Dodaj do ulubionych

Poważna sprawa - zdrada :)

10.10.04, 23:38
No cóz każdy wie,jak bardzo męzczyźni dbają o swój wizerunek, poprzez
samochód , dom , prace żonę ,
Żonę jak najbardziej zadbaną,
A tu nagle........zdradasmile)
Pan X nie wierzy, i chowa sie do szafy w oczekiwaniu aktu cudziłustwa...

patrzy ...do jego sypialni wchodzi sąsiad...nagi....
bicepsy super....mieśnie brzucha...ekstra, a i przyrodzenie niczego sobie...
X mysli, że jednak sąsiadowi nie dorówna...

i wchodzi żona...również naga...
celulitis na posladkach....piersi juz mocno opadnięte... biodra zbyt
okrągłe...

pan X myśli..patrząc na zonę...o rany i co ten sąsiad teraz pomyśli.. jak ja
przed nim wyglądam sad
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: Poważna sprawa - zdrada :) 11.10.04, 08:26
      ale wstyd przed sąsiadem!!! wink
    • iwles Dobre :):):):):):):):):):) 11.10.04, 08:33

    • karinka17 HA HA HA HA ... 11.10.04, 11:48
      faktycznie fstyd!
    • iwles cos jeszcze do śmiechu :) 11.10.04, 13:09
      Pewna para w średnim wieku z północnej części USA ,zatęskniła w środku mroźnej
      zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół ,na Florydę i mieszkać w
      hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.Mąż miał dłuższy urlop
      i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w
      pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.Niestety omylił się o
      jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze,
      która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić ,czy w
      poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn
      znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
      Do: Moja ukochana żona
      Temat: Jestem już na miejscu
      Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu
      komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.
      Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na
      spotkanie.Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa ,jak moja.
      PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco.
      • koleandra Re: cos jeszcze do śmiechu :) 11.10.04, 13:16
        Iwles - to mój ulubiony dowcip.
        I jeszcze ten:

        Jakie są etapy seksu małżeńskiego?

        Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas którego stosunki Nowożenców odbywają
        się często i w różnych miejscach, np. w kuchni, w gościnnym,na podłodze, w
        wannie itd.

        Następnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas którego stosunki
        płciowe odbywają się regularnie i jak sama nazwa wskazuje w sypialni.

        Z czasem, nieublagalnie pojawia sie trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM,
        podczas tego etapu małżonkowie
        mijają się sporadycznie w przedpokoju mówiąc: "*pie**** się".
        • iwles No to jeszcze coś :):):):) 11.10.04, 13:27
          Siedzi sobie mała dziewczynka, skulona, w poszarpanej sukience,
          widać że wygłodzona. Przechodzi facet i zrobiło mu sie jej żal, podchodzi do
          niej i pyta:
          - Dziewczynko, może chcesz na pączka?
          - A dziewczynka odpowiada: A jak to jest na pączka??
          • iwles Re: No to jeszcze coś :):):):) 11.10.04, 13:37
            No dobra: jeszcze się z wami czyms podziele, bo nie moge wytrzymać ze śmiechu
            i wracam do pracy smile


            Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się facio.
            - Umie pan grać na jakims instrumencie? - pyta kadrowa.
            - Nie.
            - To co mi pan głowę zawraca.
            - Umiem wypierdzieć z nut każdą melodję.
            - Jak to?
            - Proszę o jakieś nuty.
            Kadrowa podaje mu parę arkuszy nut. Facet przegląda je w skupieniu i po chwili
            wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi gościa, by
            porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z
            kadrową.
            W końcu dyrektor pyta:
            - A V symfonię Beethovena wypierdzi pan?
            - Mogę zobaczyć nuty?
            - Proszę.
            Facio studiuje nuty. W końcu mówi:
            - Nie. Niestety tego kawałka nie mogę zagrać.
            - Dlaczego?
            - Bo tu (pokazuje palcem grupę nut), tu i tu mogę się zesrać.


            Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję,
            pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC!
            Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i..... słyszy jakiś
            hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo
            kanapek....
            - Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta
            Cię szuka!
            - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru
            facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w
            pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z
            tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
            - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było Cię dwa dni?...
            - No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki

            Załoga kupiła szefowi prezent na urodziny. Szef wział pudełko, ostrożnie
            potrząsnął, obejrzal i zauważył, że jest wilgotne w rogu.
            Dotknął palcem, spróbował i pyta:
            - Butelka wina?
            - Nie! - odpowiadają pracownicy
            Szef znów zwilżył palec i skosztował:
            - Butelka szkockiej?
            - Nie...
            - No to poddaję się! Co to jest?
            - Szczeniaczek!
            • sakada Re: No to jeszcze coś :):):):) 11.10.04, 23:41
              Iweles kurde... jakieś te Twoje kawały odrażające. To nawet nie jest czarny
              humor - to jakiś wisielczo-makabryczno-brutalno-niesmaczny humor. Jakoś mi po
              przeczytaniu nie śmieszno - za to niedobrze.
              No, ale skoro to Cię śmieszy...
              "De gustibus..." i tak dalej.
              • wegatka Sakada nie marudź :-) 11.10.04, 23:51
                Śmieszne są, ja tam takie lubię
                • sakada Re: Sakada nie marudź :-) 11.10.04, 23:55
                  No fajniesmile Znam parę takich kawałów. Nawet bardziej hard-core'owych. "Kupa
                  śmiechu" jak to mówią, ale ten o pączku to chyba lekkie przegięcie. No, ale to
                  tylko moje zdanie.

                  PS: Za młodu i z ery "nie-bycia-mamą" kochałam takie kawały. Teraz - jakoś mi
                  przeszło. Za dużą mam wyobraźnię.
                  • iwles Sakada masz rację - "De gustibus..." 12.10.04, 08:00
                    Zgadzam się - De gustibus non est disputandum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka