zatkaneucho
23.06.19, 21:02
Policja robi się coraz bardziej bezczelna
Dzielnicowy przychodzi mi do domu, przez domofon wypytuje kto tu mieszka, bo on kogoś szuka! I ten ktoś mieszka w tej klatce lub bloku lub ulicy lub na tym osiedlu!!
Pytam o co chodzi. Nie chcę się wylegotymowac!
Dopiero gdy mówię że zadzwonię na policję daje dane.
Druga sytuacja znana mi osobiście to wydzwaniający policjant do... Chłopaka ze stopniem umiarkowanym i rozpatrujący go skąd ma pieniądze na życie!! I czy nie kradnie
(Jego matka jest lezaca, a chłopak zaczął wychodzić na miasto, odbiera pocztę, robi zakupy, matka zaraz umrze, a on zostanie i musi sie!!)
Chłopak odbiera i opowiada mu o wszystkim co się dzieje w domu!
Zadzwoniłam do tego policjanta pytać o co chodzi a on że tylko pytał jak się miewa pan Maciuś (tak, pan Maciuś). to mężczyzna lat 39. Pytam skąd ma pan numer - a pani z opsu dała!!
Nosz kurde. Pytam proszę podać nazwisko. A on: nieistotne 😳
Wkurzaja mnie metody policji. Arogancja. Agresja. Bezpardonowosc.
Ostatnio jeden nie chciał podac swoich danych koleżance przy interwencji u sąsiada, gdzie rzucał pijaczyna o klatkę schodową (lat 70, z rozrusznikiem moczymorda osiedlowy)
Teraz ten stał na bodnara
o co chodzi z naszymi psami?