Dodaj do ulubionych

Dopalacze.

21.08.18, 01:20
Slysze o kolejnych ofiarach i jestem przerazona. Ci ludzie sa odcieci od mediow nie dociera do nich , ze to moze byc droga w jedna strone? Ja wiem , ze mozna sie uzaleznic od wielu rzeczy, widzialam na wlasne oczy droge narkomana od samego poczatku czy do konca? Nie
wiem zycie pokaze ale to uzaleznienie. Tu mamy czesto pewnie jednorazowe akcje. Kolejne i kolejne. Mlodzi ludzie przeciez to jakas katastrofa po co dlaczego , gdy juz trabia o tym wszedzie nadal sa tacy co po to siegaja? Juz lepiej by bylo gdyby siegneli po jakis narkotyk twardy nie zabija po pierwszym razie, czesto tez natychmiast nie uzaleznia. Boli mnie ten temat.
Obserwuj wątek
    • fragile_f Re: Dopalacze. 21.08.18, 01:36
      Wiesz co, po tym jak dzień po utonieciu tej trojki dzieci jakis chłopak skoczył na głowę z falochronu i złamał sobie kregosłup, to juz nic mnie nie zdziwi w kwestii ludzkiej głupoty...

      A dopalacze sa po prostu tanie i łatwo dostępne a do tego cholernie mocne (wiec np. 500 działek mozna spakowac do kieszeni). Gdyby marycha byla legalna, to temat dopalaczy marihuano-podobnych zniknalby w ciagu miesiaca uncertain a jesli ktos chcialby sie sponiewierac amfetamina, to po pierwsze ciezej jest jednak sie zabic od razu, a po drugie na pogotowiu wiedza, jak odtruwac w takim przypadku. Dopalacz to loteria.
      • kota_marcowa Re: Dopalacze. 21.08.18, 14:34
        To prawda. Pamiętam chłopaka, który wziął substancję o wdzięcznej nazwie "czar lasu" czy jakoś tak, nikt nie wiedział ki wuj to jest, chłopak zmarł. Od znajomych ratowników na pęczki słyszę takich historii. Co wziąłeś? A taką niebieską tabletkę w kształcie rybki.
        Niestety, problem z dopalaczami jest taki, że są tanie i łatwo dostępne.
      • semihora Re: Dopalacze. 21.08.18, 14:46
        >>>Gdyby marycha byla legalna, to temat dopalaczy marihuano-podobnych zniknalby w ciagu miesiaca

        Nie masz racji.
        • fragile_f Re: Dopalacze. 21.08.18, 18:03
          A jakikolwiek argument? Najmniejszy? Maciupci?
      • alin9 Re: Dopalacze. 21.08.18, 17:48
        Też uważam,że jak ktoś i tak weźmie dopalacze/maryche to niech wybierze mniejsze zło.
    • berdebul Re: Dopalacze. 21.08.18, 10:21
      Jeżeli ktoś jest taki głupi, że bierze niesprawdzoną substancję, w dodatku sprzedawaną jako „artykuł kolekcjonerski” to jakoś nie jest mi szkoda.
      • luvyana Re: Dopalacze. 21.08.18, 11:28
        Mi też nie szkoda, o ile to dorosły. Zaczynam myśleć, z powodu skali tych wypadków, że może być i tak, że dealerzy sprzedają ten syf jako prawdziwe narkotyki.
        Sama w piątek byłam świadkiem jak chłopaka wynosili z klubu, bo dostał drgawek i piana leciała mu z ust.

        I jeszcze jedno. Boje się tego, że ja albo ktoś bliski będzie ofiarą takiego osobnika po flakka albo innym korsarzu.
        Za naszych czasów (z 20 lat temu) też była akcja z tabletkami Extazy - UFO.
        Ale wydaje mi się, że to tylko sprawiło, że Extazy nagle i szybko przestało być "modne", bo ludzie nie chcieli ryzykować. A dzisiaj tacy odważni.
        • nelamela Re: Dopalacze. 21.08.18, 14:26
          Kilka lat temu walczyłam z gościem który rozprowadzał to h.....wo na moim osiedlu.Niestety był bezkarny.Policja oddawała mu wręcz te dopalacze bo koszt badań co to za substancja był niewspółmiernie wyższy.Niestety ustawa o substancjach zakazanych wtedy była dziurawa jak sito.Wystarczyło wprowadzić jeden wodór czy tlen w wiązaniu chemicznym i de facto była już to inna substancja nie ujęta w wykazie zakazanych substancji.Walka z wiatrakami.Teraz jest podobno już trochę lepiej bo rozszerzono tę listę ale nadal są ludzie którzy po to sięgają.Może teraz narażę się Wam ale uważam że ludzi po dopalaczach nie powinno się ratować na NFZ.Niech płacą sobie sami jak są durniami i biorą takie cuda,które mogą zabić.Moje składki niech idą na leczenie ludzi naprawdę potrzebujących.Pozdrawiam.
          • pani-noc Re: Dopalacze. 21.08.18, 14:49
            > Może teraz narażę się Wam ale uważam że ludzi po dopalaczach nie powinno się ratować na NFZ

            Przede wszystkim ci odratowani mają bardzo uszkodzone mózgi. Część z nich zostaje "warzywami" wymagającymi całodobowej opieki. Część jest ciężko niepełnosprawna umysłowo.
          • jola-kotka Re: Dopalacze. 21.08.18, 17:35
            Powinno sie poczekac az umra bez pomocy jak to sobie wyobrazasz w praktyce?
            • nelamela Re: Dopalacze. 21.08.18, 17:59
              Powinni płacić za swoje leczenie,dodatkowo.Przyjmują Cię do szpitala,badania wykazują co sobie zapodałeś,placisz jak za prywatne leczenie.Tyle.
              • nelamela Re: Dopalacze. 21.08.18, 18:01
                Jeśli ktoś decyduje się na branie tego g...a to musi ponosić konsekwencje swoich wyborów.Akurat w tym temacie jestem bezwzględna.Selekcja naturalna w przyrodzie.
                • jola-kotka Re: Dopalacze. 21.08.18, 18:05
                  Ciekawe jakby twoje dziecko wzielo czy bylabys za ta selekcja.
                  • luvyana Re: Dopalacze. 21.08.18, 18:41
                    dlatego, wiem że być może trochę kontrowersyjnie pojadę, ale oboje z mężem uczymy dzieci, że jak już kiedykolwiek przyjdą im do głów mocniejsze wrażenia, to muszą pamiętać, żeby to były narkotyki, a nie dopalacze i że muszą być ze sprawdzonego źródła, a nie od przypadkowego "latającego" po osiedlu.
                    • kk345 Re: Dopalacze. 22.08.18, 08:34
                      Tak z ciekawości- jak rodzice mogą doradzić dzieciom "sprawdzone źródło", zakładasz, ze każda rodzina zna jakiegoś zaufanego dilera?
                      • luvyana Re: Dopalacze. 22.08.18, 10:53
                        🙂 nie wiem, ale się dowiem. Albo założę plantacje ?
                        • kk345 Re: Dopalacze. 22.08.18, 19:08
                          Interesuje mnie już proces tego dowiadywania się. Od kogo powinnam zacząć rozpytywanie?
                          • jola-kotka Re: Dopalacze. 22.08.18, 22:40
                            Jak cos to zapytam brata on wie hehe smile
                            • kk345 Re: Dopalacze. 23.08.18, 00:02
                              I co mi po wiedzy o zaufanych dilerach w Szczecinie? big_grin
                              • jola-kotka Re: Dopalacze. 23.08.18, 00:10
                                Moj brat mieszka w Wawie smile
                                • kk345 Re: Dopalacze. 23.08.18, 08:23
                                  To nadal ndaleko
                                  • jola-kotka Re: Dopalacze. 23.08.18, 08:33
                                    Sluchaj dla dobrego towaru , pewnego pojedziesz i daleko w koncu to bedzie chodzic o zdrowie i zycie twojego dziecka 😀😀😀
                    • jola-kotka Re: Dopalacze. 22.08.18, 08:41
                      Uczyc to mozna wiele a zycie sobie.
                  • nelamela Re: Dopalacze. 21.08.18, 19:47
                    Starałabym się edukować czym to pachnie.A jęśli już moje dziecko by wzięło-leczyłabym na własny koszt a nie podatnika.Uważam że rodzice w przypadku małoletnich muszą ponosić konsekwencje.
                    • jola-kotka Re: Dopalacze. 22.08.18, 08:43
                      Juz to widze. Pogotowie zabraloby dziecko np. Z ulicy a ty bys wpadla ze zabierasz do prywatnego szpitala bo taka lojalna obywatelka jestes.
      • semihora Re: Dopalacze. 21.08.18, 14:51
        Zgadzam się. Jeżeli ktoś chce się na własne życzenie zabić, to droga wolna. Wszędzie trąbi się o śmiertelnym ryzyku związanym z zażywaniem dopalaczy, a i tak znajdzie się grono głupków, którym to nie wadzi (np. ostatnia seria w Łodzi). Szkoda tylko, że oprócz nich może ucierpieć ktoś inny.
    • makurokurosek Re: Dopalacze. 21.08.18, 14:57
      Pamiętam w latach osiemdziesiątych moi rodzice przeżywali, że jeden mężczyzna z naszego bloku ( ojciec dziewięciolatki) narkotyzuje się poprzez podgrzewanie na patelni proszku. Od wieków ludzie narkotyzowali się, niszcząc siebie i swoje rodziny. My żyjemy w czasach gdzie rodzice uzależniają od psychotropów własne dzieci i to jest według mnie tragedia.
    • strasznymruk Re: Dopalacze. 21.08.18, 15:05
      Nikt normalny nie kupuje dopalaczy. Obojętne czy młody czy stary.
      Można spróbować jakichś tam narkotyków, ale nie produktów typu niewiadomoco.
      Zmarli po dopalaczach powinni dostać nagrody Darwina.
      • fragile_f Re: Dopalacze. 21.08.18, 18:03
        Wiesz, ale jest tez kwestia osob, ktore zazyly pod wplywem peer-pressure albo nieświadomie. To jest najgorsze.
    • feel_good_inc Dajecie się nabrać na "wojnę z narkotykami" 22.08.18, 08:52
      ...to i musicie znosić jej efekty. Trujące dopalacze to w prostej linii efekt delegalizacji narkotyków, które są paradoksalnie znacznie bezpieczniejsze, bo skutki ich działania (i działania uboczne) są znane od dekad.
      Dalsza eskalacja "wojny z narkotykami/dopalaczami" przyniesie te same, dobrze znane skutki - znaczące zwiększenie wpływów organizacji przestępczych i zwiększenie toksyczności samych dopalaczy, ponieważ dystrybutorzy będą dążyli do osiągnięcia maksymalnych efektów na jednostkę masy środka aktywnego. No i malinowe usteczka ministra na ekranie telewizorka, ogłaszające kolejne kroki w walce z groźnym zjawiskiem, które już za chwilę, za momencik całkowicie je wyeliminują.
      • jola-kotka Re: Dajecie się nabrać na "wojnę z narkotykami" 22.08.18, 08:56
        Zgadzam sie co do slowa.
        • abasia0 Re: Dajecie się nabrać na "wojnę z narkotykam 22.08.18, 10:58
          Leczenie szpitalne po dopalaczach jest piekielnie drogie, rzędu kilku tysięcy dziennie
    • muchy_w_nosie Re: Dopalacze. 22.08.18, 20:06
      Moja kuzyna, byla na pierwszej wakacyjnej imprezie, ktoś przyniósł kolorowe tabletki, wszyscy brali ona też (14lat) Zdążyła jeszcze zadzwonić po tatę, w szpitalu dwa razy jej się serce zatrzymało. Tylko ona tak zareagowala, reszcie nic nie bylo oprócz bani, wszyscy uczestnicy impry byli pod obserwacją.
    • wapaha Re: Dopalacze. 22.08.18, 20:11
      Jola -przepraszam jeśli urazi cię ten przykład -ale dokonam teraz pewnej parafrazy

      Słyszy się tyle o ofiarach anoreksji. Jestem przerażona. Ci ludzie sa odcieci od mediow nie dociera do nich , ze to moze byc droga w jedna strone? Ja wiem , ze mozna sie uzaleznic od wielu rzeczy, widzialam na wlasne oczy droge narkomana od samego poczatku czy do konca? Nie
      wiem zycie pokaze ale to uzaleznienie. Tu mamy czesto pewnie jednorazowe akcje. Kolejne i kolejne. Mlodzi ludzie przeciez to jakas katastrofa po co dlaczego , gdy juz trabia o tym wszedzie nadal sa tacy, którzy się głodzą ?.....
      • jola-kotka Re: Dopalacze. 22.08.18, 22:42
        Nie, nie slyszy sie o ofiarach snoreksji bo o tym sie glosno nie mowi to raz dwa to jest przyklad bez sensu.
        • jola-kotka Re: Dopalacze. 22.08.18, 22:44
          O anoreksji mowi sie w sniadaniowce pokazuje sie film na TLC ale o tym ile zgonow itd . Nie. Anoreksja to nie jest droga w jedna strone i nie jest swiadomym polknieciem tabletki.
          • luvyana Re: Dopalacze. 23.08.18, 08:45
            A poza tym ludzie z anoreksja, najczęściej leczą się i tak sami.
            • jola-kotka Re: Dopalacze. 23.08.18, 08:53
              Lecza sie sami latami.
              • wapaha Re: Dopalacze. 23.08.18, 09:00
                Ale mają świadomość i wiedzę czym kończy się ich "przygoda z niejedzeniem" a mimo to wchodzą w to. Zaskakuje mnie twoje zdziwienie niczym u Marcelego Szpaka, skoro sama byłaś w szponach tego co jest złe- a mimo to nie mogłaś się wyrwać. Przecież ci młodzi ludzie zazwyczaj sięgają po dopalacz któryś raz z kolei- tyle że akurat na trefny. To nie jest przecież tak , że dzieciak z "dobrego domu" aniołek itp nagle robi głupotę. To często są lata różnych "eksperymentów"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka