Dodaj do ulubionych

Żona Rysia Kalisza

02.03.19, 20:27
Nową plotkę czytały?
Podobno żona Ryszarda została przyłapana na podwójnym gazie. Nieźle, 2,5 promila to raczej sporo i w dodatku z małym dzieckiem jechała...
www.pudelek.pl/artykul/143137/zona_ryszarda_kalisza_prowadzila_auto_pod_wplywem_alkoholu_miala_25_promila_w_wydychanym_powietrzu/
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 20:36
      No i?
      • 1matka-polka Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 20:43
        No i powinna isc do wiezienia.
    • finaejeri Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 20:38
      Wielkie zaskoczenie😐 chyba chora, skoro az tak stracila hamulce.
      Tak na marginesie 2, 5 to chyba juz chwiejny krok?
      • arwena_11 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 21:29
        Choroba filipińska?
        • finaejeri Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 21:42
          W sumie jak sie zastanowic to chyba podobny szczep 😉
      • ficus_carica Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:18
        finaejeri napisał(a):

        > Tak na marginesie 2, 5 to chyba juz chwiejny krok?

        Dla mnie to by byla raczej intensywna terapia.
        • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 01:41
          ficus_carica napisał(a):

          > finaejeri napisał(a):
          >
          > > Tak na marginesie 2, 5 to chyba juz chwiejny krok?
          >
          > Dla mnie to by byla raczej intensywna terapia.

          Dla mnie tez. I dla kazdej nie pijącej ostro kobiety. Jesli babka ma 2,5 promila i nie leży nieprzytomna tylko wykonuje jeszcze jakieś ruchy to znaczy ze jedzie na gazie od wielu dni (kumulacja alkoholu). Chyba ze ma wątrobę jak chlop wink
    • beauty_agadir Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 20:46
      Zapiła smutki w butelce wódki
    • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 20:59
      Trudno będzie ją wybronić. I jeszcze dziecko wiozla.
      • beauty_agadir Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 21:07
        Liszowska też.I siedzieć nie poszła.
        • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 21:18
          Liszowska chyba miała mniej promili.
          • zawsze-w-drodze Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 21:37
            Liszowska miała 0,7
            W GB mozna prowadzić do 0,8 zdaje sie.
    • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 21:23
      2,5 promila oznacza, że musiała dobrze zapić wieczorem, a rano sklinować. Nieźle.
      • zawsze-w-drodze Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 21:41
        Mnie zawsze zastanawia JAK mozna sie trzymać na nogach z 2,5 promila we krwi. PARPA podaje, że miedzy 2 a 3 promille to już padaka jest.
        • profes79 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:04
          PARPa to może sobie podawać a nie bez powodu mówi się, że dawka śmiertelna to 4,5 promile, nie dotyczy Polaków i Rosjan. Przypadki że zatrzymywano kierowcę i atestowane do 4 promili brytyjskie alkomaty mówiły "stop" bywały niejednokrotnie. Na szybko znalazłem z 2010 - kierowca miał 4,33 promila. Rekordowy wynik kierowcy to 14,5 promila z 1995 roku...
          A i tak najlepiej pamiętam wydarzenia z meczu jednej z polskich drużyn z Schalke04 kilka(naście) lat temu [sprawdziłem - 2002/03 z Legią albo Wisłą Kraków]. Policjant nie był zdziwiony tym, że zatrzymany delikwent (kibol polskiej drużyny) miał ponad 3 promile - on był zdziwiony, że ten nie tylko stał prosto, ale jeszcze miał siłę wyrywać krzesełka i rzucać nimi w interweniujących policjantów.
      • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:10
        Gdzie ona miała resztki rozumu?! Przecież nie jest anonimową Kowalską spod Chojnic tylko żoną polityka. Smród będzie się za nią i za nim ciągnął latami( i dobrze). Trzeba było taksówkę wziąć.
        • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:32
          Też mnie to zastanawia. Zwłaszcza w przypadku osób publicznych, czy tych na stanowiskach tzw zaufania publicznego. O ile alkoholizm nawet jestem w stanie zrozumieć, to nie rozumiem takiego podkładania się. Przecież chociażby ona jest prawniczką, ma wiele do stracenia, stać ją na taksówki. Aż tak puszczają hamulce? Wielu wysoko funkcjonujących alkoholików latami potrafi ukrywać nałóg, najczęściej wpadają jak dostają delirium po nagłym odcięciu alko, najczęściej z powodu niespodziewanej wizyty w szpitalu np. Chyba naprawdę wyjątkowo głupim trzeba być, żeby coś takiego odwalić.
          • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:36
            Na tym polega alkoholizm, w pewnym momencie puszczają hamulce. Pani albo piła wieczorem i rano drinkowala na kaca, albo jest trwale nasączona alkoholem, bo popija cały czas codziennie.
            • taniarada Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:40
              triss_merigold6 napisała:

              > Na tym polega alkoholizm, w pewnym momencie puszczają hamulce. Pani albo piła w
              > ieczorem i rano drinkowala na kaca, albo jest trwale nasączona alkoholem, bo po
              > pija cały czas codziennie.
              do 2 promili
              Zaburzenia równowagi, sprawności i koordynacji ruchowej, obniżenie progu bólu, spadek sprawności intelektualnej (błędy w logicznym rozumowaniu, wadliwe wyciąganie wniosków itp.) pogłębiający się w miarę narastania intoksykacji alkoholowej, opóźnienie czasu reakcji, wyraźna drażliwość, obniżona tolerancja, zachowania agresywne, pobudzenie seksualne, wzrost ciśnienia krwi oraz przyspieszenie akcji serca.Ale jazda.
              • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:42
                Życzysz nazwiska biskupów alkoholików?
              • zawsze-w-drodze Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:34
                „Zaburzenia mowy (mowa bełkotliwa), wyraźne spowolnienie i zaburzenia równowagi, wzmożona senność, znaczne obniżona zdolność do kontroli własnych zachowań” tak opisuje parpa stan miedzy 2 a 3 promilami. Pani miała 2,5
                • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:37
                  U zaawansowanych alkoholików występuje patologiczna tolerancja na alkohol. Pani mogła nie mieć aż takich objawów.
            • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:55
              Też obstawiam, że to jest zaawansowana choroba alkoholowa, a nie jednorazowe zabalowanie na imprezie.
              • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:05
                Twarz by na to wskazywała, pani jest opuchnięta i nie chodzi o wypełniacze
                • beauty_agadir Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 09:42
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Twarz by na to wskazywała, pani jest opuchnięta i nie chodzi o wypełniacze
        • kub-ma Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:46
          heca7 napisała:


          > . Smród będzie się za nią i za nim ciągnął latami( i dob
          > rze). Trzeba było taksówkę wziąć.
          >

          Za nią tak, ale dlaczego za nim?
          • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:54
            Różne Pudelki nie zapominają. Liszowskiej i Felicjańskiej nie zapomniały. Gdziekolwiek Kalisz pójdzie z żoną wszędzie dziennikarze będą dopisywać , że to ta co wiozła dziecko po pijaku. Będą jej patrzyć na ręce co pije i ile. Przez najbliższe kilkadziesiąt lat.
            • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:08
              Plus dywagacje, czy aby nie pije z powodu Rysia wink
            • 1matka-polka Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:28
              "wszędzie dziennikarze będą dopisywać , że to ta co wiozła dziecko po pijaku."
              I bardzo dobrze. Jeżdząc po pijaku mogla zabic wielu ludzi, swoje dziecko i siebie.
        • tiszantul Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 10:11
          > Gdzie ona miała resztki rozumu?! Przecież nie jest anonimową Kowalską spod Choj
          > nic tylko żoną polityka

          myślisz, że zaszkodzi Kaliszowi w karierze politycznej? smile
        • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 11:33
          Rozumiem heco, ze gdyby ona nie byla "zona polityka, tylko "anonimowa Kowalska", to by mogla pic?
          • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 13:47
            Nie, dopisujesz sobie. Zwróć uwagę, że na Onecie bodajże dziś była informacja, że jakaś anonimowa kobieta wjechała samochodem do stawu. Też miała 2,5 promila. I nikt nie napisał o niej na Pudelku, nikt nie napisał "żona Kowalskiego została zatrzymana za jazdę po alkoholu" i za parę tygodni o tej sprawie będą pamiętać tylko w jej rodzinnej wsi. Kaliszowa miała o wiele więcej do stracenia (wizerunkowo), a właściwie jej mąż...Pić nie powinny obie. A właściwie niech sobie piją tylko niech nie wsiadają za kierownicę i dzieci szkoda (pani Kaliszowa ma dwóch synów).
            • zlota.ptaszyna Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 14:01
              A właściwie niech sobie p
              > iją tylko niech nie wsiadają za kierownicę i dzieci szkoda (pani Kaliszowa ma d
              > wóch synów).

              A ja seroi nie rozumiem tych pretensji - "po narkotykach i alkoholu wsiadla za kierownice". Przeciez oni sie po to upijaja/ szprycuja zeby znalezc sie w stanie nie pozwalajacym na logiczne myslenie. Jakim cudem maja stwierdzic ze nie moga prowadzic?????

              Nie ze bronie takich przestepcow, ale uwazam ze to powinno byc inaczej rozwiazane, jakimis obowiazkowymi alkomatami w kazdym aucie unieozliwiajacymi uruchomienie samochodu itp a nie wsadzaniem ich do wiezienia i oplakiwaniem ofiar ktore codziennnie padaja przez pijakow za kolkiem…..
              • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 14:07
                Pretensji by nie było gdyby nie szansa zabicia przez te panie osób postronnych.
                • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 18:16
                  Ale mnie osobiscie zwisaloby, czy zabila mnie jadac po pijoku zonka znanego polityka czy bezrobotna Kaska zyjaca z 500+. Dlatego zwracam ci uwage, ze nawet totalnie nieznana osoba nie powinna pijana prowadzic samochodu a czy o niej napisza w gazetach czy nie to jest nieistotne.
    • mrs.solis Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:25
      Czytalam, czytalam. Przez mysl mi przeszlo, ze musi byc bardzo "szczesliwa" kobieta.
      • thebeat Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:41
        Cóż, widocznie trzeba było jakoś odreagować szczęście małżeńskie. Nie ona pierwsza i nie ostatnia.
      • nolus Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:19
        mrs.solis napisała:

        > Czytalam, czytalam. Przez mysl mi przeszlo, ze musi byc bardzo "szczesliwa" kob
        > ieta.

        No niestety, pomyślałam to samo. Z resztą zupełnie inaczej wyglądała na początku ich medialnego związku (wyglądała radosniej), a zupełnie inaczej teraz. Z resztą czy ktoś byłby w stanie uwierzyć w to, ze związek zawarty... "tak - bardzo - dla - korzyści" może być dobry ? Na początku to wszędzie jest fajnie, ale z czasem Pani zaczęło się ulewac (dosłownie i w przenośni) i w końcu poplynela...Swoją drogą - i przepraszam za to pustactwo - już chyba rozumiem skąd ten wieczny obrzęk na jej twarzy, tak często komentowany na różnych portalach...Przy "początkach" związku z Rysiem tak nie wyglądała.

        Nie wiem jak z tego wybrnie wizerunkowo, nie zazdroszczę problemów.
    • taniarada Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:36
      Mój na FK wyleciał na oślą.Ma kobita zdrowie.Pani adwokat .Sama się obroni.Dzieciątko sobie spało.Dziwne jest to że sprawa wyszła teraz.A super jazda na dwóch gazach była w połowie lutego.
      • alpepe Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:40
        Mówisz, że się wydobywa jakiekolwiek haki, by przykryć aferę z naczelnym deweloperem?
        • tiszantul Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 10:28
          > Mówisz, że się wydobywa jakiekolwiek haki, by przykryć aferę z naczelnym dewelo
          > perem?

          Uważasz, że ktokolwiek kupił "aferę z deweloperem"? Przyznam się, że nie rozumiem, dlaczego opozycji tak dopisuje humor. Może zrozumiem po wyborach, jak lider opozycji Ryszard Petru zostanie premierem. A to będzie niespodzianka dla pisowców. Czy może zamiast Petru z partii Teraz stawiacie na Marka Kossakowskiego z Zielonych, Katarzynę Lubnauer z Nowoczesnej, a może na Kosiniaka-Kamysza z PSL?
      • agata_abbott Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:07
        Nie wypłynęła dopiero teraz - w lokalnych mediach pisano o tym od razu, od razu tez były plotki, ze to żona Kalisza.
    • muchy_w_nosie Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 22:52
      No nie da się tu powiedzieć, ze to poranny kac i że się nie miało pojęcia, że cos jeszcze we krwi, bo się dobrze czuło.
      Kurcze taksówki tam niedojeżdżają czy co?
    • tryggia Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:07
      Włos jej z główki nie spadnie.
    • kasiabing Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:11
      Może i nie jestem biegła w stanach upojenia alkoholowego ale jak dla mnie 2,5 promila to już utrata świadomości jest prawie.
      Jeśli chodzi o nią to też zastanawiała mnie jej " napuchnieta" twarz.
      • kub-ma Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:17
        kasiabing napisała:

        > Jeśli chodzi o nią to też zastanawiała mnie jej " napuchnieta" twarz.

        Nie, błagam, nie doszukujcie się "czegoś" w wyglądzie. To równie dobrze może być taka uroda. Ja np. mam często czerwony nos, a alkoholu nie lubię i jest to efekt cery naczynkowej.
        • nolus Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:33
          kub-ma napisała:

          > kasiabing napisała:
          >
          > > Jeśli chodzi o nią to też zastanawiała mnie jej " napuchnieta" twarz.
          >
          > Nie, błagam, nie doszukujcie się "czegoś" w wyglądzie. To równie dobrze może by
          > ć taka uroda. Ja np. mam często czerwony nos, a alkoholu nie lubię i jest to ef
          > ekt cery naczynkowej.
          >

          Jasne, masz rację - Pani Dominika ma faktycznie niefartowna tendencje do tycia czy puchniecia na twarzy. Ma taki typ urody, u którego zapewne pierwsze nadprogramowe kilogramy widać właśnie na buzi, kiedy reszta ciała jest jeszcze szczupła.Ale sama zauważyłam u niej jakieś niekorzystne zmiany, których wcześniej nie było - na początku związku z Kaliszem była przeciez szczupła kobietą ,z jeszcze dość szczupła twarzą. Potem bywało różnie - raz była grubsza, raz szczuplejsza, faktycznie było widać że najszybciej przyrost wagi widać było u niej na buzi.Jednocześnie stanowiło to tak duży kontrast dla reszty - jej raczej szczuplego ciała (a na pewno szczupłych nóg), ze trudno się było temu nie dziwić. W necie było sporo komentarzy, ze może jakieś problemy hormonalne, bo dziwne jest takie "napuchniecie" twarzy, a tu proszę - dzisiaj chyba już wiadomo z czego to wynika. Nie zaglebialm się aż tak mocno w te komentarze, ale w sumie ciekawa jestem czy ktoś już wtedy wywrozyl jej chorobę alkoholowa...
          • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:46
            W ogóle nie śledziłam tej pani aż do dzisiaj. Przyznam, że zdjęcia z tegorocznego balu dziennikarzy pozostawiają spore pole do domysłów...

            www.pomponik.pl/plotki/news-dominika-lis-zona-ryszarda-kalisza-jak-kameleon-co-sie-stalo,nId,2842436
            • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:59
              Akurat w przypadku tych zdjęć domysłów nie ma: pani ma jakieś nadprogramowe 15 kg.
              • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 00:06
                I tak 15 kilo w samą twarz jej poszło? wink
                Za to głupawka mnie naszła, bo po twoim wpisie przypomniało mi się ile kotletów zjada Rysiu na obiad big_grin
                • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 00:28
                  Spójrz na to zdjęcie z balu, gdzie widać jej sylwetkę ubraną w czarną sukienkę. Nie poszło jej jedynie w twarz. Kobiecina mocno utyła w stosunku do tego jak wygląda na starych zdjęciach, na których jest w kolorowych sukienkach.

                  Dodam, że na zdjęciu z balu stoi bokiem, więc widzimy tylko, że poszło jej w brzuch, ale nie wiemy jak bardzo poszło jej w pupę i biodra. Być może to moje szacowanie +15 jest zaniżone wink
                  • nocnamagia Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 12:20
                    Wygląda jakby miała wodobrzusze. Wyglad kasztanowego ludzika typowy dla mastkości wątroby
                    • nocnamagia Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 12:20
                      marskości
            • grru Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:11
              Tak na marginesie - jeśli tak wygląda kobieta w wieku 32 lat to nie dziwne, że niektóre ematki w tym wieku uchodzą za nastolatki big_grin
              • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:19
                Skutek życia ze staruszkiem. Bardzo smutne.
                • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:30
                  Raczej nadużywania i niezdrowego trybu życia, a że do tego wszystkiego z natury pani nieurodziwa, to efekt jest jaki jest.
                  • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 18:12
                    nikt tak kobiecie nie do...bie, jak druga kobieta
                    • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 18:19
                      Ajwaj, może jeszcze jej współczuć, że po wyjściu za mąż za starszego pana nie wystarczy już powtarzanie po cichu "własna kancelaria"? Pani kształcona, ze świetną pracą, młoda, wcześniej atrakcyjna więc o co kaman, ma wybór.
                      • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 18:56
                        Znaczy, że ta "własna kancelaria" na ciebie tak negatywnie wpływa.
                        Kobieto, pewnie coś tam osiągnęłaś w życiu. Pewnie na coś cię stać.
                        Na kij ta zawiść i złożyczenie?
                        Karma dosięgnie i ją i Cię wink
                        • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:56
                          Nie rozumiesz. To stary dowcip na temat wieloletniego upodobania Kalisza do chudych blondynek i odpowiedź dlaczego niektóre z nich towarzyszyły mu przez jakiś czas.
                    • grru Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:10
                      Trzeba się roztkliwiać nad alkoholiczką narażającą życie własnego dziecka i innych ludzi tylko dlatego, że ma jajniki?
                      • daniela34 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 21:38
                        grru napisał(a):

                        > Trzeba się roztkliwiać nad alkoholiczką narażającą życie własnego dziecka i inn
                        > ych ludzi tylko dlatego, że ma jajniki?
                        >
                        Dokładnie - współczuć to ja mogę 3-latkowi spedzajacemu czas z matką-alkoholiczką, która w dodatku naraża jego życie i zdrowie jeżdżąc z nim samochodem po pijanemu (podana linia obrony jest mało wiarygodna - opinia retrospektywna ją prawdopodobnie obalą), a nie kobiecie tylko dlatego, że jest kobietą.
                • riki_i Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:04
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Skutek życia ze staruszkiem. Bardzo smutne.

                  On jest bardzo żywotny. W bezpośrednim obejsciu sprawia wrażenie hożego pięćdziesięciolatka. Bardziej bym winil niezdrowe tryb życia i zapijanie wszechobecne stresu (życie z b. politykiem, a wciąż aktywnym celebrytą do spokojnych nie należy)
                  • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:24
                    Weź, ja go poznałam.wink
                  • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 20:15
                    Nawet gdyby wygladal na "hozego piecdziesieciolatka" to jednak jest to ogromna roznica wieku dla 30-latki. Mysle, ze 99% 30-latek wolaloby rownolatka lub nawet mlodszego, a ze wychodzi jak wychodzi w zyciu ..to niektore 30-latki nie wytrzymuja i zapijaja smutki.
                  • grru Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 21:54
                    W bezpośrednim obejściu jest miły i widać, że to inteligentny facet, ale jego powodzenie u kobiet jest dla mnie nie do pojęcia, bo z wyglądu jest po prostu obleśny z tym poziomem otłuszczenia.
        • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:35
          Alkoholizm odbija się na wyglądzie fizycznym. To jest fakt.
          • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 18:13
            No całe k... szczęście, że nie jesteś alkoholiczką, bo już total dizaster by było.
            • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 18:21
              Shellerko, pamiętamy Twój pijacki występ z lokówką.
              • katja.katja Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 20:25
                Jaką lokówką? Nic nie wiem, dajcie plotę.
            • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 18:33
              No ja wiem, że się z panią utożsamiasz, ale mam nadzieję, że nie jeździsz chociaż po pijaku.
              • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 18:54
                Wy z triss_merigold6 to jakiś klan macie?...
                Bo dziwnie to wygląda dziewczynki.
                • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:30
                  Coś ci to posylwestrowe rzucanie picia nie wyszło.
                  • rosapulchra-0 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 05:32
                    Typowe zachowanie dla pań w mocno średnim wieku z mozgami jak orzeszki.
            • rosapulchra-0 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 08:31
              verydry napisała:

              > No całe k... szczęście, że nie jesteś alkoholiczką, bo już total dizaster by by
              > ło.

              big_grin big_grin big_grin
    • livia.kalina Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:32
      >Pieprzysz.(...)Przyjedź na Jasną.

      To się nazywa zaproszenie od księdza! Triss skorzystasz?wink
      • taniarada Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 20:13
        livia.kalina napisała:

        > >Pieprzysz.(...)Przyjedź na Jasną.
        >
        > To się nazywa zaproszenie od księdza! Triss skorzystasz?wink
        >
        I to jest rozmowa.Dwa posty poleciały w kosmos.Bo ktoś jest nadgorliwy.
    • maslova Re: Żona Rysia Kalisza 02.03.19, 23:52
      taniarada napisał(a):

      > Przyjedź na Jasną.

      Masz tam metę?
    • obrus_w_paski Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 00:00
      Obydwoje wyglądają na prowadzących niezdrowy tryb życia; jedzenie, alkohol...
      Ile trzeba wypić, zeby mieć 2,5?
      • 1matka-polka Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 00:25
        Znalzlam, ze "Podstawiając te wartości do wzoru okazuje się, że np. kobieta o masie 60 kg po wypiciu 1,8 litra piwa, 0,7 litra wina lub 0,2 litra wódki, ma we krwi 2 promile alkoholu"
        Czyli dla kobiety okolo 5 piw lub litra wina lub 0,3 (?) wodki...w sumie nie az tak duzo... (oczywiscie dla niektorych ematek to morze alkoholu).
        • muchy_w_nosie Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 00:37
          Co nie zmienia faktu, ze nie wsiada się za kierownicę i to jeszcze z dzieckiem.
          I tego wina 0,7 musiałabyś z "gwinta wychylić" na raz żeby mieć te 2 promile we krwi.
          • 1matka-polka Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 00:39
            Oczywiscie. Dla mnie prowadzenie po pijaku, to usilowanie wielokrotnego zabójstwa.
        • mrs.solis Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 01:48
          Fajnie rozpisane tylko pozostaje kwestia czasowa. Czy np. te 5 piw wypite w przedziale 5-6 godzin (czyli jedno piwo na godz.) daje taki sam wynik w promilach jak picie tego piwa jedno za drugim? Wiadomo, ze jak sie wypije te piwo jedno za drugim to wiekszosc ludzi bedzie nawalona, ale juz picie tylko jednego piwa na godzine da wynik calkiem inny.
        • ficus_carica Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 09:00
          Ale 5 piw czy litr wina na raz to jest dużo alkoholu. Oczywiście, że nie cysterna, ale względnie normalnie pijąca kobieta po takiej dawce na pewno nie jest świeża i ogarnięta.
    • pani07 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 08:32
      Żona Kalisza to pierwsza matka roku, która przepiła 500+.
      A na poważnie: straszne jest jedno, JAK tak pijana kobieta mogła wziąć do samochodu dziecko i z nim jechać? Mam w rodzinie niestety zabitego przez pijanego kierowcę kuzyna sad
      Pijany/pijana za kółkiem to potencjalny morderca/morderczyni.
      • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 08:39
        A co w tym do rozumienia... Jeśli pani jest wysoko do tej pory funkcjonującą alkoholiczką i popija systematycznie przez cały dzień, to nie czuła tych 2,5 promila. Musiała być nasączona wódka jak gąbka, że w ogóle chodziła w tym stanie.
        • pani07 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 08:50
          Pewnie tak, teraz inaczej patrzę na jej twarz, taką z lekka opuchniętą od jakiegoś czasu- to nie efekt "odmładzania się" ostrzykiwaniem czymś tam, a pewnie piciem.
          Mocno też musiała utracić zahamowania, skoro tak pijana wiozła małe dziecko.
        • zawsze-w-drodze Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 08:52
          Według onetu i innych mediów, za Onetem powtarzających, te 2,5 promila to jej zmierzyli w czasie interwencji ok. 16:00. Czyli nie poranny klin raczej.
          • ficus_carica Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 09:02
            Może małpeczke robi regularnie co pół godziny.
        • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 09:14
          No więc właśnie. To nie jest tak, że pani poszła na imprezę, wypiła pół litra wódki i przez głowę przemknęła jej myśl: ojej, może nie powinnam prowadzić? Ona pewnie popija regularnie, przez co straciła kontrolę ile wypija. Jej organizm jest przyzwyczajony do tych ilości wypijanego alkoholu, więc przestał już wysyłać sygnały ostrzegawcze, stąd przekonanie pani, że wszystko ma pod kontrolą i może prowadzić normalne życie (w tym prowadzić samochód). Na tym etapie to już pewnie bardzo chora kobieta.
          • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 09:29
            O 16? Czyli nie poranny klin, tylko podtrzymywanie stałego poziomu alkoholu, do tego kobiecie o jej wadze wystarczą 3x 200 ml na dobę - poranny solidny drink, ekhem tzw. wino do lunchu, wino czy drink do obiadu, a potem na wieczór elegancko whisky czy inna wóda.
            Pani prawnik do AA i na leczenie zamknięte się nadaje.
            • rosapulchra-0 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 05:39
              OJP. Jakie specjalistki od wszystkiego i do niczego. Forumowe gwiazdy świecą swoim blaskiem.
    • triismegistos Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 09:22
      ojp
      • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 10:01
        O co Ci chodzi, przecież dobrze napisała?
    • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 09:50
      Myślę, że się starają o siostrzyczkę dla trzylatka. Cóż, taki jest real trzydziestolatki z sześćdziesięciolatkiem.
      • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 10:20
        Myślę, że Kalisz bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z choroby żony i m.in. dlatego nie startuje do PE jak Miller czy Cimoszewicz. Trudno żeby nie wiedział .

        Swoją drogą gdyby ojciec moich dzieci woził je autem mając 2,5 promila to na głowie bym stanęła by odebrać mu prawa rodzicielskie. Ciekawe co zrobi Kalisz? Pewnie nic, bo nie sądzę żeby 60 latkowi chciało się bawić w samodzielnego ojca ruchliwego trzylatka.

        Taki jest real gdy dziadek rozmnaża się z trzydziestolatką.
        • zlota.ptaszyna Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 13:56
          Naprawde wy myslicie ze ona pierwszy raz wsiadla po alkoholu do auta?
          • triss_merigold6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 14:09
            Myślę, że robiła to dość regularnie.
          • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 17:22
            Czemu zadajesz głupie pytanie pod moim postem?
        • rosapulchra-0 Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 18:27
          OJP. Bajkopisarka w akcji big_grin
        • grru Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 15:39
          W takiej sytuacji to procedura odebrania praw powinna zostać uruchomiona automatycznie.
        • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:08
          I twoje samopoczucie podskoczyło o plus 10wink
          • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:14
            ???
      • martishia7 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 15:44
        Tak własnie sobie pomyślałam - że panią musiało strasznie przytłoczyć szczęście małżeńskie. W sumie smutne.
        • grru Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:07
          Każdy alkoholik twierdzi,że pije, bo ktoś inny jest temu winien.
          • martishia7 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:21
            Sama sobie zmontowała takie życie. Widać jest mniej cyniczna niż jej samej się wydawało.
            • katja.katja Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 20:27
              Skąd wiecie, że pije przez Ryśka? Czytałam, że prawnik to nr 2 jeżeli chodzi o alkoholowe zawody, nr 1 oczywiście lekarz.
              • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 21:07
                No ja sobie seksów z Ryśkiem na trzeźwo nie wyobrażam.
                • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 22:07
                  Oplułam monitor big_grin
                • mrs.solis Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 03:47
                  Dla mnie nawet 2.5 promila byloby za malo .
              • 1matka-polka Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 08:01
                "Skąd wiecie, że pije przez Ryśka?"
                Bo im pasuje do sytuacji. Gdyby Rysiek byl mlody i szczuply, to by wymyslily cos innego.
                • katja.katja Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 08:12
                  Nawet wiem co. Że koło takiego przystojnego faceta kręcą się inne, dużo atrakcyjniejsze kobiety dla których jest łakomy kąskiem więc pije, a kto wie, może już ją zdradza dlatego pije.
                  • 1matka-polka Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 08:30
                    No, dokładnie...
        • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:18
          Co w tym smutnego? Przeciez jest warszawska prawniczka, a nie zona przy mezu po gimnazjum na podkarpackiej wsi, ma wiele opcji, jeśli jest nieszczesliwa to mogla się rozwieść, a nie rozpijać.
          Takie jak ona to bomby na kolkach, ja tez jezdze po warszawskich ulicach, z dziecmi, na szczęście niemal czołgiem, i nie mam krzty litości dla pijakow, którzy nie dbaja o to ze mogą kogos zabic, mniejsza o to ze siebie
          • rosapulchra-0 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 05:37
            Jak się objawia ta krzta litości, której nie masz?
    • lot_w_kosmos Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 10:48
      A oglądając zdjęcia z balu dziennikarzy, tyle ematek zastanawiało się, czemu Kaliszowa taka napuchnięta i napompowana.
      Twraz wiadomo, jak ma na nazwisko jej lekarz plastyczny.
      Pan Johnny Walker.
    • riki_i Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 11:25
      W Niemczech mają przyjęte, że jeśli złapią kierowcę z 2,5 promila to wiadomo, że Profitrinker (alkoholik).
      • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 11:44
        Bo tylko alkoholik wypije taka ilosc i jeszcze bedzie w stanie wsiasc do auta i je jako tako kierowac.
        • kasiabing Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 12:26
          Bo moim zdaniem albo alkoholik albo osoba z zaburzeniami psychicznymi. NIKT normalny nie usiądzie za kółkiem nawalony jak szpadel. O zgrozo z dzieckiem.
          • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 13:19
            Bo wy widzicie zataczająca się pijaczkę, a osoba regularnie pijąca, małe ilości ale w ciągłym przedziale czasowym (tak właśnie żyją wysoko funkcjonujący alkoholicy, drink po pracy, wino do obiadu), nie jest nawalona jak szpadel, tylko jak to ładnie ujęła triss, nasączona wódą jak gąbka. Ma zupełnie inna tolerancję na alkohol niż osoba niepijąca, normalnie chodzi, mówi, nie widać po niej, ze piła. W sumie na dobrą sprawę ktoś taki może nie zdawać sobie sprawy, ze ma 2,5 promila, bo czuje się dobrze. Natomiast powinien zdawać sobie sprawę, a zwłaszcza prawniczka, co grozi jak cię złapią nawet po małej ilości alko, bo już nie mówię o zwykłej przyzwoitości, że można zrobić komuś krzywdę, ale chociaż o strachu przed konsekwencjami.
            • katja.katja Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 19:02
              Niedobrze mi.
              • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 19:09
                Dlaczego?
                • katja.katja Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 19:53
                  Ciało codziennie nasączone alkoholem w takim stopniu, w dodatku mające pod opieką dziecko i prowadzące poważne sprawy swoim klientom. Obrzydliwość.
              • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 19:35
                Ale dlaczego? Tak to właśnie wygląda. Ci ludzie normalnie funkcjonują i otoczenie (nawet rodzina mieszkająca z delikwentem) latami nie wiedzą, że pije nałogowo, bo dla większości ten drink po pracy, to nie picie. Na pęczki mam takich historyjek z nagłym atakiem delirium u szanowanego obywatela wink
                • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 19:37
                  Hitem był znany pan doktor z tytułem profesora, który miał niefart dostać zawału i po przepisowych trzech dniach latał za personelem oddziału z kawałem (wielkości szabli) rozbitej szyby big_grin
                • taniarada Re: Żona Rysia Kalisza 03.03.19, 20:16
                  cruella_demon napisała:

                  > Ale dlaczego? Tak to właśnie wygląda. Ci ludzie normalnie funkcjonują i otoczen
                  > ie (nawet rodzina mieszkająca z delikwentem) latami nie wiedzą, że pije nałogow
                  > o, bo dla większości ten drink po pracy, to nie picie. Na pęczki mam takich his
                  > toryjek z nagłym atakiem delirium u szanowanego obywatela wink
                  Wiedzą wszyscy .Bo całej rodzinie jest to wygodne.
                  • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 11:16
                    Ochywjscie, ze wiedza wszyscy. Trudno nie zauwazyc slonia w skladzie porcelany.
                    • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 11:17
                      *oczywiscie
                    • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 15:36
                      Przeważnie tak, ale nie zawsze.
                      Choć w tym przypadku podejrzewam, że faktycznie najbliższe otoczenie musiało wiedzieć, bo pani jak widać nie miała hamulców.
                      • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 15:40
                        A swoją drogą, kolejny podstarzały Casanowa, któremu młoda żona bokiem wychodzi big_grin
      • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 16:06
        Ładna nazwa
    • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 15:10
      Już zaczyna się kombinowanie wink
      Macie jakiś pomysł na to jak dostać się na stację benzynową nie prowadząc samochodu? Nie sądzę aby pchała Range Rovera. Chyba , że jest strongmanem, nikt jej nie przywiózł...chyba, że trzyletni syn. Inne pomysły?...
      Czekam na rozwój tej fascynującej historii.
      wiadomosci.wp.pl/klopoty-zony-ryszarda-kalisza-jest-linia-obrony-6356032396380289a
      • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 15:14
        W tej historii jedyny pocieszajacy fakt to to, że obsługa stacji benzynowej poprawnie zareagowała i wezwała policję do pijaczki za kierownicą.

        Myślę, że na stacji był monitoring i wersja o pchaniu Land Rovera zostanie szybko obalona.
        • riki_i Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:18
          lauren6 napisała:

          > Myślę, że na stacji był monitoring i wersja o pchaniu Land Rovera zostanie szybko obalona.

          Wersja będzie taka, że przyjechała na stację benzynową trzeźwa jak szkło, wyciągnęła spod siedzenia flaszkę i wypiła duszkiem pięć minut przed przyjazdem policji. Bo się czymś zestresowala, biedulka.
      • madi138 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:03
        Kalisz bardzo mnie tym rozczarował. Zamiast pokajać się i przyznać do choroby żony, próbuje robić z ludzi idiotów. Wizerunkowo to dla niego strzał w kolano, a moralnie sięgnął dna. Przecież ona mogła zabić nie tylko jego własnego syna, ale też innych ludzi!
        • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:07
          smile Jak to każdy patrzy przez pryzmat swojego związku...
          Wg mnie ona próbuje chronić swoją damę...
          Ale co większość z pań tutaj może o tym wiedzieć... wink
          • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:08
            On oczywiście. On próbuje chronić damę. Ale zbędne tłumaczenia. Tu dam, jak na lekarstwo....
            • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:11
              verydry napisała:

              > On oczywiście. On próbuje chronić damę. Ale zbędne tłumaczenia. Tu dam, jak na
              > lekarstwo....

              Ty tak na serio? surprised
              • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:18
                Tak. Jestem uważaj... REALISTKĄ.
                (Kiedyś byłam idealistką, ale weszłam na forum emama gazeta... wink
                • riki_i Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:19
                  Kiedyś byłaś innym nickiem. Niejednym.
                  • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:25
                    Mylisz mnie z kimś innym. Czyżby jakieś ukryte marzenia...
                    • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:27
                      Chyba wiem kogo na myśli ma riki. I skąd u ciebie taka aktywność w wątku o alkoholiczce smile
          • grru Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:14
            Panie, które latami kryją, że pan molestuje dzieci też chronią swoich rycerzy.
            • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:23
              Wiesz, nie dysktujemy tu głupocie.
              Z tego co obserwuje w większości postów na forum "emamma: (robię screen), to raczej o lojalności i jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci, to raczej emama potrafi zapobiec tragedii, zawiadamiając odpowiednie służby...
              Więc.. Myślę, że z co niektórymi w związku z tym, na zebraniu w czwartek widzieć się nie będziemy.... XOXO... i Dziewczyny rządzą... tongue_out
              • grru Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 21:56
                Eeee? Zwykle radzę sobie z mało składnymi tekstami, ale tutaj nie mam pojęcia o co chodzi. Jakie zebranie? Jakie dziewczyny?
                • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 22:02
                  Kiedy verydry wytrzeźwieje może nam wytłumaczy co chciała przekazać tym bełkotem.
                  • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 03:19
                    Lauren, to nie bełkot, tylko złość.
                • cruella_demon Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 22:08
                  Może klubu AA?
                • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 03:10
                  To taka aluzja
              • katja.katja Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 08:14
                Masz trójkę dzieci i podobno własny biznes i masz czas na screenowanie pierdół z e-mamy? Mnie by się nie chciało.
                • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 09:38
                  Mam czwórkę dzieci. I chyba lepiej, że mam na to czas na swoim, niż gdybym wykorzystywała czas w pracy w czyjejś firmie, jak to większość tu pań czyni.
                  • katja.katja Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:15
                    To udało Ci się z czwartym maluchem Shellerko? Kiedy? To chyba jakaś świeża nowina smile
                    • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:24
                      To już się staje nudne. Kimkolwiek jest ta, o kim piszesz, zapewniam Cię, że nie jest mną.
                      Mam rozumieć, że gdyby była, zmieniłoby to cokolwiek w sensie moich wypowiedzi?
          • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:30
            Dama nie miałaby 2,5 promila... Ale co Ty możesz o tym wiedzieć 😊
            • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 19:38
              sofia_87 napisał(a):

              > Dama nie miałaby 2,5 promila... Ale co Ty możesz o tym wiedzieć 😊

              Buhaha big_grin
          • madi138 Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 22:34
            Nie damę, a alkoholiczkę. I żadne to chronienie, tylko zwykłe współuzależnienie..... Zdarzyć się może w najlepszej rodzinie, tylko że pan Kalisz chętnie moralizował w przeróżnych mediach, a teraz zachowuje się jak ostatni hipokryta.
            • livia.kalina Re: Żona Rysia Kalisza 05.03.19, 22:54
              Serio? Kalisz stawiał się w roli moralizatora na temat alkoholizmu, uzależnień, współuzależnienia? Bo chyba nawet posiadanie żony alkoholiczki nie wyklucza wypowiedzi, ze Konstytucji łamać nie można (szczególnie kiedy wypowiadający się jest prawnikiem).
            • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 03:18
              Punkt widzenia często się zmienia w danej sytuacji.
              Ja nie bronię kobiety, bo wiedząc, ze pila, powinna zamówić ubera, czy taksi. Mąż, wiedząc ze żona pije, powinien jej zorganizować kierowcę.
              To co mnie mierzi w tym wątku, to posty pełne satysfakcji - nawet nie skrywanej. Czytam je i widzę łoże szyderców. I to jest okropne.
              Tam się dzieje dramat. Chyba nikt nie pije ze szczęścia?
              Dlaczego kobiety są wobec siebie takie?
              Mi się zrobiło autentycznie żal. Oczywiście, ze mogła kogoś zabić. Oczywiście, ze powinna być ukarana. Ale poczytajcie wątek jeszcze raz. „Nalana twarz, ludzik kasztanowy, wystający brzuch”. Jakieś uwagi o robieniu kolejnego dziecka. Wstyd. Po prostu wstyd.
              • rosapulchra-0 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 05:51
                Przyzwyczajaj się. Nie takie rzeczy się działy na tym forum. I zawsze te same gwiazdy występują 😂😂😂
                • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 07:27
                  To jest okropnie podłe i raczej się nie dam rady przyzwyczaić. Zaczynam rozumieć sens tego sławnego wygaszania nickow.
                  Przeraża mnie, ze te kobiety być może spotykam również w życiu.
              • 1matka-polka Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 07:56
                Akurat sylwetka "ludzika kasztanowego" funkcjonuje w medycynie na okreslenie osoby z marskoscia watroby.
              • grru Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 08:42
                Widać, że nie masz w bliskim otoczeniu alkoholika. Dramat się dzieje? Owszem, życie z alkoholikiem to jest dramat. I oczywiście alkoholicy usprawiedliwiają się, że piją z powodu tego, że są nieszczęśliwi i to jest wina kogoś innego. A autentycznie żal owszem, ale dziecka, bo ma przechlapane.
                • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 09:40
                  Tylko, że jakoś w tym wątku niewiele współczucia było. Za to kopania sporo.
                  Jeżeli jest alkoholiczką, to jest chora. Chorych się nie kopie. Chorych się leczy.
                  Fajnie było patrzeć, jak umiera Kotulanka?
                  Też satysfakcja była, że jak lump odchodziła? A taka dama była...
                  Ta podłość mnie obezwładnia.
                  • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 09:59
                    Kotulanka nie woziła dzieci samochodem po pijaku. Idąc zygzakiem po parku nie była w stanie zrobić krzywdy nawet wiewiórce. Tymczasem pani Kaliszowa mogła zabić siebie, własne dziecko i parę innych osób. RR to duży, ciężki pojazd jakby wjechała w przystanek albo rozjechała pieszych?
                    Współczuć to ja bym mogła gdyby zachorowała na raka.
                  • dramatika Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:01
                    verydry napisała:


                    > Jeżeli jest alkoholiczką, to jest chora. Chorych się nie kopie.

                    Odróżnij chorobę, na którą się nie ma wpływu od choroby alkoholowej. Zanim pani utraciła kontrolę miała trochę czasu, aby zapanować nad używkami, alkoholikiem nie zostaje się w tydzień.
                    Alkoholizm powinien być społecznie potępiany, żeby wielbiciel trunków 5 razy się zastanowił zanim sobie zbytnio pofolguje, zwłaszcza że nawet średnio rozgarnięty człowiek wie, ze w przypadku alkoholu wskazany jest co najmniej umiar.
                    • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:19
                      Mnie to się zawsze wydawało, że alkoholik nie umie zapanować nad używkami i dlatego jest alkoholikiem.

                      Z drugą częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam. Tak, alkoholizm powinien być społecznie potępiany. Ale nie tylko dopiero po fakcie i na zasadzie linczu. Ludzie powinni skończyć z pobłażliwym traktowaniem picia. Ostatnio czytałam kilka postów na pudelku o Dodzie, w których pisano, że od długiego czasu imprezuje bez alkoholu. I te komentarze....
                      Jak ktoś pije - źle, jak nie pije - jeszcze gorzej.
                      Alko jest u nas nadal tematem do żartów. Obserwuję wśród kilku osób z otoczenia ryzykowne picie. Wszelkie komentarze ucinane są tekstem "alkohol jest dla ludzi" i "wiem co robię".
                      Upijający się do odcinki traktowani są jako zabawni ze słabą głową.
                      No i na każdej imprezie alkohol musi być.

                      Co więcej - byłam jakiś czas temu autem na mieście i spotkałam się z przyjaciółmi w klubie.
                      Poprosiłam barmana o jakiegoś fajnego bezalkoholowego drinka. Wiecie co od niego usłyszałam? Że mogłam sobie iść do kawiarni.
                      Zrobiłam małą jazdę i drinka dostałam, ale to mi tylko pokazało, jak ważny jest alk w naszym społeczeństwie.

                      No i wątek o małpkach - który mną autentycznie wstrząsnął.

                      I żeby nie było, że ja taka święta jestem - są dni, kiedy nalewam sobie whisky, albo biorę prosecco do wanny. I trudno powiedzieć, że jestem abstynentką, ale zdaję sobie sprawę z tego, jak łatwo można popłynąć.
                      • grru Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:42
                        No właśnie, sama widzisz, że masz świadomośc konsekwencji i uważasz, mimo że znasz ludzi, którzy piją do urwania filmu. Czyli można. Jesteś dorosła, nikt Ci nie każe naśladowac glupoty znajomych. Inni tak samo mają wybór.
                        • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:48
                          Grru, ale tak działa mechanizm uzależnienia. Tracisz kontrolę. Nie myślisz racjonalnie. I przestajesz mieć wybór.
                          Kojarzysz serial Usta Usta? Tam była Agnieszka - alkoholiczka. I taka scena, kiedy próbowała udowodnić sobie, że nie jest alkoholiczką, że ma kontrolę (to było chyba właśnie po tym, kiedy też prowadziła pijana).
                          Postawiła na stole butelkę wina i kieliszek i powiedziała mężowi, że udowodni mu, że nie wypije tego wina.
                          I co? I wychlała. Bo nie panowała już nad swoim uzależnieniem. Wypiła, mimo że nie chciała.
                        • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:53
                          To, że mi się udaje uważać i kontrolować, to też w sporej mierze kwestia genetyki. Są ludzie bardziej lub mniej narażeni na popadnięcie w nałóg.
                          Próbowałam w życiu narkotyków. Kokaina, amfetamina, extazy, marichuana.
                          I nic. Mogłam się okazyjnie na imprezie podkręcić, ale nigdy nie stanowiło to czegoś takiego, żebym musiała. A znałam ludzi, którzy nie umieli bez ścieżki się bawić.
                          Podobny temat z nikotyną. Dlaczego jedni mogą sobie popalać raz na jakiś czas, przy piwie, a inni nie mogą wziąć papierosa do ust, bo od razu wpadają w nałóg i potem muszą z niego wychodzić?
                          A alkoholizm kobiet jest znacznie trudniejszym zjawiskiem. Czytałam kilka raportów i reportaży. Nie dość, że szybciej się uzależniają, to potrafią dłużej swój nałóg ukrywać, nawet przed bliskimi.
                          • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:02
                            Ale jakie to ma znaczenie? Ta kobieta pijana jezdzila po ulicach po których ja woze moje dzieci, nie mam dla niej krzty wspolczucia, niezalenie od tego z jakich powodow pila,

                            A propos uzaleznien, mój tata leczyl kiedyś takiego "uzależnionego", jakas latwa operacja, pan był jeszcze na oddziale, ale oczywiście cierpiał najbardziej ze wszystkich. Tata majac pod opieka naprawdę poważne przypadki, w końcu się zdenerwowal i powiedział panu, co o nim sadzi, o jego nalogu i o zawracniu glowy personelowi jego wydumanymi dolegliwościami i zalami na cala jego niewdzieczna rodzine. Pan wysluchal, pomyslal zamknal się i do końca pobytu był spokojny. Za ok. rok wraz z zona przyszedł z kwiatami, podziekowac. Kilka lat później na operacje trafila tez zona pana, pan, wciąż trzezwy ja odwiedzal, dzieci tez, pamiętali tate i byli wdzięczni, skoro przypomnieli tamta historie. Można? Można. Tylko nie trzeba traktować nalogu jako choroby
                            • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:09
                              Nie jak choroby?
                              Ale to jest choroba.
                              • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:19
                                Ja uważam to za nalog, w dodatku dość obrzydliwy i zdania nie zmienie. Mój tata, lekarz z wieloletnim doświadczeniem, uwazal podobnie
                          • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:12
                            verydry napisała:

                            > To, że mi się udaje uważać i kontrolować, to też w sporej mierze kwestia genety
                            > ki. Są ludzie bardziej lub mniej narażeni na popadnięcie w nałóg.
                            > Próbowałam w życiu narkotyków. Kokaina, amfetamina, extazy, marichuana.
                            > I nic. Mogłam się okazyjnie na imprezie podkręcić, ale nigdy nie stanowiło to c
                            > zegoś takiego, żebym musiała. A znałam ludzi, którzy nie umieli bez ścieżki się
                            > bawić

                            To prawda, skłonność do pokochania miłością wielką a tragiczną jakiejś substancji czy zachowania zapewne przynosimy ze sobą na świat. Do tego czasem wzrastamy w okolicznościach w których nasza miłość jest cdziennścią. Niefart. I co? Możemy współczuć szczerze temu z niefartem (ja współczuję), ale bronić siebie i okolice przed skutkami czyjegoś fatalnego zauroczenia trzeba. Zrozumienie czy współczucie nie wyklucza sensownych działań obronnych.
                  • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:12
                    verydry napisała:

                    > Tylko, że jakoś w tym wątku niewiele współczucia było. Za to kopania sporo.
                    > Jeżeli jest alkoholiczką, to jest chora. Chorych się nie kopie. Chorych się lec
                    > zy.
                    > Fajnie było patrzeć, jak umiera Kotulanka?
                    > Też satysfakcja była, że jak lump odchodziła? A taka dama była...
                    > Ta podłość mnie obezwładnia.

                    Egzaltowane brednie. Patrzeć jak się stacza Kotulanka było cholernie przykro. Zawsze jest przykro, kiedy człowiek marnuje potencjał i życie bliskim. Ale twoje pier…….e o damie i rycerzu w sytuacji tragicznej (chlanie na umór przez matkę dzieciom) i o krok od jeszcze większej tragedii (wypadek samochodowy) wzbudza gromki śmiech. I jeszcze jedno: chorych alkoholików się nie leczy - nikt ich do tego nie zmusi. Oni leczą się sami jeśli zechcą, a chcą czasem kiedy osiągną swoje dno.
                    • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:23
                      To moje pie...nie, jak to nazywasz odnosiło się do tego, że wielkie zdziwienie i oburzenie nastąpiło na forum, że mąż będzie chciał żonę bronić. Żonę i matkę swojego dziecka.
                      A dla mnie to oczywiste.
                      To, co z nią zrobi po wybronieniu jej, to już druga sprawa.
                      Wg mnie powinien załatwić jej odwyk, leczenie, terapię. I nie wiemy, czy tego nie zrobi.
                      Ale w pierwszym odruchu to chyba dość naturalne, jeśli się kogoś kocha, że próbuje się złagodzić skutki tu i teraz.
                      • grru Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:43
                        Szkoda, że nie ma odruchu chronienia dziecka. Widocznie go tak bardzo nie kocha, dama ważniejsza.
                        • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:54
                          Ale chroniąc ją, chroni też dziecko.
                          Lepiej dla dziecka, żeby matkę posadzić, publicznie zlinczować, rozwieść się z nią i zostawić samą sobie?
                          • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:59
                            A ktoś mu każe ją publicznie linczować?! Albo się z nią rozwodzić?!
                            Na pewno dla dziecka jest najlepiej widzieć matkę słaniającą się na nogach i wożącą je po pijaku.
                          • daniela34 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:02
                            verydry napisała:

                            > Ale chroniąc ją, chroni też dziecko.
                            > Lepiej dla dziecka, żeby matkę posadzić, publicznie zlinczować, rozwieść się z
                            > nią i zostawić samą sobie?
                            Pierwsze primo - matki nie posadzą, dostanie wysoką grzywnę, dlugi zakaz prowadzenia pojazdów, zakaz wykonywania zawodu, w najgorszym razie zawiasy i może to będzie zimny prysznic dla niej. Drugie primo - czy to co robi teraz Kalisz to powoduje mniejszy lincz czy jednak większy, bo ludzie są oburzeni próbą wymigania się od konsekwencji? Przyznanie do winy i otwarte powiedzenie, że tak, żona ma problem budziłoby znacznie mniejsze oburzenie. Trzecie primo - nikt mu sie rozwodzić nie karze, ani zostawiać jej samej sobie - leczenie, wsparcie tak, ale póki piję bezwzględne odseparowanie od dziecka. Dziecko nie powinno przebywać z pijaną, popijającą matką. A przebywało, skoro doszło do takiej sytuacji, do jakiej doszło. To jest głupi sposób "chronienia damy". Ok. W pierwszym szoku można było powiedzieć "To bzdura", ale minęło kilkanaście dni, a on twierdzi, że pijana nie prowadziła, tylko wypiła na stacji, no ludzie!!!
                          • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:03
                            Nie, lepiej dla dziecka żeby matce zapewnić bezkarność i dac szanse kogos zabic
                            • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:08
                              Nie lepiej wyciągnąć konsekwencje poza blaskiem fleszy.
                              • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:20
                                Nie, lepiej zrobić WSZYSTKO aby ta pani nie stanowila już zagrozenia dla innych na drodze. Jej samopoczucie mnie nie interesuje
                          • grru Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:11
                            Czasami tak, może by ją to skłoniło do leczenia. Kontakt z rodzicem alkoholikiem niszczy psychicznie i wykańcza. A w tym przypadku jeszcze naraża życie dziecka.
                      • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:45

                        > To, co z nią zrobi po wybronieniu jej, to już druga sprawa.
                        > Wg mnie powinien załatwić jej odwyk, leczenie, terapię. I nie wiemy, czy tego n
                        > ie zrobi.

                        Z tego posta wynika, że nie masz pojęcia o mechanizmach kierujących alkoholizmem i pomocą w leczeniu. Wybronienie jej czyli pomoc w uniknięciu konsekwencji to błąd - to pomoc w piciu dalej, nie w walce z uzależnieniem."Załatwić" jej to on sobie może bilety na koncert, bo nie ma siły by zmusić alkoholika do leczenia, jeśli on jeszcze nie czuje potrzeby (czyli jeszcze nie kopnęło go coś porządnie w dudę).


                        > Ale w pierwszym odruchu to chyba dość naturalne, jeśli się kogoś kocha, że prób
                        > uje się złagodzić skutki tu i teraz.

                        Tak,pierwszy odruch jest naturalny. Tak przez pierwszych kilka godzin. Potem już mamy wydedukowane działania. Ile godzin od zdarzenia zaczęła się ta śmieszka akcja z próbą wciśnięcia kitu, że pani zajechała na stację trzeźwa jak noworodek? wink
                        • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:50
                          Dokladnie, może jakby pani spedzila 48h w areszcie, wśród nieciekawego towarzystwa, w nieswiezych ubraniach, to cos zaczeloby jej switac
                        • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:01
                          A przyszło ci do głowy, że to co się teraz dzieje wokół niej, to jej dno?
                          Dla każdego to dno jest gdzieś indziej.
                          Jak widać Godlewska trafiła na wytrzeźwiałkę, sfotografowano ją w różnych sytuacjach, rąbnęła po pijaku autem w słup, a jakoś tego dna nie osiągnęła, bo ostatnio znowu jakąś burdę w samolocie zrobiła pod wpływem.
                          Mleko się wylało. Już się nie da ukryć, że pani Kalisz ma problem z alko.
                          I ani ja a ni ty, nie możemy być pewne, że to ją poukłada.
                          A załatwić - szczerze mówiąc, gdybym była w takim stanie też wolałabym, żeby mi załatwiono ośrodek, niż miałabym go sama szukać.
                          • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:07
                            Nie, nie przyszlo, ponieważ wszystko wskazuje na to, ze wpływowy maz robi wszystko aby jej zapewnić miękkie ladowanie
                            • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:14
                              Wyjdź może już poza ten wielki żal tyłka, że mąż ją wybroni i rusz wyobraźnię.
                              Rozumiesz co to jest dno?
                              Dla jednego to będzie dopiero obudzenie się w obcym łóżku, w swoich wymiocinach i odkrycie, że uprawiało się seks z nieznajomym.
                              Dla innego to będzie utrata pracy.
                              Dla jeszcze innego eksmisja.
                              A dla innych publiczne przyłapanie na jeździe po pijaku, medialny szum wokół tego i fakt, że wszyscy już wiedzą.
                              I nie wiesz jak to miękkie lądowanie wygląda. Kalisz chroni teraz głównie swój tyłek. Nie wiesz, jak karze ją na przykład traktowaniem w domu. Nikt z nas tego nie wie.
                              To co widzisz w necie to tylko powłoczka.
                              • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:17
                                > chroni teraz głównie swój tyłek.

                                Słabo mu idzie.

                                > Nie wiesz, jak karze ją na przykład traktowaniem w domu.

                                Jeśli mąż ją dyscyplinuje w domu to nic dziwnego, że kobieta popija.
                              • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:24
                                Powtarzam, ta pani ani jej samopoczucie ani jej dno mnie nie obchodzą.
                                Obchodzi mnie wyłącznie to aby nie była zagrozeniem jezdzac po pijanemu na warszawskich ulicach, ponieważ ja tez po nich jezdze, często z dziecmi.
                                To jak i z kim pani budzi się rano oraz jak i czy maz ja dyscyplinuje w domu, tez mnie nie interesuje. Moja obawa w tym momencie jest to, ze sprawę oficjalnie zamiecie się pod dywan a pani wroci za kierownice z promilami we krwi
                              • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:37
                                verydry napisała:

                                > Wyjdź może już poza ten wielki żal tyłka, że mąż ją wybroni i rusz wyobraźnię.

                                Widzisz, dla mnie to nie jest jakiś żal tyłka z pustej zazdrości czy złośliwości, dla mnie to kwestia bezpieczeństwa. Bo jak się kolejny pijak za kółkiem wybroni, to się robi automatycznie ciut niebezpieczniej na drodze. Wiesz, moje dziecko codziennie jeździ i chodzi po Warszawie, chciałabym żeby pani K. miała odebrane prawo jazdy na wiele lat. Może na zawsze, jeśli nei poradzi sobie z chorobą alkoholową.
                              • ferra Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 21:00
                                On pije jeszcze wiecej niz ona. Na kazdej imprezie jest sztywny od wodki. Ten swiat jest naprawde bardzo maly.
                                • szalona-matematyczka Re: Żona Rysia Kalisza 07.03.19, 08:55
                                  Chyba nawet pierwsze dziecko zrobil na imprezie sylwestrowej i po koncepcji wrecz sie dziwil skad ta pani (matka dziecka) i ciaza. Moze nawet nie pamietal aktu?😁
                          • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:23
                            verydry napisała:

                            > A przyszło ci do głowy, że to co się teraz dzieje wokół niej, to jej dno?
                            > Dla każdego to dno jest gdzieś indziej.
                            > Jak widać Godlewska trafiła na wytrzeźwiałkę, sfotografowano ją w różnych sytua
                            > cjach, rąbnęła po pijaku autem w słup, a jakoś tego dna nie osiągnęła, bo ostat
                            > nio znowu jakąś burdę w samolocie zrobiła pod wpływem.
                            > Mleko się wylało. Już się nie da ukryć, że pani Kalisz ma problem z alko.
                            > I ani ja a ni ty, nie możemy być pewne, że to ją poukłada.
                            > A załatwić - szczerze mówiąc, gdybym była w takim stanie też wolałabym, żeby mi
                            > załatwiono ośrodek, niż miałabym go sama szukać.

                            Jasne ze dla każdego dno jest gdzie indziej. Może być tak, ze nawet jak pani K. poniesie konsekwencje ostatniego wozenia się po mieście w stanie prawie nieprzytomności, to chlać będzie dalej. Do zdechu. Tego nie wiemy, ale nie mam krztyny współczucia dla ludzie prowadzących pojazdy pod wpływem środków psychoaktywnych, to potencjalni zabójcy. Dla mnie jako członka społeczeństwa ta pani ma mieć zabrane prawo jazdy. Kropka. Niezleżnie od tego czy to jej dno czy tylko pełne zanurzenie. Gdyby moje dziecko miało problem alkoholowy, w dudzie miało leczenie i tak se jeździło po polskich drogach na podwójnym gazie, to nie broniłabym przed utratą prawa jazdy i innymi karami. Z miłości. Żeby dłużej i lepiej jakościowo pożyło.
                            • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:26
                              Ale to chyba raczej oczywiste, że prawko jej zabiorą.
                              • daniela34 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:35
                                No przecież mąż twierdzi, że jest niewinna. Na razie ma zatrzymane, ale mąż dąży do tego, żeby jej oddali. Załóżmy że jego linia obrony odniesie skutek (hipotetycznie, bo raczej nie ma na to szansy) - w wyniku wyroku uniewinniającego musiałaby odzyskać prawo jazdy. Po co on to robi?
                              • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:42
                                verydry napisała:

                                > Ale to chyba raczej oczywiste, że prawko jej zabiorą.

                                Nie, nie jest oczywiste ze jej zabiorą. Na razie go nie ma w kieszeni, ale jak pan mąż jeszcze podziała jako rycerz i obrońca żony co dno przecież już osiągnęła biedaczka i dalej nie ma co jej stresować, to pani niedługo będzie jeździć i stanowić zagrozenie.
                      • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:46
                        Zdziwienie i oburzenie były raczej z powodu w jaki sposób on jej bronil. A sposób obraza nawet inteligencje przedszkolaka.
                        A maz nie powinien zony bronic tylko ja sklonic do leczenia, a jeśli teraz ja wybroni, nawet w tak glupi sposób, ale korzystając ze swoich wplywow, to następnym razem może będzie musial ja bronic po tym jak kogos zabije na drodze, mniejsza jeśli swoje dzieci, ale może zabic czyjes.
                        Zapewnienie tej kobiecie bezkarności to najgorsza opcja jaka można wybrać. Nie dziwie się oburzeniu ematek, RK jest wciąż dość wpływowy, jego zona może nie ponisc konsekwencji i wrocic do jazdy po pijanemu szybciej niż Ci się wydaje

                        A jak się kogos kocha, to nie pozwala mu się doprowadzić do stanu, w którym ta osoba jedzie autem z dzieckiem majac 2,5 promila we krwi
                        • grru Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:13
                          Cała swoją miłość sobie możesz wsadzić w tyłek, jak alkoholik będzie chciał pić.
                      • heca7 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:48
                        Pani powinna być wdzięczna pracownikom stacji (czy kto tam zadzwonił), że powstrzymali ją od zrobienia największego głupstwa w życiu. Gdyby nie oni mogłaby skończyć karierę w taki sam sposób jak Dariusz Krupa. Zniszczyła by życie sobie, mężowi i dzieciom. Tu nie ma co się bronić, tu trzeba przeprosić i iść na leczenie.
                        Współczuć należy dziecku, które z pijącą matką na co dzień przebywało.
                        • sofia_87 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:53
                          Ja tam mniej się przejmuje pania i jej rodzine, a bardziej jej potencjalnymi ofiarami.
                          Sorry, ale nie mam krzty wspolczucia dla osoby, która jeździ pijana po tych samych ulicach, po których ja woze moje dzieci.
                          Ja na szczescie mam auto-czołg, ale nie oszukujmy w "starciu" z autem Kaliszowej przeciętne autko miejskie i jego pasażerowie nie maja szans
                        • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:57
                          Zgadzam się z Tobą. I to jest zresztą to, o czym pisałam wcześniej - żeby przeciwdziałać i tępić przed, a nie po fakcie. Żeby reagować, kiedy się widzi, że pijany wsiada za kółko, czy opiekuje się dzieckiem, przyjmuje w przychodni itd.
                      • daniela34 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:54
                        verydry napisała:

                        > To moje pie...nie, jak to nazywasz odnosiło się do tego, że wielkie zdziwienie
                        > i oburzenie nastąpiło na forum, że mąż będzie chciał żonę bronić. Żonę i matkę
                        > swojego dziecka.
                        > A dla mnie to oczywiste.
                        > To, co z nią zrobi po wybronieniu jej, to już druga sprawa.
                        > Wg mnie powinien załatwić jej odwyk, leczenie, terapię. I nie wiemy, czy tego n
                        > ie zrobi.
                        > Ale w pierwszym odruchu to chyba dość naturalne, jeśli się kogoś kocha, że prób
                        > uje się złagodzić skutki tu i teraz.
                        Trudno powiedzieć żeby Pani Dominika Kalisz była nieświadoma mechanizmów choroby alkoholowej. Podobnie jej mąż. Nie widział wcześniej, że żona ma problem? Mąż nie powinien "bronić damy" - dama pijana za kółko nie siada, dama się nie upija -po prostu. A mąż alkoholiczki (alkoholiczki a nie damy!) powinien pozwolić jej ponieść konsekwencje jej zachowań i niestety dopóki pije odizolować od niej dziecko (dzieci?). To dziecko trzeba bronić i chronić w tej sytuacji. Zamiast opowiadać w mediach, że to bzdura i wymyślać historię, jak to piła dopiero na stacji trzeba było wziąć to na klatę i skoro jest osobą publiczną, to powiedzieć- tak, moja żona ma problem alkoholowy, bardzo ją kocham, pomogę jej z tego wyjść, ale muszę chronić naszego syna. Organizuję leczenie, żona poniesie wszelkie prawne konsekwencje itp.itd.
                        Pani Dominice nie zazdroszczę niczego, bardzo poważnie grozi jej zakaz wykonywania zawodu, do którego przygotowywała się jakieś 8 lat, więc powodów do zazdrości nie widzę - ani się nie cieszę z tej historii, natomiast współczuć też nie zamierzam. Uważam, że próba wybronienia jej od konsekwencji prawnych może tylko pogłębić problem alkoholowy.
                        Nie, nie jestem abstynentką.
                        • lauren6 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:22
                          Wizerunkowo to chyba lepiej przyznać się do CHOROBY jaką jest alkoholizm niż brniecie w kłamstwo i choroby filipińskie.
                          • daniela34 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:31
                            Oczywiście, że tak. A jeśli już nie chciał "robić pokazówki" - to nie komentować wcale, nie zaprzeczać wbrew oczywistym faktom. Prawnie zresztą jeśli opinia retrospektywna wyjdzie niekorzystnie dla Pani to też czeka ją surowszy wyrok niż gdyby się od razu przyznała. A proces z opinią biegłych, potem jej ewentualne podważanie, to ciagnięcie sprawy i skutkiem będzie tylko większe zainteresowanie mediów. Szybkie, ciche postępowanie karne, szybki wyrok i wykonanie kary byłyby wizerunkowo dużo lepsze.
                  • grru Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:39
                    Jak jest chora to niech się leczy, a nie naraża innych ludzi na śmierć. Alkoholicy to są ludzie, którzy dokonują destrukcji nie tylko swojego życia, ale przede wszystkim otoczenia, a szczególnie dzieci. I owszem, czasami ludzie z ulga przyjmują śmierć kogoś takiego, to żadna podłość. Podłością to jest narażać dziecko przez swoj nałog. A śmierć aktorki jest mi obojętna, przecież to nikt mi bliski.
              • aandzia43 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:04
                > Punkt widzenia często się zmienia w danej sytuacji.
                > Ja nie bronię kobiety, bo wiedząc, ze pila, powinna zamówić ubera, czy taksi. M
                > ąż, wiedząc ze żona pije, powinien jej zorganizować kierowcę.

                Bla bla, bla. Ona się nie kontroluje bo jest w ciągu primo i ma spaczony ogląd rzeczywistości i swojej osoby secundo, nawet jak jest przez przypadek trzeźwa. Zamówić taksówkę bo się właśnie napił może ktoś, to ma ŚWIADOMOŚĆ sytuacji. Alkoholik aktualnie na gazie zdecydowanie nie. Mąż wiedząc ze zona jest najczęściej an gazie powinien próbować skłonić ją do leczenia (co jest trudne łamane przez niewykonalne) albo zapewnić jej w końcu twarde lądowanie (np. konsekwencje karne) zamiast wyciągać ją z syfu jaki sobie urządziła.


                > Tam się dzieje dramat. Chyba nikt nie pije ze szczęścia?

                Chyba nie masz pojęcia o alkoholizmie, człowiek uzależniony pije nie ze szczęścia czy nieszczęścia - pije bo pije.
                • madi138 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 10:58
                  No właśnie. Każdy uzależniony ma problem z przetwarzaniem emocji i dlatego pije czy cpa. To nie jest wina zony, męża czy pracy choć oni sami zwykłe tak twierdzą, zanim zaczną leczenie. Obrzydliwe, więc jest, że sugerujesz że to w sumie wina Kalisza, bo przez niego pani jest nieszczęśliwa i pije. Jak jej źle w małżenstwie to niech się rozwiedzie, a nie pije.
                  Komentarze na temat wyglądu, paradoksalnie też mogą pani pomóc. Niech wie, że wygląda źle przez alko i że to widać, że pije - może dzięki temu szybciej poszuka pomocy.
                  Akurat w przypadku uzależnień działa tylko twarda miłość i konsekwencje-niestety wiem to z doświadczenia....
                  • verydry Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:06
                    Nie ja sugeruję, że nieszczęśliwa jest przez związek.
                    Te sugestie padły tutaj w kontekście, jakżeby inaczej wyglądu pana.
                    Pani równie dobrze może mieć depresję, być nieszczęśliwa, bo ją praca stresuje, albo komentarze o spuchniętym ry.u na pudelku.

                    A pan mąż konsekwencje może wyciągnąć poza blaskiem fleszy. Nie wszyscy lubią pokazówki w stylu Felicjańskiej.

                    • daniela34 Re: Żona Rysia Kalisza 06.03.19, 11:12
                      Nie, przykro mi, ale lansowanie w blasku fleszy wersji, jakoby Pani piła dopiero na stacji słusznie powoduje oburzenie społeczne. I właśnie jest sprzeczne z tym o czym pisałaś, że alkoholizm powinien być potępiany. Wiesz jaką to wizję buduje? Że jak jesteś celebrytą, a masz dobrego adwokata (albo -męża adwokata), to wymigasz się od konsekwencji. Wiesz, że ona mogła ten wyrok dostać po cichu nawet nie stawiając się w sądzie, gdyby się od razu przyznała? Nie musiała robić pokazówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka