Dodaj do ulubionych

BNI ktoś był na spotkaniu?

30.04.18, 12:33
Znajoma odezwała się po latach i już kolejny raz dzwoni, aby zaprosić mnie na spotkanie grupy BNI. Miała któraś z Was z tym doświadczenia? Byłyście na spotkaniu?
Czytam cóż to takiego na oficjalnej stronie znajduję:
"BNI jest największą organizacją rekomendacji biznesowych na świecie. " i takie tam laurki samochwalne.
Natomiast nie za bardzo mogę znaleźć opinie poz stroną oficjalną.

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 12:43
      Pewnie Amway czy inny syf.
      • mrs_jedi Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 13:24
        Właśnie tego się obawiam sad A ponieważ często brakuje mi asertywności, nie chciałabym się dać wkopać w jakieś cud-garnki za jedyne zylion zł sztuka. E-matka pewnie już była widziała i wie co to za atrakcja.
        • triss_merigold6 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 13:35
          Nie potrafisz przez telefon powiedzieć "Nie jestem zainteresowana spotkaniem, nie dzwoń więcej w tej sprawie."?

          Laska odświeża baze kontaktów i tyle.
          • iwoniaw Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 13:38
            Też tak uważam; od razu odmów przez telefon i tyle.
          • mrs_jedi Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 14:13
            Tak chyba zrobię, bo jakoś nie przekonują mnie opowieści o biznesach życia. Z tego co znalazłam to zapisanie się do takiej grupy to jedyne smile 3000 zł na rok.
            Wygląda na jakąś wariację Amwaya.
            • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 11:46
              mrs_jedi napisał(a):

              > Wygląda na jakąś wariację Amwaya.

              Znasz plan marketingowy AMWAY?
      • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 16.06.18, 07:56
        Ku przestrodze.

        Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
        § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        • 45rtg Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 11:53
          skory1 napisał:

          > Ku przestrodze.

          No, no no smile Dzielny wojownik Amwaya trwa na posterunku chyba z dziesięć lat i gromi nieprawomyślne opinie smile

          > Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
          > jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
          > właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę z

          Znaczy się, chcesz powiedzieć, że przyrównanie jakiejś firmy do Amwaya poniża ją lub naraża na utratę zaufania?

          > aufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, pod
          > lega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
          > § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków mas
          > owego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawi
          > enia wolności do lat 2.

          Nie strasz, nie strasz, bo się ze*rasz.
          • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 14:19
            45rtg napisał:

            > Nie strasz, nie strasz, bo się ze*rasz.

            Tyle ci pozostało, agresja i chamstwo, podsumowałeś się. To też ludzie "wygooglują". tongue_out
            Żegnam.
            • 45rtg Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 14:40
              skory1 napisał:

              > 45rtg napisał:
              >
              > > Nie strasz, nie strasz, bo się ze*rasz.
              >
              > Tyle ci pozostało, agresja i chamstwo, podsumowałeś się. To też ludzie "wygoogl
              > ują". tongue_out
              > Żegnam.

              A se żegnaj. I nie bajdurz o tym, jak to Amway tylko na razie nie ściga tych strasznych hejterów, bo ostatnim, co by było Amwayowi potrzebne jest proces o zatkanie ust ludziom piszącym o nich w Internecie. Już zablokowanie tego słynnego filmu spowodowało olbrzymie szkody, bo teraz każdy jest przekonany, że powstał film, którego Amway się boi, więc ciekawe, co tam film takiego pokazał. Proces o niepochlebne teksty z forum tylko by pogorszył sprawę.
              • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 27.06.18, 12:05
                45rtg napisał:

                > ostatnim, co by było Amwayowi potrzebne jest proces o zatkanie ust ludziom

                Ściganie ludzi za szkalowanie uczciwej firmy nie jest żadnym "zatykaniem ust".

                > każdy jest przekonany, że powstał film, którego Amway się boi, więc ciekawe, co tam film
                > takiego pokazał.

                Na szczęście nie każdy. A jeśli sąd zablokował jego emisję, to chyba miał powody. No, ale według teorii spiskowych "Amway przekupił sąd", tak? ;P Tylko kompletny głupek mógłby w coś takiego uwierzyć.
                • 45rtg Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 27.06.18, 16:30
                  skory1 napisał:

                  > 45rtg napisał:
                  >
                  > > ostatnim, co by było Amwayowi potrzebne jest proces o zatkanie ust ludzio
                  > m
                  >
                  > Ściganie ludzi za szkalowanie uczciwej firmy nie jest żadnym "zatykaniem ust".

                  W odbiorze społecznym taki proces jest zawsze próbą zatkania ust i Amway doskonale o tym wie - dlatego nie odważy się tego jawnie zrobić. Zwłaszcza, że wynik takiego, nagłościonego w mediach, procesu bynajmniej nie jest dla nich pewny.

                  > > każdy jest przekonany, że powstał film, którego Amway się boi, więc cieka
                  > we, co tam film
                  > > takiego pokazał.
                  >
                  > Na szczęście nie każdy. A jeśli sąd zablokował jego emisję, to chyba miał powod
                  > y. No, ale według teorii spiskowych "Amway przekupił sąd", tak? ;P Tylko komple

                  A kto powiedział, że przekupił? Na razie tylko ty. Ja nie słyszałem o takiej teorii, ale skoro ty, oddany współpracownik Amwaya piszesz, że są pogłoski o tym, że Amway przekupuje sądy... To bardzo interesujące. Bo jak dotąd to ja na przykład byłem przekonany, że tylko zastosował kruczki prawne.
                  No nie wiem, czy jak się ludziom zacznie guglać twoja mimowolna sugestia, że Amway przekupuje sądy, to czy ten Amway będzie się z tobą dalej tak dobrze czuł.
                  • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 28.06.18, 08:48
                    45rtg napisał:

                    > W odbiorze społecznym taki proces jest zawsze próbą zatkania ust i Amway doskonale o tym
                    > wie

                    Jak ty świetnie wiesz, co doskonale wie Amway. wink
                    Tyle, że o samym Amway-u nic nie wiesz. Ani o branży mlm.

                    > A kto powiedział, że przekupił?

                    Byli tacy, co tak twierdzili, na bazie swojej paranoi.

                    > Ja nie słyszałem o takiej teorii,

                    Nie tylko o tym nie słyszałeś.

                    > ja na przykład byłem przekonany, że tylko zastosował kruczki prawne.

                    Znasz sentencję wyroku? No pewnie, że nie znasz. Ja znam - Dederko dopuścił się oszustwa i manipulacji. Gdzie tu miejsce na "kruczki prawne"?
                    • 45rtg Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 28.06.18, 10:54
                      skory1 napisał:

                      > 45rtg napisał:
                      >
                      > > W odbiorze społecznym taki proces jest zawsze próbą zatkania ust i Amway
                      > doskonale o tym
                      > > wie
                      >
                      > Jak ty świetnie wiesz, co doskonale wie Amway. wink

                      To są dosyć podstawowe sprawy budowy wizerunku i byłbym doprawdy zdziwiony, gdyby szefostwo Amwaya tego nie wiedziało. Zwłaszcza, że jak po tobie widać, Amway w ogóle na wizerunku polega.

                      > > ja na przykład byłem przekonany, że tylko zastosował kruczki prawne.
                      >
                      > Znasz sentencję wyroku? No pewnie, że nie znasz. Ja znam - Dederko dopuścił się
                      > oszustwa i manipulacji. Gdzie tu miejsce na "kruczki prawne"?

                      A co za problem, żeby kruczkami prawnymi doprowadzić do wyroku, zwłaszcza takiego rodzaju?

                      Zabawne, że nie przestajesz napełniać Internetu sprowokowanymi przez siebie niekorzystnymi dla Amwaya opiniami smile
                    • tak_to_nowy_nick Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 28.06.18, 16:42
                      skory1 napisał:

                      > Dederko dopuścił się oszustwa i manipulacji.

                      Przypomnijmy, że ten film pokazuje tylko fragmenty autentycznych szkoleń i wypowiedzi pracowników Amwaya, więc ciekawe gdzie tu miejsce na oszustwo i manipulację big_grin
    • kk345 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 13:30
      >Znajoma odezwała się po latach i już kolejny raz dzwoni, aby zaprosić mnie na spotkanie grupy BNI

      Znaczy jelenia szuka i trzepie najstarsze bazy kontaktów. Podziękuj grzecznie i odmów.
    • hopsi-daisy Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 13:41
      zobacz tutaj www.youtube.com/results?search_query=bni+meeting
      • mrs_jedi Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 14:09
        No właśnie to wszystko co znajduję, to są reklamy tej organizacji. A ja szukam informacji z pierwszej ręki, od kogoś kto był i widział.
        • kaka-llina Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 17:11
          Z tego co na szybko przeleciałam to opinie są dosyć pozytywne ale to droga zabawa i moze być pozytywna tylko dla pewnej grupy "biznesów"(nie dla wszystkich) i nie wiem jak bardzo są rozwinięci w Polsce. Wrzuć w googla (ale po angielsku jak po polsku nic nie wyskakuje) opinie czy cos w tym rodzaju...
    • ichi51e Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.04.18, 17:13
      Amway
      • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 11:48
        ichi51e napisała:

        > Amway

        Amway - co?
        • 45rtg Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 11:54
          skory1 napisał:

          > ichi51e napisała:
          >
          > > Amway
          >
          > Amway - co?

          Wszyscy wiedzą, co Amway suspicious
          Właśnie dlatego potrzebni są tacy jak ty wojownicy internetowi dbający nieudolnie o PR próbami zastraszania.
          • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 13:55
            45rtg napisał:

            > Wszyscy wiedzą, co Amway

            Którzy - wszyscy? Co wiedzą?
        • wilan.an Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 11:59
          Czujesz się urażony slowem Amway?? Ichi napisała tylko to a ty już???
          Amway, Amway, AMAWAY
          tak wszystkie wiemy co znaczy Amway😁
          • 45rtg Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 12:12
            wilan.an napisał(a):

            > Czujesz się urażony slowem Amway?? Ichi napisała tylko to a ty już???

            Bo to jest jakiś wyznawca, z wyszukiwarki identyczne wiernoobrończe posty wlatują już chyba z datami 2010.
            Albo po prostu etatowiec-PRowiec, chociaż podejrzewam, że Amway raczej sobie takich wychowuje za darmo.

            • wilan.an Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 12:35
              Nawet za kasę by mi się nie chciałowink) Zresztą niektórym nawet armia dobrze opłacanych pr-owców nie pomoże ;D
            • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 14:00
              45rtg napisał:

              > Bo to jest jakiś wyznawca,

              Tak, prawdy i przyzwoitości, ty i tobie podobni wyznają jedno - nienawiść do czegoś, czego kompletnie nie rozumieją. Bardzo dojrzałe.

              > Albo po prostu etatowiec-PRowiec,

              big_grin Ręce opadają...
          • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 13:34
            wilan.an napisał(a):

            > Czujesz się urażony slowem Amway?? Ichi napisała tylko to a ty już???
            > Amway, Amway, AMAWAY
            > tak wszystkie wiemy co znaczy Amway😁

            Wątpię. Macie opinię, a nie wiedzę. To dwie różne rzeczy.
            • 45rtg Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 14:06
              skory1 napisał:

              > wilan.an napisał(a):
              >
              > > Czujesz się urażony slowem Amway?? Ichi napisała tylko to a ty już???
              > > Amway, Amway, AMAWAY
              > > tak wszystkie wiemy co znaczy Amway😁
              >
              > Wątpię. Macie opinię, a nie wiedzę. To dwie różne rzeczy.

              Nie szkodzi, nie szkodzi, dzięki twojemu zaangażowaniu nasza opinia o Amwayu dotrze do większej liczby osób, bo więcej zwróci uwagę na ten utrzymujący się na górze wątek, a do tego wyszukiwarki łatwiej go znajdą smile
              • cauliflowerpl Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 14:23
                Daje mu odznake archeologa roku. Zazwyczaj odkopuja stary watek, wpisuja sie i znikaja na wieki. A ten - prosze - jaki waleczny!
        • woman_in_love amwayowy ćwoku wypad stąd 22.06.18, 12:39
          z tym swoim naciągactwem
          • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 22.06.18, 13:56
            woman_in_love napisała:

            > z tym swoim naciągactwem

            Tylko tyle masz do powiedzenia, bluzgi i agresję? To mało.
            • woman_in_love Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 22.06.18, 13:59
              To nadal więcej niż ty big_grin.
              • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 22.06.18, 14:30
                woman_in_love napisała:

                > To nadal więcej niż ty big_grin.

                Gdybym zaczął tu pisać wszystko, co wiem o tej branży i tym biznesie, to nie skończyłabyś czytać do Bożego Narodzenia. Tylko po co, skoro ty "wiesz lepiej" - znasz przecież plan marketingowy Amway od A do Z, umiesz wymienić 3 różnice między systemem mlm a piramidami finansowymi, wiesz co to marketing wielopoziomowy i jednopoziomowy i możesz określić silne i słabe cechy każdego z nich, wiesz czym jest oderwanie w mlm i jakie jest jego znaczenie, prawda? wink A to nawet nie 1% wiedzy, jaką trzeba o tym posiadać.

                Jedyne co umiesz, to się odszczekiwać, wykazywać się agresją i brakiem kultury osobistej. I jeszcze naiwnie sądzisz, że nie można się zidentyfikować.
                Gratulacje. tongue_out
                • alchemy_alice Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 22.06.18, 14:40
                  Amway i twoje inne piramidy nikogo nie obchodzą. Masz coś nie tak z głową, skoro twierdzisz że jest inaczej. Serio, idź sobie stąd, gadasz od rzeczy, nudzisz i bzdury wymyślasz. Dziewczyna zapytała o spotkanie, a ty nawijasz o Amwayu. Chłopie, klepki ci się przestawił chyba
                  • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 27.06.18, 12:10
                    alchemy_alice napisał(a):

                    > Masz coś nie tak z głową, skoro twierdzisz że jest inaczej.

                    Skoro nie obchodzą, dlaczego na niego plują? Nielogiczny jesteś. wink

                    > bzdury wymyślasz.

                    Niby co? Zapytałem tylko - Amway co? I już powód do hejtu? To kto tu ma coś z głową?
                    • alchemy_alice Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 27.06.18, 16:16
                      Przeczytałeś Amway i dostałeś fisia. Ot tyle. Ić stont (pisownia zamierzona)
                      • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 09:22
                        alchemy_alice napisał(a):

                        > Przeczytałeś Amway i dostałeś fisia. Ot tyle. Ić stont (pisownia zamierzona)

                        Ataki personalne nie ukryją ignorancji. Obnażą tylko brak kultury.
                • heca7 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 22.06.18, 19:40
                  Tylko wiesz my nie zamierzamy czytać twoich wypocin suspicious Naprawdę sądzisz, że ktoś chce czytać o amwayu do BN??? Musisz mieć wyprany mózg.
                • astrum-on-line Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 23.06.18, 03:25
                  skory1 napisał:

                  > A to nawet nie
                  > 1% wiedzy, jaką trzeba o tym posiadać.
                  >

                  Być może. Tylko po co mi ta wiedza. Ty ją być może musisz posiadać, ja na szczęście nie, dobrze sobie żyję bez tego.
                  • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 27.06.18, 12:12
                    astrum-on-line napisała:

                    > Tylko po co mi ta wiedza.

                    Chociażby po to, abyś umiał odróżnić mlm od piramidy finansowej.
                    • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 27.06.18, 15:06
                      skory1 napisał:

                      > astrum-on-line napisała:
                      >
                      > > Tylko po co mi ta wiedza.
                      >
                      > Chociażby po to, abyś umiał odróżnić mlm od piramidy finansowej.
                      >
                      >
                      Różnica między mlm-em a piramida jest JEDNA, do mlm-u dla picu dołożono produkt goov_ianej jakości i po złodziejskiej cenie, a to po to aby obejść prawo i zakamuflować piramidę finansową. Sedno 'biznesu' mlm-u i piramidy jest takie samo - sprzedawanie wizji przyszłego bogactwa i mamienie obietnicami o życiu pełnym niezależności czasowej i finansowej, wystarczy że dołaczysz do amway, fm group, herbalife, arbonne czy innej sekty ekonomicznej i wyłozysz na start grubsza kasę hehe, i mozesz wtedy sam budowac swój 'biznes' i naganiać kolejnych naiwniaków.
                      • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 27.06.18, 16:09
                        variolen2 napisał(a):

                        > Różnica między mlm-em a piramida jest JEDNA, do mlm-u dla picu dołożono produkt

                        Nic nie wiesz.
                        Są 3 różnice miedzy mlm a piramidami finansowymi.
                        Po pierwsze - w piramidach finansowych nie ma produktów, które musze spełniać WSZYSTKIE 3 warunki:
                        - można go zużyć na własne potrzeby,
                        - można go sprzedać z zyskiem - w obu wypadkach muszą to być produkty DOBRE, gdyż:
                        - można go w określonym czasie oddać i otrzymać 100% zwrot pieniędzy (gwarancja satysfakcji klienta).
                        Jaki biznes można zbudować w ten sposób na produktach kiepskiej jakości? Bądź poważna. wink
                        Po drugie - w mlm dochody pochodzą WYŁĄCZNIE z podziałów zysku z obrotów produktami, zaś w piramidach finansowych - z dużych, jednorazowych wpłat kolejnych osób.
                        Po trzecie - w piramidach NIE DA się zarabiać więcej od osoby, która weszła w to przed nami, w mlm tak, dzięki mechanizmowi oderwania - zapewne nawet nie wiesz, co to jest, pani "ekspertko". wink

                        > goov_ianej jakości i po złodziejskiej cenie,

                        Nie masz pojęcia co oferują mlm-y ani o powodach takich a nie innych cen.

                        > a to po to aby obejść prawo i zakamuflować piramidę finansową.

                        Naprawdę w to wierzysz? wink Kompletne bzdury.

                        > Sedno 'biznesu' mlm-u i piramidy jest takie samo

                        Bzdura.

                        > - sprzedawanie wizji przyszłego bogactwa i mamienie obietnicami o życiu pełnym
                        > niezależności czasowej i finansowej, wystarczy że dołaczysz do amway, fm group,
                        > herbalife, arbonne czy innej sekty ekonomicznej

                        Wiesz, nie chce mi się nawet tego obszernie komentować, jesteś pełna nienawiści, która cię zaślepia na jakiekolwiek fakty.
                        Szkoda na ciebie czasu.
                        • alchemy_alice Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 27.06.18, 16:18
                          Ostatnio prokuratura w moim mieśćie prowadziła ze 3 sprawy dotyczące mlmów i innych piramid. W dwóch zapadły już skazujące wyroki, trzecia nadal się toczy.
                          • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 08:51
                            alchemy_alice napisał(a):

                            > Ostatnio prokuratura w moim mieśćie prowadziła ze 3 sprawy dotyczące mlmów

                            Poproszę o wiarygodne źródło na potwierdzenie tego, co mówisz.
                            • alchemy_alice Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 22:53
                              Jeżeli myślisz, że powiem ci gdzie mieszkam, to chyba upadłeś na głowę. Gazety sobie poczytaj.
                              • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 09:21
                                alchemy_alice napisał(a):

                                > Jeżeli myślisz, że powiem ci gdzie mieszkam, to chyba upadłeś na głowę. Gazety
                                > sobie poczytaj.

                                Czyli kłamiesz, tak uważam. Nie przedstawiasz żadnych faktów na potwierdzenie swoich słów.
                                • alchemy_alice Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 01.07.18, 11:56
                                  A to sobie uważaj. Mądremu tłumaczyć nie trzeba, głupi i tak nie uwierzy.
                                  • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.01.19, 20:54
                                    Nie podajesz żadnego źródła na potwierdzenie tego, co napisałaś, zatem zmyślasz. Nie mam żadnych podstaw, by uważać, ze napisałaś prawdę.
                        • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 27.06.18, 16:54
                          Moja opinia nie wzięła się znikąd, ale z życia. Mam niestety okazję obserwować osobę w moim otoczeniu która wpadła w sidła mlm-u. I wszystko odbywa się tak jak opisałam w poscie powyżej plus sekciarska atmosfera wokół tej osoby; trzeba w końcu ofiarom zaprogramować mózgi tak aby nie tylko działały na swoją niekorzyść , ale żeby jeszcze były szczęśliwe, że 'zmieniły swoje zycie' i 'wyszły ze swojej strefy komfortu'. I TAK, jest to mlm, tam działa moja koleżanka, i tak ta firma dumnie się określa, że działa na zasadzie multi level marketing.
                          Komkrety:
                          - żeby wejść w ten mlm koleżanka musiała zapłacić wpisowe, kupić pakiet startowy i wnosić coroczna opłatę za 'przywilej' bycia dystrybutorem
                          - próbki dla klientów (a na tym się głównie jej pokazy opierają - próbowaniu produktu) trzeba samemu kupić
                          - jest kilka poziomów awansu, jak się awansuje na ktoryś to żeby z niego nie spaść trzeba wypełniac skomplikowane normy w sprzedaży produktu i REKRUTOWANIU NOWYCH OSÓB, jeśli tego się nie zrobi to trzeba płacić żeby zostać na danym poziomie
                          - uczestnictwo w konferencjach za które tez trzeba płacić
                          - szumne "pracuję kiedy chcę", a prawda jest taka że ta osoba pracuje 24 godziny na dobę, jej facebook to welka platforma reklamowa. Mlm w cyniczny sposób wykorzystuje powiązania rodzinno-towarzyskie. Każda napotkana osoba jest nagabywana a to żeby przyszła na pokaz, a to żeby się przyłączyła do jej 'biznesu'. NIKT MI NIE WMÓWI ŻE TO JEST NORMALNE, w normalnej pracy ludzie mają czas wolny który spędzają na przyjemnościach. I w normalnej pracy to pracodawca płaci tobie za pracę a nie ty jemu, i nie jesteś zmuszony żeby kupować produkty które twoja firma robi.
                          - sekciarstwo, sekciarstwo, sekciarstwo - koleżanka zachowuje się i wypowiada jak po praniu mózgu, cały ten mlm ma sekciarską otoczkę
                          Moja koleżanka działa w swoim mlmie przeszło 2 lata, a wciąż jest na najnizszym poziomie, co oznacza że jej zarobki są mizerne, jesli w ogóle jakieś po odjęciu kosztów jakie musi wnosić w 'biznes'. W sieci łatwo mozna znaleźć info o zarobkach w tej firmie; w zalezności od źrodła podawane jest że zarobki pozwalające na utrzymanie się uzyskuje do ...3% aktywnych dystrybutowów. Reszta albo nic nie zarabia, albo grosze, albo nawet dopłaca do interesu. Jasne , można powiedzieć że kolezanka się nie 'stara' jest leniwa... wrecz przeciwnie, jest bardzo pracowita i bardzo się stara, jest FANATYCZKĄ swojego mlmu, jest bardzo entuzjastyczna, energiczna i robi co może... ale jakoś wciąż od 2 lat jest na najniższym poziomie.
                          Posumowując to wszystko jestem BARDZO negatywnie nastawiona do mlmow, marketingów sieciowych, i innych bzdur. Dla mnie to są zwykli złodzieje, oszuści żerujący na ludziach i ich marzeniach o lepszym życiu. W mlmie nie jest wazny produkt, tylko wizja świetlanej przyszłości jaka jest ci przedstawiana i sprzedawana, ci nieszczęśni dystrybutorzy są karmieni ułudą przedstawianą im przez najwyżej stojacych w piramidzie " pracuj ciężko, pracuj wytrwale, myśmy też tak zaczynali, możesz wszystko osiągnąć, możesz być tu gdzie ja tylko się nie poddawaj!"
                          • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 09:29
                            variolen2 napisał(a):

                            > Komkrety:
                            > - żeby wejść w ten mlm koleżanka musiała zapłacić wpisowe, kupić pakiet startowy i wnosić
                            > coroczna opłatę za 'przywilej' bycia dystrybutorem

                            Aby mieć restaurację McDonald's też trzeba mieć "wpisowe" - minimum pół miliona - i też wnosić opłaty za prawo użytkowania tego logo. Ich też będziesz atakować? Nie masz pojęcia jak działa biznes sieciowy.

                            > - próbki dla klientów (a na tym się głównie jej pokazy opierają - próbowaniu produktu)

                            A co w tym złego???

                            > trzeba samemu kupić

                            Owszem, z możliwością zwrotu tychże, jeśli nie będą odpowiadały. Spróbuj kupić "na próbę" produkt w markecie.

                            > - jest kilka poziomów awansu, jak się awansuje na ktoryś to żeby z niego nie spaść trzeba
                            > wypełniac skomplikowane normy w sprzedaży produktu

                            A to ty myślisz, że awansuje się za staż a nie za obroty? Dlaczego "skomplikowane"? Są bardzo proste - taki i taki obrót w miesiącu - taka i taka premia. Co tu ma niby być "skomplikowanego"?

                            > i REKRUTOWANIU NOWYCH OSÓB, jeśli tego się nie zrobi to trzeba płacić żeby zostać na
                            > danym poziomie

                            Nie wiem o jakim mlm-ie mówisz, bo w Amway nie ma tego na pewno.
                            I w żadnym innym na pewno nie, bo mlm nie bazuje na "opłatach", tylko obrotach produktami.

                            > - uczestnictwo w konferencjach za które tez trzeba płacić

                            Na pewno nie jest obowiązkowe. Zobacz ile jest płatnych szkoleń - o wiele droższych - dla osób prowadzących inne rodzaje biznesu a potem się czepiaj mlm-u.
                            Sam niedawno zaliczyłem takie - dotyczące obrotu nieruchomościami. Przy tym, koszt np. seminarium Amway to drobne na piwo.

                            > - szumne "pracuję kiedy chcę",

                            Bo tak jest.

                            > a prawda jest taka że ta osoba pracuje 24 godziny na dobę,

                            big_grin
                            Ty się w ogóle zastanawiasz nad tym co piszesz??? Znaczy - że nie sypia, nie je, tylko mlm? wink
                            Otrzeźwiej, spuść pare i zacznij myśleć, co piszesz.

                            > jej facebook to welka platforma reklamowa.

                            No tak, straszne, potworne, chore. Bo się reklamuje. wink

                            > Mlm w cyniczny sposób wykorzystuje powiązania rodzinno-towarzyskie.

                            Na czym polega ten rzekomy "cynizm"?

                            > Każda napotkana osoba jest nagabywana a to żeby przyszła na pokaz, a to żeby się przyłączyła do jej 'biznesu'.

                            A czemu nie proponować tego każdemu? Bo co?
                            Bo ty masz fobię?

                            > NIKT MI NIE WMÓWI ŻE TO JEST NORMALNE,

                            Ciekawe, kto ci wmówił, że to nienormalne. wink Bo jest to normalne, w każdej branży, że się ludzie promują. Popatrz na akwizytorów ubezpieczeń, a potem się czepiaj mlm-u.

                            > w normalnej pracy ludzie mają czas wolny który spędzają na przyjemnościach.

                            A osoby zajmujące się mlm-em absolutnie nie, jasne. tongue_out Komu chcesz to wmówić i w jakim celu?

                            > I w normalnej pracy to pracodawca płaci tobie za pracę a nie ty jemu,

                            Przepraszam, ale znowu nie zastanawiasz się nad tym co piszesz. Nie dostrzegasz różnicy między pracą na etacie a rozwijaniem własnego biznesu? Naprawdę?

                            > i nie jesteś zmuszony żeby kupować produkty które twoja firma robi.

                            W mlm-ie nikt nikogo nie zmusza do kupowania produktów, ludzie kupują, bo chcą.

                            > - sekciarstwo, sekciarstwo, sekciarstwo

                            Tak, jeszcze złap jakiegoś kija i wal ludzi działających w mlm-ie po głowach.
                            Jeśli ktoś tu ma coś z głową, to na pewno nie te osoby.
                            Za co ich tak nienawidzisz?

                            > - koleżanka zachowuje się i wypowiada jak po praniu mózgu,

                            Ty oczywiście znasz definicję prania mózgów. wink

                            > cały ten mlm ma sekciarską otoczkę

                            Szkoda słów... Nawiedzona inkwizytorka, gdybyś mogła to byś ich spaliła na stosie.

                            > Posumowując to wszystko jestem BARDZO negatywnie nastawiona do mlmow,

                            Tak, i to właśnie to negatywne nastawienie powoduje, że z taką agresją się tu wypowiadasz.
                            Gdyby cię jednak zapytać o znajomość tej branży, okazałoby się, że nic o tym nie wiesz i nic z tego nie rozumiesz. Czyli pozostaje negatywne nastawienie, na bazie uprzedzeń i kompletnym braku wiedzy.

                            > marketingów sieciowych, i innych bzdur.

                            Taak, McDonald's to też "bzdura". I markety. I stacje benzynowe. I hotele. I biura podróży.
                            Bo to też wszystko marketing sieciowy. Po co jednak studiować temat, wystarczy wejść na forum, opluć od góry do dołu wszystkich, którzy działają w mlm-ie bazując na negatywnych emocjach. Tyle, że właśnie te emocje wyłączają mózg i nie pozwalają na analizowanie faktów.

                            > Dla mnie to są zwykli złodzieje, oszuści

                            To się już kwalifikuje do prokuratury, są na to określone paragrafy.
                            O tym zapewne też nie wiesz. tongue_out

                            > W mlmie nie jest wazny produkt

                            Co ty pleciesz kobieto??? Bez dobrego produktu NIE MA mlm-u.
                            Nie ośmieszaj się...

                            > dystrybutorzy są karmieni ułudą przedstawianą im przez najwyżej
                            > stojacych w piramidzie " pracuj ciężko, pracuj wytrwale, myśmy też tak zaczynal
                            > i, możesz wszystko osiągnąć, możesz być tu gdzie ja tylko się nie poddawaj!"

                            A, to ty myślisz, że oni od razu byli na szczycie - jak to mówisz - "piramidy", tak? Nie doszli tam ciężką pracą zaczynając od samego dołu, tylko - siup - i już są? wink
                            Naprawdę masz problem z myśleniem, no ale jak ktoś tak jedzie na emocjach, to nie dziwota.
                            • frey.a86 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 10:03
                              skory1 napisał:


                              > A czemu nie proponować tego każdemu? Bo co?
                              > Bo ty masz fobię?

                              A temu, że ludzie rzygają tym nagabywaniem przez znajomych na spotkaniach towarzyskich. Jak potrzebuję płynu do mycia naczyń, to idę do sklepu i wybieram sobie jeden z kilkudziesięciu tam dostępnych, nie potrzebuję do tego "dystrybutora sprzedaży", czy jak oni się tam nazywają. Jak idę na kawę z koleżanką, to chcę miło spędzić czas, a nie być męczona jakimiś katalogami, próbkami i bóg wie czym jeszcze. Ja już zerwałam kontakt z dwiema osobami, które za każdym razem spotkanie zaczynały od nieśmiertelnego "co byś chciała z naszego nowego katalogu?" i w sumie aż żal było patrzeć, jak dziewczynom zawęża się grono znajomych.

                              A i dobrej jakości produkty można sobie kupić w normalnym sklepie lub przez internet, nie trzeba do tego sekciarskich grup stosujących agresywny marketing. Miałam kiedyś płyn do czyszczenia Amway i szału nie robi, tzn. czyścił dokładnie tak samo jak zwykły Cif z marketu za połowę ceny. Kosmetyki Oriflame czy Avon moim zdaniem są wręcz gorsze niż te dostępne w drogeriach (z tej samej półki cenowej), a FM Group to ordynarne podróby markowych perfum - coś jak sprzedawać "Adidosy" z bazaru i wmawiać ludziom, że to pełnowartościowy produkt.

                              A tobie skory szczerze współczuję, tak dać się wplątać w sidła sekty. Zobacz jakim językiem się posługujesz: "nic nie wiecie", "niczego nie rozumiecie", itp. Brakuje jeszcze: "tylko ci, którzy są z nami, są prawdziwie oświeceni" big_grin Aż żal czytać, serio.
                              • cauliflowerpl Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 10:37
                                Sam fakt, ze wyprodukowal chyba najdluzszy post w historii forum i to w watku, ktory juz dawno opadl w czelusc ematki gdzies na siedemdziesiata podstrone, swiadczy sam za siebie...
                                • cauliflowerpl Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 10:39
                                  Hahaha a straszenie prokuraturą jest cudne big_grin
                                  • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.01.19, 20:56
                                    Cudne będzie, jak przestaniecie pluć jadem i zaczniecie dyskutować na argumenty a nie wyzwiska. tongue_out
                              • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 09:31
                                frey.a86 napisała:

                                > A temu, że ludzie rzygają tym nagabywaniem przez znajomych

                                Aha, czyli to to wszyscy. Czysta megalomania. Kto cię uczynił reprezentantem wszystkich ludzi?

                                > Jak potrzebuję płynu do mycia naczyń, to idę do sklepu i wybieram sobie jeden z
                                > kilkudziesięciu tam dostępnych,

                                Myśląc wyłącznie jak konsument, NIGDY nie dostrzeżesz potencjału mlm.

                                > A i dobrej jakości produkty można sobie kupić w normalnym sklepie lub przez internet, nie
                                > trzeba do tego sekciarskich grup stosujących agresywny marketing.

                                Jak na razie, agresję widzę raczej u ciebie.

                                > Miałam kiedyś płyn do czyszczenia Amway i szału nie robi, tzn. czyścił dokładnie
                                > tak samo jak zwykły Cif z marketu za połowę ceny.

                                I pewnie ten Cif starczał na tyle samo, co z Amway? wink

                                > A tobie skory szczerze współczuję, tak dać się wplątać w sidła sekty.

                                Kolejna osoba z sektofobią. wink
                                www.macierz.org.pl/artykuly/zdrowie/paranoja_antysektowa-sektofobia-zbrodnie_antykultowe-inkwizycja_choroba_psychiczna.html
                                > jakim językiem się posługujesz: "nic nie wiecie", "niczego nie rozumiecie",

                                A co mam powiedzieć, że wiesz, skoro widzę, że nie wiesz, że rozumiesz, gdy widzę, że nie rozumiesz?
                                Bądź poważna. wink
                                A "oświecenie" - jakbyś tego nie wiedziała - to określenie epoki ROZUMU, czyli rozumnego postrzegania świata. Osoby plujące na mlm niestety rozumnie do tematu nie podchodzą, tylko plują jadem i dają upust swojej niekontrolowanej nienawiści.
                            • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 12:27
                              skory1 napisał:

                              >
                              > Aby mieć restaurację McDonald's też trzeba mieć "wpisowe" - minimum pół miliona
                              > - i też wnosić opłaty za prawo użytkowania tego logo. Ich też będziesz atakowa
                              > ć? Nie masz pojęcia jak działa biznes sieciowy.

                              Jak prowadzisz mcdonald to płacisz pracownikom normalna pensję i stosujesz sie do prawa pracy,

                              > > - próbki dla klientów (a na tym się głównie jej pokazy opierają - próbowa
                              > niu produktu)
                              >
                              > A co w tym złego???
                              > Owszem, z możliwością zwrotu tychże, jeśli nie będą odpowiadały. Spróbuj kupić
                              > "na próbę" produkt w markecie.

                              źle sie wyraziłam, to nie klienci ale dystrybutor sam musi kupować próbki dla klientow, jeśli tak lubisz przywoływać mcdonalda to mozna porownać to do sytuacji kiedy to właściciel mcdonalda sam z własnej kieszeni kupuje jedzenie ze 'swojej' restauracji i częstuje ludzi na pokazach big_grinD
                              >
                              > > - jest kilka poziomów awansu, jak się awansuje na ktoryś to żeby z niego
                              > nie spaść trzeba
                              > > wypełniac skomplikowane normy w sprzedaży produktu
                              >
                              > A to ty myślisz, że awansuje się za staż a nie za obroty? Dlaczego "skomplikowa
                              > ne"? Są bardzo proste - taki i taki obrót w miesiącu - taka i taka premia. Co t
                              > u ma niby być "skomplikowanego"?

                              aha, czyli to jest ok że żeby utrzymać swoje stanowisko w pracy to musisz kupować produkty jakie wytwarza twój pracodawca? prosze cie. I nie , nie chodzi o premię, mniejszą czy wiekszą od obrotu, chodzi o to żeby w ogóle utrzymac sie na danym poziomie i w ogóle otrzymać jakiekolwiek pieniądze. Wszak w mlm nie ma stałej pensji, zarabiasz procent od sprzedazy,

                              > Nie wiem o jakim mlm-ie mówisz, bo w Amway nie ma tego na pewno.
                              > I w żadnym innym na pewno nie, bo mlm nie bazuje na "opłatach", tylko obrotach
                              > produktami.

                              co za bzdura, przeciez budowanie biznesu w mlm to jest własnie tworzenie własnej sieci dystrybutorów, na tym to polega, każdy mlm sie reklamuje że daje narzędzia nowemu dystrybutorowi żeby mógł stworzyc własna strukturę i zbudować swój 'biznes'. a żeby to zrobić trzeba zrekrutować inne osoby, swoje "downline". mlm mojej znajomej na szkoleniach nowych dystrybutorow zaleca im aby stworzyli liste 100 osób, do których mogliby się zgłosić z 'oferta biznesową'
                              >
                              > > - szumne "pracuję kiedy chcę",
                              >
                              > Bo tak jest.

                              nie, nie jest tak. dostosowujesz sie do swoich klientów, nie wybierasz sobie godzin w jakich urządzasz pokazy, tylko klienci decydują o tym, kiedy IM to pasuje a nie kiedy pasuje to tobie bo to ty gonisz za klientem a nie oni za tobą

                              > > jej facebook to welka platforma reklamowa.
                              >
                              > No tak, straszne, potworne, chore. Bo się reklamuje. wink

                              Tak, to jest straszne , potworne, chore. W jej mediach społecznosciowych tylko jeden temat - jej mlm, od rana do wieczora, reklamy, filmiki zachwalające produkt, wszystko okraszone hasłami motywacyjnymi i kołczingowymi. Znowu przywołując mcdonalda, na którego lubisz sie powoływać, czy wlaściciel lub pracownik spamuje reklamami mcdonalda na swoim facebooku wrzucając hasła że kocha swoją prace i wreszcie znalazł sens w życiu bo przyłaczył sie do mcdonalda?

                              > > Mlm w cyniczny sposób wykorzystuje powiązania rodzinno-towarzyskie.
                              > Na czym polega ten rzekomy "cynizm"?
                              > > Każda napotkana osoba jest nagabywana a to żeby przyszła na pokaz, a to ż
                              > eby się przyłączyła do jej 'biznesu'.
                              > A czemu nie proponować tego każdemu? Bo co?
                              > Bo ty masz fobię?

                              jak masz normalną prace to nie nagabujesz rodziny i znajomych, żeby kupowali produkty wytwarzane przez twoja firmę, czy korzystali z jej usług. Moja znajoma patrzy na ludzi tylko pod kątem mozliwości wykorzystania ich w jej 'biznesie', ciagle ich nagabuje żeby przyłaczyli sie do niej, zeby przyszli na pokaz, żeby przyprowadzili znajomych. do mnie nie raz dzwoniła czy nie znam ludzi który by sie przyłączyli, chciała kontakt do mojej innej znajomej która działała w podobnej branzy (aczkolwiek w tradycyjnym biznesie), i była w tym bardzo natarczywa. To powoduje że wiele ludzi ma jej dość , odwraca sie od niej. Jej mlm wręcz wprost pisze że to normalne że się rozwijasz, idziesz dalej, a inni nie zawsze to rozumieja i nie nadążają za tobą i że to normalne, trzeba robić swoje i nie zwracać uwagi na negatywna postawę innych. zgroza. nakłanianie do rujnowania relacji

                              > > w normalnej pracy ludzie mają czas wolny który spędzają na przyjemnościac
                              > h.
                              >
                              > A osoby zajmujące się mlm-em absolutnie nie, jasne. tongue_out Komu chcesz to wmówić i
                              > w jakim celu?

                              Normalni ludzie zostawiaja swoją pracę ...w pracy, zamykaja drzwi i już nie myślą o niej.
                              Moja koleżanka jest w niej cały czas, jeżdżenie na pokazy, szukanie klientow, rozmowy z nimi, aktywność na mediach społecznościowych o której wspomniałam wyżej to też praca i wszystko to zajmuje jej znacznie więcej czasu niż osobom na etacie.

                              > > I w normalnej pracy to pracodawca płaci tobie za pracę a nie ty jemu,
                              >
                              > Przepraszam, ale znowu nie zastanawiasz się nad tym co piszesz. Nie dostrzegasz
                              > różnicy między pracą na etacie a rozwijaniem własnego biznesu? Naprawdę?

                              co ty bredzisz, mlm to nie jest żaden twój biznes, dalej pracujesz dla kogoś, a wiekszość dochodu który wypracujesz ty i twoje struktura idzie do osób stojących wyżej

                              > > i nie jesteś zmuszony żeby kupować produkty które twoja firma robi.
                              >
                              > W mlm-ie nikt nikogo nie zmusza do kupowania produktów, ludzie kupują, bo chcą.

                              nie klienci a dystrybutorzy, o czym wspomniałam wyżej, jesli się nie wygeneruje wymaganego obrotu to żeby utrzymać sie na danym poziomie znajoma sama musi kupować produkty....zresztą czasami klienci też są zmuszani...mowa o członkach rodzin ofiar mlmow, którzy często chca pomoc mlmowcowi, i kupują cos od niego mimo że nie potrzebują tej rzeczy (patrz - cyniczne wykorzystywanie powiązań rodzinno-towarzyskich)

                              > > marketingów sieciowych, i innych bzdur.
                              >
                              > Taak, McDonald's to też "bzdura". I markety. I stacje benzynowe. I hotele. I bi
                              > ura podróży.

                              Nie nadinerpretuj mojej wypowiedzi i nie wkladaj mi w usta słów których nie powiedziałam, czy ja wspominałam o hotelach, marketach i stacjach beznynowych? Mlm-y i inne bzdury czyli network marketing, marketing sieciowy czy jak się tam zwą

                              > Bo to też wszystko marketing sieciowy.

                              nie, markety, hotele i stacje benzynowe to nie network marketing, sieć hoteli to nie marketing sieciowy. Pracownicy maja etat i stałą pensję, nie muszą kupować produktów wytwarzanych przez swojego pracodawcę czy korzystac z jego usług, zatrudnienie jest oparte na kodeksie pracy, a wlaściciel nie kreuje "kultu macdonalda"

                              sekciarstwo, sekciarstwo.... takie moje zdanie. Wystarczy posłuchac mojej koleżanki, jak mówi że w końcu znalazla sens w zyciu, odkryła swoje mozliwości, wyszla ze swojej strefy komfortu, w końcu jest szczęśliwa, uwielbia swoją pracę i ludzi w swoim mlmie. Kolejna rzecz do której się nie odniosles mimo że dokladnie wypunktowaleś moją wypowiedź. Co myśleć o osobie , która od przeszło DWÓCH LAT, zajmuje sie mlm nie mając z tego żadnego profitu? która od dwoch lat jest wciąz na najnizszym poziomie mimo mnostwa pracy , czasu i energii włożonej w rozwijanie swojego 'biznesu'? Ze co , jest głupia? nienormalna? frajerzy? Co musi być w głowie takiej osoby że nie dość że tak długo w tym siedzi, mimo że nic z tego nie ma, to jeszcze wciąż jest entuzjastyczna, wciąż wierzy...? dla mnie jest jedna odpowiedź - pranie mózgu.
                              I nie mów mi że nic nie wiem o mlm, czy obserwowanie tego z bliska to nie jest wiedza?


                              • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 12:34
                                zreszta po co ja sie produkuję, nie da się dyskutować z wyznawcami mlmów, ich mózgi są odpowiednio wyprane i zaprogramowane. Na wszelkie argumenty ta sama spiewka "nie znasz się, nic nie wiesz o mlmach, nie rozumiesz jak działają, i jakie mozliwości dają"
                                • claudel6 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 13:21
                                  variolen - fajnie, ze napisałaś jak to realnie wygląda z perspektywy tego dystrybutora. zawsze sie zastanawiałam, a w sumie nie znam nikogo takiego osobiście.
                                  • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 29.06.18, 01:01
                                    Wygląda to bardzo nieciekawie, przykro sie na to patrzy. Nie wiadomo czy smiać sie czy plakać jak sie słucha mojej koleżanki "nie widzialam wcześniej sensu w życiu, nie mialam celu, teraz siebie realizuję , popycham do dzialania, poszerzam strefe komfortu, moja firma nauczyła mnie korzystać z życia" i tego typu bzdury. Jej posty na facebooku skierowane do osób które wciągnęła w swoj biznes brzmią mniej więcej tak: "jesteś cudowną osobą! piękna i mądrą kobietą! twoja sila i determinacja w dążeniu do szczęścia sprawią że osiagniesz sukces! jestem z ciebie mega dumna!". Jej media spolecznościowe upstrzone hasłami o sukcesie, spelnieniu, drodze do szczęścia. Jej partner jest bardzo niezadowolony że się w to wciągnęła, są między nimi tarcia z tego powodu, wychowują dzieci, pieniędzy im brakuje, i on bardzo chcialby żeby ona poszła do normalnej pracy, bo z tego jej mlmu nie ma nic albo jakieś grosze. Z jednej strony to odrażajace co mlmy robią z ludzi, ale z drugiej strony jest to aż fascynujące jak skuteczne są ich metody manipulacji, jak skuteczne techniki programowania umysłu (prania mozgu). Nadziwic się nie mogę jak można być tak zaślepionym jak moja koleżanka. Czy ona naprawde nie widzi że ten cały jej 'biznes' to robienie jej w ch#ja? Nie przyjmowanie do świadomości faktow, że od conajmniej dwóch lat, odkąd z nimi jest nie zarobiła żadnej porządnej kasy mimo że wkłada w to mnóstwo czasu i energii. Takie zablokowanie umyslu na niewygodną rzeczywistość. I trwanie w ułudzie że się robi coś fajnego dla siebie, coś wspaniałego wręcz, że się nareszcie żyje pełnią życia i wykorzystuje swój potencjał. Zalatuje od niej fanatyzmem. Moim zdaniem działalność mlmów powinna być prawnie zabroniona
                                    • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 25.02.19, 08:35
                                      Na jakiej podstawie żądasz zakazu działania mlm-ów? Swoich fobii? Racjonalnych podstaw nie ma. Zacznij temat studiować, zamiast jechać na uprzedzeniach.
                              • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 08:24
                                variolen2 napisał(a):

                                > Jak prowadzisz mcdonald to płacisz pracownikom normalna pensję i stosujesz sie
                                > do prawa pracy,

                                Jak mówiłem - nie masz pojęcia o temacie. Nawet o tym jak działa McDonald's nic nie wiesz.
                                Błagam cię, dokształć sę trochę, a potem wypowiadaj.

                                > źle sie wyraziłam, to nie klienci ale dystrybutor sam musi kupować próbki

                                Nie musi, ma taką możliwość. cały czas twierdzisz, że jest tu jakiś odgórny przymus kupowania tego, czy tamtego. Otóż nie ma, w żadnym uczciwym mlm-ie.

                                > aha, czyli to jest ok że żeby utrzymać swoje stanowisko w pracy

                                Jakie stanowisko w pracy??? O czym ty mówisz???
                                W mlm-ie nie ma "stanowiska pracy", jest poziom wynagradzania prowizyjnego. Twierdzisz, że mlm to jakaś forma zatrudnienia przez daną firmę??? Więc właściciel licencyjnego McDonald's-a też jest "zatrudniony"???

                                > musisz kupować produkty jakie wytwarza twój pracodawca?

                                No właśnie, nic nie rozumiesz. Jaki pracodawca???

                                > nie chodzi o premię, mniejszą czy wiekszą od obrotu, chodzi o to żeby w ogóle utrzymac sie
                                > na danym poziomie i w ogóle otrzymać jakiekolwiek pieniądze.

                                KOBIETO. To dzięki utrzymaniu określonego poziomu obrotów dostajesz "jakiekolwiek pieniądze", czyli właśnie premie (prowizje) od obrotu. Nic nie rozumiesz, daj już spokój.


                                > Wszak w mlm nie ma stałej pensji, zarabiasz procent od sprzedazy,

                                Mlm to NIE ETAT, więc skąd by miała być "pensja"????
                                Nic z tego nie rozumiesz, może umów się na plan i niech ci to ktoś wreszcie dobrze wyjaśni?

                                > przeciez budowanie biznesu w mlm to jest własnie tworzenie własnej sieci dystrybutorów,
                                > na tym to polega, każdy mlm sie reklamuje że daje narzędzia nowemu dystrybutorowi żeby
                                > mógł stworzyc własna strukturę i zbudować swój 'biznes'. a żeby to zrobić trzeba
                                > zrekrutować inne osoby, swoje "downline". mlm
                                > mojej znajomej na szkoleniach nowych dystrybutorow zaleca im aby stworzyli lis
                                > te 100 osób, do których mogliby się zgłosić z 'oferta biznesową'

                                Skoro to rozumiesz, to dlaczego wyskakujesz z jakąś "pensją", "pracodawcą" itp.???

                                > nie, nie jest tak.

                                Dobra, kłóć się z faktami, kłóć. Wiesz kto tak robi? wink

                                > dostosowujesz sie do swoich klientów, nie wybierasz sobie godzin w jakich urządzasz
                                > pokazy, tylko klienci decydują o tym, kiedy IM to pasuje a nie kiedy pasuje

                                Błąd podstawowy w twoim myśleniu polega na tym, że nie rozgraniczasz ilości czasu, jaki się poświęca na szukanie partnerów i klientów oraz czasu na obsługiwanie tych, których już się pozyskało. W tym drugim wypadku masz rację. Jednak główny nacisk idzie na budowanie sieci pro-sumentów, a nie szukanie klientów detalicznych. Przynajmniej w tych mlm-ach, które oferują produkty regularnie się zużywające. To w takiej sieci są duże pieniądze, a nie w handlu detalicznym. To przecież wynika z planu marketingowego, znasz go?

                                > Tak, to jest straszne , potworne, chore.

                                wink

                                > W jej mediach społecznosciowych tylko jeden temat - jej mlm,

                                No i co z tego? To robi z takiej osoby "chorą"? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Masz jakiekolwiek kwalifikacje do wystawiania takiej oceny? Czy tylko chcesz opluć i poniżyć inna osobę?

                                > czy wlaściciel lub pracownik spamuje reklamami mcdonalda na swoim facebooku

                                Nie musi. Ta marka jest dostatecznie wypromowana, by biznes sam się kręcił.
                                Poza tym popatrz sobie na reklamy McDonald's-a w mediach, na okrągło.
                                A na facebooku McDonald's też ma swoje strony, więc kulą w płot trafiłaś. Tak to jest, gdy laik jadąc na emocjach sie zagalopuje. wink

                                > jak masz normalną prace to nie nagabujesz rodziny i znajomych, żeby kupowali pr
                                > odukty wytwarzane przez twoja firmę,

                                Jak widzę, nadal jednak nie rozumiesz różnicy między etatem a rozwijaniem własnej firmy. w ramach mlm. Szkoda.

                                > Moja znajoma patrzy na ludzi tylko pod kątem mozliwości wykorzystania ich w jej 'biznesie',

                                Zdecyduj się - praca czy biznes? wink

                                > Jej mlm wręcz wprost pisze że to normalne że się rozwijasz, idziesz dalej, a inni nie zawsze
                                > to rozumieja

                                Jak widać po twoich wypowiedziach, niestety tak własnie jest. Decydujesz za innych, że oni tego NIE zobaczą. Może niech oni sami zdecydują, czy chcą czy nie?

                                > w normalnej pracy ludzie mają czas wolny który spędzają na przyjemn
                                > ościac
                                > > h.
                                > >
                                > > A osoby zajmujące się mlm-em absolutnie nie, jasne. tongue_out Komu chcesz to wmó
                                > wić i
                                > > w jakim celu?
                                >
                                > Normalni ludzie zostawiaja swoją pracę ...w pracy,

                                Znowu ta praca.
                                Wystartuj z jakimś biznesem, może cokolwiek z tego zrozumiesz, że w biznesie oferującym różne usługi jest się non stop - korzystasz z każdej okazji, by go promować.

                                > wszystko to zajmuje jej znacznie więcej czasu niż osobom na etacie.

                                Jak mówiłem - nic nie rozumiesz.


                                > co ty bredzisz, mlm to nie jest żaden twój biznes,

                                Jasne, jasne. wink Znowu kłócisz się z faktami.

                                > nie klienci a dystrybutorzy, o czym wspomniałam wyżej, jesli się nie wygeneruje
                                > wymaganego obrotu to żeby utrzymać sie na danym poziomie znajoma sama musi kup
                                > ować produkty....

                                Jak rany, ty chyba wymyślasz takie rzeczy na bieżąco... Sama sobie zaprzeczasz. Wyżej napisałaś, że nie chodzi o obroty a tutaj - że o nie chodzi. Weź się wreszcie zastanów, co ty w ogóle piszesz???

                                > zresztą czasami klienci też są zmuszani...

                                Bzdura. Nigdy nikogo z rodziny nie zmuszałem do kupowania niczego i nadal tego nie robię. I na pewno nie robię tego w stosunku do innych.

                                > kupują cos od niego mimoże nie potrzebują tej rzeczy

                                Jasne nikt nie potrzebuje:
                                - proszku do prania,
                                - płynu do mycia naczyń,
                                - mydła,
                                - pasty do zębów,
                                - kosmetyków,
                                Itp., itd.
                                Zastanów się, co ty piszesz w ogóle. wink

                                > Nie nadinerpretuj mojej wypowiedzi i nie wkladaj mi w usta słów których nie powiedziałam,

                                Obnażam poziom twojej niewiedzy.


                                > Mlm-y i inne bzdury czyli network marketing,

                                "Bzdurna" to jest twoja wiedza. Mlm i network marketing to TO SAMO.

                                > marketing sieciowy czy jak się tam zwą

                                KOBIETO. Wymienione przez mnie rodzaje biznesów to TEŻ marketing sieciowy, nie dociera do ciebie??? Nigdy nie słyszałaś o franczyzie??? Dokształć się, a potem zabieraj głos.

                                > nie, markety, hotele i stacje benzynowe to nie network marketing, sieć hoteli to nie
                                > marketing sieciowy.

                                big_grin big_grin big_grin
                                Boże, co za ignorancja, do n-tej potęgi... Rozpacz.

                                > Pracownicy maja etat

                                A co to ma do rodzaju biznesu, w którym ten etat mają???
                                Są zatrudnieni w biznesie FRANCZYZOWYM, czyli w biznesie MARKETINGU SIECIOWEGO.
                                Oprzytomniej.

                                > sekciarstwo, sekciarstwo....

                                Wiesz co? Ewidentnie masz sektofobię. To się leczy. tongue_out

                                www.macierz.org.pl/artykuly/zdrowie/paranoja_antysektowa-sektofobia-zbrodnie_antykultowe-inkwizycja_choroba_psychiczna.html
                                • frey.a86 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 08:40
                                  big_grin Piękne. big_grin

                                  Ty skory, skoro z nami i tak nie ma sensu dyskutować, bo nic nie wiemy, niczego nie rozumiemy i tylko narażamy cię na niepotrzebną frustrację, przekonaj nas do swoich racji obrazkami. Na początek - wklej fotkę tego mercedesa, którego na pewno już dostałeś po tylu latach pracy dla amway. Tablice rejestracyjne możesz zasłonić kartką z napisem "forum emama" i dzisiejszą data. wink
                                  • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 08:58
                                    frey.a86 napisała:

                                    > Na początek - wklej fotkę tego mercedesa,

                                    Równie "mądry" pomysł, jak domaganie się - nagminnie - ujawnienia stanu swojego konta bankowego. wink Już się rozpędziłem.
                                  • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 13:21
                                    frey.a89 nie wiem jak bardzo się wgłębiałaś w moją dyskusję ze skory1, ale może zwróciłaś uwagę, że mimo iz skory z luboscią odnosi sie niemal do każdego punktu mojej wypowiedzi wykręcając kota ogonem i rżnąc głupa, to jednak wciąż pomija jeden aspekt mojej wypowiedzi, mimo że nawet się go spytałam jakby się do tego odniosł. Chodzi o moją koleżankę, która buja się ze swoim mlmem dłużej niż 2 lata i wciąż nic z tego nie ma, a pracuje ciężko. Pokazy, reklamy cały czas, enuzjazm i głęboka wiara w swój mlm. I co z tego? Wymierne korzyści marniutkie. Po co taka osoba wciąż zajmuje się mlmem , traci czas, energie i pieniądze, nie mając z tego żadnego profitu? Ludzie z reguły mają jakiś instynkt samozachowawczy i nie robia sobie krzywdy i potrafią zadbać o siebie. A tutaj zaslepienie i blokada umysłu na niewygodne fakty. JAK można doprowadzic człowieka do takiego stanu jeśli nie technikami manipulacji rodem z sekt? Jasne, mlmowcy powiedzą że nie każdy się do tego nadaje, ale żeby po 2 latach się nie zorienować i wciąż tego nie widzieć? Co to jest jeśli nie pranie mózgu? Tego skory nie komentuje bo pewnie już nie latwo tutaj wykręcić kota ogonem i przekonwertować sytuację tak żeby jego było na wierzchu.
                                    • astrum-on-line Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 01.07.18, 12:17
                                      variolen2 napisał(a):


                                      > Chodzi o moją koleżankę, która buja się ze swoim mlmem dłużej niż 2
                                      > lata i wciąż nic z tego nie ma, a pracuje ciężko. Pokazy, reklamy cały czas, en
                                      > uzjazm i głęboka wiara w swój mlm. I co z tego? Wymierne korzyści marniutkie.

                                      Od Skórego1 odpowiedzi nie dostaniesz. Być może ci powie, że widocznie koleżanka nie zaangażowała się wystarczająco, albo jeszcze nie zrozumiała tego biznesu, albo że jeszcze musi poczekać trochę i potem będzie już tylko wielki rozwój. Albo inne głupoty tego rodzaju.

                                      Moi rodzice kiedyś próbowali budować ten "biznes", ja też starałam się im pomagać. No cóż, może niektórzy mają albo jakąś niesamowitą siłę przyciągania ludzi do siebie, albo zaczęli w momencie gdy idea "amerykańskiego biznesu dla każdego" była atrakcyjna i jakoś tam osiągnęli trochę wyższy poziom niż inni. Dla większości to jest straszna orka na ugorze. Ten "biznes" potrafi generować gigantyczne koszta i przynosić minimalne dochody. Moi rodzice bardzo szybko mieli "partnerów biznesowych" w promieniu 200 kilometrów od miejsca zamieszkania, którym trzeba było pomagać, jeździć prezentować plany marketingowe. Koszty benzyny były gigantyczne, do tego cena "szkoleń" biznesowych, zakup produktów na własne potrzeby i w celu prezentowania (koszt zakupu kosmetyków Artistry, żeby móc je prezentować klientkom był astronomiczny). Rodzice mieli jakieś tam premie, ale pokrywały może 10% wydatków. No cóż, tutaj oczywiście nikt nic nie musi i w końcu doszliśmy do wniosku, że nie musimy absolutnie inwestować w coś, co nie przynosi zysków i niestety nie zapowiada się, żeby miało przynieść. System (bajeczki na kasetach) oczywiście starał się utrzymać ludzi w przekonaniu, że już za momencik, już za dwa, trzy dni ludzie zaczną masowo przyłączać się do twojej sieci i zaczniesz nagle zarabiać miliony. Widocznie niektórzy myślą racjonalnie i potrafią policzyć zyski i straty i ocenić perspektywy, inni żyją marzeniami.
                            • claudel6 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 28.06.18, 13:19
                              franczyza (McDonald) to nie jest MLM. taki znawca biznesu to chyba powinien o tym wiedzieć.
                              w McDonaldzie restuaracja jest rzeczywiście biznesem franczyzobiorcy - odprowadza on opłaty licencyjne dla McDonalda, by korzystać z całego know-how i brandingu, ale cała reszta - koszty, przychody, zysk są takie, jakie sobie wypracuje. taka restauracja moze świetnie zarabiać bez wzgledu na to, jak późno do biznesu weszła - nie ma żadnej hierarchii i piramidy.
                              na MLM zarabia jedynie producent oraz ci na szczycie piramidy dystrybucyjnej. czyli ci pierwsi w danym regionie. w Polsce np. w firmach kosmetycznych, których nazw nie wymienię, to są ci, co weszli do biznesu 25 lat temu. z definicji ci, który wchodzą teraz nie maja szansy być pionierami i nie maja szansy na sensowny zarobek.
                              producent zarabia przed wszystkim na marży. na różnicy miedzy kosztami produkcji oraz przychodem ze sprzedaży. oczywiście musi jeszcze odjąć koszty stałe - koszty zarządu, ale spokojnie mu sie to wszystko spina, bo marże w tych biznesach są duże. przykładowo - krem do twarzy, ktory sprzedaje sie w katalogu za 30 zł - koszt produkcji - 2 zł (to jest prawdziwa proporcja i mam tę wiedzę z pierwszej ręki, czyli swojej). sprzedaż idzie w miliony sztuk, bo jednak tych jeleni-dystrybutorow na świecie jest ciągle dużo.
                              natomiast taki żuczek, jak tu wspomniana koleżanka, ma juz zupełnie inne marże swojego "biznesu". ten krem za 30 zł od producenta kupuje za 28 zł. na kremie ma 2 zł. by osiągnąć minimalaną pensję 2 tys. zł* na m-c musi sprzedać 1 tys kremów. albo jej sieć musi sprzedać wielokrotność tego. żeby sprzedać tyle produktów przez sprzedaz osobista (koleżanka-koleżance) nie majac sieci sklepów, trzeba mieć naprawdę ogromną sieć pod sobą. ale ci co weszli późno do sieci (czyli generalnie nie 20 lat temu), nie maja na to szans - ich sieci są i będą malutkie. kilka, góra kilkanaście osób. tak jak ta koleżanka po dwóch latach. ich dochody z tego są właściwie pomijalne.
                              (*przy czym od tych 2 tys. hipotetycznego dochodu musiałaby odjąć nie tylko ZUS i podatek, ale też koszty prowadzenia tego swojego psedo "minibiznesu" - szkoleń, próbek, sprzętu (telefon, komputer) itd.)
                              • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 09:15
                                claudel6 napisała:

                                > franczyza (McDonald) to nie jest MLM. taki znawca biznesu to chyba powinien o tym
                                > wiedzieć.


                                big_grin big_grin
                                1. GDZIE napisałem, że McDonald's to mlm???
                                2. Sama nazwa wskazuje, że McDonald's to NIE mlm - mlm to multi level marketing czyli marketing WIELOPOZIOMOWY a franczyza to marketing JEDNOPOZIOM0WY.
                                Myśleć trochę, jak rany...

                                > w McDonaldzie restuaracja jest rzeczywiście biznesem franczyzobiorcy - odprowadza on
                                > opłaty licencyjne dla McDonalda, by korzystać z całego know-how i brandingu, ale cała
                                > reszta - koszty, przychody, zysk są takie, jakie sobie wypracuje.

                                No to chociaż tyle wiesz, brawo. To co napisałaś wcześniej dowodzi, że to wiedza niepełna, niestety.

                                > na MLM zarabia jedynie producent oraz ci na szczycie piramidy dystrybucyjnej.

                                Można zarabiać na tym już na 4 poziomie tabeli premiowo-punktowej w AMWAY, a to zaledwie początek, bo są jeszcze 3, a potem kolejne poziomy, już poza tabelą. Zatem jesteś w błędzie.

                                > z definicji ci, który wchodzą teraz nie maja szansy być pionierami i nie maja szansy na
                                > sensowny zarobek.

                                Niestety, znowu się mylisz, lektura Amagram-u tego dowodzi, że nowe osoby wchodzą na wyższe poziomy.

                                > marże w tych biznesach są duże. przykładowo - krem do twarzy, ktory sprzedaje sie w katalogu za 30 zł - koszt produkcji - 2 zł.

                                Ja w to nie wierzę, twoje słowo to za mało. Poproszę o WIARYGODNE dane.

                                > (to jest prawdziwa proporcja i mam tę wiedzę z pierwszej ręki, czyli swojej).

                                Chcesz mi wmówić, że zajmujesz się ich produkcją od początku do końca? wink

                                > ten krem za 30 zł od producenta kupuje za 28 zł. na kremie ma 2 zł.

                                Nie wiem o jakiej firmie mówisz, bo w przypadku Amway jest to całkowita nieprawda.
                                Można sprawdzić.

                                > by osiągnąć minimalaną pensję 2 tys. zł* na m-c musi sprzedać 1 tys kremów. albo jej sieć
                                > musi sprzedać wielokrotność tego.

                                Nadal nie wiem o jakiej firmie mówisz, bo w Amway to nadal nieprawda, do sprawdzenia.

                                > żeby sprzedać tyle produktów przez sprzedaz osobista (koleżanka-koleżance) nie majac sieci
                                > sklepów, trzeba mieć naprawdę ogromną sieć pod sobą.

                                To właśnie dowodzi, że w takim biznesie koncentrowanie się głównie na sprzedaży detalicznej nie ma sensu. Nie w tym są duże pieniądze.

                                > ale ci co weszli późno do sieci (czyli generalnie nie 20 lat temu), nie maja na to szans.

                                Nadal nie podpierasz tego żadnymi dowodami, poza swoim zdaniem.
                                • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 12:25
                                  skory1 :
                                  1. GDZIE napisałem, że McDonald's to mlm???

                                  Jak to się chłopie ma do tego co napisaleś w moim wątku? Twoje słowa poniżej:

                                  Taak, McDonald's to też "bzdura". I markety. I stacje benzynowe. I hotele. I biura podróży.
                                  Bo to też wszystko marketing sieciowy. (by skory1)
                                  • variolen2 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 13:27
                                    W ogóle to mi się chce śmiać big_grin claudel6 napisala o systemie franczyzny a skory od razu podchwycił i zaczął odpowiadać w moim wątku pisząc o franczyznie, mimo że wcześniej nie wspominał o tym ani słówkiem, terminu franczyzna użył po to żeby zabrzmieć mądrzej i bardziej uczenie haha pocieszny gościu
                                    • skory1 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 25.02.19, 08:39
                                      variolen2 napisał(a):

                                      > wcześniej nie wspominał o tym ani słówkiem,

                                      Bo nie było mowy o franczyzie.

                                      > terminu franczyzna użył po to żeby zabrzmieć mądrzej i bardziej uczenie

                                      Franczyz jest takim samym marketingiem sieciowym jak mlm. Różnica polega na kosztach, duplikowalności - ciekawe, czy wiesz o czym w ogóle mówię tongue_out - oraz sposobach wynagradzania.
                                      Pocieszni są tylko hejterzy, którzy poza pluciem jadem nie mają nic do powiedzenia. wink
                                • claudel6 Re: amwayowy ćwoku wypad stąd 30.06.18, 13:16
                                  nie zajmowałam się tam produkcją, tylko finansami. znałam koszty produkcji i ceny - te dla dystrybutorów i katalogowe. no nie w Amwayu, ale model biznesowy jest ten sam.
        • zlababa35 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 19:28
          skory1 napisał:
          >
          > Amway - co?

          Jajco.
          • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 27.06.18, 12:01
            zlababa35 napisała:

            > skory1 napisał:
            > >
            > > Amway - co?
            >
            > Jajco.

            I tyle masz o Amway do powiedzenia. wink
    • margotka28 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 01.05.18, 07:48
      Byłam raz. Na próbę. Uważam że to jest strata czasu. Ludzie z różnych branż wymieniają się kontaktami oraz opowiadają ile dzięki tym kontaktom udało się zarobić. Kwoty nie powalają na kolana. U mnie spotkania odbywają się o 6 rano. Trwają około 4 godzin ze śniadaniem. Uważam, że to strata czasu.
      • mrs_jedi Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 01.05.18, 10:48
        Dzięki Margotko.
        Czy faktycznie członkowska składka to 3000zł na rok?
        • margotka28 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 02.05.18, 09:31
          Tak
    • redheadfreaq Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 22.06.18, 13:36
      Byłam raz, nie byłam zainteresowana kontynuacją "znajomości", a z tego, co widzę zaangażowane w to osoby krążą od konferencji do konferencji i głównie zajmują się wrzucaniem na FB motywacyjnych haseł wink Aczkolwiek poznałam jednego ciekawego człowieka z interesującej mnie branży - kto wie, może kiedyś ten kontakt mi się przyda.
      • margotka28 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 26.06.18, 16:33
        wpisowe na rok kosztuje z tego co pamiętam ponad 3700 pln. Więc ten kontakt to dość wartościowy wink
        • redheadfreaq Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 27.06.18, 18:45
          Ależ ja się nie zapisałam big_grin byłam na takim śniadanku "zapoznawczym". Potem do mnie dzwoniono, czy chcę się zapisać. Nie chciałam tongue_out
    • janja11 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 28.06.18, 13:42
      Powiem, że zaintrygował mnie niejaki skory1 w tym wątku.
      Nie wiem jakie ma intencje wyciągając takie wykopalisko sprzed miesięcy.
      Raczej nikogo tu nie przekonał do swoich argumentów, a firmie robi typową niedźwiedzią przysługę pobijając ten wątek i odgrażając się każdemu kto się mlm nie zachwyca.
      • astrum-on-line Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 28.06.18, 23:19
        Prześledź jego wątki na tym forum i innych (na innych stronach też). Kilka lat temu (może 10, może trochę więcej) gościu pisał chyba na każdym forum na jakim znalazł się jakikolwiek wątek związany z mlm i Amwayem. Potem zniknął. Albo ja jego postów nie widziałam albo przestał publikować. Myślałam że otrzeźwiał, albo Amway go uciszył, bo jak widać robi mu koncertowo kręcią robotę, ale jak widać wrócił i jest dalej w jak najlepszej formie.
      • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.06.18, 07:35
        janja11 napisał(a):

        > odgrażając się każdemu kto się mlm nie zachwyca.

        Nie chodzi o to, by się zachwycać, tylko o to, by nie wypisywać kłamstw.
        Jak widzę, pod tym względem nic się nie zmieniło niestety. Na forach roi się od oszczerców, nie mających bladego pojęcia o temacie, na jaki się wypowiadają.
        Wrzucają mlm i piramidy finansowe do jednego wora, nie odróżniają marketingu wielopoziomowego od marketingu jednopoziomowego, nie znają danych na temat rzeczywistej kondycji branży mlm, z Amway w szczególności, nie znają nawet PODSTAW planu marketingowego. Można by tak długo wyliczać.
        Problemem jest uleganie nadmiernym emocjom, które wyłączają mózg i nie pozwalają na wyciąganie logicznych wniosków z faktów - naukowo udowodnione.
        Tutaj można co nie co o tym poczytać.
        psychotronika.pl/2017/01/30/negatywne-emocje-znikna-zastosowaniu-tych-3-prostych-cwiczen/
        No, ale te fakty trzeba najpierw znać. Ślizganie się po temacie jest typowe dla takich oszczerców, a gdy ich brak wiedzy zostaje obnażony - zaczyna się agresja w stosunku do osoby, która to sprawiła. Co tylko potwierdza to, co wyżej napisałem - że takie osoby nie są w stanie myśleć, gdyż nie kontrolują swoich - negatywnych - emocji.
        • janja11 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 01.07.18, 08:09
          Nie nudź człowieku. Zanudziłeś wszystkich tymi namolnymi wpisami i przekonałeś, że wszelkie mlm trzeba omijać z daleka jak piramidy finansowe.
          • skory1 Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 30.01.19, 20:59
            Nie odróżniasz jednego od drugiego.
    • turzyca Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 01.07.18, 08:35
      youtu.be/s6MwGeOm8iI

      Tyle w tym temacie.
    • panjerzy Re: BNI ktoś był na spotkaniu? 26.02.19, 09:36
      Zobacz jakie zależności są między BNI a innymi firmami, które będą robić Ci szkolenia wink
      ibb.co/b2sGgYH
      rejestr.io/krs/475787/bni-poland

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka