Robię porządek z laptopem pewnego dziecka. Komputer (laptop) dość wiekowy. Asus, jakby co, a system to windows 7.
Poczyściłam wszystko - avast cleanup - co wydatnie poprawiło wydajność i zwolniło miejsce na dysku. Zrobiłam porządek z danymi.
Aktualizacje windowsa robione w miarę na bieżąco.
Ale napotkałam na problem, z którym nie daję sobie rady. Stacja dvd nie czyta płyt z zapisanymi zdjęciami. Tak samo nie widzi tabletu (trzeba przegrać zdjęcia).
Płyty ze zdjęciami były nagrywane na tym laptopie. Komputer widzi "czystą" płytę.
Zdjęcia są widoczne na innym komputerze w odtwarzaczu dvd również.
Inne płyty - nie ma kłopotu (płyty z programami np.)
No i można nagrać nowe dane na płyty, tylko nie można ich odczytać (na innym sprzęcie sprawdzone). Wcześniej laptop odczytywał płyty bez problemów.
Z tabletem - jakieś pół roku temu wszystko było ok. Zdjęcia z tabletu można było bez kłopotu przegrać. Teraz nie, bo podłączeniu do kompa - komp pokazuje wielkie nic. I nic nie może zaimportować, bo uważa, że nic tam nie ma

Obie sprawy działy się zarówno przed moją ingerencją w laptopa, jak i po...
Posprawdzałam co się dało. W menedżerze urządzen posprawdzałam sterowniki (wszystko działa poprawnie - taki mam komunikat, sterowniki aktualne). Sprawdziłam opcje autoodtwarzania,. Na wszelki wypadek użyłam isobustera, choć wydaje mi się (!), że pliki zapisane są w formacie jpg.
No kurcze, jestem bliska poddania się
Jestem typowym użytkownikiem komputerów. Nie znam się na tym specjalnie, robię tylko to, co muszę (nienawidzę grzebania się w komputerze). Tzn sprawdzam co dostępne i robię według wskazówek. Posiłkuję się wiedzą z internetu, co można zrobić, ale np rada o grzebaniu w biosie - chyba mnie przerasta

. Chyba, że ktoś , łopatologicznie krok po kroku poprowadził by mnie.
Może macie jakieś pomysły, co mogę jeszcze zrobić? Z przegraniem zdjęć i filmików z tabletu poradziłam sobie, bo przegrałam je do dysku googlowego, ale to nie jest wyjście dla tego dziecka. Nie ma konta na googlu.
Rany, od trzech dni nad tym siedzę (w wolnych chwilach ) i jestem bliska ciepnięcia tego w cholerę. Poratujcie proszę....