Dodaj do ulubionych

Kobieta pracująca

13.02.18, 20:14
W kontekście wątku danaide. Ostatnio jestem bardzo zapracowana, wracam późno, zmęczona tak ze nawet słuchanie radia w aucie mnie męczy - pomaga tylko cisza. Zasadniczo nie muszę pracować, ale mam ciekawą i pełną wyzwań pracę, która lubię - to nowy projekt, idealna rzecz dla takich pionierów jak ja lubiących odkrywać nieznane lady i pracuje z fajnymi ludźmi. Co mogę zlecam innym, przy dzieciach pomaga mi babcia, choc sama jeszcze pracuje. Pani Ukrainka sprząta raz na dwa tygodnie, ale i tak mam wrażenie, że nie ogarniam wszystkiego bo nie mam czasu na nic. Bo 8h pracy plus dojazd czyli 10 h poza domem. Dawno nie pracowałam w typowych godzinach 9-17 i widzę jakie to obciążające. Praca daje mi satysfakcję i dobre pieniądze, ale mam myśli "omg kiedy pójde ze sobą na cytologie i do dentysty, z dzieckiem do specjalisty, po buty wiosenne z synem. Jak zamkną w nd sklepy to się odstrzele". Dzieci tęsknia za czaami gdy pracowałam w innym trybie i byl obiad na stole, gdy wracali ze szkoly ale coś za coś. Nie zamienilabym tego na bycie tylko żoną przy mężu, matka dzieciom czy osoba żyjąca ze świadczeń, choć czasami tęsknię za odrobiną wolnego czasu bo weekendy mijają tak szybko...
Obserwuj wątek
    • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:20
      Ale czy trzeba być zaraz żoną przy mężu, żeby mieć czas dla siebie i spokojne weekendy?
      Najwyraźniej masz bardzo obciążającą Cię pracę. I długie dojazdy.
      Ciekawa jestem, czy obecnie, w ostatnich latach, to norma, czy dotyczy tylko jakiegoś procenta pracujących - tych "dobrze zarabiających", więc jak to określiłaś, na zasadzie coś za coś. Bo zarobić mało i być codziennie schetanym jak koń po westernie - załamka.
      • leni6 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:29
        Patrząc przez pryzmat Warszawy mam wrażenie że 8h pracy + 2h dojazdu to zupełna norma.
        • claudel6 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 00:32
          oczywiście. ja mam teoretycznie 35-40 minut, ale jeżdże komunikacją miejską, wiec do tego dochodzi dojście na przystanek, czekanie, przesiadki. człowiek czasem też wstępuje po pracy do sklepu. godzina się schodzi.
          • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:21
            nie da sie znalezc czegos blizej? szukac. Rok dwa i mozna znalezc cos blizej
    • magata.d Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:20
      To kartka z twojego osobistego dziennika, bloga czy co? winkwinkwinkwink big_grin Żalisz się czy chwalisz? wink
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:39
        Zapomniałam zapytać jak jest u was? wink Ostatnio zastanowił mnie 16-letni syn, który, uwaga jest zwolennikiem modelu ze pracuje tylko jeden rodzic a drugi ma dużo czasu smile Wiem ze sie przyzwyczaił bo tata był kilka miesięcy z nimi dużo - pracował zdalnie dla swojej amerykańskiej firmy. Taki model widzi tez u mojego brata a swojego wujka, który ma sporo wolnego czasu choć pracuje i zazdrości tego kuzynom. Wbrew pozorom on choć nastolatek ma z nami dobry kontakt i lubi gdy jesteśmy w domu. Młodszy z kolei to "cygańskie dziecko" i chętnie chodzi po kolegach. A mnie się czasem już gadać nie chce i oczy bolą od kompa więc po przyjściu do domu się restuje choć pol godzinki - na sofie z herbatą i kocem : )

        magata.d napisała:

        > To kartka z twojego osobistego dziennika, bloga czy co? winkwinkwinkwink big_grin Żalisz się
        > czy chwalisz? wink
        • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:41
          Zaraz przeczytasz, że dzieciom wcale nie są potrzebne domowe obiadki, tylko wolna chata przez całe popołudnie albo, zależnie od wieku, wysiadywanie w świetlicy do ostatniego dziecka big_grin. Bo te dzieci takie niezależne są i cenią swobodę od rodziców nade wszystko...
          • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:51
            Otóż nie smile Jesteśmy zzyta rodzina, dużo rozmawiamy razem i się śmiejemy. Syn nam się zwierza, nie buntuje tzn. buntowal trochę mając 12-14 lat teraz od 15 r. zycia jest spokój. Uważa nas za dość wyluzowanych. W ostatnich latach pracowałam w trybie dyżurów - czesto 7-15 więc byłam szybko w domu.
          • naggina Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:51
            złota jak zwykle przesadzasz, jak zwykle- zrób cos z tym uncertain
            "dzieciom wcale nie są potrzebne domowe obiadki, tylko wolna chata przez całe popołudnie albo, zależnie od wieku, wysiadywanie w świetlicy do ostatniego dziecka big_grin. Bo te dzieci takie niezależne są i cenią swobodę od rodziców nade wszystko..."
            a nie wiedzisz róznicy między ostatnie dziecko i zaraz po szkole mamcia mnie bierze, zebym odpoczęla i nie zbrukała się psychicznie?
            nei wiedzisz róznicy miedzy "podsiedze sama w domu, godzine czy dwie, bo mam do tego prawo!!!! bez mamci i jej słiti obiadków, zbuduje sobei tozsamośc etc
            jest na tym forum dana, jest prezebrana kocianna i ty- takie same jesteście. przyjrzyj sie temu.
            • danaide Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 00:13
              Aleś jej dała do pieca, dobrze jej tak, berdze jednej!
              big_grin
              To w Twoim wątku, naggina, stało: "kobieta, która nienawidzi kobiet"?
              Merytorycznie odnieść się nie mogę, bo nie zrozumiałam między czym a czym mają być te różnice.
              • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:10
                To chyba mnie zamierzała dać do pieca... Ale jakoś się nie rozpalił... big_grin
            • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 02:53
              Ale kotuś, ja pracuję big_grin. I nie narzekam na logistykę, bo na swoich warunkach. A ktoś, kto pracuje pelnoetatowo, w tempie i godzinach podobnych do bergamotkowych, faktycznie odbierze małe dzieci jako ostatnie. I wreszcie - jeśli rodzic zechce stlamsic dziecko, to zrobi to niekoniecznie dlatego, że jest już w domu, kiedy dziecko wróciło że szkoły. Oschlego i niszczącego traktowania możemy doznać i od bardzo zapracowanego rodzica.
              • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 02:56
                BTW jeśli od wczesnej podstawówki musiałaś sobie budować tożsamość i oddychalas bez mamci i jej słit obiadków, to ni wiem, komu teraz współczuć. Tobie matki nie dającej oddychać? Czy może matce córki, która dzisiaj wyraża się z taką pogardą o jej staraniach?
        • butch_cassidy Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:45
          Jestem zwolenniczką "domowych obiadków" wink To dla mnie priorytet. Córka póki co bardzo zadowolona.
          • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:54
            Oni teraz ze 3 razy w tygodniu mają domowe obiadki u babci ale starszy ze 2 razy chodzi na kebaba czy pizzę niestety. Ja kupuję sobie obiad w pracy. Nie mam czasu na gotowanie w tygodniu. Na początku gotowałam ale każdy z nas je co innego i wysiadlam bo trzech dań robić się nie da.
            • butch_cassidy Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:59
              Wiesz, nie tyle miałam na myśli spożywanie pokarmów smile, co całą otoczkę, o której piszesz w poście startowym i dalej. Fakt że domowe jedzenie też się w tym mieści.
              • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:03
                Tak rozumiem Cię. Te "domowe obiadki" to taki symbol smile
          • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:09
            Nie wiesz, że jesteś słit mamcią i nie pozwalasz zbudować dziecku tożsamości? big_grin
            • butch_cassidy Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:15
              big_grin
              Już wiem big_grin
          • starczy_tego Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:19
            żeby swoje życie priorytetyzować wokół żarcia? żałosne.
            • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:21
              Toż pisze wyraźnie, że jest to pewien symbol...
              • butch_cassidy Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 12:52
                smile
            • butch_cassidy Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 12:54
              Żarcia...? Jedni żrą, inni jedzą, że tak zauważę uprzejmie.
              Za równie żałosne można by uznać cenienie pracy bardziej niż rodziny. Kwestia punktu widzenia.
              A najbardziej żałosne to jest komentowanie cudzych wyborów jako żałosnych big_grin
    • aj.riszka Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:25
      smile trzeba brac dzien wolny, chociaz mnostwo gabinetow prywatnych przyjmuje nawet do 20tej. A zakupy ciuchowo - obuwnicze to weekendy.
    • leann32 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:27
      Pracowalam tak rok.
      Babcia powiedziala, abym sie pie... w glowe. Ze za 30 lat sie obudze i bede zalowac kazdej chwili ktora minela. Szczegolnie jak spojrze na swoje 40 letnie dzieci, ktore przyjada raz w miesiacu i bede ze lzami w oczach wspominac jak mialy 8 lat i chcialy ukladac klocki.

      Zasadniczo zmienilam prace na taka ktora zajmuje mi mniej czasu i nie wykancza psychicznie. Wrqcam do domu i mam czas dla dzieciakow. Kiedy na szali postawilam ich lub zawodowa satysfakcje ( czyli w gruncie rzeczy dobra wyplate ktora przewale na pierdoly/potrzebne wydatki oraz mine zadowolonego klienta ktory sie usmiecha minute bo dostal fajny projekt) to zdalam sobie sprawe jaka ideologie dorabialam do pracy. Jak glupie jest uznawanie ze szkolenie zespolu czy kontrakt dla firmy ma jakakolwiek wieksza wartosc. Kurde nie jestem kardiochirurgiem, strazakiem czy nie wiem, nauczycielem. Nie zbawiam swiata. I stalo sie dla mnie jasne ze to malo wazne. Mnie z tym dobrze. Mam dobra prace ale priorytety czekaja w domu. Klient moei mi ze podoba mu sie projekt i jest zadowolony. Syn mowi mi ze mnie kocha nad zycie i wtula sie na pol godziny. Nie mam watpliwosci czy wieksze znaczenie maja slowa starego obcego dziada w garniaku - czy mojej krwi w miniaturze.
      • kk345 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:30
        Masz racje- w końcu nikomu na nagrobku nie piszą "pracownik roku", "doskonały sprzedawca", za to często można przeczytać "ukochana żona", "wspaniała matka". Widać, co ostatecznie jest naprawdę ważne...
        • rysiowa85 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:46
          na nagrobku nigdy nie widziałam napisów, które podajesz, chyba że mylisz go z nekrologiem. A w nekrologach bardzo często jest wypisane np. wieloletni pracownik ... wychowawca... żołnierz itp. Osoby niezameżne i bezdzietne nie są są wykluczone z tego co w życiu ważne.
          Acha i to ze ktoś komuś pisze wspaniała matka, żona to nie znaczy ze tak było. Ludzie często będą się krygować przed innymi, pisac tak bo wypada itp.
          Inna sprawa że tylko na emamie mozna przeczytać jak to dzieci są złaknione siedzenia na świetlicy/samotnie w domu kiedy rodzice pracują, a jednocześnie te dzieci mają fenomenalny kontakt z rodzicami.
          • kk345 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 00:04
            Rozróżniam nagrobek od nekrologu, ale dzięki za wykładbig_grin
          • danaide Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 00:14
            Bardzo motywujące big_grin
            • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:24
              A co, nie ma racji? wink
      • starczy_tego Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:21
        no jak przekładasz papiery z jednej sterty na druga, to nic dziwnego, ale są kobiety, które mają ważne i ciekawe zawody, coś w stylu tego kardiochirurga. tego nie da się porównywać, trzeba chylić czoła.
        • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:25
          Ile procent ludzi ma te ciekawe i ważne zawody?
          Bo spora część to jednak typowe firmowe pierdzistołki, inna duża część wykonuje niewdzięczne i nudne prace w usługach lub handlu, często też wyczerpujące fizycznie.
          • starczy_tego Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 18:24
            no niewiele, ale nie podoba mi się to deprecjonowanie zawodowej pracy kobiet en masse wink
            • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 08:09
              Ja akurat myślę nie tylko o pracy kobiet. Naprawdę większość ludzi nie wykonuje aż tak porywajacyxhch rzeczy wink.
              • joa66 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 08:16
                Nie muszą być porywające, wystarczy, że są potrzebne i ważne. Tak, praca np. sprzedawczyni też jest potrzebna i dlatego ważna.
                • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 09:55
                  I sądzisz, że ktokolwiek staje za lada z potrzeby robienia czegoś ważnego i gdyby mial zabezpieczenie materialne to też by tam pracował?
                  • joa66 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 18:22
                    To, że staje tam dla pieniędzy nie zmienia faktu, że to wazna praca (bo potrzebna)
                • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 10:21
                  Nie neguję potrzebności wielu zawodów. Tylko myślę, że nawet i ta sprzedawczyni, mając możliwość, wolałaby robić coś przyjemniejszego.
    • maadzik3 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:27
      też ostatnio pracuję b ciężko i mam podobne przemyślenia bo do jesieni było mniej i w trybie zdecydowanie bardziej nienormowanym w sensie mogłam kalendarz trochę pod siebie poustawiać. Teraz pracuję ok. 50-60 godzin na tydzień. I jestem zmęczona. Czasem bardzo. I brakuje czasu z synem. Ale fajne (nawet bardzo) momenty w pracy też są smile
    • kkalipso Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:28
      Duże dzieci masz pracujesz. Co tym dziwnego?
    • misoune Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:30
      Mnie nie ma wdomu 9 godzin.
      Obecnie mam bardzo satysfakcjonującą i finansowo i tematycZnie robotę.
      Wracam niezmęczona, wesoła, mam czas na wszystko i ogarniam.
      Ale jeszcze 2 lata temu miałam prace po 12 godzin poza domem, mega stres, noeogarnięcie życiowe i rozpacz w oczach. Dodatkowo pracę, w której gnoiło się ludzi, jak śmieci, co było potwornym obciążeniem.
      Teraz jestem w niebie...
      • maadzik3 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:35
        chwilo trwaj smile i tego Ci z całego serca życzę
        • misoune Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:36
          Dziękuję. Tego samego Ci życzę. smile
    • no_easy_way_out Jak Ci zalezy - znajdziesz sposob 13.02.18, 20:34
      Jak Ci zalezy na polaczeniu wykonywania tej pracy, i byciu wypoczeta i posiadaniu czasu na dzieci i siebie - znajdziesz sposob.

      ( tongue_out tongue_out )
    • solejrolia Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:45
      Ale jak brzmi pytanie?
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 20:57
        solejrolia napisała:

        > Ale jak brzmi pytanie?
        >

        "Jak jest u was?" big_grin
        • solejrolia Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:20
          big_grin
          Ok.

          Aktualnie mam luz tongue_out
          bo jestem na "zastępstwie", pracuję na niepełny etat i mam bliziutko, wracam niezbyt zmęczona, kasa-jest jaka jest, ale pracuję bo chcę, (i mogę, bo mam czas) a nie, że muszę. No i to tylko na chwilę.
          A za niedługo ruszam z tym, czym normalnie zajmuję się. I zawsze z poczatkiem sezonu jest totalna jazda, wskoczyć tak z marszu w totalny kociokwik (brak czasu, stres, duzo jeżdżenia, załatwiania, spotkań itd) to tzreba być i dobrze zorganizowanym, i być odpornym. No i trzeba umieć pewne rzeczy odpuszczać. Dużo spraw nadganiamy w wekendy, np niedziela to zwyczajowo dla nas dzien zakupów. Zakupów na cały tydzień. W wekendy też gotuję: jestem zwolenniczką domowych obiadów, domowych ciast, chleba, ale jak mam dużo pracy, to ułatwiamy sobie życie gotowcami. Najpierw więcej gotuję, na 2-3 dni, część zamrażam, i mamy te gotowce na podorędziu. Albo w ostateczności robię jajecznicę/omlet/kiełbasę z wody/pierogi z biedronki i jakoś dajemy radętongue_out Pani sprzątającej brak. Wsparcia mamy, teściowej- brak. Za to jest wsparcie chłopa, który potrafi współdziałać ze mną, i jeśli ja mam więcej pracy, to on zarządza domem, obejściem, a jak widzę, że jego nie ma więcej w domu, to z automatu ja przejmuję jego domeny.
          Na nasze szczęście córa samoobsługowa. A na nieszczęście wcale nie garnie się by z nami współdziałać. Z jej pomocą pewnie byłoby trochę łatwiej
          Jak mam nawał pracy to na tym najbardziej cierpią moje psy, bo są stęsknione i niewybiegane. No ale one potrafią się upomnieć o swoje wink a dla mnie to wielka przyjemność i odskocznia, że sobie pójdę przed spaniem na długi spacer, czy w wekend pobiegam na psim treningu.
    • asmarabis Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:28
      Berga to gdzie ty pracujesz?
      W fajnej firmie na takim stanowisku masz ruchome godziny i teleprace, wiec odpadaja dylematy niemoznosci pojscia do lekarza itp poza tym z ruchomylmi godzinami mozesz se zaczynac prace o 6.30 i w domu jestes przed dziecmi smile

      W fabryce przy tasmie sie pracuje w takim trybie jak opisujesz smile
      Co to za jakas firma gdzie musisz tyrac jak niewolnik? Zlozyla bym wypowiedzenie w te pedy, to nie na nerwy 40 latki tak byc przestawianym z kata w kat

      Widze ze masz znowu dylemat zyciowy, i to jest fajne, ciagle cos zmieniasz i potem urozmaicasz forum, czekamy na obiecany blog smile
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:40
        Asma hle hle chyba powinnam zostac blogerka gdyz słyszałam, że to duży i łatwy pieniądz jest smile Ale wracając do tematu - taka branża, praca zespolowa i nie do końca się da zdalnie choc w nagłych przypadkach tak. Pracowałam tak jeden dzień od grudnia wink Praca absorbujaca choć ciekawa, ale nie zaspokoje twojej ciekawości. Do tego kontakt z ludźmi a to czesto męczy i w domu mi się już rozmawiać nie chce, choć gadatliwam z natury. Mąż od czwartku do nd pomaga, owszem choć generuje też chaos niestety bo jest balaganiarzem z natury wink Plus że tfu tfu nasz związek kwitnie. W tym zapracowaniu wspieramy się, dopieszczamy i doceniamy.
        • kk345 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:48
          >chyba powinnam zostac blogerka gdyz słyszałam, że to duży i łatwy pieniądz jest
          Trzeba mieć dobrą składnię i interpunkcję, że o treści nie wspomnę.
          • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:55
            Jak nie wyczuwasz, ze składnia jest przemyślana i to zabieg stylistyczny to nie powinnaś pisać w necie czy na ematce, gdyż albowiem ona dla ludzi inteligentnych jest. Aluzju poniala? 😜
            • kk345 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 00:08
              Tia...moje słabości moją siłą, czy jakoś tak? To się może i sprzedaje wśród nastolatek, a na bycie ich idolką już chyba za poźno...
              Znamienne, ze już braków interpunkcji i treści nie bronisz tak, jak kulawej składnibig_grin
          • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 22:34
            Nie trzeba smile
            • kk345 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 00:05
              Jeśli ma to być duży i łatwy pieniądz, to jest to wskazanebig_grin
              • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:31
                Cycków potrzeba na instagramie a nie przecinków smile Poza tym profesjonalni blogerzy zatrudniają korektorów.
                • kk345 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:06
                  Ty myślisz chyba o innym "łatwym pieniądzu" niż jabig_grin No ale to i tak w bergi wieku już "nie bałdzo"smile
          • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:24
            >Trzeba mieć dobrą składnię i interpunkcję, że o treści nie wspomnę.

            no wlasnie... czy to inna berga pisala, czy ta berga co mi bledy stylistyczne wypomina i gramatycznymi je nazywa ha ha
        • asmarabis Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 08:12
          Berga i znowu wychodzi to ze przez dzieci urodzone tuż po 18tce nie miałaś jak zrobić " kariery" .....normalnie w tym wieku w którym jesteś juz sie tylko spija owoce pracy włożonej w rozwój zawodowy w latach tuż po studiach i juz nie trzeba forsować
          Ale kiedy ty miałaś sie rozwijać zawodowo jak siedziałas w jako młódka w pieluchach i na zwolnieniach ma chore dziecko ....
          • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:34
            No popatrz, a ja córkę urodziłam dopiero co a owoców rozwoju zawodowego też nie mam.
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:46
        40-latka przestawiana z kąta w kąt - asma ty zawsze potrafisz mnie rozbawic big_grin
    • pole_koniczyny Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:45
      "Omg kiedy pójde ze sobą na cytologie i do dentysty, z dzieckiem do specjalisty, po buty wiosenne z synem. Jak zamkną w nd sklepy to się odstrzele"

      Heh, no właśnie....
      10-12h poza domem to jest norma, która fajnie się sprawdza jak człowiek jest młody i nie ma rodziny i ma dużo siły.
      Dlatego ja tak obecnie pracuję i mąż też. Ale to nie jest sposób na życie.
      Jak się ma rodzinę, dzieci - nawet nie takie małe - jest znacznie trudniej. I nie jest prawdą, że nastolatek nie potrzebuje rodziców. Nie potrzebuje może mamy na pełen etat, chce mieć przestrzeń dla siebie, to prawda - ale jak najbardziej potrzebuje rodzica nie padniętego na pysk, który ma czas i siłę zainteresować się jego życiem i problemami.
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:57
        Święte słowa koniczynko smile
      • kalina_lin Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 19:33
        10 godzin poza domem to jest minimum wśród większości moich znajomych. Ot 8h pracy plus dojazd. Przy dużych dzieciach, to żaden problem, one przecież też są poza domem porównywalny okres czasu - np 6 lekcji + dojazd+ wizyta u koleżanki, w bibliotece czy sklepie. Czas na życie rodzinne jest wieczorami i w weekendy.
    • jola-kotka Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 21:46
      Chcialas sie wygadac ? smile
    • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 22:32
      Jakbym miała do wyboru tylko życie ze świadczeń kontra praca 9-17, czy co gorsza 9-18 z obowiązkową niepłatną przerwą, jak mają niektórzy moi znajomi i do tego 2 godziny na dojazdy to serio nie wiem, co bym wybrała. Bo pracować tak, że nie ma się kiedy żyć to kompletnie bez sensu.
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 22:38
        Wiesz gluten pocieszam się, że mam zaplecze i dzieci zaopiekowane dobrze no i nie sa małe. Gdy takie były pracę do nich dostosowywalam, choć zawsze pracowałam na pełny etat. Ale myślę sobie, ze od marca spróbuję 8-16 pracować. Powinno się udać to przesunąć trochę. Tylko ze zawoze dzieci na 8 do szkoły zwykle 😜
        • black.emma Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:16
          8-16 to już troszkę lepiej. Myślę, że te bezsensowne godziny rozwalają ci dzień. Ja pracuję od 7. żeby mieć czas pożyć.
          • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:39
            Przebijam - najwięcej czasu na życie miałam pracując od 6. Rekordem była praca od 5, ale to już mocno wykanczało.
            • black.emma Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:42
              Rozważałam to wink Ale to już hardcore dla mnie.
        • asmarabis Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 08:08
          No ludzie a gdzie jest maz ????
          To co dziewczyny piszą żebyś pracowała wcześniej wyjdzie tylko jesli maz bedzie zawoził dzieci i a ty je odbierała
          Co to za mentalność Berga ze wszystko na twojej głowie ????
          • black.emma Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:02
            To akurat jest logiczne.
          • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:38
            Przecież ona ma dzieci w takim wieku, że nie musi ich nikt odbierać! Jej syn we wrześniu idzie do liceum, myślisz że takiego ze świetlicą i będzie na mamusię lub tatusia po lekcjach czekał?
            • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:27
              tez sie zastanawialam, dlaczego babcia pomaga przy "prawie licealiscie". To chyba jakas inna bergamotka lol
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 22:42
        Ale jakich świadczeń? Hehe mam 500+ to fakt, ale to za mało na waciki no i kasa dla dzieci smile Mogłabym żyć z pracy męża czy oszczędności ale jestem zdrowa mam dwie ręce ciekawy zawód i ambicje - nie przekonuje mnie to więc dalej zasuwam. Może niedługo będzie lżej jak się wszystko wdroży smile
        • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:36
          No nie wiem jakich, deputat na węgiel, dopłata do czynszu, zasiłek - coś tam się znajdzie smile W moim zawodzie najbardziej kocham to, że można go wykonywać nie pracując w trybie 9-17 5 dni w tygodniu. Choć pewnie gdybym była rentierką to ograniczyłabym się do wykonywania najbardziej pasjonujących elementów mojej pracy, olewając żmudną orkę.
        • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:26
          >Hehe mam 500+ to fakt,

          to chyba jednak inna berga pisze. Bo bergmotki jaka stad znam, maz podobno zarabia bardzo duzo. A jako ze pracuja oboje to tym bardziej przy jego zarobkach nie zalapaliby sie na 500+
          • chloe30 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:37
            przecież na 500+ nie ma progu dochodowego
            • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:39
              www.nto.pl/wiadomosci/opolskie/a/500-ludzie-prosza-w-pracy-o-obnizenie-pensji-zeby-dostac-500-zlotych-na-dziecko,9471192/

              to jak to dokladnie jest z tym 500+? ( sorry nie mieszkam w Polsce i nie orientuje sie)
              • slonko1335 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:43
                dochód jest brany pod uwagę przy pierwszym dziecku, na drugie i kolejne dostaje się na wniosek...
          • miss_fahrenheit Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:40
            princesswhitewolf napisała:

            > A jako ze pracuja oboje to tym bardziej przy jego zarobkach nie zalapaliby sie na 500+

            Bergamotka77 ma dwójkę dzieci. Przy drugim dziecku nie bierze się pod uwagę wysokości dochodu.
    • i.co.teraz99 Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 23:44
      Mam tak samo, bo mój mąż to nieudacznik.
      Jestem na etapie przygotowań do rozwodu. Zero litości. Ani naprawiania związku.
      Po wszystkim będzie tylko lepiej. Dla mnie.
      • tanebo2.0 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:14
        I dlatego alimenty powinny zostać zniesione...
        • morgen_stern Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:41
          Możesz rozwinąć tę światłą myśl? Bo chyba nie zrozumiałeś, co miała na myśli.
    • mika_p Re: Kobieta pracująca 13.02.18, 23:44
      Gorsza od pracy 9-17 jest tylko praca 10-18
      Ani rano nic nie zrobisz, ani po pracy, bo to już wieczór.
      I jak nienawidzę wstawania przed 5, tak uwielbiam wychodzenie z pracy o 14.
      7-15 też fajna.
      8-16 już gorzej.
      A ja nigdy nie dojeżdżałam godzinę do pracy.
      Przed szóstą ulice są puściutkie, stoi się tylko na czerwonym świetle ewentualnie przed przejściem dla pieszych, które właśnie przekracza jakiś desperat, tez pracujący od 6

      Na pewno musisz pracować od 9 do 17?
      • berdebul Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 00:42
        18 to wieczór? Jestes skowronkiem? smile Bardzo cierpiałam chodząc do pracy na 9, okolice 11 są w miarę optymalne. Jestem sową, łatwiej się ze mną spotkac o 22, niż o 8 rano.
        • muchy_w_nosie Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 02:14
          O .... jak miło, z dzieckiem też o 22h prowadzisz rozmowy np. przy odrabianiu lekcji?
          • miss_fahrenheit Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 02:18
            Można przed 22 prowadzić rozmowy z dzieckiem, a o 22 mieć swój czas wolny.
        • mika_p Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 21:46
          W świecie, w którym urzędy, usługi (w tym publiczna opieka zdrowotna), sklepy działają do 15-16-17-18, godzina 18 to wieczór.

          Rozpoczynanie pracy o 11 może być w miarę optymalne, jak się nie ma dzieci, bo powrót przed 20 oznacza, że można je już tylko zagonić do mycia i spania. Zakupy z dziećmi - tylko w weekendy. Jakiś lekarz (dentysta, bilans) - trzeba wziąć wolne w pracy. Tyle dobrego, że ze sobą można iść gdzieś coś zalatwić, no ale to tez trzeba wstać o świcie.
    • muchy_w_nosie Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 02:12
      Tak pracuje połowa ludzi na etacie.
      Ja też 8h od 15 lat, a do pracy teraz to mam 7 min, ale bywały czasy że miałam 40 min.
      Mi zakupy domowe ogarnia w większości mąż bo ma swoją firmę i nie problem dla niego wyskoczyć o 11h do sklepu najwyżej dłużej
      popracuje, rano syna też mąż odwozi bo ja wychodzę trochę wcześniej a odbieram syna ja z wywieszonym jęzorem, żeby nie siedział po 9h w szkole.
      Ogarniam dom w weekendy i kupiłam sobie thermomix, zeby szybciej gotowanie szło.
    • kouda Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 03:25
      Przy dzieciach pomaga mi babcia, choć sama jeszcze pracuje surprised to o nastoletnich koniach? W takim trybie, to chyba należałoby synów wdrożyć do pomocy, a tu prosz - matka pracuje tak, ze na pysk pada, chłopcom gotuje pracująca babcia, a sprząta Ukrainka - synowe ci nie podziękują raczej
      • milva24 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:17
        Spoko, synowe pójdą do pracy a dzieci podrzucą bergamotce wink
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:06
        kouda napisała:

        > Przy dzieciach pomaga mi babcia, choć sama jeszcze pracuje surprised to o nastoletnich
        > koniach? W takim trybie, to chyba należałoby synów wdrożyć do pomocy, a tu pro
        > sz - matka pracuje tak, ze na pysk pada, chłopcom gotuje pracująca babcia, a sp
        > rząta Ukrainka - synowe ci nie podziękują raczej

        Wiesz jeden ma 7 lat więc trochę daleko mu do nastolectwa a dom 200 m kw. spróbuj ogarnąć samej smile Mój koń sprząta swój pokój i ma inne obowiązki w domu ale wraca o 15-16 i ma zajęcia dodatkowe . Wolny jest ok.18 a lekcje i o przygotowanie do egzaminu? Zagon swoje dzieci do sprzątania takiej powierzchni smile
        • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:27
          No właśnie, zapomina się o tym, że teraz dzieciaki od IV-V klasy nierzadko są jak w pracy, np. mają po 7 lekcji dziennie, chodzą na jakiś angielski, trening, szkoła wymaga bógwico, no i robi się zwyczajnie późno po odrobieniu lekcji. Ale taki małolat powinien oczywiście ugotować obiad na całą rodzinę, przynieść wszystko ze sklepów w siatach (to nic, że masz auto i raz raz obrócisz do dyskontu albo CH i wrócisz z zaopatrzeniem na tydzień), no i calutką chałupę wysprzątać... Jeżeli rodziców codziennie nie ma do późna, to zrzucanie codziennego gotowania na dzieciaki to jednak lekkie przegięcie. BTW, przypomina mi się tu taka forumka, która zaległa w kolejnej ciąży, a 10-latkowi kazała całą chałupę obrabiać codziennie łącznie z wycieraniem szyb i kanapy bez przerwy wink.
        • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:28
          bergamotka kup sobie Roombe. Ja mam 2. Zycie ulatwia.
        • kouda Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 17:44
          bergamotka77 napisała:

          > kouda napisała:
          >
          > > Przy dzieciach pomaga mi babcia, choć sama jeszcze pracuje surprised to o nastol
          > etnich
          > > koniach? W takim trybie, to chyba należałoby synów wdrożyć do pomocy, a
          > tu pro
          > > sz - matka pracuje tak, ze na pysk pada, chłopcom gotuje pracująca babcia
          > , a sp
          > > rząta Ukrainka - synowe ci nie podziękują raczej
          >
          > Wiesz jeden ma 7 lat więc trochę daleko mu do nastolectwa a dom 200 m kw. sprób
          > uj ogarnąć samej smile Mój koń sprząta swój pokój i ma inne obowiązki w domu ale w
          > raca o 15-16 i ma zajęcia dodatkowe . Wolny jest ok.18 a lekcje i o przygotowan
          > ie do egzaminu? Zagon swoje dzieci do sprzątania takiej powierzchni smile


          no rozne sa konie, moje dzieci sie da
          o swoim nastolatu mysle jak o dodatkowej doroslej osobie do pomocy w codziennej logistyce, a nie niuniusi do obslugi
          babcie fatyguje co najwyzej do chorego trzylatka
          nie mozecie obiadow w szkole wykupic?
          • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 18:06
            W jakim Ty świecie żyjesz? W gimnazjum mojego konia opcji obiadow nie ma i nie jest to rzadkość w Warszawie.
          • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 18:08
            Rozumirm ze do chorego 7-latka juz nie można? Kouda przekraczasz granice absurdu i osmieszasz się takimi wpisami.
          • miss_fahrenheit Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 18:21
            kouda napisała:

            > o swoim nastolatu mysle jak o dodatkowej doroslej osobie do pomocy w codziennej
            > logistyce, a nie niuniusi do obslugi

            Bez przesady, siedmiolatek to nie dorosły mimo wszystko.
            • kouda Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 02:25
              miss_fahrenheit napisała:

              > kouda napisała:
              >
              > > o swoim nastolatu mysle jak o dodatkowej doroslej osobie do pomocy w codz
              > iennej
              > > logistyce, a nie niuniusi do obslugi
              >
              > Bez przesady, siedmiolatek to nie dorosły mimo wszystko.
              ————
              Napisałam nastolatek w cytowanym tekście, czy siedmiolatek? Nastolatek to osoba, na która mozna delegować kilka obowiązków jak się nie wyrabia
              • miss_fahrenheit Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 05:39
                kouda napisała:

                > Napisałam nastolatek w cytowanym tekście, czy siedmiolatek? Nastolatek to osob
                > a, na która mozna delegować kilka obowiązków jak się nie wyrabia

                Owszem, ale w kontekście zdziwienia obecnością babci. Jeśli mamy (o ile dobrze kojarzę sytuację Bergamotki77) siedmiolatka i nastolatka, to babcia, jeśli jest chętna, pomaga między innymi w tym, żeby nastolatek mógł być nastolatkiem, a nie rodzicem dla siedmiolatka. Owszem, nastolatek powinien mieć obowiązki nawet nie dla odciążenia matki, ale dla samego siebie, żeby nie wyrosnąć na dorosłego przyzwyczajonego do ciągłej obsługi - ale o tym, czy i w czym pomaga nastolatek w tej rodzinie - nie wiemy przecież.
                • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 07:46
                  Masz rację miss. Nastolatek ma swoje obowiązki, ale nie jest zastępczym rodzicem dla brata bo rodzice pracują. Tym bardziej że niedługo ma ważne egzaminy i jest dostatecznie zajęty. Może kouda zrzuca na swojego nastolatka rodzicielskie obowiązki typu gotowanie dla młodszego rodzeństwa. Ja nie.
                • kouda Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 10:24
                  Nie, w kontekście tego, ze mając dorosłe dziecko i drugie całkiem spore, oraz zwykła etatowa prace nie ogarnia się ani dzieci, ani kuchni ani domu, ani pracy w gruncie rzeczy, poniewaz ci najbardziej upieprzeni sa zazwyczaj mało efektywni, bo złe zorganizowani zwyczajnie. W wieku ponad 4 dych człowiek już powinien te umiejetność posiąść jak sadze. Jeśli mogę coś radzić, a chyba po to bergamotka założyła wątek to samodoskonalenie w obszarach time management & personal effectiveness wink
                  • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 11:12
                    A jest jakiś obowiązek, żeby np. samodzielnie ogarniać sprzątanie czy gotowanie? W imię czego? Udowodnienia, że jest się super zorganizowanym?
                    Co ciekawe jakoś wobec mężczyzn nikt nie formułuje takich oczekiwań, żeby po zwykłej etatowej pracy zajmowali się zorganizowaniem sobie życia tak, żeby ogarnąć dzieci, kuchnię i dom samodzielnie.
                    • kouda Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 11:17
                      naprawde nie? w ramach samoobslugi chlop nie musi potrafic ogarnac sobie posilku, kolo tzw wlasnej dupy i zajac sie wlasnymi dziecmi?
                      wszystkich obsluguje pracujaca babcia i ukrainka?
                      • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 11:38
                        Mój chłop jako samotny ojciec budził tak ogromny podziw z racji faktu, że codziennie samodzielnie karmi dzieci, jakby to był wyczyn na miarę lotu w kosmos wink
                        Poza tym między potrafieniem a robieniem jest różnica. Owszem, to jest dziwne, jak ktoś nie potrafi nic sobie do jedzenia zrobić ani sprzątnąć czy nastawić prania, ale nie uważam, że w imię nie wiadomo jakich zasad ma to robić. Znam ludzi, którzy niemal wszystkie posiłki jadają na mieście i praktycznie nie gotują, kuchnia w domu jest nieużywana. Co jest złego w zleceniu komuś sprzątania czy np. prasowania?
                  • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 14:24
                    7-latek to spore dziecko?
                    • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 17:19
                      Zależy od kontekstu, ale maluszek to na pewno nie jest.
                      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 18:41
                        6-łatki były malucha w słynnej kampanii a 7-łatki są już duze i samodzielne? Ciekawe.
                        • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 18:56
                          Nie ja tę kampanię stworzyłam. Dla mnie 7-latek to jednak spore dziecko, nie mówię, że samodzielne i niech się wyprowadza wink Ale to nie jest przedszkolaczek. Syn jednej mojej przyjaciółki ma prawie osiem lat, drugiej kończy właśnie siedem, mojego pasierba poznałam, jak był siedmiolatkiem, więc jakiś kontakt z dzieciakami w tym wieku mam. Różnica w porównaniu z np. pięciolatkami jest kolosalna.
                          • zlababa35 Re: Kobieta pracująca 16.02.18, 10:24
                            Ale znaczy co? Ma gotować, obrabiać chałupę?
                            • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 16.02.18, 10:38
                              To znaczy na przykład, że może trochę zostać sam w domu i jak zgłodnieje to weźmie sobie kanapkę/serek/płatki. Nie potrzebuje całodobowej asysty we wszystkim.
    • evee1 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:04
      Nie wiem, dla mnie to raczej normalka jak ktos pracuje jako tzw "professional". Pracuje tak od prawie 30 lat. W pracy ponad 9 godzin (bo jedna na lunch, ktorego czesto nie wykorzystuje, tylko wlasnie pracuje), plus dojazd, ktory jak jest ponizej godziny to jest dobrze. Ale ja pracuje poza Polska i takie sa po prostu realia.
    • tanebo2.0 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:12
      99% mężczyzn przeżywa to samo. I nie ma wyboru bo w domu księżniczka i potomstwo czeka...
      • rysiowa85 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:22
        o 99 procent mężczyzn ma niepracującą żonę ?
        ach ten alternatywny świat w którym żyjesz
      • gulweig31 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:33
        99% mężczyzn po pracy zajmuje się domem i rodziną w taki sposób i w takim stopniu jak kobiety pracujące?
        • tanebo2.0 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:37
          Nie. Po powrocie do domu żona ściąga im buty, myje stopy, nakłada kapcie i przynosi gazetę.
    • milva24 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:22
      Według mnie 10 h poza domem to normalka. Sama może jestem ciut krócej ale niewiele. Mam mniejsze dzieci, brak babci do pomocy i pani do sprzątania. Mąż pracuje w podobnych godzinach i dajemy radę. On zaprowadza do przedszkola po 8 ja odbieram przed 17. Dzieci nie znają innego trybu bo pracowałam tak zawsze, więc nie tęsknią. Same pytają "a kiedy ja pójdę do pracy?" i dla nich to oczywiste, że kobieta pracuje finansowo. Acha, satysfakcji ani kokosów z pracy nie mam. Dla mnie to po prostu finansowa konieczność.
      • milva24 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:22
        *zawodowo pracuje
      • pelissa81 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 18:12
        mamy identycznie
    • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:36
      W skrócie - rola matki jest najważniejszą rolą w moim życiu, ba, jest chyba największą częscią mojej tożsamosci i wiem, że matka pozostanę od końca życia. Ale nie jest rolą jedyną, chcę też robić inne rzeczy, np pracować. IMHO - życie to "walka" o zachowanie równowagi w tym wszystkim.
    • iberka Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 07:42
      Jakby o mnie....tylko ja zarabiam tyle, że chyba mniej nke można. Czasami z bezsilności ryczę w poduszkę, ale nie tędy droga, bo wiem, że się wykończę. Wszystko ogarniam sama, nie mam męża, babć, niani itp. Padam na twarz o 22, bo do tej godziny muszę sprawdzać @ + telefon. O 6 rano jestem nieżywa, dzieci widzę 2h dziennie, czasami mniej sad
    • lauren6 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 08:22
      Mnie osobiście wkurza presja niektorych osob, że matka powinna siedzieć w domu z dziećmi, a nie pracować. Faceci jakoś nie słyszą pytań: ojej, masz dwuletnie dziecko? To co ty robisz w pracy?

      Owszem, mam małe dziecko i razem z dojazdem nie ma mnie w domu 9h. Owszem, tęsknie. Owszem, codzienna logistyka z praca i 2 dzieci jest trudna. Owszem, wieczorami padam na pysk. Ale w życiu nie zamienilabym sie miejscami z niepracującą matką. Uwielbiam to zaangażowanie w pracę, projekty, własne pieniądze. Mam dosyć tylko w momentach gdy mąż wyjeżdża w delegację i sama muszę ogarniać dwojkę dzieci. W dwie osoby jest jednak dużo łatwiej.
      • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:45
        Hm... Moja córka ma 8 miesięcy i nie liczę, ile razy słyszałam już pytanie "to co, wybrałaś już żłobek"? Niektóre znajome to chyba ze mną kontakt zerwą, takie było fukanie po odpowiedzi " nie, bo nie potrzebujemy żłobka".
        • pelissa81 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 18:15
          8 miesieczne to nie 4 letnie. Do przedszkola już chyba pójdzie normalnie a ty w tym czasie albo w pracy albo w domu w oczekiwaniu na 15 żeby odebrać dziecko
          • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 19:01
            Nie mam pojęcia co będzie wtedy, ale chodzi mi o to, że problemem nie jest presja na to, żeby kobiety zostawały w domu tylko generalnie wtrącanie nosa w cudze decyzje rodzinne. Doprawdy moim znajomym nic do tego, czy i jak pracujemy i jak zajmujemy się córką, dopóki nie ma podstaw do interwencji z powodu zaniedbania.
            • pelissa81 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 21:22
              przyzwyczajaj się smile Ale powiem ci, że po roku - dwóch człowiekowi włącza się wdupiemanie. Serio, jak moja miała 8 miesięcy nikt nie pytał kiedy żłobek. Jak wróciłam wtedy do pracy (niestety musiałam) to współczuli, że dziecko siedzi z nianią i mama ją zostawia. Więc jak widzisz, zawsze będą tacy co im nie dogodzisz, ale na początku się tym człowiek przejmuje i zanim mu przejdzie niepotrzebnie denerwuje.
              • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 22:00
                Ja się nie przejmuję, obserwuję te fukania z pewnym rozbawieniem. Na pewno nie będę na tej podstawie podejmować żadnych decyzji.
          • vinca Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 20:42
            No to zależy. Ja pracuję w domu - niby super, a w rzeczywistości... Dziecko poszło do złobka jak mialo rok - jak mialo 2 lata ze złobka zabrałam bo chorowała na potęgę, ja za złobek płaciłam a dziecko i tak miałam przez 80% czasu w domu. I to chore, miauczące, takie z ktorym nigdzie nie moglam pojsc no bo wiecznie zapalenia oskrzeli. No i tak siedzimy w domu kolejny rok, ja pracuję o jakichś chorych porach - typu o 5:00 lub po 19:00 jak Mała pojdzie spac. Efekt jest taki, ze pracę od 3 lat zawalam, dziecko tez mogloby zapewne na mnie ponarzekac bo nie spedzamz nią czasu w sposob taki jakbym sobie to mogla wymarzyc. Na wiosne robie kolejne podejscie do przedszkola i mam nadzieje, ze jej odpornosc pozwoli jej na normalne chorowanie bo jak nie, to nawet nie chce mi sie myslec...
      • starczy_tego Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:29
        mogę się tylko pod tym podpisac, lauren.
      • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:30
        >Mnie osobiście wkurza presja niektorych osob, że matka powinna siedzieć w domu z dziećmi, a nie pracować. Faceci jakoś nie słyszą pytań: ojej, masz dwuletnie dziecko? To co ty robisz w pracy?

        W samo sedno. jak ja cie lubie za takie teksty. Nawet jak na mnie furczysz i tak cie lubie/
      • jolie Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 19:57
        Mam podobnie jak Lauren. Tylko dzieci troje, najmłodszy ma 17 miesięcy i owszem, słyszałam w pracy "jak mogłaś go zostawić". No mogłam, nie bez żalu, ale ja się nie nadaję na matkę domową.
        • miss_fahrenheit Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 20:09
          jolie napisała:

          > Mam podobnie jak Lauren. Tylko dzieci troje, najmłodszy ma 17 miesięcy i owszem
          > , słyszałam w pracy "jak mogłaś go zostawić". No mogłam, nie bez żalu, ale ja s
          > ię nie nadaję na matkę domową.

          Gdybyś "nie zostawiła", usłyszałabyś pewnie, że jesteś wstrętnym leniwcem. Najlepiej robić to, co dla nas najlepsze, nie oglądając się na innych, bo i tak znajdzie się ktoś, kto skrytykuje.
          • jolie Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 20:28
            Najlepsze jest to, że ta sama osoba, gdy dzwoniła do mnie w czasie urlopu macierzyńskiego, mówiła, że cieszy się, że niedługo wracam, bo ma więcej roboty, gdy mnie nie ma, a poza tym mam zmniejszoną pensję, a gdy wróciłam - ubolewała nad losem mojego dziecka. Nie dogodzisz.
    • kropkacom Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:03
      Za ojcem dzieci nie tęsknią? Mąż może też obiadek ugotować, pójść do lekarza z dzieckiem czy kupić mu buty. To jest jednak najzabawniejsze, że pracujące zawodowo kobiety często zachowują się tak jakby były bez wyjątku samotnymi matkami. Ja wiem, chcesz tylko pomarudzić, bo widzę nawet na internet nie masz teraz czasu, ale jednak. Takie życie. Zawsze jest coś za coś.
      • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:08
        Mąż pomaga w dwa dni robocze w pozostałe jest niedostępny.
        • kropkacom Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:14
          No to zanim się zdecydujesz zmienić tryb pracy swój to zagadnij męża czy nie powinien zmienić swojego trybu pracy. Tak zawsze radziły ematki. Bo owszem, jeśli przez trzy dni pracy wszystko jest na twojej głowie to czas nie przyniesie ci ulgi. Wręcz na odwrót.
        • asmarabis Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:20
          Co to znaczy niedostępny?
          Ma druga zonę i dzieci wtedy?

          No sorry zgarnięcie dzieci do auta i wyrzucenie przed szkoła to nie wyczyn na miarę igrzysk olimpijskich ale psi obowiązek ojca
          Berga ty masz za miękki charakter i dla tego męża i dla twoich pseudo przyjaciółek , wszyscy na tobie zerują
          • afro.ninja Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 11:20
            Zarabia trzy razy więcej i musi byc dyspozycyjny , albo po prostu chce, bo ma pomoc w postaci teściowej? Akurat wykorzystywanie dziadków do opieki nad dziećmi jest bardzo często spotykane i rodzice biadola jak to oni zapracowani. A np. babcia mowi pas i wtedy to dopiero zaczynają się kłopoty. Także rodziny pracujace, plus darmowa full opieka nie robia na mnkd wrażenia, ot mają szczęście i tyle.
            • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:31
              >Zarabia trzy razy więcej i musi byc dyspozycyjny , albo po prostu chce, bo ma pomoc w postaci teściowej

              no chyba nie bo podobno dostaja 500+...
              • jusiakr Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:41
                Majac wiecej niz jedno dziecko dostaje sie 500+niezaleznie od dochodow
                • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:43
                  ok. nie wiedzialam. Dzieki jusia
              • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:47
                princess - nawet milioner dostaje 500+ na drugie dziecko big_grin
                • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:57
                  rozumiem, dzieki joa za informacje- nie wiedzialam. Tylko, ze zona milionera albo chociaz bardzo dobrze zarabiajacego czlowieka nie opisuje,ze przedziera sie 2 godz dziennie przez Warszawe do pracy, na stanowisku na tyle waznym, ze w pierwszym dniu pracy dostajesz uzywany przez kogos komputer....
                  • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 15:11
                    Wiesz, pracowałam w paru korporacjach. Ich szefowie szefów przebijali się przez korki i owszem zdarzalo się, że trafiał się "uzywany" computer - z różnych powodów - np był to laptop/tablet dyżurny do użytku przez kilku dyrektorów, albo przez pierwsze dni na "starym" komputerze ustawiano tylko nową skrzynke mailową dopóki nowy computer z jakichs powodów nie dotarł itd. Naprawdę wierzycie, ze ktos na wysokim stanowiksu się teleportuje? (i co do tego ma praca męża, milonerka może być żona ;0 )
                    • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 15:27
                      wiesz, pracowalam w wielu korporacjach przez ostatnie 20 lat w UK takich jak Philips, Canon i paru innych. To takie miejsca w ktorych nie zamawia sie pojedynczych komputerow dla jednego pracownika przeciez ale juz sa bo nie mozna uzywac kompa dluzej niz 2 lata i stale komputery ulegaja wymianie, zas system wdrazania nowych pracownikow jest na tyle sprawny, ze nowy komputer juz czeka zanim przychodzisz do pracy jak i twoje user name, login, biurko, docking station i monitor.

                      Ale owszem sa sytuacje gdy przenosisz sie na inny komputer i sa dyzurne laptopy gdy cos sie z aktualnym dzieje i IT musi popracowac by rozwiazac problem, wtedy przenosza cie na inny, albo wyobrazam sobie mniejsza firme gdzie daja ci stary zanim dostaniesz nowy ale na pewno nie na zadnych wyzszych stanowiskach.

                      >Naprawdę wierzycie, ze ktos na wysokim stanowiksu się teleportuje? (i co do tego ma praca męża, milonerka może być żona ;0 )
                      Sugerujesz ze bergamotka pracuje na wysokim stanowisku?





                      • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 15:42
                        prncess - nie ma jednego wzoru dla wszytskich korporacji. Uwierz mi. W mojej pierwszej korporacji pisałam ołowkiem czekając na komputer, pracowałam w stołowce, a szef szefów kroił mi kotleta na kawałeczki , zebym się nie rozpraszała. Dobrze, że mnei nie karmił. Korporracja amerykanska, a własciwie międzynarodowa.

                        Nie wiem gdzie pracuje bergamotka i nic mnie to nie obchodzi. Wiem jak wygląda transport w duzych miastach w godzinach szczytu i ulatwia go tylko "kogut" na samochodzie, ale tylko z tego powodu nie warto chyba wstepowac do policji.
                        • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 15:43
                          p.s. i Transport w korkach nie zależy od stanowiska tylko od układu adresów miejsca pracy i miejsca zamieszkania.
                          • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 15:46
                            p.s. 2 i owszem korporacje zamawiaja pojedyncze komputery jezeli np zmieni się liczba stanowisk pracy. I dojdą np 2 etaty, których nie bylo kiedy dystrybucja, ewentualne przetargi mialy miejsce.
                            • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 16:23
                              No ale to chyba w mniejszych oddzialach gdzie jedno IT nie obsluguje tysiecy pracownikow, bo wtedy wszystko zamawia sie bulk
                              • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 16:29
                                IT w tym przypadku było jedno w centrali w US. I oczywiscie, ża zamawia się hurtowo, ale na określoną liczbę stanowisk. Jeżeli dojdą np dwa stanowiska , to trzeba domówić, central decyduje, czy domawia u sebie czy daje zgodę na zakup lokalny. Z mojego opisanego przykładu - ja byłam takim 'dodatkowym' pracownikiem i kompa na miałam na dzien dobry. Ba , nawey Ci wczesniej uwzglednieni musieli czekac bo była reorganizacja i inaczej się ustawiły priorytety w "kolejce". Normalne życie w korporacji.

                                p.s. To nie szef był nietypowy tylko sytuacja była nietypowa. Chciał miec tłumaczenie na dzień X , to nie ma cudów , nikt nie będzie dłubał w nosie przez 2 tygodnie "bo nie ma komputera", a potem odwali dwutygodniową robotę w dwa dni.
                                • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 16:31
                                  poza tym. to nie ma znaczenia. To tylko przykład, że korporacje nie działają wg wzorca z Sevres pod Paryżem, tylko pomino jakichś cech wspólnych prowadzą własna politykę kadrowo-administracyjno-techniczną.
                                • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 17:00
                                  nie no bardzo nietypowy ze cie karmil kotletem. Jakis facet na luzie. sympatyczny
                                • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 17:03
                                  >IT w tym przypadku było jedno w centrali w US.

                                  no ale musieli miec kogos na etacie w danym oddziale albo jakas outsourced firme IT ktora przychodzila w tym i tamtym celu. Wiele rzeczy zdalnie sie da zrobic ale bardzo duzo niestety nie bo wymaga fizycznego podlaczenia, uruchomienia itd. Zwlaszcza jesli IT glowne jest z posuwem 5-6 godzin roznicy czasowej.
                                  • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 18:05
                                    Nie, nie musieli. Np w jednej z korporacji ja uruchamiałam, z instrukcją zza morza, przez telefon smile. Na czworakach. I ja czuwałam pewnego sylwestra przy problemie Y2K big_grin

                                    Mało jeszcze widziałaś, princess.
                        • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 16:21
                          > szef szefów kroił mi kotleta na kawałeczki , zebym się nie rozpraszała.

                          bardzo fajny szef i dosc nietypowy rzeklabym.
                      • asmarabis Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 17:50
                        Naprawdę w uk dostaje sie MONITOR???
                        W latach 90 tych tez dostawałam ale myślałam ze dotarliśmy juz do 21 wieku
                        Jak na spotkanie idziecie mając komputer stacjonarny to z segregatorami i zeszytem i długopisem ?
                        • sumire Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 20:04
                          Asma, misiu patysiu, jest dość popularnym rozwiązaniem nie tylko w UK, że ludzie mają laptop PLUS monitor (lub nawet dwa), żeby móc pracować na kilku ekranach.
                        • evee1 Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 10:17
                          A wyobraź sobie, że oddzielny monitor, szczególnie z tych większych jest znacznie wygodniejszy do pracy niż bździdło laptopowe. Jak w firmie jest hot-desking, czyli masz tylko swój laptop i siadasz tam gdzie akurat jest wolne miejsce, to miejsca z jednym czy dwoma monitorami, normalną klawiaturą i myszą są rano rozchwytywane. Ja osobiście nienawidzę hit desking.
                          • asmarabis Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 10:39
                            Hahaha
                            Wlasnie diedze przy laptopie ze specjalnym podwyższeniem i podłączona myszka i klawiatura

                            UK wyszło z UE wiec rozumiem ze nowinki nie docierają juz na wyspę ?
                            • sumire Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 19:43
                              Czego nie rozumiesz w sformułowaniu "oddzielny monitor"? To jest monitor, który ma się OPRÓCZ laptopa.
                              • asmarabis Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 20:12
                                Pracujesz jako ochroniarz budynku ze bez kilku monitorów nie dasz rady ?
                                • sumire Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 20:48
                                  O, zorientowało się, że nie doczytało i próbuje być złośliwe big_grin
                                  • asmarabis Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 21:34
                                    Od twojej kompromitacji z wieża Eiffla nie umiem byc złośliwa dla ciebie wink
                                • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 22:01
                                  W mojej pracy bez dwóch nie dam rady, a nie ma to nic wspólnego z pracą ochroniarza.
                            • al_sahra Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 21:20
                              Dla Asmarabis, bo widzę, że nie bardzo się orientujesz, o czym rozmowa:

                              https://ssli.ebayimg.com/images/g/HdIAAOSwOyJX8U8z/s-l640.jpg

                              Wstawiasz monitor w docking station i masz od razu podłączenie do monitorów, klawiatury i wszelkich innych peryferali. Bez znaczenia, czy jesteś w biurze firmy w San Francisco czy w Abu Dhabi, wszystko działa tak samo.

                              I oczywiście większy monitor, albo jeszcze lepiej dwa, są wygodniejsze od 15-calowego maleństwa na laptopie. Zwłaszcza kiedy porozumiewasz się z klientem przez Webex albo podobną aplikację i przeznaczasz jeden monitor żeby go klient widział, a na drugim masz otwarte swoje pliki i swój e-mail.
                              • asmarabis Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 21:33
                                Ale co to za prace sie wykonuje w takim systemie- w jakiejś sprzedaży czy banku?
                                Prace gdzie sie pracuje głowa nie wymagają pstrokatych ekranów wielkości jak w kinie wink

                                I tez juz wynaleziono chmury online ( czy hak tam sie to nazywa - IT mnie nie obchodzi ) gdzie bez wkładania czegokolwiek gdziekolwiek łączysz sie z dowolnego komputera i masz dostęp do wszystkiego jak w biurze wiec nie wiem co tak przeżywacie ?
                                • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 22:03
                                  W sprzedaży i banku nie pracuje się głową? To czym? Nogami?
                                  A redakcji jakiegokolwiek medium też chyba nigdy nie widziałaś.
                                • al_sahra Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 22:35
                                  > Ale co to za prace sie wykonuje w takim systemie- w jakiejś sprzedaży czy banku
                                  > ?
                                  > Prace gdzie sie pracuje głowa nie wymagają pstrokatych ekranów wielkości jak w
                                  > kinie wink

                                  W sumie to chyba łatwiej wyliczyć zajęcia, przy których mały monitor nie przeszkadza. A gdzie pomaga, tak na szybko: analiza danych (data mining/data analytics, statystyka, business inteligencje), software customization, wszelkie zajęcia związane z grafiką: graphic design, infographics itd.

                                  W banku ani w sprzedaży nie pracowałam, ale wyobrażam sobie że też.

                                  > I tez juz wynaleziono chmury online ( czy hak tam sie to nazywa - IT mnie nie o
                                  > bchodzi ) gdzie bez wkładania czegokolwiek gdziekolwiek łączysz sie z dowolnego
                                  > komputera i masz dostęp do wszystkiego jak w biurze wiec nie wiem co tak przeż
                                  > ywacie ?
                                  >
                                  Przecież nie o łączenie z chmurą chodzi, tylko o peryferale, np. właśnie monitor.
                    • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 16:13
                      Joa widać ze masz pojęcie o pracy w korporacjach w Polsce w przeciwieństwie do princess. Zaraz znowu mnie od kur domowych będzie "wyzywać" - to jej poziom i to "trza" nieśmiertelne, które w Polsce ma plebejskie konotacje. Śpieszę Ci donieść ze od prawie miesiąca mam nowiutkiego laptopa bo przyszły wkrótce po moim wątku- juz spersonalizowanspersonalizowanego. I owszem korzystałam z takiego dyżurnego chwilę bo musiałam przyjść wcześniej do pracy niż zaplanowano wstępnie i kompa dla mnie dopiero zamówiono. A teraz jest 16:15 a ja dopiero mam czas zjeść obiad wink
                      • joa66 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 16:19
                        komentarz do "korporacji w Polsce". Dałam przykład korporacji amerykanskiej/międzynarodowej, która zasady, których dałam przykład, przywiozła ze sobą z USA. Bo zasady zasadami, ale reaguje się na bieżącą sytuację tak, żeby wszytsko dzialało.
                        • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 18:12
                          Joa mój szef też rezyduje w USA. Dlatego nie mogę pracować wcześniej albo inaczej - nie mogę kończyć pracy np. o 15 bo muszę być z nim w kontakcie.
                      • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 16:24
                        >to jej poziom i to "trza" nieśmiertelne, które w Polsce ma plebejskie konotacje.

                        nie plebejskie wacpanno, a staropolskie.

                        >spersonalizowanspersonalizowanego

                        bergamotko pisz wolniej.

                        • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 20:21
                          princesswhitewolf napisała:

                          > >to jej poziom i to "trza" nieśmiertelne, które w Polsce ma plebejskie kono
                          > tacje.
                          >
                          > nie plebejskie wacpanno, a staropolskie.
                          >
                          > >spersonalizowanspersonalizowanego
                          >
                          > bergamotko pisz wolniej.
                          >

                          Skoro używasz staropolskiego to konsekwentnie a nie tylko "trza" sobie upodobalas. Niestety we współczesnej polszczyźnie nie brzmi to dobrze. I żadna ze mnie wacpanna bo panną nie jestem już od dwóch dekad prawie wink
                          Nie piszę szybko, tylko klawiatura mojej komórki wariuje. 20:17 i dopiero od godziny jestem w domu, bo byłam u dentysty sad
                          • asmarabis Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 21:28
                            A gdzie był maz ?
                            Dziś wypada dzień ojca i męża czy na wolne od rodziny ?
                  • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 19:35
                    A jak żona dobrze zarabiającego człowieka kocha tę pracę to co?
                  • bergamotka77 Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 23:28
                    princesswhitewolf napisała:

                    > rozumiem, dzieki joa za informacje- nie wiedzialam. Tylko, ze zona milionera a
                    > lbo chociaz bardzo dobrze zarabiajacego czlowieka nie opisuje,ze przedziera si
                    > e 2 godz dziennie przez Warszawe do pracy, na stanowisku na tyle waznym, ze w p
                    > ierwszym dniu pracy dostajesz uzywany przez kogos komputer....


                    Jakie Ty masz odrealnione wyobrażenie o pracy w korporacjach w PL princess normalnie naiwna jak dziecko. Tak moj mąż mógłby zarabiać milion zł miesięcznie a i tak dostawalibysmy 500+ W przeciwieństwie do child benefits które UK nam wisi za pół roku gdy moj maz pracował w Londynie a nam odmówiono wypłaty tego świadczenia w Polsce. I niezależnie ile moj mąż zarabia chce podkreślić - pracuję bo lubię swoj zawód, daje mi satysfakcję i adrenalinę i nieźle zarabiam jak na polskie warunki. Mąż i tak zarabia dwa razy tyle co ja smile
                    • asmarabis Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 10:42
                      Z tego co piszesz Berga jednak wynika ze męczysz sie w tej pracy
                      To jakies zajęcie dla absolwentów których sie zajeżdza bo nie maja doświadczenia i dają sie wykorzystywać, kiedy przez 8 godzin nie masz czasu zjeść !!!!
                      Masakra czy ty jesteś najstarsza w tym zespole ?
                      • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 11:40
                        W moim zawodzie są takie dni, że największe gwiazdy nie mają kiedy zjeść.
                        • asmarabis Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 18:19
                          Moze jesteś młoda ale kobieta pi 40 tce musi juz dbać o zdrowie
                          • jem.gluten.i.cukier Re: Kobieta pracująca 15.02.18, 19:03
                            Za kilka miesięcy będzie mi bliżej 40 niż 30 smile A taki sam zasuw mają i 50-latkowie. Taka robota.
        • asmarabis Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 09:20
          Co to znaczy niedostępny?
          Ma druga zonę i dzieci wtedy?

          No sorry zgarnięcie dzieci do auta i wyrzucenie przed szkoła to nie wyczyn na miarę igrzysk olimpijskich ale psi obowiązek ojca
          Berga ty masz za miękki charakter i dla tego męża i dla twoich pseudo przyjaciółek , wszyscy na tobie zerują
          • princesswhitewolf Re: Kobieta pracująca 14.02.18, 14:37
            tez tego nie rozumiem szczesliwego zwiazku w ktorym facet z kwalifikacjami sie dzieckiem nie zajmuje w ciagu tygodnia. to juz chyba pozostawiajaca wiele do zyczenia cudaczna relacja z dysfunkcyjnym ojcem mojego dziecka lepiej wyglada bo odwozi przywozi i spedza z nim nie tylko weekendy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka