yennefer.00 10.06.18, 17:54 Znacie ludzi (albo może sami tacy jesteście), którzy tworzą jakąś taką nerwowa, napięta atmosferę wokół siebie? Np ciągle są zniecierpliwiony, wszystko jest dla nich problemem itp. Jak sobie radzicie z tym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aqua48 Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 18:19 Znam, staram się unikać. Nie biorę tego co takie osoby mówią do siebie, traktuję z dystansem i żartobliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
yennefer.00 Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 18:21 Haha chyba wielu rodziców takich jest Znam swoich Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 18:37 Znam. Patrzę na nich wzrokiem pozbawionym zrozumienia i pytającym - nie szkoda Ci życia na przejmowanie się pier*ołami? W niczym to raczej nie pomaga, ale jak widzę takie osoby, to nie mogę się nadziwić, że nie szkoda im życia na przejmowanie się pier*ołami. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 23:02 Mam podobnie. Panikowanie, martwienie sie "na zapas", wyolbrzymianie drobiazgów - i ciągle trucie o tym, brrr Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:08 Znam dwie takie kobiety i unikam jak ognia. Nawet nie chodzi o to, że są złe, złośliwe czy coś w tym stylu, po prostu po kwadransie przebywania w tym samym pomieszczeniu zaczynam się dusić, jakby pochłaniały cały tlen w pomieszczeniu. Jest ich dużo za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
hopsi-daisy Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:21 Znam moja mame i siebie. U mnie (prawie) zdiagnozowana nierwica natręctw - co robie? Jestem na lekach i na terapii, czekam na potworna diagnozę/potwierdzenie i wtedy terapię celowa juz. Moja mama ma na 99% to samo ale odmawia pomocy, bo sie boi ze jak ja zakwalifikuja jako "wariatke" to poprzegywa pewne sprawy sądowe (o glupoty wlasnie) - no ale wybrała ze nie ona sama i zmordowana rodzina sa dla niej ważniejsze... trudno... jej sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
hopsi-daisy Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:22 *powtórną diagnoze a nie potworną chociaz nie jest to latwe to na pewno nie potworne Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:29 Znam. Piekielnie męczące. Ja się widuję sporadycznie, ale żona ma po kokardę. Nie dziwię jej się, bo sama wiałabym z krzykiem. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to namawianie delikwenta na jakieś szkolenie z technik relaksacji. Dla innych rad nie mam, bo trudno to znieść na dłuższą metę. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 23:12 Ja pracuje z taka osoba 😐. Na szczęście nie jest taka cały czas, ale jak zacznie to nie moze skończyć. Jest bardzo męcząca, do tego mówi wtedy wysokim, piskliwym głosem. Ale dzieki niej ćwiczę umiejętność "wyłączania sie" 😋. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:31 Tak, pracuję z takim wampirem energetycznym..wrzaskliwym babolem, który autentycznie zabiera tlen.. coś strasznego Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:40 Jak może, to unika, niestety, nie zawsze może A tak z ciekawości: inne opcje? Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:36 Znalam, trzeba bylo sobie odpuscic ta znajomosc. Duzo spokoju i radosci zyskalam gdy ta osoba zniknela z mojego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
inka40plus Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:44 Kiedyś trochę byłam Nawet bardziej niż trochę Z wiekiem mam tyle więcej luzu że jeszcze kilka osób mogłoby skorzystać I w pracy i w domu W pracy nie przejmuje się niczym To tylko praca Moje błędy nie niszczą ludziom życia W domu kiedyś ppd teraz ogarniam minimalnie i siadam z cydrem na balkonie Życie jest piekne Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 21:47 tak, oczywiscie ale mam przycisk wylaczenia sie emocjonalnego. Jestem costam mowie ale zupelnie olewam nerwowosc tej osoby Odpowiedz Link Zgłoś
misoune Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 22:10 Tak, moja pie.... ta kierowniczka. Wszyscy pójdziemy do nieba z naszego działu, za to, że ją mamy Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Nerwowa atmosfera 10.06.18, 23:19 Pracuję z kimś takim, normalnie przerabalam karmę i to chyba przez to muszę się z nią mordować. Jęczy, narzeka, wpada w panikę bez powodu i prezentuje postawę pt. Twoja złamana noga to małe piwo przy moim złamanym paznokciu. Odpowiedz Link Zgłoś