beataj1
31.05.19, 12:41
Muzyki klasycznej słucham tylko w samochodzie, najbardziej lubię słuchać jej głośno (w przeciwieństwie do innych gatunków muzycznych).
Robi się ciepło, jak stoję w korku mam zwykle otwarte okno.
No i uświadomiłam sobie wczoraj że kierowcy okolicznych samochodów mieli okazję wysłuchać ze mną przynajmniej połowy najnowszej płyty Włodka Pawlika. I Zaraz przyszła myśl, ciekawe czy to wypada? I jak wiadomo: ematka prawdę ci powie (bądź walnie cię nią między oczy).
To jak? Słuchacie głośno muzyki w samochodzie? Irytuje was gdy taka muzyka dochodzi z sąsiednich aut?
Przez głośno rozumiem wyraźnie słyszalne dźwięki, a nie nasilenie na poziomie huku startującego samolotu.