feliz_madre
12.10.18, 19:18
Dlaczego ludzie nie mówią dzień dobry w takich sytuacjach:
- wchodzi do windy
- mija sąsiada na osiedlu
- wchodzi do osiedlowego sklepu
- przy kasie do kasjerki
- mijając ochroniarza swojego osiedla lub pracy
A jednocześnie mówią, gdy:
- wchodzą do fryzjera
- wsiadają do zamkniętego przedziału w pociągu
- wchodzą do pokoju w urzędzie
- załatwiają sprawę przy okienku w banku czy poczcie
- wchodzą do lekarza
Pewnie sporo z Was napisze, że w niektórych tych pierwszych sytuacjach mówi - ja też mówię - ale obserwując ludzi mam wrażenie, że Dzień Dobry mówi jedna osoba na 50.
Choć oklepane, to przecież miłe - trochę jakby życzenie: Hej, miej dobry dzień!
Widziałam kiedyś taką wlepkę: "Zrób komuś Dzień Dobry". Bardzo mi się spodobało.