Dodaj do ulubionych

Bio-warzywa w Lidlu

13.12.18, 11:32
Tak sobie wczoraj w Lidlu poobserwowałam sposób pakowania warzyw i owoców bio. Abstrahujmy na chwilę od tego czy faktycznie one są bio, tego nie wiem i nie badam. Ale samo opakowanie mnie zafrapowało. Jak nie bio leżą luzem, włoszczyzna raptem gumką spięta, tak wersja bio w plastikowym pojemniku i dodatkowo torebce foliowej. I teraz oczywiście ja wiem, że bio i eko to nie są pojęcia tożsame, trend jednak wydaje się być ten sam. Czy też to uważacie za bez sensu czy niesłusznie mi zgrzyta?
Obserwuj wątek
    • zie.lo.na Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 11:35
      owszem, to nie jest eko, ale pakują je w ten sposób, bo gdyby były bez opakowania (po prostu "na wage"), to rodacy braliby te "bio", a kasowali jako zwykle...
      • chatgris01 Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 12:06
        We francuskich Lidlach owoce i warzywa bio tez sa w opakowaniach, wiec to raczej nie z tego powodu. BTW, wiekszosc warzyw i owocow nie bio tez saszetkach, siateczkach albo na tackach, luzem to chyba tylko orzechy, salaty i niektore owoce na sztuki (kiwi, avocado).
        • jak_matrioszka Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 13:17
          Bio musza sie odróżniać od nie-bio, bo jak inaczej je sprzedać za wielokrotność ceny? Same z siebie niekoniecznie sie różnia, wiec przynajmniej opakowanie inne. Niezależnie od kraju i uczciwości mieszkańców.
          • najpiekniejsza.ematka Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 11:30
            ja wzięłam cukinię bio bo była w promocji i tańsza niż zwykła a policzyli mi jak za zwykłą... więc trzeba jakoś odróżnić
    • triss_merigold6 Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 11:37
      Co tam bio warzywa, ostatnio do sklepów trafił koks z Kolumbii w bananach, a teraz zioło z Hiszpanii w mandarynkach. Uważam, że czas zacząć inwestować w owoce. big_grin
      • madame_edith Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 13:09
        hehehe co fakt to fakt big_grin
    • nenia1 Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 11:38
      Nie wiem skąd Lidl bierze te bio warzywa i owoce, kupowałam parę razy, faktycznie jest certfikat, więc pewnie coś tam jest bio, nie kwestionuję, ale kupuję też bio na Biobazarze od lokalnych rolników i jest różnica smakowa i zapachowa znaczna na korzyść tych nielidlowskich.
      I tak, masz rację, od lokalnych bio rolników dostaję wszystko w torebkach papierowych albo luzem, najczęściej idę z własną torbą.
      • maaria33 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 09:06
        banany od lokalnych rolników?
        • nenia1 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 12:20
          Nie kupuję bananów, ale marchew, różne rodzaje buraków, szpinak, sałatę, maliny, jabłka, gruszki, śliwki, jeżyny, groch, fasolę, seler, nać selera, pietruszkę, ziemniaki, cebulę, pomidory, papryki, kalafiory, cukinie, różne rodzaje dyni, kiszone ogórki, jarmuż, różne zielska typu rukolę itd. itd. Wybór jest duży. Akurat za bananami średnio przepadam, są dla mnie za słodkie.
      • kurt.wallander Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 11:42
        nenia1 napisała:

        kupuję te
        > ż bio na Biobazarze od lokalnych rolników i jest różnica smakowa i zapachowa zn
        > aczna na korzyść tych nielidlowskich.

        Niestety, obawiam sie, ze w Warszawie nie kupię bio mango, czy pomarańczy od lokalnych rolników sad
        • maaria33 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 12:12
          Sprzedaż/kupno produktów eko, bio, organic itd opiera się jednak na zaufaniu. Nie mam narzędzi na sprawdzanie czy dany certyfikat został przydzielony rzetelnie a w przypadku produktów na wage to w ogóle kosmos.

          Smak też nie jest wyznacznikiem, biorąc pod uwagę jak łatwo nim manipulować.

          IMHO warto postawić sobie gdzies granicę kontroli bo inaczej poświęcimy życie na psrawdzanie jedzenia I prędzej zwariujemy I umrzemy od tego niż od oszukanej marchewki eko.
          • nenia1 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 12:32
            maaria33 napisała:

            > Sprzedaż/kupno produktów eko, bio, organic itd opiera się jednak na zaufaniu.

            Raczej na certyfikatach niż na zaufaniu. Certyfikat jest dowodem na to, że dany produkt spełnia normy unijne dotyczące żywności ekologicznej. Nie jest go prostu uzyskać, żeby przejść proces certyfikacji trzeba ponieść cały szereg nakładów i mało komu opłaca się potem oszukiwać, zwłaszcza że kontrole istnieją również w kolejnych latach. NIK również kontrolował i z tego co pamiętam nieprawidłowości to był dosłownie promil.

            I tak, dla mnie zapach, smak np. marchwi, pomidora identyczny z tym jaki pamiętam z dzieciństwa z ogródka babci na wsi również jest wyznacznikiem i nie sądzę by było łatwo nim manipulować bo gdyby było łatwo to właśnie pierwsze brylowałyby w tym supermarkety.
            A tymczasem to w supermarketach pomidory smakują jak niewiadomoco, zwłaszcza zimą i żaden koperek nie pachnie jak ten od rolnika.
            • maaria33 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 12:53
              Certyfikaty sa wydawane cyklicznie i może sie traffic partia 'mniej zdrowa", nawet bez winy sprzedającego.

              Są produkty na wage np cytryny, gdzie certyfikat masz tylko na pudełku zbiorczym. Musisz uwierzyć, że to co w środku to z certyfikowanej partii.

              Nie jestem przekonana, że marchewka z ogódka babci jest najzdrowsza, za "naszych czasów" mało kto się przejmował tym w jakim powietrzu , na jakiej glebie rosną rośliny.

              p.s. pomidory to oddzielny temat - I tak są świetnie smakowe podróbki.
              • nenia1 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 13:04
                Tak, rzeczywiście, nie ma systemu w 100% skutecznego i pewnego. Ale jest po prostu większe prawdopodobieństwo, dlatego np. nawet jak ktoś cię oszuka na cytrynie, to już nie oszuka na paczce mięsa, czy na maśle albo serze. Więc może nie szukajmy znowu dziury w całym, bo w każdym istniejącym całym zawsze znajdziemy jakąś dziurę, i nie o dziurę tu chodzi, ale o przeważające zdarzenia. Już nie mówiąc o tym, że na tym rynku markę się buduje latami, firmuje często własną twarzą, zarabia się dobrze i trzeba być idiotą, aby z powodu cytryny narażać się na utratę klientów.
                Nie wiem czy marchewka czy pomidor mojej babci była najzdrowsze, w każdym razie smakowały jak marchewka i pomidor, czyli wyśmienicie. Może i są świetne smakowo podróbki ale pochodząc logicznie - jakim cudem w ich posiadaniu jest lokalny znacznie biedniejszy rolnik niż duże sieć supermarketów.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 12:33
        Może tak ci się tylko wydaje, bo podświadomie uważasz, że jak z supermarketu to musi być gorsze, nawet jeśli jest napisane, że jest bio-eko-sreko. Przeprowadź ślepą próbę smile
        • nenia1 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 12:57
          Ślepa próba była na rodzinie, zresztą ja sama początkowo byłam mocno zdystansowana do zakupów, nie mówiąc zresztą o moim partnerze, dla którego ceny są tam z kosmosu i był na nie. Ale zjadł raz, drugi, trzeci i teraz sam mnie pyta czy jedziemy, bo chce sobie kupić to czy tamto. Dlatego sceptykom odpowiem - jedź, kup, zjedz a potem pogadamy.
    • aerra Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 12:01
      Owszem, pakowanie jest bez sensu pod względem tego, że opakowania nie są bio, tyle że to zwyczajnie efekt tego, że nagminne jest oszukiwanie pewnej części społeczeństwa na takich rzeczach. Jak nie zapakowane, to zważymy jako zwykłe, tańsze i to na dodatek z dziką radością, że się "udało" zaoszczędzić i zrobić w konia - i żadnej z tych osób nie przyjdzie do głowy, że to zwyczajna kradzież.
      Ja widzę różnicę na bananach np. - bio nawet jak skórka z zewnątrz już brązowa, to banan w środku jasny (tyle, że bardzo dojrzały - ale na placki czy koktajl takie najlepsze), przy "zwykłych" jak skórka brązowieje, to w środku masz błoto.
      • milva24 Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 12:13
        O widzisz, a mnie się "błoto" robi tylko wtedy gdy banan był zgnieciony. Jeśli nie ma uszkodzeń to brazowy zzewnątrz jest nadal dobry w środku tylko piekielnie słodki.
        • astramastra Re: Bio-warzywa w Lidlu 13.12.18, 12:43
          Ja czuję różnicę w bananach właśnie, te bio są bardzo dobre.
      • taki-sobie-nick Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 00:12
        Jak nie zapakowane, to zważymy jako zwykłe, tańs
        > ze i to na dodatek z dziką radością, że się "udało" zaoszczędzić

        Ja widziałam włoszczyznę (zapewne nie bio, bo nic nie było na ten temat), z której jakiś geniusz wyciągnął to czy owo warzywo.

        I zupełnie tego nie rozumiem. Jeżeli geniusz musi kraść, to marchewka z włoszczyzny jakoś się różni od zwykłej, poza tym, że obrana?

        A może on myśli, że skoro zostawia trzy inne i włoszczyzny nadal można użyć, to to nie kradzież?
    • memphis90 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 08:50
      Ja wczoraj wymiękłam przy lidlowym bio-imbirze. Nawet była promocja i kosztował tyle, co zwykły. Niemniej jednak bio-pokurcze nijak nie umywaly się do zwykłych (pedzonych nawozami, antybiotykami, hornonami, gmo+), mięsistych, zdrowo wyglądających kłączy imbiru...
      • mika_p Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 12:06
        Przeczytałam: przy lidlowym bio-bimbrze...
        • chatgris01 Re: Bio-warzywa w Lidlu 14.12.18, 13:13
          big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka