Dodaj do ulubionych

Wolnosc slowa

03.06.09, 20:12
Polecam takze komentarze pod artykulem.

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga oddalił złożony w trybie wyborczym
pozew kandydata CentroLewicy w wyborach do PE Krystiana
Legierskiego przeciwko kandydatce Prawicy Rzeczypospolitej Marii
Mięsikowskiej-Szreder w związku z jej wypowiedzią na temat
homoseksualizmu.
(...)
[Miesikowska powiedziala, ze] homoseksualizm jest chorobą
przekazywaną genetycznie i należy ją leczyć. Zadaniem rodziców jest
tak prowadzić swoje dziecko od najmłodszych lat, aby ta choroba się
w nim nie rozwinęła".

Oddalając pozew, sąd uzasadnił, że "materiał dowodowy zebrany w
sprawie nie pozwala na przyjęcie, iż sformułowanie użyte przez
uczestniczkę postępowania jest nieprawdziwe", a rozstrzygnięcie tej
sprawy wymagałoby specjalistycznej wiedzy.

W uzasadnieniu decyzji sąd podał też, że Legierski w swoim wniosku
powołał się na fakty nieistotne dla sprawy. Zarzucał Mięsikowskiej-
Szreder nazwanie homoseksualizmu wadą genetyczną, a tymczasem
powoływał się na to, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatrycznego
skreśliło homoseksualizm z listy chorób psychiatrycznych oraz na
to, że nie widnieje on już na liście chorób, sporządzonej przez
Światową Organizację Zdrowia. Sąd zwrócił też uwagę, że "w dalszym
ciągu w środowisku medycznym toczy się spór, czy homoseksualizm
można leczyć, a w związku z tym, czy jest on chorobą".



tinyurl.com/qhcjzg
Obserwuj wątek
    • stephen_s Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 20:32
      Ehm, Bene, ta sprawa to akurat jak najbardziej kwestia wolności słowa.

      To, co pani Mięsikowska-Szreder powiedziała, może się nie podobać, można się z
      tym nie zgadzać, można zarzucać takiemu poglądowi sprzeczność z nauką - ale nie
      można za to ciągać po sądach.

      Dla mnie niepokojące byłoby, gdyby w tej sprawie zapadł wyrok skazujący.
      • bene_gesserit Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 20:38

        Ehm, stefek, nie spodziewalam sie po tobie innej wypowiedzi.
        • stephen_s Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 20:41
          A Ty? Uważasz, że powinno się karać za wyrażaie takich poglądów, jak wyraziła p.
          Szreder? I dlaczego?
          • kocia_noga Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 21:12

            Chłopcy wybierający karierę księdza są chorzy i z tą chorobą można i
            należy walczyć. Być może ich matki były zakochane w księdzu w czasie
            ciąży, być może ojciec nadużywał skażonego alkoholu - różne są
            koncepcje, wszakże zdrowie narodu wymaga pilnego zwalczania tej
            choroby.
            Już qmasz?
            • stephen_s Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 21:29
              Nie, nie kumam.

              Uważasz, że za takie wypowiedzi o księżach należy karać? Bo ja tak nie uważam.
              Oczywiście, że taki tekst jest głupi i chamski, ale czy państwo powinno karać za
              głupotę.
              • easz Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 09:25
                A wypowiedzi o gorszości jakiejś rasy? A za wypowiedziami czyny?
                To coś więcej niż obraza uczuć. Nazywajmy po imieniu.
                • bruford Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 09:33
                  Ale co mamy nazywać po imieniu?
                  • dzikowy Brednie. 04.06.09, 12:42
                    Napisz, że to brednia.
                    • easz Re: Brednie. 05.06.09, 00:58
                      Bardzo dobrze wiesz co, obaj wiecie. Chyba że jesteście chorzy,
                      gorsi lub upośledzeni, bo jesteście np. mężczyznami? A nie sądzę.
                      • bruford Re: Brednie. 05.06.09, 10:59
                        No , ja to czekam aż sobie w stopę strzelisz.
                        • easz Re: Brednie. 05.06.09, 12:45
                          bruford napisał:

                          > No, ja to czekam aż sobie w stopę strzelisz.

                          Pardon?
                          • bruford Re: Brednie. 05.06.09, 12:47
                            Przenośnia taka.Metafora znaczy.
                            • easz Re: Brednie. 05.06.09, 13:35
                              bruford napisał:

                              > Przenośnia taka.Metafora znaczy.

                              O nie, tak łatwo Ci nie przejdzie. Wiem, że to metafora była. Wyjaśnij co zanczyła -
                          • bene_gesserit Re: Brednie. 05.06.09, 12:49
                            'strzelic w stope' to kalka z angielskiego.
                            Po polsku to by bylo 'strzelic do wlasnej bramki'.
                            Swoja droga, ja tez zupelnie nie kumam, o co cho. Zauwazylam, ze
                            ostatnio watki zupelnie odplywaja od tematu. Najczesciej w
                            kierunku 'faceci maja gorzej'.
                            • dzikowy Re: Brednie. 05.06.09, 13:00
                              Odbiję piłeczkę i przypomnę, że większość wątków można zatytułować na tym forum
                              'faceci mają lepiej' zamiast koncyliacyjnego '...mają inaczej'.
                              • bene_gesserit Re: Brednie. 05.06.09, 13:30

                                Niech ci sie odbija, czym chcesz - to jest forum feministyczne i
                                nie rozmawiamy tu o globalnym ociepleniu, niezdrowej diecie
                                wspolczesnego czlowieka i efekcie motyla, ale o obszarach, w
                                ktorych kobiety sa wykluczone/maja gorzej. Co nie przeszkadza
                                odnotowywac sfer, w ktorych sytuacja sie polepsza.
                                I tak zawsze znajdzie sie jakis gosciu, ktory w watku o gwaltach
                                wojennych zacznie plakac i tupac nozkami i opowiadac o tym, ze
                                kobiety to suki i potem faceci musza wychowywac nie swoje dzieci,
                                bo sie ku... puszczaja. itd.
                                • dzikowy Re: Brednie. 05.06.09, 13:33
                                  Ja nie o tym. Wątki nie zadają pytania czy kobiety mają gorzej, ale stwierdzają
                                  fakt lub na podstawie jednostkowych przykładów ekstrapolują, co w sumie na jedno
                                  wychodzi.
                                  • easz Re: Brednie. 05.06.09, 13:38
                                    dzikowy napisał:

                                    > Ja nie o tym. Wątki nie zadają pytania czy kobiety mają gorzej, ale
                                    stwierdzają fakt lub na podstawie jednostkowych przykładów ekstrapolują, co w
                                    sumie na jedno wychodzi.

                                    A potem milion wpisów. I nie zauważyłam, nawet jeśli same feministki akurat
                                    gadają, żeby sobie przytakiwały li tylko. Dziwne.
                                  • bene_gesserit Re: Brednie. 05.06.09, 13:39

                                    Ekstrapolacja i stwierdzanie faktu to to samo? Niech ci narzeczona
                                    wytlumaczy podstawy logiki. I jeszcze raz, wieksza czcionka: to
                                    jest forum feministyczne, trudno zebysmy tu wachaly kwiatki. Co nie
                                    zmienia faktu, ze w wielu watkach przypaleta sie jakis biedaczyna i
                                    zacznie rozpaczac na temat tego, co go boli, ale czego zmieniac nie
                                    zamierza.
                                    • dzikowy Re: Brednie. 05.06.09, 13:46
                                      przypaleta sie jakis biedaczyna i
                                      > zacznie rozpaczac na temat tego, co go boli, ale czego zmieniac nie
                                      > zamierza.

                                      Toż przecież to forum służy Wam dokładnie w tym celu, no niedokładnie, bo
                                      przecież niby zamierzacie zmieniać. Link -> jest źle -> trzeba to zmienić -> co
                                      zmienić? -> coś zmienić -> coś zróbmy...

                                      Taki stół do walenia pięścią w.

                                      Określenie zjawiska bezpodstawnie lub na podstawie jednego przykładu wychodzi na
                                      to samo.
                                      • bene_gesserit Re: Brednie. 05.06.09, 14:02

                                        Szerzenie swiadomosci to jest zmiana az nadto realna.
                                        Noi skadinand wiem, ze co najmniej kilka osob z forum dziala i to
                                        aktywnie.

                                        Forum jest od glosnego myslenia, ruch nie ma jednej 'slusznej'
                                        linii, wiec nic dziwnego, ze sa czasem proby syntezy. Od ustalania
                                        trudno ustalalnych faktow sa naukowcy, a nie forumki.
                                        • dzikowy Re: Brednie. 05.06.09, 14:06
                                          Od ustalania
                                          > trudno ustalalnych faktow sa naukowcy, a nie forumki.

                                          No toż o to mi chodzi, żebyście podpierały się wynikami badań zamiast
                                          "powszechnie wiadomo" lub jeszcze lepsze "coś dziwne te statystyki" (odnośnie
                                          pay gap).
                                          • bene_gesserit Re: Brednie. 05.06.09, 14:10

                                            Dzikus - wskaz mi to wiele watkow w ktorych nie bylam w stanie
                                            ulinkowac danych, do ktorych sie odwolywalam :)))

                                            Zaczynasz pisac '-ście', a wszyscy wiemy, co to oznacza, wiec bez
                                            odbioru :)
                                            • dzikowy Re: Brednie. 05.06.09, 14:16
                                              Poczytaj sobie wartość własnych linków, może nie masz świadomości, że źródła
                                              mają różną wartość i nie każdy monolog genderowy poza przykładem erudycji może
                                              mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości.

                                              Piszę w pl. gdyż Twoje źródła są marne, Easz wartościowych źródeł nie uznaje, a
                                              Six_a linkuje sensację z Kozojebów Dolnych a'la SE. Jeżeli się pod tym
                                              podpisujesz...
                                              • easz Re: Brednie. 06.06.09, 01:25
                                                dzikowy napisał:

                                                > Piszę w pl. gdyż Twoje źródła są marne, Easz wartościowych źródeł
                                                > nie uznaje

                                                Na empatię też masz staystyki i źródła?
                                                Tsk w ogóle to nie wstyd Ci Dzikowy? Pewnie nie, co się gupia pytam.
                                                Raz że powołujesz się na swój własny przekręt - z wątku pay
                                                gap, a myślałam, że stać Cię na coś wiecej, niż stać mijo, dwa - daj
                                                sobie spokój z tym oszukańczym wycieraniem sobie mną gęby w swoich
                                                rozmówkach za moimi plecami jak obrażona jego wysokość.
                                                Najpierw znajdź wspólny mianownik między słowami swoimi i
                                                forumowiczów, którzy robią uniki, a z którymi jest Ci po drodze jak
                                                się okazuje, a statystykami, na które tak ochoczo się powołujecie -
                                                mogę czegoś nie rozumieć lub nie wiedzieć, ale sprzeczności, które
                                                widać gołym okiem, to chyba co innego? Sprzeczności nie tylko w
                                                danych, żeby już była najjaśniejsza jasność, ale też w waszych
                                                chrzanionych argumentach, zachowaniach i powoływaniach się na
                                                owe statystyki, kiedy wygodnie.
                                                • bene_gesserit Re: Brednie. 06.06.09, 01:29

                                                  Oj, dajze spokoj.
                                                  Dzikowy wie wszystko a na dodatek za tym co pisze stoi cala armia
                                                  niepodwazalnych dogmatow w rodzaju e rowna sie mc kwadrat. Ot i
                                                  cala roznica miedzy normalnym facetem a banda nawiedzonych
                                                  feministek. hłe hłe :(
                                                  • easz Re: Brednie. 06.06.09, 01:39
                                                    bene_gesserit napisała:

                                                    > Oj, dajze spokoj.
                                                    > Dzikowy wie wszystko a na dodatek za tym co pisze stoi cala armia
                                                    > niepodwazalnych dogmatow w rodzaju e rowna sie mc kwadrat. Ot i
                                                    > cala roznica miedzy normalnym facetem a banda nawiedzonych
                                                    > feministek. hłe hłe :(

                                                    Nie, mam tego dosyć. On się faktycznie powołuje na przekręt
                                                    forumowiczów, udaje że go nie ma, bo mu się tabelki spodobały, co
                                                    statystykom som i basta, i jeszcze mnie w to brzydko miesza. Niech
                                                    najpierw na swoim podwórku poszuka, dogada się z Pyzzem, mijo, niech
                                                    najpierw zsynchronizują zegarki, ustalą wspólną wersję zdarzeń
                                                    chociaż, bo tak to się ośmieszają. I zamierzam o tym mówić za każdym
                                                    razem. Natomiast ciąganie mnie wraz z ich nieudacznymi naciągactwami
                                                    zaczyna mnie wkurzać. Tyle.
                                                  • bene_gesserit Re: Brednie. 06.06.09, 01:45

                                                    Oj easz, ty sie wez zdystansuj, bo dzikowemu nie chodzi o boje
                                                    ideolo, ale o sam proces. Nie o wygrana (chociaz czesto sie
                                                    zapomina), ale o wymiane sztychow, szermierke. I najlepiej, zeby on
                                                    byl jej glownym bohaterem. Przybierz taka perspektywe, zrob sobie
                                                    drinka i oprzyj wygodnie :)
                                                  • easz Re: Brednie. 06.06.09, 02:01
                                                    To było yronicznie deczko;)
                                                    Ale jak tak, to wychodzi, że w ogóle wszyscy są jednak bi? Łał;)
                                                  • dzikowy Re: Brednie. 06.06.09, 03:24
                                                    > Oj easz, ty sie wez zdystansuj, bo dzikowemu nie chodzi o boje
                                                    > ideolo, ale o sam proces.

                                                    I tak i nie. Moje ideo, choć w kilku miejscach krzyżuje się z Twoim idzie inną
                                                    drogą. Zasadniczo opiera się na 'wara ode mnie'.
                                                  • easz Re: Brednie. 06.06.09, 02:15

                                                    Tak, te ich odpowiedzi na rozbudowane pytania pod rozbudowane
                                                    odpowiedzi - w stylu 'nie', albo 'ja nic nie poradzę, takie są
                                                    statystyki, hiphiphurra!' (choć sobie w stopę nimi strzela w realu,
                                                    to cieszy się dziecię, że dosrał feministkom), a za zakrętem na
                                                    odwyrtkę. A kolejny znów, za kolejnym zakrętem pitoli o bolącym
                                                    męskim honorze przy innej okazji, kiedy to oczywiście 'kobieta go
                                                    bije'. Aha.
                                                    Już się dystansuje, zaraz idę spać, do jutra powinno mi przejść.
                                                • dzikowy Re: Brednie. 06.06.09, 03:15
                                                  > Raz że powołujesz się na swój własny przekręt - z wątku pay
                                                  > gap,

                                                  To nie przekręt. Polska sytuacja jest uwarunkowana historycznie, bo jest
                                                  specyficzna i tak jak granice zaborów do dziś dnia wpływają na wyniki wyborów
                                                  tak samo wpływają na pay gap. Mianowicie kobiety w kraju, w którym (1.)
                                                  pańszczyzna istniała najdłużej, nie licząc Rosji, (2.) mającym największy
                                                  odsetek szlachty - w męskiej części zajmującej się "demokracją" i wojenkami
                                                  czyli zasadniczo popijawą poza gospodarstwem, (3.) pod zaborami z mężczyznami
                                                  zajmującymi się konspirą, powstaniami i zsyłkami, (4.) w I wojnie walkami gdzieś
                                                  tam w Europie itede. aż do końca XX wieku.
                                                  Nie przez przypadek Polska była pionierem jeśli chodzi o prawa wyborcze kobiet,
                                                  tak samo jak i zawodowe. To było uprawomocnienie sytuacji, która istniała od
                                                  dłuższego czasu. Gdyby nie sytuacja polityczna po II Wojnie nastąpiłby pewnie
                                                  regres, ale nieznaczny, bo PRL w końcu był okresem krótkim i nie ważył zanadto
                                                  na "odruchach" społeczeństwa.
                                                  Po prostu Polska przeskoczyła tak jakoś typowe dla kapitalizmu podziały społeczne.

                                                  daj
                                                  > sobie spokój z tym oszukańczym wycieraniem sobie mną gęby w swoich
                                                  > rozmówkach za moimi plecami jak obrażona jego wysokość.

                                                  Za plecami? Nie pisałem Bene na priv, to by było za plecami. Nie zachowuj się
                                                  jak obrażona jej wysokość.
                                                  • easz Re: Brednie. 08.06.09, 00:20
                                                    Ok, z tym uzupełnieniem nie ma sprawy, ja też i zapominam, i z
                                                    różnych innych powodów nie wchodzę często już do różnych rzek.

                                                    Tylko że teraz nie do końca o to mi chodziło. Z tym za plecami m.in.
                                                    chodziło mi o to, że nie powinieneś mi prztykać w nos wątkiem,
                                                    czy moim zachowaniem z wątku, które opacznie cytujesz - to nie fair.
                                                    Przypomnę Ci, że tam chodziło mi nie tylko o to, i nie o to się
                                                    tylko piekliłam, że chłopcy hiphiphurrają bezrefleksyjnie,
                                                    żeby tylko zgnoić, bo gdyby się trochę zastanowili, to by się trochę
                                                    logiczniej do kwestii odnieśli, no ale lepiej gnoić i wiwatować, co
                                                    z tego że na fragmentach/nieścisłościach/kłamstwach - bez legendy
                                                    itd. Ale przede przede wszystkim chodziło mi o to, że kłamią, na co
                                                    podałam przykłady - linki, w których co innego mówili na temat, bo
                                                    wtedy akurat tak im było wygodniej - np. panie wybierają gorzej
                                                    płatne zawody, mają mniejsze wymagania płacowe, niżej cenią siebie i
                                                    swoją pracę, dochodzą do tego chorobowe na dzieci, wychowawcze i
                                                    inne, mniejsza niby uwaga w pracy, bo chcą do domu, do dzieci, więc
                                                    mniejsza wydajność i niżej cenione są wobec tego przez pracodawcę,
                                                    szybciej na emeryturę, więc mniej lat nabijania statystyk m.in.,
                                                    drugi nieodpłatny etet w domu itd. itp.
                                                    Pominę już pytanie, które się tu nasuwa w związku z tamtą tabelką -
                                                    to ile do cholery w Polsce zarabiają mężczyźni?! poniżej najniższej
                                                    krajowej? Przypomnę tylko znów, że panowie nie raczyli mi wyjaśnić
                                                    tego małego zgrzyciku, wobec czego uważam, że to nie fair
                                                    powoływać się na moje w tamtym wątku/wątkach? wątpliwości dorabiając
                                                    mi gębę, fałszując moje intencje i słowa.


                                                    Czy teraz już zrozumiałeś dlaczego się wkurzam, księciuniu?
                                                  • kocia_noga Re: Brednie. 08.06.09, 08:08
                                                    easz napisała:

                                                    >
                                                    > Czy teraz już zrozumiałeś dlaczego się wkurzam, księciuniu?
                                                    >

                                                    To jego stały numer. Mnie się nie chce reagować, ale może i powinnam.
                                          • easz Re: Brednie. 06.06.09, 01:23
                                            dzikowy napisał:

                                            > No toż o to mi chodzi, żebyście podpierały się wynikami badań
                                            > zamiast "powszechnie wiadomo" lub jeszcze lepsze "coś dziwne te
                                            > statystyki" (odnośnie pay gap).

                                            Wynikami badań takimi jak Ty się podpierasz, "niedziwnymi"?
                                            Fałszywymi i/lub sprzecznymi ze sobą wzajemnie? Czego nawet nie
                                            umiesz, bądź z nieznanych mi powodów nie chcesz wyjaśnić,
                                            sprecyzować? O ile pamiętam pay gap olałeś i moje pytania w tamtym
                                            wątku - pytania i wątpliwości co do intencji i logicznego myślenia
                                            forumowicza/ów także i imo uzasadnione.
                                            • dzikowy Re: Brednie. 06.06.09, 03:22
                                              Nie olałem, zapomniałem. Miałem odpisać po rejsie, nie zrobiłem tego -
                                              przepraszam. Odpowiedź masz wyżej. Dodam tylko, że głównym hamulcowym tych
                                              przemian zawsze był Kościół. Ciekawie by dziś Polska wyglądała gdyby go nie było?
      • benek231 Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 21:18
        stephen_s napisał:

        > Ehm, Bene, ta sprawa to akurat jak najbardziej kwestia wolności słowa.
        >
        > To, co pani Mięsikowska-Szreder powiedziała, może się nie podobać, można się z
        tym nie zgadzać, można zarzucać takiemu poglądowi sprzeczność z nauką - ale nie
        można za to ciągać po sądach.
        >
        > Dla mnie niepokojące byłoby, gdyby w tej sprawie zapadł wyrok skazujący.
        =======
        Niemal w zupelnosci zgadzm sie z Toba. Byloby 100 procent gdyby wydarzenie mialo
        miejsce w jakims bardziej rozsadnym kraju. Problem w tym, ze w Polsce istnieja
        prawa ograniczajace wolnosc slowa - na gruncie troski o uczucia obywateli. Z
        fragmentow podanych przez Bene nie wynika o co konkretnie pani zostala oskarzona
        pana, niemniej "mowienie nieprawdy" nie jest samo w sobie powodem do ciagania po
        sadach. Musi do tego byc jakis kontekst - tkwiacy w uzasadnieniu oskarzenia
        (uczucia homoseksualistow). Gdyby chodzic mialo o prawda-nie_prawda dychotomie
        to - tu podzielam Twoje obawy -ludzie musiliby obawiac sie otworzyc gebe by
        cokolwiek wyglosic.
        >
        • kocia_noga Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 21:25
          Dlatego podałam ten pzrykład. Nie ma wolności słowa, nie udawajmy że
          jest.
          Poza tym publiczne plecenie co ślina na jęzor przynosi a zwłaszcza w
          czasie kampanii ma inny kontekst.
          • benek231 Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 23:10
            Zgadza sie, jest caly szereg praw o ochronie uczuc, dobrego imienia, itp. zywcem
            przeniesionych z PRL-owskiego KK, a czesc z nich zostala nieco podpicowana,
            niemniej ich sens jest ten sam: zanim powiesz cos zastanow sie lepiej. I tak
            ciagali jakiegos faceta za obrazenie glowy obcego panstwa, przy czym nie bla to
            bynajmniej glowa Kuby lecz glowa Watykanu. Nie dla tej pierszej prawo zostalo
            stworzone.

            Gdyby ta pani wyglosila cos na wzor Twojego wywodu, Kociu, to prokurator zajaby
            sie nia natychmiast za sianie nienawisci do kleru. Na temat homoseksualistow
            mozna sobie plesc i, choc prawo dotyczyc ma wszystkich, sadom to nie przeszkadza.
            • dzikowy Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 02:51
              To może zająć się należy likwidacją par. o obrazie uczuć w ogóle? Z jednej
              strony oburzenie kościółkowych, z drugiej polipoprawczaków i jakoś trudno
              dostrzec, że to ten sam gatunek.
              • benek231 Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 03:27
                dzikowy napisał:

                > To może zająć się należy likwidacją par. o obrazie uczuć w ogóle? Z jednej
                strony oburzenie kościółkowych, z drugiej polipoprawczaków i jakoś trudno
                dostrzec, że to ten sam gatunek.
                ===
                Art. 196.

                Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci
                religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów
                religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
                wolności do lat 2.

                Jesli pamietasz to z tego art. oskarzano np. Nieznalska.

                Pamietam zabiegi zwiazane z przemycaniem komunistycznych wedzidel do
                demokratycznego ponoc systemu prawnego, i pamietam jak na wszelkich mozliwych
                forach przewidywalem skutki tego dranstwa, robionego na uzytek nowej Sily
                Wiodacej i nowego Politycznego Biura. Rzeczywiscie zbyt wielu ludzi dostrzega
                teraz uzytecznosc tego i podobnych praw.
                Obecnie to raczej chodziloby mi o wykreslenie scigania z urzedu, w tych
                sprawach, i przeniesienie tego gatunku do prawa cywilnego.

                Zasadnicza funkcja tych praw jest zastraszanie i/lub przesladowanie niepokornego
                obywatela.
                • dzikowy Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 12:41
                  O tym przepisie pisałem. Chcesz się obrażać? Rób to we własnym domu lub na
                  własny koszt w sądach cywilnych bez względu na to czy jesteś Moherem, Zielonym,
                  Żydem czy Queerem.
                  • benek231 Re: Wolnosc slowa 05.06.09, 16:26
                    u nada dzikowy napisał:

                    > O tym przepisie pisałem. Chcesz się obrażać? Rób to we własnym domu lub na
                    własny koszt w sądach cywilnych bez względu na to czy jesteś Moherem, Zielonym,
                    Żydem czy Queerem.
                    ===
                    Jedyny problem w tym, ze artykuly o obrazaniu ciagle tkwia sobie w Kodeksie
                    Karnym i podchodza pod sciganie z urzedu.

                    I tu nie rozumiem dlaczego facet wystapil z pozwem o mowienie nieprawdy zamiast
                    zglosic sie do prokuratora, jako obrazony na uczuciach. Tak jak koscielni
                    zrobili w przypadku Nieznalskiej.
                    >
                    • kocia_noga Re: Wolnosc slowa 05.06.09, 20:04
                      benek231 napisał:

                      > I tu nie rozumiem dlaczego facet wystapil z pozwem o mowienie
                      nieprawdy zamiast
                      > zglosic sie do prokuratora, jako obrazony na uczuciach. Tak jak
                      koscielni
                      > zrobili w przypadku Nieznalskiej.
                      > >

                      Bo wyłącznie uczucia religijne są chronione prawem.
    • szwagier_gpw Re: Wolnosc slowa 03.06.09, 22:04
      Najwyraźniej niezawisłego sądu nikt nie poinstruował, że zmieniła
      się mądrość etapu, wymagająca śpiewania (wydawania wyroków) z nieco
      innego klucza.

      Mądrość etapu wymaga dobrej koordynacji. W przeciwnym razie wkrada
      się chaos; jedni już myślą po nowemu, kierując się mądrością
      następnego etapu, podczas gdy inni nadal tkwią w sprośnych błędach,
      właściwych etapowi poprzedniemu. W rezultacie za
      awangardą przemian
      nie wszyscy potrafią nadążyć...

      Skutki braku koordynacji można jednak łatwo naprawić. Wystarczy,
      mocą ustawy, zakazać głoszenia tego i owego analogicznie jak w
      przypadku kłamstwa oświęcimskiego. Dlaczego za zaniżenie
      liczby zaholokaustowanych idzie się w Polsce siedzieć, a za brednie
      Mięsikowska nie musi nawet przepraszać ???

    • pavvka Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 09:52
      Ale to:

      > [Miesikowska powiedziala, ze] homoseksualizm jest chorobą
      > przekazywaną genetycznie

      jest b. cıekawa, a wrecz nowatorska, koncepcja. Znaczy, ze to
      homoseksualıscı maja homoseksualne dzıecı?
      • kocia_noga Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 10:41

        Toby nie było takie głupie :) wszak skrajnych homosiów jest mało,
        tak jak i skrajnych heteryków, więc cała masa płodzi dzieci.
        Nie wiem, co Droga Pani M. miała na myśli, może to, może tamto, np
        że to kobiety przenoszą geny homoseksualizmu, a może pomerdało jej
        się to co wyczytała z prawicowych broszurek. W każdym razie jasne i
        oczywiste że plecie głupoty, nie ona jedna z resztą.
        Pan który się na to oburzył może chciał się w ten sposób wylansować,
        bo na zdrowy babski rozum co ma choroba genetyczna do kompetencji
        poselskich?

        ponad 11tys postów, o Bogini!
        • dzikowy Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 12:43
          > Pan który się na to oburzył może chciał się w ten sposób wylansować,
          > bo na zdrowy babski rozum co ma choroba genetyczna do kompetencji
          > poselskich?

          Zgodnie z PiSowską koncepcją 'genetycznego patriotyzmu' wcale dużo :P
      • six_a Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 12:55
        wygląda na to, że wszyscy jesteśmy homoseksualistami, tylko niektórych rodzice
        bardziej pilnują, dzięki czemu na homoseksualistów nie wyrastają.
        • benek231 Re: Wolnosc slowa 04.06.09, 17:44
          six_a napisała:

          > wygląda na to, że wszyscy jesteśmy homoseksualistami, tylko niektórych rodzice
          bardziej pilnują, dzięki czemu na homoseksualistów nie wyrastają.
          >
          :O))
    • tad9 oczywiście, ze... 04.06.09, 22:56
      ...homoseksualizm nie jest chorobą, tak jak chorobą nie jest zespół Downa. To
      upośledzenie.
    • bene_gesserit Nieznalska uniewinniona 04.06.09, 23:17
      Prezentując instalację, której elementem było zdjęcie genitaliów
      na krzyżu, artystka nie miała na celu obrażać uczuć religijnych.

      Na przełomie 2001 i 2002 r. w gdańskiej galerii Wyspa przez kilka
      tygodni prezentowano instalację "Pasja" autorstwa Doroty
      Nieznalskiej. Składał się na nią wiszący na łańcuchu metalowy krzyż
      (o wymiarach 104x90 cm), na który autorka nakleiła fotografię
      genitaliów, oraz wyświetlany na ekranie film wideo z mężczyzną
      ćwiczącym w siłowni. Reprezentująca nurt tzw. sztuki krytycznej 32-
      letnia wówczas artystka tłumaczyła, że chciała zwrócić uwagę
      na "chłopaków trenujących w siłowniach aż do bólu".

      Po zamknięciu wystawy posłowie LPR Gertruda Szumska i Robert Strąk,
      którzy zobaczyli fragment pracy w telewizji, zawiadomili gdańską
      prokuraturę, a ta przygotowała akt oskarżenia. Po rocznym procesie
      gdański sąd rejonowy skazał Nieznalską na 120 godzin prac
      społecznych. Po apelacji sąd okręgowy uchylił tamten wyrok.
      Zakończony w czwartek drugi proces toczył się od 2005 r. Podczas 50
      rozpraw zeznawało kilkudziesięciu świadków (w tym 20 obrażonych) i
      szereg biegłych z zakresu historii, sztuki, religii. Przełomową
      okazała się ostatnia rozprawa z 13 maja br. Zaprezentowano wówczas
      materiał filmowy dostarczony przez TVN - tzw. "surówkę", nagraną w
      styczniu 2001 r. w galerii Wyspa. Nieznalska kilkakrotnie zapewniła
      w nim, że nie ma zamiaru obrażać wierzących, a przesłaniem pracy
      była jedynie krytyka kultu ciała. To ostatecznie przekonało sąd do
      wydania wyroku uniewinniającego artystkę.

      - Oskarżona zdawała sobie sprawę, że zestawienie świętego symbolu
      (sacrum) z męskimi genitaliami (profanum) może wydać się obelżywe i
      obrażać uczucia religijne. Poza tym wolność wypowiedzi artystycznej
      nie może dominować nad wolnością sumienia i wyznania - uzasadniał
      wyrok sędzia Marcin Kradziecki. Dlaczego mimo to uniewinnił
      Nieznalską? - Sąd nie ma możliwości odpowiedzi na pytanie, czy
      obrażone osoby obraziłyby się również, gdyby obejrzały instalację w
      całości i znały intencje artystki. Nie ma również dowodów, że celem
      autorki było obrażanie. W procesie karnym wszystkie wątpliwości
      trzeba rozstrzygać na korzyść osoby oskarżonej - tłumaczył sędzia.

      Prokurator Jerzy Wolicki-Wolszleger (domagał się kary sześciu
      miesięcy ograniczenia wolności poprzez świadczenie pracy społecznej
      w wymiarze 20 godzin miesięcznie) nie wykluczył wniesienia
      apelacji. Jego zdaniem nie ważne, czy artystka obraziła katolików
      celowo, czy jedynie brała pod uwagę taką ewentualność.


      tinyurl.com/qxxblz

      Wydano grube tysiace z kieszeni podatnikow, Nieznalska przeszla
      zalamanie nerwowe, noale jeszcze mozna zlozyc apelacje.
    • margot_may Re: Wolnosc slowa 05.06.09, 00:01
      Definicja choroby nie przewiduje, że jest nią wszystko co się leczy. Gdyby tak
      było to zwykła starość byłaby chorobą, wszak to niedomaganie organizmu. Z
      chorobą musi się wiązać złe samopoczucie, jakiś negatywny stan psychiczny. I
      wydaje mi się, że taka definicja choroby istnieje i ma się dobrze, tylko nie
      wiem czemu sąd jej nie "zauważył", i w konsekwencji oddalił pozew.

    • facet123 Re: Wolnosc slowa 05.06.09, 13:48
      Polskie sądownictwo jest tutaj kilkadziesiąt lat w tyle za resztą
      cywilizowanego świata, wiec nie ma się co dziwić.
    • jj1978 Re: Wolnosc slowa 05.06.09, 13:51
      > [Miesikowska powiedziala, ze] homoseksualizm jest chorobą
      > przekazywaną genetycznie i należy ją leczyć. Zadaniem rodziców jest
      > tak prowadzić swoje dziecko od najmłodszych lat, aby ta choroba się
      > w nim nie rozwinęła".

      ale glupia ta baba, jak rodzice poprzez 'prowadzenie dziecka' mieliby zapobiec
      'chorobie ktora jest uwarunkowana genetycznie':) buahahaha
      • bene_gesserit Re: Wolnosc slowa 05.06.09, 14:05

        Bardzo uderzajace i znamienne sa te sformulowania, ktorych ona
        uzyla. Kiedy podczytywalam forum Frondy tez mialam wrazenie, ze wg
        nich perspektywa homoseksualizmu jest nieslychanie kuszaca. Pare
        razy na Frondzie padlo slowo 'pokusa' w stosunku do
        homoseksualizmu. Oni o tym pisali jak o czyms nęcącym, czego sile
        tylko wlasciwe zachowanie, wychowanie i towarzystwo moze okielznac.
        Jednym slowem - ze trzeba sie mocno napracowac nad czlowiekiem,
        zeby nie zostal homo albo bi.
        • margot_may Re: Wolnosc slowa 06.06.09, 00:48
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,97399,6604119,Wszystkie_jestesmy_troche_homo.html
        • easz Re: Wolnosc slowa 06.06.09, 01:33
          bene_gesserit napisała:

          > Oni o tym pisali jak o czyms nęcącym, czego sile
          > tylko wlasciwe zachowanie, wychowanie i towarzystwo moze
          > okielznac. Jednym slowem - ze trzeba sie mocno napracowac nad
          > czlowiekiem, zeby nie zostal homo albo bi.

          A jesteś pewna Bene, że pisali o tym, że trzeba pracować, żeby ktoś
          nie został, czy żeby mimo tego, że jest trzeba pracować, żeby sobie
          nie folgował? Bo zwykle to taka wizja świata, złamanego,
          zakłamanego i traumatycznego jest im podobnym bliższa:/ To chyba
          jeszcze gorsze niż wyleczenie, prewencja, czy jak zwał w tym ich
          słowniku.
          • bene_gesserit Re: Wolnosc slowa 06.06.09, 01:42

            Nie jestem, ale nie przeczytalam przeciez wszystkich watkow.
            Pamietam, ze kiedy otworzylam pierwszy, myslalam ze sobie jaja
            robia. Cos w rodzaju: pomozcie, moj bliski wyjechal do Londynu i
            stamtad zadzwonil i okazalo sie, ze sie zrobil homo-niedwiadomo
            i ja nie wiem, co z tym zrobic. A forum odpowiedzialo, ze to
            normalne, ze w Ladku jest wiele pokus i ze slaby czlowiek im ulega,
            a w ogole homosiostwo jest uleczalne i oni sie beda modlic.

            Polecialam wtedy po archiwum i watek homo wraca tam czesciej, niz u
            nas. I ten ton pisania o tym jak o gorze potrojnie czekoladowych
            ciastek jest tam mocno obecny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka