niktmadry
20.04.18, 23:40
Dzwonię dziś w pewnej sprawie do urzędu. Urząd państwowy. Telefonu nie znałam, zatem otworzyłam stronę internetową. Na stronie wyraźnie napisane, że sekretariat czynny do 16. Telefonicznie mówię, ze jeszcze dziś przyjdę. Jest 15 a ja mam do tego urzędu 10 min pieszo. Zamierzam iść ale... dowiaduję się, ze w sekretariacie już dziś nikogo nie ma.... zapraszają na poniedziałek.... Mówię, ze przecież jestem na ich stronie i widzę, że do 16 mogę przyjść....mój rozmówca zakłopotany ponownie zaprasza na poniedziałek.....
Moje pierwsze wrażenie - ja na ematkę przystało zrobić im w pon jesień średniowiecza ale.....po przemyśleniu postanowiłam zostawić to w spokoju, być miłą i nie utrudniać innym życia.....
Co zrobiłaby ematka?