Dodaj do ulubionych

Jedzeniowe mody

14.03.18, 18:37
Co jakiś czas "wybuchają" jedzeniowe mody.
O co mi chodzi - np lata 90-te (nie pamiętam dokładnych lat, ale była to chyba pierwsza połowa), była moda na połączenie mięsa z owocami. Wszelkie restauracje i bary, takie przeciętne, nie z wyższej półki, miały w swoim menu mięso z ananasem, brzoskwiniami. Sałatki mięsno-owocowe.
Inna moda to muffinki. Był czas, że na wszyscy piekli muffinki, na wszelkich blogach królowały właśnie one.
O "modzie" na kalmary z lat 80-tych nie wspominam, bo miało to inne podłoże smile (Swoją drogą były tanie jak barszcz).
Kojarzycie inne mody (lata?)

Co teraz jest "modne"?

Oczywiście, muffinki piecze się i dzisiaj. Tak samo funkcjonują sałatki mięsno-owocowe. Chodzi mi o lata, kiedy były u szczytu popularności.
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 18:41
      Pamiętam modę na dressingi teraz jest modne smoothie .....
    • em_em71 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 18:46
      Moda na kukurydzę, chińszczyznę, a ostatnie lata - na dodawanie do wszystkiego lisci kolendry (nie lubie).
      • 1maja1 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:38
        U mnie kolendra tylko do curry, uwielbiam😋
        Pamietam jeszcze 10 lat temu nie mialam pojecia co to jest, przez przypadek kupilam do rosolu, bo myslalam ze to pietruszka😂 W domu wacham, co to za paskudna pietruszka??? Wyrzucilam w cholere😌
        • summerland Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 03:48
          Ja tez wywalilam to okropienstwo, dopiero po latach sie przekonalam. Pamietam tez, ze wywalilam kurczaka z miodem i cytryna, no nie podpasowal nam twn slodki smak pierwszy raz.
    • aqua48 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 18:49
      Jarmuż, teraz je się jarmuż, który dla mnie jest nadal ozdobą talerza a nie pożywieniem smile
      • raczek47 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 18:51
        wszelkie frutti di mare i wodorosty
      • kotekfelek Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 20:49
        W polnocnych Niemczech jada sie jarmuz gotowany z kielbasa i boczkiem, podawany z kartoflami... taki jest pyszny smile
        • drinkit Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:59
          w Holandii też. Boski
      • majenkir Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:42
        aqua48 napisała:
        > Jarmuż, teraz je się jarmuż, który dla mnie jest nadal ozdobą talerza a nie poż
        > ywieniem smile


        A moj krolik uwielbia! smile
      • magata.d Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:16
        aqua48 napisała:

        > Jarmuż, teraz je się jarmuż, który dla mnie jest nadal ozdobą talerza a nie poż
        > ywieniem smile

        O tak, w PRLu to była ozdoba talerza, nic nie kosztująca.
        • lea.letizia Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:30
          Jarmuz jestem w stanie przelknac tylko jako sok lub zmiksowany
          • basiastel Re: Jedzeniowe mody 17.03.18, 13:41
            Jarmuż ugotowany razem z ziemniakami i zgnieciony na purre jest fajny. W purre są takie zielone cętki. Niemcy jedzą czasem zimniaki gotowane z jabłkiem i tez robią z tego purre. Też dobre.
      • myelegans Re: Jedzeniowe mody 19.03.18, 15:35
        jak surowy do salaty to trzeba rozmasowac z oliwa i czosnkiem.

        gotowany jest bardzo dobrym dodatkiem do wszystkiego
      • wkurzo-namama Re: Jedzeniowe mody 18.07.18, 14:20
        Jarmuż jest spoko, podsmazony na patelni, podlany passata , doprawiony i z makaronem.
    • fil.lo Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 18:50
      Na picie ze słoika z przykrywką. Na lody rzemieślnicze.
      • ania-z-lasu Re: Jedzeniowe mody 18.07.18, 17:22
        A od kiedy taka moda? Bo może jestem awangardowa wink Ja tak pijam od 1994 roku. Podpatrzone u sąsiadki Amerykanki. Do dziś słoiki to moje ulubione naczynia na napoje. Właśnie piję herbatkę w takim litrowym tongue_out
        • dzikka Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:18
          wcześniej królowały musztardówkismile))
        • 45rtg Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:59
          ania-z-lasu napisał(a):

          > A od kiedy taka moda? Bo może jestem awangardowa wink Ja tak pijam od 1994 roku.
          > Podpatrzone u sąsiadki Amerykanki. Do dziś słoiki to moje ulubione naczynia na
          > napoje. Właśnie piję herbatkę w takim litrowym tongue_out

          Mnie restauracja może na podawanie napojów w takich słoikobutelkach narżnąć tylko raz. Potem już po prostu nie przychodzę, nie jestem koneserem denaturatu.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 18:57
      Ja pamiętam modę na sałatkę gyros i sałatki z makaronem z zupek chińskich big_grin Ale były krótkotrwałe.
      • majenkir Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:44
        mebloscianka_dziadka_franka napisała:
        > sałatki z makaronem z zupek chińskich big_grin Ale były krótkotrwałe.


        Jakie krotkotrwale? Ja do dzisiaj robie! Jest pyszna smile
        • viridiana73 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 21:02
          I ja też robię, uwielbiamy tę sałatkę. Jaka przebrzmiała moda?!
          • ponis1990 Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 14:45
            Ja też robię smile
    • norra.a Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 18:57
      Jeszcze po drodze była moda na sushi, teraz chyba na ramen się chodzi.
      • magia Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 19:09
        Ramen, udon, soba itd
        Teraz jest moda na azjatyckie żarcie czyli wszędzie mleko kokosowe, trawa cytrynowy, pad thaie itd
        Czyli raczej fast food.
        Z drugiej strony mamy meksyk i papryczki jalapeno i południowo amerykańskie ziarna: chia, quinoa, amarantus.
    • leyre2 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 19:05
      na jagielnik
      • aaa-aaa-pl Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 20:44
        Zwykły czy pyszny ? - bo to ogrooooomna różnica.
        • iskierka3 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 20:56
          Na kasze jaglana w ogolnosci. Jedyne co mi z niej smakowało to “bounty”. Budyn to porazka, mogliby napisac na tych blogach, ze trzeba miec tytanowy blender o mocy mielenia hiper ultra i anielska cierpliwosc a nie - zmiksowac i ach jaki wspaniały. I jest to zdecydowanie zmiksowana kasza jaglana a nie zaden “budyn”.
          • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:18
            Mój tani blender z biedronki radzi sobie z kaszą doskonale. A "budyń" jaglany wyszedł pyszny, kremowy i został zeżarty z zachwytem przez gronie bynajmniej nie wegan i ekoświrów.
            • iskierka3 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 06:56
              A moj calkiem dobry blender zostawil wyrazne grudki. Nie bylo ani kremowe ani nie przypominalo budyniu.
          • kota_marcowa Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 00:52
            Na samo hasło "pyszna" jaglanka, a zwłaszcza jaglanka, czy to budyń, czy jagielnik, czy danie z kaszą, mam odruch wymiotny i tak, uważam, że to pasza ekoświrów, to już prędzej przełknę te bełty z blendowanych szpinaków.
            Bleee
            • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 08:44
              Każdy lubi co innego, jedni kasze drudzy bełty.
            • heca7 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:25
              Ja nie ruszam kaszy , żadnej odkąd się wyprowadziłam z domu rodzinnego. Jadło się u mnie kaszę gryczaną, mama ją dobrze gotowała pisząc obiektywnie. Była sypka i nieprzypalona. Ale ja od dzieciństwa mam odruch wymiotny już przy samym zapachu kaszy, jakiejkolwiek. Potem mama zachwyciła się kaszą jaglaną i je ją do dzisiaj. Mnie też próbowała namówić z marnym skutkiem. Nienawidzę kasz.
            • landora Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 13:40
              Ej, a ja uwielbiam kaszę. I moje dziecko tez lubi. A jem zupełnie normalnie. Przecież to nie jest żadne nowe danie.

              Za to nie rozumiem fenomenu puddingów z chia. Taki glut.
    • stephanie.plum Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 19:06
      na zieleninę w płynie - koktajl ze szpinaku, sałaty i pietruszki, zamiast żeby to samo było na talerzu.
      • myelegans Re: Jedzeniowe mody 19.03.18, 15:40
        wiecej sie zje wink
      • summerland Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 03:55
        Na zielona herbate
    • beataj1 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 19:34
      Moda ma bezgluten, moda na sojee- te wszystkie sojowe kotlety co smakowały jak schabowy.

      Kebab na każdym rogu - teraz burgery.

      Ostatnio to chyba food trucki.
      A i pamiętam taka dziwaczną mode na galarety. Na większych imprezach wszystko było zalane galaretą.
      • 1maja1 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:46
        I na soje to byla juz dawno temu. Pamietam jak wcinalam u kolezanki w akademiku kotlety sojowe, bardzo mi smakowaly, dla mnie to raczej egzotyka byla wtedy. To byl gdzies 2000/2001.
        • raczek-nieboraczek Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 11:10
          jeszcze wcześniej,
          w 96 miałam studniówkę z wegetariańskim kotletem, już wtedy była awantura o menu
          • 1maja1 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 11:25
            Tez mialam studniowke w '96😊 No ale u nas na prowincji o soji nikt jeszcze nie slyszal, serwowali schabowe😜
      • noemi29 Re: Jedzeniowe mody 17.03.18, 10:12
        "pamiętam taka dziwaczną mode na galarety. Na większych imprezach wszystko było zalane galaretą."

        😃😃😃😃
        Pamiętam taką rodzinną imprezę w lokalu, galareta była wszędzie, zniesmacziny kuzyn zapytał kelbera, czy kawa też będzie z galaretą 😀😀😀

    • 89mumin Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 19:38
      Całkiem niedawno trwała chyba moda na wszelkie potrawy z kaszy - kaszotto, pęczotto i inne jaglane coś tam. Chyba nie było jeszcze takiej mody, która by mi przypasowała, czekam na modę na twarożek, grzyby albo makaron z serem big_grin
    • conena Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 19:48
      Trafnie podsumowałaś! Teraz moda na dietę eliminacyjną, bez glutenu, bez cukru, bez mleka, bez psiankowatych...

      Osobiście uwielbiam modę na lody rzemieślnicze i wege.
      • happy_end Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 20:52
        Bez psiankowatych......?! uncertain
        Swiat się kończy....
      • lilyrush Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:03
        to nie moda, to podstawy Protokołu Autoimmunologicznego, dla chorych. Jeśli kto stara sie to stosować dla mody to jest , sorry, idiota
    • jusytka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 19:49
      Wszystko co fit, lub udaje fit
      • annpierle Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 20:02
        Ha, nie wiem, co modne teraz, ale (jestem wystarczajaco stara) pamietam poczatek zapiekanek. Kawalek bagietki z roznym smieciem na wierzchu i posypane oszczednie serem zoltym, ktory sie topil w piekarniku.
        Wszyscy z takimi ciagnacymi glutami chodzili po Chmielnej...
        • jusytka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:07
          Na krakowskim Kazimierzu jest całe zapoekankowe centrum z niesamowitą różnorodnością zapiekanek! Nie sposób im się oprzeć! Szkoda, że w innych miastach zapiekanki wyszły z mody!
          • ira_08 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 09:48
            Na szczescie sie to zmienia i w okraglaku mozna kupic naprawde fajne rzeczy, a nie tylko odgrzewane buly ☺
          • konsta-is-me Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:31
            Nieprawda! - we Wroclawiu sa i sa pyszne.
            • cauliflowerpl Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 13:57
              Zawsze byly zapiekanki i ZAPIEKANKI wink
              • ponis1990 Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 09:46
                Śląsk się zgłasza - mamy tu rózniste zapiekanki smile
                • 45rtg Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:30
                  ponis1990 napisała:

                  > Śląsk się zgłasza - mamy tu rózniste zapiekanki smile
                  >
                  No przecież pisali, że we Wrocławiu są.
        • wiosennaburza1 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:08
          a ja pamiętam, jak w podstawówce była jakaś olimpiada ze ścisłych. fizyczka wysłała nas ( bo my do olimpiady ze ścisłych mocno niezdatne byłyśmy) po poczęstunek dla kadry . właśnie po zapiekanki. sprzedawali niedaleko, pamiętam jak pani sprzedająca zalała to coś keczupem, położyła jedną na drugą i zapakowała w papier. do szkoły doniosłyśmy rozciapane, bezkształtne dziwo. kadra zjadła i chwaliła, że pyszne.
          jak widać, też jestem wystarczająco stara.
          moda na żarcie.... przeżyłam i pizzę z ananasem, i owoce morza w kompociebig_grin teraz latają z zielonymi koktajlami, "odkrywają" kaszę jęczmienną, czekam aż co większy picuś będzie chodził z ziemniakiem w łapie, bo to takie odkrywcze i zdrowe, taki ziemniak... a ile ma nazw, kartofel, ziemniak, pyra... cóż za materiał na coś absolutnie wyjątkowegobig_grin
          • cauliflowerpl Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:18
            U mnie juz chodza. Otworzyli bar specjalizujacy sie w ziemniakach zapiekanych z nadzieniem. W weekendowe noce ma wielki wziecie wink
            • annpierle Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:10
              Jest taki na Nowym Swiecie tez. Bardzo pyszne wielkie nadziewane ziemniaki pieczone w nim mozna na miejscu lub na wynos.
            • wiosennaburza1 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:03
              i pewnie kosztują jak polędwica z jeleniatongue_out jak to było? (... kasza... podawana zwyczajnie, na srebrnej tacy...)
              • aerra Re: Jedzeniowe mody 18.07.18, 15:05
                Dwa naprawdę wielkie ziemniaki (ja ledwo to mieszczę) + nadzienie, kosztują tak od 15 do 20 zł (w zależności od nadzienia).
                Tyle, że na srebrnej tacy nie podają, tylko na papierowej tacce, bo to z foodtracka wink
                • ponis1990 Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 09:52
                  w Pszczynie na rynku widziałam lokal specjalnie poświęcony nadziewanemu ziemniakowi. Ludzie jedli z talerza smile
                • 45rtg Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:32
                  aerra napisał(a):

                  > Dwa naprawdę wielkie ziemniaki (ja ledwo to mieszczę) + nadzienie, kosztują tak
                  > od 15 do 20 zł (w zależności od nadzienia).
                  > Tyle, że na srebrnej tacy nie podają, tylko na papierowej tacce, bo to z foodtr
                  > acka wink

                  Po "48 stronach" srebrna taca kojarzy mi się wyłącznie z przynoszeniem na niej czyjejś d*py.
        • heca7 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:10
          Te długie bagietki były obowiązkowo sprzedawane z przyczepy kempingowej marki Niewiadów big_grin
          • arwena_11 Re: Jedzeniowe mody 29.07.18, 22:43
            Mąż właśnie wspomina - że najlepsze były na Emili Plater. Działali całodobowo. I właśnie się zastanawia, czy rzeczywiście były najlepsze - czy takie wrażenie sprawiała godzina ( 4-5 nad ranem ) i powrót z imprezy tongue_out
            Ja nigdy nie jadłam na mieście nic poza hot-dogami ( takimi klasycznymi ), bo wszędzie ładowali cebulę - a ja mam uczulenie.
        • summerland Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 04:01
          Tez pamietam smile
          A te zapiekanki nadal mozna kupic!
          • 45rtg Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:33
            summerland napisała:

            > Tez pamietam smile
            > A te zapiekanki nadal mozna kupic!

            Oczywiście, że można. W szczególności dalej są zapiekanki przy Moście Teatralnym w Posen.
    • cauliflowerpl Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 20:39
      Teraz jest modne podawanie żarcia w restauracjach na obtłuczonej płycie nagrobnej.

      O kalmarach dowiedziałam się ostatnio, faktycznie dobre to było big_grin
      • iskierka3 Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 20:57
        Płyty i takie maziaje z czekolady i innych mazidel. Oraz kropki.
        • bi_scotti Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:09
          Bardzo mi sie podoba moda (czy wrecz snobizm u niektorych) na znanie sie i podawanie piw z local breweries, cider z local cideries czy win z lokalnych winnic. Bardzo popieram smile Popieram tez lokalne sery z creameries jak i lokalne miody, dzemy, wypieki. Nie przesadzalabym z idea "100 mil" czy "100 kilometrow" odnosnie wszystkich produktow na stol ale w kwestii tych takich bardziej "for fun" czy bardziej luksusowych to wszystko co lokalne wspieram z calego serca ... i portfela wink Niech sobie ta moda trwa! Cheers.
          • segregatorwpaski Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 20:09
            Bi_scotti - Twoje wypowiedzi na ematce zawsze robią mi wieczór, czytam rodzince i potem czasami łapiemy fazę na gadkę w Twoim stylu, local stylu big_grin
            Cheers big_grin
            • 45rtg Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:34
              segregatorwpaski napisała:

              > Bi_scotti - Twoje wypowiedzi na ematce zawsze robią mi wieczór, czytam rodzince
              > i potem czasami łapiemy fazę na gadkę w Twoim stylu, local stylu big_grin
              > Cheers big_grin

              A ić. Obrzydliwe to jest, co ona robi z językiem polskim.
      • myelegans Re: Jedzeniowe mody 19.03.18, 15:50
        big_grin big_grin big_grin
    • stacie_o Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:12
      Mazidla na talerzu
      Opisy w karcie, że schabowy z ziemniakami u kapustą to teraz sztuka miesa obtoczona w okruszkach chleba skąpana w złocistym oleju, podana w otulinie kapuścianego misz maszu z nutką kwasoty oraz w akompaniamencie chmurek z ziemnych jabłek

      Wszystko z kaszy jaglanej: jaglany budyń, jaglany pasztet i oczywiście pyszny jagielnik
      • cauliflowerpl Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:16
        O tak, kulinarna grafomania jest cudowna! Jest skecz ją obsmiewajacy, niestety po hiszpansku.
      • bi_scotti Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:17
        stacie_o napisała:

        > Wszystko z kaszy jaglanej: jaglany budyń, jaglany pasztet i oczywiście pyszny j
        > agielnik

        A nie quinoa? Wokol mnie od kilku lat wszedzie, na wszystkich stolach kroluje/panuje quinoa wink Crazy. Millet jakos niespecjalnie narazie ale moze i jego czas nadejdzie big_grin Z takich mod restauracyjnych to chyba nie ma nigdzie menu, w ktorym by sie choc raz nie pojawila quinoa a obok niej kale choc chyba kale juz sie troche przejadl, takie mam wrazenie ... wink Cheers.
      • 89mumin Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:04
        stacie_o napisała:

        > Opisy w karcie, że schabowy z ziemniakami u kapustą to teraz sztuka miesa obtoc
        > zona w okruszkach chleba skąpana w złocistym oleju, podana w otulinie kapuścian
        > ego misz maszu z nutką kwasoty oraz w akompaniamencie chmurek z ziemnych jabłek

        Te opisy to moja zmora. Nie dość, że po przeczytaniu tego kilkukrotnie dalej nie wiem co będę jadła, to na dodatek towarzyszy mi przy tym przeczucie, że będzie tego czegoś bardzo mało (często się sprawdza). Tak wiem, nie chodzi o to, żeby się nażreć, tylko delektować, ale ja najczęściej chadzam do takich przybytków z chłopem, który strasznie wolno je, więc małe porcje to moja zmora, bo nie zdążę zwolnić podczas jedzenia przed wyczyszczeniem całego talerza, a potem obserwuję jak chłop starannie odkraja geometryczny kawałek skąpanej sztuki mięsa, macza w kropli mazidła, przeżuwa i szykuje sobie kolejny kęs pieczołowicie układając fragment otuliny kapuścianej na geometrycznym kawałku czipsa z jabłka.
        • jak_matrioszka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 17:32
          Twój maz jest klonem mojego. Jak ktos nie zna jego zwyczajow, to zazwyczaj pyta: nie smakuje? Bo sadzac z tempa jedzenia, to maz sie poswieca, tylko mu w gardle staje...
        • arwena_11 Re: Jedzeniowe mody 29.07.18, 22:47
          O tak - czytałam kiedyś na jakimś blogu, jak pan z żoną poszedł do Atelier Amaro i dostał 7 momentów. To były prawdziwe momenty - takie na 2 gryzy. A potem przyszedł rachunek na coś ok 1000?
      • krisdevalnor Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:01
        stacie_o napisała:

        > Mazidla na talerzu
        > Opisy w karcie, że schabowy z ziemniakami u kapustą to teraz sztuka miesa obtoc
        > zona w okruszkach chleba skąpana w złocistym oleju, podana w otulinie kapuścian
        > ego misz maszu z nutką kwasoty oraz w akompaniamencie chmurek z ziemnych jabłek
        >

        Cudne!
    • ongoing Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 21:27
      o hummusie jeszcze nikt nie wspomniał
      • barefoot_duck Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:24
        Pod modą na hummus i quinoę podpisuję się wszystkimi kończynami. Quinoę uwielbiam, zwłaszcza w tabuleh (z dodatkiem kolendry wink ), a bez hummusu nie wyobrażam sobie lodówki i życia.
        Generalnie widać teraz modę na żarcie fit, superfoods etc. nawet jeżeli często bez zrozumienia tematu. Jak zeżrę pół świni w panierce to i jarmuż mi nie pomoże wink
        Moda na samodzielnie pieczone chleby (nie powiem, smakowita, ale nie uprawiam, bo bym szersza niż wyższa była). Smoothie i koktajle. Wszystko bez laktozy, bezglutenowość się chyba nie do końca przyjęła. Bataty (bleee). Restauracyjnie chwilę temu super modny był topinambur, a teraz dania w menu określane tylko głównymi składnikami ( świnia złotnicka, jabłko grójeckie, marchewka) - a mi naprawdę robi różnicę, czy ta świnia jest smażona, pieczona czy może mi ją kelner na sznurku przeprowadzi z jabłkiem w pysku, a marchewką w ...
        Mody typu ramen, pho i food trucki etc. mam wrażenie dotyczą głównie wielkich/dużych miast, bo i tu jest dostęp do tego. Ale modę na dobry street food popieram baaardzo, a miejsca typu Nocny Market czy targi śniadaniowe kocham.
        • aerra Re: Jedzeniowe mody 18.07.18, 15:09
          Uwielbiam bataty! Za to topinambur jest feee tongue_out
      • heca7 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:13
        Byłam chyba w zeszłym roku w teatrze Komedia. I aktor zapytał kogoś z widowni czy nie ma czegoś do jedzenia. Odezwał się facet z drugiego rzędu, że owszem on ma. Kanapkę. Z czym? Z humusem. To skąd pan przyjechał, że aż prowiant pan wziął?! Z Grójca big_grin
    • jusytka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:17
      Miną wszelkie mody na egzotyczne dania chińskie, tajskie czy też sushi i wrócimy do tradycji, naszej oczywiście. Czyż nie tęsknimy za smakami dzieciństwa będąc za granicą nawet w najbardziej "wypasionym" kulinarnie hotelu?
      • taki-sobie-nick Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:22
        jusytka napisała:

        > Miną wszelkie mody na egzotyczne dania chińskie, tajskie czy też sushi i wróc
        > imy do tradycji, naszej oczywiście. Czyż nie tęsknimy za smakami dzieciństw
        > a będąc za granicą nawet w najbardziej "wypasionym" kulinarnie hotelu?

        Jakoś nie. U mnie nikt nie znosił gotować. Natomiast lubimy sobie smacznie podjeść.
        • jusytka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:25
          Każdy lubi Nasze tradycyjne potrawy są jak najbardziej bardzo smaczne!
          • eilian Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:55
            Co to znaczy każdy? Mów za siebie. Ja na przykład nie lubię. A z dzieciństwa mam niemiłe wspomnienia kulinarne, kuchnia prl-owska mojej matki to nie jest coś, do czego warto wracać.
            • memphis90 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 20:24
              Pierogi z 🍒 wprost z drzewa, jakie lepilismy u mojej babci (babcia ich nawet nie robiła, tylko nadzorowała lepienie...) - tak! Ale są wyklęte, bo z mąki, z białym cukrem, polane śmietaną. Mniam. Za kuchnią mamusi to raczej nie zatęksnię...
          • aerra Re: Jedzeniowe mody 18.07.18, 15:18
            Czyli co, niby, to te tradycyjne polskie potrawy?

            Perliczki pieczone w jabłkach? Spoko, owszem, ja tam chętnie. Raki? Też, ale łatwiej dostępny jest chyba stek z rekina.
            Schabowszczak z zasmażaną kapustą? Nie, podziękuję.
      • bi_scotti Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:26
        jusytka napisała:

        > Czyż nie tęsknimy za smakami dzieciństw
        > a będąc za granicą nawet w najbardziej "wypasionym" kulinarnie hotelu?

        Problem w tym, ze nie da sie wrocic do Baru Mlecznego Nadwislanskiego na barszcz z krokietami z kapusta, nalesniki z serem na slodko i glucianym kisielem z kropla slodkiej smietanki na srodku sad No return sad Za niczym innym nie tesknie, zadnego innego "tradycyjnego" menu nie wspominam, a tymczasem Baru Mlecznego Nadwislanskiego juz nie ma i nigdy juz nie bedzie. Life.
        • jusytka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:31
          Pyszne naleśniki można zrobić samemu i to błyskawicznie Bary mleczne przeżywają teraz swój renesans nie tylko z uwagi na niską cenę
          • taki-sobie-nick Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:36
            jusytka napisała:

            > Pyszne naleśniki można zrobić samemu i to błyskawicznie Bary mleczne przeży
            > wają teraz swój renesans

            ?

            Jusytka, ale ty spamujesz?

            Bo nie odpowiadasz nikomu ad rem, tylko piszesz w kółko to samo.
          • bi_scotti Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:42
            Jusytka, nie zrozumialas sad Nie da sie, naprawde nie da sie wejsc dwa razy do tej samej rzeki ... Panta Rhei ... eh ... Ani rzeka juz nie ta sama, ani ja juz nie ta sama ... There is way i tu jest pies pogrzebany razem z nalesnikami, tym jednym jedynym niepowtarzalnym barem mlecznym i mna z tamtych lat. To se ne vrati. Life.
            • jusytka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:57
              Hmmm to może ja jestem wśród Was takim wyjątkiem który lubi tradycyjne potrawy Owszem eksperymentuje w kuchni i inspiruje się w gotowaniu kuchnią z różnych krajów, ale z przyjemnością wciąż wracam do naszej polskiej klasyki Cieszy mnie że bary mleczne pojawiają się jak grzyby po deszczu, co świadczy o tym że nie tylko ja wracam do kuchmi tradycyjnej
              • taki-sobie-nick Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:01
                jusytka napisała:

                > Hmmm to może ja jestem wśród Was takim wyjątkiem który lubi tradycyjne potr
                > awy Owszem eksperymentuje w kuchni i inspiruje się w gotowaniu kuchnią z ró
                > żnych krajów, ale z przyjemnością wciąż wracam do naszej polskiej klasyki

                A nasza polska klasyka to co, bo wymieniłaś jak dotąd wyłącznie naleśniki?
                • memphis90 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 20:26
                  Fasolka po bretonsku, śledź po żydowsku, ruskie pierogi, sernik po wiedeńsku i kawa po turecku 😁
                  • ponis1990 Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:01
                    dorzuć barszcz ukraiński big_grin
      • barefoot_duck Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:34
        jusytka, a mi się wydaje że mody na egzotykę nie miną, ale obok nich osadzi się nurt na domowe jedzenie "jak u mamy" - oby! bo to by super moda była! Po polsku nie ma tak zgrabnego określenia chyba, ale po angielsku "comfort food" - proste jedzenie, które dawało/daje nam szczęście i ukojenie. Dla mnie to np. kopytka z bułką tartą, kotlet mielony z tluczonymi ziemniakami i mizerią, budyń. Sama tak rzadko gotuję, moja mama też eksperymentuje i w razie potrzeby zostają bary mleczne (które uwielbiam), ale w takim barze mlecznym nie pocelebruję posiłku sad
        • jusytka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:15
          Zgadzam się Ja odkryłam w jednym ze sklepów kopytka właśnie, kluski śląskie oraz pierogi różne, które są wyrabianie na miejscu. Pyszności! Moje nastolatki też już się ich domagają, co nie znaczy że nie poproszą o tradycyjne meksykańskie buritto tak jak dzisiaj lub smażony ryż po chińsku wczoraj czy też włoską lasagne przedwczoraj. Jutro z kolei czekają tradycyjne, ręcznie robione pierozki, które odsmażę z cebulką i bekonem W moim nieście pierogarnie, bary mleczne, naleśnikarnie też pojawiają się lawinowo, obok pizzeri, chińczyków czy sushi barów, co świadczy o tym, że wraca moda na to co nasze...
          • taki-sobie-nick Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:27
            jusytka napisała:

            > Zgadzam się Ja odkryłam w jednym ze sklepów kopytka właśnie, kluski śląskie
            > oraz pierogi różne, które są wyrabianie na miejscu.

            Ja też, ale drogie były okropnie, a zresztą sklep dawno zamknęli.
      • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:22
        Nie wydaje mi się, żeby moda na azjatycką kucnię miała się szybko skończyć smile
      • catroux Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:26
        Kurczę, no ja jakoś nie - ja większość roku tęsknię za aromatycznym, 'prawdziwym' orientalnym jedzeniem.
        Ale wydaje mi się, że 'polskość' trzyma się całkiem nieźle - jest na mieście mnóstwo pierogarni, jakiś czas temu na eleganckich eventach triumfy święcił razowy ze smalcem i ogórkami. Grunt, żeby była różnorodność i dla wszystkich starczyło smile
      • minor.revisions Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 02:21
        > wrócimy do tradycji, naszej oczywiście. Czyż nie tęsknimy za smakami dzieciństwa będąc za granicą nawet w najbardziej "wypasionym" kulinarnie hotelu?

        To było w latach 90tych,te wszystkie Chłopskie Jadła, muchy z pieróg ami, garnki że salce i ciemny chleb jako przekąski do piwa itd.
      • krisdevalnor Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:05
        jusytka napisała:

        > Miną wszelkie mody na egzotyczne dania chińskie, tajskie czy też sushi i wróc
        > imy do tradycji, naszej oczywiście. Czyż nie tęsknimy za smakami dzieciństw
        > a będąc za granicą nawet w najbardziej "wypasionym" kulinarnie hotelu?
        >
        Ja bardzo tesknie bo sama srednio gotuje a jak juz to raczej cos na szybko typu makaron. Jak jestem w Polsce to zawszez przyjemnoscia lece do baru mlecznego na obiad, zamienilabym na to kazde sushi czy inne zdechle ryby.
      • landora Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 13:48
        Mam nadzieję, że wręcz przeciwnie i w Polsce też wreszcie pojawią się tanie chińskie bary i indyjskie knajpy. We Wrocławiu jest ich trochę, ale do takiej choćby Pragi to nam jeszcze daleko, o Berlinie czy Londynie nie wspomnę.
        Uwielbiam egzotyczne żarcie i nie jest to moda, bo mam tak od czasu, kiedy w wieku 15 lat spróbowałam pierwszego springrollsa w Paryżu.
    • dziennik-niecodziennik Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:32
      Teraz jest modne chia i bezgluten.
      • taki-sobie-nick Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:36
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > Teraz jest modne chia i bezgluten.
        >
        I bezlaktoza. tongue_out
        • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 08:07
          To raczej nie moda a koniecznosc przy diagnozach chorob ktorych wczesniej nikt nie diagnozowal.
          • memphis90 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 20:32
            Blaagaaaaam.
    • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:39
      U mnie wszystkie laski jedza komose z warzywami , jogurty naturalne z chia, kopytka z buraka, pizze ze spodem z kalafiora. Makaron z cukinii itd. Gadaja o tym non stop smile
      • 89mumin Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:50
        U mnie to jedzą mężczyźni! surprised Albo inaczej - chłopcy, tak w wieku około 25 lat. I też ciągle o tym gadają!
        • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:09
          Czyli to menu dla obu plci smile
      • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:25
        Oj, kopytka z burkaów to zacne jadło smile
      • 3-mamuska Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 12:20
        Co to kopytka z burka? Jakis przepis czy po prostu krojone buraki?
        • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 13:21
          Kopytka, w których część ziemniaków, od 30, do 50% zastępuje się burakami. Pyszne są, i wyglądają efekciarsko.
          • capa_negra Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 18:13
            Muszę spróbować, czy one nadają się do mięsa?
            • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 18:21
              Do wołowiny pasują obłędnie. Albo do ozorów w chrzanowym sosie <3
              • capa_negra Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:07
                Dzięki smile wykorzystam w najbliższym czasie
    • solejrolia Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:50
      Wśród moich znajomych, czy w rodzinie, super modne jest pieczenie chleba na zakwasie
      (i zupełna rezygnacja z kupowania pieczywa w marketach)
      jak gdzieś idziemy, to najprościej iść na burgera.

      A poza tym to nie wiem.
      Jacyś odporni jesteśmy na mody. Żadne kaszotta nie przyjęły się. Bo dla nas to po prostu kasza gryczana z mięsem, z gulaszem. Czy kasza bulgur z warzywami itd, a nie k-a-s-z-o-t-t-o (okropne słowo). Tak samo jak tofu, hummusy, chia, czy inne gluty. Może i w internecie to fajnie się opisuje, ale w realu? bez jaj, nikt tego nie je.
      O jeszcze festiwale tego czy owego (np festiwal ramen, czy inne) i food tracki- na siłę są lansowane. Nikt z nas ani nie ma czasu, ani checi, i kasy, na bieganie po knajpach bo "festiwal".

      Chociaż.... rzeczywiście samo wyjście do knajpy przestaje być wielkim świętem, czy wielkim wydarzeniem.
      Więc może to jakaś "nowa" moda?wink Bo o ile kilka lat temu takich wyjść własciwie nie praktykowaliśmy ( chyba, że na piwo- to TAK, zdecydowanie TAK. No i MCD tongue_out) tak teraz iść na obiad, czy na kolację, to chętnie.
      Miejsc fajnych jest coraz więcej, wybór lokali, i wybór różnych kuchni.
      Także tak, wychodzenie ze znajomymi/rodziną, jest coraz bardziej popularne.
    • drinkit Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 22:59
      Buły z szarpanym mięsem w foodtruckach, szakszuka, kuchnia wegańska w wydaniu haute cuisine, napoje typu matcha latte itd.

      A mnie śmieszy czasem zatrzymanie się w dawnych czasach, np ładowanie wszystkiego z puszek (zamiast świeżych odpowiedników), zupy z zasmażką, sałatki majonezowe, specjalne miejsce na podium ma kukurydza z puszki. Nie wyznaję hipsterstwa kulinarnego, ale wolę gdy kuchnia ewoluuje wraz z wiedzą i możliwościami, naprawdę w dzisiejszej Polsce wszystko dostępne jest na wyciągnięcie ręki, po co powielać schematy z lat 90?
      • solejrolia Re: Jedzeniowe mody 14.03.18, 23:14
        Kukurydza jak kukurydza, czy sałatki majonezowe- też nie przepadam.

        Ale zupa z zasmażką? Przeciez to super smak, zasmażka musi być. Ogórkowa, czy kartoflanka bez zasmażki się nie liczy! ach, jak ja lubię własnie taką starą, domową kuchnię.
        Kuchnia oparta na tych starych smakach jest super, ja np specjalnie poszukuję takich przepisów, np na domowy pasztet, czy zalewajkę, czy inne flaki,
      • konsta-is-me Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:45
        A co zlego w zupie z zasmazka?
        Nie wiem jak rozwiazac problem kukurydzy-obcinac z kolby ziarna i je gotowac?
        To juz wole z puszki...
        • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:50
          Ja ścinam ziarna z kolby i w zależności od potrzeby jem na surowo, smażę, albo gotuję. Poza sezonem sporadycznie kupuję puszkowaną kukurydzę i za każdym razem zżymam się na ten konserwowy posmaczek.
          • norra.a Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 17:29
            Ja tak samo, jak mogę to kukurydza z kolby, ewentualnie mrożona, konserwowa już mi teraz nie smakuje....a groszek z puszki to dopiero ohyda.
            • taki-sobie-nick Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 22:23
              norra.a napisała:

              > Ja tak samo, jak mogę to kukurydza z kolby, ewentualnie mrożona

              Skąd bierzesz kukurydzę w kolbie?
              • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 22:27
                Z warzywniaka, cały czas piszemy o kukurydzy seznonowej.
      • jem.gluten Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 22:12
        Lubię różne rzeczy, sałatki z majonezem też. Dlaczego miałabym ich nie jeść?
    • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 01:01
      Z tych, które wspominam ze zgrozą
      - sałatki warstwowe (wyjaśni mi ktoś sens tego?), sałatki z wymieszanych randomowo puszek sklejonych majonezem, schabowe z ananasem (a lubię mięsa z owocami, i ananasa nie używam wyłącznie na słodko), fixy knorra, pomysły na, etc. Pizza z sosem czosnkowym! grubym ciastem, dziwnymi składnikami i serem żółtym. "Szpagetti" czyli te dziwaczne tłuste sosy do makaronu. Sałatka "grecka" z liśćmi, czasem nawet kapuchą pekińską. Sosy do sałatek z torebki, mamo, kto na to wpadł? Moda na żarcie bezglutenowe, dietę Dukana, dietę beztłuszczową. Spolszczanie kuchni chińskiej, czy borze zielony włoskiej. I piany jadalne, które wygladają jakby kot zrzygał się na talerz. Kukurdzę z puchy w środku sezonu. I oesu gotową mrożonkę marchewki z groszkiem, co za pomysł dziwaczny?
      Z tych, które lekko mnie bawiły- sushi za kosmiczne pieniądze, tarty jako wykwintne danie główne, zupy kremy.
      Wprawiające mnie w ekstazę:
      burgery, gua bao (szalenie modne w moim mieście) i w ogóle kuchnia azjatycka z użyciem świezych produktów, pizzza bardziej papieska od papieża, pierogi, kuchnia wegańska, i na dobre, rzemieślnicze słodkości.
      • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 03:57
        Z większością się podpisze 😉 ale co złego w marchewce z groszkiem?
        • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 08:47
          Ja nie marchewkę z groszkiem jako taką szkaluję, ale mrożonki mieszane. Nie dość, że mrożona marchewka jest ohydna, to jeszcze marchew gotuje się dłużej niż groszek. Ja kupuję sam groszek i używam swieżej marchwi.
        • aerra Re: Jedzeniowe mody 18.07.18, 15:21
          Marchewka z groszkiem jest obrzydliwa wink
      • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 07:26
        Z prl do dzisiejszej rzeczywistosci smile. Wszystko wymienilas smile. Sushi bylo i jest ok to jest cos co sie sprawdza zawsze , zupy kremy rewelka, marchew z groszkiem o ile ktos nie nawali do niej pol kilo maki i kupe masla bo i tak zrobiona widzialam jest tez super.
        • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:00
          Sushi jako takie lubię bardzo, czasem robię, często zamawiam na telefon, ale to ile potrafi kosztować, w dodatku podrędnej jakości przyprawia mnie o oczopląs.
          • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:34
            Sushi jest jednak wymagajaca potrawa nawet pod wzgledem umiejetnosci to nie pizza wiec i cena nie moze byc niska i jemy je tylko ze sprawdzonych miejsc. Sushi watpliwej jakosci moze byc wrecz niebezpieczne.
            • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:51
              Zrobienie dobrej pizzy jest sztuką dużo trudniejszą niż dobrego sushi, tak że ten tongue_out
              • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:54
                Raczej u nas dobra pizza to wyjatek wiekszosc to beznadziejne gluty
                • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 11:14
                  W moim mieście naprawdę dobrych pizzerii jest niemało.
                  • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 16:32
                    Ja nie jadam pizzy smile ale to co widze to brrr
                    • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 16:44
                      W takim razie uwierz mi na słowo, ze pizza jest sztuką trudniejszą od lepienia kulek z ryżu i nie powtarzaj głpot.
                      • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 21:37
                        Wiesz w to ze zrobienie pizzy jest trudniejsze od zrobienia sushi to ja ci nie uwierze. Moge ci uwierzyc tylko ze znasz miejsca gdzie pizza jest naprawde dobra.
                  • lodomeria Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 01:58
                    Jeśli mieszkasz we Włoszech, to zgoda. Jeśli gdzie indziej, no to właśnie otwieramy puszkę Pandory.

                    Nota bene, w moim ulubionym miejscu na pizzę, we Włoszech to się działo, byłam notorycznie świadkiem awantury urządzanej obsłudze przez Amerykańskich turystów - że ich rżną, że za mało dodatków, że gdzie kilometry ciągnącego sera, że co to ciasto takie cienkie i dlaczego niepokrojone w trójkąty, że pizzę mają jeść nożem i widelcem???.
              • bi_scotti Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:14
                triismegistos napisała:

                > Zrobienie dobrej pizzy jest sztuką dużo trudniejszą niż dobrego sushi

                Grzeszysz takim stwierdzeniem. Seriously. Porownywanie placka z resztkami robionego z ubostwa przez biednych ludzi z wyrafinowana sztuka kulinarna rozwijana od pokolen jest "just a bit" naciagane! Pizza to fast food (chocby i podawana w najbardziej fancy & shishi poopoo miejscu), sushi to art (chocby i robione przez zle oplacanych Chinczykow w podlawej knajpie za rogiem) smile Life.
                Przy okazji, serdecznie polecam ten document Enjoy!
                • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:27
                  Sushi tez pierwotnie było żarciem dla biedoty i zaczęło się od przechowywania nietrwłych produktów w fermentującym ryżu, oraz zjadania z biedy tegoż ryżu, tak że ten wink
                  • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:31
                    no jednak pizza to zarcie tanie i proste, choc zgodze sie, ze polski pomysl na pizze to jest jakies nieporozumienie
                    ale sushi - nieporownywalnie wiecej wymaga - wiedzy, kunsztu, drozszych skladnikow
                    • konsta-is-me Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:37
                      A jaki jest polski ponysl na pizze?
                    • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:41
                      W Japonii sushi to taka kanapka, tyle, ze z ryżu. Jasne, są takie knajpy jak ta Jiro, o której pisze biscotti, tak samo jak są knajpy z fancy kanapkami za miliony monet.
                      A dobra pizza to ciasto o odpowiednich proporcjach, z odpowiedniej mąki, odpowiednio leżakowane, a potem formowane w odpowiedni sposób. Sos powinien być z odpowiednich pomidorów, bylejaka mozzarella również nie da zadowalającego efektu. Że nie wspomnę o tym, że koszty sprzetu do robienia pizzy i i do sushi są totalnie nieporównywalne.
                      Jedno i drugie można kupić gotowe w tesco za grosze, jedno i drugie mozna podnieść do rangi sztuki. Z tym, że podstawa sushi- idealnie ugotowany i przyprawiony ryż, jest dużo prostsza do nauczenia niż doskonale ciasto na pizzę.
                      • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 20:04
                        hm smile no moze masz racje
                        mnie jednak wydaje sie nonszalancki wloski sposob gotowania jakis latwiejszy niz to zegarmistrzowskie uwijanie maki, sraki i nigiri
                • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:46
                  Swoją drogą podnioslaś mnie na duchu, po podejrzewałam, że traktowanie sushi jako jakiegoś sacrum to nasza polska specyfika, a tu widze, że nie tylko smile
                  • bi_scotti Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 22:21
                    Sushi jest sacrum, szczegolnie w Nippon wink I nie mam na mysli tego, co mozesz sobie kupic na kazdej stacji kolejowej na droge w bento box ale to, co zamawiasz w miejscach, do ktorych sie chodzi "na sushi" przy okazji placac niebotyczne sumy, eh uncertain I to nie jest tak, ze to bylo jedzenie ubogich ludzi, sushi po prostu ewoluowalo przez kolejne epoki ale nigdy nie bylo odpowiedzia na zwyczajny smutny glod jak to bylo z pizza. Opowiesci o specjalnych proporcjach skladnikow buly sa po prostu smieszne, gdy biednych Wlochow nie bylo stac na foccacia, pojawila sie jej uboga krewna - pizza i proporcje sladnikow byly pochodna tego, co sie jeszcze w jakiejs spizarni uchowalo wink BTW, placek z "czyms" jakim jest pizza, funkcjonuje w roznych formach w wiekszosci kuchni, kariera pizza wynika nie tyle z tego, ze jest taka extraordinary ale glownie z tego, ze sie kazdemu z czyms tam kojarzy, z jego rodzimym "comfort food". Oczywiscie, z pizza tez mozna zrobic sacrum (chyba z rok temu przetoczyla sie po swiecie funny dyskusja o tym czy pizza with pineapple jest do zaakceptowania, czy nie - dyskusja zapoczatkowana zreszta przez ... Islandczynka big_grin) tyle, ze wtedy w jakims sensie pozbawia sie ja jej charakteru. Pizza moze zrobic kazdy i zawsze bedzie perfect, taka jej uroda. Sushi ... not really smile Cheers.
                    • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 22:29
                      Nieno, ja nie neguję, że istnieje sushi będące prawdziwą sztuką. Ale w dużej mierze to JEST zwykłay fastfood. A w szczególnych miejscach pizza może być prawdziwą sztuką.
          • norra.a Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 17:36

            > Sushi jako takie lubię bardzo, czasem robię, często zamawiam na telefon, ale to
            > ile potrafi kosztować, w dodatku podrędnej jakości przyprawia mnie o oczopląs.
            >

            Ale sushi nawet robione w domu też sporo kosztuje. Składniki są po prostu drogie, sloiczek imbiru kosztuje chyba koło 10zł, a to jedynie dodatek... wasabi, algi, ryby to też kosztuje więcej niż mąka na pizzę. Jak sama robię sushi to zostawiam w sklepie grubo ponad 100zł za jednorazowe zakupy, tak na 2 osoby,.
            • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 17:44
              Ale ja doskonale wiem ile kosztują składniki na sushi. I tym bardziej cena w niektórych suszarniach wprawia mnie w zdumienie.
            • magia Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 18:01
              Można sobie kupić zestaw startowy do zrobienia sushi. Na pewno wyjdzie taniej niż pojedyncze składniki. No ale swiezyzne i tak trzeba kupić.
              • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 18:10
                nie wydaje mi się, żeby knajpy bazowały na zestawach startowych i imbirze sprzedawanym w maleńkich słoiczkach tongue_out
                • norra.a Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 18:29
                  Ale w knajpach wszystko ma miażdżącą marżę. Ile zwykle kosztuje herbata? 6-10zł, a przecież taki woreczek liptona to kilkanaście groszy.
                  • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 18:45
                    Zgadza się- w knajpach. Wszystkich. A mnie porażają ceny w suszarniach. Niektórych.
                    Uprzedzając kolejne oczywistości, wiem, że knajpy płacą czynsz, pensje obsłudze i podatki. Jadam nie tylko w barach mlecznych, nie zżymam się, że w ziemniaki w sklepie wychodzą taniej niz frytki w frytkarni. I ciągle, ceny w niektórych suszarniach uważam za przegięte.
                    Nie, nikt mnie nie zmusza, żeby jadać własnie tam.
                    • a23a23 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:41
                      A to nie jest też trochę tak, że "wdrukowano" nam, że sushi musi być drogie i przez to "elitarne"? Vide Kuźniar, który jakiś czas narzekał na to, że zaczyna pojawiać się w supermarketach i przez to jest sushi-paszą? I jak z 20 lat temu była moda na chińską kuchnię (i nie była traktowana jako fast food, o nie) to kurczak w sosie słodko-kwaśnym potrafił kosztować majątek.

                      Ja rozumiem, że składniki swoje kosztują, a knajpa musi swoje zarobić bo zatrudnia pracowników, ma koszty etc (ale czy znowu tyle wyższe niż np pizzeria czy z polską tradycyjną kuchnią?). Ale byłam w Japonii, gdzie sushi nie jest traktowane z nabożną czcią (tzn jest, jak każde jedzenie smile i gdzie ceny i koszty życia generalnie w porównaniu do polskich są dużo wyższe. I rozumiem, że u nas trzeba importować niektóre składniki, a tam są "miejscowe". Ale jeśli za zestaw, za który w Polsce płacę ok. 100zł tam w Tokio płaciłam ok 30zł (10000 jenów), to chyba jednak coś jest nie tak.
                      • a23a23 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:43
                        >ok 30zł (10000 jenów)
                        Zera mi się pomyliły - 1000 jenów smile
                      • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:45
                        O to to to. Może co do marketowego sushi zgodze sie z Kuźniarem, bo przeważnie jest z podrzędnej jakości ryżu, a i leżakowanie w lodówie godzinami mu nie służy.
                        • a23a23 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 19:50
                          >Może co do marketowego sushi zgodze sie z Kuźniarem, bo przeważnie jest z podrzędnej jakości ryżu, a i leżakowanie w >lodówie godzinami mu nie służy

                          Co do jakości, ja pewnie też, ale z całej tej wypowiedzi przebijało przekonanie, że jak można tak sprofanować sushi i sprzedawać je w supermarketach jako sushi-paszę, bo przecież to można tylko jeść w trakcie odpowiedniej ceremonii i musi kosztować mnóstwo forsy. Btw biedaczek jak trafił do ojczyzny tegoż przysmaku, to musiał przeżyć szok, bo tam leży w każdym supermarkecie i porcja kosztuje coś koło 6zł smile
                          • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 22:08
                            Takie gotowce z lodówek w marketach rzadko bywają wykwintnym jedzeniem. Jeśli wolno tak sprowafanować schabowego, to czemu nie sushi.
                      • norra.a Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 20:22
                        Ale wiesz, że w Tokyo są miejsca gdzie zapłacisz 18000jenów za obiad w sushi knajpie? Rownie dobrze można powiedzieć, że w Polsce sushi jest po 9zł, bo za tyle kiedyś widziałam pudelķo "sushi" w Lidlu.
                        Nie żebym broniła susharni, bo owszem lubię, ale po tym wątku najbardziej się ześliniłam na myśl o buraczkowych kopytkach.
                        Są jednak miejsca gdzie bardziej szokują mnie marże, np ostatnio w popularnej sieciówce kupiłam smoothie za 25zł: szpinak, jabłko i pomarańcza, żeby to chociaż gęste było, ale bardziej był to sok niż smoothie. Więc sporo jest miejsc gdzie ceny tracą kontakt z rzeczywistością.

                        • a23a23 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 20:43
                          >Ale wiesz, że w Tokyo są miejsca gdzie zapłacisz 18000jenów za obiad w sushi knajpie?

                          Pewnie, że tak. Tak samo jak w Polsce są miejsca, gdzie za schabowego z ziemniakami zapłacisz z 200zł. A pewnie i więcej - sky is the limit smile Ale porównywałam zestawy w knajpkach mniej-więcej o podobnej jakości.

                          >Są jednak miejsca gdzie bardziej szokują mnie marże, np ostatnio w popularnej sieciówce kupiłam smoothie za 25zł: >szpinak, jabłko i pomarańcza, żeby to chociaż gęste było, ale bardziej był to sok niż smoothie. Więc sporo jest miejsc >gdzie ceny tracą kontakt z rzeczywistością.

                          No właśnie dla mnie dla mnie niektóre miejsca z sushi takie właśnie są - a całość podlana "modą", że to musi tyle kosztować bo to elitarne sushi smile podobnie jak z burgerami (bo w końcu wołowina jest taka droga), sieciówkowa kawa czy jakieś super znane cukiernie. Wiem, że jakość swoje kosztuje i za jakość się płaci (i nie mam z tym najmniejszego problemu) - ale (pozwolisz, że zacytuję, bo strasznie mi się podobasmile - "jest sporo miejsc gdzie ceny tracą kontakt z rzeczywistością".
                          • norra.a Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 21:07
                            Nie wiem dlaczego sushi ma taki elitarny PR, tak sobie zgaduję, że może przez to, że w Polsce takie jedzenie wyjściowo już trochę musi kosztować, bo wszystkie produkty trzeba importować,więc targetem byli ludzie, którzy będą w stanie i będą chcieli wydać trochę więcej niż na kebaba. Trzeba było więc takiego klienta skusić też lepszym wystrojem restauracji, lepszą obsługą... i spirala się zaczęła nakręcać.
                            • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 21:41
                              Mialo dawno temu teraz zarcie jak kazde inne.
                            • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 22:19
                              Zdarza mi się czasem bywać w drogich knajpach. W niektórych zdarza mi się płacić za kolację parę stów- nie twierdzę że codziennie, ale raz na jakiś czas funduję sobie taki odpał, bo lubię. I wiem gdzie warto, a gdzie jest po prostu absurdalnie drogo. Cena jest nieadekwatna do jedzenia, a często też wystroju/ obsługi/ etc. I wśród tych miejsc jest spora nadreprezentacja suszarni.
                              Teraz wyraziłam się jasno?
      • raczek-nieboraczek Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 07:27
        Z tych, które wspominam ze zgrozą
        - sałatki warstwowe (wyjaśni mi ktoś sens tego?),

        śledziowa proletariacka z buraczkiem-inaczej się nie da,
        z praktycznej strony to śledź na samym dole nie zacieka na resztę

        • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 08:49
          Śledzia pod szubą sama robię, ale w jednoosobowych porcjach.
        • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 12:03
          w szubie na sam dol powinny isc ziemniaczki, inaczej podchodzi sledziowa wodą
          fujka smile
    • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 03:55
      Burgerownie - pretendujące do miana restauracji, wydające buly z kotletem spięte patykiem do szaszłyka w cenie obiadu. Ostatnio dałam się nabrać na taka - na tripadvisor 150 entuzjastycznych opinii, ze najlepsze jedzenie w mieście. Och naprawdę?
      • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:10
        Pani, a kto trapadvizorowi ufa? Bo są miejsca, gdzie serwują bułę z koltletem w cenie obiadu, które lepiej omijać, a są takie burgerownie, w których żarcie jest warte każdych pieniędzy. No, może nie każdych, ale żądanych na pewno.
        • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 11:50
          na ten przyklad gdzie warte?
          prosz o polecenie chetnie wyprobuje smile
          komu ufac zatem jesli nie poleceniom?
          bylam juz w kilku modnych szalenie i polecanych i zawsze jest to po prostu bulka z kotletem, chocby krowa pachniala chanel numer pięć i chodzila na masaze
          moze to tak jak z tym Slowackim - jak zachwyca, kiedy nie zachwyca smile
          jak zachwyca
          • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 11:53
            A jesteś z Wrocławia? Opinie na trapie są... dziwne. Czasem gazety tworzą rankingi knajp na podstawie ocen z trapa i są pełne jakiś dziwnych kwiatków. Myślę, że w kwestii zasięgania opinii dobrze sprawują się lokalne grupy facebookowe, zwłaszcza, jeśli się je w miarę regularnie przegląda.
            • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 11:56
              nie, ale bywam smile za polecenie fajnych knajp we wroclawiu bede wdzieczna
              • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 12:24
                Imho najlepsze burgery są z LTD, tylko nie pomyl z blt. Niezłe są z pasibusach, to sporaśna już sieciówka wyrosła z jednego food tracka, ale trzyma poziom. Obłędnie pyszne są z Soczewce, ale też i cenią się konkretnie. Genialne są w Balkan Burger, chociaż tam nie dają klasycznych burgerów, tylko różne bałkańskie wynalazki z wołowiny w bule. Świetne są też w 8 misek, tyle że schowane pod nazwą buła maślana z wołowiną. Beef burgert też ma czcigodną opinię, ale to wiem tylko z opowieści.
                W ogóle Wrocław z kulinarnej pustyni, jaką był kilka lat temu wyrósł na miast dobrymi knajpami stojące. Jaką jeszcze kuchnię lubisz? Mogę coś polecic.
                • kouda Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 14:05
                  ok, dziei sprobuje - nawet jesli ja nie jestem fanką, to moim chlopcom na pewno sie spodoba smile
                  • triismegistos Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 14:58
                    Polecam grupę facebookową "gdzie dobrze zjeść we wrocławiu", jest bardzo wiarygodna.
      • segregatorwpaski Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 20:26
        Może po prostu trzeba się przyznać przed samą sobą, że się burgerów nie lubi i już big_grin
        Ja uwielbiam, cała rodzinka uwielbia, te prawdziwe oczywiście z grubo krojonymi frytkami. Jadłam w różnych miejscach (na kilkudniowych wyjazdach wybieramy na jeden z posiłków lokalną 'burgerownię' i mamy swój prywatny ranking, może się komuś przyda:
        1. niekwestionowany nr 1 - Wałbrzych Złota Stacja - burger wyśmienity, ale sosy to mmmmmmmmmm, nie wiem jakich słów użyć big_grin
        2. Sandomierz Lapidarium pod Ratuszem
        3. Pszczyna Sztamfer
        Północy Polski nie przetestowałam - ta trójka wygrała z najbardziej netowo polecanymi burgerowniami między innymi z Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Bielska-Białej, Cieszyna, Zakopanego, Katowic, Kudowy-Zdroju, Polanicy i w cholerę tego jeszcze było, większość z południowej i centralnej Polski.
        • 45rtg Re: Jedzeniowe mody 31.07.18, 10:54
          segregatorwpaski napisała:

          > Może po prostu trzeba się przyznać przed samą sobą, że się burgerów nie lubi i
          > już big_grin

          No ale z tym patykiem? Jak to mam niby zjeść? Rozebrać na kawałki, tak po dziecinnemu?
    • mamusia1999 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 08:02
      Bubble Tea!
      • memphis90 Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 20:51
        Oooo, jak ja żałuję, że zdążyłam tylko raz spróbować... Zasysanie tych kulek przez słomkę było zabawne.
      • krisdevalnor Re: Jedzeniowe mody 18.03.18, 14:20
        mamusia1999 napisała:

        > Bubble Tea!

        Bleee, sprobowalam raz i myslalam, ze umre. Za nic w swiecie te gluty nie chcialy mi przejsc przez gardlo, momentalna cofka. Zupelnie nie rozumiem fenomenu, 40 minutowa kolejka po to swinstwo w shopping centre.
        • lodomeria Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 01:48
          A ile plastiku przy tym jest marnowane... FUJ!
          • wapaha Re: Jedzeniowe mody 30.07.18, 15:17
            robiłam sama . Kupiłam tapiokę i...voila wink
    • pani-noc Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 08:22
      Ostatnio chyba jest moda na Foods by Ann. W aptece, w sklepie spożywczym internetowym, wszędzie promują te batony z buraka za jedyne 3.89zł sztuka.
      • jola-kotka Re: Jedzeniowe mody 15.03.18, 10:18
        Batony jak batony ale wode kokosowa smialo mozna kupowac. Wszystkie owoce itd w proszku tez to jest swietne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka