chocolatemonster
14.02.18, 21:32
Maz robi mi herbate, zaraz obejrzymy kolejny odcinek 'Fargo'. Raju...musze ponarzekac...Niby sa wieksze tragedie w zyciu ale..Ten rok mial byc na oszczedzanie bo mamy pewne plany. I co? I jak zwykle kozie bobki:
- walcze juz rok o to by lekarz podpisal papier, ktory potrzebny jest do ulgi podatkowej na corke z asd. Rece opadaja...(to dluga historia i podnosi cisnienie i nie wiem czy nie skonczy sie u prawnika),
- corka ma isc do szkoly masowej. Potrzebna jest rekomendacja, ktorej polski osrodek nam nie da bo w Pl rekomendacje wydaje PPP a tu takowej instytucji nie ma. Do panstwowego psychologa w Ire lista dluga jak listopad a pan twierdzi, ze nie zna mojej corki wiec rekomendacji nie da. Na moja sugestie, ze mozemy z nia przyjechac zeby ja poznal pan twierdzi,ze on takich rzeczy nie praktykuje. Na moje pytanie w jakim celu jest psychologiem pan sie zatchnal i nie wiedzial co powiedziec. Mam umowiona wizyte u prywatnego psychologa za skromne 350 eu. Potrzebujemy kartke z dwoma zdaniami (sama bym to mogla napisac).
- moj kregoslup zastrajkowal. Leczenie okolo 1000eu.
- piec nam zastrajkowal i zre olej jak szalony. Dostalismy namiar na speca. Spec mial zjawic sie dzis-nie zjawil sie. Od grudnia do teraz - 1000eu na ogrzewanie(zazwyczaj to starcza na rok).
Mam dosc. Maz mnie pociesza, ze najwazniejsze,ze mamy siebie, ze Mloda robi postepy i jest boska. Tyle, ze u nas ciagle cos pod gorke i to ciagle finansowo. Luz, ogarniamy to wszystko,pracujemy ciezko ale czasem mogloby sie cokolwiek ulozyc. Ech...