Dodaj do ulubionych

Katastrofa na jeziorze Gardno

19.07.19, 11:11
Nie miałam o niej pojęcia, choć to druga pod względem liczby ofiar katastrofa wodna w Polsce. Koszmarna historia, koszmarne zaniedbania. 🙁
Wrzucam ku pamięci.
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 11:18
      pl.m.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_%C5%82odzi_na_jeziorze_Gardno
      • jak_matrioszka Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 11:42
        Pomijajac kwestie (braku) przygotowania do rejsu i zerowe zachowanie zasad bezpieczeństwa, to najbardziej znamienne (dla mnie) jest to zdanie " Z dziewczynek, wychowywanych w czasie okupacji i mieszkających w położonym z dala od dużych akwenów mieście, prawdopodobnie tylko dwie umiały pływać." W dzisiejszych czasach na 40 osób to może ze dwie wogóle nie potrafia utrzymać sie na wodzie, czy sie myle? Ja pisze z pozycji dziecka wychowanego nad woda, moje dzieci też, a takich osób śródladowych to prawde mówiac wogóle nie znam.
        • 1matka-polka Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 11:47
          "czy sie myle?"
          Mozesz sie mylic, wiele ematek twierdzi, ze plywanie, jezdzenie na rowerze, czy samochodem to zupelnie zbedne aktywnosci.
        • 35wcieniu Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 11:50
          E no nie wiem. Z perspektywy dziecka wychowanego z dala od wody widziałabym to inaczej. Ja nie umiem na przykład.
          Wiem że dzisiaj jest ciśnienie na umiejętność pływania, ale obserwuję to raczej tu na ematce, w realu nie jest to jakieś powszechne, przynajmniej u mnie.
          • jak_matrioszka Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:12
            No wiec interesuje mnie właśnie jak to widza wychowani z dala od wody. Ja ciśnienia na nauke pływania jakoś specjalnie nie odczuwam, w szkole basen miałam raz na 13 lat nauki (raz jako jedna lekcja 30minut, a nie raz jako semestr lub rok), moje dzieci maja regularnie w planie zajeć od czwartej klasy chyba. Pływać nauczyłam sie sama, kiedyś pływałam nawet do 10km dziennie, kilometr do brzegu to w ubraniu i butach pewnie bym dała rade i dziś. Nie mam rodziny "ladowej", nie mam wiec porównania, a znajomych mam raczej pływajacych (ewentualnie nie wiem, że nie pływaja, bo nie rozpytuje). Wiem że kiedyś (mam na myśli kilka stuleci wstecz) umiejetność pływania była rzadkościa nieporównywalna do dzisiaj, ale ciekawam jak to jest na mniejsza skale, właśnie w rejonach bez jezior czy morza.
            • 35wcieniu Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:26
              Nie wiem jak jest ogółem więc mogę pisać tylko za siebie. Nie pływam, nie umiem. W szkole zajęć na basenie nie miałam. Moi rodzice nie umieją. Znajomi- różnie. Nie wiem jak by to wyszło statystycznie i czy więcej pływa czy nie.
              Znajome dzieci szkolne niektóre mają basen w szkole, niektóre nie. Raczej nie chodzą na prywatne lekcje, więc jak ktoś nie ma w szkole to umie tylko jeżeli nauczyli go rodzice.
            • andaba Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:27
              Podejrzewam, że spośród moich rówieśników, wychowywanych tu gdzie ja, mało kto umie pływać. Ja umiem tylko dlatego, ze pojechałam raz na obóz, na którym jeździliśmy na basen i zaparłam się, zeby sie nauczyć. Styl to żaden, ale potrafię przepłynąć spora odległość.
              "Dziury" na Sanie są kiepskim akwenem do nauki pływania, Zalew jeszcze gorszym, bo niebezpiecznym.

              Moje dzieci wychowywane w mieście, gdzie basen miały obowiązkowy od 1 klasy w wieku 8-9 lat miały karty pływackie.
              Ale dzieci moich koleżanek nie wszystkie potrafią pływać.
            • myfaith Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:29
              Widzenie to jedna sprawa a możliwości nauki - to druga i o tę drugą łatwiej w ośrodkach miejskich niż wiejskich.

              Mogę powiedzieć na swoim przykładzie "śródlądowca"- nie umiem pływać, panicznie boję się utraty gruntu ( jako dziecko ratowałam inne dziecko i omal się nie utopiliśmy więc uraz jest) ale mimo to a może właśnie dlatego zmusiłam swoje dzieci do tego, żeby nauczyły się pływać.
              Jeden ma już patenty (na jacht i motorówkę) i każde wakacje spędza na łódce (uwielbia to ) a drugi w razie czego będzie potrafił przepłynąć kawałek i utrzyma się na wodzie - przy czym inaczej jest pływać w morzu ( z dala od brzegu) a inaczej w jeziorze - to tak jak widzę jak pływają moje dzieci i swojego młodszego dziecka nie puszczam w morze bez kapoka (w sensie pływanie z łodzi) .
        • rosie Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:06
          mylisz się, może w dużych miastach łatwiej o naukè pływania w ramach w-f albo w ramach zajęć pozalekcyjnych. Ja nie potrafię pływać, mąż też, wśród naszych znajomych większość też niepływająca. Moje dzieci nie mają zajęć z pływania w szkole. Zapisałam je na prywatne lekcje pływania, w pierwszym roku szkolnym nie było wolnego instruktora, dopiero rok później udało się zapisać. Po roku nauki (45minut raz w tygodniu) potrafią pływać ale czy dadzą soboe radę np. nad jeziorem? Będą się uczyć jeszcze jeden rok szkolny.
        • aerra Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:43
          Wśród osób do 30-tki, to może tak jest. W przypadku starszych szczerze wątpię. Mam takich znajomych, którzy do wody to wchodzą po kolana. I dziwią się, czemu jak idę na basen (a ja akurat pływam regularnie) to nie chcę do aquaparku…
          • jak_matrioszka Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:54
            A czemu nie chcesz do aquaparku?
            Ja nie chce wyłacznie z powodu hałasu, na basenach bez atrakcji troche mniej szumu, a ja i tak nie umiem siedzieć w wodzie po kolana, wiec z całego aquaparku tylko te głebsze akweny wybieram. I wkurzaja mnie "stacze" okupujacy końce basenu, co raz na kwadrans przepłyna jedna długość tongue_out Wtedy wole, żeby dla nich były specjalne miejsca, z płytka woda, a od basenu pływackiego wara big_grin
            • aerra Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 14:34
              Bo wolę iść na normalny pływacki basen, gdzie wszyscy znają zasady i nie ma takiego tłumu, o rodzicach z dziećmi w połowie pasa pływackiego nawet nie wspominając.
              Ja idę na basen pływać, a nie moczyć tyłek.
        • mrs.solis Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 13:00
          Ja bylam dzieckiem srodladowym , a plywac nauczylam sie sama podczas wakacji , bo bylo tam jezioro, ale tak na dobra sprawe to porzadnie plywac nauczylam sie jako dorosla. Tak czy inaczej jak jestem na wodzie to mam na sobie kapok i tyle i niezmiennie dziwi mnie to , ze ludzie ktorzy nie umieja plywac tych kapokow nie chca ubierac o czym potem slysze w wiadomosciach jak juz z jakiegos powodu sie utopia.
        • eliszka25 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 15:16
          Myślę, że możesz się mylić. W dużych miastach młodzi ludzie może i lepiej obecnie pływają, a przynajmniej więcej umie jakoś tam pływać. Jednak w pokoleniu 40+ i starszych może już nie być tak dobrze. Poza tym w każde wakacje w Polsce tonie strasznie dużo ludzi, więc o czymś to świadczy. W ogóle uważam, że strasznie dużo ludzi lekceważy fakt, jak niebezpieczna może być woda. Ja nie potrafię pływać. Nie tonę od razu i kawałek przepłynę, ale boję się głębokiej wody. Na kajaku, sup-pie czy rowerze wodnym zawsze mam na sobie kapok. Mój mąż pływa bardzo dobrze i dopilnowaliśmy, żeby dzieci też umiały pływać. Mimo to zawsze zwracamy uwagę na kapoki. Starszy raz wyskoczył nam do wody z roweru wodnego i tylko kapok uratował go od utonięcia.
          • profes79 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 16:39
            Paradoks jest taki, że ludzie toną na ogół nie dlatego, że nie umieją pływać ale dlatego że umieją i przeceniają swoje umiejętności.
            Kapok natomiast jest konieczny bez względu na umiejętność pływania z prostego powodu - jak wpadniesz do wody z nagrzanej łódki/kajaka czy co tam po wodzie pływa, to pierwszą reakcją jest szok termiczny przy nagłej zmianie temperatur. I możesz pływać jak ryba albo foka a i tak może się to skończyć zachłyśnięciem...
    • profes79 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 11:21
      Znana - przynajmniej w Łodzi a szczególnie wśród łódzkich harcerzy - historia.
      • latarnia_umarlych Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 12:46
        Jabym powiedziała, że przeciwnie - w gronie łódzkich harcerzy nieznana i kompletnie przemilczana. Zgadzam się z informacjami podanymi w Wikipedii.
        "Z obserwacji instruktorów łódzkiej chorągwi, kiedy po latach powrócili do tej sprawy, wynika, że tragedia na jeziorze Gardno była i jest bardziej pamiętana w Polsce niż w samej Łodzi. Przez wiele lat w działalności tej chorągwi nie podejmowano tematu katastrofy, chociaż opiekowano się grobami zmarłych tragicznie harcerek."
        Zero tematu, żadnych rocznic.
        • memphis90 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 15:03
          Rocznic, obchodów? A co tu obchodzić...? Dbanie o groby wystarczy, choć i tak to powinna być powinność rodzin. Historia powinna być pamiętana ku przestrodze, nie ku celebrowaniu tragedii.
          • latarnia_umarlych Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 15:12
            A ktoś oprócz ciebie pisał o obchodach? Dziwi mnie, że w łódzkim harcerstwie nie poruszano tematu, chociażby właśnie ku przestrodze. W końcu to druhny z własnej chorągwi.
            • memphis90 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 17:24
              No Ty powyżej piszesz, że nie obchodzi się żadnych rocznic...
        • srebrnarybka Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 17:11
          Lata szkolne przeżyłam Łodzi, chociaż harcerką nie byłam. Pamiętam, że na Wszystkich Świętych zawsze stała warta harcerska przy grobie ofiar tej katastrofy. Dwie spośród ofiar pochodziły z rodzin dalszych znajomych moich Rodziców.
    • 35wcieniu Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 11:48
      Swego czasu na onecie był duży artykuł na ten temat, czesto przypominany.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 14:21
      W zeszłym roku był reportaż odnowiony o tym wypadku.
      Straszna tragedia.
      dzienniklodzki.pl/70-lat-temu-zginely-22-lodzkie-harcerki-na-jeziorze-gardno-miala-miejsce-najwieksza-katastrofa-na-wodach-srodladowych/ar/13346224
      Ja czytałam coś innego dłuższego, z wywiadami.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 14:22
        Mam:
        lodz.wyborcza.pl/lodz/1,35136,8170501,Utonely_22_harcerki__Reportaz_o_tragedii_sprzed_lat.html
    • janja11 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 14:29
      Znam historię. W zeszłym roku Gazeta przypomniała tragedię.
      lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,23686591,70-lat-po-tragedii-harcerek-na-jeziorze-gardno-utonely-23-dziewczynki.html#MTstream

      Dzieciaki z jednej szkoły. Niewyobrażalna tragedia.
    • eliszka25 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 15:04
      Czytałam o tym chyba w ubiegłoroczne wakacje, jak byliśmy w Polsce. W jakiejś papierowej gazecie, nie wiem, czy nie w wysokich obcasach. Straszna tragedia, nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić.
    • tojamarusia Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 16:58
      Znam tę historię. Przerażająca sprawa. Tyle osób, tak młodych, w tak płytkiej wodzie...
      • jak_matrioszka Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 19.07.19, 17:07
        Nie tak znowu płytkiej. Mowa o ponad 2m i 8-15-latkach. Płytka woda to taka, gdzie wiekszość mogłaby stać ze spora cześcia korpusu ponad woda. Kiedy głebokość przekracza wzrost minus jakieś 30cm, to właściwie nie ma dużego znaczenia, czy pod Toba jest pół metra, czy pół kilometra wody, nie umiejac pływać toniesz w obu przypadkach.
        • memphis90 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 15:07
          8 latka byla jedna. Większość to 13-15 latki i dorosłe instruktorki. Więc już całkiem dorosłe dziewczęta. Przezyly całą wojnę, żeby krótko po niej zginąć w wypadku spowodowanym czystą bezmyslnoscią i lekceważeniem zasad bezpieczeństwa. To jest tragedia...
    • skat_0 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 16:06
      Lokalnie nadal wspomina się tę tragedię,
      kurierlubelski.pl/13-dzieci-utonelo-w-wisle-w-kazimierzu-dolnym-rocznica-wielkiej-tragedii-sprzed-55-lat/ar/10266976
      O tej z wątku nie mialam pojęcia
    • lot_w_kosmos Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 17:03
      Było już o tym na forum, ze 2 lata temu.
      Przeczytałam wtedy o tym sporo.
      W tym wspomnienia ocalonych.
      • lot_w_kosmos Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 17:07
        A o tej historii z Kazimierza wiem od dawna i nawet chciałam Bergamotce powiedzieć, że na cmentarzu na Lipowej leżą te dzieciaczki koło siebie, przejmujące miejsce.
    • 123zielona123 Re: Katastrofa na jeziorze Gardno 20.07.19, 21:26
      Ja się nie utopię bo nie umiem pływać. Owszem w podstawówce z drugiej klasie miałam basen zamiast WFu. Podobno się topiłam i jedna matka zauważyła, że mnie nie ma tzn jestem gdzieś pod wodą. Tego zupełnie nie pamiętam, ale pamiętam, że nienawidziłam tego basenu, bo zawsze było mi okropnie zimno.
      A ludzie się topią bo uważają,ze potrafią pływać i nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka