Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz biskupi i LGBT

13.03.19, 23:20
Ot, jakże interesujące.

"W punkcie zatytułowanym "pogarda dla chrześcijaństwa" czytamy, że wolność religijna to jedno z "podstawowych praw ludzkich w cywilizowanym świecie". "Tymczasem mówiąc o tolerancji dla odmienności oraz wolności słowa i wyznania próbuje się zmusić chrześcijan, aby postępowali wbrew swoim przekonaniom" - brzmi fragment komunikatu przesłanego Katolickiej Agencji Informacyjnej."

Cytuję za WP.
Obserwuj wątek
    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 13.03.19, 23:42
      Znowu cytacik bez komentarza w wykonaniu oleny.
      Z chęcią wyręczę.
      Po pierwsze konserwatyści i lewica rozporkowa operują zupełnie innym językiem - te same słowa mają dla obu grup odmienne znaczenia, czego (przynajmniej) konserwatywna strona ma świadomość. Lewica "tolerancję" rozumie jako afirmację dającą pretekst do szczególnego traktowania, konserwatyści rozumieją ją jako zaniechanie aktywnego sprzeciwu wobec odmiennego światopoglądu. Konserwatyści zatem sprzeciwiają się zmuszaniu ich do afirmacji zachowań sprzecznych z ich światopoglądem. "Wolność słowa" natomiast lewica wykorzystuje do obrażania uczuć religijnych, czego przykład mieliśmy ostatnio, kiedy krzyż został przemalowany na swastykę pod pretekstem "sztuki" (przykłady zresztą można mnożyć). A więc tak, konserwatyści sprzeciwiają się tak rozumianej tolerancji i wolności słowa.
      Jeśli zaś chodzi o kwestię sprzeciwu wobec mówieniu o wolności wyznania, to chodzi oczywiście o to, że lewica pod tym wyrażeniem rozumie wolność wyznania z wyjątkiem katolicyzmu.
      • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:29
        dramatika napisał(a):

        > Lewica "tolerancję" rozumie jako afirmację dającą pretekst do szczególnego traktowania

        Przysłuchuję się rozmówkom ludzi z PiS i zawsze zastanawiam, kto nimi kieruje i z nimi pracuje? Że tak jest, to widać. Teraz pojawiło się nowe słówko "afirmacja" i wszyscy je z lubością wplatają w swoje wypowiedzi, nawet ci najsłabsi intelektualnie.
        To jest ciężka praca, a efekty widać. Tak sobie wyobrażam siedzących w ławkach i tego tajnego nauczyciela, który mówi "słowo na ten tydzień to..." i zaraz tłumaczy, jak je stosować. Kim jest ten tajny i tak skuteczny nauczyciel? Czemu jeszcze nie jest ministrem edukacji?

        Wyjaśniając, PiS interesuje mnie jako zjawisko socjologiczne.
        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:53
          bistian napisał:

          > Teraz pojawiło się nowe słówko "afirmac
          > ja" i wszyscy je z lubością wplatają w swoje wypowiedzi, nawet ci najsłabsi int
          > elektualnie.

          Jeśli masz problem ze słowem "afirmacja", zastąp je słowem "pochwała" - naprawdę rzecz nie w nazewnictwie, tylko ze zmianą znaczenia podstawowych pojęć.
          • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:03
            dramatika napisał(a):

            > Jeśli masz problem ze słowem "afirmacja", zastąp je słowem "pochwała" - naprawd
            > ę rzecz nie w nazewnictwie, tylko ze zmianą znaczenia podstawowych pojęć.

            Ale ja nie o tym pisałem. Pisałem, że ktoś was kształci i jestem szczerze zainteresowany, kto to robi?

            a afirmacja to nie pochwała, tylko aprobata, akceptacja, czyli, w tym przypadku, myślenie w rodzaju "jestem homoseksualny i dobrze mi z tym"
            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:32
              bistian napisał:


              > Ale ja nie o tym pisałem. Pisałem, że ktoś was kształci i jestem szczerze zaint
              > eresowany, kto to robi?

              To jest ogólnodostępna wiedza historyczna, z której inspirację czerpią "rozporkowi" ideowcy i naprawdę nie trzeba tajnych kompletów, aby ją posiąść. Wystarczy tylko nie być ociemniałym na umyśle antyklerykałem i mieć chęć do czytania. Poczytaj o "Tolerancji Represywnej", napisanym w 1965 r. przez Herberta Marcuse eseju, w którym autor uzasadnia potrzebę odejscia od tradycyjnego znaczenia słowa "tolerancja" - nowe znaczenie ma dawać prawo tylko lewicy do decydowania kto zasługuje na tolerancje, a kto nie, aby skutecznie sprzeciwić się "tyranii konserwatywnej większości" w demokratycznym społeczeństwie, w którym decyduje większość. W konsekwencji nie zasługuje na tolerancję prawica i opozycja przeciw socjalizmowi, nawet jeśli ten światopogląd dominuje w społeczeństwie.


              > a afirmacja to nie pochwała, tylko aprobata, akceptacja, czyli, w tym przypadku
              > , myślenie w rodzaju "jestem homoseksualny i dobrze mi z tym"

              Tolerancja nie jest akceptacją ani aprobata, tylko zaniechaniem aktywnego sprzeciwu wobec osób o odmiennym światopoglądzie.
              Rozmywanie pojęcia tolerancji i utożsamianie go z pojęciem aprobaty ma jeden cel - rozbicie kulturowej tożsamości ludzi i społeczeństw i stopniowe poddanie ich terrorowi politycznej poprawności.
              • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:45
                dramatika napisał(a):
                > W konsekwencji nie zasługuje na tolerancję prawica i opozycja prz
                > eciw socjalizmowi, nawet jeśli ten światopogląd dominuje w społeczeństwie.

                Generalnie to nie 'zasługuje' na tolerancję zło. Nienawiść, przemoc, pogarda dla człowieka bo jest inny. Dlatego tolerancja dotyczy odmiennej orientacji seksualnej a nie gwałcenia dzieci. Tak - niektórym ciężko to ogarnąć.
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:03
                  araceli napisała:


                  > Generalnie to nie 'zasługuje' na tolerancję zło. Nienawiść, przemoc, pogarda dl
                  > a człowieka bo jest inny. Dlatego tolerancja dotyczy odmiennej orientacji seksu
                  > alnej a nie gwałcenia dzieci. Tak - niektórym ciężko to ogarnąć.

                  Polecam przeczytania tych zdań powyżej bistianowi, który dziwi się kto konserwatystów "uczy" pewnej wiedzy.
                  Powyższy pogląd zaprezentowany przez araceli, utożsamiający światopogląd konseratywny z nienawiścią, przemocą, pogardą dla człowieka, gwałtem nie jest bynajmniej nowy i ma swoje bezpośrednie źródła w historycznych opracowaniach, będących podstawą ideową zarówno starej, jak i nowej lewicy. Takim sztandarowym opracowaniem, oprócz "Tolerancji represywnej" jest "Dialektyka oswiecenia" (1941-1944) autorstwa Maxa Horkheimera i Theodora W. Adorno. Jej celem jest stygmatyzacja tradycyjnej kultury jako źródła faszyzmu i społecznych patologii.
                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:09
                    dramatika napisał(a):
                    > utożsamiający światopogląd konser
                    > atywny z nienawiścią, przemocą, pogardą dla człowieka, gwałtem nie jest
                    > bynajmniej nowy i ma swoje bezpośrednie źródła w historycznych opracowaniach

                    Ależ oczywiście, że nie jest nowy! Kiedy dotrze do ciebie, że to jest praktyka konserwatyzmu, którą miliardy ludzi na ziemi mają okazję codziennie oglądać. Starasz się przedstawić, że lewica tak sobie znikąd powstała na 'opracowaniach' - ktoś sobie przyszedł i 'napisał ideologię'. Otóż nie - lewica powstała na stulecia zła, które twój konserwatyzm czynił. Stulecia przemocy, wojen, gwałtów, wykorzystywania ekonomicznego. Sami na własnej piersi ją wyhodowaliście.
                  • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:19
                    dramatika napisał(a):

                    > Polecam przeczytania tych zdań powyżej bistianowi, który dziwi się kto konserwa
                    > tystów "uczy" pewnej wiedzy.

                    Znajdź mi jeden wpis, gdzie pisałem o konserwatystach smile
                    Pisałem wyłącznie o PiS i środowiskach pisopodobnych.
                    Zwróciłem uwagę nie na wiedzę, bo tej wiedzy nie mają, ale o jednolitym sposobie rozmawiania i używaniu jednolitej argumentacji i słów, co mnie się rzuciło w oczy. Uważam, że jest to zamierzone, zaskakuje mnie takie gremialne podporządkowanie w tak różnej grupie osób. Doceniam przeciwnika. smile

                    > Takim sztandarowym opracowaniem, oprócz "Tolerancji represywnej" jest "Dialektyka
                    > oswiecenia"

                    Nie rozumiem takiego sposobu prowadzenia dyskusji z cytowaniem "sztandarowych" pozycji, których nikt nie zna big_grin
                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:36
                      bistian napisał:


                      > Znajdź mi jeden wpis, gdzie pisałem o konserwatystach smile
                      > Pisałem wyłącznie o PiS i środowiskach pisopodobnych.
                      > Zwróciłem uwagę nie na wiedzę, bo tej wiedzy nie mają, ale o jednolitym sposobi
                      > e rozmawiania i używaniu jednolitej argumentacji i słów, co mnie się rzuciło w
                      > oczy. Uważam, że jest to zamierzone, zaskakuje mnie takie gremialne podporządko
                      > wanie w tak różnej grupie osób. Doceniam przeciwnika. smile

                      Nie doszukuj się spisku tam, gdzie go nie ma. Owszem, jednolita argumentacja wynika po prostu z powszechnie dostępnej wiedzy o podstawie ideowej współczesnej lewicy. Wbrew pozorom nie jest to pragnienie, aby wszyscy byli piękni, zdrowi i szczęśliwi, a przynajmniej nie można dojść do takiego wniosku analizując środki, jakich lewica chce używać, by do tej ogólnej szczęśliwości doprowadzić. A o tych środkach jest literalnie napisane w historycznych opracowaniach. To, że współcześni pożyteczni idioci nie mają o tym zielonego pojęcia dziwiąc się, jak ktoś w ogóle może podważać chęć do uczynienia ludzi zdrowymi i szczęsliwymi, to inna sprawa.

                      > Nie rozumiem takiego sposobu prowadzenia dyskusji z cytowaniem "sztandarowych"
                      > pozycji, których nikt nie zna big_grin

                      To tak jakbyś chciał dyskutować z ideologią KK nie znając nawet podstaw katechizmu. Niby można i jest to powszechne, ale jakoś tak mało poważne.
                      • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:39
                        dramatika napisał(a):
                        > podstawie ideowej współczesnej lewicy.

                        Podstawą ideową lewicy są stulecia zła dokonywane przez prawicę. Stulecia wojen, gwałtów, niewolnictwa, przemocy.
                      • claudel6 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 21:44
                        porównanie z katechizmem z dupy, bo on jest obowiązkową pozycją dla katolika - bo tak zdecydował sam Kościół. te pozycje książkowe to jakieś niszowe wydania, których nie zna 99,9% ludzi, którzy mają poglądy lewicowe i znajomość tych książek nie jest im do niczego potrzebna.
                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:22
                  "Generalnie to nie 'zasługuje' na tolerancję zło. Nienawiść, przemoc, pogarda dla człowieka bo jest inny."
                  Chyba, ze ma konserwatywne, liberalne lub wszelkie inne poglady, niz lewackie a nie daj borze jest katolikiem.🤣 dramatika pozdrawiam😄
                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:28
                    1matka-polka napisała:
                    > Chyba, ze ma konserwatywne, liberalne lub wszelkie inne poglady, niz lewackie a
                    > nie daj borze jest katolikiem.🤣

                    Bycie. Kolejna, która nie odróżniasz bycia od czynu.

                    Poniekąd masz rację - nie każdy pogląd jest taki sam moralnie. Poglądy konserwatystów, że żona jest własnością męża a więc można ją więzić, bić, gwałcić a sprawę zamieść pod dywan bo to 'świętość domowego ogniska' nie jest tym samym, co pogląd, że każdy człowiek jest wolny i przynależy mu nietykalność cielesna. I tak można wymieniać...
                  • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:39
                    1matka-polka napisała:


                    > Chyba, ze ma konserwatywne, liberalne lub wszelkie inne poglady, niz lewackie a
                    > nie daj borze jest katolikiem.🤣 dramatika pozdrawiam😄

                    Nie jestem katoliczką, ale również pozdrawiam tongue_out
              • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:45
                dramatika napisał(a):

                > Poczytaj o "Tolerancji Represywnej", napisanym w 1965 r. przez Herberta Marcuse
                > eseju, w którym autor uzasadnia potrzebę odejscia od tradycyjnego znaczenia sło
                > wa "tolerancja"

                Czyli programowanie waszych mózgów? smile Wiesz, że to jest bardzo słabe? Nie da się czytać tych twoich wylewów z mózgu, lepiej zmień lektury. wink


                > Tolerancja nie jest akceptacją ani aprobata, tylko zaniechaniem aktywnego sprze
                > ciwu wobec osób o odmiennym światopoglądzie.
                > Rozmywanie pojęcia tolerancji i utożsamianie go z pojęciem aprobaty ma jeden ce
                > l - rozbicie kulturowej tożsamości ludzi i społeczeństw i stopniowe poddanie ic
                > h terrorowi politycznej poprawności.

                Tolerancja społeczeństwa do różnych spraw, które nie wykorzystują innego człowieka.
                Afirmacja to myślenie pozytywne o sobie.
                Tolerancyjni możemy być w różny sposób, niektórzy tolerują i lubią, inni akceptują, a jeszcze inni zauważają, że ktoś jest inny i nie robią w związku z tym nic przeciwko tamtej osobie i to też jest w porządku.

                Mam nadzieję, że zrozumiałaś teraz różnicę?
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:27
                  bistian napisał:

                  > Nie da
                  > się czytać tych twoich wylewów z mózgu, lepiej zmień lektury. wink

                  Ale dlaczego mam zmienić lektury? Poszukujący prawdy człowiek powienien przeczytać nawet Hitlera czy Marksa, a nie ograniczać się do ksiązek zgodnym z jego światopoglądem. "Tolerancja represywna" czy "Dialektyka oświecenia" to stek bzdur, ale warto wiedzieć jakiego rodzaju stekiem bzdur podpiera się lewicowa agenda, co tobie takze polecam.

                  > Tolerancyjni możemy być w różny sposób, niektórzy tolerują i lubią, inni akcept
                  > ują, a jeszcze inni zauważają, że ktoś jest inny i nie robią w związku z tym ni
                  > c przeciwko tamtej osobie i to też jest w porządku.

                  Rozmywasz znaczenie pojęcia tolerancji, które jest jednoznaczne. Tak samo jak istnieje obiektywna prawda i obiektywny fałsz, a nie różne wersje prawdy w zależności od punktu siedzenia. Innymi słowy podważasz arystotelewską (klasyczną) definicję obiektywnego istnienia czegoś, co jest zresztą właściwe dla antykultury.
                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:30
                    dramatika napisał(a):
                    > Tak samo jak istnieje obiektywna prawda i obiektywny fałsz,
                    > a nie różne wersje prawdy w zależności od punktu siedzenia.

                    Obiektywna to jest akurat tylko twoja pycha i ślepa wiara, że twoje skrzywione widzenie świata to 'prawda obiektywna' big_grin
                  • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:44
                    dramatika napisał(a):

                    > Ale dlaczego mam zmienić lektury? Poszukujący prawdy człowiek powienien przeczy
                    > tać nawet Hitlera czy Marksa, a nie ograniczać się do ksiązek zgodnym z jego św
                    > iatopoglądem. "Tolerancja represywna" czy "Dialektyka oświecenia" to stek bzdur
                    > , ale warto wiedzieć jakiego rodzaju stekiem bzdur podpiera się lewicowa agenda
                    > , co tobie takze polecam.

                    Dlaczego? Życie jest za krótkie na czytanie wszystkich głupot, tylko dlatego. smile

                    > Rozmywasz znaczenie pojęcia tolerancji, które jest jednoznaczne. Tak samo jak i
                    > stnieje obiektywna prawda i obiektywny fałsz, a nie różne wersje prawdy
                    > w zależności od punktu siedzenia. Innymi słowy podważasz arystotelewską (klasyc
                    > zną) definicję obiektywnego istnienia czegoś, co jest zresztą właściwe dla a
                    > ntykultury
                    .

                    Pleciesz, a Arystoteles przyznałby mi rację smile
                    Nie rozmywam pojęcia, tylko wyjaśniam, że każdy może być inaczej tolerancyjny, liczy się efekt w takiej postaci, że nawet ludzie o odmiennych poglądach, mogą spokojnie żyć obok siebie.
                    Oczywiście, pod warunkiem, że te odmienne strony będą siebie szanować, nie nagabywać, przezywać, np. od rozporkowców big_grin
                    Jak widzisz, nie jesteś tolerancyjna
                    • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:30
                      "liczy się efekt w takiej postaci, że nawet ludzie o odmiennych poglądach, mogą spokojnie żyć obok siebie."
                      W lewackim swiecie nie moga, co udowadniaja dzien, w dzien polityczne aktywistki tego forum. To jest chyba twoj pierwszy polityczny watek, ze nie widzisz jak falszywe i puste sa te deklaracje tolerancji i wolnosci pogladow.
                    • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:35
                      bistian napisał:
                      > Nie rozmywam pojęcia, tylko wyjaśniam, że każdy może być inaczej tolerancyjny,
                      > liczy się efekt w takiej postaci, że nawet ludzie o odmiennych poglądach, mogą
                      > spokojnie żyć obok siebie.


                      100/100. Dokładnie to jest celem tolerancji - pokojowa koegzystencja. Nie jedyny słuszny uświęcony schabowy dla wszystkich.
                      • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:06
                        "Dokładnie to jest celem tolerancji - pokojowa koegzystencja."
                        Zaraz zejde ze smiechu. Araceli i pokojowa egzystencja🤪
              • saszanasza Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:48
                dramatika napisał(a):

                >
                > Tolerancja nie jest akceptacją ani aprobata, tylko zaniechaniem aktywnego sprze
                > ciwu wobec osób o odmiennym światopoglądzie.

                Nieprawda. Zgodnie z wikipedią:
                Tolerancja – termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. Słowo oznacza w tym kontekście „poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych”[

                Nie zauważyłam w tej regule informacji o tłumieniu jakichkolwiek form przemocowych.

                Na szczęście deklaracja promuje rownież „akceptację”.
                • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:09
                  Na szczęście do akceptacji nie mogą nikogo zmusić.
                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:40
                    arwena_11 napisała:
                    > Na szczęście do akceptacji nie mogą nikogo zmusić.

                    Owszem - do akceptacji waszych wysłanników-pedofili nie można zmusić.
                  • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:53
                    Czym takim strasznym jest akceptacja. Przyjęciem do wiadomości? Zgoda na istnienie czegoś? No bez przesady.
                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:13
                      kropkacom napisała:

                      > Czym takim strasznym jest akceptacja. Przyjęciem do wiadomości? Zgoda na istnie
                      > nie czegoś? No bez przesady.

                      Akceptacja to aprobata. Nie można oczekiwać od np. wyznawców różnych religii, aby aprobowali i szanowali nawzajem swoje sprzeczne dogmaty, bo to całkowicie pozbawione sensu.
                      Co innego tolerancja we właściwym znaczeniu, po łacinie cierpliwość. Cierpliwie znoszę, że Żydzi nie uznają boskości Chrystusa, choć sama w tę boskość wierzę - wszystko po to, dla przysłowiowego świętego spokoju, aby utrzymać porządek społeczny.
                      • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:31
                        Orientacja seksualna to fakt. Co tu aprobować?
              • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:50
                dramatika napisał(a):

                > Tolerancja nie jest akceptacją ani aprobata, tylko zaniechaniem aktywnego sprze
                > ciwu wobec osób o odmiennym światopoglądzie.

                Tolerancja to poszanowanie czyli (za słownikiem synonimów) akceptacja, a nie tylko zaniechanie aktywnego sprzeciwu. To że konserwatyści wymyślili sobie własną definicję, nie znaczy że jest ona poprawna. Po prostu nie chcą uchodzić za nietolerancyjnych będąc nietolerancyjnymi.

                synonim.net/synonim/poszanowanie
                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:20
                  Poszanowanie to nie akceptacja manipulantko.
                  • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:54
                    Licz się ze słowami. Synonimem wyrazu poszanowanie jest akceptacja. Poza tym możecie szanować, jak wam lepiej brzmi.
                    synonim.net/synonim/poszanowanie
              • madami Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:16
                dramatika napisał(a):


                > Tolerancja nie jest akceptacją ani aprobata, tylko zaniechaniem aktywnego sprze
                > ciwu wobec osób o odmiennym światopoglądzie.
                > Rozmywanie pojęcia tolerancji i utożsamianie go z pojęciem aprobaty ma jeden ce
                > l - rozbicie kulturowej tożsamości ludzi i społeczeństw i stopniowe poddanie ic
                > h terrorowi politycznej poprawności.

                to zabrzmiało jak "ponieważ jestem tolerancyjnym konserwatystą i zaniechuje aktywnego sprzeciwu wobec odmienności..... od dzisiaj a co tam - nie lejemy murzynów! Niech znają nasze dobre konserwatywne serduszka, tylko niech żaden nie wyłazi na ulicę bo dostanie łomot"
                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:19
                  "zaniechuje aktywnego sprzeciwu wobec odmienności....."
                  Wprowadzenie pojecia "myslozbrodnia" ci sie marzy?🤣
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:27
                  madami napisała:


                  > to zabrzmiało jak "ponieważ jestem tolerancyjnym konserwatystą i zaniechuje akt
                  > ywnego sprzeciwu wobec odmienności..... od dzisiaj a co tam - nie lejemy murzyn
                  > ów! Niech znają nasze dobre konserwatywne serduszka, tylko niech żaden nie wyła
                  > zi na ulicę bo dostanie łomot"

                  No, może trochę zbyt histerycznie, ale sens oddany. Tolerowanie czegoś zawsze było pojęciem nacechowanym dość pejoratywnie.
                  Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - lewica powracając do właściwej definicji też może uznać się za tolerancyjną wobec katolików. We własnym rozumieniu tego słowa niestety nie są wobec nich tolerancyjni, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie spędza to im snu z powiek, jako że wręcz wypada być nietolerancyjnym wobec katolickiej nietolerancji i faszyzmu wink i dokładnie o to chodzi, o uzasadnienie własnej nietolerancji i przyzwolenie na "bicie katoli".
            • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:09
              Ale tolerancja nie jest równoznaczna akceptacji, tak jakby LGBT i lewica chciała.

              Za SJP
              Tolerancja «poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»
              Akceptacja - «aprobata», «formalna zgoda na coś», «pogodzenie się z czymś, czego nie można zmienić»

              Tolerancja nie oznacza akceptacji.
              • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:33
                arwena_11 napisała:
                > Tolerancja nie oznacza akceptacji.


                Etymologia słowa "tolerancja":
                Słowo jest polisemiczne i ma wiele kontekstów i znaczeń. Pochodzi z (łac. tolerantia – często tłumaczonego jako „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”, „ścierpieć”, ale również „popierać” i „podtrzymywać”), jednak jego spektrum jest szersze, a w dodatku zależne od kontekstu i języka, generalnie oscylując pomiędzy „znoszeniem” a „akceptacją”.
                • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:36
                  iwles napisała:
                  > Etymologia słowa "tolerancja":
                  > Słowo jest polisemiczne i ma wiele kontekstów i znaczeń. Pochodzi z (łac. toler
                  > antia – często tłumaczonego jako „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tol
                  > erare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”, „ścierpieć”, ale również „popi
                  > erać” i „podtrzymywać”), jednak jego spektrum jest szersze, a w dodatku zależne
                  > od kontekstu i języka, generalnie oscylując pomiędzy „znoszeniem” a „akcept
                  > acją”.



                  Hehe - a Piepe w swym czarno-białym spojrzeniu na świat uważa, że to słowo 'jednoznaczne' wink
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:44
                  iwles napisała:

                  > Etymologia słowa "tolerancja":

                  Nie napisałam przecież, że lewicowa zmiana znaczenia pojęć jest zjawiskiem niszowym. Wręcz przeciwnie, jest zjawiskiem dominującym we współczesnych naukach humanistycznych, od czasu skutecznej realizacji Marszu przez instytucje.
                  Marsz przez instytucje - praktycze wcielenie w życie lewicowej hegemonii kulturowej autorstwa Antonio Gramsciego. "Żeby ją osiągnąć, trzeba wybrać strategię „długiego marszu przez instytucje”: przejmować i przekształcać szkoły, uczelnie, czasopisma, gazety, teatr, kino, sztukę. Należy opanować ośrodki opiniotwórcze, by zmienić dominującą kulturę, a przede wszystkim wyrugować z niej wpływy chrześcijaństwa. Trzeba kształtować odpowiednio poglądy, trendy, mody, zwyczaje, sympatie, fascynacje. Uformowany w ten sposób nowy człowiek przyszłości sam, bez przymusu państwa, przyjmie komunistyczne postulaty za własne. Dziś przedstawiciele lewicy na Zachodzie nie ukrywają, że idee gramscizmu z powodzeniem wcielone zostały w życie".

                  • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:59
                    dramatika napisał(a):

                    > "Żeby ją osiągnąć, trzeba wybrać strategię „
                    > długiego marszu przez instytucje”: przejmować i przekształcać szkoły, uczelnie,
                    > czasopisma, gazety, teatr, kino, sztukę. Należy opanować ośrodki opiniotwórcze
                    > , by zmienić dominującą kulturę"


                    > Trzeba kształtować odpowiednio poglądy, trendy, mody, zwyczaje, s
                    > ympatie, fascynacje. Uformowany w ten sposób nowy człowiek przyszłości sam, bez
                    > przymusu państwa, przyjmie komunistyczne postulaty za własne.


                    przecież dokładnie TO mamy dziś, "dzięki" władzy Pis !

                    Jeżeli to jest definicja komunizmu - to sama odpowiedziałaś sobie na pytanie, jaką Polskę zbudował nam Jarosław Kaczyński.


                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:11
                      iwles napisała:


                      > przecież dokładnie TO mamy dziś, "dzięki" władzy Pis !
                      >
                      > Jeżeli to jest definicja komunizmu - to sama odpowiedziałaś sobie na pytanie, j
                      > aką Polskę zbudował nam Jarosław Kaczyński.

                      Dlaczego uważasz, że mogłabym nie podzielać tego poglądu? Owszem, PiS jest partią lewicową i korzysta z lewicowych narzędzi kontroli i nacisku. PiS jest konserwatywny tylko światopoglądowo i tylko w teorii.
                      • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:20
                        dramatika napisał(a):

                        > PiS jest partią lewicową i korzysta z lewicowych narzędzi kontroli i nacisku. PiS jest konse
                        > rwatywny tylko światopoglądowo i tylko w teorii.

                        Muszę się pod tym podpisać, trochę mnie zaskakuje ta zgodność smile
                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:29
                          bistian napisał:


                          > Muszę się pod tym podpisać, trochę mnie zaskakuje ta zgodność smile

                          To proste, dyskutujesz z osobą wypowiadającą poglądy (i to czyjeś, a nie swoje), a nie poglądami, przy czym ta osoba jest uosobieniem stereotypowego katolika - faszysty - pisowca. Stąd dysonans poznawczy.

                          • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:39
                            dramatika napisał(a):

                            > To proste, dyskutujesz z osobą wypowiadającą poglądy (i to czyjeś, a nie swo
                            > je), a nie poglądami
                            , przy czym ta osoba jest uosobieniem stereotypowego ka
                            > tolika - faszysty - pisowca. Stąd dysonans poznawczy.

                            Tłumacz tak to sobie, jeśli Ci to potrzebne smile
                            Rozmawiam z osobą, która jest agresywna w swoich wypowiedziach, więc tak sobie skojarzam, że z jądra PiS, a nie zawsze mam rację, jak widać.

                            A faszysty w życiu na oczy nie widziałem, tylko o tym czytam stale na forach wink
                            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:34
                              "Rozmawiam z osobą, która jest agresywna w swoich wypowiedziach, więc tak sobie skojarzam, że z jądra PiS, a nie zawsze mam rację, jak widać."
                              Czyli nigdy na powaznie nie rozmawiales z forumowymi lewaczkami?
                            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:40
                              "A faszysty w życiu na oczy nie widziałem, tylko o tym czytam stale na forach"
                              To jest wlasnie ta natracja, ktora ma ci zrobic wode z mozgu, zebys myslal, ze swiat jest czarnobialy. Lewakom bardzo blisko do dowolnych, zrzeszonych pod sztandarem jakiegos bostwa religiantow. Te same metody nacisku, tworzenia grupy, wykluczania, tworzenia oblezonej twierdzy, brak racjonalizmu, i wyznawanie zasady jestes albo z nami albo PRZECIWKO nam. A to wszystko pod plaszczykiem racjonalizmu, kultu nauki (byle nie socjobiologiasmile, tolerancji i wolnosci wyboru. Taa
                          • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:32
                            "To proste, dyskutujesz z osobą wypowiadającą poglądy (i to czyjeś, a nie swoje), a nie poglądami, przy czym ta osoba jest uosobieniem stereotypowego katolika - faszysty - pisowca. Stąd dysonans poznawczy."
                            Dokladnie tak jest. Jeszcze nie wszystko stracone bistianwink
                  • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:41
                    "Żeby ją osiągnąć, trzeba wybrać strategię „
                    > długiego marszu przez instytucje”: przejmować i przekształcać szkoły, uczelnie,
                    > czasopisma, gazety, teatr, kino, sztukę. Należy opanować ośrodki opiniotwórcze
                    > , by zmienić dominującą kulturę, a przede wszystkim wyrugować z niej wpływy chr
                    > ześcijaństwa.

                    Póki co chrześcijaństwu najbardziej zagraża od pewnego czasu KK. Nie zdążył się zreformować czyli spuścić z wielkopańskiego tonu, przestać robić z siebie idiotę w kwestiach antykoncepcji, zrobić czystkę w szeregach. Mniej feudalizmu, więcej strawy duchowej dla człowieka odwykłego już do padania plackiem ze strachu przed np. infantylnymi wizjami przydałoby się. KK nie zauważył biedaczek, że co im uchodziło dawniej, nie ujdzie dziś (i żadne socjalizmy i komunizmy nie mają tu nic do rzeczy) bo tak od dwustu lat kręci się świat (to strrraszszne Oświecenie wink) Nie brak potrzeby strawy duchowej, tylko niechęć do bycia traktowanym jak chłop pańszczyźniany i półgłówek. Narcystyczny i ultrakonserwatywny, pudrujący bagno Wojtyła przysłużył się powszechnemu odwrotowi ludzi od KK.
                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:54
                      aandzia43 napisała:


                      > Póki co chrześcijaństwu najbardziej zagraża od pewnego czasu KK.

                      Doceniam w zasadzie jedyny zblizony do merytorycznego głos w tej dyskusji, ale mam inne zdanie. Uważam, że KK nie powinien w ogóle się reformować, II sobór to był błąd. Dali palec lewicy, a ta go wyrwała razem z połową torsu. KK powinien być instytucją zdecydowanie konserwatywną, hermetyczną i gotową na pozostanie niszową, ale za to rzeczywiście głoszącą nauki Chrystusa. Powinni to zrobić zwłaszcza teraz - wywalić pedofili, posypać głowę popiołem, najlepiej wrócić do mszy po łacinie i przygotować się na lata odbudowy.


                      • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:49
                        dramatika napisał(a):

                        > aandzia43 napisała:
                        >
                        >
                        > > Póki co chrześcijaństwu najbardziej zagraża od pewnego czasu KK.
                        >
                        > Doceniam w zasadzie jedyny zblizony do merytorycznego głos w tej dyskusji, ale
                        > mam inne zdanie. Uważam, że KK nie powinien w ogóle się reformować, II sobór to
                        > był błąd. Dali palec lewicy, a ta go wyrwała razem z połową torsu. KK powinien
                        > być instytucją zdecydowanie konserwatywną, hermetyczną i gotową na pozostanie
                        > niszową, ale za to rzeczywiście głoszącą nauki Chrystusa. Powinni to zrobić zwł
                        > aszcza teraz - wywalić pedofili, posypać głowę popiołem, najlepiej wrócić do ms
                        > zy po łacinie i przygotować się na lata odbudowy.

                        Może trochę palca lewicy dali (symbolicznie, Sobór był tylko jakąś żałosną kosmetyką), ale to nie lewica wyrwała KK kawałek torsu. Sam odpadł, erozja - konstrukcja była przewidziana na inny czas historii. Skaczą na rozżarzonych węglach, ani w jedną, ani w drugą stronę nie idą a rozsypuje im się coraz bardziej. Mam na myśli rozsypuje im się kontakt z wiernymi, szacunek i wpływ na nich. Albo przestaną robić z siebie idiotów, zaczną traktować ludzi jak ludzi a nie ciemną masę, posypią głowę popiołem, wydadzą na żer prawa wszystkich pedofili, zdejmą z pomników obrońców pedofili (JPII) i zabiorą się krzewienie wartości chrześcijańskich w
                        Europie. Wtedy mają szansę na szerokie wpływy i chrześciajństwo skorzysta. Albo zrobią tak jak proponujesz* i staną się organizacją niszową bez szerszego oddziaływania. Jak większość sekt w historii.

                        *Nie musieliby nawet za bardzo robić porządku z pedofilią, zamiatanie pod dywan to drugie imię każdej ortodoksji. W zasadzie wynika z niej.
                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:05
                          aandzia43 napisała:


                          > Może trochę palca lewicy dali (symbolicznie, Sobór był tylko jakąś żałosną kosm
                          > etyką), ale to nie lewica wyrwała KK kawałek torsu. Sam odpadł, erozja - konstr
                          > ukcja była przewidziana na inny czas historii. Skaczą na rozżarzonych węglach,
                          > ani w jedną, ani w drugą stronę nie idą a rozsypuje im się coraz bardziej. Mam
                          > na myśli rozsypuje im się kontakt z wiernymi, szacunek i wpływ na nich. Albo pr
                          > zestaną robić z siebie idiotów, zaczną traktować ludzi jak ludzi a nie ciemną m
                          > asę, posypią głowę popiołem, wydadzą na żer prawa wszystkich pedofili, zdejmą z
                          > pomników obrońców pedofili (JPII) i zabiorą się krzewienie wartości chrześcija
                          > ńskich w
                          > Europie. Wtedy mają szansę na szerokie wpływy i chrześciajństwo skorzysta. Albo
                          > zrobią tak jak proponujesz* i staną się organizacją niszową bez szerszego oddz
                          > iaływania. Jak większość sekt w historii.
                          >
                          > *Nie musieliby nawet za bardzo robić porządku z pedofilią, zamiatanie pod dywan
                          > to drugie imię każdej ortodoksji. W zasadzie wynika z niej.

                          Dalej się nie zgadzam. To poddanie się laicyzacji zaszkodziło KK, a nie nieżyciowe dogmaty z innej epoki. Zgubił ich własny strach o utratę wiernych, których kusiła obietnica szczęśliwego zycia bez okowów moralnych, czyli zgubił ich grzech, bo sam Chrystus głosił, że Kościól nigdy nie zginie - zgrzeszyli nie wierząc Chrystusowi.
                          KK zatem trochę poluzował łańcuch i się zaczęło. Dziś już nie jest problemem znaleźć wysokiego hierarchę kościelnego twierdzącego, że "każda wiara jest taka sama i tak samo zasługuje na szacunek" czy że "piekła nie ma". To jest czysty samobój.
                          • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:19
                            >
                            > Dalej się nie zgadzam. To poddanie się laicyzacji zaszkodziło KK, a nie nieżyci
                            > owe dogmaty z innej epoki. Zgubił ich własny strach o utratę wiernych, których
                            > kusiła obietnica szczęśliwego zycia bez okowów moralnych, czyli zgubił ich grze
                            > ch, bo sam Chrystus głosił, że Kościól nigdy nie zginie - zgrzeszyli nie wierzą
                            > c Chrystusowi.
                            > KK zatem trochę poluzował łańcuch i się zaczęło. Dziś już nie jest problemem zn
                            > aleźć wysokiego hierarchę kościelnego twierdzącego, że "każda wiara jest taka s
                            > ama i tak samo zasługuje na szacunek" czy że "piekła nie ma". To jest czysty sa
                            > mobój.

                            To zależy co jest celem. Utrzymanie dawnego wewnętrznego status quo? No to masz rację, niepotrzebnie cokolwiek zmieniali, mogli dalej kitwasić się szczęśliwie w swoim sosie, oni plus garstka wiernych lefebrystów . Nikt by im nie przeszkadzał. Utrzymanie wpływu na Europę i status siły realnie rozpowszechniającej wartości chrześcijańskie? Nie da rady po staremu. Mnie tam rybka, niech się papiestwo zastanowi o co mu się rozchodzi.
        • lellapolella Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:15
          Masz swojego tajnego nauczycielasmile
          " My chcemy
          wspierać afirmację
          rodziny i małżeństwa."
          J. Kaczyński 09.03.2019
          Czy on to sam wymyśla, czy tylko jest tubą? Nie wiem ale faktycznie pojawia się tekst a potem wszyscy nim lecą, z sensem albo bez.
          • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:21
            lellapolella napisała:

            > Masz swojego tajnego nauczycielasmile
            > " My chcemy
            > wspierać afirmację
            > rodziny i małżeństwa."
            > J. Kaczyński 09.03.2019
            > Czy on to sam wymyśla, czy tylko jest tubą? Nie wiem ale faktycznie pojawia się
            > tekst a potem wszyscy nim lecą, z sensem albo bez.

            Ja to zauważyłem dużo wcześniej, ale oni razem zaczęli mówić o afirmacji i to w jeden sposób, więc to jest czyjaś konkretna praca. Nawet Broszka się tego trzyma i mówi tak samo.
            To jest jakaś praca przed wyborami, ktoś ich złapał i trzyma krótko, na polecenie prezesa, ale prezes też się podporządkował.
            Widać, że się wystraszyli, że mogą nie wygrać, stąd ta akcja.
            • lellapolella Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:21
              Widzę to podobnie.
      • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:44
        >Po pierwsze konserwatyści i lewica rozporkowa operują zupełnie innym językiem

        To jest jakieś oficjalne nazewnictwo? Może katole też są już ok?

        Swoja drogą, uciśniony katolicyzm w Polsce. Śmiechu warte. Naprawdę. Zwłaszcza przez lewice, której nawet nie ma w parlamencie. Poza PIS oczywiście big_grin Jaja jak berety big_grin
        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:57
          kropkacom napisała:


          > Swoja drogą, uciśniony katolicyzm w Polsce. Śmiechu warte. Naprawdę. Zwłaszcza
          > przez lewice, której nawet nie ma w parlamencie. Poza PIS oczywiście big_grin Jaja ja
          > k berety big_grin

          No nie? Rządzi prawica światopoglądowa, a będziemy mieć w Warszawie uprzywilejowaną pozycję osób LGBT zamiast żłobków, a przez chwilę mieliśmy całkiem realną wizję wprowadzenia do szkół edukacji seksualnej według standardów WHO częściowo sprzecznych z konserwatywnym światopoglądem.
          • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:00
            No trzeba się było w Warszawie bardziej postarać. big_grin To co? Katole są ok, czy nie?
            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:11
              kropkacom napisała:

              > Katole są ok, czy nie?

              Odpowiedź na to pytanie jest kompletnie bez znaczenia dla zrozumienia przyczyn sprzeciwu KK wobec światopoglądu lewicy rozporkowej. Choć tak, zdaje sobie sprawę, że nikogo nie interesują przyczyny tego sprzeciwu - wątek i tak skonczy się wnioskiem, że katolicy nie mają prawa się niczemu sprzeciwiać, bo są wrzodem na tyłku społeczeństwa, wylęgarnią pedofilii i należy ich zniszczyć.
              • maaria33 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:14
                No, to już możesz forum opuścić, skoro wiesz jak to się skonczy. Pa.
                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:43
                  "No, to już możesz forum opuścić, skoro wiesz jak to się skonczy. Pa"
                  Nie zlitujesz sie nad czarna owcą, synem marnotrawnym?...
                  • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:43
                    Znaczy corką marnotrawną.
              • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:15
                Przecież mają prawo big_grin Niby jak nie mają? To rozumiem inne poglądy nie mają tego prawa mieć, bo wtedy biedny KK czuje się przyparty do muru. Nie można go tez krytykować. Można od biedy pójść do kina w Polsce wink Jak już inne poglądy dojdą do władzy to nie mają spełnić swoich postulatów czy założeń programowych, bo tak może tylko PIS. Proponuję aby partia rządząca zrobiła z tym porządek. Na wieki wieków. Amen.
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:49
                  kropkacom napisała:

                  > Przecież mają prawo big_grin Niby jak nie mają?

                  Poniżej już masz pogląd bistiana, że nie, hierarchia KK nie ma prawa do ustalania żadnych zasad moralnych. CBDU.
                  Owszem, KK nie ma prawa narzucać swoich zasad moralnych nikomu, ale ma prawo je głosić. To od społeczeństwa powinno zależec, czy przyjmie akurat te zasady moralne czy inne, a nie od lewicowej agendy, która sama sobie chciałaby dac przywileje, które przydzielić może tylko demokratyczna większość.
                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:53
                    dramatika napisał(a):
                    > Poniżej już masz pogląd bistiana, że nie, hierarchia KK nie ma prawa
                    > do ustalania żadnych zasad moralnych
                    . CBDU.

                    Nie ma to jak prawackie 'wnioskowanie' oparte na wyrywaniu zdań z kontekstu big_grin Bistian wyraźnie napisał "po tym co zrobili" ale prawaczce to już nie w smak było to pominęła.
                  • maaria33 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:55
                    Jeszcze tu jesteś?

                    I oczywiście, że KK narzuca zasady moralne (patrz antykoncepcja i aborcja)

                    Ale ty człowieku (jakakolwiek jest twoja płeć- btw czy boty mają płeć?) dajesz się tak manipulować aż miło big_grin

                    p.s dramatika/piepe to chyba facet, a na pewno osoba, która uważa, że kobieta powinna być ładna, żeby była wartosciowa big_grin
                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:09
                      maaria33 napisała:


                      > I oczywiście, że KK narzuca zasady moralne (patrz antykoncepcja i aborcja)

                      Nie - prawo tworzone jest przez przedstawicieli społeczeństwa, których to społeczeństwo wybrało. Jeśli rząd będzie uważał, że należy penalizować aborcję to nie dlatego, ze tak kazał rządowi KK, ale dlatego, że tego żąda większość, bo to nie KK pozwala wygrywać wybory, tylko głosy społeczeństwa.
                      • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:21
                        dramatika napisał(a):

                        > Nie - prawo tworzone jest przez przedstawicieli społeczeństwa, których to społe
                        > czeństwo wybrało. Jeśli rząd będzie uważał, że należy penalizować aborcję to ni
                        > e dlatego, ze tak kazał rządowi KK, ale dlatego, że tego żąda większość, bo to
                        > nie KK pozwala wygrywać wybory, tylko głosy społeczeństwa.

                        Czyli jak rozumiem, większość mieszkańców Warszawy żądała poszanowania dla homoseksualistów i podpisania karty LGBT. To chyba w takim razie wszystko jest w porządku. Zgodnie z twoja teorią powinnaś to bez mrugnięcia okiem zaakceptować.
                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:26
                          natalia.nat napisała:


                          > Czyli jak rozumiem, większość mieszkańców Warszawy żądała poszanowania dla homo
                          > seksualistów i podpisania karty LGBT. To chyba w takim razie wszystko jest w po
                          > rządku. Zgodnie z twoja teorią powinnaś to bez mrugnięcia okiem zaakceptować.

                          Oczywiście, o ile Trzaskowski w swoim programie na pierwszym miejscu miał podpisanie karty LGBT, skoro to był pierwszy poważny ruch, który wykonał (po tramwaju różnorodnosci). Nie śledziłam jednak zbyt uważnie kampanii wyborczej. Owszem, nie zdziwiłabym się, gdyby Warszawiacy uważali, że prawa LGBT sa kluczową sprawą dla Warszawy.
                          • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:45
                            dramatika napisał(a):
                            > Oczywiście, o ile Trzaskowski w swoim programie na pierwszym miejscu miał podpi
                            > sanie karty LGBT, skoro to był pierwszy poważny ruch, który wykonał

                            Myślę, że wyborcom pana Trzaskowskiego jego poglądy są doskonale znane więc nikogo ten ruch nie zdziwił. To prawactwo ma problem.
                    • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:45
                      "p.s dramatika/piepe to chyba facet"
                      O, zaczyna sie lewacka tolerancja, wolnosc i dyskusja z pogladami🤣🤣🤣
                      • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:00
                        1matka-polka napisała:

                        > "p.s dramatika/piepe to chyba facet"
                        > O, zaczyna sie lewacka tolerancja, wolnosc i dyskusja z pogladami🤣🤣🤣

                        Nie oponuję, bo lubię czytać domysły kim jestem. Ostatnio nanga (chyba) orzekła, że na pewno jestem Grzegorzem Braunem big_grin

                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:09
                          Znam Brauna osobiscie, chodzilismy kiedys razem na zajecia jezykowe, zeby nie bylo🤣
                  • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:56
                    dramatika napisał(a):

                    > Poniżej już masz pogląd bistiana, że nie, hierarchia KK nie ma prawa
                    > do ustalania żadnych zasad moralnych
                    . CBDU.
                    > Owszem, KK nie ma prawa narzucać swoich zasad moralnych nikomu, ale ma p
                    > rawo je głosić.

                    Ja nie pisałem o KK (kościele katolickim), tylko o HKK (hierarchii kościoła katolickiego), a HKK nie ma moralnego prawa pouczania kogokolwiek w tej sytuacji, którą sam spreparowała

                    KK to co innego i uważam nawet, że wyrażanie poglądów przez KK jest jak najbardziej pożądane
                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:12
                      bistian napisał:


                      > Ja nie pisałem o KK (kościele katolickim), tylko o HKK (hierarchii kościoła kat
                      > olickiego), a HKK nie ma moralnego prawa pouczania kogokolwiek w tej sytuacji,
                      > którą sam spreparowała

                      Przecież napisałam literalnie o hierarchii KK starając się precyzyjnie cytować, więc nie wiem z czym dyskutujesz.
                      • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:22
                        dramatika napisał(a):

                        > Przecież napisałam literalnie o hierarchii KK starając się precyzyjnie cytować

                        ...a potem pisałam jako o KK wink
                        a to są bardzo różne grupy, często o zupełnie odmiennych poglądach
                  • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:02
                    Tak samo jak KK myśli, że lewica nie ma prawa. Pfff... Jak widać mogą sobie publikować co chcą.
              • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:21
                dramatika napisał(a):

                > wątek i tak skonczy się wnioskiem, że katolicy nie mają prawa się niczemu sprzeciwiać,
                > bo są wrzodem na tyłku społeczeństwa, wylęgarnią pedofilii i należy ich zniszczyć.

                Nikt nie jest przeciwny katolikom, hierarchię KK trudno nazwać katolikami, po tym, co zrobili. Nie mają żadnych praw do ustalania zasad moralnych, na pewno nie w tym momencie.
                Ja rozdzielam te pojęcia, jak bardzo wielu rodaków.
                • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:42
                  bistian napisał:
                  > Nikt nie jest przeciwny katolikom, hierarchię KK trudno nazwać katolikami, po t
                  > ym, co zrobili. Nie mają żadnych praw do ustalania zasad moralnych, na pewno ni
                  > e w tym momencie.
                  > Ja rozdzielam te pojęcia, jak bardzo wielu rodaków.

                  'Konserwatystka' Piepe vel Dramatika opiera swój światopogląd na teorii. Lewica na praktyce. Piepe jest po prostu oderwana od reala.
          • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:25
            dramatika napisał(a):
            > uprzywilejowaną pozycję osób LGBT zamiast żłobków

            Na czym polega 'zamiast' kłamczuszko?
            • a2-a Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:08
              araceli napisała:

              > Na czym polega 'zamiast' ...?
              >

              Zapewne chodzi o realizację obietnic wyborczych w kwestii darmowych żłobków: www.tvp.info/40963854/kaleta-trzaskowski-obiecywal-darmowe-zlobki-nie-zrealizuje-tego
              • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:12
                a2-a napisał:

                TVP info? Rili?
              • saszanasza Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:35
                a2-a napisał:

                > araceli napisała:
                >
                > > Na czym polega 'zamiast' ...?
                > >
                >
                > Zapewne chodzi o realizację obietnic wyborczych w kwestii darmowych żłobków: www.tvp.info/40963854/kaleta-trzaskowski-obiecywal-darmowe-zlobki-nie-zrealizuje-tego
                >
                >
                I uważasz, że jedno i drugie byłoby finansowane z tej samej puli pieniędzy, dlatego „zamiast”? O naiwności!
                • a2-a Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:16
                  saszanasza napisała:

                  > I uważasz, że jedno i drugie byłoby finansowane z tej samej puli pieniędzy, dla
                  > tego „zamiast”? O naiwności!
                  >


                  Nie wiem czy z tej samej puli, tu chodzi o priorytety:

                  " "Puste obietnice"
                  Warszawski radny PiS Sebastian Kaleta ocenił, że konferencja Trzaskowskiego była pełna "pustych obietnic". - Rafał Trzaskowski odchodzi od swoich obietnic. Nie realizuje ich, jak obiecywał. Pokazuje, że są to puste obietnice - tak, jak to zawsze z Platformą Obywatelską jest - powiedział.

                  Zaznaczył także, że Trzaskowski nie odniósł się do kluczowych obietnic, które złożył. - Obiecywał, że wszyscy warszawiacy będą mieli bezpłatne żłobki. Sam przyznał na konferencji, że nie zostanie to osiągnięte. To tak, jakbyśmy my program "500 plus" zaadresowali do mieszkańców jednego województwa, a nie do wszystkich Polaków - mówił.

                  Kaleta stwierdził, że wciąż nie został zrealizowany program 100 zł dla każdego ucznia, a budowę obwodnicy śródmiejskiej przesunięto o kolejnych kilka lat.

                  - Rafał Trzaskowski podejmuje decyzje o innym brzmieniu niż w kampanii wyborczej i zamiast realizować główne projekty społeczne i inwestycyjne do rangi najważniejszej ze spełnionych obietnic urasta podpisanie karty LGBT+ - mówił radny."
                  tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zlobki-metro-walka-ze-smogiem-prezydent-podsumowal-sto-dni,285219.html
                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:20
                    a2-a napisał:
                    > Warszawski radny PiS

                    Riiiiliiiii???? big_grin
                    • a2-a Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:41
                      araceli napisała:

                      > Warszawski radny PiS
                      >
                      > Riiiiliiiii???? big_grin
                      >


                      Przecież, że nie radna Diduszko smile
                      To chyba oczywiste że opozycja patrzy krytycznie na ręce władzy.
                  • saszanasza Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:24
                    To nie kwestia priorytetów tylko możliwości. Uważasz że żlobki można w miesiąc wybudować?
                    • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:07
                      A hostel dla homo?
                      • ficus_carica Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:18
                        A to on już wybudowany, ten hostel?
                        • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:50
                          Już przeznaczono 2 mln. A tyle mniej więcej trzeba na rekompensaty za złodziejską reprywatyzację.
                          • livia.kalina Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 23:35
                            Może wystarczy odebrać działkę na Srebrnej na której uwłaszczył się złodziej Kaczyński? I już będzie na rekomensaty. Czym niby Kaczyński rózni się od innych ludzi, ze dostał taką działkę a reszcie Polaków zostala odebrana? Boli cię miejsce schronienia dla skrzywdzonych ludzi a złodziejstwo Kaczyńskiego w ogóle nie rusza? Żadna inna partia, nawet postkomuniści, co to niby rozkradli Polskę, takiego prezentu jak działki przy Srebrnej, nie dostała.
          • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:03
            Zaraz, zaraz. Mieszkańcy Warszawy w demokratycznych wyborach wybrali swojego prezydenta. Masz z tym jakiś problem?
            Będziemy w Warszawie mieć i żłobki i kartę LBGT, czy ci się to podoba czy nie, ostojo tolerancji.
            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:12
              natalia.nat napisała:

              > Zaraz, zaraz. Mieszkańcy Warszawy w demokratycznych wyborach wybrali swojego pr
              > ezydenta. Masz z tym jakiś problem?
              > Będziemy w Warszawie mieć i żłobki i kartę LBGT, czy ci się to podoba czy nie,
              > ostojo tolerancji.

              Nie mam z tym żadnego problemu. Jesli jest natomiast jakiś ogólny problem, to chyba taki, że Trzaskowski obiecywał co innego przed wyborami, a co innego robi. A przynajmniej zaczął od czegoś innego - pożyjemy zobaczymy czy poza ochroną LGBT, a raczej tworzeniem ciepłych etatów dla kolegów pana Rabieja, zrobi coś więcej. Póki co nie wygląda to ciekawie, ale oczywiście jeśli Warszawiakom to pasuje, to nie mam nic przeciwko.
              • a2-a Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:29
                dramatika napisał(a):

                > Jesli jest natomiast jakiś ogólny problem, to c
                > hyba taki, że Trzaskowski obiecywał co innego przed wyborami, a co innego robi.
                > A przynajmniej zaczął od czegoś innego...


                Tak właściwie zaczął od próby odebrania bonifikaty od przekształcenia użytkowania wieczystego we własność.
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:38
                  a2-a napisał:


                  > Tak właściwie zaczął od próby odebrania bonifikaty od przekształcenia użytkowan
                  > ia wieczystego we własność.

                  Fakt, mój błąd.
              • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:36
                Ale to nie ma znaczenia. Został wybrany i wprowadza swoje zasady. PiS też obiecywał coś innego, co innego później robił a przynajmniej nie tak jak było obiecywane i przede wszystkim od czego innego zaczął, bo od demontażu państwa prawa. Akurat Trzaskowski wypowiadał się niejednokrotnie na temat praw osób LGBT. Więc to nie jest jakieś novum. A zarzut, że zatrudnia zaufanych ludzi. Ma do tego prawo. Prezydent z PiSu oczywiście nie tworzyłby ciepłych etatów dla kolegów.
                Tak, cała twoja wypowiedź świadczy, że nie masz nic przeciwko. big_grin
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:49
                  natalia.nat napisała:

                  > Ale to nie ma znaczenia. Został wybrany i wprowadza swoje zasady. PiS też obiec
                  > ywał coś innego, co innego później robił a przynajmniej nie tak jak było obiecy
                  > wane i przede wszystkim od czego innego zaczął, bo od demontażu państwa prawa.
                  > Akurat Trzaskowski wypowiadał się niejednokrotnie na temat praw osób LGBT. Więc
                  > to nie jest jakieś novum. A zarzut, że zatrudnia zaufanych ludzi. Ma do tego p
                  > rawo. Prezydent z PiSu oczywiście nie tworzyłby ciepłych etatów dla kolegów.
                  > Tak, cała twoja wypowiedź świadczy, że nie masz nic przeciwko. big_grin

                  Po pierwsze, nie rozumiem skąd twoje przypuszczenie, ze popieram olanie przez PiS obietnic wyborczych czy robienie nie tego, co obiecywał. Wręcz przeciwnie, jestem za wprowadzeniem kar za nie realizowanie programu wyborczego z pozbawieniem funkcji urzędniczej/poselskiej włącznie, dla jakiejkolwiek partii wygrywającej wybory.
                  Po drugie nie zarzucam Trzaskowskiemu, że zatrudnia zaufanych ludzi ani tego, że ci zaufani ludzie zatrudniają innych zaufanych ludzi - robi to każde zwycięskie ugrupowanie. Prezentuję natomiast opinię, że cała to walka o prawa LGBT to pic na wode fotomontaż, bo chodziło tylko i wyłącznie o stworzenie nowych etatów dla "zaufanych ludzi", którzy przypadkowo do innej roboty się nie nadają. Czyli ciecie w hostelach, rozmaici pracownicy socjalni krzewiący walkę o miłość i tolerancję oraz "latarnicy" i urzędnicy do obsługi papierologii.
                  Czy mam coś przeciwko? Jeśli tego chcieli Warszawiacy, to nic mi do tego i moje zdanie nie ma znaczenia.
                  • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:12
                    dramatika napisał(a):

                    > Po drugie nie zarzucam Trzaskowskiemu, że zatrudnia zaufanych ludzi ani tego, ż
                    > e ci zaufani ludzie zatrudniają innych zaufanych ludzi

                    Zarzucasz.

                    > Prezentuję natomiast opinię, że cała to walka o prawa LGBT to pic na wode fotomontaż, bo > chodziło tylko i wyłącznie o stworzenie nowych etatów dla "zaufanych ludzi", którzy >przypadkowo do innej roboty się nie nadają. Czyli ciecie w hostelach, rozmaici pracownicy >socjalni krzewiący walkę o miłość i tolerancję oraz "latarnicy" i urzędnicy do obsługi >papierologii.

                    To tylko twoje insynuacje. Nic więcej. Dziwne, żeby nie było pracowników, tam gdzie mają być.

                    > Czy mam coś przeciwko? Jeśli tego chcieli Warszawiacy, to nic mi do tego i moje
                    > zdanie nie ma znaczenia.

                    Oczywiście, że masz coś przeciwko.
                    • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:15
                      Ale ma prawo mieć coś przeciwko, a Trzaskowski i spółka ma w d... jej sprzeciw.

                      Ale w sumie dobrą robotę chłop zrobił. Osoby, które wahały się na kogo głosować, bo do PiS-u miały pewne zastrzeżenia - podjęły decyzję o zagłosowaniu przeciwko, czyli mimo wszystko na PiS
                      • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:43
                        arwena_11 napisała:

                        > Ale ma prawo mieć coś przeciwko, a Trzaskowski i spółka ma w d... jej sprzeciw.

                        Ależ ma prawo mieć przeciwko, tylko ona z uporem maniaka pisze, że nie ma.

                        > Ale w sumie dobrą robotę chłop zrobił. Osoby, które wahały się na kogo głosować
                        > , bo do PiS-u miały pewne zastrzeżenia - podjęły decyzję o zagłosowaniu przeciw
                        > ko, czyli mimo wszystko na PiS

                        Niestety nie rozumiem tego fragmentu.
                        • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:46
                          Są osoby, które głosowały na PiS, ale teraz nie chciały - bo pewne rzeczy im się nie podobały. Nie wiedziały czy zagłosują w ogóle a jeśli już to na kogo. Po akcji Trzaskowskiego - stwierdziły że nie chcą u władzy nikogo jemu podobnego - więc wybiorą jednak mniejsze zło i zagłosują na PiS
                          • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:01
                            Tak to nie ma.
                            Jak ktoś głosuje na PiS to na pewno nie z powodu niechęci do prezydenta stolicy.
                            • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:08
                              W Warszawie - z całą pewnością. Znam co najmniej kilka takich osób.
                              • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:15
                                arwena_11 napisała:
                                > W Warszawie - z całą pewnością. Znam co najmniej kilka takich osób.

                                Alternatywny świat Arwenki. Kościoły pełne, na czarne marsze nikt nie chodzi, biedni mężowie bogatych koleżanek seryjnie strzelają dzieci kochankom-harpiom a ludzie głosują na PiS przeciw big_grin
                              • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:44
                                Wiadomo, że ty takich znasz. Żadna nowość. Zawsze znasz tych, którzy ci pasują do tezy, której bronisz.
                                Na PiS zagłosuje tylko ten, kto ich popiera. A nie dlatego, że jest przeciwko Trzaskowskiemu.
                              • ficus_carica Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:21
                                arwena_11 napisała:

                                > Znam co najmniej kilka takich osób.


                                Myślałam, że kilkaset tysięcy, bo gadasz tak, jakby głosy tych osób miały jakiekolwiek znaczenie.
                            • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:11
                              Dokladnie. Szuka tylko dla siebie usprawiedliwienia i usiłuje zracjonalizować swój wybor.
      • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:23
        dramatika napisał(a):
        > Lewica "tolerancję" rozumie jako afirmację dającą
        > pretekst do szczególnego traktowania,

        Nie.
        > konserwatyści rozumieją ją jako zaniech
        > anie aktywnego sprzeciwu wobec odmiennego światopoglądu.

        I dlatego organizują wszelakie kontrmanifestacje, gdzie prawatwo z wykrzywionymi nienawiścią gębami wykrzykują wulgaryzmy i groźby karalne pod adresem odmienności? big_grin

        Pipe - teoria ci się z praktyką nie pokrywa big_grin
      • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:36
        No nie. Tolerancja to poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych. Pojęcie jest na tyle jasne, że każdy wie o co chodzi. Nie polega tylko na zaniechaniu aktywnego sprzeciwu wobec odmiennego światopoglądu, ale akceptacji tego światopoglądu i tutaj konkretnie, akceptacji tego człowieka takim jaki jest. Konserwatysta według twojej definicji może uważać homoseksualistę za zboczeńca, może się nim brzydzić, nie chcieć mieć z nim żadnego kontaktu z powodu orientacji i będzie tolerancyjny, bo nie będzie się aktywnie sprzeciwiał. No bzdura do kwadratu. To nie jest tolerancja. I nikt nikogo nie zmusza do afirmacji czy szczególnego traktowania homoseksualizmu, ja nie czuję się do tego zmuszana. Chodzi o to, żeby traktować tych ludzi całkowicie normalnie, dokładnie tak samo jak każdego innego. Konserwatyści tego nie potrafią, dla nich to jest i zawsze będzie odmieniec i dewiant. Więc nie może być tutaj mowy o tolerancji.
        Co do krzyża. Jest to bardzo rozpowszechniony i jeden z najstarszych symboli ludzkości znany w większości starożytnych religii, ale nie tylko z tym kojarzony, ma bardzo szeroką historię. Jest związany też z formą kultu sił przyrody (ogień, słońce, życie) i używany jako element herbu. Istnieje zresztą bardzo wiele rodzajów krzyża. Nie ma żadnego powodu, żeby katolicy sobie przywłaszczyli ten symbol na wyłączność i żeby miał być traktowany tylko jako symbol chrześcijaństwa. Dodatkowo swastyka jest też rodzajem krzyża, rozumiem, że kojarzona dzisiaj głównie z nazizmem, ale występuje w wielu rejonach świata, szczególnie rozpowszechniona w wedyzmie, hinduizmie jak i słowiańskiej wierze.
        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:03
          natalia.nat napisała:

          > Nie
          > polega tylko na zaniechaniu aktywnego sprzeciwu wobec odmiennego światopoglądu,
          > ale akceptacji tego światopoglądu

          To jest twoje zdanie. Biskupi mają inne i stąd ich słowa o tym, że sprzeciwiają się tak rozumianej tolerancji.
          Nie trzeba podzielać zdania biskupów i konserwatystów, ale po prostu warto wiedzieć, że sprzeciwiają się tolerancji rozumianej jako akceptacji. Sprzeciwiają się tolerowaniu czyjegoś odmiennego światopoglądu w rozumieniu szanowania go. Ich zdaniem tolerancja oznacza tylko zaniechanie aktywnego zwalczania i mają prawo tak rozumieć tolerancję. Innymi słowy - jeżeli zyjesz inaczej jak ja to OK, masz do tego prawo, nie będę ci mówił jak masz żyć, ale nie oczekuj, że będę to akceptował i szanował, bo zwyczajnie mam inny światopogląd na to, jak należy żyć.
          Co do krzyża i swastyki - oceniam jako kuriozalne przywoływanie ich znaczeń z innych kultur, skoro żyjemy w konkretnej kulturze, która jednoznacznie identyfikuje te symbole. Obawiam się też, wbrew twoim przypuszczeniom, że artysta przerabiający krzyż na swastykę na wystawie w Polsce nie użył tych symboli w znaczeniu pogańskim, tylko zgodnym ze współczesnym ich rozumieniu, licząc na kontrowersyjny efekt. Oczywiście nie odmawiam ci prawa do posiadania innego zdania, zwłaszcza że neopoganizm jest coraz bardziej popularny i kto wie, może to jakiś wewnętrzny przekaz, np nawołujący do porzucenia podziałów, miłości i tolerancji wszystkiego. Byłoby jednak naiwnym sądzić, że artysta nie miał świadomości, że nie wszyscy podzielą akurat taką formę krzewienia miłości.
          • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:06
            Nie, nie jest to moje zdanie, taka jest po prostu definicja tolerancji. Tolerancja to poszanowanie, czyli akceptacja.
            To że biskupi i konserwatyści tworzę swoją definicję tolerancji, nie ma zupełnie żadnego znaczenia. Definicja jest jedna. Uważasz kogoś za zboczeńca i dewianta, nie chcesz aby miał takie same prawa jak ty, a mimo to niby wykazujesz się wobec niego tolerancją, dlatego tylko że nie mówisz mu jak ma żyć. big_grin A jakie niby miałabyś mieć prawo mówić dorosłemu człowiekowi jak ma żyć, skoro on nikogo nie krzywdzi i nie robi nic niezgodnego z prawem?! No zlituj się.
            Możesz sobie uważać za kuriozalne coś co jest faktem, czyli że krzyż to rozpowszechniony i jeden z najstarszych symboli ludzkości i niekoniecznie łączony z religiami i że nie ma żadnego powodu, aby katolicy mieli prawo sobie przywłaszczyć ten symbol na wyłączność albo żeby miał być on traktowany tylko jako symbol chrześcijaństwa, czy fakt że swastyka to rodzaj krzyża. Nie wnikam i nie interesuje mnie, co artysta miał na myśli, może trzeba by go zapytać, może byś nawet zdziwiła. Kontrowersyjny efekt? Przestańcie się sami nakręć. Normalny człowiek nie potrzebuje symboli, bożków i figurek, żeby wierzyć w coś co mam w sercu, i nie dostrzega we wszystkim profanacji. Tobie przeszkadza to co zrobił jakiś tam artysta, to jest raczej tylko twój problem. Dla mnie to właśnie jest kuriozalne. Katolik/chrześcijanin taki wrażliwy jak coś się robi z krzyżem, ale nie dostrzeże człowieka w kimś kto urodził się z inną orientacją. Dajcie żyć.
            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:59
              natalia.nat napisała:

              > Nie, nie jest to moje zdanie, taka jest po prostu definicja tolerancji. Tole
              > rancja to poszanowanie, czyli akceptacja.

              > To że biskupi i konserwatyści tworzę swoją definicję tolerancji, nie ma zupełni
              > e żadnego znaczenia.

              Jest dokładnie odwrotnie - to lewica tworzy nową definicję tolerancji, rozszerzając ją o akceptację i szacunek. Robią to w celu wywołania nacisku na konserwatywną większość, jako że w przypadku, gdy w społeczeństwie dominuje światopogląd konserwatywny, lewica nie ma szans na objęcie władzy. Próbują zatem tę władzę przyznać sami sobie poza porządkiem demokratycznym, definiując światopogląd konserwatywny jako nietolerancyjny w rozszerzonym rozumieniu, czyli nieprawidłowy (uciekają się także, a może przede wszystkim do nazywania konserwatystów faszystami), czyli nie mający moralnej legitymacji do ustanawiania prawa, czyli sprawowania władzy. Czyli: wygraliście jako reprezentanci konserwatywnej większości, ale jako nietolerancyjni faszyści nie macie moralnego prawa rządzić, a naród jest oglupiały i się myli.
              Proste jak budowa cepa.

              Katolicy uważają, że legalizacja małżeństw homoseksualnych jest narzuceniem światopoglądu poprzez prawną zmianę definicji małżeństwa, której wg KK nie wolno zmieniać, bo małżeństwo jest święte, sakramentalne itd., a uznanie za małżenstwo związku osób tej samej płci jest zbrukaniem tej świętości. Dlatego z jednej strony nie mają nic do homoseksualistów, z drugiej mają, o ile homoseksualiści będą chcieli "brukać ich świętość".
              Osobiście uwazam, ze dobrym rozwiązaniem tej patowej sytuacji byłoby wprowadzenie zalegalizowanych związków partnerskich różnych prawnie od małżeństw, ale zdaje się KK i z tym ma problem - moim zdaniem niepotrzebnie. Katolicy są po prostu przeczuleni na punkcie każdej zmiany życia społecznego w kierunku lewicowym upatrując w tym zamachu na swoją wiarę, zresztą nie bez powodu. Lepiej by jednak było, gdyby w temacie związków partnerskich odpuścili i myślę, że większość społeczeństwa je słusznie dopuszcza.
              • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:19
                dramatika napisał(a):
                > Katolicy uważają, że legalizacja małżeństw homoseksualnych jest narzuceniem świ
                > atopoglądu poprzez prawną zmianę definicji małżeństwa, której wg KK nie wolno z
                > mieniać, bo małżeństwo jest święte, sakramentalne itd.,

                A ktokolwiek domaga się jednopłciowych małżeństw sakramentalnych w KK??? big_grin

                Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Chcesz małżeństwa sakramentalnego - idziesz do kościoła. Nie chcesz - idziesz do urzędu. Proste? Czemu katolicy mają definiować prawo cywilne? Co następne - zakaz rozwodów bo w ich kościele są niedozwolone?
              • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:32
                Rozumiem, że w wikipedii i wszystkich innych źródłach jest ta lewacka definicja, ta właściwa to jest ta autorstwa biskupów i konserwatystów, której nigdzie nie ma, bo to po prostu opinia. Dyskusja mija się z celem, bo zamiast dyskutowania z faktami dyskutujemy z czyimiś chorymi wymysłami. Trochę jak rozmowa z obłąkanym. Spiski, naciski, ukryte cele.
                Wymyślasz swoje definicje, manipulujesz pojęciami i informacjami, tak jak ci wygodniej. Wariatom też się wydaje, że to oni mają rację. A jest odwrotnie.
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:43
                  natalia.nat napisała:

                  > Rozumiem, że w wikipedii i wszystkich innych źródłach jest ta lewacka definicja
                  > , ta właściwa to jest ta autorstwa biskupów i konserwatystów, której nigdzie ni
                  > e ma, bo to po prostu opinia. Dyskusja mija się z celem, bo zamiast dyskutowani
                  > a z faktami dyskutujemy z czyimiś chorymi wymysłami. Trochę jak rozmowa z obłąk
                  > anym. Spiski, naciski, ukryte cele.
                  > Wymyślasz swoje definicje, manipulujesz pojęciami i informacjami, tak jak ci wy
                  > godniej. Wariatom też się wydaje, że to oni mają rację. A jest odwrotnie.

                  Uważasz, że definicję tolerancji z encyklopedii PWN układali biskupi, lub ja osobiście, a tak w ogóle to jej nie ma? big_grinDDDD I ty piszesz coś o spiskach i obłąkaniu? big_grinDD
                  • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:09

                    > Uważasz, że definicję tolerancji z encyklopedii PWN układali biskupi, lub ja os
                    > obiście, a tak w ogóle to jej nie ma? big_grinDDDD I ty piszesz coś o spiskach i obłą
                    > kaniu? big_grinDD


                    KTÓRA to encyklopedia PWN podaje taką definicję ?

                    Bo jak świat światem obowiązuje definicja ze Słownika Języka Polskiego (Doroszewskiego), a tam definicja jest taka:

                    "tolerować" - nie przeciwdziałać czyjemuś zachowaniu się, mimo że się je uważa za niewłaściwe, znosić je, godzić się na nie, zgadzać się na obecność, istnienie kogoś lub czegoś".
                    (T.IX, strona 177).
                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:17
                      iwles napisała:



                      > KTÓRA to encyklopedia PWN podaje taką definicję ?
                      >
                      > Bo jak świat światem obowiązuje definicja ze Słownika Języka Polskiego (Dorosze
                      > wskiego), a tam definicja jest taka:
                      >
                      > "tolerować" - nie przeciwdziałać czyjemuś zachowaniu się, mimo że się je uważa
                      > za niewłaściwe, znosić je, godzić się na nie, zgadzać się na obecność, i
                      > stnienie kogoś lub czegoś".
                      > (T.IX, strona 177).

                      Też całkiem prawdziwa, ta definicja. Nie widzę w niej ani szacunku, ani akceptacji dla czyichś odmiennych zachowań i poglądów, a jedynie, o czym sama pisałam wcześniej, brak aktywnego sprzeciwu wobec tych zachowań.

                      A tutaj definicja encyklopedii PWN:

                      tolerancja [łac. tolerantia ‘cierpliwość’, ‘wytrwałość’],
                      socjol. postawa zgody na wyznawanie i głoszenie poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na praktykowanie sposobu życia, którego zdecydowanie nie aprobujemy, a więc zgody na to, aby zbiorowość, której jesteśmy członkami, była wewnętrznie zróżnicowana pod istotnymi dla nas względami.

                      encyklopedia.pwn.pl/haslo/tolerancja;3987830.html
                      • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:22
                        Zadna frakcja lewakow jeszcze w PWN nie pracuje? Wstyd!
                      • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:37
                        A tutaj inne definicje:

                        Tolerancja – termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. Słowo oznacza w tym kontekście „poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych”. Wikipedia

                        tolerancja
                        1. «poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»
                        Słownik języka polskiego PWN sjp.pwn.pl/slowniki/tolerancja.html

                        Tolerancja (od łac. tolerare = znosić, wytrzymywać) oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem cudzych uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania choćby były całkowicie odmienne od własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia. Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości dla tego, co nie musi być naszym udziałem, ale co cieszy się naszą akceptacją istnienia w imię demokratycznej wolności. rownosc.info/dictionary/tolerancja/

                        tolerancja
                        poszanowanie poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi
                        sjp.pl/tolerancja
                        Definicja
                        tolerancja dla (wobec) poglądów, postaw, zachowań itp. innych ludzi to szacunek do nich (zwłaszcza przy odmiennych własnych poglądach, postawach itd.) i takie postępowanie, by tych ludzi nie urazić
                        Słownik wyrazów bliskoznacznych: akceptacja; empatia; otwartość; pluralizm; poszanowanie; szacunek; życzliwość, zrozumienie, akceptacja, afirmacja, pochwała, uznanie, aprobata, pochwała, przychylność
                        dobryslownik.pl/slowo/tolerancja/56564/
                        synonim.net/synonim/tolerancja
                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:48
                          natalia.nat napisała:

                          > A tutaj inne definicje:

                          A zastanowiłaś się skąd te rozbieżności w różnych definicjach, zwłaszcza że ta z encyklopedii PWN pochodzi najpóżniej z roku 1992 ?
                          Coś się po drodze może stało, zmieniło, że internet obdarzył nas takimi rozbieżnościami w definicjach?

                          tolerować
                          1. «odnosić się z pobłażaniem do nagannych zachowań lub zjawisk»
                          2. «godzić się na obecność jakiejś osoby mimo braku aprobaty dla niej»
                          3. «o organizmie: nie ponosić szkody w wyniku działania określonych bodźców»
                          sjp.pwn.pl/sjp/;2578257
                          • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:16
                            Tolerancja i tolerować nie wydają mi się do końca tym samym w sensie znaczeniowym.
                            Pojęcie tolerancji jest dość szerokie i rozumiane raczej w kontekście poszanowania i aprobaty, a pojecie tolerować wąskie, raczej w znaczeniu znosić, przyzwalać, przymykać oko...
                            Pierwsze kojarzy się pozytywnie, drugie niekoniecznie, takie pół na pół.
                            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:55
                              natalia.nat napisała:

                              > Tolerancja i tolerować nie wydają mi się do końca tym samym w sensie znaczeniow
                              > ym.
                              > Pojęcie tolerancji jest dość szerokie i rozumiane raczej w kontekście poszanowa
                              > nia i aprobaty, a pojecie tolerować wąskie, raczej w znaczeniu znosić, przyzwal
                              > ać, przymykać oko...
                              > Pierwsze kojarzy się pozytywnie, drugie niekoniecznie, takie pół na pół.

                              Ciekawe - nadawać inne znaczenie rzeczownikowi, a inne, zawężone, czasownikowi pochodzącemu od tego rzeczownika. Takie... postępowe big_grin
                              Spójrzmy:
                              Taniec, tańczenie. Taniec do poruszanie się w rytm muzyki, tańczenie to poruszanie się w rytm walca.
                              Jedzenie, jeść. Jedzenie to spożywanie pokarmów, jeść to spożywać pomidory.
                              Tolerancja, tolerowanie. Tolerancja to poszanowanie i aprobata odmiennych poglądów, tolerowanie to znoszenie tych poglądów mimo braku aprobaty.

                              Odpowiesz, dlaczego twoim zdaniem mamy do czynienia z występowaniem odmiennych definicji tolerancji? Czy po prostu ignorujesz fakt, że istnieją, zwykle starsze definicje określające tolerancję jako cierpliwe znoszenie, a nie aprobatę?
                              • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:33
                                To takie moje luźne spostrzeżenia nie mające żadnego wpływu na dyskusję. Język akurat różnie ewoluuje, nie takie cuda w nim występują. No właśnie według mnie to nie jest tak samo jak taniec i tańczenie, czy jedzenie i jeść, może dlatego że dotyczy pojęć trochę z innej kategorii. Ktoś mówi na przykład, że toleruje 5-minutowe spóźnienia, w sensie przymyka na nie oko, ale nie bardzo mu się to podoba i lepiej żeby się nikt nie spóźniał, a ktoś mówi o tolerancji wobec różnych ras i spodziewamy się że mówi o poszanowanie tej innej rasy, traktowaniu na równi z jego własną. Ja to tak odbieram. A ty możesz widzieć inaczej. Nikt ci nie broni.
                                Co do definicji, to podaj które konkretnie masz na myśli. I jak mocno są one odmienne. Aż tak nie mam potrzeby tego roztrząsać. Jeżeli ty potrzebujesz, to może znajdź sama odpowiedź. A może już ją znasz?
                                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:55
                                  natalia.nat napisała:

                                  > To takie moje luźne spostrzeżenia nie mające żadnego wpływu na dyskusję. Język
                                  > akurat różnie ewoluuje, nie takie cuda w nim występują. No właśnie według mnie
                                  > to nie jest tak samo jak taniec i tańczenie, czy jedzenie i jeść, może dlatego
                                  > że dotyczy pojęć trochę z innej kategorii. Ktoś mówi na przykład, że toleruje 5
                                  > -minutowe spóźnienia, w sensie przymyka na nie oko, ale nie bardzo mu się to po
                                  > doba i lepiej żeby się nikt nie spóźniał, a ktoś mówi o tolerancji wobec różnyc
                                  > h ras i spodziewamy się że mówi o poszanowanie tej innej rasy, traktowaniu na r
                                  > ówni z jego własną. Ja to tak odbieram. A ty możesz widzieć inaczej. Nikt ci ni
                                  > e broni.
                                  > Co do definicji, to podaj które konkretnie masz na myśli. I jak mocno są one od
                                  > mienne. Aż tak nie mam potrzeby tego roztrząsać. Jeżeli ty potrzebujesz, to moż
                                  > e znajdź sama odpowiedź. A może już ją znasz?

                                  Rozróżniasz "tolerowanie 5 minutowego spóźnienia" i "tolerowanie LGBT", ponieważ, uwaga, klasyczna definicja tolerancji, którą jeszcze sama jakimś cudem pamiętasz, została rozszerzona na potrzeby poprawnosci politycznej. Po prostu według lewicy osób LGBT nie wystarczy tolerować.
                                  To jest celowa, swiadoma zmiana znaczenia pojęcia tolerancja na potrzeby walki politycznej, jako że lewicowe ugrupowania, kiedyś/czasowo nie mogące uzyskać większościowego poparcia, postanowiły wykorzystać kiedyś uciskany proletariat, teraz mniejszośc LGBT w celu siłowego przejęcia władzy. Kiedyś "siłowe" oznaczało dosłowny fizyczny terror, po tym jak wysłużono się proletariatem w celu zbrojnej rewolucji. Teraz "siła" to terror kulturowy zwalczający konserwatyzm - rewolucja seksualna mająca na celu wyniesienie seksualnej ekspresji na wysokie miejsce w hierarchii potrzeb człowieka i co za tym idzie usprawiedliwienie zachowań seksualnych dotychczasowo sprzecznych z normami, jako ze każdy ma prawo do szczęścia (czyli seksu). LGBT jest reprezentantem owego terroru kulturowego, to znaczy lewicowi aktywiści sami sobie wybrali gejów na tych reprezentantów. Co ciekawe, wiele osób LGBT nie chce być utożsamiane z lewicowym ruchem rewolucyjnym i zdaje sobie sprawę, ze jest tylko narzędziem lewicy w celu mieszania ludziom w głowach, aby pozbyli się konserwatywnego światopoglądu i wreszcie dali lewicy pełnię władzy.
                                  Upraszczając: jak to, nie jesteś tolerancyjny wobec osób LGBT, chcesz aby inni ludzie byli nieszczęśliwi nie mogąc realizować na legalu swojej seksualnej ekspresji? O ty brzydki faszysto (domniemany faszysta spuszcza z zawstydzieniem głowę, mimo że tak naprawdę nie podobają mu się wcale te parady i tak dalej, ale z drugiej strony nie chce uchodzić za nietolerancyjnego prostaka). To jest po prostu klasyczny terror, a wymyślił to Marks.
                                  • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 18:17
                                    To są tylko twoje chore insynuacje nie mające potwierdzenia w faktach. Zresztą już kilka razy pisałaś tutaj praktycznie to samo w tym i dawniejszych wątkach i nawet ci odpowiadałam.
                                    Ja pozostanę przy swoim zdaniu. I przy swojej definicji tolerancji, zresztą zgodnej z tą jaka jest obecnie we wszystkich wiarygodnych źródłach. Nie widzę też żadnej znaczącej niespójności.
                                    Dla mnie homoseksualiści nie są zagrożeniem. I nie mam powodu, żeby ich nie akceptować. Myślę, że tyle. Nie ma sensu się powtarzać.
                                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 18:23
                                      natalia.nat napisała:

                                      > To są tylko twoje chore insynuacje nie mające potwierdzenia w faktach.

                                      Cóż, pozostaje mi tylko żałować, że nie potrafisz tego uzasadnić. Chętnie porozmawiałabym merytorycznie na ten temat, jako że - co nie jest tajemnicą - bardzo mnie temat ideologii marksistowskiej i jej wpływu na współczesna kulturę interesuje.
                                      No ale to wymaga poślęczenia nad paroma książkami czy wykładami. Innym pozostaje wiara w to, że marksizm kulturowy to teoria spiskowa wink
                                      • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 15.03.19, 12:38
                                        No nie. Uzasadniać to nie mam ja, tylko ty. Bo to ty wymyślasz swoje teorie spiskowe. Dla ciebie zwykłe zmiany, rozwój społeczeństw, korzystny postęp, życie we wspólnocie jest terrorem kulturowym. Nie jesteś w stanie zrozumieć, że ludziom nie odpowiada zacofany nieprzystający do niczego konserwatyzm. I że chcą iść dalej. Chcą czegoś lepszego.
                                        Zachowania homoseksualne są normą, nigdy nie było inaczej, po prostu kiedyś się mylono. Jak zresztą w wielu innych medycznych kwestiach. I oczywiście, że każdy ma prawo do szczęścia (czyli seksu). Jeżeli masz z tym problem, to jest to tylko twój problem.
                                        Definicja tolerancji jest jedna, od zawsze ta sama i przede wszystkim nie dotyczy tylko homoseksualistów, więc jak ktoś miałby ją zmieniać na potrzeby walki politycznej wykorzystując akurat mniejszość LGBT?! Tolerancja od zawsze znaczy poszanowanie, czyli akceptację odmienności i przyznanie jej równych praw. I to wcale nie znaczy "odnosić się z pobłażaniem do nagannych zachowań lub zjawisk" czy nawet "godzić się na obecność jakiejś osoby mimo braku aprobaty". Ignorowanie i ignorancja też znaczą coś zupełnie innego. Twoje wynurzenia o niczym więc nie świadczą, tak sobie wymyśliłaś i z uporem maniaka przedstawiasz to jako prawdę objawioną. Z tobą się nie da dyskutować, bo ty nie przyjmujesz innych argumentów, nie uznajesz zdania autorytetów i ekspertów oraz teorii naukowych. Jaki ma sens dyskusja z płaskoziemcem?
                                        Zapewne są tobie podobni wariaci, którzy publikują książki czy dają wykłady. To jeszcze nie świadczy, że w którymkolwiek miejscu masz rację. I nie zamierzam się w to zagłębiać, wystarczy mi to co ty tutaj produkujesz, żeby wiedzieć to są bzdury do kwadratu. W skrócie coś całkowicie normalnego i korzystnego przedstawiacie jako coś nienormalnego i niekorzystnego.
                                        To nie ja mam udowadniać, że ziemia jest okrągła, tylko wy, że jest płaska.
                                        • madami Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 15.03.19, 15:47
                                          Konserwatyzm to układ posłuszeństwa i uległości, władzy nad innymi,kontrolowanie ich życia. Myślisz, że banda psychopatów tak łatwo odda pałeczkę?
                                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 15.03.19, 17:29
                                          natalia.nat napisała:

                                          > Z tobą się nie da dyskutować, bo ty nie przyjmujesz innych argume
                                          > ntów, nie uznajesz zdania autorytetów i ekspertów oraz teorii naukowych.

                                          Na to może być tylko jedna odpowiedź:

                                          https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/53928424_2286592621393149_7184629934222999552_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=376c91adec2fed15ac7e14984461d049&oe=5D02C2EB
                                          • tanebo2.0 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 15.03.19, 17:42
                                            Zamknąć uniwersytety!
                                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 21:55
                                    dramatika napisał(a):
                                    > Teraz "siła" to terror kulturowy zwalczający konserwatyzm - rewol
                                    > ucja seksualna mająca na celu wyniesienie seksualnej ekspresji na wysokie miejs
                                    > ce w hierarchii potrzeb człowieka i co za tym idzie usprawiedliwienie zachowań
                                    > seksualnych dotychczasowo sprzecznych z normami, jako ze każdy ma prawo do szcz
                                    > ęścia (czyli seksu).

                                    Bo konserwatywne normy to przecież prawo człowieka do nieszczęścia - wojny, przemocy, niewolnictwa. Ludziom się w d..ch poprzewracało, że nie daje garstce uprzywilejowanych możnych i kleru regulować sobie życia o narzucać 'norm' big_grin Skandal! To pańszczyzny i prawa pierwszej nocy wracać!

                                    UBÓSTWIAM twoje mentalne zrąbanie Piepe. Po prostu UBÓSTWIAM big_grin
                      • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:50

                        ??? a w którym miejscu jest napisane, że tolerancja to inaczej BRAK aktywnego sprzeciwu ?



                        No i Arwena ( i ty) cały czas próbujecie udowodnić, że tolerancja to NIE akceptacja.
                        Ale właśnie tak, tolerancja to AKCEPTACJA - w rozumieniu: «formalna zgoda na coś»
                        «pogodzenie się z czymś, czego nie można zmienić».


                        Czyli prościej - nie zgadzasz się z założeniami, ale aprobujesz fakt ISTNIENIA, zgadzasz się, by w waszej wspólnej przestrzeni życiowej istniało to zjawisko, wyrażasz na to zgodę.

                        • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:21
                          Nie, toleruję je. Tak jak darcie ryjów przez dzieci na podwórku.
                  • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:14
                    big_grin
                    Wyciągnęłaś jedno słowo z jednej definicji i się nim masturbujesz? A można to rozumieć po prostu tak, że zgadzamy się na coś, czego zdecydowanie nie aprobujemy u nas samych. Dlatego właśnie mówimy o tolerancji. I jak najbardziej możemy to akceptować u innych, zwłaszcza że osoba homoseksualna nie krzywdzi nas ani nie łamie prawa. Wielki mi wysiłek, żeby traktować ją jak człowieka.
                    Zdecydowana większość definicji tolerancji mówi o poszanowaniu czyli akceptacji, tego już nie zauważysz, bo jest niewygodne dla ciebie.
                    O spiskach piszesz tylko ty. Ja o niczym takim nie pisałam.
                    Obłąkany to ten, kto uważa swoje własne chore wymysły za jedynie słuszne. Ty tak właśnie robisz.
          • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:14
            dramatika napisał(a):

            > To jest twoje zdanie. Biskupi mają inne i stąd ich słowa o tym, że sprzeciwiają
            > się tak rozumianej tolerancji.


            chwila, chwila, to biskupi już się wtrącają nawet do spraw leksykalnych? Może będą teraz ustalać zasady zamiast Rady Języka Polskiego? Może nawet napiszą nowe słowniki ?

        • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:16
          Nigdzie nie jest napisane, że tolerancja= akceptacja.
          • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:23
            Ale ciebie nawet na tolerancję nie stać. Jesteś przesiąknięta nienawiścią. I ganianie na msze tego nie zmieni.
            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:52
              "Jesteś przesiąknięta nienawiścią."
              Ty tez, pasujecie do siebie, dwa skrajne bieguny tego samego zajoba.
              • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:01
                Powiedział troll w każdym poście jeżdżący po lewakach.
                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:08
                  Powiedzial lewacki troll polityczny, hobbystycznie socjaljustiswarior.
                  • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:37
                    Polityczny? Możesz mi przypomnieć, dla kogo agituję?
                    • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:51
                      Ale, ze dla konkretnej partii? Tego nie wiem, wiem za to ze twoj mindset jest typowy dla lewackich aktywistow.
                      • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:15
                        Uuu, mindset, znamy języki zgniłego Zachodu smile
                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:31
                          Uzylam jezyka, ktory znasz, zebys lepiej zrozumialasmile
          • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:53
            Znasz pojęcie synonimu?
            Tolerancja to poszanowanie czyli (za słownikiem synonimów) właśnie akceptacja.
            synonim.net/synonim/poszanowanie

            A według ciebie tolerancja to znaczy tyle, że nie wymaluję homoseksualiście napisu na drzwiach, nie nazwę go publicznie pedałem i nie dam mu w zęby za orientację?
            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:13
              natalia.nat napisała:


              > A według ciebie tolerancja to znaczy tyle, że nie wymaluję homoseksualiście nap
              > isu na drzwiach, nie nazwę go publicznie pedałem i nie dam mu w zęby za orienta
              > cję?

              Dokładnie tak. Do niedawna nawet "tolerowanie" czegoś było słowem nacechowanym dość pejoratywnie. Nie będę tego jednak specjalnie uzasadniać, bo to odczucie mocno intuicyjne i nieostre, zwłaszcza że już od dawna lewica próbuje zmienić znaczenie tego słowa i to z powodzeniem, sądząc po niektórych definicjach słownikowych.

              A tutaj taka definicja, według encyklopedii PWN:

              tolerancja [łac. tolerantia ‘cierpliwość’, ‘wytrwałość’],
              socjol. postawa zgody na wyznawanie i głoszenie poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na praktykowanie sposobu życia, którego zdecydowanie nie aprobujemy, a więc zgody na to, aby zbiorowość, której jesteśmy członkami, była wewnętrznie zróżnicowana pod istotnymi dla nas względami.
              (Podkreślenie moje)
              encyklopedia.pwn.pl/haslo/tolerancja;3987830.html
              • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:47
                Dokładnie nie.

                Większość definicji tolerancji mówi o poszanowaniu, a to jest jednoznaczne z akceptacją.
                O postawie zgody możemy mówić raczej w kontekście pewnych poglądów i nieakceptowalnych czynów (np. zabijania zwierząt), a nie naturalnych zachowań człowieka, które są tylko odmienne od ogółu. Jak można nie zgadzać się na coś, co jest normalną potrzebą człowieka a co nikogo nie krzywdzi i jest legalne. Łaski nikt nie robi. Pojęcie tolerancji jest dość szerokie i pewnie w zależności od istoty rzeczy trochę różnie się je interpretuje.
                Homoseksualizm. Wiadomo, że w jakimś sensie my takich zachowań "nie akceptujemy", bo sami tak nie robimy, nie do końca to pewnie rozumiemy. Jednak tolerancja w tym aspekcie to przede wszystkim traktowanie takich osób dokładnie tak samo jak innych, przyznanie im takich samych praw, to też przyzwolenie na pewne zachowania w przestrzeni publicznej. Nie można tego postrzegać inaczej. Bo jaki to miałoby sens? Tolerujemy, czyli tylko znosimy z niemałym trudem, zgodnie jakby z definicja leksykalną. Cieszcie się, że nikt na was nie pluje, nie wyprasza z lokalów i nie wyzywa od pedałów, co też się przecież nadal zdarza. Najlepiej nie pokazujecie się razem, siedźcie w domu i jak najdalej od "normalnych". Bo tutaj jest konserwatywna Polska i nie jesteśmy w stanie zdobyć się na więcej. Słabe.
                I nie piszę nawet o zawieraniu małżeństw czy prawie do adopcji dzieci. Tylko o ludzkim podejściu i zrozumieniu.

                Tutaj więcej o istocie problemu:
                rownosc.info/dictionary/tolerancja/
                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:28
                  natalia.nat napisała:

                  > Dokładnie nie.
                  >
                  > Większość definicji tolerancji mówi o poszanowaniu, a to jest jednoznacz
                  > ne z akceptacją.

                  Oficjalna definicja slownika języka polskiego nic nie mówi o poszanowaniu, ani akceptacji. Nie mówi o tym też definicja encyklopedii PWN.

                  "tolerować" - nie przeciwdziałać czyjemuś zachowaniu się, mimo że się je uważa za niewłaściwe, znosić je, godzić się na nie, zgadzać się na obecność, istnienie kogoś lub czegoś". (T.IX, strona 177)

                  tolerancja [łac. tolerantia ‘cierpliwość’, ‘wytrwałość’],
                  socjol. postawa zgody na wyznawanie i głoszenie poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na praktykowanie sposobu życia, którego zdecydowanie nie aprobujemy, a więc zgody na to, aby zbiorowość, której jesteśmy członkami, była wewnętrznie zróżnicowana pod istotnymi dla nas względami.


                  Pisząc, że jakieś zachowanie jest dla człowieka naturalne głosisz swój światopogląd, a nie obiektywną prawdę zwłaszcza w sytuacji, gdy nauka nie jest wolna od lewicowych wpływów i okowów politycznej poprawności. Nie ma obowiazku akceptowania i szanowania takiego poglądu.
                  Nie oczekuj "ludzkiego podejścia i zrozumienia" od kogoś, kto uważa, że zagrożona jest świętość rzeczy, które uważa za święte - w przypadku homoseksualistów i katolików chodzi o małżeństwo i rodzinę.
                  W tej sytuacji tolerowanie homoseksualistów przez katolików, o ile homoseksualiści nie dążą aktywnie do "brukania świętości" katolickich, to i tak sporo, jako że aktywni homoseksualiści są uważani przez katolików za grzeszników i to ciężkich. Nie mam pojęcia dlaczego ludziom z takim trudem przychodzi zrozumienie tych mechanizmów. Z innymi religiami jakoś nie ma tego problemu, tylko katolicyzm wzbudza tyle emocji, mimo że nie głosi, aby homoseksualizm traktować śmiercią, tak jak robią to inne religie.
                  • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:02
                    Są inne oficjalne definicje tolerancji, które przytoczyłam w innym miejscu, a które mówią o poszanowaniu, czyli akceptacji.
                    Obok heteroseksualizmu i biseksualizmu homoseksualizm jest jedną z trzech głównych orientacji seksualnych w ramach kontinuum seksualnego. Przecież już była o tym dyskusja w kilku wątkach zresztą. Nie zamierzam kolejny raz o tym pisać. I to nie jest mój światopogląd, tylko właśnie prawda obiektywna.
                    Istnieje konsensus naukowy, że homoseksualizm jest normalnym wariantem ludzkiej seksualności.
                    Wszystkie towarzystwa medyczne, seksuologiczne i psychologiczne, autorytety i znawcy tematu tak uważają. To raczej ty masz swój światopogląd na ten temat. Mylny.
                    • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:10
                      "Wszystkie towarzystwa medyczne, seksuologiczne i psychologiczne, autorytety i znawcy tematu tak uważają."
                      A kiedys organizacje opiniotworcze i autorytety uwazaly inaczej, wiec moze nie warto sie przywiazywac do takich opinii...
                      • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:14
                        1matka-polka napisała:

                        > "Wszystkie towarzystwa medyczne, seksuologiczne i psychologiczne, autorytety i
                        > znawcy tematu tak uważają."
                        > A kiedys organizacje opiniotworcze i autorytety uwazaly inaczej, wiec moze nie
                        > warto sie przywiazywac do takich opinii...
                        >


                        kiedyś nie było internetu, więc wiesz, nie przywiązuj się za bardzo tongue_out


                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:19
                          Nie przywiazuje sie, do opinii autorytetow tez, gdyz moge sobie wyrobic swoja wlasną.
                      • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:18
                        Oczywiście. Nie warto też przywiązywać się do opinii, że Ziemia jest okrągła, a człowiek pochodzi od małpy.
                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:21
                          "Oczywiście. Nie warto też przywiązywać się do opinii, że Ziemia jest okrągła, a człowiek pochodzi od małpy."
                          Czyli tradycyjnie, po lewackiemu nie odrozniasz opinii od faktow, co za niespodzianka🙄
                          • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:25
                            To, że homoseksualizm jest orientacją seksualną, a nie chorobą, to JEST fakt.

                            I przestań już z tym lewactwem, nudne jesteś, i masz chyba bardzo ubogie słownictwo, skoro non stop tylko tym jednym określeniem ciskasz.
                            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:30
                              "Istnieje konsensus naukowy, że homoseksualizm jest normalnym wariantem ludzkiej seksualności."
                              To ze jest "normalny" to opinia, wie przestan pisac takie glupoty, bo to zenujaca jak robisz bokami.
                              • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:36
                                1matka-polka napisała:

                                > To ze jest "normalny" to opinia, wie przestan pisac takie glupoty, bo to zenuja
                                > ca jak robisz bokami.

                                Są liczne obserwacje homoseksualizmu wśród zwierząt
                                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:46
                                  "Są liczne obserwacje homoseksualizmu wśród zwierząt"
                                  Naprawde? A wiesz, ze lewactwo jest na bakier z socjobiologią, doczytaj sobie. Lewactwo wspiera sie nauką tylko wtedy, kiedy ma z nia po drodze. Ja pisalam o tym, ze slowo "normalny" to opinia a zeby byc obiektywnym, to cytat powinien np. brzmiec: "Istnieje konsensus naukowy, że homoseksualizm jest JEDNYM z wariantow ludzkiej seksualności."
                                  • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:59
                                    1matka-polka napisała:

                                    > Naprawde? A wiesz, ze lewactwo jest na bakier z socjobiologią, doczytaj sobie.

                                    Nie wiem, co to jest lewactwo. Obawiam się, że nie jesteśmy z tego samego świata.
                                    Co nazywacie socjobiologią w waszym świecie?
                                    • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:13
                                      Lewactwo to skrajna lewica, a socjobiologia to: Socjobiologia – syntetyczna dyscyplina naukową, której celem jest wyjaśnianie zachowań społecznych, także zachowań Homo sapiens, poprzez rozpatrywanie ich w kontekście działania doboru naturalnego jako mechanizmu działającego na poziomie organizmu lub poszczególnych genów (egoizm genetyczny). Socjobiologia jest często traktowana jako część biologii i socjologii, ma związki z etologią, ewolucjonizmem, zoologią, genetyką populacyjną i innymi dyscyplinami.
                                      Socjobiologia stała się polem naukowych kontrowersji. Krytyka, której prominentnymi przedstawicielami byli Richard Lewontin i Stephen Jay Gould, koncentruje się na socjobiologicznym założeniu, że geny grają podstawową rolę w kształtowaniu ludzkiego zachowania i że istnieją nieprzezwyciężalne ograniczenia w redukowaniu takich cech jak np. agresja. W ujęciu Goulda socjobiologia wychodzi za daleko poza obszar jej badań i uderza w kwestie dotyczące etyki, pozwalając na usprawiedliwianie egoizmu i redukując status osoby[9]. Inną tezą często obecną w koncepcji socjobiologii, krytykowaną z perspektywy filozofii nauki, jest niedający się udowodnić z przesłanek socjobiologicznych (a mimo to postulowany jako ich wniosek) naturalizm (np. w przypadku E.O. Wilsona)[10]. W latach 70. XX wieku Wilsona oskarżano o propagowanie koncepcji, które doprowadziły do pojawienia się zbrodni w nazistowskich Niemczech, a jego samego określano mianem faszystowskiego uczonego, wobec czego część badaczy zajmujących się socjobiologią zrezygnowała z używania tego terminu[11].

                                      Główny zarzut dotyczący „tolerowania” czy wręcz „akceptowania” zachowań uchodzących w kulturze za niemoralne wynika w znacznej części z niezrozumienia istoty założeń socjobiologii. Teorie socjobiologiczne nie wypowiadają się wcale na temat „słuszności” jakichś zachowań i nie wartościują ich, oraz nie twierdzą, że kultura nie powinna na te zachowania wpływać."
                                      pl.m.wikipedia.org/wiki/Socjobiologia

                                      Polecam Pinkera: "Tabula rasa. Spory o naturę ludzką" po angielsku znamienny tytul: "The Blank Slate: The Modern Denial of Human Nature"
                                      Tam jest wszystko wytlumaczone jak i kiedy lewactwo pojawilo sie na uniwersytetach i zaczelo snuc swoja wersje rzeczywistosci.
                                      • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:25
                                        1matka-polka napisała:

                                        > Lewactwo to skrajna lewica
                                        czyli u nas PiS?

                                        > a socjobiologia to: Socjobiologia – syntetyczna dyscyplina naukową...

                                        Patrz, linki z mojego świata, nie z Twojego, kosmicznego smile Myślałem, że się nie możemy porozumieć, bo jesteśmy z innych światów, a tu taka niespodzianka smile
                                        Przeczytałem, część nawet zrozumiałem, ale dla mnie to jest zwykłe zamulanie dyskusji. Fakt, lepiej tak pisać, niż puszczać ściek, ale najbardziej bym się cieszył na normalną dyskusję
                                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:32
                                          Mam gdzies PiS.
                                          "linki z mojego świata, nie z Twojego, kosmicznego  Myślałem, że się nie możemy porozumieć, bo jesteśmy z innych światów, a"
                                          To samo napisales do dramatiki. Myslisz kategoriami, myslisz, ze skoro nie gloryfikuje homoseksualizmu, to jestem przeciw niemu, ze jestem z PiSu? Ze jestem przeciwko nauce? Dlaczego masz taki spolaryzowany swiatopoglad?
                                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:42
                                          " dla mnie to jest zwykłe zamulanie dyskusji"
                                          To nie jest zamulanie. To sa fakty, ktorych nie znasz a ja uwazam, ze te fakty moglyby miec duzy wplyw na twoja opinie.
                                          • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:45
                                            To jest czesc tego ideologicznego marszu przez rozne instytucje i uczelnie wyzsze, to jest zaklamywanie nauki dla "wyzszych" celow spolecznych.
                            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:31
                              To, ze Ziemia jest okragla to tez fakt, wiec po co piszesz bzdury, ze to opinia. Masz cos z glowa, jestes botem, czy co ci kaze tak bredzic?
                              • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:38
                                Bo twoje wymioty na temat homoseksualizmu to są - uwaga - w odróżnieniu od faktów wyłącznie twoje opinie. Na szczęście dla ogółu niewiele znaczące.
                                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:40
                                  "Bo twoje wymioty na temat homoseksualizmu"
                                  Nie czujesz tego, jaki jestes zenujacy z tym bredzeniem i stawianiem chochola? Masz ty w ogole godnosc i rozum czlowieka? Pytanie retoryczne, LOL
                                  • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:52
                                    Jestem mężczyzną według ciebie? Aż tak na mnie promocja LGBT+ nie wpłynęła big_grin
                • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:39
                  Nie - tolerancja to nie jest akceptacja. Tolerować pewne rzeczy trzeba, ale nie ma obowiązku ich akceptowania.
                  • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:55
                    Zapytajmy inaczej. Czy uważasz się za osobę tolerancyjną wobec LGBT?
                    • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:30
                      Mam do czynienia, rozmawiam normalnie na konkretne tematy zawodowe. Nie utrzymuję prywatnych kontaktów.
                      • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:53
                        Ja nie pytałam, czy masz do czynienia, tylko czy uważasz się za tolerancyjną wobec takich osób.
                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:01
                          "Ja nie pytałam, czy masz do czynienia, tylko czy uważasz się za tolerancyjną wobec takich osób."
                          A moge ja odpowiedziec? Jestem tolerancyjna wobec homoseksualistow jako jednostek. A moja tolerancja sie konczy, kiedy te jednostki przystepuja do formacji typu LGBTQ, zaczynaja zgrywac meczennikow, zawlaszczaja przestrzen publiczna swoja nowomowa pod plaszczykiem nauki i mi probuja narzucac swoj swiatopoglad. Zupelnie tak samo jak z katolikami. Pojedynczych toleruje, a kiedy zbijaja sie w tlum i narzucaja mi swoje normy, to przestaje mi sie to podobac.
                          • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:18
                            Co to jest " formacja LGBTQ"? Przecież to jest zwykły skrót określający pewną grupę społeczną, nie żadna organizacja typu masoni, myślicielu.
                            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:27
                              "określający pewną grupę społeczną" grupe, ktora nadmiernie sie panoszy.
                              • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:44
                                Panoszy się? Wprowadzili ci się do mieszkania? Podatek na nich płacisz? Ulicę ci wyłożyli tęczowym brukiem? Czy może wybudowali sieć darkroomów za publiczne pieniądze? Na czym polega panoszenie się elgiebete?
                                • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:49
                                  Mnie wystarczy, ze miedzy innymi panosza sie na uczelniach oraz tworza wlasne wydzialy teologiczne pod mylacymi nazwami typu "gender studies".
                                • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:54
                                  chcą wybudować za publiczne pieniądze hostel
                                  • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:05
                                    Pacz, pacz.
                                    A Inni za publiczne pieniądze budują ociekające złotem pomniki własnej próżności i stawiają uniwersytety.
                                    • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:14
                                      Z Uniwersytetu może każdy skorzystać. I z ciekawości, które to są za publiczne pieniądze? Bo na KUL zbierana jest często taca.
                                      Z homo hostelu nie każdy może skorzystać.
                                      • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:17
                                        A gender studies z czego sa finansowane?suspicious
                                      • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 18:42
                                        arwena_11 napisała:

                                        > Z Uniwersytetu może każdy skorzystać. I z ciekawości, które to są za publiczne
                                        > pieniądze? Bo na KUL zbierana jest często taca.
                                        > Z homo hostelu nie każdy może skorzystać.

                                        Publiczne pieniądze to podatki, Arwenko, które wartką strugą płyną do rozmaitych pomników pychy typu Świątynia Opatrzności Bożej. Nie jest też żadną tajemnicą, że państwo wspiera finansowo PRYWATNE przedsięwzięcia papy Rydzyka. W tym jego szkołę.
                                        Ten twój "homohostel" to ułamek kwoty, jaką rząd pompuje w Kościół.
                                      • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 20:05
                                        arwena_11 napisała:

                                        > Z Uniwersytetu może każdy skorzystać. I z ciekawości, które to są za publiczne
                                        > pieniądze? Bo na KUL zbierana jest często taca.
                                        > Z homo hostelu nie każdy może skorzystać.


                                        KUL jest dla osob ochrzczonych, wiec NIE dla kazdego.
                                        A zbierana taca na KUL jest raz-dwa razy w roku. Z tego nie da sie utrzymac, to raczej na ekstra dodatkowe wydatki.
                                        • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 20:22
                                          A nie mają zaocznych i wieczorowych studiów? Podyplomówek? Przecież to wszystko jest płatne.
                                          • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:01
                                            arwena_11 napisała:
                                            > A nie mają zaocznych i wieczorowych studiów? Podyplomówek? Przecież to wszystko
                                            > jest płatne.

                                            Wystarczy 30 sekund w google, żeby przestać rżnąć głupa:
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Katolicki_Uniwersytet_Lubelski_Jana_Paw%C5%82a_II
                        • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:10
                          No skoro mam z nimi kontakty zawodowe - to chyba logiczne że toleruję. Inaczej nie miałabym kontaktów zawodowych. Nie toleruję ruchu LGBT, parad "równości", przebierańców.
                          Normalnie się zachowujących i nie bijących po oczach swoją orientacją - toleruję bez problemu. Drażnią mnie ci przerysowani, z kobiecymi ruchami itd
                          • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:16
                            Utrzymywanie kontaktów wymuszonych okolicznościami nie ma nic wspólnego z tolerancją, obawiam się.

                            Z kobiecymi ruchami? Czyli lesbijki też cię drażnią?
                            • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:25
                              no facet bardziej kobiecy od kobiet mnie drażni. Kobieta bardziej męska od mężczyzn też.

                              Kontakty nie są wymuszone. Zawsze mogę ich nie mieć.
                              • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:38
                                arwena_11 napisała:

                                > Kontakty nie są wymuszone. Zawsze mogę ich nie mieć.

                                Czyli geje są okej wtedy, gdy zarabiasz na nich kasę.
                                • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:47
                                  Nie - gdy są normalnymi ludźmi i nie epatują swoją orientacją. Gdyby to był ktoś taki jak jeden z nauczycieli mojego syna w gimnazjum - żadne pieniądze by nie były wystarczające.
                                  Z tamtym miałam do czynienia dwa razy. Raz w pierwszej klasie jak poszłam poznać wszystkich nauczycieli. Aż mi się niedobrze zrobiło jak mi podał rękę. Taka rybia bezwładna - no gorzej niż pensjonarka. A drugi raz jak w trzeciej klasie przyszedł na zebranie i prawie z płaczem mówił, że dzieci olewają jego przedmiot. A facet miał pierd..plca na punkcie swojego przedmiotu. Akurat robił z nimi genetykę. Byłam spokojna, bo mój syn miał 5 - w końcu to sama matematyka. Podręcznik u tego nauczyciela wystarczał na 3+. Z tej konkretnej klasy ani jedno dziecko nie wybierało się na biol-chem i biologią w takim zakresie nie byli zainteresowani. Ale kiedy dorosły facet ma łzy w oczach, bo dzieciaki nie wykazują zainteresowania - żenada.
                                  • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:01
                                    arwena_11 napisała:

                                    > Nie - gdy są normalnymi ludźmi i nie epatują swoją orientacją.

                                    No ale wyżej napisałaś, że utrzymujesz z takowymi wyłącznie kontakty zawodowe smile Domyślam się, że chętnie przyjmiesz od geja czynsz. A czy równie chętnie zamówisz u niego usługę?
                                    • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:19
                                      Czynszu nie płaci mnie, a Wspólnocie - to zupełnie co innego. Opłaca koszty swojego mieszkania. I łaski nie robi. Jak nie płaci- to sprawa idzie do sądu.

                                      To kiepskie porównanie. Gdybyś porównała z prowadzeniem mu księgowości - to byłoby bliżej. I nadal mam prawo wyboru, komu taką usługę wykonam. Zawsze może komuś wyjść za drogo, ja nie będę miała czasu itd. Dlatego jak mówię - z normalnymi współpracuję.

                                      No utrzymuję zawodowe. Zn
                                      • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:21
                                        Co do zamawiania usług. Zależy co przez to rozumiesz. Bo współpracuję z wieloma firmami i nie mam pojęcia o ich orientacji. I tak powinno zostać.
                                        • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 18:48
                                          Tu nie ma miejsca na "zależy", to jest raczej proste. Czy skorzystasz z usługi lub pomocy człowieka, o którym z takiej czy innej przyczyny wiesz, że nie jest hetero?
                                          • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 18:53
                                            No właśnie się zastanawiam, bo nie wiem o jakie usługi chodzi. Kurierskie? Jest mi wszystko jedno jakiej orientacji jest kurier. Restauracja? A co mnie obchodzi kto gotuje - ma być smaczne.
                                            Przy bliższych kontaktach ( lekarz, fryzjer ) miałoby znaczenie zachowanie. Czyli normalny - tak, przerysowany - nie. Przede wszystkim dlatego, że obawiałabym się że wybuchnę śmiechem.
                                            Dlatego ciężko mi jest odpowiedzieć na twoje pytanie. Bo wszystko zależy od danej osoby i od tego jaka to usługa.
                                            • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 23:52
                                              arwena_11 napisała:

                                              > No właśnie się zastanawiam, bo nie wiem o jakie usługi chodzi. Kurierskie? Jest
                                              > mi wszystko jedno jakiej orientacji jest kurier. Restauracja? A co mnie obchod
                                              > zi kto gotuje - ma być smaczne.
                                              > Przy bliższych kontaktach ( lekarz, fryzjer ) miałoby znaczenie zachowanie. Czy
                                              > li normalny - tak, przerysowany - nie. Przede wszystkim dlatego, że obawiałabym
                                              > się że wybuchnę śmiechem.
                                              > Dlatego ciężko mi jest odpowiedzieć na twoje pytanie. Bo wszystko zależy od dan
                                              > ej osoby i od tego jaka to usługa.

                                              To nie ma znaczenia, jakie usługi, Arweniu, nie kombinuj.
                                              Ale dzięki za tekst o wybuchaniu śmiechem. Odpowiedziałaś mi nim na pytanie o twoją tolerancję dla gejów. Jest ZEROWA.
                                              • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 15.03.19, 00:24
                                                sumire napisała:

                                                >. Odpowiedziałaś mi nim na pytanie o t
                                                > woją tolerancję dla gejów. Jest ZEROWA.

                                                W takiej sytuacji to chyba tylko rozstrzelanie, bez procesu?
                                                • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 15.03.19, 00:28
                                                  dramatika napisał(a):

                                                  > W takiej sytuacji to chyba tylko rozstrzelanie, bez procesu?

                                                  Myśl czasem, co piszesz, zanim palniesz kolejną histeryczną głupotę.
                          • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:31
                            arwena_11 napisała:

                            > No skoro mam z nimi kontakty zawodowe - to chyba logiczne że toleruję. Inaczej
                            > nie miałabym kontaktów zawodowych. Nie toleruję ruchu LGBT, parad "równości", p
                            > rzebierańców.
                            > Normalnie się zachowujących i nie bijących po oczach swoją orientacją - toleruj
                            > ę bez problemu. Drażnią mnie ci przerysowani, z kobiecymi ruchami itd

                            Ja mam to samo z biskupami i innymi sukienkowymi. Nie przeszkadzają mi, o ile siedzą w tych swoich śmiesznych ubrankach w swoich domkach, nie mają kontaktu z dziećmi, nie robią swoich parad, normalne się zachowują i nie biją po oczach swoimi wyborami. Drażnią mnie szczególnie ci grubi, z kobiecymi ruchami, podającymi śledzia, zamiast dłoni i dający się całować po pierścieniach itd.

                            Powinniśmy się doskonale rozumieć, nieprawdaż? smile
                            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:34
                              "Ja mam to samo z biskupami i innymi sukienkowymi. Nie przeszkadzają mi, o ile siedzą w tych swoich śmiesznych ubrankach w swoich domkach, nie mają kontaktu z dziećmi, nie robią swoich par"
                              To dokladnie tak samo, jak ja. Przed chwila o tym pisalam zreszta.
                            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:05
                              bistian napisał:


                              > Ja mam to samo z biskupami i innymi sukienkowymi. Nie przeszkadzają mi, o ile s
                              > iedzą w tych swoich śmiesznych ubrankach w swoich domkach, nie mają kontaktu z
                              > dziećmi, nie robią swoich parad, normalne się zachowują i nie biją po oczach sw
                              > oimi wyborami. Drażnią mnie szczególnie ci grubi, z kobiecymi ruchami, podający
                              > mi śledzia, zamiast dłoni i dający się całować po pierścieniach itd.
                              >
                              > Powinniśmy się doskonale rozumieć, nieprawdaż? smile

                              Zaczynasz łapać. Tak, masz prawo uważać, ze biskupi są obleśni, żli i nie chcieć katolickiej agendy w szkołach, jednocześnie wypada ich przynajmniej tolerować, (o ile nie każą ci całować swoich pierścieni i indoktrynować dziecko), skoro wielu ludzi nie ma nic przeciwko ani grubym biskupom, ani katolickiej indoktrynacji. Nikt nie każe ci ich tolerować w imię jakichś wyższych celów, tylko z powodów czysto pragmatycznych - lepiej aby w społeczeństwie, gdzie występują podziały ideologiczne, ludzie tolerowali istnienie tych podziałów i różnic światopoglądowych, inaczej będzie zwyczajna zadyma i przemoc. Nie potrzeba do tego żadnej afirmacji i poszanowania innych poglądów.
                              • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:10
                                dramatika napisał(a):
                                > Nikt nie każe ci ich tolerować w imię jakichś wyższych celów, tylko z pow
                                > odów czysto pragmatycznych - lepiej aby w społeczeństwie, gdzie występują podzi
                                > ały ideologiczne, ludzie tolerowali istnienie tych podziałów i różnic światopog
                                > lądowych, inaczej będzie zwyczajna zadyma i przemoc.


                                Koniec świata - Piepe LEWACZKĄ!

                                Gratulujemy przejścia na jasną stronę mocy.
                                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:27
                                  araceli napisała:


                                  > Gratulujemy przejścia na jasną stronę mocy.

                                  Gdybym przeszła na lewicową "stronę mocy" to nie mogłabym przecież propagować tolerancji wobec katolicyzmu, to w sposób oczywisty sprzeczne z lewicowym światopoglądem.
                                  • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 21:48
                                    dramatika napisał(a):
                                    > Gdybym przeszła na lewicową "stronę mocy" to nie mogłabym przecież propagować t
                                    > olerancji wobec katolicyzmu, to w sposób oczywisty sprzeczne z lewicowym świato
                                    > poglądem.

                                    Myślę, że doskonale wiesz, że nie jest. Napisałaś to co jest sednem tolerancji i lewicy. Żyć obok siebie i się nie pozabijać. Także jednak masz duszę lewaczki big_grin
                                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:04
                                      araceli napisała:


                                      > Myślę, że doskonale wiesz, że nie jest. Napisałaś to co jest sednem tolerancji
                                      > i lewicy. Żyć obok siebie i się nie pozabijać. Także jednak masz duszę lewaczki
                                      > big_grin

                                      Jest takie powiedzenie, że każdy na studiach był komunistą, ale z tego się wyrastawink Ja też zaczytywałam się we Freudzie, Frommie i wierzyłam, że rzekome dobre intencje Marksa mają znaczenie (niestety Manifest Komunistyczny jest tylko dla najbardziej wytrwałych, jako że podobno powoduje uszkodzenia mózgu tongue_out ), coś tam mi zostało w naiwnej wierze, ze wystarczą dobre chęci, apoteoza miłości i tolerancji, aby nie było wyzysku i wojen. Nie, nie wystarczą. Ktoś zawsze ludzką nawiną chęć załatwienia wszystkiego kwiatkiem w lufie wykorzysta, aby przejąć władzę nie bacząc na ofiary.
                                      • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:14
                                        dramatika napisał(a):
                                        > Jest takie powiedzenie, że każdy na studiach był komunistą, ale z tego się wyra
                                        > stawink Ja też zaczytywałam się we Freudzie, Frommie i wierzyłam, że rzekome dobr
                                        > e intencje Marksa

                                        Szczerze walą i zawsze waliły mnie intencje Marksa. Wychowana zostałam w katolickiej, choć nie konserwatywnej rodzinie natomiast konserwatyzmu naokoło naoglądałam się sporo. I zaprawdę powiadam ci, że nic nie musiałam czytać, żeby widzieć zło, często bez wyjścia bo 'norma' nie pozwala. Także - może w końcu to do ciebie dojdzie - to WY ponosicie odpowiedzialność. WY a nie nieczyste siły, które pojawiły się z kosmosu i przypuściły atak.
                                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:27
                                          araceli napisała:

                                          > to WY ponosicie odpowiedzialność. WY a nie nieczyste siły, które
                                          > pojawiły się z kosmosu i przypuściły atak.

                                          Konserwatyści nie oskarżają bliżej nieokreslonych nieczystych sił za zło tego świata. Te siły nosiły konkretne nazwiska i byli nimi, przynajmniej dość współcześnie, walczący z chrześcijaństwem, czyli Marks, Lenin, Hitler, Stalin.
                                          No chyba że obchodzi cię tylko pan Heniek, który po mszy w kościele wracał do domu i bił swoją żonę. Nie jestem tylko pewna czy zmiana tego stanu rzeczy wymaga kilkuset milionów ofiar.
                                          • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:32
                                            dramatika napisał(a):
                                            > czyli Marks, Lenin, Hitler, Stalin.

                                            Nie - było nim zło, które czyniliście. Szczęśliwi ludzie nie dołączają do rewolucji.
                                            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:48
                                              araceli napisała:


                                              > Szczęśliwi ludzie nie dołączają do rewolucji.

                                              Acha, czyli walka z unieszczęśliwaniem ludzi usprawiedliwia setki milionów ofiar?
                                              Aż się boję myśleć co w sytuacji, gdy osoby LGBT poczują się niewystarczająco szczęśliwe.
                                              • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 15.03.19, 07:11
                                                dramatika napisał(a):
                                                > Acha, czyli walka z unieszczęśliwaniem ludzi usprawiedliwia setki milionów ofiar?

                                                Na twoim miejscu nie podnosiłabym argumentu ilości ofiar bo to zdecydowanie twoja strona jest największym zbrodniarzem w historii...
                                      • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:27
                                        coś
                                        > tam mi zostało w naiwnej wierze, ze wystarczą dobre chęci, apoteoza miłości i t
                                        > olerancji, aby nie było wyzysku i wojen. Nie, nie wystarczą. Ktoś zawsze ludzką
                                        > nawiną chęć załatwienia wszystkiego kwiatkiem w lufie wykorzysta, aby przejąć
                                        > władzę nie bacząc na ofiary.

                                        No nie wystarczą. Nie ma nic co by wystarczyło. Kwiatek w lufie czy chodzenie do kościoła - zawsze ktoś naiwność ludzką wykorzysta.
                                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:30
                                          aandzia43 napisała:


                                          > No nie wystarczą. Nie ma nic co by wystarczyło. Kwiatek w lufie czy chodzenie d
                                          > o kościoła - zawsze ktoś naiwność ludzką wykorzysta.

                                          Uważaj, bo ocierasz się o teorie spiskowe. A stąd już prosta droga do pozostania co najmniej foliarzem.
                                          • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 23:55
                                            dramatika napisał(a):

                                            > aandzia43 napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > No nie wystarczą. Nie ma nic co by wystarczyło. Kwiatek w lufie czy chodz
                                            > enie d
                                            > > o kościoła - zawsze ktoś naiwność ludzką wykorzysta.
                                            >
                                            > Uważaj, bo ocierasz się o teorie spiskowe. A stąd już prosta droga do pozostani
                                            > a co najmniej foliarzem.

                                            Yyyy? Gdzie tu spisek, chyba nie muszę przytaczać przykładów manipulacji tłumami kościółkowymi różnych religii?
                          • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:42
                            arwena_11 napisała:
                            > Drażnią mnie ci przerysowani, z kobiecymi ruchami itd


                            Typowa katolka oceniająca ludzi po... wyglądzie big_grin Allejua i do przodu!
                    • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:46
                      sumire napisała:

                      > Zapytajmy inaczej. Czy uważasz się za osobę tolerancyjną wobec LGBT?

                      Po co ci ta wiedza? Zamierzasz dyskutować stosując dowody anegdotyczne, czy zwyczajnie chcesz mi dowalić personalnie, skoro nie umiesz merytorycznie?

                      • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:57
                        dramatika napisał(a):

                        > sumire napisała:
                        >
                        > > Zapytajmy inaczej. Czy uważasz się za osobę tolerancyjną wobec LGBT?
                        >
                        > Po co ci ta wiedza? Zamierzasz dyskutować stosując dowody anegdotyczne, czy zwy
                        > czajnie chcesz mi dowalić personalnie, skoro nie umiesz merytorycznie?
                        >

                        Nawet nie pisałam do ciebie, LOL.
                        • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:04
                          "Nawet nie pisałam do ciebie, LOL."
                          I po co to piszesz, myslisz ze jestes w stanie jeszcze kogos wyprowadzic z rownowagi swoim słabym trollowaniem? LOL
                        • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:24
                          sumire napisała:


                          > Nawet nie pisałam do ciebie, LOL.

                          A to sorry. Mogłabyś ze zwykłej kultury używać cytatów - długie dyskusje "rozjeżdżają" drzewko i staje się ono nieczytelne.
                  • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:05
                    arwena_11 napisała:

                    > Nie - tolerancja to nie jest akceptacja. Tolerować pewne rzeczy trzeba, ale nie
                    > ma obowiązku ich akceptowania.


                    nie masz racji. Tolerancja to AKCEPTACJA, czyli wyrażenie zgody, by pewne zjawiska, niezgodne z twoimi przekonaniami, istniały w twoim otoczeniu.
                    • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 15:30
                      Nie, to tolerowanie że takie osoby są. Ale nie muszę akceptować ich stylu zycia. Coś jak z alkoholikami i narkomanami. Toleruje się ich istnienie w społeczeństwie - ale nie ma dla takiego stylu życia akceptacji.
      • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:54
        Doczytałam do lewicy rozporkowej i zachłysnełam sie kawą....rozporkowy to jest ten wasz Kosciół. Niczym innym sie nie zajmuje jak tylko macicami i rozporkami, kto z kim. I zeby płód dotrwał do porodu...a co potem to widać było jak protestowali rodzice dzieci upośledzonych. KK umył rączki...obłudaaaaaaaaaaaaaaaa
        • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:17
          hanusinamama napisała:

          > a co potem to widać było jak protestowali rodzice dzieci upośledzonych.
          >> KK umył rączki...obłudaaaaaaaaaaaaaaaa

          Tu muszę zaprotestować. KK nie umył rąk, jak najbardziej był za pomocą. To HKK umyła ręce. Nie łączmy w jedno wiernych z bandą pajaców.
          • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:21
            A masz racje..jak to było "oni sie nie będą wtrącac"...raz jeden sie wtrącać nie chcieli...
          • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:02

            >
            > Tu muszę zaprotestować. KK nie umył rąk, jak najbardziej był za pomocą. To HKK
            > umyła ręce. Nie łączmy w jedno wiernych z bandą pajaców.

            To niech wierni w końcu zrobią porządek z tym syfem bo cierpliwość się ludziom kończy. Ja nie wiem, czy nie można zorganizować jakiejś jednej czy drugiej oddolnej inicjatywy w postaci protestu/manifestacji wiernych wobec biskupa za jego grzechy czy szeregowego księdza, jakieś pisma popisać tu i tam? Bunt podnieść? Kłapią czasem dziobami po kątach a jak co do czego to jak te barany walą na msze odprawiane przez skompromitowanych kapłanów.
    • angazetka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 13.03.19, 23:51
      Tam jest w ogóle dużo takich rozkosznych smaczków, jak np. to, że osoby LGBT nie są zgodne z wolą Boga albo że wizje człowieka w ramach LGBT nie są zgodne z europejską cywilizacją (starożytna Grecja, anyone?).
      No i zachowania samotniczo-ipsacyjne <3
      • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:07
        angazetka napisała:

        > Tam jest w ogóle dużo takich rozkosznych smaczków, jak np. to, że osoby LGBT ni
        > e są zgodne z wolą Boga albo że wizje człowieka w ramach LGBT nie są zgodne z e
        > uropejską cywilizacją (starożytna Grecja, anyone?).
        > No i zachowania samotniczo-ipsacyjne <3

        Katolikom wolno wyznawać to co chcą, także to, że Bóg nie lubi zachowań homoseksualnych i relatywizujących kwestię płci. Mają rację czy jej nie mają, jest bez znaczenia, o ile aktywnie nie zwalczają osób LGBT, nie mylić ze zwalczaniem afirmacji zachowań LGBT
        Europejska cywilizacja to w rozumieniu konserwatystów połączenie spuścizny antyku z chrześcijańskim etosem pracy i moralnością i nie oznacza bezkrytycznej pochwały całej europejskiej starożytności, gdzie akurat homoseksualizm był najmniejszym problemem.
        • angazetka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:09
          > Katolikom wolno wyznawać to co chcą, także to, że Bóg nie lubi zachowań homoseksualnych

          Ale trochę głupio, jeśli twierdzą, że to nie Bóg stworzył homoseksualistów czy osoby transowe.
          • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:26
            angazetka napisała:

            > > Katolikom wolno wyznawać to co chcą, także to, że Bóg nie lubi zachowań h
            > omoseksualnych
            >
            > Ale trochę głupio, jeśli twierdzą, że to nie Bóg stworzył homoseksualistów czy
            > osoby transowe.

            Katolicy nie twierdzą, że Bóg nie stworzył homoseksualistów. Co najwyżej podkreślają, że nauka nie zna w 100% przyczyn homoseksualizmu i nieprawdziwe są twierdzenia, że na 100% homoseksualizm jest sprawą genetyki. Przyczyny mogą być także środowiskowe. Nie ma to jednak znaczenia, bo katolicy nie lubią także chorób, mimo że stworzył je Bóg, więc nie jest nielogiczne, że mogą nie lubić homoseksualistów, nawet jeśli homoseksualizm jest w 100% sprawą genetyki.
            • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:36
              Religia mało ma wspólnego z logiką. Z tym się w pełni zgodzę.
              "Wiara to komfort. Wiedza to wysiłek". (Ludwig Marcuse)

              • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:54
                "Wiara to komfort. Wiedza to wysiłek". (Ludwig Marcuse)"
                Porozmawiaj z lewakami o socjobiologii zobaczysz ich wysilek🤣🤣🤣
            • mdro Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:37
              Gdzie byłaś, biedactwo, kiedy Bóg rozdawał umiejętność logicznego myślenia?

              "katolicy nie lubią także chorób, mimo że stworzył je Bóg, więc nie jest nielogiczne, że mogą nie lubić homoseksualistów"

              Oraz dzieci chorych na raka i niewidomych dziewczynek też mogą nie lubić, a co!
              (A na temat katolicyzmu to się lepiej nie wypowiadaj, bo wiedzę masz żadną - jak zresztą na wiele tematów, o których z zapałem rozprawiasz).
              • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:51
                mdro napisała:

                > "katolicy nie lubią także chorób, mimo że stworzył je Bóg, więc nie jest nielog
                > iczne, że mogą nie lubić homoseksualistów"
                >
                > Oraz dzieci chorych na raka i niewidomych dziewczynek też mogą nie lubić, a co!
                > (A na temat katolicyzmu to się lepiej nie wypowiadaj, bo wiedzę masz żadną - ja
                > k zresztą na wiele tematów, o których z zapałem rozprawiasz).

                Uzasadnij rzekomy brak logiki w nieakceptowaniu zachowań homoseksualnych, mimo że homoseksualistów stworzył Bóg, podobnie jak choroby.
                Rzeczywiście, wyraziłam się nieprecyzyjnie i kolokwialnie pisząc, że KK nie lubi homoseksualistów - mogę mieć tylko do siebie pretensje, bo było jasne, że ten skrót myślowy natychmiast zostanie wykorzystany by zmanipulować moją wypowiedź. Dokładniej rzecz ujmując KK nie lubi zachowań homoseksualnych. Podobnie jak KK nie ma problemu z niewidomymi dziewczynkami, tylko z chorobą wywołującą ślepotę.
                Uzasadnij także, że nie mam "żadnej wiedzy" w kwestii katolicyzmu, tym bardziej że w swoich wypowiedziach odnoszę się do podstaw religii katolickiej, czyli wiedzy powszechnie dostępnej, a nie teologicznych meandrów.
                • mdro Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:26
                  A, czyli jest jeszcze lepiej niż myślałam! Zrównujesz człowieka z chorobą big_grin

                  Tak, tak właśnie naucza Kk. Geje to choroba. Masz takie pojęcie o nauczaniu Kk, jak ja o zapisie dewanagari. Jeśli się uważasz za katoliczkę, to lepiej nie zabieraj głosu, bo kompromitujesz katolików.
                  • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:38
                    mdro napisała:

                    > A, czyli jest jeszcze lepiej niż myślałam! Zrównujesz człowieka z chorobą big_grin
                    >
                    > Tak, tak właśnie naucza Kk. Geje to choroba. Masz takie pojęcie o nauczaniu Kk,
                    > jak ja o zapisie dewanagari. Jeśli się uważasz za katoliczkę, to lepiej nie za
                    > bieraj głosu, bo kompromitujesz katolików.

                    Napisz gdzie dokładnie mówię, ze katolicyzm zrównuję człowieka z chorobą. Najlepiej cytując moje słowa - wtedy mogę po raz kolejny wytłumaczyć, jeśli źle mnie zrozumiałas, że nie chodzi o niechęć wobec chorego człowieka, ale o niechęć wobec choroby.
                    Jeśli zaś chodzi o to, że katolicyzm uważa homoseksualizm za chorobę, to tak, jest to fakt - katolicyzm uważa homoseksualizm za chorobę, bez znaczenia czy genetyczną czy środowiskową.
                    Po raz kolejny proszę o uzasadnienie, dlaczego uważasz, że nie mam pojęcia o nauczaniu KK.
                    • mdro Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:10
                      Biedactwo, znowu się pogubiłaś... Wypunktowuję twoje brednie nt. tego, co naucza Kk. I każdy widzi, co napisałaś, nie będę cię uczyć czytania ze zrozumieniem, bo tym powinni się zająć twoi nauczyciele w podstawówce. EOT.
            • woman_in_love aaa to dlatego nie lubicie niepełnosprawnych i nie 14.03.19, 06:55
              dajecie im godnej pomocy. Bo "katolicy nie lubią także chorób (...) więc nie jest nielogiczne, że mogą nie lubić chorych". Albo niepelnosprawnych. big_grin
            • saszanasza Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:41
              dramatika napisał(a):

              > angazetka napisała:
              >
              > > > Katolikom wolno wyznawać to co chcą, także to, że Bóg nie lubi zach
              > owań h
              > > omoseksualnych
              > >
              > > Ale trochę głupio, jeśli twierdzą, że to nie Bóg stworzył homoseksualistó
              > w czy
              > > osoby transowe.
              >
              > nieprawdziwe są twier
              > dzenia, że na 100% homoseksualizm jest sprawą genetyki.

              A podasz jakąś podstawę pod tą tezę? Jakoś bardziej merytorycznie?

              Przyczyny mogą być takż
              > e środowiskowe. Nie ma to jednak znaczenia, bo katolicy nie lubią także chorób,

              A to ciekawe, bo zakazując aborcji bardzo promują powoływanie do życia dzieci chorych i niepełnosprawnych.

              > mimo że stworzył je Bóg, więc nie jest nielogiczne, że mogą nie lubić homoseks
              > ualistów, nawet jeśli homoseksualizm jest w 100% sprawą genetyki.

              Hmmm, przed chwilą wysnułaś tezę, że nieprawdziwe jest twierdzenie, że homoseksualizm jest w 100% sprawą genetyki🤔
              • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:54
                saszanasza napisała:


                > > nieprawdziwe są twier
                > > dzenia, że na 100% homoseksualizm jest sprawą genetyki.
                >
                > A podasz jakąś podstawę pod tą tezę? Jakoś bardziej merytorycznie?

                > A to ciekawe, bo zakazując aborcji bardzo promują powoływanie do życia dzieci c
                > horych i niepełnosprawnych.
                >

                > Hmmm, przed chwilą wysnułaś tezę, że nieprawdziwe jest twierdzenie, że homoseks
                > ualizm jest w 100% sprawą genetyki🤔


                Ech. Po pierwsze bez znaczenia dla dyskusji jest to, czy homoseksualizm jest w 100% sprawą genetyki, czy ma przyczyny także, a może tylko środowiskowe. Katolicy i tak uważają akt homoseksualny za grzeszny bez względu na to jakie są przyczyny homoseksualizmu.
                Po drugie katolicy nie lubią chorób, a nie chorych osób. Nie lubią tego, że ktoś rodzi się bez nóg, a nie osoby dotkniętej tym strasznym kalectwem. Nie lubią zachowań homoseksualnych i ich promocji, a nie samych homoseksualistów.


                • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:06
                  dramatika napisał(a):

                  > Katolicy i tak uważają akt homoseksualny za grzeszny bez względu na to jakie są przyc
                  > zyny homoseksualizmu.

                  Skąd to wiesz? Ja wiem, że HKK tak to traktuje, ale nie sądzę, że tak sam traktuje KK. Rozmawiam z katolikami i uważam, że trochę mniej, niż połowa może myśleć, jak Ty, ale cała reszta ma to zupełnie w nosie, więc tym bardziej nie traktuje tego za "grzech".
                  Tak więc myślę, że KK uważa homoseksualizm z normalną sprawę, ale nie wartą zainteresowania. Część KK uważa homoseksualność za coś fajnego, myślę o homoseksualnych katolikach smile
                  • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:08
                    Zgodnie z przykazaniami - każdy seks poza małżeński to cudzołóstwo. Homoseksualiści nie wezmą ślubu sakramentalnego - więc cały czas żyją w grzechu. Dlatego KK nie potępia ludzi a ich czyny.
                    • bistian Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:24
                      arwena_11 napisała:

                      > Zgodnie z przykazaniami - każdy seks poza małżeński to cudzołóstwo. Homoseksual
                      > iści nie wezmą ślubu sakramentalnego - więc cały czas żyją w grzechu. Dlatego K
                      > K nie potępia ludzi a ich czyny.

                      Muszę poprawić:
                      Dlatego HKK nie potępia ludzi a ich czyny.

                      To już się dawno rozjechało, co innego myśli Kościół, czyli wszyscy wierni, a co innego hierarchia kościelna. To się rozjechało jakieś 20 lat temu, proboszczowie starają się jakoś z tym żyć, ciągle balansując między stronami
                    • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:55
                      arwena_11 napisała:

                      > Zgodnie z przykazaniami - każdy seks poza małżeński to cudzołóstwo. Homoseksual
                      > iści nie wezmą ślubu sakramentalnego - więc cały czas żyją w grzechu. Dlatego K
                      > K nie potępia ludzi a ich czyny.


                      hmm…. a nie potępia młodych, którzy w ciąży biorą ślub?
                      Przecież seks pozamałżeński jest tutaj ewidentny. Może o kasę chodzi? Bo za ślub się płaci i to całkiem sporo ? I nawet rozgrzeszenie dostają ?

                      To jak to jest - jednych za ten sam czyn się błogosławi, a innych wyklucza ?
                      • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:03
                        Nie, nie dlatego, że się płaci. Ja grosza za ślub nie płaciłam ( poza kasą na wystrój i dla osoby, która śpiewała ).

                        Znasz warunki rozgrzeszenia? Skoro spełniają - to dostają.

                        No nie potępia - bo obiecują poprawę ( czyli właśnie biorą ślub ) i że nie będą więcej grzeszyli.
                        • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:14
                          arwena_11 napisała:

                          > Nie, nie dlatego, że się płaci. Ja grosza za ślub nie płaciłam ( poza kasą na w
                          > ystrój i dla osoby, która śpiewała ).
                          >
                          > Znasz warunki rozgrzeszenia? Skoro spełniają - to dostają.
                          >
                          > No nie potępia - bo obiecują poprawę ( czyli właśnie biorą ślub ) i że nie będą
                          > więcej grzeszyli.


                          NIE mówimy tutaj o warunkach spowiedzi !!!
                          jeżeli jednak tak - to Episkopat NIE ma prawa wypowiadać się głośno o LGBT - skoro to tylko kwestia rachunku sumienia.
                          • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:11
                            Ma prawo. Gdyby oni nie wchodzili do szkół, tylko sobie żyli normalnie - to może nie miałby prawa. Ale skoro oni chcą "edukować" dzieci - to każdy ma prawo się wypowiedzieć.
                            • sumire Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:21
                              Kto "oni"?
                      • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:04
                        Bo homo nie spełniają warunków otrzymania rozgrzeszenia? No chyba że nie będą uprawiali seksu. Ale tu podobnie jak z normalnymi białymi małżeństwami - wchodzi w grę wiek, żeby ktoś uwierzył w brak seksu.
                        • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:09
                          arwena_11 napisała:

                          > Bo homo nie spełniają warunków otrzymania rozgrzeszenia? No chyba że nie będą u
                          > prawiali seksu. Ale tu podobnie jak z normalnymi białymi małżeństwami - wchodzi
                          > w grę wiek, żeby ktoś uwierzył w brak seksu.


                          ???
                          a to my rozmawiamy o sakramentach ? o spowiedzi ?
                          Czy o ocenie konkretnych czynów ?
                          JAK można cofnąć seks pozamałżeński ???


                          Naprawdę zadaniem kościoła jest odrzucanie grzeszników ???


                          • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:09
                            Nie odrzuca - nie daje rozgrzeszenia. To zupełnie co innego. Małżeństwa niesakramentalne ( gdy jest przeszkoda w zawarciu małżeństwa sakramentalnego - i nie, brak pieniędzy na wesele to nie jest przeszkoda ), mają swoje duszpasterstwo.
                      • a2-a Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:14
                        iwles napisała:

                        > hmm…. a nie potępia młodych, którzy w ciąży biorą ślub?


                        Nie


                        > Przecież seks pozamałżeński jest tutaj ewidentny.


                        Tak



                        Może o kasę chodzi?


                        Nie


                        Bo za ślu
                        > b się płaci i to całkiem sporo ?

                        To zależy od oprawy.


                        I nawet rozgrzeszenie dostają ?


                        Jeśli spełnią warunki soiwiedzi.



                        >
                        > To jak to jest - jednych za ten sam czyn się błogosławi, a innych wyklucza ?
                        >
                        >

                        To nieprawda, Kościół nikogo nie wyklucza i nie błogosławi za seks pozamałżeński.
                        • iwles Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:37

                          a2-a napisał:

                          > To nieprawda, Kościół nikogo nie wyklucza i nie błogosławi za seks pozamałżeński.

                          dopiero co Arwena tłumaczyła, że kościołowi nie przeszkadzają osoby homoseksualne, tylko ich czyny, czyli seks pozasakramentalny.

                          A twój kumpel Dyńka zaś udowadniał mi coś zupełnie innego, niż ty. I nawet na poparcie znalazł odpowiedni cytat w Biblii.
                          (no chyba że ty Biblii nie uznajesz)

                          Może weźcie ustalcie jedną wersję ?
                          O co kościołowi chodzi?
                          O osoby homoseksualne?
                          o seks pozamałżeński?
                          czy w ogóle o istnienie czegokolwiek innego niż schemat: mama + tata + gromadka dzieci ?
                          • a2-a Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:19
                            Uznaję Biblię, ale również wiem, że nie każdy ma odpowiednie kompetencje do interpretowania Jej.
                            Zatem o jaki cytat z Biblii chodzi, bo jest ich na ten temat wiele?
                    • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:37
                      arwena_11 napisała:

                      > Zgodnie z przykazaniami - każdy seks poza małżeński to cudzołóstwo. Homoseksual
                      > iści nie wezmą ślubu sakramentalnego - więc cały czas żyją w grzechu. Dlatego K
                      > K nie potępia ludzi a ich czyny.

                      A jakie to ma znaczenie, że KK nie potępia ludzi a czyny homoseksualne? Przecież to jest ze sobą ściśle związane.
                      Wyobraź sobie, że ty jako heteroseksualna kobieta nie możesz uprawiać seksu ze swoim partnerem/mężem, bo to jest grzech.
                      KK po prostu nie akceptuje w ogóle homoseksualistów i tyle. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.
                      • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:29
                        natalia.nat napisała:


                        > A jakie to ma znaczenie, że KK nie potępia ludzi a czyny homoseksualne? Przecie
                        > ż to jest ze sobą ściśle związane.
                        > Wyobraź sobie, że ty jako heteroseksualna kobieta nie możesz uprawiać seksu ze
                        > swoim partnerem/mężem, bo to jest grzech.

                        Kościół uważa za cudzołóstwo uprawianie seksu poza małżeństwem, w tym grzechem jest uprawianie seksu w małżeństwie nie uznanym przez KK, czyli w przypadku rozwodników, którzy powtórnie zawarli małżeństwo (cywilne). A więc tak, w wielu sytuacjach KK "odmawia" prawa do seksu (bezgrzesznego) także heteroseksualistom. Nie jest to związane z niechęcią do heteroseksualistów, ale z niechęcią do seksu poza małżeństwem i z tej samej przyczyny KK nie toleruje aktów homoseksualnych, a nie samych homoseksualistów.
                        Z drugiej strony nie oznacza to, że KK odmawia grzesznikom bycia częścią społeczności katolickiej. Nie moga tylko przystępować do komunii.

                        • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 16:49
                          Ty tak na poważnie wyjaśniasz mi te oczywistości. big_grin
                          No tak właśnie sobie ta szemrana instytucja wymyśliła. A owieczki łykają wszystko jak te pelikany i wydaje im się że są lepsi od innych.
                          Powiedz mi jak niby osoby homoseksualne miałyby uprawiać seks w małżeństwie, skoro tego małżeństwa zawrzeć nie mogą? KK potępia czyny a nie ludzi. Aha. Chodzi o to, że ci ludzie nie mogą być w związku i mają zachować wstrzemięźliwość seksualną przez całe życie. Wtedy będzie git, tak? Tak jak napisałam KK po prostu nie akceptuje w ogóle homoseksualistów i tyle. Po co te bajeczki że nie potępia ludzi. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.
                          • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:20
                            natalia.nat napisała:

                            > Ty tak na poważnie wyjaśniasz mi te oczywistości. big_grin
                            > No tak właśnie sobie ta szemrana instytucja wymyśliła. A owieczki łykają wszyst
                            > ko jak te pelikany i wydaje im się że są lepsi od innych.
                            > Powiedz mi jak niby osoby homoseksualne miałyby uprawiać seks w małżeństwie, sk
                            > oro tego małżeństwa zawrzeć nie mogą? KK potępia czyny a nie ludzi. Aha. Chodzi
                            > o to, że ci ludzie nie mogą być w związku i mają zachować wstrzemięźliwość sek
                            > sualną przez całe życie. Wtedy będzie git, tak? Tak jak napisałam KK po prostu
                            > nie akceptuje w ogóle homoseksualistów i tyle. Po co te bajeczki że nie potępia
                            > ludzi. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

                            No widzisz - oczywistości, a i tak nie rozumiesz, albo się uparłaś nie rozumieć.
                            KK seks rozpatruje przede wszystkim w kategorii narzędzia do płodzenia dzieci, co chyba każdy laik wie, oraz w kategorii zacieśniania wiezi między małżonkami. Jedyny legalny wg KK związek dwojga ludzi to małżeństwo, które jest także sakramentem w KK. Małżeństwo w KK służy głównie do płodzenia dzieci (czyli powiększania rzeszy katolików). Ergo homoseksualiści, aby nie być grzesznikami, muszą całkowicie zrezygnować z seksu. Tak samo rozwodnicy - także muszą całkowicie zrezygnować z seksu, aby nie tkwić w grzechu. Nie oznacza to, że KK potępia czynnych homoseksualistów czy ludzi uprawiających seks poza legalnym (kościelnym) małżenstwem - jest dla nich miejsce w kościele, nie mogą tylko przyjmować komunii.
                            Reasumując KK nie jest dla miękkich rurek - zasady są proste, ale bolesne. Dlatego od setek lat próbuje się pozbawić KK wpływu na europejskie społeczeństwa. Po prostu zawsze, w każdej epoce jest wielu takich, którzy uważali zasady KK za zbyt restrykcyjne i nie pozwalające na legalu pobzykać na boku.
                            • natalia.nat Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:59
                              Nie trzeba aż takiego wywodu, ani tłumaczenia oczywistości. Wrzuć na luz. Jeżeli nie zrozumiałaś to pisze po raz trzeci i ostatni: kościół nie akceptuje homoseksualistów, bajeczki o tym że chodzi o czyny a nie o człowieka, nijak tego tego nie zmienią. A że nie akceptuje, bo nie płodzą dzieci czy dlatego że nieprawidłowo zacieśniają więzi czy z jakiegokolwiek innego powodu, nie ma żadnego znaczenia. NIE AKCEPTUJE. Żeby akceptować, musiałby uznać ich prawo do związku z osoba, którą oni wybrali.
                              Nikogo zresztą normalnego nie interesuje stanowisko sekty jaką jest KK. Ludzie uprawiają seks poza małżeństwem, przed małżeństwem, po rozwodzie. I będą to robić. No miękkie rurki. big_grin
                              • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 18:09
                                natalia.nat napisała:

                                > kościół nie akceptuje homoseksualistów

                                Po raz kolejny - nie akceptuje zachowań homoseksualnych, a nie homoseksualistów. Rozróżniasz to w ogóle?
                                Akceptuje homoseksualistów jako ludzi (dzieci boże), nie akceptuje aktów homoseksualnych. jednoczesnie toleruje te akty, to znaczy nie zwalcza ich aktywnie. Wpuszcza aktywnych homoseksualistow do kościoła jako społeczności.

                                Jednak rozumiem twoje stanowisko - uważasz po prostu że zakaz seksualnej ekspresji jest niemalże zbrodnią (seks = szczęście), a jako że homoseksualiści w zasadzie określają swoje człowieczeństwo poprzez to, jakie zachowania seksualne preferują, więc KK im to człowieczeństwo odbiera zakazując grzesznego seksu.
                                Natomiast toleruje owe zachowania
                                • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 18:10
                                  dramatika napisał(a):


                                  > Natomiast toleruje owe zachowania

                                  Wykreślić to zdanie, chochlik je tam zostawił podczas edycji postu wink
                  • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:24
                    bistian napisał:

                    > dramatika napisał(a):
                    >
                    > > Katolicy i tak uważają akt homoseksualny za grzeszny bez względu na to ja
                    > kie są przyc
                    > > zyny homoseksualizmu.
                    >
                    > Skąd to wiesz?

                    To jest podstawowa wiedza o katolicyzmie. Wyklikaj sobie w google. To, że nie wszyscy katolicy o niej wiedzą czy podzielają oficjalną wykładnię nie oznacza, że ta wykładnia nie istnieje. Oficjalnie akt homoseksualny jest grzechem i aktywny homoseksualista grzeszy, antykoncepcja jest grzechem (z pewnymi wyjątkami), masturbacja grzechem (z pewnymi wyjątkami), seks pozamałżeński grzechem i tak dalej.
                    Osób uważających się za katolików traktujących katolicyzm jak supermarket jest sporo, ale sporo jest także zwolenników, nazwijmy to radykalnego, przedsoborowego katolicyzmu.

                • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:10
                  Zachowań czyli czego. Co to jest promocja?
            • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:38
              Znam rodziene bardzo katolicką i maja syna geja...i jak to tak??? W takim środowisku???
            • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:28
              Skad katolik wie co myśli sobie Bog? Bo ksiądz powiedział??? A czemu wam nie przeszkadza ze Bóg dał wam inne 10 przykazań niz teraz macie to podane??? Ze KK wywalił jedno przykazanie BOskie!!!! (bo KK wie lepiej niż Bóg) zeby móc sprzedawać świete obrazki i figurki...KK moze zmieniać słowa dane od Boga wiec ja nie wierze w ani jedno słowo ktore głosi KK. Do Boga im baaaaaaaaaaaardzo daleko. NO chyba ze za Boga KK uznamy Momone, to tak tu im blisko.
            • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:14
              dramatika napisał(a):

              > angazetka napisała:
              >
              > > > Katolikom wolno wyznawać to co chcą, także to, że Bóg nie lubi zach
              > owań h
              > > omoseksualnych
              > >
              > > Ale trochę głupio, jeśli twierdzą, że to nie Bóg stworzył homoseksualistó
              > w czy
              > > osoby transowe.
              >
              > Katolicy nie twierdzą, że Bóg nie stworzył homoseksualistów. Co najwyżej podkre
              > ślają, że nauka nie zna w 100% przyczyn homoseksualizmu i nieprawdziwe są twier
              > dzenia, że na 100% homoseksualizm jest sprawą genetyki. Przyczyny mogą być takż
              > e środowiskowe. Nie ma to jednak znaczenia, bo katolicy nie lubią także chorób,
              > mimo że stworzył je Bóg, więc nie jest nielogiczne, że mogą nie lubić homoseks
              > ualistów, nawet jeśli homoseksualizm jest w 100% sprawą genetyki.

              Nie, nie na 100% genetyka, wpływy hormonalne podczas ciąży też, czyli dalej biologia, czyli biologiczny wpływ środowiska. Czy można tego uniknąć , tego wpływu? Pewnie nie, bo homoseksualizm mamy od zarania dziejów, wśród zwierząt też.
              Skoro Bóg stworzył człowieka normalnego na umyśle, niezaburzonego osobowościowo, dojrzałego emocjonalnie i jeśli ten człowiek jest w stanie i ma potrzebę i umiejętność stworzyć związek z drugim człowiekiem tej samej płci (bo z człowiekiem płci przeciwnej nie da rady bo się brzydzi, bo nie jest w stanie się zakochać) nie gorszy jakościowo od związku hetero, to gdzie sens zakładać szlaban na dobro ze związku wynikające? Bo nie mogą się rozmnażać? Nie od dziś zastanawia mnie tępy biologizm religii niektórych i nie zważanie na kwestie duchowe zagadnień.
              • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:47
                aandzia43 napisała:

                > Nie od dziś zastanawia mn
                > ie tępy biologizm religii niektórych i nie zważanie na kwestie duchowe zagadnie
                > ń.

                Wynika to ze zwykłego pragmatyzmu, tak jak wiele dogamtów religijnych, którym później dopiero nadano jakiś duchowy wymiar. Chrześcijanie chcieli, aby ich społeczność rozwijała się tylko w gronie chrześcijan, aby ich dzieci też byly chrześcijanami. Oczywiście jak najliczniejsze dzieci, stąd niezgoda na antykoncepcję czy związki, z których nie może narodzić się nowy chrześcijanin. Jeśli zdejmiesz z głowy obręcz uciskającego cię mentalnie antyklerykalizmu, to przyjmiesz ten fakt za całkowicie neutralny i logiczny. Generalnie negatywne emocje szkodzą, więc po co sobie szkodzić.
                • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:55
                  dramatika napisał(a):
                  > Generalnie negatywne emocje szkodzą, więc po co sobie szkodzić.

                  I kto to pisze? Oczadziała paranoją, strachem, nienawiścią i teoriami spiskowymi Piepie big_grin


                  W chyba wszystkich wątkach atakując lewicę nie napisałaś chyba NIC pozytywnego o swoim ukochanym 'konserwatyzmie'. Totalnie nic.
                • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:10
                  dramatika napisał(a):

                  > aandzia43 napisała:
                  >
                  > > Nie od dziś zastanawia mn
                  > > ie tępy biologizm religii niektórych i nie zważanie na kwestie duchowe za
                  > gadnie
                  > > ń.
                  >
                  > Wynika to ze zwykłego pragmatyzmu, tak jak wiele dogamtów religijnych, którym p
                  > óźniej dopiero nadano jakiś duchowy wymiar. Chrześcijanie chcieli, aby ich społ
                  > eczność rozwijała się tylko w gronie chrześcijan, aby ich dzieci też byly chrze
                  > ścijanami. Oczywiście jak najliczniejsze dzieci, stąd niezgoda na antykoncepcję
                  > czy związki, z których nie może narodzić się nowy chrześcijanin. Jeśli zdejmie
                  > sz z głowy obręcz uciskającego cię mentalnie antyklerykalizmu, to przyjmiesz te
                  > n fakt za całkowicie neutralny i logiczny. Generalnie negatywne emocje szkodzą,
                  > więc po co sobie szkodzić.

                  Ale ja wiem z czego wynika biologizm w ideologiach czy w podejściu do życia po prostu. To jedna strona pragmatyzmu, ta najbardziej doraźna i prymitywna, tak jak zabijanie nadwyżki dzieci czy starców kiedy głód zagląda w oczy społeczności, jak robienie dzieci na zapas bo część i tak umrze. Ot, biologia. Jest jeszcze inna strona pragmatyzmu, bardziej wyrafinowana, wyskakująca ponad biologię. W dudzie mam ględzenie o duchowości tam, gdzie prymitywny biologizm rządzi czyli w KK. No, ten biologizm wygodniejszy aktualnie, bo lepiej trzymający za mordy. KK grzebie ludziom w podbrzuszach z ekscytacją niemającą sobie równej wśród wszystkich religii, trzyma się jak pijany płota absolutnego zakazu antykoncepcji (do niedawna zakazu pożycia dla przyjemności w małżeństwie nawet), nadaje rangę nakazów boskich prymitywnym biologizmom - gdzie tu widzisz duchowość?
                  • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 14:42
                    Dokończenie. Inny, nie wynikający z biologii li tylko rodzaj pragmatyzmu: brać z tego, co ofiarowuje biologia co się da i pozwalać się rozwijać w kierunku użyteczności powszechnej. Zamiast zwalczać homo i transy w imię tępego i nie uzasadnionego właściwie biologizmu z rangą nakazu bożego można robić to, co robi wiele kultur - dawać miejsce w społeczności "odmieńcom" i wykorzystywać ich potencjał.
        • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:38
          Etos pracy to mieli protestanci. Katolicy woleli opcję odpustów.
          • woman_in_love Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:56
            dokladnie smile
          • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:59
            la_mujer75 napisała:

            > Etos pracy to mieli protestanci. Katolicy woleli opcję odpustów.

            Wskaż, w którym miejscu piszę o katolickim etosie pracy. Chyba że uważasz, że protestanci nie są chrześcijanami?
        • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:57
          Alez wolni ci wierzyc nawet z Boga Spegetti...ale wierz sobie sama a nie chcecie aby wasze reguły dotyczyły wszystkich. Chrzescijasnka moralność? Ta sama ktora pzowala ukrywać pedofilów a wyznawcom twojej wiary winą obarczać dziecko a nie "świętego księdza"???
          • madami Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:22
            hanusinamama napisała:

            > Alez wolni ci wierzyc nawet z Boga Spegetti...ale wierz sobie sama a nie chceci
            > e aby wasze reguły dotyczyły wszystkich. Chrzescijasnka moralność? Ta sama ktor
            > a pzowala ukrywać pedofilów a wyznawcom twojej wiary winą obarczać dziecko a ni
            > e "świętego księdza"???

            gdzie tam, nie wolno bo jedyna prawdziwa wiara to ta, którą oni wyznają, jak nie jesteś jednym z nich to może nie "będą się aktywnie sprzeciwiać twemu istnieniu" i łaskawie życie darują ( w końcu to Katolicy i w sumie są "za życiem")
        • madami Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:20
          dramatika napisał(a):

          > Katolikom wolno wyznawać to co chcą, także to, że Bóg nie lubi zachowań homosek
          > sualnych i relatywizujących kwestię płci. Mają rację czy jej nie mają, jest bez
          > znaczenia, o ile aktywnie nie zwalczają osób LGBT, nie mylić ze zwalczaniem [i
          > ]afirmacji[/i] zachowań LGBT

          widzicie - cieszmy się i radujmy bo do LGBT na ulicach nie strzelają
    • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 13.03.19, 23:55
      A niby jak się zmusza tych biednych chrześcijan do postępowania wbrew ich zasadom, głosząc wolnośc wyznania?????

      I chciałabym przypomnieć, że chrześcijanie (katolicy) powinni wykazywać się zrozumieniem dla samego homoseksualizmu (czyli go tolerować). Kościół toleruje sam homoseksualizm, nie toleruje aktów homoseksualnych (tak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego).
      • angazetka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 13.03.19, 23:58
        Tak, tak, tam na początku jest taka wstawka, o, czekaj: "Wyrażając sprzeciw wobec tego projektu, Biskupi pragną podkreślić, że u podstawy ich stanowiska nie stoi brak szacunku dla godności wyżej wspomnianych osób [znaczy LGBT], ale troska o dobro wspólne całego społeczeństwa, a zwłaszcza o poszanowanie praw rodziców i dzieci".
        • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:04
          Taaaa... dobro całego społeczeństwa...

          P.S. tak sobię myślę,że ten Pan Bóg to taki idealny nie jest,skoro mu się przytrafiła "fuszerka" w postaci tych strasznych homoseksualistów. A w zasadzie tych wszystkich homo sapiens smile
        • livia.kalina Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:09
          To jest w ogóle błąd logiczny- osoby lgbt nie są rodzicami i nie są dziećmi. Tak jakby to nie były te same osoby tylko jakieś rozłączne zbiory.
        • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:18
          angazetka napisała:

          > Tak, tak, tam na początku jest taka wstawka, o, czekaj: "Wyrażając sprzeciw wob
          > ec tego projektu, Biskupi pragną podkreślić, że u podstawy ich stanowiska nie s
          > toi brak szacunku dla godności wyżej wspomnianych osób [znaczy LGBT], ale trosk
          > a o dobro wspólne całego społeczeństwa, a zwłaszcza o poszanowanie praw rodzicó
          > w i dzieci".

          Jako rodzic, dziecko, członek rodziny nie czuję się nieuszanowana przez środowiska LGBT. Ba, moje dziecko jest hetero chociaż wzrosło wśród ludzi nie plwających na pedałów i lesby wink
      • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:18
        la_mujer75 napisała:

        > A niby jak się zmusza tych biednych chrześcijan do postępowania wbrew ich zasad
        > om, głosząc wolnośc wyznania?????

        Raz, że wolność wyznania lewica rozumie jako wolność wyznania z wyjatkiem katolicyzmu (czego pierwszym z brzegu przykładem jest to antyklerykalnie zafiksowane forum), dwa - katolicy uznają swoją religię za jedyną prawdziwą, zresztą większość religii tak ma i nie chcą być zmuszani do afirmacji i promowania (tolerancji w rozumieniu lewicowym) innych religii. Inne religie mogą być tolerowane (w rozumieniu braku aktywnego zwalczania), ale nie uznane za równie prawdziwe. Dla mądrych inaczej - nie, nie uważam, ze religia katolicka jest jedyną prawdziwą, wyjaśniam tylko jak rozumują katolicy (oraz wyznawcy innych religii)

        > Kościół toleruje sam
        > homoseksualizm, nie toleruje aktów homoseksualnych (tak mówi Katechizm Kościoł
        > a Katolickiego).

        Dlatego KK nie ma problemu z tym, że ktoś jest homoseksualistą, o ile nie wychodzi ze swoim homoseksualizmem w przestrzeń publiczną.
        • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:31
          A niby kto tych biednych katolików zmusza do promowania/afirmowania innych religii???? I w jaki sposób?

          Dla mnie wolnośc wyznania- to ja sobie w cos wierzę, ty sobie w coś wierzysz i nie licytujemy się, która z nas wierzy w coś lepszego. I nie wyciągamy naszych przekonań do życia publicznego, tylko opieramy się na wypracowanym kompromisie.
          Wiem, marzenie.
        • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:44
          Łaskawcy ! Niepełnosprawni też mogą żyć, jak ich nie widać i nie słychać.
        • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:51
          dramatika napisał(a):
          > Dlatego KK nie ma problemu z tym, że ktoś jest homoseksualistą, o ile nie
          > wychodzi ze swoim homoseksualizmem w przestrzeń publiczną.

          Łaskawcy! big_grin
          • madi138 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:01
            I świetnie! Niech katolicy też nie wchodza w przestrzeń publiczną ze swoimi zabobonami i wreszcie bedzie normalnie!!!
            • 1matka-polka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:05
              "I świetnie! Niech katolicy też nie wchodza w przestrzeń publiczną ze swoimi zabobonami i wreszcie bedzie normalnie!!"
              Popieram, oczyscic przestrzen publiczna z organizacji totalnych, czy lewackich, czy prawackich.
      • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:06
        la_mujer75 napisała:

        > A niby jak się zmusza tych biednych chrześcijan do postępowania wbrew ich zasad
        > om, głosząc wolnośc wyznania?????

        Rzeczywiście, w praktyce w Polsce ciężko mówić o tolerancji w rozumieniu afirmacji innych wyznań niż katolicyzm - w grę wchodzi w zasadzie tylko ezoteryka (dawniej New Age) czy neopoganizm, które są parareligiami występującymi śladowo w Polsce.
        Wolność wyznania w rozumieniu lewicy rozporkowej oznacza raczej pochwałę bezwyznaniowości, ewentualnie neopoganizmu, połączonej z aktywnym zwalczaniem katolicyzmu, jako źródła wszelkich nieszczęść człowieka.
        Mnie raczej niespecjalnie dziwi, ze biskupi katoliccy się temu sprzeciwiają.
        • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:42
          Ponoć w tym kraju ponad 90 procent to są katolicy.
          W uroczystosciach państwowych biora udział księża, a nie rabini, mułłowie, czy szamani...
          W szkołe państwowej w ramach szkolnych zajęć odbywają się lekcje religii.
          Nawet w konstytucji jest odwołanie do wartości chrześcijańskich.
          Na pewne aspekty prawne w Polsce wpływ ma KK (chodzi o sprawy dotyczące aborcji ), itd.
          Ludzi ocenia się przez pryzmat ich deklaracji wiary (vide: taki Morawiecki - jaki to dobry człowiek, bo w piątek nie zjadł pierogów z mięsem...).
          U nas wiara- to bycie katolikiem.
          "Lewica rozporkowa"... Hm... a jak nazwać katolicką obsesję grzebania w cudzych majtkach i układania prawa pod kątem ich wiary???
          Mnie można zaliczyć do takiej "lewicy rozporkowej"- chciałabym totalnego odzielenia religii od życia publicznego. Nie interesuje mnie, kto w co wierzy, byleby nie narzucał swojej wizji świata mnie, bo to, że on uważa, że jest to jedyna słuszna droga życia, wcale do mnie nie przemawia jako argument.
          Nie umiecie wyjść poza przekonanie o włąsnej zaje bi stoś.ci.
          A wszelkie próby krytyki waszych zachowań, traktujecie z miejsca jako atak. Jak taka zaślepiona mamuśka, której rozpieczony bachorek rozrabia, a na delikatną uwagę, że dziecko jest niegrzeczne, dostaje ataku szału, że ktoś atakuje jej cudowne dziecko. I oskarża wszystkich wokół, jacy to są okropni, bo nie wielbią jej rozpieszczonego dzieciątka. I nie widzi, że w tym samym momencie jej dzieciątko sypie piachem w oczy innemu dziecku.
          I skarży się wokół, jak to ona ma ciężko i jak jest prześladowana.
          • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:17
            W szkołach odbywają się zajęcia religii większości. A reszta dostaje kasę na zorganizowanie poza ( jeżeli chcą ). Na wschodzie ( Podlasie ) bardzo często w szkołach jest religia prawosławna
            • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 08:46
              A nie powinno być żadnej religii. Nieważne- większość, czy mniejszość- religia powinna być prywatną sprawą.
              W Stanach- co krok kościół (jakiego sobie zamarzysz wyznania), w szkołach publicznych nie ma słowa o wyznaniu, religii itd. Krzyże nie wiszą w salkach, ksiądz , rabin nie bywa na uroczystościach szkolnych. I tak powinno być w polskiej szkole.
              • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 09:07
                la_mujer75 napisała:

                > A nie powinno być żadnej religii. Nieważne- większość, czy mniejszość- religia
                > powinna być prywatną sprawą.

                Osobiście też się zgodzę z tym poglądem. Jednak jednostkowe czy mniejszościowe poglądy nie mają żadnego znaczenia w demokratycznym społeczeństwie, gdzie decyduje większośc. Społeczeństwo głosuje na tych, którzy chcą rozwieszać krzyże w szkołach, to mamy krzyże w szkołach.
                • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:43
                  Mnie tylko ta wiekszosc zastanawia jak jestem na mszy np w duzej parafii w Łodzi. I tam na takiej niedzielnej mszy o 10 jest góra 30 osób...gdzież ci katolicy są???
                  • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:07
                    A jak ja chodzę na mszę u siebie - to jak nie będę wcześniej - muszę stać. Kościół pełny
                    • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:19
                      W duzym miescie? Ja ci moge podać moja poprzednia parafie, kolezanka nadal chodzi. I w niedziele mało ludzi. U mjej tesciowej na wsi ludzi wiecej ale tam rządzi ksiądz...
                      • arwena_11 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 17:08
                        Warszawa
                        • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 22:36
                          To gratuluje. W Łodzi to jest jedna z wiekszych parafii. Kolezanka mowi ze u niej w klatce na 10 mieszkan ksiedza przyjmuje tylko ona i jedna sasiadka...
                • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:15
                  Jeżeli większość spoleczeństwa cierpi na cukrzycę, otyłość, to wszyscy inni (zdrowi, szczupli) mają się zacząć dopasowywać, bo większość decyduje?
                  • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:37
                    la_mujer75 napisała:

                    > Jeżeli większość spoleczeństwa cierpi na cukrzycę, otyłość, to wszyscy inni (zd
                    > rowi, szczupli) mają się zacząć dopasowywać, bo większość decyduje?

                    Masz jakiś problem z ustrojem demokratycznym? Witaj w klubie.
                    Problem jednak jest taki, że póki co mamy ustrój demokratyczny i musimy go akceptować. Większość chce zadłużania Polski by niektórzy mogli otrzymywać 500+ to trzeba się z tym pogodzić, ewentualnie ciężko i uczciwie pracować na rzecz edukacji ekonomicznej/prawnej/społecznej, a nie stosować prymitywną socjotechnikę i zabawy ze zmianą znaczenia pojęć w celu oczernienia jakiejś grupy społecznej.
                    • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:51
                      dramatika napisał(a):
                      > Masz jakiś problem z ustrojem demokratycznym?

                      Myślę, że nie chodzi o ustrój demokratyczny a jego pojmowanie jako demokratury. Pewne osoby po prostu nie potrafią ogarnąć kwestii z kategorii "nie twoja sprawa". Głosujemy ile zebrać i jak wydawać publiczne pieniądze ale fakt, czy Iksiński je schabowego czy sushi powinno ci totalnie zwisać. Nie twoja sprawa.
          • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:41
            Aaaaaaaaaaaa teraz skumałam. Lewica rozporkowa to ta co chce rozdzielenia kosciła od Panstwa???smile dobre.
            • dramatika Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:57
              hanusinamama napisała:

              > Aaaaaaaaaaaa teraz skumałam. Lewica rozporkowa to ta co chce rozdzielenia kosci
              > ła od Panstwa???smile dobre.

              Nie, lewica rozporkowa to ta walcząca o prawa Lesbijek, Gejów, Biseksualistów, Transgenderowców i innych (rozwinęłam skrót, aby było wiadomo o czyje prawa dokładnie chodzi), ruch bardzo rozpowszechniony na zachodzie, w Polsce właśnie mamy pierwszy test, czy "załapie".
              Natomiast rozdzielenie kościoła od państwa postulują chyba wszelkie odmiany lewicy, a także część prawicy (obawiam się jednak, że jak zwykle występują różnice w rozumieniu co dokładnie oznacza rozdział kościoła od państwa w punktu widzenia partii lewicowych i prawicowych)
              • kropkacom Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 11:33
                I o jakie to prawa dla tych lesbijek i tak dalej walczą, że trzeba z tym walczyć?
                • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:22
                  Do życia, do zycia po swojemu. Przeciez wiadomo ze KK narzuca swoj pomysł na zyćie i to KK najbardziej grzebie nam w majtkach. A tymczasem ksieza uzywaja sobie z dziecmi, ich przełożeni kryją pedofilów....wmawiając społeczenstu jakie to LGBT jest nieebzpieczne dla dzieci...dobre. Monty Payton by lepiej nie wymyslił
              • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 12:21
                Straszne...w 21 wieku trzeba walczyć o prawa do zycia po swojemu z Kosciołem...normalnie jak czytam to sie zastanawiam czy to nie czasem nadal średniowiecze. Widze ze działacze KK trzęsą portkami. Kiedys czytałam ze najbardziej gejów boją sie ludzie niepewni swojej orientacji...
        • hanusinamama Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 10:40
          Afirmacja...myslisz ze jak uzjesz "bardziej lotne" słowa to twoja wypowiedz będzie bardziej lotna??? Dorzucasz do tej samej wypowiedzi "rozporkowa lewica" i zostaje li i jedynie katolicki hejt...zebyś nie wiem ile ładnych i "mądrych" słow użyła...gdzie ta wasza miłość do bliźniego???
        • aandzia43 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:22

          > Wolność wyznania w rozumieniu lewicy rozporkowej oznacza raczej pochwałę bezwyz
          > naniowości, ewentualnie neopoganizmu, połączonej z aktywnym zwalczaniem katoli
          > cyzmu, jako źródła wszelkich nieszczęść człowieka.
          > Mnie raczej niespecjalnie dziwi, ze biskupi katoliccy się temu sprzeciwiają.

          Że co? Pochwałę neopoganizmu i bezwyznaniowości? Pogięło was? Paranoja. Paranoją jest również doszukiwanie się zwalczania katolicyzmu tam, gdzie jest zwalczanie panoszenia się najbardziej durnych i bezczelnych przejawów religianctwa.
    • jola-kotka Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:47
      Ale ze ty nie wiesz jakie powinnas miec zdanie odnosnie tego cytatu? Mamy ci powiedziec? Troche bez sensu , wrzucasz cytat i czego oczekujesz? No ja moge napisac ze katolik zawsze jest ten biedny pokrzywdzony z siekiera w reku 😀😀😀
      • la_mujer75 Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 00:50
        Podoba mi się to zdanie: "katolik to zawsze ten biedny, pokrzywdzony, z siekierą w ręku" smile
      • borem.lasem Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 06:07
        😁
    • araceli Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 07:26
      Ponoć najważniejszym przykazaniem jest miłość bliźniego... Nie a polskim KK widać.
      • madami Re: Jeszcze raz biskupi i LGBT 14.03.19, 13:38
        araceli napisała:

        > Ponoć najważniejszym przykazaniem jest miłość bliźniego... Nie a polskim KK wid
        > ać.
        >

        jest za to miłość do piniondza wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka