Dodaj do ulubionych

Moge ponarzekac?

14.02.18, 21:32
Maz robi mi herbate, zaraz obejrzymy kolejny odcinek 'Fargo'. Raju...musze ponarzekac...Niby sa wieksze tragedie w zyciu ale..Ten rok mial byc na oszczedzanie bo mamy pewne plany. I co? I jak zwykle kozie bobki:
- walcze juz rok o to by lekarz podpisal papier, ktory potrzebny jest do ulgi podatkowej na corke z asd. Rece opadaja...(to dluga historia i podnosi cisnienie i nie wiem czy nie skonczy sie u prawnika),
- corka ma isc do szkoly masowej. Potrzebna jest rekomendacja, ktorej polski osrodek nam nie da bo w Pl rekomendacje wydaje PPP a tu takowej instytucji nie ma. Do panstwowego psychologa w Ire lista dluga jak listopad a pan twierdzi, ze nie zna mojej corki wiec rekomendacji nie da. Na moja sugestie, ze mozemy z nia przyjechac zeby ja poznal pan twierdzi,ze on takich rzeczy nie praktykuje. Na moje pytanie w jakim celu jest psychologiem pan sie zatchnal i nie wiedzial co powiedziec. Mam umowiona wizyte u prywatnego psychologa za skromne 350 eu. Potrzebujemy kartke z dwoma zdaniami (sama bym to mogla napisac).
- moj kregoslup zastrajkowal. Leczenie okolo 1000eu.
- piec nam zastrajkowal i zre olej jak szalony. Dostalismy namiar na speca. Spec mial zjawic sie dzis-nie zjawil sie. Od grudnia do teraz - 1000eu na ogrzewanie(zazwyczaj to starcza na rok).

Mam dosc. Maz mnie pociesza, ze najwazniejsze,ze mamy siebie, ze Mloda robi postepy i jest boska. Tyle, ze u nas ciagle cos pod gorke i to ciagle finansowo. Luz, ogarniamy to wszystko,pracujemy ciezko ale czasem mogloby sie cokolwiek ulozyc. Ech...
Obserwuj wątek
    • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:37
      A! A moja 5 latka nie czyta i nie pisze bo twierdzi, ze ma na to czas i 'jak sie naucze to bedziecie chcieli jeszcze wiecej wiec nie i juz' (i co mi zrobicie). Za to karty w monopoly junior odczytuje (czyt zapamietala) idealnie i oszukuje jak stara.
      • joa66 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:40
        Skąd wiesz, może czyta tylko się nie przyznaje roztropnie ? smile wink
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:45
          'W pustyni i w puszczy' nie przeczytala😁
          • joa66 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:50
            Może ma już wyrobiony gust literacki ? smile
            • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:01
              Ech...Ona z premedytacja nie chce sie nauczyc. Nauczycielka mowila mi, ze jesli chce to lapie wszystko blyskawicznie ale jak cos jej nie lezy to...'do you want me to start crying?'.
      • bergamotka77 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:48
        Nie martw się chocolate macie siebie - powoli się ułoży i zaoszczędzicie. Powodzenia w uporaniu się z problemami finansowymi.
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:05
          Dziekuje😁
          To nie sa problemy bo my to ogarniamy ale wolalabym za te 1000 na kregoslup i 1000 na ogrzewanie wydac na jakas wycieczke itd.
          • joa66 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:09
            To złe myślenie. Te 2000 euro wydajesz na hygge a jak się napijesz dobrej kawy w południe to masz fikę wink big_grin

            Podobno rzeczy są takimi jakimi je widzimy.
            • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:15
              Hmm...chyba wyprobuje 'one minute meditation'. Dzis bylam na szkoleniu na temat radzenia sobie ze stresem u dzieci z asd (po prawdzie to powinni zrobic szkolenie jak radzic sobie ze stresem bedac rodzicem dziecka z asd). Probowalam tej 'one minute meditation' z moja corka i zareagowala tak, jak przy relaksujacych masazach 'ale jak to relaksuje jak mnie nie relaksuje?!'.
              • joa66 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:21
                He, he - kiedyś kupiłam cd z muzyką relaksującą , a moje dziecko krzyknęło z pokoju "możesz to wyłączyć, strasznie denerwująca"

                p.s. myślę, że kazdy z nas ma pomysł na swoje "2000" , ba, tak naprawdę na co najmniej 2000x 100. Pomyśl, że będzie Ci ciepło i kregosłup nie będzie Cię bolał. Czy najlepsze wakacje mogą się z tym równać?
                • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:43
                  Jesli spec sie nie zjawi to musimy szukac innego zeby z tego 1000 nie zrobilo sie 3000. Musze poprosic Mloda zeby znow skreslila lotto bo rok temu wygrala 110eu!
      • 89mumin Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:51
        chocolatemonster napisała:

        > A! A moja 5 latka nie czyta i nie pisze bo twierdzi, ze ma na to czas i 'jak si
        > e naucze to bedziecie chcieli jeszcze wiecej wiec nie i juz' (i co mi zrobicie)

        i tam, problemy z kasą mają to do siebie, że kończą się często równie szybko, jak się zaczynają. Trzeba przeczekać, a z taką rozumną pięciolatką na stanie, ten czas nie będzie stracony smile Ja jestem nią zachwycona - uwielbiam dzieci w tym wieku, potrafią niesamowicie logicznie myśleć, co w połączeniu z rozbrajającą szczerością daje piorunujący efekt i świeże spojrzenie na świat. Czasem mówię tak samo w pracy, ale niestety 5 lat już nie mam i mało kto uważa to za urocze big_grin
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:06
          Ja tez tak mowie w pracy i...raczej nie awansuje😁
          • 89mumin Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:22
            No tak to już jakoś bywa, że od ludzi w pewnym wieku nikt nie oczekuje szczerości wink

            A tak serio, to wiem, że człowiek jest tak skonstruowany, że koncentruje się bardziej na tym, czego nie ma niż na tym co ma. Więc z perspektywy osoby niemającej dzieci mogę ci tylko napisać, że to musi być niesamowite uczucie, tak sobie obserwować jak dziecko zaczyna rozumieć świat. Domyślam się, że to rodzi milion kolejnych problemów, ale wciąż jest dla mnie fascynujące smile
            • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:45
              Dziecko z asd to juz zupelnie kosmos😁I tak, bardzo fascynujace. Wiesz, jak tak piszesz to lepiej mi nawet na kregoslupie😁
              • 89mumin Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:06
                big_grin

                Skoro mam dziś takie fenomenalne moce, to idę chłopu leczyć rękę słowem smile
                • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:12
                  O! I juz mam pomysl na biznes dla Ciebie. Bedziesz drugim Kaszpirowskim!Uzdrawianie wirtuslne😁
      • agata_abbott Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:15
        Człowiek miał nadzieję, że to ASD przyda się choćby po to, żeby dzieciak szybko ogarnął czytanie i sam sobie zaczął czytać. Ale nieeeeeee... big_grin (też mamy ten problemsmile)
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:21
          My tez czekamy na te przeblyski geniuszu ale ni widu ni slychu (zartuje; i bez przeblyskow kochamy jsk swoje😁). Do tego osli upor plus 'mam juz 5 lat i wszystko wiem i nie mowcie mi, co mam robic!'. Ja uwazam, ze nawet gdyby Mloda nie miala asd to byloby ciezko bo ona ma zelazny charakter.
          • agata_abbott Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:44
            Mi to mówisz... smile
            "Żelazny charakter" to ładne określenie, ale ja tam po prostu mówię, że Ewa jest "uparta jak osioł" big_grin
      • asia_i_p Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 14:40
        Ja rozumiem, że masz ciężki okres i pewnie nie jesteś nastawiona na odbieranie rzeczywistości humorystycznie, ale "Jak się nauczę, to będziecie chcieli jeszcze więcej" po prostu wymiata. smile
    • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:40
      I na koniec :musze schudnac ale na najblizsze 2 miesiace mam bana na jakakolwiek aktywnosc fizyczna (dzis dostalam opieprz za pilates). A dla mnie odchudzanie bez aktywnosci fiz jest do bani.
      Ufff....Pocieszcie...
      • kotomama Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:43
        Ale w odchudzaniu najwazniejsza jest dieta.
        Aktywność fizyczna jest wspomagaczem.
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:48
          Racja ale...ja mam wrazenie,ze cialo bez cwiczen robi sie jakies takie galaretowate. No i ja od samej diety nie chudne. Musi byc solidny pot i lzy. A tarczyca itd ok wiec nie mam na co zwalic.
      • turzyca Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 02:41
        Popatrz jak dobrze, akurat ban Ci sie skonczy, jak zrobi sie ladna pogoda i czlowieka bedzie kusic bez przerwy, zeby wskoczyc na rower czy w inny sposob wylezc na swieze powietrze. Odchudzanie nie zajac, nie ucieknie. smile
    • feiticeira Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:42
      O jak Ci współczuję! Zły los musi się kiedyś odmienić. Sama sobie tak tłumaczę, bo też mam pechowy okres, ale moje "nieszczęścia" są o wiele mniejszego kalibru.
      Życzę Ci, żeby się wszystko ułożyło.
      Mój syn co prawda czytał jako pieciolatek, ale tylko nazwy przystanków autobusowych. I w Monopol też wszystkich ogrywa, nikt już nie chce z nim grać.
      • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:20
        Ona nie dosc, ze ma szczescie to jeszcze oszukuje i oburza sie gdy jej zarzucamy kantowanie.
    • triss_merigold6 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:46
      Bozszsz, a nie możesz córki zapisać do PPP i przyjechać do Polski na badania? Tanimi liniami wyjdzie Ci mniej kosztownie niż opłata + błaganie jakiegoś psychologa z Bożej łaski w dzikim kraju.
      • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:50
        Napisałabym ci coś, dulska, ale i tak nie zrozumiesz.
        • triss_merigold6 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:53
          A co mi możesz napisać, skoro świetnie wiesz, że wizyta w PPP jest bezpłatna i nie błaga się o nią miesiącami. Wizyta prywatnie u psychologa też nie kosztuje majątku, wybór duży, łaski nie robią.
          • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:09
            Bezpłatna? Dla osoby mieszkającej w innym kraju? Niepłacącej żadnych składek ubezpieczeniowych? Namawiasz ją do oszustwa?
      • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:57
        Raju...Moja corka ma diagnoze z Pl uznana w Ire i funkcjonuje w irlandzkim systemie edukacyjnym. Polska PPP mi takiego zaswiadczenia nie wyda a za te 350 eu nie musze tu nikogo blagac tyle, ze znam lepsze sposoby na wydanie tej kasy i mi sie ulalo. Ale przynajmniej sprawilam Tobie przyjemnosc zakladajac ten watek wiec jest jakas dobra strona tej sytuacji. Na zdrowie!
      • zlababa35 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:49
        Bo zapewne taka opinia nie będzie honorowana? Albo PPP stwierdzi, że nie będzie badać dziecka, które na co dzień funkcjonuje w zupełnie innych warunkach szkolnych?
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:58
          Dokladnie tak. W Irlandii Polnocnej jest taki sam system, jak w Pl. Tu zas...hmm...nikt nic nie wie a panie w urzedach nie maja zielonego pojecia jak dziala system. I dlatego, dla dobra mojego dziecka wydam te 350 eu zeby poszla do dobrej szkoly. Nie zal mi kasy na jej terapie ale to juz jest bzdet (doslownie kartka A4 z dwoma zdaniami).
      • slonko1335 Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:20
        nie wiem jak w innych miastach ale w moim dziecko uczące sie za granicą o badaniach w PPP może zapomnieć, to placówki działające rejonowo i obsługujące nasz system szkolnictwa i dzieci w nim tkwiące....nawet dzieci mieszkające w Polsce a uczące się 10 kilometrów od granicy nie są objęte obsługą PPP a opinie z tych prywatnych nie są honorowane tam....
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:47
          Najgorsze jest to, ze w Republice nie ma czegos takiego jak PPP a dostanie sie do psychologa panstwowego graniczy z cudem. My robilismy diagnoze prywatnie w Pl bo w chwili diagnozowania moja 3 letnia corka mowila a irlandczycy powtarzali 'autyzm?! w zyciu! no moze adhd...'. Zreszta jej nawet tzw 'assesment of need' nie zrobili a pisalam skarge do ichniego nfztu. Diagnoze, na szczescie, uznali ale walka z tym pogibanym systemem jest upierdliwa.
    • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:48
      Pamiętaj, że po nocy przychodzi dzień smile
      Mój mąż kilka tygodni temu się zbuntował i rzucił pracę. A my w trakcie przeprowadzki, tzn. przeprowadziliśmy się już dawno, ale do tej pory nie mam salonu tylko jakiś magazyn z mebli, bo.. mamy ich za dużo. I za ch..ińskiego bożka nie mogę go (męża, nie salon) namówić, żeby powystawiał na ebayu te meble, które są nam zbędne. NIE MA CZASU! Nie pracuje, coś sobie dłubie, gdzieś pojedzie i wróci, jakieś zakupy zrobi, w necie posiedzi, z bratem pogada.. I tak mu dzień mija.. niepostrzeżenie suspicious
      A ja cierpliwie czekam. Jeszcze nie wiem na co.
      • triss_merigold6 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:50
        Na mannę z nieba tzn. zasiłek.
        • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:14
          Nie sądź innych po sobie, dulska.
      • bergamotka77 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 21:58
        A ty Ty nie możesz tego zrobić?
      • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:03
        Badz jak Adam Slodowy i zrob to sama😁
        • bi_scotti Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:21
          Co musisz wydac to musisz ale pieca bym nie naprawiala - wiosna idzie smile Pochodzicie w swetrach i grubych skarpetach przez 2-3 tygodnie, bedzie OK. Tysiac euros sie zaoszczedzi. Naprawicie w pazdzierniku jak juz forsa bedzie no problem. Bo bedzie ... no problem! Poza tym lepiej sie spi w chlodzie! Seriously. Jesli nie mozesz sie ruszac a mozesz sie tylko odchudzac dieta to tez jest jakas forma oszczedzania: czego nie wydasz na food, to wrzucaj sobie do swinki - niech ona grubnie gdy Ty chudniesz - bedziesz miec motywacje w stylu "pot i lzy" tylko w innej formie wink
          Sama wiesz: szklanka w polowie pelna ... Tylko takie szklanki wolno czlowiekowi miec w zasiegu wzroku smile A jak juz jest kompletnie down to jednak wino albo Guinness lepsze niz herbata - przemawia przeze mnie wieloletni experience wink
          Trzymaj sie dzielnie ... po nocy nadchodzi dzien a po burzy spokoj ... Tu sie bedzie na pewno trzymalo kciuki/mialo fingers crossed za to zebys nie miala na co narzekac. Cheers.
          • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:53
            Pilam dzis czerwone - pyszne!
            Zimno miec nie mozemy bo o ile ja lubie chlod to Mloda i maz juz nie.
            No musi sie to jakos ulozyc tylko jestem zmeczona walka z systemem. Tu znow sprawie Triss przyjemnosc: irlandzki system 'opieki' nad autystami to zart ponury. Dobrze, ze mamy fajnych terapeutow i, ze stac nas zeby za nich placic.
        • princesswhitewolf Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:22
          przeciez pisala o stanie swojego zdrowia. I tak za duzo robi w domu juz.
        • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:11
          Nidyrydy big_grin Ja nie będę mebli przesuwać, fotografować i potem zsuwać. Nie to zdrowie i nie te siły smile A poza tym od czego chłop w domu (jak powiedziała moja dwukrotnie rozwiedziona matka big_grin)?
          • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:14
            No to co poradzisz. Facet, jak obieca, to zrobi i nie trzeba mu przypominac co pol roku😁
            • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:20
              O to to to! Już dawno się przestałam pierdołami przejmować smile
      • jola-kotka Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:36
        Czekasz czekasz i sie do czekasz. Cierpliwosc to podstawa dobrego malzenstwa smile
        • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:11
          Dokładnie z tego założenia wychodzę! smile
          • jola-kotka Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 09:06
            smile
      • mayaalex Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:39
        normalnie to bym byla wsciekla za taka akcje - ale w polaczeniu z rzuceniem pracy to wyglada troche na burnout. Wiec moze on dobrze robi smile zacznij sie martwic jak to dluzej potrwa ale moze dzieki swojej strategii chlop pomalutku sam dojdzie do siebie.
        • rosapulchra-0 Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 11:00
          Można by to nazwać wypaleniem zawodowym, choć na jego niechęć do wszelkiej aktywności złożyło się więcej czynników i tak sobie myślę, że wściekać się nie ma o co, po prostu poczekam. Już powoli napomyka o powrocie do pracy, znaczy się wchodzi na swoje tory wink A to że mi z tymi meblami jeszcze porządku nie zrobił? Poczekam. Ja mam męża a nie wytresowane zwierzę smile
          No i wychodzę z założenia, że po tych niezbyt dobrych sytuacjach następują znacznie lepsze i wszystko ma swój czas.
    • jola-kotka Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:33
      Nie doradze ci nic nie moje klimaty ale jedno ci powiem masz super meza takich lubie . Co mowia dopoki mamy siebie jest ok czy sie wali czy pali bedzie ok bo mamy siebie. Tez mam takiego i wiem ze taki to skarb.
      • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:46
        No tutaj akurat nie narzekam😁
        • jola-kotka Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 22:51
          smile
    • agata_abbott Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:14
      Prawda jest taka, że macie siebie, Młoda robi postępy i jest boskasmile) Kiedyś będzie lepiej również i finansowo. Głowa do góry, no!
      • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 14.02.18, 23:16
        Mam nadzieje, ze wszystkie dobre fluidy z tego watku podzialaja! 😚
          • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 00:19
            😁i jak nie dziala, jak dziala😁
            • agata_abbott Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 00:51
              A widziszsmile

              (Jakby co to miałam jeszcze w zanadrzu „The Rocka” śpiewającego „you’re welcome” z Moany smile)
              • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 01:06
                Oooo! To tez daje rade!
    • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 08:13
      Wspieram i przytulam. Niestety tylko to mogę zrobić. Przykro mi, że ciągle wyskakuje coś, co zaburza finanse. Doskonale rozumiem. Mogę się z Tobą powkurzać jeśli pomoże wink
      (Drocząc się trochę napiszę, że ja czytałam jako 3-latka, nie widzę w związku z tym żadnych wyjątkowości u siebie ;-P )
      • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 08:55
        Chocolate a tego "papierka" nie może nikt w Polsce wydać? Współczuję tej sytuacji, mnie szlag trafia, kiedy rodzic zamiast skupiać się na terapii musi walczyć z biurokracją. Mnie to czeka w tym roku podwójnie i już mi słabo. Jeśli mogłabym Ci jakoś pomóc - pisz.
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 09:10
          Niestety nie bo Mloda podlega pod Ire ale dziekuje bardzo za dobre slowo.
          • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 11:10
            Szkoda, niemniej gdybyś czegokolwiek potrzebowała, to pisz. Jakby nie było mamy podobny bagaż smile
            • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 12:10
              Dziekuje! To takie superowe, ze ktos znajduje chwile zwby cos takiego napisac!
              • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 14:15
                smile smile smile
    • la_mujer75 Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 09:04
      Oj, znam to, znam. Też byliśmy w trakcie wyrabiania papierów, terapii, itd., jak nam sie mega posypały finanse. To tylko dodatkowo dołowało. Jakoś wyszliśmy, wy też dacie radę. Zawsze tak jest, że jak się wali, to z każdej strony. Wtedy uznałam,że powiedzenie : "Gorzej już być nie może" nie jest prawdziwe i zamieniłam na :"Zawsze może być gorzej"- jakoś łatwiej zaczęłam znosić kolejne prztyczki w nos od losu.
      My to jeszcze wtedy mieliśmy mega kryzys w związku- ja w totalnej rozsypce po tych diagnozach (jak to? to ja nie mam genialnego i idealnego dziecka? Plus mega wyrzuty sumienia), mąż mający również olbrzymi problem z zaakceptowaniem syna i nie umiejący tego ukryć przed dzieckiem... Oj, działo się, działo sad
      Jedna z diagnoz mówiła, że syn nie nauczy się czytać... Nauczył się czytać (proste czytanki czytał tuż przed pójciem do 1 klasy- 6 lat i 9 miesięcy), ale w bólach. Potem - poszło jak po maśle. Czyta dużo, szybko i ze zrozumieniem.
      Wyszło nam na diagnozie, że super umysł analitoczo- logiczny. Naiwnie myślałam, że przynajmniej ze ścisłych przedmiotów nie będzie problemu.... O, naiwna ja ! Dysleksja, problemy z koncentracją to też on! I jednego dnia potrafi błysnąc geniuszem, a następnego dnia sięgam po papiery i pocieszam się czytając, że ponoć inteligencja bardzo wysoka...bo to dzień, w którym własne nazwisko pisze z błędem, a tuż przed sprawdzianem z geometrii nie umie obliczyć pola powierzchni trójkąta, bo zapomniał jaki jest wzór...
      Trzymaj się smile
      • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 09:17
        Mloda ma tak, ze ona kazde zadanie robi 'byle szybko i na odwal sie'. Jesli cos jej nie wychodzi to jest wrzask i rzucanie np kredkami. Ciezko jest sprawdzic co umie a co nie bo potrafi sie droczyc i np zmieniac teksty piosenek, ktore wiem, ze umie. I patrzy pchla mala w oczy i z usmiechem powie, ze szkola jest glupia i ona juz nie chce chodzic bo juz tam byla. Ech...
        • la_mujer75 Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 09:50
          Mój tez robi wszystko na odwal, a kiedyś to jeszcze zabierało mu to mnóstwo czasu. Załapał chociaż tyle, żeby się w miarę sprężać.
          Te dzieci mają "intuicję" - wiedzą, że coś im będzie źle szło i nie chcą nawet podjąć próby. A jak czują, że w czyms są dobre, to są dobre smile Mój też niechętnie szedł do szkoły i początki były cięzkie- bo pierwsze klasy w Polsce to szlaczki, rysowanie - same nudne i ciężkie rzeczy dla mojego. Odżył od IV klasy, bo okazało się, że nie jest ten najgorszy, najwolniejszy itd. W VI klasie był najlepszy z chłopców, a jego klasa jest wyjątkowo zdolna i ambitna. Od VII ma ponownie wstręt do nauki, bo jest tego dużo i nie wszystko go interesuje, a on z tych, którzy lubią uczyć się tylko tego, co ich interesuje.
          Mój nie buntownik. On stosuje bierny opór- może i 3 godziny siedzieć nad zadaniem, bo kazałam, ale czy w ogóle usiłuje go rozwiązać? Nie.
          • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:25
            Cos mi mowi, ze nie bedzie lekko z tym moim bakiem. Wszyscy terapeuci mowia, ze ona ma ogromny potencjal ale nie chce i juz a ja nie zmuszam. Idzie o rok pozniej do szkoly (bedzie miala we wrzesniu niecale 6 lat gdy zacznie junior infants); jej rowiesnicy czytaja i pisza i sa zyciowo rozgarnieci a ten moj ciapek kochany zyje w swiecie fantazji. No i pozyc nie da bo wiecznie slysze 'mamooooo!chodz tu!'.
            • la_mujer75 Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:52
              Nie będzie... Nie będę kłamać. I nie ma co porównywac do naurotypowych, bo to tylko budzi frustrację i człowiek nie docenia tego swojego "wyjątkowego" dziecka. To nie jest łatwe. W domu mam egzeplarz NT - boże, jak dużo łatwiej jest. Gdyby byli obaj tacy...cicho! Nie wolno tak myśleć!
              P.S. za to ten Starszy jest mega kreatywny i te jego spostrzeżenia... nieraz to szczęka opada do podłogi. A Młodszy za to mega wrażliwy, empatyczny do bólu, ciągle mający jakieś tam problemy egzystencjonale... Z dziećmi nie jest lekko.
              • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 11:29
                La_mujer jakbym o moim czytała, tyle podobieństw. Fakt, dzieciak jest mega dociekliwy (nie wiem jak można produkować w głowie tyle pytań), jak docieka czegoś to do spodu, choć czasem mam wrażenie że mózg mi przez to eksploduje. Niestety nie mogę się nawet na niego zbytnio denerwować, bo jesteśmy do siebie podobni.
                Chocolate mój syn mimo problemów m.in. zaburzeniem SI, niedosłuchem centralnym, zaburzeniami motorycznymi, problemami z koncentracją, zagrożeniem dysleksją, dyspraksją, zab.koordynacji oko-ręka - czyta i pisze (czytelnie, choć po "lekarsku" wink). Terapie sporo dały (zwłaszcza systematyczna praca - nie, nie było łatwo. Doskonale wiesz jak wygląda praca z aspikiem, który ma robić coś, co go nie interesuje. Także to co pisze la_mujer "Te dzieci mają "intuicję" - wiedzą, że coś im będzie źle szło i nie chcą nawet podjąć próby." to święta prawda). Jeśli mogę coś od siebie napisać, to inwestuj tylko w te terapie, które Twoim zdaniem są potrzebne. Nie w każdą (początkowo miałam taki odjazd, że chciałam wszystko, wszędzie, byle pomóc, na szczęście szybko się ogarnęłam). Dziecko przeciążone nie pójdzie do przodu.
                • la_mujer75 Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 12:19
                  Chyba na początku każda ma taki odjazd aby wszystko i niczego nie przegapić ! A trzeba wybrać, aby nie przestymulować dzieciaka, bo wtedy zawsze będzie regres, a te "kroki do tyłu" sa mega frustrujące i dołujące.
                  P.S. u nas jest prawie wszystko sad wszelkie "dys", zaburzenia słuchu fonematycznego, zaburzenia IS i jeszcze wada wzroku, która grozi niedowidzeniem.
                  • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 12:37
                    Zatem można powiedzieć, że mamy podobny pakiet. Współczuję. Wiem ile pracy potrzeba (i cierpliwości własnej), by to wszystko ogarnąć. Pomijam już poziom frustracji samego dziecka, które musi włożyć o wiele więcej wysiłku, by osiągnąć to, co innym przychodzi ot tak.
                    Mam nadzieję, że wada wzroku u Twojego syna nie rozwinie do tego stopnia, o którym piszesz sad Życzę, by się nie pogarszała. Domyślam się jaki stres odczuwasz. Mój syn też ma wadę wzroku (krótkowzroczność) i mam nadzieję, że nie będzie znaczna (ja też krótkowzroczna, wadę mam sporą).
                • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 12:22
                  Skad ja znam te pytania 'a dlaczego?a na co? a kto? a po co?'. Tyle czasu marzylam, ze ona zacznie pytac a teraz czasem gryze sie w jezyk by nie powiedziec 'blagam!'. Rekord padl ostatnio gdy dziecko poprosilo zebym jej dokladnie opisala co robie w pracy. Myslalam,ze nigdy nie skonczymy tej rozmowy. Kazda moja znajoma jest szczegolowo przepytywana np jesli ma tatuaz i zwykle 'robi sie to igla i to boli' nie wystarcza. Przerobilismy ogladanie 'jak to jest zrobione' a gdy Mloda jest chora to zawsze mamy maraton pieczenia z Anna Olson (i jak ja mam byc szczupla?!). Teraz Mloda nie ma za duzo terapii dodatkowych bo jest w klasie terapeutycznej wiec ma tam SI i mnostwo innych zajec. Prywatnie jest ABA (ktora przy moim dziecku juz aba byc przestalo bo ona potrafila podejsc i powiedziec 'widzisz jak ladnie patrze w oczy-daj czekolade' ) ,konie i play therapy. Z tym czytaniem i pisaniem jeszcze nie panikuje bo ja np czytalam i pisalam majac lat 7 i wczesniej nie dali rady mnie nauczyc. Co ciekawe- uwielbiam ksiazki a charakter pisma jest codziennie inny.
                  • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 12:50
                    Słowotok, pytajstwo i dociekliwość chyba są trochę wpisane w ZA (choć znam kilku aspików bardzo zamkniętych w sobie). Mój syn gada, gada, gada. WSZYSTKO chce wiedzieć i wymaga ode mnie, żebym ja WSZYSTKO wiedziała. Wpoiłam mu już, że nie jestem ideałem i wszystkowiedzącą osobą, że nie ma takich ludzi, ale wiem że nie jest z tego zadowolony. Długo zresztą miał problem, żeby to zaakceptować. Może dlatego, że nie miał przeciwwagi w postaci ojca?
                    Co do terapii, to ja się "obudziłam", gdy uświadomiłam sobie, że za dużo chcę na raz. Strach o jego funkcjonowanie powodował u mnie wzmożone działania. Przeanalizowałam problemy syna i wybrałam tylko te zajęcia, które były konieczne i faktycznie potrzebne. Odciążyłam go i ruszył. Wiem, że do danej umiejętności dziecko musi dojrzeć. Nie wszystko da się osiągnąć terapeutując. I to, co dziś jest bardzo trudne, za pół roku/rok może przyjść samo. Swoją drogą widzę, że córa inteligentna, zresztą aspiki potrafią "sterować" (tak na boku zapytam - u Was terapeuta nagradza za zrobienie czegoś?). Mój syn też tester niezły. Trzeba uważać wink
                    • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 13:15
                      Nagradzanie jest wpisane w ABA ale juz od tego terapeutka odeszla bo Mloda nie daje sie tak do konca okielznac systemem nagrod i to bez sensu. Ona nie jest aspi tzn diagnoza to autyzm klasyczny i nasza terapeutka miala nawet chwile gdy ZA jej bardziej do Mlodej pasowalo (wygadana jest gwiazda i cwana) ale Mloda nie ma specyficznych, waskich zainteresowan i z tymi aspikowymi przeblyskami grniuszu tez niezbyt. Z drugiej strony jest dwujezyczna i ten autyzm klssyczny brzmi troche dziwnie. Rozmawialam ostatnio z mama 28l mezczyzny i ona mi wprost powiedziala, ze po tylu latach gdy slyszy HFA to chce jej sie smiac bo to bardzo zwodnicze. A tak na marginesie- chlopak ukonczyl z wyroznieniem UCD (uniwersytet w Dublinie) i szuka pracy (i ciezko to idzie bo ma spory problem z umiejetnisciami miekkimi).
                      • szironna Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 14:25
                        Rozumiem, nie wiedziałam, że ABA wiąże się z nagradzaniem. Nie mieliśmy tej terapii, dzięki za wyjaśnienie smile
                        Co do podziałów w nazewnictwie, to sama na pewno wiesz, że w USA od tego odeszli, myślę że u nas (w Polsce) też tak za chwilę będzie. Aspi nie musi być geniuszem (tak naprawdę mało jest genialnych dzieci wśród autystów). Co do wąskich zainteresowań, to w wieku 5 lat może być o nie trudno. Mój syn nie był w tym wieku ukierunkowany wyłącznie na dany aspekt, zresztą teraz też nie jest. Z tego co ja wiem i co mi mówiono, ZA wyróżnia brak opóźnienia w mowie i prawidłowy rozwój poznawczy (tak było w przypadku mojego syna). Poza tym ta kobieta, z którą rozmawiałaś, ma rację. Podziały są zwodnicze. Są autyści i autyści. I dziecko z diagnozą "autyzm klasyczny" (przy założeniu że nie ma uu), może zdecydowanie lepiej funkcjonować niż aspi.
    • kitek_maly Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:08
      Tak poza tematem - czy to Ty może pisałaś kiedyś na forum 69 (ale pod innym nickiem)? suspicious
      • kitek_maly Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:09
        Pytam, bo mi co nieco pasuje. I zastanawiam się czasem czy Ty to Ty. wink
        • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:20
          Nie. Z reka na sercu to moje jedyne wcielenie tzn pisalam chyba kiedys na niemowlu ale 69 to nie (a co to za forum?).
          • kitek_maly Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 11:14
            Aaa takie forum, które powstało po buncie na forum Kobieta. smile Stare dzieje.
    • mayaalex Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 10:47
      trzymaj sie!
      u nas podobnie - prawdopodobnie dzieki nieogarnieciu sprzedajacych nasze mieszkanie bedzie nas kosztowac ok 5% wiecej i nic z tym nie mozemy zrobic. Wiec rozumiem doskonale... Ale maz ma racje, najwazniejsze ze z corka wszystko sie uklada, reszta to szczegoly (tak, tez przeliczalam te kase na kilka wyjazdow dla calej rodziny). Z kasa zawsze sie moze odmienic na lepsze w sekunde, zdrowie trudniej wyprostowac.
      • chocolatemonster Re: Moge ponarzekac? 15.02.18, 12:35
        No ten kregoslup tez mnie dobija ale juz rozpoczelam leczenie i jestem dobrej mysli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka