zosia_1
16.11.18, 22:12
Jakieś 2 tyg. Temu potrzebowałam Waszej rady, bo miałam moralny problem pomóc czy nie siostrze, która chce " definitywnie" odejść od męża. No więc pomogłam, pożyczyłam kasę, powiedziałam, że może liczyć na moją pomoc, wysłuchałam od szwagra, że jestem podła i ma do mnie żal. I uwaga. Miałyście rację, moja siostra wróciła z powrotem do męża po 2 tygodniach, z czego pełne 4 dni była na wyjeździe w Polsce, więc nie musiała się martwić codziennością . Ręce mi opadły jak mi powiedziała i jeszcze zaczęła znów, że wróciła, aaaaleee. Na pytanie dlaczego wróciła , odpowiedziała " nie wiem" . Nie rozumiem nic z życia. Okazałam się jednak frajerką, bo dziwiłam się, że nic się nie odzywa po powrocie z wyjazdu, może się załamała pomyślałam sobie albo co, zadzwoniłam z propozycją gościny, zakupów, które lubi, miłego spędzenia weekendu razem itp. its, a ona, " wróciłam do domu" , "dlaczego?"- pytam. " Nie wiem" . Po prostu frajerką że mnie na całego, możecie zacząć,"a nie mówiłam"!