Dodaj do ulubionych

duszności

29.01.19, 12:02
Cześć, ja wiem, że dziś są poważniejsze sprawy niż moje złe samopoczucie, ale może coś podpowiecie?
Dużo chorujemy, dzieci przedszkolne, przynoszą choroby i my sie również na nie rozkładamy po jakimś czasie, bo choroby u moich dzieci sie ślimaczą - gęsty katar ciagnie sie tygodniami, ja go rozrzedzam, płukanie, inhalacje, byle ucho sie nnie zajęło, bo trzeba wtedy antybiotyk, a dzieci choruja bez gorączki (co też jest dla mnie dziwne, w tamtym roku goraczki były, a w tym takie właśnie katary, kaszel, złe samopoczucie, ból mięśni i nóg, ale bez gorączki), my to w końcu łapiemy i tak tworzy się błędne koło, z tymm, że u nas często po 3 tygodniach nas tak rozkłada, że dostajemy antybiotyk...
I w zasadzie od października listopada do kwietnia/czerwca tkwimy w takim półtrwaniu, niby nie chorzy, ale też nie zdrowi. Mąż od 2 miesięcy ma kaszel, okropny gruźliczy niemal, czekamy na wizytę u pulmonologa, przeswietlenie płuc ok.
Ja niby nie mam kataru, ale jakiś chyba obrzęk nosa, bo trudno mi oddychać, nos drożny, ale od 2 dni nie mogę nim oddychać, bo mam wrażenie, że za mało nabieram powietrza i mi nie wystarcza, ustami trochę lepiej... ogólnie od tygodnia źle mi się zyje.. mam takie palpitacje serca przy tym, czasem również w spoczynku i bóle stóp i kostek oraz dłoni i nadgarstków. oprócz tego senność i zmęczenie.
Mam hashimoto, ale wyrównane (miesiąc temu wyniki ok) i podejrzenie jakiejś choroby autoimmunologicznej zw. z tkanką łączną, stawami (scyntygrafia kości).
Wcześniej też tak miałam już raz i lekarka po holterze, który nic nie wykzał i ekg, dała jakiś lek przeciwdepresyjny - wtedy wzięłam jedna tabletkę na noc, ale nie służy mi ( wczpraj też wzięłam na noc) - mimo połowy wieczornej dawki niż w ulotce (tak zaleciła) ścieło mnie z nóg na 12-13 h i dziś nadal jestem jak walnięta obuchem. i ja tak reaguję na większość leków, które działąja na układ nerwowy - ścina mnie kompletnie i jestem otumaniona...
Do rzeczy:
Nie wiem czy mam nerwicę czy zapalenie płuc (trochę kaszlę tak głęboko i czuję ucisk w klatce piersiowej), czy zawał, a może reaguję tak na stres? Pogubiłam się już w tym i nie wiem gdzie sie udać: rodzinny, psychiatra, badanie krwi, prześwietlenie... nie umiem sie wyrwać ze stuporu i braku sił do działania, jestem zmęczona życiem i problemami, dwoje dzieci, którymi nie mam siły ani ochoty się zająć...to jest jakaś masakra. Jakie badania mam zrobić?
Strasznie bredzę, przepraszam za długi post, ale w realu nie mam kiedy i komu się wyżalić...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: duszności 29.01.19, 12:04
      reakcja na stres i wariujące hashi, też tak miewałam, odkąd mam psa, którego trzeba długo głaskach i z nim wychodzić, jest nieco lepiej.
      • alpepe Re: duszności 29.01.19, 12:04
        głaskać.
        • blablanie Re: duszności 29.01.19, 12:19
          też bym chciała mieć jakieś zwierzę, ale kot odpada, bo jestem uczulona, a na psa uczulona prawdopodobnie córka... Poza tym na razie nie mamy warunków na psa.
    • rulsanka Re: duszności 29.01.19, 12:16
      1. Nos, który wydaje się drożny, niekoniecznie pozwala na nabranie pełnego oddechu. Zatkaj jedną dziurkę i sprawdź, czy drugą możesz nabrać pełny oddech. To samo sprawdź dla drugiej dziurki. Jeżeli okazuje się, że któraś dziurka lub obie nie pozwalają na nabranie pełnego oddechu, to znaczy, że tylko wydaje ci się, że nos jest drożny. Odetkanie go poprawi sytuację. Krople do nosa z ksylometazoliną lub claritine active, to najlepiej działa.
      2. Czy bierzesz magnez i czy na pewno wystarczającą dawkę? Możesz mieć tężyczkę utajoną (niedobór magnezu). Ona daje efekty takie jak opisujesz, w dodatku częsta jest przy chorobach tarczycy.
      3. Duszności mogą być oznaką hashimoto i wyregulowanie hormonów niekoniecznie pomoże. Sama choroba tak działa.
      4. Lek przeciwdepresyjny - jaki? Może akurat ten do ciebie nie pasuje? Skoro lek ma być brany doraźnie, to raczej jakiś uspokajający. A one rzeczywiście mogą usypiać i otumaniać. Ja bym poleciła olejek CBD (z konopi siewnych), musi być dobrej jakości.
      5. Oczywiście badania warto zrobić. Zbadałabym też lamblie.
      • blablanie Re: duszności 29.01.19, 12:35
        Dziękuję, za ten wpis
        1) mam krzywą przegrodę, więc z tej strony zawsze będzie gorzej, ale i tak i jedna i drugą dziurką źle mi się oddycha. Zaraz psiknę kroplami.
        2) mam niedobór wit. D a ostatnio odpuściłam suplementację, nie suplementuję też magnezu.. w zasadzie biorę tylko euthyrox...i olej z czarnuszki (nie codziennie, bo nasila refluks) Nie mam cierpliwości do brania tabletek... (wiem, wiem głupie to). Mam inne objawy - drażliwość, męczliwość, drżenie mięśni, a także drętwienie rąk (np. podczas rozmowy przez telefon, czy trzymania icjh do góry - wieszanie prania) oraz takie skołowanie, otępienie, mgłę - czuję jakby mi ktoś watę do mózgu włożył...
        3. te duszności są dziwne, jestem cała rozedrgana i mi zimno albo gorąco, może to menopauza (mam 39 lat)
        4) jakiś starszej generacji - pramolan. Nie lubię brać coś działającego ośrodkowo, czy jakoś tam na układ nerwowy... do tej pory w ciągu życia miałam relanium, pramolan, oxycodon, diphergan, jakiś zastrzyk rozluźniający przy ataku woreczka - wszystkie powodują odcięcie zasilania... padam i coś bełkoczę bez sensu...
        5) oprócz hashi i tej drugiej autoimm. mam boreliozę, insulinooporność i podwyższone przeciwciała ANA przeciw lupusowi. ;/ Generalnie niewesoło i dlatego podejrzewam też depresję, a termin
        • rulsanka Re: duszności 29.01.19, 13:05
          KONIECZNIE suplementuj D3. Podejrzewam, że ze 4tys jednostek by się przydało. Zawsze możesz zbadać ile masz. Przy autoimmunologicznych dobrze mieć poziom bliżej górnej normy. Ja brałam przez 2 lata po 10 kropli i dopiero potem poziom mi się wyrównał i poczułam się lepiej. Jak dłużej nie biorę, od razu choruję. Objawy miałam takie jak opisujesz, hashi też. Generalnie D3 i magnez (dużo) i daje się żyć. A też łapałam powietrze jak ryba bez wody, miałam też bóle w klatce piersiowej. Ogólnie wrażenie, że już po mnie, ale kilka lat minęło i nie jest aż tak źle. Nawet sport trochę uprawiam.
          Borelioza niestety potrafi bardzo popsuć jakość życia sad Są różne ziółka, choć nieco upierdliwe jest branie tylu różnych specyfików. Czarnuszka ostra jest, jeśli już to kilka ziarenek jako przyprawa się sprawdza.
          Na pewno do psychiatry warto, ale tak czy inaczej duże znaczenie mają różne niedobory i tu można działać już. Ja biorę chelamag b6 forte, wczoraj 6 tabletek, bo po miesiącu przerwy. Od razu serce trochę mniej szaleje. Ja z niedoboru magnezu miałam całą twarz zdrętwiałą plus dłonie. Myślałam, że udar mam. Ale to tylko tężyczka.
          • blablanie Re: duszności 29.01.19, 13:09
            ok, dzięki kupię magnez w aptece... ale wybiore lek a nie suplement diety
            • rulsanka Re: duszności 29.01.19, 13:13
              Chelamag akurat jest dobry i skuteczny, nie wszystkie suplementy są do niczego. Chelat jest najlepiej przyswajalny.
      • blablanie Re: duszności 29.01.19, 12:54
        psiknęłam kroplami do nosa i ventolinem... i się trochę uspokoiło... Lepiej mi, bo już wariowałam od tego dziwnego samopoczucia i uczucia rozedrgania... dalej nie wiem czy ma to somatyczne czy psychiczne podłoże, a terminy do psychiatry odległe - a do tego boję się trafić na jakiegoś niekompetentnego czy coś...
      • blablanie Re: duszności 31.01.19, 22:38
        Rulsanka, trafiony-zatopiony. Mam tężyczkę utajoną na 90%. Byłam dziś u neurologa, za tydzień mam mieć badanie EMG. Tylko nie wiem, czy jeśli przez tydzień będę przyjmować duże dawki magnezu to czy jest sens robić to badanie... Tego się nie dopytalam bo umawiałam się na badanie po wizycie u neurologa... Dodatkowo mam jednak odwiedzic reumatologa i truć się sulfasalazyna, czego piekielnie się boję, ale ból stawów mnie wykańcza...chodzić się nie da, nawet spać... I do tego może być nerwica, więc psychiatra... Borze, ja nie mam jeszcze 40 lat, a jestem wrakiem człowieka... crying
    • mamtrzykoty Re: duszności 29.01.19, 12:22
      Ze wszystkiego, co tu opisałaś wyłania mi się typowy obraz chorowania i samopoczucia alergika pokarmowego.
      Badaliście się kiedyś w tym kierunku?
      • blablanie Re: duszności 29.01.19, 12:39
        tak dzieci mają alergię pokarmową... soja, jaja, cytrusy, indyk... Staramy się eliminować, ale w przedszkolu jest ciężko... Generalnie wszyscy naokoło mówią, że biedne dzieci nic nie mogą, a jak się złamię i pozwolę to jest wysypka, ból brzucha, rozdrażanienie. U mnie oprócz kota nic nie wyszło (ale to było robione po ekspozycji, gdy kot był w domu i objawy kataru, łzawienia itd). JAk sprawdzić na co jestem uczulona skoro nic nie wychodzi? ani z krwi ani ze skórnych...
        • hanusinamama Re: duszności 29.01.19, 13:13
          NO tylko ze nie mozna sie łamać. Niestety. Nawet najmniejsza ilosc dziecku szkodzi ( co zapewne wiesz). Natomiast z przedszkolem wiem ze moga byc problemy. MOje na szczescie wyszły z alergii przed przedszkolem. Nie jedlismy nigdzie poza domem, na wakacjach gotowałam, nawet do ammy czy tesciowej woziłam jedzenie. Niestety na alergie tylko unikanie bezwględne alergenu.
    • snakelilith Re: duszności 29.01.19, 12:24
      A co to za lek przeciwdepresyjny? I wiesz, jedna tabletka ci nie pomoże, takie leki działają dopiero po kilku tygodniach, a ty zrezygnowałaś od razu przy pierwszych kłopotach. To weź 1/4 dawki i wcześniej, czyli o takiej godzinie, by do rana minęły te 12-13 godzin. Po kilku dniach twój organizm może też reagować inaczej na te tabletki, albo paradoksalnie to działanie uspokajające dobrze zacznie ci robić, bo zaczynasz trochę histeryzować. Zawał, zapalnie płuc, wszystko na raz. Zrób sobie podstawową morfologię i zbadaj wartość ferrytyny, by sprawdzić żelazo. Suplementujesz wit. D zimą? I ile masz lat, bo to mogą być nawet początki przekwitania, ginekolog mi podpowie, które hormony należy sprawdzić. I zwierzę do głaskania faktycznie też mogłoby pomóc, jeżeli nie znasz innej metody radzenia sobie ze stresem. Prawdopodobnie za płytko oddychasz, napakowana jesteś hormonen stresu, czyli kortyzolem i niewykluczone, że masz faktycznie depresję. Leki na depresję trzeba jednak brać, jak nie służą, to zmienić na inne, ale nie rezygnować po jednej tabletce i nie wmawiać sobie, bo "ja tak reaguję", bo włączają się wtedy efekty nocebo, czyli tak jak plecebo tylko w negatywnym znaczeniu.
      • blablanie Re: duszności 29.01.19, 12:40
        Biorę 1/4 dawki. To pramolan i go się nie dzieli. Mam brać tylko 1 tabletkę wieczorem i po pół godzinie od wziecia odcina mi prąd...
        • blablanie Re: duszności 29.01.19, 12:45
          Aha, i nie reaguję na żadne bodźce - dziecko płakało w nocy, zawsze pierwsza się budzę, a tu nic nie słyszałam, mimo, że wołało mnie ;/ No tak nie może być...
        • pani_tau Re: duszności 29.01.19, 20:48
          Pramolan to jeden z większych syfow, z jakimi miałam do czynienia, a że siedzę w depresji od trzydziestu lat to trochę tego przerobiłam.
      • blablanie Re: duszności 29.01.19, 12:44
        masz rację z tą histerią, też się czuję jak histeryczka, ale niecały rok temu miałam zapalenie płuc po grypie i właśnie tak mnie dusiło w klatce piersiowej i nie mogłam oddychać... było bardzo podobnie, tylko wtedy leżałam, bo byłam chora, a tera niby nie jestem chora, ale dziwnie się czuję i te duszności... Wchodzę po schodach z przerwami i to nie dlatego, że jestem zmęczona, tylko własnie brak oddechu i ból stóp... tydzień temu było ok, a teraz mam jakiś napad
        • rulsanka Re: duszności 29.01.19, 13:11
          A nie masz czasem przeczulicy w różnych miejscach na skórze? Uczucie takiej jakby oparzonej skóry? Takie odczucia mogą być, gdy aktywizuje się wirus ospy (taki stan przed półpaścem). Wiem jak to jest, gdy czujesz się źle, objawy są dziwne i sama zaczynasz uważać się za histeryczkę. Ja ledwo chodziłam, nikt mi nie wierzył. Dopiero jak mi się poprawiło, zobaczyłam, jak bardzo było źle i że to nie były żadne wymysły.
          • ala_bama1 Re: duszności 29.01.19, 13:25
            Pisałaś że masz boreliozę. Leczysz się /leczyłaś? Dla mnie te objawy ból stóp , nadgarstków osłabieni, bóle mięśni , drętwienia i wiele innych łącznie z dusznościami (też miałam w boreliozie) ewidentne objawy bb. O depresji nie wspomnę...
            • blablanie Re: duszności 30.01.19, 14:37
              Zakaznik twierdzi że wyleczona :-\ a lekarz ilads że nie, ale mam próby wątrobowr słabe, że względu na kamicę woreczka (już wycięty, tylko enzymy dluuuugo wracają do normy).
              My co chwila mamy antybiotyk, w lipcu ! na zatoki brałam 14 dni, dopiero wyjazd na wakacjnie uleczył...i do października/listopada był spokój, a od listopada od nowa infekcje...
              • rulsanka Re: duszności 30.01.19, 14:56
                Ja przestałam chorować na zatoki od kiedy wyeliminowałam mleko.
                • blablanie Re: duszności 30.01.19, 19:42
                  Mam takie momenty, że czuje jakby mi coś gorącego przyłożono do stopy, głównie na stopach, raczej nigdzie indziej...na rękach i w ramionach te drętwienie i mrowienie
    • manon.lescaut4 Re: duszności 29.01.19, 13:16
      To, co wymienione plus te niekończące się infekcje, przeziębienia, nadkazenia, wirusy, potem bakterie, antybiotyki i ich skutki. Tez przez to właśnie przechodze i mam dosyć, ale u mnie to troszkę bardziej skomplikowane. Musisz przeczekać do końca zimy i kompleksowo się zająć szeroko pojętą odpornością, moze zmiana nawyków żywieniowych, ruch na świeżym powietrzu i takie tam, nic nowego ani odkrywczego.
    • agonyaunt Re: duszności 29.01.19, 15:52
      A jak u Ciebie z powietrzem za oknem? Może zamiast w lekarzy i antybiotyki lepiej będzie zainwestować w maseczki i oczyszczacz powietrza?
      • blablanie Re: duszności 30.01.19, 14:40
        Beznadzieja...stare kamienice, palą byle czym, co chwila zgłaszane, były już interwencje, ale to igła w stogu siana... Jesteśmy w trakcie zakupu oczyszczacz, ale to drogi sprzęt i muszę poczekać jeszcze chwilę na sfinansowanie go. U nas potrzebne minimum 2,a najlepiej 3... Do dziewczyn chce kupić z nawilżacze mam, a do nas bez, trzeci mógłby stać w salonie, ale to już na przyszłość...ten nasz będzie przechodni pewnie
        ...
        • agonyaunt Re: duszności 30.01.19, 15:51
          No to bardzo możliwe, że połowa Waszych problemów wynika właśnie z jakości powietrza, zwłaszcza, że jak sama piszesz to jest sezonowe i nasila się w okresie grzewczym. Kupiłabym eksperymentalnie maskę dla męża, żeby sprawdzić, czy to pomaga na kaszel. Zasadniczo w tym syfie, który mamy w powietrzu zimą, każdą infekcję leczy się dłużej.
    • chersona Re: duszności 30.01.19, 17:40
      A czy dopada Cię zadyszka? mnie w związku z zadyszką (a także 'małym wdechem') lekarz polecił zrobić spirometrię pod kątem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.
      • blablanie Re: duszności 30.01.19, 19:40
        Tak, mam zadyszkę, ale taką dziwną...nie, że mi rozsadza płuca, tylko jakbym za mało nosem wdychała...może to też być przyczyna... W tym roku łapie się na profilaktykę kardiologiczna, może na pochc mi też dadzą...
    • aguar Re: duszności 30.01.19, 19:53
      W jakim wieku są dzieci? Muszą chodzić do przedszkola czy można zrobić im przerwę do wiosny czy nawet lata, a Ty na L4, jeśli pracujesz? Trochę byście odetchnęli.
      Ze względu na duszności powinnaś zostać osłuchana, w dalszej kolejności ekg, rtg klatki, może spirometria.
      • blablanie Re: duszności 31.01.19, 22:41
        4 i 6 lat... Rozłożą dom na czynniki pierwsze, one muszą ciągle coś robić, bo inaczej jest horror... Poza tym po listopadzie, w którym nie były w ogóle w przedszkolu ciężko było im na powrót iść do przedszkola... Płacz rano, wieczorem, przy pożegnaniu, nie było fajnie... Najlepiej byłoby teraz gdzieś wyjechać, ale nie bardzo,o są ku temu warunki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka