71tosia
20.10.18, 07:04
ktos go zostawil w pudelku w parku, oklejl pudełko tasma i litosciwie zrobil kilka dziurek by pies sie nie udusil. Piesek (to on) ma ok 2 miesiace wg weterynarz wyglada na mieszanca labradora. Corka wziela go do domu, jest juz po kilku wizytach u weterynarza, jak na szczeniaka spokojny, spi cala noc grzecznie obok lozka corki, szybko nauczyl sie juz prostych komend - podaj lape, poloz sie, zaczekaj - calkiem dobrze mu wychodza. Na spacerze sie bardzo pilnuje. Jest u nas kilka dni, ja go dopiero dzis zobaczlam po powrocie do domu. Zwierzak uroczy i serce mi sie karaje ale nie moze u nas zostac, mamy juz dwa koty i czesto nie ma nas w domu po kilkanascie godzin. Pomozcie! Moze ktos moglby mu dac dom? Jestesmy z Warszwy ale jak trzeba go odwieziemy z cala wprawka.