Dodaj do ulubionych

Pierwsza kolonia i płacz

    • kubek290713 Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 15:10
      Po trzech dniach nie widząc poprawy zabraliśmy syna do domu. Pojechaliśmy bez zapowiedzi.... popłoch straszny. Nagle Panie zaczęły wychodzić ze swoich "gabinetów". Dzieciaki siedziały w pokojach, niektóre pałętały się po korytarzach choć od posiłku minęło ok 1,5 godziny. Myślę, że syn jeszcze nie dojrzał do kolonii.
      • zona_mi Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 15:15
        Kadra jakoś komentowała sytuację?
        • kubek290713 Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 15:49
          tak komentowała że pogoda nie dopisuje więc siedzą częściej w pokojach ale starają się bo robią zajęcia plastyczne, konkurs piosenki ....no i sprawdzają czystość w pokojach
          • zona_mi Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 16:22
            To znaczy, że nie są najlepiej przygotowani.
      • gaskama Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 15:17
        Cóż, mógł nie dojrzeć do kolonii. Ale z tego co piszesz, to kolonie mogą też być średnio zorganizowane. Ale ja pamiętam, jak mój w wieku 7 lat nie chciał jechać na pierwszą w życiu "Zieloną szkołę". To miedzy innymi pod wpływem tego forum zdecydowałam zostawić syna w domu. Jedna z dziewczyn napisała mi wtedy "lepiej, żeby żałował, że nie pojechał (bo pojedzie wtedy chętnie w kolejnym roku), niż żeby żałował, że pojechał.". I to się sprawdziło. Rok później pojechał i przez kolejne lata jeździł już chętnie. Za to jako 15 latek zrezygnował z wyjazdów wakacyjnych i też uszanowaliśmy decyzje. Pozdrawiam.
      • ewa_mama_jasia Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 15:18
        To nie wina młodego tylko kadry. Zweryfikuj zaproponowane warunki z tym, co mówi młody i co zastałaś.
      • lelija05 Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 15:59
        Nie dziwię się, że chciał wracać. Płacić za siedzenie w pokoju, chyba bym żądała zwrotu pieniędzy za tak beznadziejnie zorganizowany wyjazd.
        • zlababa35 Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 22:21
          No właśnie, może to podpada pod reklamację.
      • zlababa35 Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 22:19
        Czyli słaba organizacja po prostu, a pewnie kosztowało to kupę kasy. Ech...
      • miniulowa Re: Pierwsza kolonia i płacz 13.07.18, 00:12
        "Myślę, że syn jeszcze nie dojrzał do kolonii."

        Czytając to, co napisałaś, raczej kolonie do dudy zorganizowane 😡
        Mała kryptoreklama będzie, najwyższej adminki usuną, ale korzyści nie czerpię, więc chyba ok.
        Nasze chłopaki jeżdżą od kilku lat na kolonie i obozy Kadet-OK.
        Nie mają czasu do domu zadzwonić. Kadra wspaniała, czas zapełniony po kokardę. W przypadku jakichkolwiek problemów jest telefon do rodziców z informacją. Wiem, że jeszcze są miejsca. Jeśli macie niedaleko w Lubuskie, spróbujcie.
    • anikalilien Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 15:57
      Jezdzilam na kolonie w PRL-u pod przymusem. Jak ja nienawidzilam tych kolonii. Zawsze blagalam opiekunow by mnie zabrali. Bez rezultatow. Zadnych zajec, najwyzej na boisku, lub marsz na polanke do lasu lub spacer przez wies. W salach spalo po 20dzieci a przed drzwiami a noc bylo wystawiane wiadro ktore po polncy juz sie przelewalo. Kibelek byl na dworze taki wybetonowany obslizniety z dziura az cud, ze tam nie powpadalismy. Jedzenie bylo koszmarne np na drugie sniadanie chleb z marmolada i kubek mleka. To byly kolonie z PKP i powinny byc nie zle ale widocznie personel bardzo kradl. Najgorszy okres w moim zyciu.
      • gaskama Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 16:08
        Jezus, Maria, ty jeździłaś na kolonie zaraz po wojnie?
        • zlababa35 Re: Pierwsza kolonia i płacz 12.07.18, 22:20
          Moja mama bliżej końca lat 50-tych, a ma wspomnienie latryn i pryszniców na świeżym powietrzu, przy ściance wink.
    • kornelia_sowa Re: Pierwsza kolonia i płacz 13.07.18, 00:00
      Nic sie nie przejmuj-dobrze zrobilas ze go zabralas.
      Na swoja pierwsza kolonię pojechalam po 2 klasie SP.
      17 dni z zalożenia-ublagalam Mamę zeby zabrala mnie po 2 tyg.
      Czulam sie tam fatalnie-kadra najbardziej lubila pic kawkę w swouch pokojach, darły się baby, starsze dziewczyny tępiły młodsze
      Skutecznie zrazilam sie na 5 lat. Po 7 klasie pojechalam i bylo cudownie.

      Moj syn zaczal kariere kolonijną od obozu sportowego w 2 klasie w ferie. Oboz ciężki bo trzeba bylo ogarniac sprzet narciarski samodzielnie, plus drugi sport tez wymagajacy.
      Wrocil zadowolony, jezdzi na kolonie i obozy. Własnie wrocil z jednej, oboz ma w sierpniu.
      Duzo zalezy od dziecka i bardzo duzo od organizacji.

      Syn pierwszy raz jechal ze swoim trenerem. Nie mogli miec komorek wieczorem (najbardziej sie wtedy dzieci rozklejaja), zreszta na zadnej jego kolonii nie ma telefonow wieczorem. Zazwyczaj dostaja na 1 h po obiedzie.

      Dorosnie do tego to pojedzie, nie -to tez sie nic nie stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka