jem.gluten.i.cukier
09.02.18, 10:24
W wątku o niepracujących matkach pojawiło się, że mogą z niemowlętami na różne zajęcia chodzić. Oferta jest rzeczywiście duża, co i rusz jakaś znajoma namawia mnie, żebym z córką zajrzała. A to gordonki, a to sensoplastyka (płacenie za to, żeby dzieci babrały się w piasku i wodzie), angielskie śpiewanki, cuda jakieś, masażyki... Któraś z Was brała w tym udział i uważa, że jest sens? Bo ja w tym widzę gigantyczny przemysł wyciągania kasy za to, co normalnie można z dzieckiem za darmo robić i bez jeżdżenia na drugi koniec miasta. Czy niemowlę w ogóle potrzebuje zajęć zorganizowanych?