Dodaj do ulubionych

prezenty dla nauczycieli, inaczej

16.06.18, 16:08
Wychowawca jest osobą zaangażowaną. Nie ma lekko, bo wiadomo jakie obecnie są dzieciaczki - a to adhd, a to dysleksja, dyskografia, to dysruchia - w każdej praktycznie klasie jeden czy dwa gagatki na stanie. Do tego rodzice - w dobie dziennika elektronicznego każdy pisze w każdej sprawie i oczekuje odpowiedzi już.
Nadchodzi koniec roku. I jak co roku temat prezentów, kłótnie, awantury. Ten uważa, że praca jak praca i jak psu buda jego niuniusiowi należy się wszysko ze strony nauczyciela. Tamten myśli, że żaden to niuniuś tylko najzwyczajniejszy potomek diabła i nie ma takiego prezentu, który by wynagrodził nauczycielowi wkład pracy i serca.
A ja się zastanawiam, czy ok. 20 zł od głowy na podziękowanie to naprawdę tak dużo? Przecież godzina pani sprzątającej kosztuje więcej, ok. 15 zł to kawa w sieciówce. Naprawdę nie szkoda nerwów? Dla mnie to wygodne - składam się raz w roku, trójka ogrania temat, dzieci idą razem i żegnają się wręczając jeden bukiet i talon, bon czy kolczyki.
W pracy, oprócz pensji, też czasem mam jakaś niespodziewaną premię, kartę do kina, szef kupi pączki w tłusty czwartek czy kolega czekoladki 8 marca, koleżanka przyniesie truskawki z działki czy ciasto po świętach.
Jestem zdecydowanie przeciwna ekspresom, skórzanym torbom czy kompletom garnków/poscieli/sztućców ale biżuteria, spa czy ładny kubek - no kurczę, jak do koleżanki idę, to za wino płacę więcej.
Obserwuj wątek
    • chocolate-cakes Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 16:39
      Jestem nauczycielką w liceum i mamą. Premię mam od dyrektora. Staram się bardzo i kocham moją pracę, bardzo zależy mi na uczniach.
      Na koniec roku naprawdę nie oczekuję żadnych prezentów. Ale jest mi bardzo miło dostać raz w roku bukiet kwiatów, fajny kubek ( uwielbiam kubki) czy piękną kartkę z dedykacją albo zapachową świecę, oczywiście od całej klasy. Naprawdę wystarczy smile
      Od premii i nagród jest dyrektor, on mnie zatrudnia.
      • kropkaa Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 16:44
        O, świeca Diptyque to jest dobry pomysł wink Zapomniałam, a przecież są wspaniałe!
      • mamalgosia Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 23.09.23, 20:47
        Pierwsze slysze o premiach od dyrektora, u nas nigdy nie bylo czegos takiego
      • larix_decidua77 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 24.09.23, 12:38
        Co do meritum, to się zgadzam, ale premia w szkole?
    • agata_abbott Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 16:58
      Jestem mamą takiego dziecka z problemami. Teoretycznie moje dziecko ma „ludzi” zatrudnionych tylko po to, żeby jej problemy ogarniac. I za wykonywanie swoich obowiązków maja płacone. Ale cieżko wycenić ich własna inicjatywę, sympatie, ciepło, które okazują córce, cierpliwość. Jeśli ja kupuje im kwiaty (a córka ma rożnych nauczycieli i terapeutów odkąd skończyła rok, wiec tych kwiatków juz trochę narozdawala), to nie za to, ze z nia pracują, ale za to, ze wkładają w te prace naprawdę dużo serca - co po prostu sie czuje. A ze w przedszkolu wszyscy są dla Ewy niesamowicie cierpliwi i sympatyczni, to w październiku kwiatka ma nawet dla pan, które pracują w kuchni czy sprzątają.
    • umzak Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 17:01
      Tak, 20 zł od głowy to dużo, bo oprócz tego płacę jeszcze komitet rodzicielski , składkę na dzień nauczyciela, na urodziny wychowawcy, na imieniny dyrektora . Ponadto u nas w szkole rodzice dwa razy w roku organizują pikniku z których dochód w całości idzie na szkole. I w efekcie co miesiąc płacisz jakaś składkę na szkole , gdzie założenie było takie że edukacja jest bezpłatna.
      • umzak Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 17:03
        Ponadto uwazam ze bukiet za 100 zl w zupelnosci wystarczy , a 100 zl to mniej niż 5 zł od glowy. I co najlepsze mam wrażenie że wszystkie te składki napędzają sami rodzice.
      • magda_konopka Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 17:29
        Składka na imieniny dyrektora? Od rodziców uczniów??? Jakoś trudno mi w to uwierzyć...
      • szmytka1 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 17:30
        urodziny i imieniny to zartujesz, prawda?
        • umzak Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:43
          Właśnie nie . To tradycja szkolna
          • szmytka1 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 21:31
            zaliczyłam opad szczęki
            • umzak Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 21:39
              Cóż... na 1 zebraniu trójek klasowych sprawa została jasno przedstawiona i nie że., a może by....tylko że jak co roku....itd.
              • kropkaa Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 22:16
                OMG <przeżyła szok{
          • angazetka Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 23:15
            Zdecydowanie wolałabym składać się nawet na prezent dla nauczycielki na koniec roku (przynajmniej wiadomo, za co) niż na imieniny dyrektora.
      • chocolate-cakes Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:08
        Pewnie że 20 zł od osoby to dużo.
        Naprawdę każdy nauczyciel ucieszy się z kwiatów, ładnego kubka, filiżanki, świecy zapachowej itp, mam na myśli jedną z tych rzeczy od całej klasy czyli koszt 20-40 zł. Naprawdę premię mamy lub nie od pracodawcy. Ładny bukiet kwiatów to zawsze miły prezent i w zupełności wystarczy.
        • karola2122 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 07:41
          Tylko nie pisz, że każdy. Kubek, filiżanka, a nawet świeca zapachowa.. Naprawdę nie każdych lubi takich rzeczy. Ja osobiście mam zestawy kubków, filiżanek, i każda kolejna w innym kolorze po prostu by mi nie pasowała. A gdybym otrzymywała takie co roku..? Kiedyś w jakiejś pracy otrzymywałam tego rodzaju upominki, i wszystkie wyrzucałam, zostawiałam w starym wynajmowanym mieszkaniu przy przeprowadzce (a przedtem trzymałam je gdzieś daleko w szafce); jeżeli były w ładnym opakowaniu, to oddawałam koleżance, która miała 3 córki nastolatki, które ciągle łaziły na jakieś urodziny, żeby nie musiały kupować prezentów. Ale kwiaty, bombonierki, a nawet książki (chociaż tu trudniej jest dobrze trafić, więc bardziej sprawdziłaby się karta podarunkowa do Empiku, ale zakładamy, że takich kart nie wręczamy) chyba zawsze mogą być.

          Słowem, naprawdę nie każdy człowiek, w tym nauczyciel, ucieszy się z kubka, filiżanki, świecy. Szukając prezentu/upominku, musimy myśleć o tym, co może sprawić przyjemność osobie obdarowywanej, a nie o tym, co podoba się nam. Haha, miałam taką koleżankę, która wciskała wszystkim niechciane prezenty, np. na Gwiazdkę, z tekstem typu: "wiem, że na śniadanie bardzo lubisz płatki z mlekiem, więc przyjmij tę ładną miseczkę do płatków śniadaniowych", i wręcz ała jakąś ze świątecznym motywem. Nieważne, że tę miseczkę otrzymała od kogoś innego i puściła w obieg; gorzej, że od niej akurat nie oczekuję żadnych prezentów, a co więcej, nie lubię i nie jem płatków na śniadanie, i w ogóle mam uczulenie na mleko. I tu taki tekst wink

          Więc uważam, że jeżeli chcę coś komuś dać, to tylko coś, co na pewno sprawi przyjemność osobie obdarowywanej, w innym przypadku wystarczą słowa podziękowania.

          • chocolate-cakes Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 08:39
            Oczywiście to były tylko przykłady drobnych upominków. Naprawdę wystarczy po prostu ładna kartka od całej klasy i kwiatek dla wychowawcy.
        • mamalgosia Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 23.09.23, 20:49
          O jakiej premii wy mowicie?? W nauczycielstwie premie??
    • kornelia_sowa Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 17:26
      Teoretycznie- 20 zl to nieduzo.
      20 zlx25 uczniow daje pokaźna sumke.
      Uwazam ze prezent takiej wartosci to naprawde przesada.
      • szmytka1 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 17:31
        dokładnie, dla mnie ejst coś niesmacznego w obdarowywaniu nauczycielki biżuterią
        • little_fish Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 18:35
          Dla mnie też. A poza tym, jak ktoś ma 3 dzieci i od każdego zapłaci 20-30 zł dodatkowej składki to się robi sumka. Zwłaszcza dla osób które ciężko pracują a niewielkie pieniądze, nikt im nie daje premii, bonusów i specjalnych podziękowań.
    • wydramarlenka Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 18:45
      A nie przyszło Ci kiedykolwiek do głowy, że dla obdarowanego są to prezenty kłopotliwe, bo drogie i zobowiązujące?
      Nie, nie dlatego, że niuniusiom się należy. Uważam, że kwiaty są zawsze eleganckie i na miejscu. I zupełnie wystarczą.
      Pamiątkowy album, kubek czy co tam jeszcze na zakończenie współpracy z nauczycielem. Nauczyciele zarabiają niewiele, ale stać ich na kawę i czekoladki smile
      Poza tym jakbym od obcych ludzi dostała bon do spa to zastanowiłabym się mocno nad swoim wyglądem tongue_out
      A jak rodzic myśli, że jego progenitura to potomek diabła to niech go zacznie wychowywać zamiast fundować nauczycielowi spa czy biżuterię na koniec roku.
      • little_fish Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:32
        Zgadzam się w 100 %. Jako nauczycielka i jako rodzic.
    • feliz_madre Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 18:47
      Prezent za ok 500 zł dla nauczyciela za 10 miesięcy pracy? Tak dużo. Nawet bardzo. Symbolicznie coś ok, natomiast przerażają mnie pomysły wypadów do spa, bonów do aparatu czy innych zestawów kosmetyków. Praca to praca. Taka wybrał i oczekiwanie dodatkowych profitów to jak lapówkarstwo. Pani na kasie w sklepie męczy się dużo bardziej z klientelą jeszcze dłużej i w weekendy.

      Poza tym nigdy nie jest tak za całe forum rodziców jest zachwyconych konkretnym nauczycielem. Niech każdy dziękuje od siebie jeśli ma potrzebę.
      • spirit_of_africa Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 20:13
        Abstrahując od prezentów dla nauczycieli - kiedy skonczy się to jojczenie nad dolą pan na kasie? Nikt pani na kasie nie bronił skończyć studiów i zostać nauczycielka, księgowa, geodetka czy lekarka. Ostatnio u mnie w mieście w Lidlu burdel na kółkach, ceny nie zmienione. Po rozmowie z panią w informacji (wymieniałam towar z niezmieniona cena) okazało się, ze przyczyna jest to, ze nie potrafią znaleźć chętnych do pracy. Pani pokazała mi ogłoszenie- płaca tyle ile w znanej mi korpie na starcie tyle ze w korpie oczekują studiów i znajomosci języka i maja system który rejestruje ich każda aktywność łącznie z wyjściem do toalety wiec siedzą i klepią faktury albo telefony ale nad ich losem nikt nie płacze. No po prostu synonim niewolnika ta pani na kasie
        • feliz_madre Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 22:10
          Bardziej mi chodziło o to, że ogolnie sprzedawcy mają przekichane jesli chodzi o użeranie się z trudnymi ludźmi w odniesieniu do zdania z postu startowego: "Nie ma lekko, bo wiadomo jakie obecnie są dzieciaczki". Dzisiaj byłam świadkiem jak pani kupowała czereśnie i nad każdą jedna się zastanawiała, przebiegała, sprzedawczyni cierpliwie jej uslygiwala. A i tak na koniec zaliczyła zjebkę od niezadowolona klientki...
          • spirit_of_africa Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 11:54
            Ale nauczyciele tez maja przekichane przy obecnej mnogości dzieci z orzeczeniami i roszczeniowych rodzicach.Zreszta tak samo maja przekichane ludzie na infolinii w sieci tel, w przychodni itp wszędzie tam gdzie masz kontakt z odbiorca twoich usług jest trudno bo zawsze znajdzie sie ktoś chamski czy roszczeniowy. Takie życie. Notabene chodząc codziennie od roku do sklepow, z chamstwem wobec obsługi spotykam sie rzadko. To juz chyba częściej byłam świadkiem chamstwa wobec obsługi w przychodni. Mam tez 3 sąsiadki pracujące w Biedrze, Rossmannie i mięsnej sieciówce i owszem skarżą sie na różne rzeczy w pracy ale rzadko na klientów.
    • milamala Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 18:52
      Czy 20 zl to duzo tego nie wiem, mam inny przelicznik, ale na logike, duzo//malo to kwestia dyskusyjna, zalezy dla kogo, dla jednym duzo dla innych malo, i chyba nie chodzi o to, ze taki czy inny niunius daje popalic czy nie, chodzi zwyczajnie o stan portfela rodzica. Mysle, ze warto takie rzeczy samemu ogarniac, jak mnie stac to robie drozszy prezent, jak mnie nie stac, ale jestem wdzieczna bo moj niunius latwy w pozyciu nie jest to robie cos DIY nie narazajac sie na koszty a wyrazajace moja wdziecznosc. Jesli zas mam dwie lewe rece to mysle, ze kwiaty po prostu wystarcza.
      Nie widze powodu zeby kazdy musial byc zmuszany do wspolnego zbierania sie.
      W I klasie jedna z nauczycielek mojej corki byla mloda dziewczyna, ktora nieco mi podpadla, uwazalam ja za osobe mowiac delikatnie nieco pozbawiona doswiadczenia i robiaca tym wiele szkody. Ale nie kazdy byl takiego zdania. Pojawila sie nawiedzona mamuska i dalej zmuszac ludzi, bo kazdy powienien cos pani kupic. No coz, mialam inne zdanie. Pozwolmy ludziom miec wlasne zdanie i samemu decydowac.
    • slonko1335 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:04
      Zakończenie 3 klasy. Składka na prezent po 40 złotych(25 osób)-moim zdaniem stanowcza przesada...
      • little_fish Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:33
        Zaoponowałaś?
        • slonko1335 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:50
          Oczywiście.
          • little_fish Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 20:04
            Czyli jest nadzieja.... Może kiedyś się skończy ten cyrk
    • truscaveczka Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:24
      Ja jako rodzic: U nas była składka po 20 zł na semestr, z tego były wszystkie uroczystości zrobione, prezent na koniec roku, kwiatki, piknik rodzinny, i jeszcze zostanie na kolejny rok...
      Ja jako nauczyciel: Czuję się fatalnie, otrzymując na koniec roku prezenty. Jakiekolwiek, wykraczające poza książkę/kubeczek/obrazek wspólnie narysowany przez dzieci. Jakbym dostawała w łapę. Brrrr. Na etacie ma się pensję, dodatki i premie.
    • kropkacom Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 16.06.18, 19:51
      Nie wiem czy dużo, ale nie uważam, że trzeba koniecznie dawać za każdym razem prezenty.
    • stara-a-naiwna Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 00:12
      dużo nie dużo

      dla każdego wymierna wartość będzie inna


      ja oceniam nauczyciela pod kątem zaangażowania - czy chce / bo mam mu za co podziękować czy nie
      oprócz typowych godzin pracy "dydaktycznej" można ocenić: cierpliwość, życzliwość, jakośc pracy = przygotowywanie sie do niej, autentyczne "wkładanie serca w prace"

      teraz jedno z moich dzieci pracuje z takim nauczycielem
      i tak mam ochotę podziękować tej pani za to co (i jak) robiła ponad to co ma w "obowiązkach"


    • iwoniaw Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 00:23
      Uważam, że jeśli wokół prezentów dla wychowawcy są aż takie kontrowersje (tzn. nie ma jednomyślności nawet w kwestii, czy dawać cokolwiek, a tym bardziej co i za ile), to po prostu nie powinno być niczego "od klasy" - niech każdy, kto uważa to za stosowne, przyniesie kwiatka czy co tam uzna.

      Osobiście też sądzę, że kosztowne prezenty (a taki za kilkaset zł jest kosztowny, 20x25 to już, jakby nie było, pół tysiąca) nie tylko podpadają już pod kategorię łapówki, ale są dla normalnego nauczyciela żenujące i kłopotliwe. W sumie to nie powinni ich przyjmować, ale oddać taki prezent? - to też nie wzbudzi zachwytu darczyńców (a część jeszcze uzna to za focha i aluzję, że za tani i udowadniaj, żeś nie wielbłąd...)

      dzieci idą razem i żegnają się wręczając jeden bukiet i talon, bon czy kolczyki

      O ile rozumiem jeszcze kwiaty i bon do jakiejś księgarni czy czegoś w tym guście (lub sklepu związanego jakoś ze specjalizacją nauczyciela, typu sportowy dla wuefisty czy z artykułami dla artystów dla plastyczki), to kolczyki są dla mnie jakimś kosmosem.
    • aamarzena Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 07:09
      "W pracy, oprócz pensji, też czasem mam jakaś niespodziewaną premię, kartę do kina, szef kupi pączki w tłusty czwartek czy kolega czekoladki 8 marca, koleżanka przyniesie truskawki z działki czy ciasto po świętach."
      Premia od szefa to jednak coś innego niż prezent od rodziców. I myślisz, że koleżanki wychowawczyni nie mogą przynieść do pracy truskawek czy ciasta po imieninach?
      Ty dostajesz bony do spa od swoich klientów? Powiem ci tak - nigdy nie pracowałam jako nauczyciel, ale z klientami owszem. I zdarzało się tacy, którzy chcieli podziękować. Mogłam przyjąć czekoladki, kwiatki czy drobne prezenty nie przekraczające określonej wartości i to było raczej coś w okolicach 50 zl, a nie 500. Droższe prezenty czy bony do jubilera, spa, gdziekolwiek oraz pieniądze w kwocie dowolnej były traktowane jako łapówki i jako takie podlegały odpowiedzialności karnej.
    • pearl3434 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 08:37
      Powiem z punktu widzenia nauczyciela.Ja osobiście jestem umęczona tymi stosami kwiatow,czekoladkami itp.A uczę w 10 klasach i już czuję co będzie...Wystarczyloby zwykle dziekuje i uśmiech.Serio.
      • chocolate-cakes Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 08:48
        Dokładnie tak. Ja nie uczę w tylu klasach, bo akurat angielskiego jest dużo i w grupach, więc różnie to bywa ale uczę czasem w 4 klasach i to w liceum. Naprawdę nie przynoszę do domu na koniec stosu kwiatów i czekoladek. Zwykle od wszystkich uczniów, a może ich być ponad sto, dostaję po prostu podziękowanie i życzenia odpoczynku w czasie wakacji, kilka kwiatków, czekoladę i to wszystko. Trochę inaczej to wygląda, gdy kończy się klasa maturalna, wtedy jest jeden bukiet pięknych kwiatów, ładny kubek i zdjęcie uczniów w ramce, albo wspólne zdjęcie ze studniówki, kiedyś też mój obraz, namalowany przez uczniów, naprawdę super, ktoś miał niesamowity talent smile

        Jeszcze raz, premię mam od pracodawcy.
        • mamalgosia Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 23.09.23, 20:54
          Pracujesz w prywatnej szkole?
          • mamalgosia Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 23.09.23, 20:55
            Pracuje w tym zawodzie 29 lat i nigdy nie slyszalam o premii dla nauczyciela
            • alewcale Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 23.09.23, 21:49
              premia w oświacie 😂😂🤣🤣😂😂🤭😉😊🤔🤦‍♀️....dla dyrektora chyba co mu rośnie pensja corocznie o setki albo tysiące złotych
    • mama303 Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 17.06.18, 09:33
      jestes przeciwna ekspresom a inny jest przeciwny w ogóle prezentom zbiorowym /np.ja/. Jak ja nie znoszę narzucania swoich pomysłów innym ludziom. a może ktos jest niezadowolony z nauczycielki.
    • areyoubetter Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 23.09.23, 21:23
      Prezent na urodziny wychowawcy, na imieniny dyrektora ??? W Polsce??? To chyba jakiś żart.
    • ichi51e Re: prezenty dla nauczycieli, inaczej 24.09.23, 12:40
      I to pod koniec września już takie rozkminy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka