Dodaj do ulubionych

Rózowy rower.

28.07.18, 07:23
No więc mój 5-letni syn jeździ na różowym rowerze swojej siostry. Uznaliśmy, że rowerek sprawny, fajny więc nie ma co kombinować. Mąż tam coś przebąkiwał o przealowaniu ale na przemalowanie ramy obrazu czekam już 3 rok...więc podejrzewam, że tutaj młody zdążyłby wyrosnąć z rowerka....
No i tak - młoday zupełnie nie ma z tym problemu, nigdy nie wnosił zażaleń (a jest z tych wnoszących skargi i pilnujących aby było po równo i sprawiedliwie ; ))
Z obserwacji widzę, że największy problem z różowym rowerkiem mają małe dziewczynki (tak 5+). Pokazują młodego paluszkami i wołają do swoich rodzicielek "Mamo, patrz on jeździ na różowym rowerze).
Powiem, że jestem zaskoczona bo myślałam, że dzieci w tym wieku nie zwracają uwagi na takie pierdoły i, że poprawność genderowa obowiązuje dopiero od klasy III + a tu zaskoczenie. Cieszy mnie to, że młodego nie ruszają owe uwagi. Następny rower jest hmm...fioleteowy...No chyba, że jednak kolor stanie się problemem ; )
Obserwuj wątek
    • janja11 Re: Rózowy rower. 28.07.18, 09:02
      manala napisała:


      > Z obserwacji widzę, że największy problem z różowym rowerkiem mają małe dziewcz
      > ynki (tak 5+). Pokazują młodego paluszkami i wołają do swoich rodzicielek "Mamo
      > , patrz on jeździ na różowym rowerze).

      > I + a tu zaskoczenie. Cieszy mnie to, że młodego nie ruszają owe uwagi. Następn
      > y rower jest hmm...fioleteowy...No chyba, że jednak kolor stanie się problemem
      > ; )

      I prawidłowo. Rower służy do jazdy, a upierdliwych komentatorów należy ignorować.
      Taka upierdliwa nietolerancyjna dziewczynka to wizytówka rodziców.
      • butch_cassidy Re: Rózowy rower. 28.07.18, 09:09
        janja11 napisał(a):


        > Taka upierdliwa nietolerancyjna dziewczynka to wizytówka rodziców.

        Bez przesady, dzieci w którymś momencie dostają hopla na punkcie "dla chłopaków" "dla dziewczyn", nawet bez udziału rodziców. Ważne, jak taka matka reaguje, a że dziecko mówi... bywa...


        A syn Autorki wątku super - możesz być dumna, niezależny młodzieniec smile
        • maggi9 Re: Rózowy rower. 28.07.18, 14:13
          Same dostają czy może jednak uczą się od innych albo rodzice ich tego uczą?
          Nie zliczę ile razy słyszę na dziale z zabawkami "zostaw, to dla dziewczynek" mówione z takim oburzeniem jakby chłopcu od dotknięcia lalki miał odpaść penis. Co ciekawe częściej dotyczy to właśnie chłopców sięgających po "dziewczyńskie" zabawki.
          • beataj1 Re: Rózowy rower. 28.07.18, 14:23
            A potem wyrastają faceci przekonani że jak w ich pobliżu znajdzie się cośkolwiek różowego to natychmiast zbiegną się do nich wszyscy geje z okolicy celem gwałtu analnego. A następnie ich osobiste jądra implodują z powodu kontaktu z tym straszliwym kolorem.
            A a wersji damskiej wyrastają takie kobiety które cmokają, że kiedyś to byli faceci, że hohohoh. A nie ci dzisiejsi w obcisłych spodniach i co gorsza chodzący fryzjera (w domyśle pewnie geja).
          • manala Re: Rózowy rower. 28.07.18, 14:51
            Mój syn uwielbia zabawki siostry. Dziś sprzątamy i gdzieś wynalazł różowy pamiętnik na hasło. Spędził z nim z godzinę ; )
          • butch_cassidy Re: Rózowy rower. 28.07.18, 15:26
            maggi9 napisała:

            > Same dostają czy może jednak uczą się od innych

            A jak Twoim zdaniem rodzic ma wpływać na całe otoczenie dziecka? Zrobić selekcję kolegów z przedszkola pod kątem seksistowskich uprzedzeń? tongue_out Nawet gdyby próbował, to obawiam się, że tak nadkontrolujący rodzic zaszkodzi mu znacznie bardziej niż dopuszczając ewentualność, że kilkulatek ma upodobanie do takiego czy innego koloru przez jakiś czas.
    • zurekgirl Re: Rózowy rower. 28.07.18, 09:18
      Moj syn ma prawie 5 lat i rowniez jezdzi na rozowym rowerze Barbie. Na basen zabiera rozowe kolko Barbie. Jak jedno sie zepslo, poprosil o kolejne rozowe, bo mu sie podoba, jak wyglada w wodzie, czarne z Batmanem bylo za czarne. KOlejny rower rowniez mamy fioletowy smile Taki na 6-9 lat. Kiedys zajmowalam sie chlopcem, ktory rowniez najbardziej lubil rozowy i tez mial starsza siostre. I tamten chlopiec i moj syn poza uwielbieniem dla koloru, zajmuja sie typowo chlopskimi zabawkami.
    • beataj1 Re: Rózowy rower. 28.07.18, 09:32
      To niekoniecznie musi być nietolerancja. Moja córka jeździła przez chwilę na pomarańczowym rowerku. I traktowała jako potworną niesprawiedliwość. Ona na bank by zakrzykneła o chłopcu na różowym rowerku. Ale byłby to nie wyraz nietolerancji a głębokiego poczucia krzywdy, że rodzice tego chłopca potrafili skolowac różowy rower a jej nie. I byłby to przytyk dla nas smile
      Teraz jej juz przeszedł różowy i jest jej to obojętne.
    • jemgluten Re: Rózowy rower. 28.07.18, 14:06
      Oj to się wcześniej zaczyna. Taki czterolatek w piaskownicy jakoś tam polubił moją córkę i dał jej się pobawić ciężarówką. Podeszła inna dziewczyna, też chciała jakiś samochód. On na to: nie możesz bo jesteś dziewczyną. Jego mama pokazała na moją córkę i mówi: ale przecież to też jest dziewczynka, a jej dałeś się pobawić. Na to młodzieniec pewnym tonem: ale ona ma niebieskie spodnie.
      I tyle genderowej logiki smile
    • srubokretka Re: Rózowy rower. 28.07.18, 14:27
      Zeby unknac takich sytuacji kupilam pierwszy rowerek w kolorach: czerwony, zolty, pomaranczowy. Kupowanie czegokolwiek w kolorze szufladkujacym dziecko jest dla mnie nielogiczne. Jest tyle kolorow, po co siebie i innych ograniczac.

      >Z obserwacji widzę, że największy problem z różowym rowerkiem mają

      Poczekaj z opinia 20 lat. Najpierw porozmawiaj z synem jak dorosnie.

      Wogole to wkur&%# mnie to szufladkowanie kolorow.
      • manala Re: Rózowy rower. 28.07.18, 14:48
        Pamiętam jak rowerek był kupowany - nam się podobał czarno-niebieski, piracki ale 5-latka nie chciała o tym słyszeć. Miał być różowy i już.

        Myslisz, że mi kiedyś ten różowy rower wypomni? ; ) Oby się nie domagał zwrotu za psychoterapię ; ))
        • srubokretka Re: Rózowy rower. 28.07.18, 15:17
          Prawdopodobne jest , ze wypomni ci to, ze corce pozwolilas wybrac, jemu wmusilas tolerancje.
    • alpepe Re: Rózowy rower. 28.07.18, 14:40
      Moja córka jeździła różowym puddinem, starym bardzo. Chłopcy uwielbiali, koledzy z przedszkola.
    • bergamotka77 Re: Rózowy rower. 28.07.18, 15:47
      W druga stronę jest podobnie - stereotypy się mocno trzymają. Koledzy śmiali się z mojego osmiolatka że na mietowe klapki na basen bo sa takie "dziewczynskie:. Nie chciał nosić choc wygodne i porządne dopóki kuzyn sportowiec z sukcesami międzynarodowymi nie pokazał mu swoich butów sportowych w żywych "dziewczynskich" kolorach i problem zniknal. Nad morzem już się z klapkami nie rozstawal a tam panowie we wszystkich kolorach teczy mieli spodenki kąpielowe lacznie z różem. Potem ci "chlooiecy" chłopcy w tych strasznych czerniach i granatach i innych szaroburych rzeczach wyglądają tak strasznie ponuro bo trochę koloru jest "dziewczynskie", zwłaszcza latem... Walczę z tym od zawsze choć różu moi chlopcy nie chcą nosić - nawet na koszulce polo wink
    • landora Re: Rózowy rower. 28.07.18, 15:58
      Mój dwulatek ma różowy rowerek biegowy.
      Jechaliśmy po ten rower przez pół miasta, a na miejscu okazało się, że jest ostatni i że dostaniemy na niego rabat wink No to wzięliśmy. Dziecku jest to doskonale obojętne. Wczoraj wyszedł ze Smyka z wózkiem dla lalek. Nie było innych, tylko różowe. Myślę, że mu od tego penis nie odpadnie.
      • rulsanka Re: Rózowy rower. 28.07.18, 16:30
        Dwu-trzylatki uwielbiają różowy niezależnie od płci. Przynajmniej u moich chłopców tak było. A potem pojawia się wpływ grupy rówieśniczej i od około 5 roku życia dzieci uważają różowy za typowo dziewczęcy (chłopca poparzy).
    • anagat1 Re: Rózowy rower. 28.07.18, 16:16
      U mnie podobnie.. Znajomi mieli rozowy rower za grosze. Syn lat 3. Tez dziewczynki maja z tym problem. Moj starszak lat 6 skomentowal raz i zapomnial.
    • rulsanka Re: Rózowy rower. 28.07.18, 16:34
      Fajnie, że młody się nie przejmuje smile
      A kto zwraca uwagę na pierdoły? Kwestia grupy rówieśniczej. Mój starszak dopiero w szkole zaczął uważać różowy za trefny. A młodszy, w innym przedszkolu, już od około 5 rż za nic nie założyłby nic różowego. Choć swoją drogą ma bluzkę ze złodziejami, która jest w kolorze liliowym i ją bardzo lubi, nosi jako piżamę, bo w zasadzie z niej wyrósł.
    • ingaki Re: Rózowy rower. 28.07.18, 16:40
      Żeby było po równo kolejny rower dla corki od razu powinnaś kupić niebieski lub zielony czy tam inny żeby on odziedziczył już nie dziewczęce kolor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka