Niepopularne to co napiszę, wiem.
Ale jak czytam "przeczkole" albo że ktoś ma "błachy" problem, to mnie bolą
oczy.
Dorośli ludzie tak pisać nie powinni, moim zdaniem.
Ja wiem, że teraz są dysleksje, dysgrafie i inne sztuki, dzięki którym można
wyjść z twarzą, ale mam swoje zdanie na ten temat. Nie uważam, że 90% narodu
ma mikrouszkodzenia mózgu, najprościej mówiąc
I nie w tym rzecz, że się czasem komuś wypsnie, albo we wzburzeniu czy w
wirze emocji sypie literówki. Ale ostatnio to już przesada.
Prosze upszejmie mnie wyklonć i skazać na toważyski ostracys!
pozdrawiam, pesteczka