ichi51e
04.04.19, 08:15
w sumie nie wiem jak zatytuowac...
Jak myslicie czy bycie "cyganskim dzieckiem" od malego podrzucanym tu i tam, jezdzacym na kolonie, obozy od 1 dnia zycia paczkuje w doroslosci? Czy takiemu dziecku bedzie w zyciu latwiej lepiej niz zawsze z trzymanemu z rodzicami?
Dlaczego jedne dzieci pakuja plecak i siedza na plecaku a drugie maja lzy w oczach jak byliscie za dlugo w sklepie? Myslicie ze to kwestia przyzwyczajenia czy charakteru? Moze wychowania?