Dodaj do ulubionych

Atak w Torronto, a bracia samcy

25.04.18, 07:58

Osobnik, który zabił wczoraj 10 osób w Kanadzie, to ichni odpowiednik braciszka.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23316807,napastnik-z-toronto-nienawidzil-kobiet-jego-inspiracja-byl.html
W życiu bym nie pomyślała, że te żałosne melepety mogą być niebezpieczne.
Obserwuj wątek
    • sumire Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 08:12
      Ja bym pomyślała. Od nienawiści do agresji niedaleka droga.
    • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 08:34
      Straszne
      • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 08:46
        www.spidersweb.pl/2017/11/incel-reddit.html
    • triss_merigold6 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 08:50
      Agresywne przegrywy uznały, że czas na zemstę.uncertain
      Jak czytam braci samców jestem coraz bardziej przekonana, że większość z nich jest tak makabrycznie i obsesyjnie sfrustrowanych, że niewiele im brakuje do zachowań skrajnie przemocowych i agresywnych.
      Incel, co to za dziwo?! Kiedyś się mówiło "koniobijca".
      • morgen_stern Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 08:54
        Za moich czasów "prawiczek", z tym że to nie oznaczało tylko braku odbycia stosunku seksualnego, ale też braku jakiegokolwiek kontaktu z kobietami. Braku chodzenia, trzymania się za rękę, całowania itp.
        Bagatelizowanie mizoginii i traktowanie tego jak nieszkodliwe dziwactwo to błąd, bo za tym kryje się czasem osobnik wypełniony po brzegi mieszanką frustracji, nienawiści, niespełnionych potrzeb seksualnych, kompleksów, testosteronu i tłumionej agresji - i nieszczęście gotowe.
        • triss_merigold6 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 08:59
          Jak widać. Myślę, że kiedyś ten problem tj. nabuzowanych 20-latków bez pomysłu na siebie, rozwiązywała obowiązkowa służba wojskowa. Byli tam wdrażani do pewnej dyscypliny, hierarchii i rozładowywano im nadmiar energii.
          • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:02
            Nie wojsko tylko wojna. Z wojny wracała połowa i po sprawie.
          • livia.kalina Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:06
            Ach ten czar wojska. Albo frustad dostaje okazję do bezkarnego wyżywania się na innych albo staje się ofiarą wyżywania, pogłebia swoją frustrację ale na pociechę ma dostęp do broni.
            • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:08
              Ciekawe że wojsko lubią zwłaszcza kobiety. Czyli ci którzy nie mają szansy w nim być. Wojsko to nuda, alkohol (i inne używki), agresja, frustracja...
              • morgen_stern Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:11
                Po czym wnosisz, że "lubią zwłaszcza kobiety"?
                • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:14
                  Bo kobiety z lubością o nim gadają...
                  • morgen_stern Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:36
                    Chyba nie rozmawiasz za często z innymi facetami? Bo to od nich głównie słucham tęsknych opowieści o wojsku.
                    • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:39
                      Gadam. Głównie wspominają o chlaniu i o tym że baba nie jęczała nad uchem.
                      • morgen_stern Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:41
                        Baba nie jęczała? Co ty bredzisz? Przecież do wojska idą dzieciaki.
                  • rosapulchra-0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 19:09
                    tanebo2.0 napisał:

                    > Bo kobiety z lubością o nim gadają...

                    Nie znam ani jednej kobiety, która by się fascynowała wojskiem. Ty znasz ich wiele?
              • sabinkatase Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 10:23
                tanebo2.0 napisał:
                > Ciekawe że wojsko lubią zwłaszcza kobiety. Czyli ci którzy nie mają szansy w ni
                > m być. Wojsko to nuda, alkohol (i inne używki), agresja, frustracja...

                Wnoszę, że nie masz pojęcia o współczesnym wojsku, bo to co piszesz nijak się ma do rzeczywistości.
            • rosapulchra-0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 19:07
              Frustrad - ciekawe słowo.

              Nie mogłam się opanować wink
          • sumire Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:09
            Dać takiemu giwerę i to rozwiąże jego problem, powiadasz?...
      • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 09:02
        Czy to jest frustracja? www.quora.com/Is-involuntary-celibacy-incel-such-a-big-problem zadziwia to że są tam kobiety.
        • konsta-is-me Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 10:12
          Gdzie sa kobiety?
          I wlasciwie po co wklejasz post z Quory?
          Facet bredzi cos bez ladu i sklady.
          W Azji (nie wszedzie) seks jest po slubie.
          I co?
          Czesc mezczyzn nie potrafi znalezc sobie partnerki.
          I co?
          Nic nowego.
          Czesc kobiet nie znajdzie nigdy spelnienia w milosci
          Jakos nie wychodza na ulice i nie zabijaja wszystkich napotkanych mezczyzn.
          Faceci "nie maja seksu" wiec morduja.
          Z ktora plcia jest cos bardzo nie tak?
    • livia.kalina Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 10:58
      We wspólczesnym polskim wojsku nie ma powszechnej służby wojskowej a do tego pomysłu triss się odniosłam. Więc raczej opisałam przyszłość wojska niż teraźniejszość. Zresztą nie dalej jak wczoraj serwisy informacyjne podawały informacje o wyroku za znęcanie się nad kilkunastoma żołnierzami przez ich przełożonego i dwiema osobami spoza wojska ( pewnie rodziną bo wiadomo, że w służbach mundurowych jest nadreprezentacja przemocowców).
      • meganiedzwiadkowa Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 15:51
        A skad wiadomo? Jakies badania? Opracowania? Statystyki? Czy zwykłe "wiadomo"?
    • banksia Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 16:47
      Fascynujące. Tyle niedorżniętych panien chodzi po tym świecie a jakoś nie słychać by radziły sobie z problemem popełniając masowe morderstwa.

      No, ale wspomnij tylko o toksycznej męskości, wychowywaniu rywalizujących samczykow, pułapce tradycyjnych ról płciowych, to jestes szpetna wąsata kastrująca feministka której nikt zaobrączkować nie chciał. Albo lesba.
      • mayaalex Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 16:52
        o, dokladnie tak. niestety.
      • 1matka-polka Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 17:18
        Ale to nie jest tylko kwestia kultury a raczej natury. Testosteron robi swoje. A mocny popęd w jakimś kierunku i tak przełamie każde kulturowe tabu. Jestem przekonana, że ci panowie w społeczeństwie liberalnym również nie będą mieli powodzenia, ale w takim przynajmniej łatwiej o terapię, czy zwrot w stronę kolegów big_grin
        • triss_merigold6 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 17:35
          Przecież właśnie są w społeczeństwie liberalnym. Kanadyjskie takie jest.
          • 1matka-polka Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 17:39
            No właśnie, to po pierwsze. Ale banksia chyba sugeruje, że im bardziej liberalne społeczeństwo, tym mniejszy problem. W co ja watpię a wręcz uważam, że jest odwrotnie. Bo w liberalnym społeczeństwie, gdzie kobiety sa samodzielne, jeden atrakcyjny mężczyzna może mieć wiele kobiet a reszta nieatrakcyjnych może się obejść smakiem.
            • triss_merigold6 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 17:42
              Zdefiniuj atrakcyjność.
              Przegrywy twierdzą, że chodzi wyłącznie o ponadprzeciętnie dobry wygląd oraz obfite zasoby. Zwykle trudno, żeby 18-20-22-latek dysponował imponującymi zasobami, chyba że rodziców, a jednak mnóstwo chłopaków w tym wieku rwie panny skutecznie.
              • 1matka-polka Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 17:45
                Napisałam w społeczeństwie, gdzie kobiety są samodzielne, czyli gdzie nie muszą wchodzić w związki, ze względu na opinię społeczną i dla innych korzyści pozaseksualnych. Wtedy uprawiają seks tylko z tymi, którzy są dla nich atrakcyjni do łózka.
                • banksia Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 20:30
                  Matkopolko, a teraz wyobraź sobie społeczeństwo, w którym nie tylko jest tak, jak piszesz, ale gdzie również zakwestionowane zostają nierealistyczne standardy piękna/atrakcyjności i nagle dziewczyny, które nie wyglądają jak supermodelki czy chłopcy jak supermeni też mają powodzenie. I co jeszcze ciekawsze, traktuja sie nawzajem jak ludzie, a nie jak zwierzyna do upolowania czy mięso na wystawie.

                  Utopia, wiem. Ale staram się tu pokazać, skąd wg mnie się to zjawisko bierze.
                  • banksia Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 20:32
                    Standardy piękna sprzedane nam przez popkulturę i pornosy, dodam.
                    • biceps_of_steel Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 21:01
                      Banksio, przesadzasz z tymi standardami. To zegarek natury nam mówi, czy ktoś jest atrakcyjny, czy nie. Nie ma to nic wspólnego z porno.
                      • biceps_of_steel [...] 25.04.18, 21:11
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • biceps_of_steel Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 21:50
                        Zef natury
                    • 1matka-polka Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 07:48
                      Znam mezczyzn, ktorzy gadaja, ze lubia szczuple blondynki, nawet sie z takimi prowadzaja. A ostatecznie wiaza sie z przysadzista brunetka. Tak wiec, roznie to bywa z tymi standardami piekna. Uwazam, ze ogolnie ludzie tak maja, ze mowia jedno a robia drugie. Czy to ze wzgledu na brak mozliwosci, czy po prostu w ogole nie zastanawiaja sie nad tym, albo mowia to, co trzeba a robia to, co chca. No roznie to bywa.
            • princess_yo_yo Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 18:49
              im bardziej liberalne spoleczenstwo tym wiekszy problem bo nie wystarczy miec fiuta zeby ci sie nalezaly kobiety, praca I ogolnie bycie lepszym tylko z tego powodu.
              • 1matka-polka Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 25.04.18, 18:51
                Dokładnie.
      • sumire Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 07:54
        banksia napisała:

        > Fascynujące. Tyle niedorżniętych panien chodzi po tym świecie a jakoś nie słych
        > ać by radziły sobie z problemem popełniając masowe morderstwa.
        >

        Nieco obok tematu - czy możemy przestać używać tego obrzydliwego określenia?
        • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 07:57
          Masz na myśli "morderstwa"?
          • sumire Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 08:04
            Nie. Mam na myśli "niedorżnięte". Najbardziej paskudne słowo, jakim kobietę można określić.
            • banksia Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 08:41
              Tylko kobietę? Nie miałabym problemu nazywać tak samo seksualnych frustratow płci dowolnej.
              Dosadne, ale nie uważam, że uwłaczające akurat kobietom, określenie.
              • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 08:42
                A "niedopchnięte" może być?
                • sumire Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 08:49
                  Nie, nie może być. Ale nie dziwi mnie, że nie rozumiesz, co w nim nie tak.
                  • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 08:52
                    OK. A co z "przegrywami"?
            • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 08:42
              Zgoda. Pod warunkiem że damy z forum ematka wykreślą ze swoich słowników słowo "przegryw"...
              • rosapulchra-0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 10:15
                Osobiście cię to słowo boli?
                • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 11:07
                  A ciebie "niedorż..."?
                  • rosapulchra-0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 13:33
                    Nie należy do jednej płci.
                    • tanebo2.0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 26.04.18, 14:56
                      Ale protestujesz ty. I odwracasz kota ogonem...
                      • rosapulchra-0 Re: Atak w Torronto, a bracia samcy 27.04.18, 00:49
                        Może przeczytaj jeszcze raz naszą dyskusję i przeanalizuj słowo "protest". Odwracanie kota ogonem litościwie przemilczę.
    • triss_merigold6 Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 17:34
      Cóż to za moda na lans przegrywów się objawiła nie tylko w niszach internetów?! W moim pokoleniu taki przegryw - incel, czy jak się tam definiują owe freaki - siedział cichutko w kąciku, coś tam próbował działać w ramach swoich możliwości i nie obnosił się publicznie ze swoim nieudacznictwem.
      Nie wypadało chłopakom krzyczeć "Hej to ja, tu jestem, podłe blond zdziry nie chcą mi dawać d...y, uroiłem sobie że powinna mi przypaść z losowania królowa dyskotek, tylko żeby jeszcze posłuszna była". No, nie wypadało. Obciach. Żaden facet nie podkreślał swojego nieudacznictwa i nie szukał towarzyszy w byciu przegrywem.uncertain
      • banksia Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 17:45
        Czekaj, józek biceps jeszcze się nie wypowiedział.
        • triss_merigold6 [...] 25.04.18, 17:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • 1matka-polka Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:03
            "rodzice w dzieciństwie nie wytłumaczyli im wystarczająco jasno, że nic im się nie należy ot tak, z tytułu samego istnienia."
            Przecież komuniści uważają, że jest dokładnie odwrotnie.
            • triss_merigold6 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:04
              A kogo obchodzi co uważają komuniści. Temat dotyczy przegrywów - mścicieli wannabe.
              • 1matka-polka Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:07
                "A kogo obchodzi co uważają komuniści"
                Może to, że może natura ludzka jest taka, że każdy uważa, że się mu należy.
        • triss_merigold6 Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 18:01
          To musi być pokłosie totalnie bezstresowego wychowania i wmawiania dzieciom, że są najbardziej jedwabiste pod każdym względem i ZASŁUGUJĄ na wszystko najlepszej jakości <szczupłe chętne blondynki, których koledzy będą zazdrościć>. Potem taki dorasta, dostrzega, że świat widzi go inaczej niż zachwyceni rodzice i dziadkowie i uważa to za niesprawiedliwe, bo nie został nauczony minimum samokrytycyzmu.
          • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 18:04
            Haha, ale pierdoły.
          • banksia Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 20:38
            "najlepszej jakości <szczupłe chętne blondynki, których koledzy będą zazdrościć>."

            No i tu wg mnie jest pies pogrzebany - kobieta jako towar który się "ma". Chwalić to się synku, możesz najkami, deskorolką albo porszakiem, ale nie kobietą. Bo ona do ciebie w żaden sposób nie należy.
            • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 20:52
              A kobiety się nie chwalą facetem?
            • triss_merigold6 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 20:54
              E tam. Zawsze byli faceci, którzy lubili podbijać do tych ocenianych jako najbardziej atrakcyjne, zjawisko trophy wife nie wzięło się znikąd. Tyle, że tamci przynajmniej podbijali, musieli wykazać inicjatywę i starania, a incele/przegrywy uważają, że atrakcyjne kobiety po prostu im się należą.
              • banksia Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 23:04
                Wiesz, trophy wife to moze sobie fundowac szowinistyczny bogaty superalfasamiec pokroju Trumpa, a kroliczki playboya chętne do odegrania tej roli się znajdą bez problemu. Natomiast zwykly Rysiek czy Johny przeciętny pod każdym względem lepiej wyjdzie na podrywie rownie zwyklych dziewczyn z sąsiedztwa i byciu dla nich milym, niż na podbijaniu do supermodelek a potem frustracji ze jest dla nich przezroczysty.
                Problemem tych smutasow jest w dużej mierze zamiłowanie do grania poza swoją ligą.
                • biceps_of_steel Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 23:17
                  Banksia, problemem jest to że kobieta przeważnie chce przynajmniej trochę lepszego od siebie, więc jak ktoś np. pracuje w korpo na tym samym, dość niskim stanowisku, to nie będzie dla niej atrakcyjny, mając te same zarobki
                  • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 23:29
                    A od czego Ukrainki?
                    • morgen_stern Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 08:18
                      Ale że co Ukrainki? Czy Ukrainki to są jakieś pojemniki na spermę sfrustrowanych młotów?
                      • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 08:45
                        Zdajesz sobie sprawę że używając takiego wulgarnego języka sama się stajesz "sfrustrowanym młoteczkiem"?
                        • morgen_stern Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 08:54
                          Przecież przywołałeś je dokładnie w takim kontekście. Co, prawda w oczy boli? Myślisz, że jak nie napiszesz tylko "a Ukrainki" to już jesteś elegancki?
                          • morgen_stern Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 08:54
                            *Myślisz, że jak napiszesz tylko "a Ukrainki" to już jesteś elegancki?
                            • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:01
                              No patrzcie, ematka to telepatka. Napisałem o Ukrainkach w tym kontekście że ich sytuacja życiowa/ekonomiczna w Polsce jest gorsza od sytuacji Polek spojrzenie na pozycję społeczną/ekonomiczną partnera może być inne niż Polek.
                              • morgen_stern Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:06
                                Aha, czyli to takie zaplecze gorszych, mniej wymagających kobiet dla przegrywów z Polski, co to będą łaskawego pana po łapie całować za wspaniałe, wygrane życie u jego boku.
                                Serio myślisz, że to jest jakaś zasadnicza różnica? Powinieneś za takie aluzje dostać po ryju od jakiejś Ukrainki.
                                • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:10
                                  Po pierwsze nie używaj epitetu "przegrywy". Po drugie - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                                  • morgen_stern Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:14
                                    Nie no spoko, biedne dzieci z Kambodży też są pewnie wdzięczne za czułą opiekę jakiegoś spasionego Niemca - i jeść da, i przytuli.
                                    • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:17
                                      A każda Polka jest gwałcona przez męża Amerykanina, Francuza, Brytyjczyka... (abstrahując od pedofilii)
                                      • morgen_stern Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:36
                                        O jakim gwałcie ty mówisz? Czy ja pisałam, że Ukrainki są gwałcone? Chodzi o traktowanie kobiet z państw znajdujących się na niższym poziomie rozwoju jako zasobów tanich i niewymagających samic dla przegrywów, którzy nie potrafią znaleźć partnerki w swoim kraju. Rodzaj prostytucji to jest, nie rozumiesz?
                                        • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:55
                                          No wlasnie. Ukrainska zakamuflowana prostytucja mu pasuje. A polska, jawna juz nie. Dziwne.
                                          • lellapolella Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 16:17
                                            Dokładnie. Sposób, w jaki nie można się z nim porozumieć, a jednocześnie ma się wrażenie, że próbuje wykorzystać każdą okazję, by obrazić kobiety, w sumie nawet obojętne jakie, wydaje mi się bardzo symboliczne w kontekście tematu wątku. Można mu sto razy wyjaśnić, co jest nie tak oraz, że da się z tym pracować a on się w odpowiedzi nadmie, że go złe baby przezywają... Normalnie, krew w piach.
                                        • bigzaganiacz [...] 26.04.18, 16:17
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • lellapolella Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 16:18
                                            Kosz!
                                        • bistian Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 16:52
                                          morgen_stern napisała:

                                          > O jakim gwałcie ty mówisz? Czy ja pisałam, że Ukrainki są gwałcone? Chodzi o tr
                                          > aktowanie kobiet z państw znajdujących się na niższym poziomie rozwoju jako zas
                                          > obów tanich i niewymagających samic dla przegrywów, którzy nie potrafią znaleźć
                                          > partnerki w swoim kraju. Rodzaj prostytucji to jest, nie rozumiesz?

                                          Jakaś kiepska obserwacja, według mnie.
                                          Ukrainki liczą na swoją szansę, mówią po jakimś czas "sprawdzam" i idą dalej, jeśli układ nie pasuje. Bardzo pracowite kobiety nastawione na sukces, ale uczciwie swoje robią, nie liczą na łatwy wynik. Ja tutaj nie widzę żadnej prostytucji, chociaż pewno panie ceniące łatwe życie się znajdą, jak wszędzie.
                                        • bigzaganiacz Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 27.04.18, 00:26
                                          znajdujących się na niższym poziomie rozwoju jako zasobów tanich i niewymagających samic dla przegrywów, którzy nie potrafią znaleźć partnerki w swoim kraju. Rodz


                                          Podczas mojego ostatniego pobytu w wawce , najladniejsza kobieta jaka widzialem to byla ukrainka, chetnie bylbym przegrywem ktory blozej ja pozna
                                          • rosapulchra-0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 27.04.18, 00:51
                                            bigzaganiacz napisał(a):

                                            >>>chetnie bylbym przegrywem

                                            A nie jesteś? shock
                      • banksia Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 08:53
                        Haha morgen dzięki za wyrękę!
                    • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 08:59
                      A ty nie mozesz normalnie chodzic do jakiejs prostytutki? I rownoczesnie na terapie?
                      • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:02
                        Prostytutka też człowiek i może mieć wymagania. Ha!!! Ale ci po rajtkach poleciałem!!!
                        • sumire Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:07
                          Jak można być aż takim... ?
                          • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:11
                            Czyli prostytutkę można jednak zgwałcić?
                            • morgen_stern Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:16
                              Chodziło jej chyba to, że jesteś... jakby to napisać, żeby mnie nie wycięli... nie do końca sprawny intelektualnie.
                              • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:20
                                Zaraz! Twierdzicie że każda kobieta ma prawa. Również prostytutka. I że prostytutka jest poszkodowana w związku ze swoim zawodem. Macie rację. Jednocześnie zalecacie korzystanie mi z jej usług? Czy to świadczy o niesprawności intelektualnej? Czyjej?
                                • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:29
                                  Widzisz, zycie nie jest czarno-biale.
                                • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:40
                                  A w co sie ubierasz? Kupujesz cokolwiek wyprodukowanego poza unia? W takim razie codziennie korzystasz z pracy ludzi, ktorzy sa niewolnikami/ofiarami systemu/ nigdy nie mieli wyboru. Czemu dla prostytutek chcesz robic wyjatek?
                                  • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:41
                                    A moze pracujesz dla jakiejs duzej korporacji?
                        • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:11
                          Czyli co? Nawet te panie nie chca z toba, za oplata? To zostaje terapia i leki na uspokojenie...
                          • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:12
                            Tego nie powiedziałem. Co nie oznacza że wszystko mi jedno. Nawet z punktu widzenia klienta mam jakieś uczucia.
                            • 1matka-polka Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:16
                              No to masz problem. Zostaje terapia.
                              • tanebo2.0 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:21
                                Jesteście uprzedzone, siostry-samice...
                                • sumire Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 26.04.18, 09:33
                                  Nie. Po prostu mamy niską tolerancję na mizoginów.
            • biceps_of_steel Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 21:10
              Tu nie chodzi o "posiadanie" kobiety, ale chyba każdy facet czuł się zajebiście, jak szedł za rękę z atrakcyjną kobietą, bynajmniej nie uważając jej za swoją własność. Kobiety to nie czują się atrakcyjne, jak adoruje je przystojny dyrektor będący prawdziwym mentorem dla innych i podziwiany przez nich?
              • triss_merigold6 Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 21:16
                Idź ze swoimi obsesjami gdzie indziej.
              • bistian Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 22:05
                biceps_of_steel napisał:

                > Kobiety to nie czują się atrakcyjne, jak adoruje je przystojny dyrekt
                > or będący prawdziwym mentorem dla innych i podziwiany przez nich?

                Gdyby czuły się aż tak atrakcyjnie, to nie poświęcałyby tak wielkich środków na iluzję tej atrakcyjności i na konkurs z innymi kobietami ze swojego środowiska. Ten dyrektor też im podbija atrakcyjność na tle koleżanek. smile Ile jest tak naprawdę atrakcyjnych kobiet, które są tego świadome? Kilka procent? Reszta jest zrobiona.
                Łebki w sporej części są świadomi tego, mimo to lgną jak ćma do płomienia, a już popełnić zabójstwo z tego powodu? Kompletnie tego nie rozumiem. Trochę da się wytłumaczyć instynktem, popędem, naturą zwierzęcą faceta, ale nie wszystko.
                Ci co złapali fajne babki, wygrali los na loterii, reszta musi się zadowolić byle czym i tu też jest frustracja.
                • bi_scotti Re: Pokłosie bezstresowego wychowania 25.04.18, 22:21
                  bistian napisał:

                  > reszta musi się zadowolić byle czym i tu też jest frustracja.

                  Niemniej akurat w kwestii "incel" (involuntary celibate) co jest glownym spoiwem jednostek takich jak AM, ktory w poniedzialek zabil 10 osob, zreszta wyglada na to, ze glownie kobiet (!), to problemem podstawowym jest brak kogokolwiek do zadowalania sie, nawet takich ktore nazwalbys "byle czym" suspicious On zreszta ewidentnie liczyl na suicide by cop czyli to mial byc faktycznie lot koszacy do plomienia (jak w Twoim porownaniu z cma) tyle, ze Constable Lam nie strzelil i plan sie nie powiodl. Crazy, eh ...
      • sumire Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:17
        W twoim pokoleniu nie było internetu.
      • tanebo2.0 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:27
        Ale zdajecie sobie sprawę że nazywając ich przegrywami jednocześnie dajecie im legitymizację do tego co się stało?
        • triss_merigold6 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:32
          Wręcz przeciwnie. Są przegrywami, ale w żaden sposób ich to nie legitymizuje. Powinni pracować nad sobą i starać się, a nie obnosić ze swoim felerem.
          • tanebo2.0 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:35
            Ale jak mają pracować nad sobą? Oni mają tylko jeden feler - są samotni. Jak się ich ogląda to są zwykli ludzie. Jak wszyscy. Co mają więc zmienić? Jak mają sobie kogoś znaleźć skoro bycie samotnym ich przekreśla?
            • princess_yo_yo Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 18:47
              oni maja feler I dlatego sa samotni. ich feler nie ma nic wspolnego ze stamen majatkowym tudziez brakiem urody. niska samoocena, niedorozwoj emocjonalny, brak uspolecznienia - to jest cos nad czym mozna pracowac ale tutaj potrzeba troche samoswiadomosci a nie stawiania sie w roli ofiary zlego swiata I kobiet.
              • bi_scotti Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 19:23
                A ja od wczoraj mysle glownie o jego rodzicach. Musza teraz pieklo przechodzic. Swiadomosc, ze ich syn/synek/dziecko/krew-z-krwi-kosc-z-kosci zabil na zimno 10 osob, ranil 15 jest czyms, z czym chyba nie da sie zyc ... Coraz wiecej info jest dostepne, AM byl bullied w szkole, nie mial friends, sam z siebie wypisal sie z wojska (!!!) po niecalych 2 miesiacach, no ogolnie byl "weird" ale przeciez tylu ludzi jest "weird" ... Az taka nienawisc do kobiet i mezczyzn majacych powodzenie u kobiet, unbelievable uncertain Tragedia.
                • 1matka-polka Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 19:28
                  A może jego rodzice nigdy go nie chcieli, jak się już pojawił, to wcale go nie kochali, mieli go gdzieś, może sami mają takie myśli, żeby kogoś zabić....więc wcale nie muszą przechodzić żadnego piekła...
                  • princess_yo_yo Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 19:35
                    to wcale nie znaczy ze skoro ich wychowanie mialo wplyw na to co z tego chlopaka wyroslo, bo miec musialo, I jakiekolwiek maja sami maja frustracje, ze nie maja z tego powodu piekla. bi-scotti dosc optymistycznie zaklada ze ci ludzie maja podstawowy poziom samoswiadomosci I odbieraja to co sie wydarzylo jak w miare normalne jednostki ludzkie.
                    • bi_scotti Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 20:21
                      Wedlug wszystkich info, ktorymi karmia nas media to sa tzw. porzadni ludzie, tzw. porzadna, dobra rodzina. Tata sie pojawil na bail hearing. Coz innego mogl zrobic? Life.
                      • 1matka-polka Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 26.04.18, 07:36
                        Tak, dobry chlopak byl i malo pil, i wygral w ping-ponga zawody...
                        • lalkaika Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 26.04.18, 14:04
                          lol
              • iwoniaw Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 21:24
                oni maja feler I dlatego sa samotni. ich feler nie ma nic wspolnego ze stamen m
                > ajatkowym tudziez brakiem urody. niska samoocena, niedorozwoj emocjonalny, brak
                > uspolecznienia - to jest cos nad czym mozna pracowac


                Amen.
                • triss_merigold6 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 21:31
                  IMO samoocenę mają aż zbyt wysoką, skoro czują się osobiście pokrzywdzeni z powodu wyborów kobiet (w większości obcych kobiet, nawet ich nie znają, ale wiedzą, że są podłe). Egocentryzm do sześcianu.
                  • iwoniaw Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 21:41
                    No w każdym razie jest to samoocena wysoce nieadekwatna. Często współwystępuje w ogóle zaburzenie postrzegania świata w racjonalny sposób. Pracować jest nad czym, jakby nie patrzeć.
                  • bialeem Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 25.04.18, 23:01
                    Chyba nie wiesz jak działają kompleksy i wyparciesmile
            • redheadfreaq Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 26.04.18, 00:38
              Oni są samotni poniekąd na własne życzenie. Większości wizualnie nic nie "dolega" (sprawca ataku nie jest imho mniej atrakcyjny niż mój mąż), ale są przekonani, że są odrażający, mają jakiś wyimaginowany wizualnie defekt. Tylko, że kompletnie do nich nie dociera, że fizyczność to w ich przypadku rzecz drugorzędna, bo to, co jest kompletnie nieakceptowalne, to sposób, w jaki traktują kobiety i ludzi generalnie. Kobieta to przedmiot, wagina na nogach, która powinna im się należeć za sam fakt istnienia, ku**a stworzona by wyglądać i "dawać". Ci ludzie nie są zdeformowani fizycznie, tylko gniją psychicznie.
              • yuka12 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 26.04.18, 15:21
                Albo maja wygorowane i nierzeczywiste oczekiwania. Mam kilku znajomych samotnych mezczyzn przed i zaraz po 40., moglam sobie to i owo zaobserwowac. Generalnie cala piatka ma jedna wspolna ceche- brak wewnetrznego zaru, pasji, co powoduje, ze wydaja sie aseksualni.
                • yuka12 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 26.04.18, 15:23
                  Ale oczekiwania wobec potencjalnych dziewczyn/zon maja, ze ho! ho! klekajcie narody.
                  • biceps_of_steel Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 26.04.18, 18:08
                    Przepraszam, czy robią tym komuś krzywdę?
                    • bialeem Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 26.04.18, 22:36
                      Sobie i jak widać na załączonym obrazku mogą też komuś.
                      • biceps_of_steel Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 27.04.18, 07:10
                        A niech sobie robią krzywdę, ich sprawa. Twoja sygnaturka wiele mówi. Nie da się sprawić, że ktoś jak się zacznie podobać ja pstryknięcie palcem.
                    • yuka12 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 27.04.18, 00:01
                      Przede wszystkim sobie, co widac po kilmunastu latach. Sa coraz bardziej samotni i jakby wycofani. I kazdy z tej piatki mial swoja szanse, niektorzy by mieli nadal, gdyby umieli bardziej stanac na ziemi i popatrzec realistycznie. Zaden z nich nie jest jakims odpadem, poza jednym wszyscy pracuja i nawet nie sa jacys specjalnie brzydcy. Tylko wlasnie jacys tacy nierealistyczni w swojej wizji relacji damsko-meskich.
                      • biceps_of_steel Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 27.04.18, 07:16
                        Jak ten jeden nie pracuje, to raczej szans już nie ma. A krzywdząc siebie, innym krzywdy nie robią. Mają na siłę wchodzić w związki z rozsądku i być jeszcze bardziej sfrustrowanymu? Jak nie ma chemii i pożądania, to człowiek się tylko męczy. Kiedyś próbowałem i nie wyszło. A jak miałem dziewczynę, która mi się strasznie podobała i była dobra w te klocki, to pomimo że relacja chyba dla niej opierała się głównie na seksie i cielesności i czasem traktowała mnie źle jak kupę, to latałem za nią jak pies z wywalonym jęzorem i specjalnie dla niej chałupę planowałem kupować.
                        • biceps_of_steel Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 27.04.18, 07:22
                          P.S. ja teraz z wiekiem też coraz bardziej obojętny i wycofany, wszystko mi coraz bardziej jedno. W pewnym wieku już tak się nie chce zmieniać życia. Jak kogoś kobiety zostawiały, to naturalnie może się bać kolejnych, bolesnych porażek. Jak ktoś się już sparzył, to wie że do wrzącej wody rąk się nie wkłada.
                        • konsta-is-me Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 27.04.18, 14:04
                          biceps_of_steel napisał:

                          > Kiedyś próbowałem i nie wyszło. A jak miałem dziewczynę, która mi się stra
                          > sznie podobała i była dobra w te klocki, to pomimo że relacja chyba dla niej op
                          > ierała się głównie na seksie i cielesności i czasem traktowała mnie źle jak kup
                          > ę, to latałem za nią jak pies z wywalonym jęzorem i specjalnie dla niej chałupę
                          > planowałem kupować.

                          Czyli stara prawda, ze facet to prymitywniejsza forma homo sapiens sie potwierdza😁
                          Wystarczy pomachac cyckami i zrobi wszystko.
                          To skad oburzenie na wszelkie gold diggers itp.
                          Albo na manipulacje seksem?
                          • tanebo2.0 Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 27.04.18, 15:01
                            Nie każdy, nie każdy!!!
    • triismegistos Re: Cóż to za moda na lans przegrywów? 27.04.18, 06:44
      Owszem, to bije po oczach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka