beataj1
01.04.19, 13:21
Byłam świadkiem dyskusji dwóch matek tegorocznych pierwszaków na temat zakupu plecaków dla nich.
Dyskusja była żywiołowa i emocjonalna i wyglądało to tak że zakup plecaka jest niemalże decyzją która może zmienić całe życie tychże dzieci. Były marki, wagi plecaków, nośność czy jakość materiałów. I tradycyjne załamywanie rąk nad tym jakie ciężkie są plecaki dzieci w dzisiejszych czasach.
Jako, że ja też mam tegorocznego pierwszaka i nawet myślałam że trzeba się do tego przyłożyć i zacząć szukać plecaka w okolicach lipca to suma summarum poczułam się lekko zawstydzona, że tak ten niezwykle poważny temat zlewam.
No ale zaraz potem sobie pomyślałam. Dlaczego to ma znaczenie?
Przecież, z tego co widziałam, plecaki do szkoły zanoszą dzieciom rodzice. Taki pierwszak ma zwykle lekcje w jednej klasie, czyli nie przemieszcza się po szkole z plecakiem. Potem rodzice odbierają dziecko i znowu karnie niosą jego plecak.
Zatem, dziecko ma plecak na plecach łącznie z 10 minut i to pod warunkiem, że chodzi do rozległej szkoły.
To jaką różnicę robi te kilka gram, czy ergonomiczność, która nie bije światowych rekordów we wszystkich klasach?
Może wystarczy by plecak był ładny i podobał się dziecku, a reszta to przepłacanie i wciskanie rodzicom kitu.