bei Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 16:36 u Nas dzieciaki ogarniały się same, panie sprawdzały czy wysuszone i zaczapkowane, obkurtkowane , czy szatnie zostały puste. Żaden rodzic na basen nie jeździł, tym chętnym wytłumaczono, ze nie ma potrzeby😊 Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 16:48 Jako matka córki z włosami do pasa i pracująca w domu chodziłam na basen pomagać przy suszeniu. I to paradoksalnie nie własnej córki, bo ta pływała kilka razy w tygodniu i ogarniała się świetnie. Chodziły zawsze na zmianę te same osoby, babcie, mamy na wychowawczym i dwie mamy, których praca na to pozwalała. Wszystkie rozumiałyśmy, ze nikt się nie zwolni z pracy itp. To co mnie autentycznie wkurzało to teksty na zebraniu ( pani na nim zwyczajowo presonalnie dziękowała za pomoc), ze po co chodzić, skoro ich dzieci świetnie sobie radzą. No właśnie nie radziły sobie zupełnie. Po roku tak samo. Zero uczenia się, wyciągania wniosków itp. 2 w tym moja pływały więcej, więc one sobie radziły. Reszta dramat. Może co innego mówiły w domu? Nie wiem. Czasu mało, włosy wszystkie miały długie, suszarki rodzice nie dawali bo ciężkie i się zmęczy dziecko. No i ten odwieczny problem nie mycia włosów. Smród z nich był taki przy suszeniu, ze można było zwymiotować. Ręce miałam w takim tłuszczu obrzydliwym. Mówiąc szczerze fajnie byłoby usłyszeć po prostu dziękuję a nie mieć łatkę frajerki, która dyma na basen. Także proponuję póść kiedys z 15 dzieczat przed komunią na szkolny basen. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kak Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 20:06 No właśnie dziwi mnie panujące tu przekonanie, że włosów po basenie się nie myje, a tylko dosusza... Nie wyobrażam sobie. Poza tym ja zawsze noszę czepek materiałiwy bo od silikonowego boli mnie głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 20:11 A ja nigdy nie myje głowy po basenie a to dlatego że moje włosy niestety po zwykłym wysuszeniu wyglądają tragicznie, wymagają prostowania na grubej szczotce i najlepiej jeszcze przejechania prostownica. Nie chce mi się cudować w szatni, prosto z basenu zmywam się do domu i tam kończę toaletę 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:20 Ja robię coś jeszcze gorszego, mianowicie wcale nie myję się po basenie. Tzn. myję tylko włosy, ale i to nie zawsze, bo czasami zapominam szczotki. Bez umycia i odżywki nie rozczeszę włosów. Brzydzą mnie wspólne prysznice, więc i tak muszę się umyć w domu. Basen mam w zasadzie po drugiej stronie ulicy, więc po pływaniu myję te włosy, wycieram się, przebieram w suchy dres, rozczesuję włosy i na mokre zakładam kaptur i lecę do domu. A w domu pierwsze co robię to wchodzę pod prysznic. Jak ktoś widzi mnie pod prysznicem po basenie to pewnie myśli, że opłukuję się samą wodą w dodatku w kostiumie, więc jestem brudas. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kak Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:24 No ale przecież te dzieci nie idą zaraz po szkole do domu pod prysznic. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:34 To inna sprawa. Swoją drogą pamiętam z czasów, kiedy uczyłam dzieci angielskiego, że niestety często zdarzały się braki w higienie, mimo pozornie porządnych i czystych domów. Najczęściej właśnie tłuste, nieczesane od rana chyba włosy i moja najgorsza zmora - długie paznokcie z żałobą. Zdarzały się też nastolatki z tak cuchnącymi skarpetami, że nie mogłam wysiedzieć. Teraz uczę tylko dorosłych i problemu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:20 z tymi tlustymi nieczesanymi wlosami to roznie bywa... wlasnie walcze co i raz z tym problemem u mojego dziecka, nawet na jakis czas wrocilam do tego, ze to ja jej mylam wlosy, bo myslalam, ze myje niedokladnie, ale niestety juz krotko po myciu wyglada jakby sie nie myla i nie czesala Pozniej na jakis czas sie normuje a za jakis czas znowu to samo Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:15 ja robie podobnie, nie chce mi sie tachac kosmetykow i ich uzywac w malo komfortowych dla mnie warukach ale na basen mam dalej niestety, wiec podsuszam wlosy. Ale dzieci po basenie wracaja do szkoly, czesto basen jest z samego rana i przed tymi dziecmi kolejne godziny w placowce, kolejne zajecia po szkole i dopiero wieczorem maja czas na prysznic i ogarniecie wlosow. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:24 Wlosy umyte poprzedniego wieczora nie beda tluste w dzien nastepny po basenie.Po prostu z myciem dlugich wlosow jest wiecej zachodu dlatego rodzice myja dzieciom te wlosy raz w tygodniu.Obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:54 Zależy od włosów. Mam koleżankę, której koszmarem są włosy przetłuszczające się tak, że jak rano umyje to wieczorem są już przetłuszczone. Jak zaczyna się dojrzewanie to też jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:56 Bo za często myje. Niech wytrzyma i nie myje przez tydzień by warstwa lipidowa mogła działać jak należy. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:47 u wczesnych nastolatek to tak nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:52 Dlaczego? Nigdy nie myłam włosów po basenie, często ich nawet nie suszę, tylko zakładam czapkę, a w cieple dni po prostu schną same. Po co mam przesiadywać w basenowej szatni, użerać się z prysznicem na guzik i potem dopłacać za przekroczenie czasu na basenie, jeśli mogę sobie na spokojnie umyć włosy we własnej łazience, nalozyć odżywkę i zrobić wszystko w lepszych warunkach i mając więcej czasu. A jeszcze jak chodzę na basen z córkę to w ogóle sobie nie wyobrażam - mam myć te włosy trzymając ją jedną reką, czy postawić na podłogę i mi zwieje, zanim ja się umyje? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:05 U nas w szkole (na szczęście) rozwiązali to w ten sposób, że rodzice zostali poproszeni o nie pakowanie dzieciom szamponu na basen. I bardzo dobrze. Basen to nie łaźnia, gdzie dzieci urządzają sobie wielkie mycie, tylko pływalnia. Po basenie należy szybko się wysuszyć, żeby zwolnić szafki i suszarki dla kolejnych osób. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że niektóre cebulaki każą dzieciom celowo myć włosy na darmowym basenie by oszczędzać wodę w domu. Takie zachowanie powinno się tępić. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:55 ja akurat uwazam, ze jak sie nie ma mozliwosci, zeby po basenie wrocic do domu i sie umyc, to chodzenie kolejne godziny w chlorze na skorze i wlosach i innym pobasenowym "syfie" jest malo higieniczne i zaluje, ze moje dziecko tego czasu na umycie sie ma za malo. No ale trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 18:32 Szampon nie służy do mycia ciała, tylko włosów. Mydło w płynie jest dostępne na każdym basenie. Nie wiem skąd będziesz miała chlor we włosach, które były pod czepkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 18:55 skad pomysl, ze nie wiem do czego sluzy szampon? A jesli juz jestesmy przy temacie, to sa plyny 2w1, czyli szampon i zel pod prysznic w jednym, bardzo praktyczne rozwiazanie. Na "naszym" basenie nie ma plynow/mydel/szamponow, trzeba miec wlasne. A chlor we wlosach pod czepkiem jest z wody, ktora normalnie dostaje sie pod czepek. Cudow nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 15:05 Dramat. Brudne włosy suszy się 2 razy dłużej i smród jest okropny. Ja wiem, ze na basenie nauka jest mikra i teoretyczna szansa na spocenie się dziecka treningiem zerowa, ale te 30 min w realu to wygląda na klasę tak: 3 osoby dostają osobny tor i robia trening, czyli 1km + skoki w nagrodę, część popyla z deską i wiele się nie nauczy ale spocic tak, część trzyma się kurczowo brzegu/liny i pocą się z emocji i strachu. Reasumując spocone są wszystkie, niby tego nie widac bo woda, ale gdyby to tak cudownie działało, że człowiek w wodzie się nie poci to nie byłoby problemu z odwodnieniem przy długich dystansach. Wniosek: w zasadzie wszystkie są spocone, ze skóry pot został w wodzie, pod czepkiem jest totalny syf. dodaj niemyte od 4 dni włosy i juz nie masz ochoty nic jeść po takim suszeniu. I dlatego uważam, że basen w szkole to porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 18:33 Kto ci każe nie myć włosów 4 dni przed basenem? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 12:19 cosinuss napisał(a): > iele się nie nauczy ale spocic tak, część trzyma się kurczowo brzegu/liny i poc > ą się z emocji i strachu. Reasumując spocone są wszystkie, niby tego nie widac > bo woda, ale gdyby to tak cudownie działało, że człowiek w wodzie się nie poci Jakie, kurna, "spocić" w chłodzącej ciało wodzie? Ty wiesz w ogóle, co to jest pot? > to nie byłoby problemu z odwodnieniem przy długich dystansach. Wniosek: w zasad Na długim dystansie organizm wytwarza dużo energii, do czego, uwaga, potrzebna jest woda. Jak samochód musisz zatankować po długim dystansie, to też myślisz, że wypocił benzynę? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 21:03 Zdziwiłabyś się Krótki mocny dystans wymęczyć potrafi bardziej niż długi spokojny . A już długi mocny szybki ..ulalala Tak, w wodzie można się zgrzać a pod czepkiem spocić Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 12:14 cosinuss napisał(a): > stkie rozumiałyśmy, ze nikt się nie zwolni z pracy itp. To co mnie autentycznie > wkurzało to teksty na zebraniu ( pani na nim zwyczajowo presonalnie dziękowała > za pomoc), ze po co chodzić, skoro ich dzieci świetnie sobie radzą. No właśnie > nie radziły sobie zupełnie. Po roku tak samo. Zero uczenia się, wyciągania wni To, co mnie autentycznie wkurza, to teksty obcych rodziców, że moje dzieci nie radzą sobie zupełnie, bo nie wykonują jakichś tam kompletnie zbędnych czynności, albo nie mają jakichś tam kompletnie zbędnych przedmiotów, które obcy rodzice uważają za absolutnie niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 16:49 U nas rodzice przyjeżdżali bo chcieli i mogło to robić wiele osób ( w zerówce i pierwszej klasie, potem już dzieciaki radziły sobie tylko z jednym opiekunem). Też przyjeźdzalam często, suszyłam włosy dziewczynkom chociaż mam syna. Najwięcej roboty było zimą z wciąganiem rajstop na lekko wilgotne giczołki, u obu płci. Poganiałam, pożyczałam żele do kąpieli zapominalskim, szukałam ręczników, pocieszałam zmęczone ryksy i buczki. Na koniec wygarniałam okularki, czepki, pojedyncze skarpetki i szukałam właścicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 19:47 Koszmar, horror dla dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:22 i nikt nie zalapal, ze jesli juz cos musza miec cieplego, to ze leginsy sie latwiej zaklada od rajstop? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 12:13 mary_lu napisała: > Też przyjeźdzalam często, suszyłam włosy dziewczynkom chociaż mam syna. Najwię > cej roboty było zimą z wciąganiem rajstop na lekko wilgotne giczołki, u obu płc > i. Poganiałam, pożyczałam żele do kąpieli zapominalskim, szukałam ręczników, po > cieszałam zmęczone ryksy i buczki. Na koniec wygarniałam okularki, czepki, poje > dyncze skarpetki i szukałam właścicieli. Nie. Uważam, że nie należy Ci się za to żadne podziękowanie, wdzięczność, ani uznanie. Zwłaszcza, że szkodziłaś tym dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 19:46 Bezczelna baba, to szkoła ma zapewnić niezbędnych opiekunów na czas trwania w niej zajęć, jak sobie to zorganizuje to już nie rodziców interes. A jak dzieci są tak nieporadne, że samodzielnie nie wysuszą sobie włosów może niech basen zaczeka? Czy stanie się coś dramatycznego jeżeli dzieci zaczną chorować na zapalenia ucha, gardła, nosa i chlamydie prosto z basenu w 10 roku życia, a nie 7? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:24 ale dzieci niechodzace na basen nie naucza sie ogarniac samodzielnie a nie zmusisz rodzcow, zeby z dziecmi chodzili na basen. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 20:35 Jezdzilam na ten basen z czystej sympatii do nauczycielki, bo mam taka prace, ze bez problemu sie na te 2 godz raz na jakos czas moglam urwac. I w zyciu nie suszylam wlosow wlasnemu dziecku. Moje byly zawsze ogarniete, bo chodzilismy na basen poza szkola i temat znaly. Ale wiele bylo dzieci kompletnie sobie nie radzacych i te suszyłyśmy. U mnie ludzie chetnie pomagali jak nauczycielka prosila, bo to naprawde fantastyczna pani. Nikt nikogo nie zmuszal, ale zawsze ktos sie do pomocy znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:32 U nas tez nauczycielka fajna i zawsze ktos do pomocy był. I ta pomoc była potrzebna i to zdecydowanej większości. Mnie tylko irytowała konstrukcja logiczna na zebraniu: pracuję więc pomoc jest niepotrzebna, bo dzieci sobie świetnie radzą. A powinna być: mojemu dziecku taka pomoc jest potrzebna mniej lub bardziej, nie mogę przyjść bo moja praca to wyklucza, ale dziękuję innym za poświęcony czas, upiekę/kupie ciasto na jakąś imprezę. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 12:11 cosinuss napisał(a): > . A powinna być: mojemu dziecku taka pomoc jest potrzebna mniej lub bardziej, n W rzeczywistości jest: mojemu dziecku taka pomoc jest doskonale zbędna. > ie mogę przyjść bo moja praca to wyklucza, ale dziękuję innym za poświęcony cza > s, upiekę/kupie ciasto na jakąś imprezę. Odpowiedz Link Zgłoś
krewetka85 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:06 Gdyby ktokolwiek w szkole mojego dziecka domagałby się ode mnie czynności, które są podstawowym pracowniczym obowiązkiem pracowników tej szkoły, a którzy to pracownicy dostają za wykonywanie tych obowiązków co miesiąc wynagrodzenie - a tym jest sprawowanie opieki nad dziećmi w trakcie obowiązkowych zajęć szkolnych - zabiłabym śmiechem. Ja nie biegam do nauczycieli i nie oczekuję, że będą brali wolne od prowadzenia lekcji matematyki, żeby wpaść do mnie do pracy i pomóc mi z robotą, bo się nie wyrabiam, gdyż pół działu jest na L4. Z drugiej jednak strony, przeraża mnie takie upośledzanie dzieci. Jeśli siedmio-, ośmio- czy dziewięcio- (!!!) letnie dziecko nie potrafi samodzielnie wytrzeć się ręcznikiem, naciągnąć na tyłek spodni i potrzymać głowy pod suszarką przez 10 minut to coś jest tu bardzo nie tak. Nie mówimy o przedszkolakach! Ja rozumiem, że takie dziecko może mieć problem ze zrobieniem tego w szybkich żołnierskich ruchach, zwłaszcza gdy dookoła tyle atrakcji i gadających koleżanek, ale zdaje się nie o tym jest debata. I tak, tak, włosy do pasa, nagle wszystkie to Roszpunki. Ale jeśli dziecko w tym wieku nadal nie jest w stanie samodzielnie ogarnąć swojej fryzury, to albo organizujemy mu przyspieszony kurs przy pomocy domowej łazienki i suszarki, albo dostosowujemy fryzurę do umiejętności dziecka. Włosy do pasa, kolan czy kostek są niewątpliwie przepiękne u siedmiolatki, ale nie niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:22 Pójdź i zobacz poziom ogarnięcia. Do obowiązków nauczyciela nie należy suszenie dzieci i pilnowanie czy założyły majtki, tylko zaprowadzenie i przyprowadzenie. Ale ludzki odruch wygrywa. Dzieciaki nie potrafią założyć sobie nawet czepka, serio, rodzice nie dają im suszarek, bo niby na basenie są, a że dwie i suszy się nimi jedne włosy 30 min, no cóż. Włosy do pasa i brudne, więc suszy się je bardzo długo o smrodzie nie wspomnę. Potem kolejka do zaplecenia warkocza, bo skoro zrobiłaś córce, to im tez. Odmówisz? Zdecydowana większość panien w rajstopkach. Zgadnij ile założyło je i stanęło na mokrej podłodze/ włożyło do mokrych klapek. 9/10. Ile nie wytarło włosów a założyło koszulkę. Koszulka oczywiście mokra na całych plecach. No i mamy jesień/zimę. Co robisz? No suszysz po kolei z innymi frajerkami włosy własną suszarką, suszysz rajstopki, żeby cały dzień nie siedziało z mokrymi w szkole, suszysz koszulkę, tłumaczysz za każdym razem żeby tak nie robiły. Mówisz rodzicom żeby dawali suszarki/skarpetki. I dupa. I przyznam, że kiedyś świeżo po zebraniu i wysłuchaniu, że to głupota z tym pomaganiem już prawie wypuściłam z szatni jej córkę z włosami, które sobie suszyła i nawet wysuszyła grzywkę i w mokrych rajstopkach. Ale cholera nie dałam rady. Dosuszyłam. Moja w tym czasie ogarniała się sama więc trochę słabo. A do szatni chłopców nauczycielka nie może wejść, bo są tam inni panowie. Więc przegląd szatni robił dziadek jednego z chłopców. Raz przyszedł jeden z ojców. No i jak przyszłam wieczorem na trening ( pływam prawie codziennie więc jestem tam znana), to szatniarka wręczyła mi reklamówkę rzeczy, które zebrała po ich wyjściu: 3 czepki, 2 x okularki, 3x gatki, klapek- jeden i ręcznik. Serio. Z czego 3 rzeczy były syna pomagającego ojca. Reasumując szkolny basen to największa głupota. Nauki prawie nic, stres dla niektórych ogromny. Strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:33 zastanawiam sie z czego to nieogarniecie wynika... moje dziecko w moment zalapalo samo, ze rajstopy sa bez sensu, bo zawsze gdzies jest mokro, wiec zawsze zwracala cora uwage na to, zeby miec leginsy czy inne latwo wkladajace sie rzeczy, bo ida tego dnia na basen. Wlosy na koniec wakacji scinalysmy, ale i tak bylo co suszyc, a ona suszenia nie lubi. Mokre koszulki itp. - mam wrazenie, ze dzieciom nie przeszkadza, a jakby przeszkadzalo to by zaczely uwazac. I wy najwyrazniej mieliscie za duzo czasu w szatni. U nas dzieci maja okreslony czas, bo szatnia nieduza a przychodzi kolejna grupa, wiec maja narzucone tempo i nie ma czasu na dosuszanie rajtek itp. O dziwo, wyrabiaja sie, choc dosuszeni nie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 15:12 Z nieogarnięcia rodziców. Dlatego uważam, ze każdy powinien taką wycieczkę zaliczyć kosztem wolnego dnia, zeby zauważył, ze może być inaczej niż mu się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
tsaria Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 19:55 Ja akurat wiem, że mój bez pomocy potrafi ubrać się, spakować rzeczy. Pani jak wyszli z szatni obchodziła i sprawdzała czy coś nie zostało i tyle, chłopcy sobie doskonale radzili. Nie miałam zamiaru kosztem dnia wolnego w pracy obsługiwać obce dzieci, a zwłaszcza suszyć brudnych głów.... fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:42 Niestety - 8/9 letnie dziewczynki, to w znakomitej większości Roszpunki, bo zapuszczają włosy do Komunii. Ot, taki kaprys mamusiek, które owe dziewczynki nakręcają Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:46 moze... ale w mojej okolicy malo kto idzie do komunii a i tak zdecydowana wiekszosc w tym wieku ma wlosy minimum do lopatek. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 10.10.18, 21:35 Serio, dzieci szkolne nie potrafią wysuszyć sobie włosów? Już pomijając, ze niedosuszone włosy nikogo nie zabiją Postąpiłabym tak samo jak ty, rodzice dzieci niepełnosprawnych niech się sami organizują. Może jeszcze niech szkoła zażąda ochotników do podcierania tyłków na przerwach. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:34 jak jakies dziecko na basen poza szkola nigdy nie chodzilo a w domu nie uzywaja suszarki, to skad ma taka 6-7 latka niby umiec? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:51 Proszę. Komuś się wydaje, że szkolne wyjścia na basen to zawracanie 4 liter. W tym wątku wychodzi, że dla niektórych dzieci to zapoznanie z takimi zdobyczami cywilizacyjnym jak suszarka do włosów. Choć fakt, że 7-9 letnie dziecko nigdy wcześniej nie było na basenie, szokuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 12:59 akurat moje od niemowlaka chodzilo na basen regularnie, wiec do wieku szkolnego zdarzylo zalapac co i jak sie robi po wyjsciu z wody, ale spokojnie moge sobie wyobrazic, ze nie kazde dziecko bywa zima regularnie na basenie. Latem na odkrytych - owszem, ale wowczas nikt sie specjalnie nie suszy. Ja sama na basen zima zaczelam chadzac dopiero w wieku doroslym (pomijak krotki i bezsensowny szkolny epizod), w dziecinstwie bywalam wylacznie latem na odkrytych. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 20:08 A w domu w zimie, to rozumiem, że się nie kąpią Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 23:27 Dziwne porownanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 23:34 Dlaczego dziwne. Też trzeba wyjść z wody, wytrzeć się. Niektórzy nawet mają suszarkę Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 07:59 Suszysz w domu włosy suszarką? Za każdym razem? Mnie się zdarza tylko jak myję głowę przed samym wyjściem - inaczej same sobie włosy schną. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 10:42 ja tez bardzo rzadko susze wlosy suszarka a dziecko to tylko na basenie korzystalo i tylko zima. Odpowiedz Link Zgłoś
cosinuss Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 15:21 też mnie zszokowało. Pal licho suszarka. Ale jaką zdobyczą i awangardą są legginsy w alternatywie dla rajstopek. Na początku też się zdziwiłam prośbą nauczycielki o pomoc, bo moje już od roku chodziło 2xtydz i pomagałam jej wysuszyć włosy bo dziecku 7 letniemu to faktycznie trudno zrobić, zwłaszcza z tych Roszpunkowych, ale ogólnie było ok. Zresztą i tak trzeba było przyjść i odebrać latorośl. A najbardziej zszokowało mnie pytanie, po co dziecku mydło na basenie. Na odpowiedź zeby się np umyć przed wejściem był autentyczny szok u kilku osób. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 12:09 cosinuss napisał(a): > . A najbardziej zszokowało mnie pytanie, po co dziecku mydło na basenie. Na odp > owiedź zeby się np umyć przed wejściem był autentyczny szok u kilku osób. Ugh, nienawidzę tego. Najobrzydliwszą rzeczą na basenie jest konieczność brodzenia w mydlinach jakiegoś czyścioszka, co się musi wykąpać pod prysznicami. Szkoda, że jeszcze tam zębów nie myją, spluwając charkotliwie, bo przecież zęby w wodzie też się moczą. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 20:07 > Proszę. Komuś się wydaje, że szkolne wyjścia na basen to zawracanie 4 liter. W > tym wątku wychodzi, że dla niektórych dzieci to zapoznanie z takimi zdobyczami > cywilizacyjnym jak suszarka do włosów. Odpowiedz Link Zgłoś
leann32 Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 17:03 Serio? 7-8-9 latka nie potrafi wysuszyc wlosow? Potrzebuje asysty? Jakas paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 11.10.18, 18:24 Koleżanka syna - uczennica klasy szóstej - nie umie sobie sznurowadeł zawiązać (buty ma na rzepy lub wsuwane), a Wy tu obsługiwania suszarki od 9-latka wymagacie Tak, wiele dzieci jest ułomnych pod względem samoobsługi. To nasza, rodziców, ogromna porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 11:08 Może ma zaburzenia sensoryczne? Ja długo uczyłam się wiązać buty, teraz umiem, ale nie lubię i zawsze szukam w sklepie "rzepów". Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 12:00 Mam tak samo- szukam wsuwanych lub zapinanych. Poza tym nie lubię dotykać mięsa, plasteliny, modeliny itp......Wymieszanie ciasta bez robota kuchennego nie wchodzi w grę Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 12:07 iberka napisała: > Mam tak samo- szukam wsuwanych lub zapinanych. Poza tym nie lubię dotykać mięsa No to odpada zasznurowanie buta dżdżownicą. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 12.10.18, 14:51 Da tak w ogóle, to dlaczego jeszcze nie ma nas na głównej 🤔🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 13.10.18, 11:01 Gdzie jest napisane, że w zakresie obowiązków nauczyciela jest suszenie włosów ucznia i inne czynności związane z basenem ? To są Wasze ( rodziców) dzieci i odrobina przyzwoitości nakazuje Wam ( rodzicom) pomóc, swoim dzieciom.Jeżeli nie potraficie nauczyć swoje dziecko " obsługi basenowej" ( a spora część dzieci nie radzi sobie w tej kwestii)- to waszym obowiązkiem jest przybyć na ten basen. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Basen w szkole - problem z chętnymi 13.10.18, 18:05 *swojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś