Dodaj do ulubionych

Miałyście rację

16.11.18, 22:12
Jakieś 2 tyg. Temu potrzebowałam Waszej rady, bo miałam moralny problem pomóc czy nie siostrze, która chce " definitywnie" odejść od męża. No więc pomogłam, pożyczyłam kasę, powiedziałam, że może liczyć na moją pomoc, wysłuchałam od szwagra, że jestem podła i ma do mnie żal. I uwaga. Miałyście rację, moja siostra wróciła z powrotem do męża po 2 tygodniach, z czego pełne 4 dni była na wyjeździe w Polsce, więc nie musiała się martwić codziennością . Ręce mi opadły jak mi powiedziała i jeszcze zaczęła znów, że wróciła, aaaaleee. Na pytanie dlaczego wróciła , odpowiedziała " nie wiem" . Nie rozumiem nic z życia. Okazałam się jednak frajerką, bo dziwiłam się, że nic się nie odzywa po powrocie z wyjazdu, może się załamała pomyślałam sobie albo co, zadzwoniłam z propozycją gościny, zakupów, które lubi, miłego spędzenia weekendu razem itp. its, a ona, " wróciłam do domu" , "dlaczego?"- pytam. " Nie wiem" . Po prostu frajerką że mnie na całego, możecie zacząć,"a nie mówiłam"!
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:15
      Frajerka będziesz, jeżeli dasz się wkręcić drugi raz. Na razie po prostu się pomyliłaś.
    • kota_marcowa Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:17
      A nie mówiłam?
      • bialeem Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:22
        Nie bądź wredna, bo jeszcze ktoś ci aniemównie. Ostatnio jak aniemównełam, to spadła półka, którą mąż przeładował. W związkach i rodzeństwie jednak nie wypada.
        • kota_marcowa Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:38
          O matko, jakby mi po każdym "a nie mówiłam" psuł się mebel, to bym już w gołych ścianach mieszkała big_grin
          • bialeem Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:40
            Położył trzecią warstwę książek na rozpadającą się sklejkę. Jest oczytany i niegłupi, ale nie jeżeli chodzi o napięcia, fizykę i tym podobne. Powiedziałam, że przegra z grawitacją i zasłużyłam na swoje aniemówiłamtongue_out
          • jak_matrioszka Re: Miałyście rację 16.11.18, 23:46
            kota_marcowa napisała:

            "O matko, jakby mi po każdym "a nie mówiłam" psuł się mebel, to bym już w gołych ścianach mieszkała big_grin "

            Mi by sie chałupa rozsypała na pojedyńcze deski tongue_out
    • alpepe Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:23
      I dobrze zrobiłaś, następnym razem z czystym sumieniem będziesz mogła się na nią wypiąć, bo znasz ciąg dalszy. A pieniądze, cóż, są, by je wydawać, choćby i na niepociumaną siostrę.
    • taki-sobie-nick Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:24
      Będę oryginalna. Zacznę od "Ja tej baby nie rozumiem".
    • bialeem Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:24
      Spokojnie, bez nerwów. Każdy popełnia błędy. Część się na błędach uczy.
      • bialeem Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:25
        Przez to mam na myśli, że będziesz należała do tej części. Na siostrę nie licz. Sceptycyzm jest ok.
    • makurokurosek Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:28
      Nie jesteś frajerką, jesteś prawdziwą siostrą. Następnym razem gdy twoja siostra zdecyduje się odejść od męża też postaraj się jej pomóc. Odejście z toksycznego związku nie jest ani proste, ani łatwe i rzadko kiedy udaje się za pierwszym razem. Może spróbuj porozmawiać z policją albo psychologiem jak pomóc takiej osobie.
      • maadzik3 Re: Miałyście rację 16.11.18, 23:07
        podpisuję się. znaczy nie czytałam o sytuacji rzeczonej siostry, ale odchodzenie z toksycznych związków jest b trudne
    • bergamotka77 Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:28
      Zasada nr 1: ematki mają zawsze rację.
      • danaide Re: Miałyście rację 17.11.18, 01:15
        Zasada nr 2: jeśli dwie ematki się spierają rację ma Berga!

        Pozdro! big_grin
        • bergamotka77 Re: Miałyście rację 17.11.18, 12:49
          danaide napisała:

          > Zasada nr 2: jeśli dwie ematki się spierają rację ma Berga!
          >
          > Pozdro! big_grin

          A to też - w punkt danaide 😘
    • bei Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:32
      Siostrze trudno jest podjąć decyzję, wspieraj ją. Czy możesz wkleić linkę do poprzedniego wątka?
      • taki-sobie-nick Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:38
        bei napisała:

        > Siostrze trudno jest podjąć decyzję, wspieraj ją.

        Sama ją wspieraj.
      • bergamotka77 Re: Miałyście rację 16.11.18, 22:40
        bei napisała:

        > Siostrze trudno jest podjąć decyzję, wspieraj ją. Czy możesz wkleić linkę do po
        > przedniego wątka?
        >

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,167026691,167026691,Co_powinnam_zrobic_pomoc_rodzinie.html
      • zosia_1 Re: Miałyście rację 16.11.18, 23:00
        Sęk w tym, że ja realnie już nie mam siły i czasu na własne dzieci, tak jestem zarobiona (wychodzę z domu po 6, wracam różnie najwcześniej o 18, ale 19,20, 21 często), a są jeszcze inni członkowie rodziny (matka, teściowa, teść, którzy mają mnóstwo problemów, które ja im rozwiązuję) , no no to rodzina i trzeba się wspierać prawda? Hmm muszę chyba wrócić na terapię, znowu wracam na te same koleiny, którymi chodziłam.
        • taki-sobie-nick Re: Miałyście rację 16.11.18, 23:01
          zosia_1 napisała:

          > Sęk w tym, że ja realnie już nie mam siły i czasu na własne dzieci, tak jestem
          > zarobiona (wychodzę z domu po 6, wracam różnie najwcześniej o 18, ale 19,20, 21
          > często), a są jeszcze inni członkowie rodziny (matka, teściowa, teść, którzy m
          > ają mnóstwo problemów, które ja im rozwiązuję)

          A oni rozwiązują twoje?
          • zosia_1 Re: Miałyście rację 16.11.18, 23:09
            Nie zdążyło mi się
            • turzyca Re: Miałyście rację 17.11.18, 03:11
              To może idź nie na terapię ale na kurs manadżmentu, żeby poćwiczyć delegowanie? Bo wiesz, wspieranie jest świetne, ale możesz też spokojnie prosić o wsparcie. Kogo o co - to do ustalenia. Ale spokojnie możesz przerzucić na emerytkę rzeczy, do których potrzeba sporo czasu. Poproś o wsparcie. Druga strona może go odmówić, ale jak nie poprosisz to na pewno nie dostaniesz. Jak będziesz prosić regularnie, to w którymś momencie zacznie się pojawiać efekt. Albo łatwiej Ci będzie odmówić pomocy, na którą nie bardzo masz ochotę, argumentując, że teraz musisz załatwić sprawę o którą prosiłaś.
        • koronka2012 Re: Miałyście rację 17.11.18, 00:59
          zosia_1 napisała:

          > Sęk w tym, że ja realnie już nie mam siły i czasu na własne dzieci, tak jestem
          > zarobiona (wychodzę z domu po 6, wracam różnie najwcześniej o 18, ale 19,20, 21
          > często), a są jeszcze inni członkowie rodziny (matka, teściowa, teść, którzy m
          > ają mnóstwo problemów, które ja im rozwiązuję) ,

          Wiesz co, moja droga - zacznij się szanować. Swój czas, nerwy, zdrowie. Nie chodzi o to, żeby być suką, która ma wywalone na wszystko, ale żeby nie pozwolić sobie na to, żeby reszta świata obarczała cię swoimi sprawami.
          Są inni ludzie, nie wszystko musisz robić ty sama. Stopniowo się wypisz z roli zbawicielki świata, nie bądź kubłem na cudze emocje, skup się na własnych dzieciach. Reszta jakoś sobie poradzi, lepiej lub gorzej.

          W przypadku siostry - za mało napisałaś, ale po twoim opisie jej charakteru i zachowań to ja bardziej współczuję szwagrowi, niż jej, sorry.
          • chocolate-cakes Re: Miałyście rację 17.11.18, 10:19
            Zgadzam się. Trzeba zacząć myśleć o sobie i własnych dzieciach.
        • miedzymorze Re: Miałyście rację 17.11.18, 07:58
          >Sęk w tym, że ja realnie już nie mam siły
          I to powtarzaj za każdym razem jak ktoś ci próbuje zrobić jakąś 'wrzutkę'. Jak nie dociera po dobroci, że czegoś tam nie zrobisz, to ochrzań natręta, a jak będą fochy i zdumienie - zwal na przemęczenie big_grin

          >i czasu na własne dzieci, tak jestem zarobiona (wychodzę z domu po 6, wracam różnie najwcześniej o 18, ale 19,20, 21 >często),
          współczuję, pogoń natrętów bo się wykończysz...

          >a są jeszcze inni członkowie rodziny (matka, teściowa, teść, którzy mają mnóstwo problemów, które ja im >rozwiązuję) ,
          No to najwyższa pora żeby się usamodzielnili, prawda ? smile A ty masz prawo teraz odpocząć i zająć się dziećmi
          > no no to rodzina i trzeba się wspierać prawda?

          Tak, ale:
          1/ nie kosztem własnego zdrowia i czasu dzieci
          2/ wspierać to nie znaczy robić coś za kogoś

          > Hmm muszę chyba wrócić na terapię, znowu wracam na te same koleiny, którymi chodziłam.

          Jeśli Ci to pomoże - to czemu nie, ale zastanów się czy przypadkiem nie jest trochę tak, że lubisz swoją rolę 'rozwiązywacza problemów' i dlatego to niej wracasz...

          pozdr,
          mi
    • muchy_w_nosie Re: Miałyście rację 16.11.18, 23:25
      Nie jesteś frajerką, pomogłaś siostrze kiedy tego potrzebowała i pewnie pomożesz i kolejny raz. Siostry życie i jej wybory.
    • bialeem Re: Miałyście rację 17.11.18, 01:42
      Nie jestem pewna ile razy brat by się na mnie naciął żeby mi nie pomógł. Obstawiam 3-5. Nie jestem pewna ile razy bym pomogła bratu. pewnie 5-10. Rodzeństwo ma swoje prawa i miejsce na błędy. Geny.
    • konsta-is-me Re: Miałyście rację 17.11.18, 03:15
      Dlaczego uwazasz ze jestes frajerka??
      To nie chodzi o ciebie.
      Wychodzenie z toksycznych, wiazkow jest KOSZMARNIE trudne.
      To chyba jedna z najtrudniejszych rzeczy na swiecie.
      Jeszcze takie sytuacje moga sie powtarzac.
      I jeszcze jedna sprawa-pomagasz jej bezinteresownie, z troski, czy po to, zeby poczuc sie "dobra pania"??

      Hmm?

      Mam wrazenie, ze to drugie...
      Oczekujesz holdow, wdziecznosci i?

      Jesli masz rzeczywiscie dobre intencje, to zrozumiesz, ze jej jest nieprawdopodobnie trudno.
      To uzaleznienie jest gorsze niz narkotyki czy alkohol.
      Naprawde.
      I inaczej niz w powyzszych nie dostajesz "glaskow" ani wspolczucia, tylko obwinianie i oskarzenia, cokolwiek zrobisz.
      I nieraz bedzie odchodzic i wracac.
      A ciebie będzie irytowac "no bo jak to, dlaczego"
      I ona znow bedzie sama.
      I wtedy znow do niego wroci.
      Bo on bedzie jedyna osoba, ktora ona ma.
      • czarniejszaalineczka Re: Miałyście rację 17.11.18, 15:52
        10/10
    • kachaa17 Re: Miałyście rację 17.11.18, 08:31
      Ja też dochodziłam od męża kilka razy zanim udało mi się skutecznie to zrobić. I jej odpowiedź: Nie wiem wcale mnie nie zdziwiła. Tak się dzieje jak człowiek jest poplątany i długo tkwi w toksycznym związku.
      • zosia_1 Re: Miałyście rację 17.11.18, 08:40
        Ona na wszystkie pytania odpowiada " nie wiem" nie tylko te dotyczące jej małżeństwa ale i planów , ale i na zwykłe pytania o dom
        • kachaa17 Re: Miałyście rację 17.11.18, 09:07
          To nic dziwnego, że trudno jest jej podjąć tak ważną decyzję.
    • ichi51e Re: Miałyście rację 17.11.18, 08:51
      No i co z tego? Chcialas jej dac opcje i wsparcie a nie urzadzac za nia zycie (zmusic ja do odejcia od meza) sprobowala zobaczyla wie ze moze na ciebie liczyc. Nie ma sie o co obrazac
    • panna.anna4 Re: Miałyście rację 17.11.18, 10:34
      Kto konkretnie miał rację? Czytałam tamten wątek i nikt tam sensownej rady nie podał, same "poczytaj o uzależnieniach", "jak możesz nie pomóc siostrze" i analizy tego że lubisz szwagra bardziej niż siostrę.

      Nie masz sobie nic do zarzucenia, możesz z czystym sumieniem zająć się swoim życiem.
    • lily_evans11 Re: Miałyście rację 17.11.18, 15:28
      Nie rozumiem, dlaczego czujesz się frajerką. Chcesz za kogoś przeżyć życie?
    • eliksir_czarodziejski Re: Miałyście rację 17.11.18, 15:54
      Pomogłaś rodzonej siostrze, po prostu koszmarna z Ciebie "frajerka".
    • ginger.ale Re: Miałyście rację 17.11.18, 15:59
      Nie okazałaś się frajerką. Wyciągnęłaś pomocną dłoń. Nie czułabyś się lepiej, gdybyś nie spróbowała jej pomóc.
      • baba67 Re: Miałyście rację 17.11.18, 16:19
        Nie licz że szybko dorośnie może nie dorośnie nigdy. Ten facet dlatego ją wybrał bo jest niedojrzała. Takie typy pozbierane kobiety omijają szerokim łukiem.Nie wtrącaj się więcej nie będziesz narażona na nieakceptowalne zachpowanie szwagra) . Jeśli dorośnie (wątpię) to znajdzie siły i środki.Możesz kasy pożyczyć co najwyżej (jeśłi tę Ci odda).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka