Dodaj do ulubionych

emamy-nasze mamy

17.10.04, 10:30
Dziewczyny nic nie mowimy o naszych mamach,matkach. Jakie one sa? co my jako
kobiety i matki odzieczylysmy po nich, w czym sie roznimy(poglad na swiat,
wychowanie) itp.

Moja mama ma 45lat w wieku 20 lat zostala mamasmile.Jest matka 5 dzieci,
wszystkich nas kocha jednakowo, jest czasami zbyt opiekuncza, czasami nerwus
i zlosnik( chyba mam to wlasnie po niej)takie maly cieply churagan.Od
przeszlo 5 m jest babcia, zakochana we wnuczku jak kazda babcia.
Bardzo podziwiam ja, ze zdolala wychowac nasza trojke (rok po roku)nigdy nie
skarzy sie na to, ze bylo ciezko,ale teraz sama wiem, ze musialo jej byc z
trojka maluchow b. wesolo i meczaco.Tato pracowala zawodowo, malo co byl w
domku, ale nawet teraz b. duzo jej pomaga(w domu jest jeszcze 2 mlodszego
rodzenstwa). Kiedys mowila mi mama, ze kobieta w przychodni dziwila sie, ze
moja mama ma wszystkie zeby mimo, iz urodzila 5 dziecismileze jest zadbana i
eleganckasmiletak jakby fakt posiadania dzieci mial sie odbijac na urodzie czy
ubiorze.Nie wiem czy moja mama to MATKA-POLKA ktora glownym celem zycia
odbrala sobie wychowywanie nas,nigdy nie pracowala zawodowo. Mozna by dlugo
pisac, ale to tak po krotce o mojej mamiczcesmile

Jakie sa wasze mamy? pochwalcie sie.
Obserwuj wątek
    • l.e.a Re: emamy-nasze mamy 17.10.04, 10:49
      Jakiś rok, dwa lata temu był taki wątek - mój post został opublikowany w
      miesięczniku "Dziecko". Moja mam go przeczytała i chyba ciutkę się przez to
      zmieniła - mamy z sobą teraz lepszy kontakt. Spojrzała na pewne sprawy "moimi"
      oczami.
    • aga_olivka Re: emamy-nasze mamy 17.10.04, 11:02
      A moja nie chce mnie znać...Bo nie skończę studiów takich jak ona sobie wymarzyła.Bo nie potrafiłam zostawić rodziny i wyjechac 300 km żeby sie uczyć.Bo postanowiłam układac sobie życie bez medycyny za to z mężem i dziećmi.Wiem że ją zawiodłam,ale przecież dzieci kocha sie za to że sa,a nie za szkołę jaką skończą.Powiedziała że bez medycyny nie chce mnie znać i spełnia swoją grożbę-milczy.I znam ją,wiem że mi nigdy nie wybaczy.Jest mi podwójnie ciężko-raz że rewolucja w życiu,próbuję sobie na nowo wszystko układać to do tego ta sytuacja i związane z nią ogromne poczucie winy.Mogę więc stwierdzić że nie mam matki...
    • olamad Re: emamy-nasze mamy 17.10.04, 11:33
      Moja mama nie zyje już od 8 lat. Mimo, ze to kawał czasu, wciąż jest mi jej
      strasznie brak. Była lekarzem - internistą, "pierwszym kontaktem", jak to teraz
      fachowo się nazywa. Była najlepszym człowiekiem na świecie i zawsze moją
      najlepszą przyjaciółką. Pewnie właśnie z tego powodu nie przechodziłam
      burzliwego okresu dojrzewania.. Urodziła mnie w wieku 37 lat, byłam Jej
      pierwszym dzieckiem, a drugim mojego taty. Mój ojciec pływał, a mimo to, mama
      pracowała zawodowo. Nawet jak już była umierająca, tata woził ją do pracy
      samochodem, bo sama nie mogła dojsć. Gdy patrzę teraz na naszą służbę zdrowia
      (nie na kondycję finansową, tylko na jej człowieczeństwo), to zawsze się
      zastanawiam, dlaczego ci ludzie są tacy bezsumienia, obojętni na ludzkie
      cierpienie. Przecież kończyli te same uczelnie, a jednak moja mama np. nigdy
      nie brała łapówek, nie miała prywatnego gabinetu (bo jak tu brać pieniądze od
      tych biednych ludzi), zawsze miała czas dla swoich pacjentów, nigdy nie
      odmówiła jak trzeba było w środku nocy do kogos jechac.
      A najbardziej jest mi żal Jej odejścia, bo moja Ula Jej nigdy nie pozna. Na
      pewno by była super babcią...
      • mayessa moja mama jest super 17.10.04, 12:14
        ma teraz 45 lat a urodziła mnie jak miała 22 (mam starszego brata-urodzila go
        jak miala 19).pracuje w domu wiec mam ją cały dzien.nie wiem czy mi uwierzycie
        ale ona czyta w moich myslach.powaznie.po mojej minie potrafi powiedziec co sie
        stało i odpowiednio pocieszyc.ludzie ja uwielbiaja.wszedzie!
      • marzena751 Re: emamy-nasze mamy 17.10.04, 19:31
        Moja Mama zmarła nagle w czerwcu tego roku,a mnie brakuje Jej coraz bardziej i
        bardziej.Była jeszcze taka młoda-48 lat,taka kochana,wyrozumiała i w stosunku
        do całej naszej trójki zawsze bardzo cierpliwa.Miałyśmy zawsze bardzo dobry
        kontakt,zawsze mogłam na Nią liczyć.Chciałabym być dla mojej Córeczki taką mamą
        jaką była dla mnie moja Mama.Smutno mi że Natalka nie pozna Babci i że Babcia
        nie widzi nowych osiągnięć swojej wnusi.Była wspaniałą babcią zaledwie 7 m-cy.
        Pozdrawiam - Marzena
        • ms78 Re: emamy-nasze mamy 17.10.04, 20:49
          a moja mamusia jest najkochańszą mamusia na swiecie!!!
          marta
    • dona29 Re: emamy-nasze mamy 18.10.04, 10:43
      Moja mama...
      znaczenie tych słów poznałam zostając sama matką.
      Pomału,zmagając się z codziennością bycia mamą..zrozumiałam,że wszystko czym
      mnie obdarza,obdarzała było i jest bezwarunkowe.

      Nie kochała mnie za coś,nie dbała o mnie,bo tak należy - jeśli miała jakiś
      powód,żeby mnie kochać,to tylko ten jeden,jedyny...,ze byłam i jestem i będę
      jej córką,nawet za pięćdziesią lat.

      Jestem pewna,że będę Ją odkrywać całe swoje życie,jej postawy jeszcze nie do
      końca są dla mnie jasne.Wiem jedno - Jej miłość jest największym darem,jakim
      mogłaby mnie kiedykolwiek obdarować.

      Mam nadzieję,że jestem taką samą matką.
      Kocham swoje dzieci bezwarunkowo,bez powodów,za nic...
      Jestem zła,kiedy mnie zezłoszczą (to raczej dotyczy syna)ale na dnie mojego
      serca jest dużo,dużo miłości,zrozumienia,ciepła.

      Moja mama nigdy się na mnie nie obrażała - i ja nie obrażam się na dziecko.
      Była mi mamą,przyjaciółką,starszą siostrą,nawet wtedy kiedy wydawało mi się,że
      tak nie jest.I te cechy są mi bliskie w relacji z moim synem.
      Nigdy mnie do niczego nie zmuszała.Nie pamiętam jej krzyczącej na mnie.
      Moja mama umiała mnie przeprosić,kiedy popełniła błąd.
      Nigdy nie powiedziała słów,które by mnie zraniły.
      Myślę,że im jestem starsza tym bliżej mi do mamy.
      Kocham Cię mamo!
    • mama_radka Re: emamy-nasze mamy 18.10.04, 10:51
      Moja mama:
      bardzo dużo jej zawdzięczam. Własciwie poświecila życie, aby wychować mnie,
      moją siostrę i brata, brata w sumie jeszcze wychowuje. jak tylko dowiedziała
      się, że jest w ciązy z moja siostrą to rzucila pracę, aby zając się dzieckiem,
      po dwóch latach pojawiłam się ja, a po następnych dziewieciu brat. Tym
      bardziej jestem wdzięczna mamie, bo zajmuje się teraz moim synkiem, choć mogła
      się na to nie zgodzić, a teraz gdy chcę przejśc na cały etat obiecala mi, że
      zaopiekuje sie synkiem mym. Poza tym lubi pomagać, jest uczynna, lubi dawać,
      ale i ja nie pozostaję dłużna. Te potrzebę dawania odziedziczyła z kolei od
      swojej mamy, zawsze coś moja babcia musiala dać mojej mamie, gdy tylko się
      spotykały. A tak poza tym fajna z niej kobieta. Dobra, uczynna, miła. Choć nie
      powiem w domu czesto zdarzały się kłótnie, na tle mama - tata, i nie mogłam
      zrozumieć czemu, ale teraz gdy już z mamą i tatą nie mieszkam wiec wiem o co
      chodziło mamie - też bym się denerwowała jak cały dom byłby na mojej głowie,a
      mąż siedzi sobie w fotelu i nic nie robi... Powiecie, że mąz pracuje, tak to
      prawda, ale gdy jest coś w domu do zrobienia, coś do naprawy to sto razy treba
      powiedzieć mojemu tatcie, aby to zrobił...
      • bejka2 Re: emamy-nasze mamy do joasiiik25 18.10.04, 11:31
        Witaj znowu sie spotykamy i znowu cos nas łaczy poniewaz moja mama tez ma 5
        dzieci i tez dwoje najmłodszych w domu. Ma 48lat mnie urodziła majac lat 20
        (jestem najstarsza)pozatym 4 braci.
        Jest wspaniała i kochajaca zawsze mozemy wszyscy na nia liczyc no i oczywiscie
        uwielbia swoje wnuki(ma ich juz 3)kocham ja i nie wiem co bym bez niej zrobiła.
        Pozdrawiam
        Beata
        • joasiiik25 Re: emamy-nasze mamy do bejka2 21.10.04, 19:00
          Ja tez jestem najstarsza smile moi rodzice maja jednego wnuka-mojego synka.

          pozdrawiam
    • agachrzanowsky Re: emamy-nasze mamy 21.10.04, 19:19
      Moja mama...
      Kiedyś myślałam, że mnie nawet nie kocha...
      Jednak kiedy w wieku 19 lat urodziłam syna, to pierwsze co pomyślałam trzymając
      małego zaraz po urodzeniu "... moja mama,kochana" i ja też kochana...
      Mama ma 48 lat, mieszkamy 300 km od siebie, żałuję - tak daleko. Wiem, że
      sercem jest zawsze przy mnie, przy moich dwóch braciach.
      Jestem mamą dwojki dzieci,sześcio letniego synka i córci 9 miesięcy,jest ich
      jedyną babcią gdyż mąż wcześnie został sierotą.
      Przeżywa z nami każde niepowodzenie, cieszy się sukcesami.
      Mama zawsze chce jak najlepiej dla swoich dzieci...
      • jol5.po Re: emamy-nasze mamy 22.10.04, 09:49
        Joasiiik, ale ładnie opisałaś swoją mamęsmile)) Wiesz, ja też mam 5 dzieci i bardzo bym chciała, żeby moja córka miała kiedyś o mnie takie zdanie. Też najstarszą mam córke.
        Potrafiła przekazać dzieciom swój uśmiechnięty obraz. A ja wiem, jak to trudno, gdy ilość dzieci jest zwielokrotniona. Mimo, że to przynosi ogromnie wiele radości. Potrafi jednak frustrować ogromnie, wiadomo nagromadzenie w domu 5 różnych, niedojrzałych osobowości i tak dzień w dzień (a jak już dojrzeją to całą ciężką pracę wychowania zgarnia mąż albo żona i tyle sie z tego mawink
        Pozdrów mamę i ucałuj serdeczniesmile)))).
        Jola
        • joasiiik25 Re: emamy-nasze mamy 22.10.04, 09:53
          och zakrecila mi sie laz w oku...pisalam o swojej mamiczce to co czuje, bardzo
          mi jej brakuje bo dzieli nas ok 100km,ale zawsze w razie potrzeby sluzy mi
          pomoca jak zreszta wszystkim swoim dzieciom.
    • emilkaq Re: emamy-nasze mamy 22.10.04, 10:24
      Moja Mama...
      Nawspanialsza osoba jaką znam, razem z tatą stworzyli naszej trójce dziciństwo,
      na którym mogłam zbudować swoją dorosłość. Mama urodziła mnie jak miała 29 lat,
      miałam wtedy starszą o 3 lata siostrę, a 6 lat po mnie urodził się brat. Mama
      pracowała zawodowo, dopiero od roku jest na emeryturze. zawsze mogłam na nią
      liczyć, bo jej celem w życiu jest pomoc wszystkim. Teraz mieszkam 200 km od
      rodzinnego domu, ale gdy potrzebowałam kogoś do opieki nad synkiem nie wahała
      się ani chwili, porzuciła swoje zycie i przez 10 msc. na zmianę z tata
      opiekowała się moim Synkiem.
      Zawsze mi ufała, wierzyła że jestem mądra zdolna i tą swoją bezgraniczną
      miłością nauczyła mnie wierzyć w siebie.
      Od ponad 4 lat jest Babcią, ma trzech wnuków i dla każdego jest najukochańszą
      babusią na świecie. Jej życie to ciągła pomoc i opieka, nad dziećmi wnukami,
      teraz też nad swoją mamą.
      W dziciństwie czekaliśmy jak rodzice wróca z pracy, a po obiedzie naczynia
      czekały na swoją kolej , a my obgadywaliśmy wspólnie miniony dzień...
      Poza tym to super zdolna kobieta, rysuje, gra z słuchu, slicznie śpiewa, szyje
      super kreacje...
      Kocham Cię Mamo...Agata
    • anoczek Re: emamy-nasze mamy 22.10.04, 12:22
      Nawet nie umiem wyrazić słowami jak bardzo kocham moją mamę. Miała nas trójkę,
      pracowała zawodowo, prowadziła dom i zawsze też znalazła czas dla siebie. Teraz
      ma 56 lat, jest na emeryturze, zajmuje się moją Anią, czasem córką brata,
      śpiewa w chórze i jest bardzo aktywna. No i ma klasę. Chciałabym w jej wieku
      tak wyglądać. Gdyby nie wzrost (ja mam 172 cm. a moja mama ok 160) mogłybyśmy
      nosić jednakowe ubrania (a dodam, że ja po urodzeniu Ani ważę 52 kg).
      Zawsze ma czas żeby nas wysłuchać, nigdy nie odmówi jeśli ją się o coś poprosi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka