Dodaj do ulubionych

Zaniedbany kot?

24.01.19, 15:49
Pytam bo wiele z was ma koty, więc pewnie się znacie.
W klatce w moim bloku jest kot właściwie półpodwórkowy, właściciele często wypuszczają go samopas. Kilkuletni, nie boi się ludzi, czasami sam zaczepia, łasi się. Jakiś czas temu wypadała mu sierść (koleżanka, która ma kota powiedziała mi, że tak się zdarza), a od jakiegoś czasu ma przerzedzoną sierść na łapkach, brzuszku, ma miejsca na skórze gdzie ubytek sierści jest wyraźny. Ponoć nieszczepiony, właścicielka zlewa kota, sama próbowałam pogadać na ten temat, ale kobieta nie bierze do bani.
To że troche za bardzo wykopują kota na dwór (czasami nawet na noc jak gdzieś wychodzą, podobno wtedy chodzi po sąsiadach) to jedno. Ale martwię się, czy ten biedak nie choruje w zwiazku z tymi problemami skórnymi. uncertain
Obserwuj wątek
    • jehanette Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 15:53
      Wypadanie futra to ewidentny problem, może być albo nerwowe, bo kot się wylizuje do gołej skóry, albo chorobowe.
      Biedny kot sad
    • 35wcieniu Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 15:57
      Albo chory albo mial przygody i cos mu wygryzlo to futro.
      • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:10
        Tez tak myślalam, bo mial rankę na boku, ale później przerzedzenia, już bez ranek, zaczeły sie pojawiac w innym miejscu.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 15:58
      Może to kot menel?
    • beverlyja90210 Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:03
      Ja bym go wzięła do weta nie mówiąc nic sąsiadce o tym,ale to ja i wiem ze to pewnie naganne bo nie moj kot itp. ale w takiej sytuacji pewnie nikt by się nie pokasował ze kotka na godzinkę do lecznicy wezmę mi jest żal po prostu
      • hungaria Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:06
        A jeśli się okaże, że kot musi regularnie dostawać leki? Wet go nie uleczy cudownie na miejscu.
      • 35wcieniu Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:08
        Ja obcym kotom wyciagam kleszcze i nacieram specyfikiem antykleszczowym big_grin
      • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:16
        Rozwazam to. Moge tak pojśc z cudzym kotem, ktory ma wlasciciela?
        Probowalam wciagnać w temat sasiadke, ktora lepiej zna wlascicielke kota (ja mieszkam tutaj niecaly rok) i sama ma kota, o którego bardzo dba. Ponoć kiedys rozmawiała z tamtą, ale baba sie nie przejmuje. Kota chciał mąż, teraz są w separacji, a a w ogole to kot dzieci, bla bla bla... Kiedy ja z nia rozmawialam i tak dyplomatycznie zasugerowalam, że kot czesto jest na zewnatrz i czy cos mu sie nie stało: "on tak chodzi i sie bawi". Probówalam namowic ta sasiadkę od zadbanego kota, zebysmy razem zawiozly biedaka do weterynarza, ale cos nie jest chetna.
        • hungaria Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:21
          Możesz zabrać do weta nieswojego kota. Wiem z autopsji wink
          Powiedz, że błąkał się pod blokiem i się przejęłaś.
          Ale jeśli okaże się, że faktycznie jest na coś chory, to pomogłabym mu się wymiksować z takiej rodziny.
          • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:25
            Koleżanka, która ma kota mowiła, że jest zakladana książeczka szczepien, a kot zostaje jakby przypisany do własciciela, np. kot Nowakow ma wpisane, że nazywa się Puszek Nowak. smile
            Muszę cos pomyslec w tym kierunku i jakos go przetransportować.
            • 35wcieniu Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:27
              Ksiazeczke mu moga zalozyc ale jak powiesz ze nie wiesz czyj kot i ze po wizycie wraca na ulice to niekoniecznie beda cie pytac o personalia i imie Mruczka.
            • hungaria Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:30
              ALe nie musisz go szczepić od razu. Dwa razy zdarzyło mi się zgarnąć kota z ulicy/podwórka, za każdym razem byłam u weta, prosiłam o przebadanie i nie nikt nie zakładał kartoteki ani mnie, ani kotu. Gdyby był zaczipowany, mogą sprawdzić właściciela, ale w Polsce bardzo niewiele zwierząt ma czipy - stawiam dolary przeciwko orzechom, że bezmyślna baba, która ma kota w rzyci, nie wykosztowałaby się na to.
              • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:32
                Ok, chcialam się upewnić, jak to formalnie wygląda.
              • 35wcieniu Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:21
                Tak właśnie. A nawet jeżeli teoretycznie (w praktyce się raczej nie zdarza) bardzo by chcieli poznać Twoje personalia - no to podasz, nic wielkiego. Każdy ma prawo znaleźć na ulicy zwierzę wyglądające na bezpańskie i zabrać go do weterynarza.
                • 35wcieniu Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:22
                  zabrać je*
                  oczywiście big_grin
        • 35wcieniu Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:25
          Mozesz. Nikt nie sprawdza czyj kot. Powiesz ze widujesz jak lazi po okolicy wiec przynioslas zeby go obejrzeli i tyle.
          • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:27
            Dzięki. smile
            • hungaria Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:31
              Zabierz go i daj znać, co i jak. A najlepiej dokonaj porwania obywatelskiego i zainstaluj go w jakimś bardziej przyjaznej miejscówce.
        • ichi51e Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:55
          Mozesz skad wet ma wiedziec czy to twoj? Kot cie raczej nie sypnie
    • hungaria Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:04
      Coś mu jest. Zdarza się, że kotom wypada sierść miejscowo ze stresu albo ją wylizuje do skóry, ale jeśli nie odrasta, to znaczy, że coś jest nie tak. Jeśli wychodzi, powinien być szczepiony. Po co tacy ludzie mają zwierzęta uncertain
      A nie chciałabyś sobie przywłaszczyć kotka?
      • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:16
        Mogłoby się wydać.
        • kosheen4 Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:45
          wlascicielka pewnie by odetchnela z ulga ze ma klopot z glowy. pewnie nikt sie tym kotem w domu specjalnie nie zajmuje - a jak by sie mialo wydac gdybys trzymala go w domu? chyba bym cie namawiala do zlego...
          • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:12
            No własnie nie wiem, ona jest jakas dziwna, bo z jednej strony kiedys pochwaliła sie, żee kot taki ładny, a z drugiej ma go gdzieś. Wydaje mi się, że to osoba bez swiadomosci, że o zwierzę trzeba dbać. uncertain
    • mrs.solis Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:07
      To moze byc spowodowane choroba skory, nerwica, albo cos go boli w tym miejscu i ciagle sie tam lize. Nie mozesz go zlapac i odwiezc do jakiegos miejsca gdzie go wylecza i znajda nowy dom?
      • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:18
        Kurcze, zastanawiam się też nad tym, ale wszyscy mi odradzaja takie "porwanie".
        Moge jeszcze raz porozmawiac z kobietą, ale ona jest niereformowalna, a rozmowa na ostro moglaby przynieść odwrotny skutek.
        • kanna Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:24
          >odwrotny skutek.

          w sensie? zamknie kota w domu?
          • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:27
            A ja wiem? Skoro i tak o niego nie dba, to moze sie wkurzyć, ze ktoś zwraca jej uwage, w jej mniemaniu przez kota.
        • mrs.solis Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:24
          Ona chyba tylko czeka az kot zdechnie i jej problem sie skonczy. Porwalabym kota i zainstalowala u kogos, kto sie nim zajmie. Gwarantuje ci, ze szukac go nie bedzie. Jak ktos puszcza kota na cale dnie musi sie liczyc z tym, ze moze on wpasc pod samochod i nigdy nie wrocic.
          • nickbezznaczenia Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 20:15
            Miałam taką sytuację, niestety.
        • hungaria Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:25
          I to ewidentnie oznacza, że nie zasługuje na miłego kota.
        • tairo Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:42
          > Kurcze, zastanawiam się też nad tym, ale wszyscy mi odradzaja takie "porwanie".

          Naślij kogoś znajomego, kto nie jest z waszej okolicy, żeby złapał i zawiózł do jakiejś fundacji smile
    • alpepe Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:38
      Jak możesz go przygarnąć, to go sobie ukradnij. Tak będzie dla wszystkich najlepiej, powiesz, że myślałaś, że bezpański, że nie kojarzysz i tyle. Żal gadziny. Ja bym tak zrobiła.A przynajmniej pożyczyła czasowo i poszła do weta.
      • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:43
        Tak jak piszę, może się wydać, to jednak jeden blok, wszyscy wiedzą czyj to kot. Ale z wetem bedę musiała zadzialać.
        • alpepe Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 16:54
          A jakbyś spytała właścicielki, czy ci go nie sprzeda?
        • berdebul Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 17:29
          Jak będzie w domu, to nikt się nie dowie. Chyba ze będzie siedział na parapecie, jeżeli mieszkasz na parterze.
          Weź Mruczka do weta, szkoda kota.
    • wilan.an Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 17:53
      Kot, jaki kot? Nie nie widziałam, szkoda......
      Pewnie bym miała rozpieszczonego kotka i mały epizod amnezji. Pisałam tu już kiedyś że jako dzieciak zrobiliśmy porwanie małej suczki z łańcucha. Żyła u mojej przyjaciółki kilkanaście lat, było warto. Miała wielką ranę na szyji i była zagłodzona bo nie zasługiwała na jedzenie.
      • alpepe Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 18:35
        Na takie opowieści topnieje serce!
    • mysiulek08 Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 18:23
      Organizuj tranposter, kota do weta, potem do domu i juz. Kobieta od kota jak nic liczy na to, ze kot zejdzie z tego swiata i klopotu sie pozbedzie. Szkoda zwierzaka na poniewierke. Zaloze sie, ze nawet nie zwroci uwagi, ze do domu nie wrocil a Ty zyskasz oddanego zwierza w domu. Cieply kawalek podlogi i pelna micha to jest to co ten kot potrzebuje.
      • czarniejszaalineczka Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:22
        10/10
    • impala Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 18:40
      u mnie na podwórku był tak kot. Latał całymi dniami po podwórku, dopóki mocno zimno na zewnątrz się nie zrobiło.
      Często wpuszczałam go do klatki bo np. deszcz lał a kocina na zewnątrz.
      I też miał łyse place na ciele.
      W pewnym momencie bardzo schudł, wyglądał jak szkielet więc polazłam do tej właścicielki (klatka obok), zeby sprawdzić czy jeszcze tam jest, czy się wyprowadziła, czy co tam się stało.
      Okazało się, że kot chorował na nerki i stąd jego łysiny a potem i utrata wagi.
      Zresztą potem faktycznie rodzina wyprowadziła się, razem z kotem.
      Jeśli tamten kot choruje właśnie np. na nerki to wymaga to na pewno interwencji wet. I odpowiedniej karmy.
    • scarlett74 Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 19:00
      Nie za bardzo możesz tak sobie zabierać zwierza, które ma swojego właściciela.Zrobi się w bloku chryja, jeszcze kobita policję wezwie, że jej zwierza kradniesz. Co innego gdyby był w skrajnym stanie, ale to i tak ze SM. A może odda ci go?A tak w ogóle , to koty jak są wychodzące, to chyba mogą sobie wychodzić na dłużej, co nie...
      • hungaria Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 19:44
        Proszę Cię. Biorąc do domu zwierzę, człowiek podejmuje się jakichś obowiązków, między innymi że zapewni mu opiekę, również w chorobie. Z opisu wynika, że właścicielka ma niedostatki empatii, być może szkoda jej też czasu i pieniędzy, więc warto, żeby ktoś wybawił ją od tego przykrego obowiązku.
        Niektórzy ludzie naprawdę mają nierówno pod deklem - przypomniał mi się taksówkarz, który wiózł nas z kotem do weta. Szczerze zdziwiony, że nie szkoda nam kasy. A przecież moglibyśmy wypuścić go gdzieś w lesie i wziąć sobie zdrowego, skoro tak strasznie kotki lubimy uncertain
        • aankaa Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:39
          kiedyś pojechałam z kotem do weta taksówką. Zajechałyśmy (to była pani) pod drzwi lecznicy, podziękowałam, chcę płacić i słyszę: ja tu poczekam bo wiadomo czy znajdzie pani taksówkę na powrót (nie każdy chce zwierzaki wozić, nawet w transporterze, niestety)
      • claudel6 Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:05
        w Polce jest ustawa, która zobowiązuje właścicieli dbać o dobrostan swojego zwierzęcia. dobrostan to dużo szerzej niz tylko kawałek jedzenia. więc to raczej właścicielka może obawiać się konsekwencji prawnych, nie osoba, która będzie próbowała uratować kota.
        • scarlett74 Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:12
          Można też spróbować dzwonić do SM czy TOZ, ale są zwierzaki w gorszym stanie i warunkach i to im należy się w pierwszej kolejności pomoc. thebeat nie odzywa się, więc może coś działa...
          • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:17
            Na razie obczaiłam weterynarza w pobliżu i załatwuam pożyczenie tego czegoś w czym można przetransportować kota.
            • thebeat Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:18
              Chociaż jest też weterynarz, ktory przychodzi na wizyty domowe, to byłoby nawet prostsze.
              • mrs.solis Re: Zaniedbany kot? 25.01.19, 18:53
                Wet przychodzacy do domu to jest dobry jak zwierzaka chce sie uspic. Zeby zdiagnozowac kota trzeba bedzie raczej pobrac mu krew i mocz do badania, a to czasem trzeba zrobic z pomoca innych ludzi ,wiec lepiej go zabrac do lecznicy.
    • hanusinamama Re: Zaniedbany kot? 24.01.19, 22:47
      NO kottraci siersc jak ją wymienia (czyli jak sie robi zimna i bardziej jak ciepło)...ale nie łysieje. MOim zdaniem w mrozy kot sie chowa pod silnikami i jak skapnie gorący olej to tak własnie wygląda. Wiem bo kiedys leczyłam takiego kotka.
      • sylwik7 Re: Zaniedbany kot? 25.01.19, 12:13
        Cieplej się robi na sercu, gdy czyta się, że kogoś obchodzi obcy zaniedbany sierściuszek💗. Czy coś udało się w sprawie zrobić?
    • anka_z_zielonymi Re: Zaniedbany kot? 25.01.19, 12:42
      Na zimę to kot się robi bardziej puchaty, szczególnie taki wychodzący. Łysienie to oznaka jakiegoś problemu. Biedaczek 😕
    • an.16 Re: Zaniedbany kot? 25.01.19, 15:36
      Wypadanie futra, a tym bardziej łysienie to oznaka choroby. Albo stresu. Jednak nie możesz tak po prostu zabrać kota. Porozmawiaj z właścicielką, okaż troskę o kota, zaproponuj pomoc.
    • thebeat Re: Zaniedbany kot? 28.01.19, 15:17
      Sytuacja wygląda tak, że właścicielka jest skłonna oddać kota, a moja koleżanka, która ma fajne warunki lokalowe, (czytaj: domek z ogrodem) chętnie go przygarnie. smile Ja mieszkam w mieszkaniu, na ostatnim piętrze, przy kocie wychodzącym to tak średnio.
      • chatgris01 Re: Zaniedbany kot? 28.01.19, 15:27
        Super smile
        Ale wiesz, kot wychodzący może się przyzwyczaić do mieszkania (nie każdy, ale spróbować można), więc jeśli chciałabyś tego kota i tylko wychodzenie jest przeszkodą, to może warto spróbować? Jak się nie przyzwyczai, to wtedy do domku z ogrodem.
        • thebeat Re: Zaniedbany kot? 28.01.19, 15:33
          W przeciwieństwie do koleżanki nie mam doświadczenia z kotami, a u nas w mieszkaniu często nikogo nie ma. Nie wiem, czy to byłby dobry pomysł. Poza tym nie chcę robić sobie ani kotu czegoś takiego, że najpierw wezmę, a później oddam.
          • scarlett74 Re: Zaniedbany kot? 28.01.19, 18:20
            Widzisz, jednak kobita skłonna jest oddać kotka ( czyli nie jest taka do końca zła smile ) . Fajnie, że trafi do dobrego domu.
        • ajaksiowa Re: Zaniedbany kot? 28.01.19, 15:34
          Można oczekiwać szczęśliwego finału?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka