manala
28.07.18, 07:23
No więc mój 5-letni syn jeździ na różowym rowerze swojej siostry. Uznaliśmy, że rowerek sprawny, fajny więc nie ma co kombinować. Mąż tam coś przebąkiwał o przealowaniu ale na przemalowanie ramy obrazu czekam już 3 rok...więc podejrzewam, że tutaj młody zdążyłby wyrosnąć z rowerka....
No i tak - młoday zupełnie nie ma z tym problemu, nigdy nie wnosił zażaleń (a jest z tych wnoszących skargi i pilnujących aby było po równo i sprawiedliwie ; ))
Z obserwacji widzę, że największy problem z różowym rowerkiem mają małe dziewczynki (tak 5+). Pokazują młodego paluszkami i wołają do swoich rodzicielek "Mamo, patrz on jeździ na różowym rowerze).
Powiem, że jestem zaskoczona bo myślałam, że dzieci w tym wieku nie zwracają uwagi na takie pierdoły i, że poprawność genderowa obowiązuje dopiero od klasy III + a tu zaskoczenie. Cieszy mnie to, że młodego nie ruszają owe uwagi. Następny rower jest hmm...fioleteowy...No chyba, że jednak kolor stanie się problemem ; )