Dodaj do ulubionych

jak często widujecie teściowe

    • chocolate-cakes Re: jak często widujecie teściowe 26.05.18, 22:49
      Dziś moja mama i teściowa były u nas z okazji dnia matki smile
      Odległość 10 km od nas i autobus praktycznie pod nosem, pospieszny, jedzie tylko 20 minut. Widujemy się kilka razy w roku, na jedne i drugie święta, jakiś grill latem, jeszcze raz jesienią. Bywa, że nie widzę teściowej 3 miesiące. Mąż raz na kilka tygodni sam odwiedza mamę.
    • jkl13 Re: jak często widujecie teściowe 26.05.18, 22:50
      Kilka razy w tygodniu. Wozi mojego męża do pracy, 2 razy w tygodniu jeździ z młodszym synem na treningi, często wpada tak po prostu ma kawkę lub wyciąga nas na rower. Miesiac temu byliśmy z treściami na wspolnej majowce - cale 10 dni. Ale to dobra kobieta jest i lubimy się wzajemnie. Dużo rzadziej widuje się z moją mama, tak z raz w miesiącu , choć odległość jest praktycznie taka sama... natomiast z mamą charakterologicznie zupelnie mi nie po drodze...
      • alaveda Re: jak często widujecie teściowe 26.05.18, 23:29
        Ciekawe, że w większosci wypowiedzi te beznadziejne teściowe urodziły tych wspaniałych synusiów, z którymi się związały emamusie big_grin

        Ciekawe, że synowe piszą/będą pisać o emamusiach to samo co emamusie piszą o swoich teścowych big_grin
        • szeera Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 09:10
          "Ciekawe, że w większosci wypowiedzi te beznadziejne teściowe urodziły tych wspaniałych synusiów, z którymi się związały emamusie big_grin

          Ciekawe, że synowe piszą/będą pisać o emamusiach to samo co emamusie piszą o swoich teścowych"

          Ale to nie takie dziwne, wbrew pozorom. Wiele tych kobiet było dobrymi lub choć znośnymi matkami małych dzieci czy nastolatków. Tylko, że do 30 czy 40 latka warto by było już mieć inne podejście niż do 15 latka. I odwrotnie, ktoś kto potrafi mieć dobre kontakty z dorosłym dzieckiem niekoniecznie musiał być super rodzicem w dzieciństwie.

          W Polsce dobrym relacjom nie sprzyja kultura, która sankcjonuje wtrącanie się matek w życie dorosłych dzieci. A dorosłe dzieci tego już nie akceptują.
          • pole_koniczyny Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 09:51
            >Ale to nie takie dziwne, wbrew pozorom. Wiele tych kobiet było dobrymi lub choć znośnymi matkami małych dzieci czy >nastolatków. Tylko, że do 30 czy 40 latka warto by było już mieć inne podejście niż do 15 latka. I odwrotnie, ktoś kto >potrafi mieć dobre kontakty z dorosłym dzieckiem niekoniecznie musiał być super rodzicem w dzieciństwie.

            Dokładnie. To że mam zastrzeżenia do zachowania teściowej nie oznacza, że to jest beznadziejna osoba, która nigdy nie potrafiła być dobrą żoną czy matką.
            Nasza kultura sugeruje, że powinniśmy z teściami nawiązać bliskie, wręcz rodzinne relacje (mówienie "mamo" i "tato", wspólne święta itp.). A to jest w wielu wypadkach niemożliwe - dorosła, ukształtowana osoba spotyka się z innymi dorosłymi osobami, które są jej w gruncie rzeczy obce, wyznają być może inne wartości, mają swoje przyzwyczajenia, często mieszkają w innym mieście czy kraju. Zbudowanie bliskiej więzi to jest wieloletnia praca, która jednocześnie uda się wyłącznie wtedy jeśli ludzie nadają przynajmniej częściowo na tych samych falach. Myślę, że napięcia pomiędzy synowymi/zięciami a teściami zelżałyby znacznie, gdyby ludzie odpuścili sobie przymus budowania tej rodzinnej więzi na siłę.
            • pade Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 11:38
              To prawda, ale prawdą jest też to, że relacja syna z matką ma ogromny wpływ na relację tegoż syna z jego żoną.
              I, że "nie cierpimy" ludzi za to, czego sami w sobie nie dostrzegamy.

              Odnośnie tematu wątku: nie zastanawiam się nad tym ile razy wypada się spotkać, bardziej nad tym czy mam chęć albo czy teściowa czy moja mama mają taką potrzebę.
            • chocolate-cakes Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 14:19
              pole_koniczyny napisała:

              > Nasza kultura sugeruje, że powinniśmy z teściami nawiązać bliskie, wręcz rodzin
              > ne relacje (mówienie "mamo" i "tato", wspólne święta itp.). A to jest w wielu w
              > ypadkach niemożliwe - dorosła, ukształtowana osoba spotyka się z innymi dorosły
              > mi osobami, które są jej w gruncie rzeczy obce, wyznają być może inne wartości,
              > mają swoje przyzwyczajenia, często mieszkają w innym mieście czy kraju. Zbudow
              > anie bliskiej więzi to jest wieloletnia praca, która jednocześnie uda się wyłąc
              > znie wtedy jeśli ludzie nadają przynajmniej częściowo na tych samych falach.


              To prawda.
              To jest bardzo trudne. Nieraz mówię, że gdyby moja teściowa była na przykład moją sąsiadką, to po prostu mówiłabym jej grzecznie dzień dobry i tyle. Ciężko mi jest z nią rozmawiać. Nie jest zła, nie jest złośliwa, nie życzy nam źle, ale jesteśmy po prostu z innych światów. Oczywiście potrafię znaleźć wspólny temat z każdym, z osobą prostą i z wykształconą. Ale muszę przyznać, że było mi naprawdę trudno gdy poznałam mojego męża, gdy byłam jeszcze w liceum. U mnie był kult nauki, rodzice nauczyciele, w domu mnóstwo książek. U męża dobra i spokojna rodzina, ale nie znałam chyba wcześniej osoby, które by w tamtym czasie miała wykształcenie podstawowe. To był lekki szok smile i jakoś tam wpływa moim zdaniem na relacje. Spotykamy się oczywiście, ale specjalnie nie mam na to ochoty. Mąż mamie pomaga w wielu sprawach, bo ona niestety nie umie iść sama do banku czy przedłużyć jakiejś umowy itp. Mój tata w tym samym wieku czyli 75 lat robi w miesiąc tysiąc km na rowerze, podróżuje, ma konto na Facebooku, bloga itp, jest niesamowitym człowiekiem.
              Mówię do teściowej mamo, szanuję ją, bo bardzo dobrze wychowała syna, no ale wolę sobie pogadać z moją mamą, bo mam o czym.
              • kingusiausia Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 17:51
                Też się z tym zgadzam. Nie nadaję na tych samych falach co teściowa, więc trudno wytworzyć więź czy bliskość. Ma całkiem odmienne podejście do życia. Jest mocno religijna, skrajnie oszczędna i uwielbia pracować ponad siły. Nie potrafię tego odebrać jako zalet. Podczas wizyt jestem miła i grzeczna, bo mi kobieta nic złego nie zrobiła, ale wiyzty te są dla mnie męczarnią. Stosunek do wnuków ma raczej obojetny, więc tym bardziej nie czuję ochoty na spotkania. Ale jednak mam koleżanki, które w momencie gdy przyznalam, że do teściowej u której byłam w lipcu zeszłego roku na najbliższy długi weekend też nie pojadę stwierdziły coś w stylu"oj, nieładnie, to kiedy pojedziesz"? Stąd te wyrzuty sumienia. Pewnie inaczej odwiedza się teściową, z którą ma sie o czym pogadać.
              • k1234561 Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 18:17
                chocolate-cakes napisała:


                >

                >
                > To prawda.
                > To jest bardzo trudne. Nieraz mówię, że gdyby moja teściowa była na przykład mo
                > ją sąsiadką, to po prostu mówiłabym jej grzecznie dzień dobry i tyle. Ciężko mi
                > jest z nią rozmawiać. Nie jest zła, nie jest złośliwa, nie życzy nam źle, ale
                > jesteśmy po prostu z innych światów. Oczywiście potrafię znaleźć wspólny temat
                > z każdym, z osobą prostą i z wykształconą. Ale muszę przyznać, że było mi napra
                > wdę trudno gdy poznałam mojego męża, gdy byłam jeszcze w liceum. U mnie był kul
                > t nauki, rodzice nauczyciele, w domu mnóstwo książek. U męża dobra i spokojna r
                > odzina, ale nie znałam chyba wcześniej osoby, które by w tamtym czasie miała wy
                > kształcenie podstawowe. To był lekki szok smile i jakoś tam wpływa moim zdaniem na
                > relacje. Spotykamy się oczywiście, ale specjalnie nie mam na to ochoty. Mąż ma
                > mie pomaga w wielu sprawach, bo ona niestety nie umie iść sama do banku czy prz
                > edłużyć jakiejś umowy itp. Mój tata w tym samym wieku czyli 75 lat robi w miesi
                > ąc tysiąc km na rowerze, podróżuje, ma konto na Facebooku, bloga itp, jest nies
                > amowitym człowiekiem.
                > Mówię do teściowej mamo, szanuję ją, bo bardzo dobrze wychowała syna, no ale wo
                > lę sobie pogadać z moją mamą, bo mam o czym.

                U mnie jest dokładnie tak samo.Ale teściowa widuję kilka razy dziennie bo mieszkamy po sąsiedzku.Na szczęście nie nachodzi nas nieproszona.Przychodzi tylko na wyraźne zaproszenie moje lub męża.Mąz wpada do niej jak mu pasuje czyli często.Córka idzie jak w domu z powodów nagłych i nieoczekiwanych nie ma obiadu.A u teściowej obiad dwudaniowy na przynajmniej 5 osób jest codziennie.
      • kennaa Re: jak często widujecie teściowe 26.05.18, 23:34
        Mojej teściowej nie lubiłam, ponieważ traktowała mnie jako synową z mezaliansu. Dlatego powtarzałam sobie zawsze - wychowuję dzieci, a potem ich wybory akceptuję.Moje dzieci swoje połówki przywożą często i bez przymusu. Uwielbiam ten gwar młodości. Dzisiaj - jako mama - mam ich wszystkich w domu. Cieszę się szczęściem moich dzieci.
    • kornelia_sowa Re: jak często widujecie teściowe 26.05.18, 23:29
      Bardzo czesto.
      Bardzo ją lubie. Ngdy sie nie wtraca. Chetnie pomaga jak moze. Jutro komunia syna a tesciowa upiekła 12 ciast. Z miloscia i radoscia.
      Po poludniu bylismy u mojej Mamy na cmentarzu a zaraz potem pojechalismy do tesciowej. Lepszej.nie moglam sobie wymarzyc smile
    • zurekgirl Re: jak często widujecie teściowe 26.05.18, 23:35
      Trzy razy w roku, jej osobisty syn nie ma potrzeby wiecej, wnuki tez nie, mi obojetne. Tesc i tesciowa fajni, jak tam jestesmy, to ja rozmawiam najwiecej z tesciowa, nie jej syn. Jest ok, nie mam ani wyrzutow sumienia ani potrzeby czestszych wizyt. Niczego od siebie nawzajem nie czekujemy.
      • alaveda Re: jak często widujecie teściowe 26.05.18, 23:41
        Mąż z rodziny patologicznej?
        • j_malec Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 07:57
          Jasne, bo tylko w rodzinach patologicznych nie są nawiązywane poprawne więzi rodzinne. Natomiast w tych fantastycznych niepatologicznych rodzi, z których najpewniej pochodzisz, wszyscy sobie z dziubków nektar spijają.
    • truscaveczka Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 08:17
      Kilka razy w miesiącu, spotykamy się na ulicy, dziadkowie wpadają wziąć dzieci na spacer, czasem jedziemy do nich na herbatę czy na obiad. Ja do siebie zapraszam "przy okazjach", bo oni nie bardzo lubią chodzić po domach, za to z przyjemnością na spacer czy wycieczkę, takie małe dziwactwo.
      Moja teściowa pod względem relacjo ona - synuś - synowa jest całkowicie normalna, wyluzowana. Wychowała samodzielną jednostkę ludzką, jak to sama mówi - dla świata, nie dla siebie. I chwała jej za to. Ma swoje inne eee deficyty i zaburzenia, ale to po prostu część jej osobowości, nic wymierzonego we mnie. Można powiedzieć, że się lubimy i mamy wyluzowane relacje.
    • solejrolia Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 08:31
      2-3razy w roku.

      Wczoraj pojechaliśmy.
      Lubię ją ( tescia nienawidzę!). Teraz ma poważne problemy zdrowotne i chcielibyśmy ,mimo odległości, wesprzeć ją i pomóc.
      I Ok, było miło ale pod koniec wizyty dość dosadnie i jednym zdaniem przypomniała mi dlaczego widujemy się 2-3 razy w roku- nie było najmniejszego powodu żeby mi ublizyć przy stole, a zrobiła to tak żeby nikt nie zwrócił specjalnej uwagi na to.
      Był czas, że my byliśmy u tesciow co kilka miesiecy, z reguły to jakieś święta wypadały i raczej jechalismy ze względu na mojego męża, bo chciał odwiedzić rodziców, no i bo wypada, a w drugą stronę? ona potrafila przez 5 lat nie pojawic sie.u nas, obiecywała a w ostatniej chwili odwoływała przyjazd itp. A my czekaliśmy uncertain W 6 roku pojawiła się z wielkim oporem.

      Po wczorajszej wizycie mam niesmak, jak mi przejdzie, to zadzwonię, bo jednak ten stan zdrowia . No i zdecydowaliśmy ją wspierać to nie wycofam się,
      .... nawet jak będzie pluć jadem...
      Eh
      • solejrolia Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 16:21
        Ona jest jednak wredna, wredna dla mnie.
        Zadzwoniła do mojego męża i JEGO przeprosiła za docinki, i zartobliwe teksty.
        Za to o mnie się nie zająknęła. ( ani slowa jak mi ubliżyła).
        No i tak..czy w zdrowiu, czy chorobie, jej największą zaletą jest, że mieszka daleko. I nie muszę (jednak) zbyt często jej widywać 😐
    • ewcia1980 Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 11:39
      Ja lubię moją teściową.
      Spotykamy się przy okazji wszystkich uroczystości rodzinnych typu święta, imieniny, urodziny , komunie a będzie tego z 10 razy w ciągu roku.
      W wakacje jestem ok 7-10 dni u teściów.
      No i w ciągu roku jak jest okazja lub potrzeba (np zostawić dzieci bo idziemy na imprezę) to podjeżdżam.

      mój mąż jest u teściów codziennie bo tam pracuje i je obiady.

      teraz co 2 dni przywozi mi od teściowej truskaweczki.
      no jak tu jej nie kochać.
    • loola_kr Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 12:33
      parę razy w roku, mąz kilka razy w tygodniu, dzieci róznie, młodszego syna widują min. raz w tygodniu a starszą córkę czasem raz w miesiącu, czasem rzadziej.
      • niu13 Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 16:05
        Wczoraj wysłałam swojej mmsa z peoniami. Ona na to złośliwie czy to na urodziny, bo miała parę dni temu a ja się nie odezwałam. Ona o moich nie pamiętała ani razu. Nie mam ochoty się z nią widywać. Ostatnio byłam u niej ponad 2 lata temu. Nie cierpię patologicznych egocentryków.
    • miniulowa Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 18:58
      Ja dość często. A wczoraj byłam u teściowej z kwiatami. Mam fajną teściową 😊
    • alicia033 Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 19:13
      teściową znam "od piaskownicy" - ukochana (od swojej własnej piaskownicysmile) przyjaciółka mojej mamy, do ubiegłego roku, kiedy wyemigrowaliśmy widywałyśmy się z przyjemnosciąsmile kilka razy w tygodniu. Znam i kocham ją (prawie) jak własnych rodziców i to, że teraz częstotliwość spotkań spadła z 5 na 7 w tygodniu na 3-4 razy do roku to nie jest rzecz, z której się cieszę.
    • zuleyka.z.talgaru Re: jak często widujecie teściowe 27.05.18, 19:59
      1-2x w tygodniu.
    • ga-ti Re: jak często widujecie teściowe 28.05.18, 00:05
      Ja do teściowej chodzę 2-3 razy w roku, na imieniny, dzień matki (zaprasza nas wszystkich, dopasowuje termin, by mi pasowało, więc chodzę) i czasem na dzień babci, choć dzieci już na tyle duże, że chodzą same. Nie wpadam na kawusię, mimo że mam blisko. Ale teściówka odwiedza nas, średnio co 2 tygodnie, przychodzi na jakies imprezki (urodziny, imieniny, dni dziecka, mikołajki, święta, rocznice...) i tak po prostu na herbatkę, bo się stęskniła za wnukami i za nami wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka