Dodaj do ulubionych

Jak odmówić?

27.09.19, 20:40
Jestem mało asertywną osobą, mam wieczny problem z mówieniem "nie". I taka sytuacja: 2 dziewczynki chodzą razem do klasy, moja córka i córka sąsiadki.
Sąsiadka prosi o to abym jej córkę zabierała po szkole aby ta nie siedziała w świetlicy.
To nowi sąsiedzi, nie zaprzyjaźnieni - ale to nie jest ważne.
Ważne jest to, że ja mam zasadę od zawsze: nie wożę czyichś dzieci bo nie będę i nie chcę brać odpowiedzialności za czyjeś dziecko (a na drodze różnie bywa).
Nie ważne jaki jest tego powód.
I jak mam to wyartykułować aby nie wyjść na złośliwą chamkę??
A chcę mieć dobre kontakty z sąsiadami...
Pomóżcie proszę!
Sama jestem wściekła na siebie...i mam ogromne poczucie winy - niech mną ktoś potrząśnie!!
Obserwuj wątek
    • antonina.n Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:46
      Ale co, masz odbierać córkę sąsiadów i zabierać do siebie do domu?
      • laruara Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:52
        Ale coś podobnego już było...
        • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:53
          I w jaki sposób to mam powiedzieć aby nie urazić??
          • hummorek Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:57
            Normalnie, tak jak tu napisałaś. Powiedz o obawach. Byłam w identycznej sytuacji. Podwozka nie była dla mnie problemem, branie odpowiedzialności już tak.
            • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:58
              I podwoziłaś? Jak to rozwiązałaś?
              • hummorek Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:03
                Nie. Powiedziałam matce dziewczynek (to dwie siostry były), że za innych na drodze nie mogę ręczyć, a różnie przecież bywa. I zwyczajnie nie jestem w stanie wziąć na siebie takiej odpowiedzialności. Spytałam co ona na to. A ona na to nic. No to ja też nic. Cholernie niefajna sytuacja, ale co zrobić...
        • szmytka1 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:06
          tez to pamiętam
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:52
        Nie. Mam zawozić do jej domu, w którym będzie czekała na nią babcia. Szkoła jest 3km od nas. Babcia nie ma prawa jazdy, nie może odbierać sama.
        • nickbezznaczenia Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:55
          Babcia zakładam nie ma stu lat, więc trzy kilometry to tyle co nic.
          Zawsze możesz powiedzieć,że po szkole jedziecie w różne miejsca.
        • antonina.n Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:05
          Osobiście bym zrobiła tak: jeśli jeździsz autem, to bym po prostu to dziecko brała (ale dla mnie to nie problem), o ile sąsiedzi są naprawdę blisko lub babcia podejdzie po małą pod mój dom. I o ile dziewczyna jest Ogarnięta i nie trzeba na nią czekać pod szkołą.

          Jeśli jednak wożenie cudzych dzieci jest dla ciebie stresem to po prostu to powiedz. Jeśli ci to przychodzi z mega-ogromnym trudem, to po prostu dodaj, że najczęściej załatwiacie po szkole różne sprawy i zwykle nie idziecie prosto do domu, więc tym bardziej nie możesz się zobowiazywać.
    • princy-mincy Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:54
      Normalnie powiedz tak jak tu napisałaś- przykro mi, ale mam zasadę że nie wożę cudzych dzieci.
    • stara-a-naiwna Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:54
      powiedzieć jak piszesz
      że nie wozisz cudzych dzieci autem
      bo Cię to bardzo stresuje, taką masz zasadę i już

      i jeśli to jednorazowa akcja to możesz dziewczyni odebrać autobusem

      ale jeśli więcje razy niestety nie możesz pomóc

      ale... gdyby mieli inny pomysł na rozwiązanie problemu to zapraszasz dziewzynkę po lekcjach do was (bo rozumiem, że dziecko w domu ypo nie problem tylko sama droga)
      i w kółko powtarzasz tą samą odpowiedż


      jeśli proszą Cię o odebranie dziecka i jazdę autobusem drugi trzeci raz odmawiasz bo jedziesz do domu autem i powtarzasz to co wyżej


      powodzenia
      szczerze współczuję
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:00
        Ludzie to jednak mają tupet. Jak można obciążać kogoś swoimi dziećmi. Nawet by mi do głowy nie przyszło, żeby prosić kogoś o podwózke mojego dziecka.
        • droch Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:27
          To się jeszcze możesz zdziwić, różne są sytuacje...
          • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:38
            Ale piszesz o sytuacjach wymagajacych naglej pomocy? I tak : pomagam. Wiozlam dziecko znajomej do lekarza czy np.nagly tel ze szkoly bo dziecko zle sie czulo i tez pomoglam matce dziecka.
            Ale - wybacz, ja mam codziennie wozic dziecko, a to dziecko ma zalatwiona swietlice ale....lepiej jest wykorzystac kogos kto jest obok. Czemu nie? Prawda??
            • iwles Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:48
              Aaaaas czyli to nie strach o odpowiedzialnosc za dziecko, tylko twoje poczucie bycia wykorzystywana, tak? Jakis ten twoj post powyzszy jest troche agresywny.
              • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:03
                Bo ona "jest samowystarczalna i tego wymaga od innych"...to po wuj martwi sie o dobre stosunki z sąsiadami???
              • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:11
                Odpowiedzialnosc pewnie mala ale kurcze to nie jest mala przysluga. Codziennie po szkole musisz robic za taksowke albo sie tlumaczyc dlaczego dzisiaj dziecka nie zabierasz i przez ciebie musi sie meczyc na swietlicy.
                • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:46
                  ichi51e napisała:

                  > sie tlumaczyc dlaczego dzisiaj dziecka
                  > nie zabierasz i przez ciebie musi sie meczyc na swietlicy.
                  >


                  skąd wiesz, że ta sąsiadka jest AZ tak roszczeniowa i że na pewno TAK zareaguje?
                  A może z uśmiechem odpowie: "nie chcę robić kłopotów, pewnie że chodzi mi tylko o sytuacje, kiedy mogłabyś podrzucić moją córkę przy okazji".
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:44
                    Patrzac po tym watku mysle ze sa dwa typy ludzi tacy dla ktorych to nie jest problem i fajnie ze sie dzieciaki beda mogly pointegrowac w aucie (pytanie czy te dwie male sasiadki w ogole sie lubia?) i tacy ktorzy nie chca uwiazania i jest to dla nich problem. Padaly okreslenia „jestes wisnia, jestes podla, jestes falszywa chamka” ze strony tej pierwszej grupy. Wiec tak podejrzewam ze sasiadka tez tak moze sobie pomyslec...
                    • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:51
                      „Egoistka roku”
                      • vodyanoi Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:54
                        Prawda? Cale szczescie, ze autorka od razu odmowi. Bo moze ta sąsiadka to wlasnie scartlet albo inna wyzywająca ją od najgorszych. Od ludzi walniętych trzeba sie trzymac z daleka smile
                      • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:14
                        ichi51e napisała:

                        > „Egoistka roku”


                        no teraz wytłumacz mi, dlaczego autorka CHCE z taką sąsiadką utrzymywać dobrosąsiedzkie relacje? i dlaczego tak ważna dla niej jest opinia sąsiadki o niej ? (koniecznie ma być DOBRA) big_grin
            • kadfael Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:57
              Ale przecież i tak codziennie jeździsz...
              • cruella_demon Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:09
                Tylko czekałam aż to w końcu padnie. I jeszcze "co ci szkodzi".
                Prawidłowa odpowiedź jest BO TAK.
                Bo to narusza jej strefę komfortu.
                Trzeba mieć niezły tupet, żeby tego typu stałych usług od kogoś oczekiwać.
                • sasanka4321 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:34
                  >Prawidłowa odpowiedź jest BO TAK.
                  >Bo to narusza jej strefę komfortu.

                  W takim miejscu przebiega strefa komfortu bardzo nieszczesliwych ludzi.
                  • cruella_demon Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:49
                    A to jest jakiś obowiązek bycia szczęśliwym? A nawet jeżeli autorka ma jakąś nerwicę, to absolutnie nie ma obowiązku się z tego tłumaczyć. Odmawia i to w ogóle powinno kończyć temat.
                    • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:57
                      I zapewne zakonczy. Serio watpie aby tamci wymagali tłumaczenia...
                  • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:50
                    To samo chciałam napisac. A potem rozkminy na e-mnatce, moje dziecko jest smaotne, nie może nawiązac więzi z kolezankami...no kutwa ciekawe czemu.
                    • pade Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:36
                      hanusinamama napisała:

                      > To samo chciałam napisac. A potem rozkminy na e-mnatce, moje dziecko jest smaot
                      > ne, nie może nawiązac więzi z kolezankami...no kutwa ciekawe czemu.

                      Nie czujesz żadnego dyskomfortu udzielając się w tym wątku?
                      To nie Ty miałaś problem z ustaleniem z sąsiadką co dzieci będą jadły na obiad? Nie Ty pisałaś "jak tak można?"
                      Sama masz problem z asertywnością, a na innych z tym samym problemem rzucasz się jak pies na kość.
                  • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:10
                    sasanka4321 napisała:

                    > >Prawidłowa odpowiedź jest BO TAK.
                    > >Bo to narusza jej strefę komfortu.
                    >
                    > W takim miejscu przebiega strefa komfortu bardzo nieszczesliwych ludzi.


                    👍🏻👍🏻👍🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻

                    Brawo normalna osoba nie czuła by się zagrożona ani zachwiana. Powiedziałby ok ale ostrzegam ze od czasu do czasu będę jechać gdzie idziemy dam znac.
                    • pade Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:34
                      NORMALNA osoba sama decyduje czy chce podejmować zobowiązania czy nie.
                      NORMALNA osoba ma prawo odmówić czyjejś prośbie.
                      NORMALNA osoba nie ulega czyjejś presji ani wyzwiskom (np. osób z forum).
                      NIE MA OBOWIĄZKU pomagania zawsze i każdemu.
                      CODZIENNE POMAGANIE to nie przysługa, tylko obowiązek.
                      NA TERAPIĘ powinny iść wszystkie te ematki, które uważają, że ktoś im zupełnie obcy jest nienormalny, bo nie chce podejmować się dodatkowego, codziennego obowiązku.
                      A do autorki: każdy ma prawo prosić o przysługi i to nie jest nienormalne. Wobec próśb można przyjąć trzy postawy: uległą, asertywną i agresywną. Twoja reakcja jest pasywno-agresywna. Czyli: czujesz, że nie chcesz podejmować się zobowiązania, do czego masz prawo. Ale, po pierwsze: nie odmawiasz wprost, po drugie: dewaluujesz sąsiadkę po to, by zmniejszyć swój dyskomfort, jaki czujesz w związku z chęcią odmowy. Prawidłowa postawa to: Ja jestem OK - Ty jesteś OK. Czyli sąsiadka ma prawo prosić, Ty masz prawo odmówić. Nie kłamiąc, nie kręcąc, nie obrażając jej. Nie zmuszając się do wzięcia na siebie obowiązku. Możesz np. powiedzieć tak: nie chcę codziennie wozić Twojej córki, ale raz na jakiś czas, np. raz na dwa tygodnie (czy kiedy tam chcesz) - nie ma problemu. Możesz też całkowicie odmówić: Przykro mi, ale nie chcę brać na siebie codziennego zobowiązania. Koniec. Kropka. Bez tłumaczenia się.
                      • chatgris01 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:47
                        Pade, 100/100.
                      • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:52
                        Dzieki Pade, dobrze to wyjasnilas...
                      • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:55
                        Czy ktoś w tym wątku sugerował, żeby podjąć się codziennej opieki i zobowiązać się do odwożenia codziennie, niezależnie od planów? Jeśli tak to chyba dużo przeoczyłam.
                        • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 18:51
                          Stałej, rozciągniętej w czasie. Nie rozśmieszaj mnie, że dla kogoś to było niejasne.
                          Jak ty to sobie inaczej wyobrażasz? Jeżeli miałaby nie odbierać, musiałaby swoje sprawy planować i wcześniej informować tamtych rodziców.
                          Chyba, że dopuszczacie sytuację, kiedy idzie po dziecko do szkoły, dziecko ma ochotę na lody albo pizzę i w tym momencie dzwoni do tamtej matki, że jednak Agatka zostanie dzisiaj w szkole.
                          Aha, już to widzę.
                          • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 18:59
                            Dodam jeszcze, ze jak odbieram syna, to bardzo często "zbaczamy" z ustalonej trasy. W lecie naciągał mnie na pójście na lody, czasem nawet codziennie, często zajeżdżam do Biedronki, żeby nie wychodzić z domu dwa razy, tylko po drodze kupić potrzebne rzeczy. Przymus stałego odbierania cudzego dziecka bardzo by mi skomplikował życie.
                      • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 28.09.19, 19:10
                        NORMALNA osoba sama decyduje czy chce podejmować zobowiązania czy nie.

                        A ona nie może zdecydować.

                        NORMALNA osoba ma prawo odmówić czyjejś prośbie.

                        No właśnie normalna osoba umie ona nie odmówiła. Nie umie wybrnąć.

                        NORMALNA osoba nie ulega czyjejś presji ani wyzwiskom (np. osób z forum).
                        Przepraszam osoby z forum wypowiadają się teraz. A nie były przy rozmowie z sąsiadka.
                        Wiec niczemu nie uległa.
                        Już szybkiej znalazła by zrozumienie gdyby powiedziała nie chce się uwiązać.
                        3 km ile czasu to jazda autem? Deszcz śniegi mróz. Egoista i tyla. I na takie same egoistki wychowuje dzieci.

                        NIE MA OBOWIĄZKU pomagania zawsze i każdemu.
                        Nie ma , ale pomaganie najbliższym sąsiadom może być początkiem budowania się fajnej relacji.
                        A nie każdy zamknięty w swoim domu w swoim aucie zaproszenie i zapowiedzi i podanie o odwiedziny. Ludzie zaczynaja się grodzić a potem zdziwko ze dzieci siedzą przed tv, i ze nie na sąsiedzkich relacji ze się w szkole dogadać nie mogą.


                        CODZIENNE POMAGANIE to nie przysługa, tylko obowiązek.

                        Nie codziennie bo 2-3 razy w tygodniu może jechać z dzieckiem bo babci/lekarza/sklepu/zajęcia dodatkowe.
                        I tak należało to kobiecie powiedzieć.
                        Ze owszem jak będę wracać to zabiorą ale nie koniecznie będzie to codziennie.

                        NA TERAPIĘ powinny iść wszystkie te ematki, które uważają, że ktoś im zupełnie obcy jest nienormalny, bo nie chce podejmować się dodatkowego, codziennego obowiązku.

                        Ona powinna iść na terapie ,bo się boi wozić ludzi.
                        Jak jej brat/sistra jadą z nią a ich dzieci biegną za autem bo ona się boi i nie bierze odpowiedzialności.
                        Bo powinna sam bez rozkminy na forum powiedzieć słuchaj kaśka jak będę wracać do domu to oczywiście mogę zabrać twoje dziecko.
                        Ale nie wracam codziennie.

                        Mnie by sumienie zjadło ze dziecko mogło by być w domu 2-3 godziny szybciej zwłaszcza w mrozy deszcze. Bo mi wadzi dodatkowa osoba przez max 10 minut w aucie.
                        Ale ja zawsze staram się pomoc jak nie mogę to nie mogę. I nie mam problemu z pomocą ani odmowa.
                        • nocnamagia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 19:16
                          Jaka ty jesteś wspaniała. Zasługujesz na odpust zupełny
                        • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 19:22
                          W jaki sposob mrozy i deszcze maja znaczenie dla dziecka na swietlicy?
                        • elenelda Re: Jak odmówić? 28.09.19, 19:50

                          >
                          > Mnie by sumienie zjadło ze dziecko mogło by być w domu 2-3 godziny szybciej zwł
                          > aszcza w mrozy deszcze. Bo mi wadzi dodatkowa osoba przez max 10 minut w aucie.
                          > Ale ja zawsze staram się pomoc jak nie mogę to nie mogę. I nie mam problemu z p
                          > omocą ani odmowa.
                          >

                          Czy ja coś przeoczyłam i ta świetlica jest na boisku szkolnym?
                        • tt-tka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 19:58
                          3-mamuska napisała:

                          > NORMALNA osoba sama decyduje czy chce podejmować zobowiązania czy nie.
                          >
                          > A ona nie może zdecydować.

                          Moze - nie chce i z powiedzeniem tego SOBIE nie ma problemu. Nie umie odmawiac innym - i to, owszem, powinna pocwiczyc z korzyscia dla wszystkich.

                          > 3 km ile czasu to jazda autem? Deszcz śniegi mróz.

                          No i co przeszkadza deszcz snieg czy mroz dziecku na swietlicy ?

                          > Nie ma , ale pomaganie najbliższym sąsiadom może być początkiem budowania się
                          > fajnej relacji.

                          A ona chce miec relacje z najblizszymi sasiadami ? A moze i zechce, gdy ich pozna, ale nie chce zaczynac znajomosci od dlugoterminowego zobowiazania.


                          > A nie każdy zamknięty w swoim domu w swoim aucie zaproszenie i zapowiedzi i po
                          > danie o odwiedziny. Ludzie zaczynaja się grodzić a potem zdziwko ze dzieci sied
                          > zą przed tv, i ze nie na sąsiedzkich relacji ze się w szkole dogadać nie mogą.

                          No wlasnie. Bytnosc corki sasiadki na swietlicy na pewno dalaby jej wiecej kontaktow i relacji niz jezdzenie z sasiadka.

                          >
                          > Nie codziennie bo 2-3 razy w tygodniu może jechać z dzieckiem bo babci/lekarza/
                          > sklepu/zajęcia dodatkowe.

                          Co za laskawosc ! Naprawde moze az dwa d trzech razy ? A jak zechce lub bedzie musiala cztery ?


                          > I tak należało to kobiecie powiedzieć.
                          > Ze owszem jak będę wracać to zabiorą ale nie koniecznie będzie to codziennie.

                          Nie. Kobiecie nalezalo powiedziec "nie", "niestety to nie wchodzi w gre", "nie moge sie podjac", skoro autorka wozic nie chce. Z dowolnych powodow, powody odmowy nie sa sprawa sasiadki.


                          > Ona powinna iść na terapie ,bo się boi wozić ludzi.

                          Nie chce wozic cudzych dzieci. Ze strachu czy z innego powodu - jej sprawa. Czy zechce cos z ta niechecia zrobic, czy pozostac przy niecheci - tez jej sprawa.



                          > Bo powinna sam bez rozkminy na forum powiedzieć słuchaj kaśka jak będę wracać
                          > do domu to oczywiście mogę zabrać twoje dziecko.

                          Nie, nie ma takiej powinnosci.


                          > Mnie by sumienie zjadło

                          Swietnie, zajmij sie swoim sumieniem.

                          ze dziecko mogło by być w domu 2-3 godziny szybciej zwł
                          > aszcza w mrozy deszcze.

                          Nie szybciej, tylko wczesniej.
                          A jesli w miedzyczasie deszcz ustanie, mroz zelzeje, to co mowi twoje sumienie ? tongue_out
                        • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 29.09.19, 01:00
                          Mnie by sumienie zjadło ze dziecko mogło by być w domu 2-3 godziny szybciej zwłaszcza w mrozy deszcze


                          Chwileczkę, czyli mamy dwie możliwości:

                          a) dziecko natychmiast po lekcjach udaje się do babci SAMOCHODEM osoby pomocnej;

                          b) dziecko po 3 godzinach udaje się do własnego domu SAMOCHODEM własnej matki.

                          Jaka różnica, pogoda, deszcz czy mróz?
                • milka_milka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 07:58
                  Bo własna strefa komfortu całe życie jest najważniejsza? Tylko czekać, aż autorka będzie czegoś potrzebować i ktoś jej odmówi, bo naruszy jego strefę komfortu. Egoizm i patrzenie na czubek nosa kwitnie.
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:12
                    Ale to nie jest jednorazowa przysluga tylko ona ma caly rok szkolny po szkole do domu dymac... no wiadomo ematka pomocna ale ile faktycznie codziennie odbiera cudze dzieci...
                    • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:22
                      Przecież można się umówić się, że będzie podrzucać dziecko tylko w te dni, kiedy wraca bezpośrednio do domu. To dość naturalne rozwiązanie.
                      • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:24
                        Można. Ale to by oznaczało, że matka musi ciągle spowiadać się innej matce ze swoich popołudniowych planów. To jest uwiązanie, ja też bym na coś takiego nie poszła.
                        • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:31
                          Napisanie odebrałam/ została na świetlicy to taka ingerencja w prywatność i uwiązanie?
                          • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:47
                            Ja bym tez pomyslala o tym dziecku ktore codzinnie nie wie czy jedzie do domu na obiadek do babci czy idzie sie bawic na switlice. Codziennie do konca nie wie jak to bedzie zakladac te buty? Pytac Kasie czy mama ja dzisiaj zabiera czy nie? Babcia w domu z obiadem tez do konca nie wie bedzie ten dzieciak nie bedzie?
                            • mikams75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:57
                              Dokladnie, stres dla dziecka i nie mowcie, ze to drobiazg, taka niepewnosc jest meczaca, babcia tez nie moze wyjsc czy miec jakis planow, a autorka wiecznie z tylu glowy bedzie miec, ze swoimi planami miesza innej rodzinie.
                          • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:08
                            Tak. Dla mnie tak. Ichi niżej słusznie zauważyła, że to jest de facto odpowiedzialność za organizowanie życia zbyt wielu osobom - na ogół kończy się tak, że skoro babcia czeka, a dziecko smutne, to się to dziecko do domu zabiera, kosztem własnych potrzeb, bo głupio odmówić. I człowiek zaczyna się złościć sam na siebie, że się dał wmanewrować. Naprawdę lepiej od razu odmówić - w sytuacji awaryjnej zawsze można pomóc, ale jeśli ktoś nie czuje entuzjazmu do samego pomysłu, to nie warto się zmuszać.
                            • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:21
                              To zależy od człowieka. Ja jeśli zgodziłabym się zabierać dziecko, wtedy kiedy jadę do domu nie miałabym wyrzutów sumienia zostawiając. Jeśli dziecku czy babci nie pasuje, to przecież mama w każdej chwili może podziękować i powiedzieć, że taki układ się im nie sprawdza.
                              • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:24
                                Ano właśnie od człowieka. Człowiekowi-autorce nie odpowiada zobowiązanie - a tu forum trochę po niej pojechało, że nieużytek. I to jest bardzo niefajne.
                            • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:22
                              >Ichi niżej słusznie zauważyła

                              Wyszło wyżejsmile Wcześniejsmile
                      • princy-mincy Re: Jak odmówić? 28.09.19, 18:03
                        Można się umówić jeśli obu stronom to pasuje. Ale tu jedna strona jest na nie.

                        My się z sąsiadami umawialiśmy na zamienne odwożenie dzieci, wszystkim pasowało i nikt się nikomu nie musiał tłumaczyć.
                        Tyle że na pewno nie zgodziłabym się na codzienne podwożenie dziecka sąsiadów. No nie, czułabym się uwiązana.
                  • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:41
                    Ona nie poprosi bo ona szczyci sie tym ze całe zycie sama wszystko załatwia...normalnie medal jej dać...
        • leni6 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 07:58
          Możesz nie chcieć podwozić dziecka sąsiadki, ale grubo przesadzasz z krytykowaniem takiej prośby. Jeśli dwoje dzieci chodzi do jednej klasy to dużo lepiej jeśli jeżdżą do szkoły razem, mniej korków, zajętych miejsc parkingowych i mniej spalonego paliwa (względy finansowe i ekologiczne).
      • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:05
        powiedzieć jak piszesz
        że nie wozisz cudzych dzieci autem
        bo Cię to bardzo stresuje, taką masz zasadę i już

        i jeśli to jednorazowa akcja to możesz dziewczyni odebrać autobusem

        Czyli siostra / brat / kuzynka jedzie z nią a dzieci biegną za autem albo biorą taxi bo ona odpowiedzialności nie bierze. Chore.
        Jako kierowca odpowiada za każdego teoretycznie.
        Powinna się leczyć i iść na terapie.
    • megwhite25 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:58
      Rzeczywiście dziwnie odmówić jezeli szkoła jest od domu 3 kilometry, mogłabyś powiedzieć że nie lubisz jeździć samochodem stresujesz się dodatkowy pasażer to kolejny stres, tylko ta szkoła jest tak.blisko że na prawdę sąsiadka może widzieć Twoją złą wolę. Ciężko coś doradzić
      • iberka Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:46
        U nas też 3 km i jest, to sporo, bo las po drodze,wąskie chodniki i budowy. Do tego ani jednych świateł na przejściach dla pieszych. Powrót jeszcze gorszy, no autobus nie wraca tylko trzeba jechać dalej, na pętlę. Tam przesiadka w mega ruchliwym i niebezpiecznym miejscu, powrót naokoło. Z domu do szkoły autobusem 10 minut jeśli cudem nie ma korków (z tym 20-30 minut). Powrót lekko godzina.
        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:31
          U mnie to są 3 przystanki autobusem. Ale czasami dzieci czekaja nawet 40 minut na autobus. Wiec rodzice ci ktorzy mogą zaierają pozostałe. Ja zabieram jedną. Znajoma 2 obcych rozwozi...
          • ultimate.strike Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:37
            Kiedyś w miastach podstawówki były na tyle blisko siebie, że nikt nie miał więcej niż kilometr i można było chodzić samemu. Mało tego, większość szkół w mojej okolicy przetrwała reformy i niże, dalej trudno znaleźć miejsce oddalone o wiecej niż 1 km od podstawówki.
    • aerra Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:59
      Zwyczajnie: Bardzo mi przykro, ale niestety nie dam rady odbierać państwa córki.
      Bez podania powodu, bez tłumaczenia. Po prostu nie.
      Jak zapytają dlaczego, to powtarzasz: Bardzo mi przykro, nie dam rady.
      • ichi51e Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:09
        Dobra rada nie ma sie co tlumaczyc. Fedorowicz kiedya pisal ze zawsze jak robisz komus przysluge nalzey domagac sie rewanzu inaczej ludzie zaczynaja nas nienawidzic i wlazic na glowe. Ty jej dziecko i wieczorkiem dzwonisz „nie idziesz do sklepu? To kup mi make i jajka dzieki”
        • pani_tau Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:19
          ichi51e napisała:

          > Dobra rada nie ma sie co tlumaczyc. Fedorowicz kiedya pisal ze zawsze jak robis
          > z komus przysluge nalzey domagac sie rewanzu inaczej ludzie zaczynaja nas niena
          > widzic i wlazic na glowe.

          Dokładnie tak jest! Nie pamiętam kiedy ostatni raz natknęłam się na tak trafną uwagę.
          Chyba wtedy gdy w jakimś amerykańskim filmie usłyszałam, że każdy dobry uczynek zostanie ukarany.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:34
        Dzieki aerra! Tak wlasnie zrobie. To glupie bo czuje sie winna i w obowiazku do podania przyczyny...
        Tym razem nie bede nic wyjasniac!
    • tt-tka Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:59
      A co odpowiedzialas ? Skoro prosba juz padla, to i jakas odpowiedz musiala byc.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:03
        Tak mnie to zaskoczyło, że zgodziłam się w poniedziałek odebrać a potem to powiedziałam, że nie wiem bo my nie zawsze wracamy po szkole bezpośrednio do domu...
        I jak?? W poniedz.muszę teraz zabrać. Ale jak z tego wybrnąć?
        • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:04
          Ale pewnie ta babcia będzie obserwować kiedy wracam...a ja już czuje się winna.
          • hummorek Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:10
            Dlatego nie kręć, tylko powiedz dlaczego nie. Normalny człowiek zrozumie.
    • ichi51e Re: Jak odmówić? 27.09.19, 20:59
      Po prostu zacznij od „nie bo nie moge jedziemy do dentysty” „nie nie moge bo jedziemy do babci” matka powinna zalapac.
    • alpepe Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:02
      Powiedziałabym prawdę, aczkolwiek nie rozumiem cię, 3 km, ja bym brała.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:05
        No właśnie...a ja wolę nie mieć nikogo w aucie...i nie miec nic na glowie.
        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:21
          A swojego dziecka tez nie masz w samochodzie wtedy??? Jejku ja bym siecieszyła ze moja ma towarzystwo nawet na te 3 km...nerwice jakąs masz. Na serio przykre. Dzieciak zamiast siedziec w swietlicy moze byc w domu...ale nie bedzie bo ty masz problem zeby zabrac jedno dziecko dodatkowo w drodze do domu. Kolezance dziecko wozi inna mama, sama zaproponowała...
          • antonina.n Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:38
            No to ty byś woziła. Ja też bym woziła (przy założeniu, że nie jest to deklaracja na sto procent, bo zawsze mi może coś wypaść). Ale Taki-problem nie chce wozić i ma do tego prawo. Ja nie widzę w tym niczego dziwnego. Tzn. dziwniejsze jest dla mnie, że babka miała odwagę prosic o codzienną przysługę osobę, której prawie nie zna. Bywa, że ludzie niezbyt lubią dzieci inne niż własne i ich obecność ich po prostu wnerwia. Ja na przykład, jak wychodzę z pracy, to jakiś czas w ogóle nie mam ochoty z nikim gadać, ani w ogóle słuchać żadnych dźwięków. Infantylne rozmowy z obcym dzieckiem mogłyby mnie zabićwink.
            • beverlyja90210 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:43
              Ja wiem ze są na świecie dziwni ludzie to których ty tez się zaliczasz,ludzie z innej planety- sobki.Moze mama koleżanki nie zdaje sobie sprawy z dziwactwa sąsiadki i dla niej to normalne jak dla większości normalnych ludzi
              • pani_tau Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:27
                beverlyja90210 napisała:

                > Ja wiem ze są na świecie dziwni ludzie to których ty tez się zaliczasz,ludzie z
                > innej planety- sobki.Moze mama koleżanki nie zdaje sobie sprawy z dziwactwa są
                > siadki i dla niej to normalne jak dla większości normalnych ludzi
                A z tym to jest różnie. Znam osobę, która uważa, że podwożenie jej dziecka nie powinno dla nikogo stanowić problemu no chyba, że ten ktoś jest wrednym sobkiem.
                Natomiast gdyby ją poproszono o to samo zrobiłaby oczy kota ze Shreka i zapytała wstrząśnięta: "Ale dlaczego ja??? Przecież ja nie mogę, bo jestem tak zmęczona, tak chora, tak wykończona, no że nie mogę." I wpedzilaby osobę prosząca w takie poczucie winy, że ta by w ramach rekompensaty za zamach na jej zdrowie psychofizyczne zrobiła tygodniowe zakupy i przytargala je w zębach.
            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:47
              Ja mysle ze tamta mama załozyła ze skoro dla nie nie byłby to problem (ja kutwa nadal problemu nie widzę) to moze o to poprosić. Autorka ma jakies fobie...Normalne ze jak nie bedzie mogła to powie "słuchaj jutro jade po szkole na zakupy". Ale tak co za problem miec po drodze i zabierac dziecko . I wiesz co. Mnie by sasiadka nie musiałą prosić o pomoc, ja bym zaproponowała ze skoro wracam to jej dziecko podrzuce. Chore to jest wszystko co tu czytam...a potem problemy bo dzieci samotne, wyalienowane....no ciekawe czemu.
              • beverlyja90210 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:49
                Dziwni dorośli wychowują dziwne dzieci a dziwne dzieci są później dziwnymi dorosłymi taka prawda
              • tt-tka Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:58
                hanusinamama napisała:

                > Ja mysle ze tamta mama załozyła ze skoro dla nie nie byłby to problem (ja kutwa
                > nadal problemu nie widzę) to moze o to poprosić. Autorka ma jakies fobie...

                Mozliwe, ze ma fobie. I zrozumiale, ze o swoich fobiach nie chce opowiadac znajomym, zwlaszcza nowym znajomym na dzien dobry.
                • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:01
                  Ale ja mysle ze taci nie beda wymagać tłumaczenia. nie to nie....co nie zmienia faktu ze to dziwne. Oraz tego ze jutro ide do sasiadki powiedziec jej jaką jest wspaniałą osobą bo wiele razy mnie ratowała a nie musiała...
              • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:05
                Tak się tu pultasz (IMO strasznie agresywna przy tym jesteś) bo DLA CIEBIE to by nie był problem i w ogóle nie przyjmujesz do wiadomości, ze ludzie są różni i dla kogoś innego jest.
                Ciekawe, czy jak gdyby nagle ktoś zaczął od ciebie wymagać przysługi, która by tym problemem była, tak ochoczo byś leciała, mimo, że przecież inni by nie mieli nic przeciwko.
                • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:12
                  nie przesadzaj z tą agresją
          • black.emma Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:03
            Woziłaś kiedyś kogoś codziennie? Ja tak i dziękuję, postoję. To jest zobowiązanie, ciągle musisz się tłumaczyć, zmieniać plany, nic ci nie może wypaść itd. Do tego trzeba mieć charakter i twardą de.
            • mia_mia Re: Jak odmówić? 30.09.19, 04:14
              Nie należy się więc zobowiązywać do codziennego wożenia, trzeba zostawić sobie możliwość odwołania bez podawania przyczyn. To bardzo proste.
            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 10:56
              Ale to wystarczy sie dogadac "jak bede mogła to zabiore". Albo np we wtorki iczwartki jedziemy prosto na basen. Tu chdozi o to zeby dziecko sasiadki nie siedziało codziennie do 17 w swietlicy a nie wcale...
              • tt-tka Re: Jak odmówić? 30.09.19, 11:04
                hanusinamama napisała:

                > Ale to wystarczy sie dogadac "jak bede mogła to zabiore".

                Ona nie chce wozic cudzych dzieci. Ani we wtorki, ani w czwartki, ani wcale.

                > Tu chdozi o to zeby dziecko sasiadki nie siedz
                > iało codziennie do 17 w swietlicy a nie wcale...

                Sasiadka ma matke/tesciowa w domu i meza. Troje doroslych ludzi. Niech zorganizuja to tak, by dziecko nie siedzialo codziennie w swietlicy, skoro sobie tego nie zycza, bez angazowania osob postronnych.
      • hummorek Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:08
        A ja nie. Jechałam z moimi dziećmi, 300m od domu wariat walnął mnie w bok (ściął zakręt). Ja dziękuję za takie atrakcje z cudzymi dziećmi jeszcze.
        • emka_bovary Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:30
          No oczywiście, coś się stanie, to będą autorkę po sądach ciągnąć, skończy się przyjaźń sąsiedzka. Też bym nie brała. Raz czy dwa, wyjątkowo, to jeszcze, ale na pewno nie na zasadzie stałego zobowiązania.
          • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:39
            Dokładnie. Ja nie chcę. Tylko teraz: tłumaczyć się czy nie tłumaczyć dlaczego? Jak zrobiłabyš??
            • emka_bovary Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:44
              Ja bym powiedziała prawdę, że nie chcę/boję się takiej odpowiedzialności. Zmyślać, że gdzieś się po szkole zawsze jeździ raczej nie ma co, bo babcia będzie obserwować wink
            • hummorek Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:44
              Moja droga, w życiu jest wiele ważnych rzeczy. Jedną z nich jest święty spokój. Nie branie na siebie takiego garba do tego spokoju się przyczynia 😉
            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:28
              Nie ma znaczenia i tak wyjdziesz na frika...
    • cruella_demon Re: Jak odmówić? 27.09.19, 21:59
      Ale głupotę zrobiłaś godząc się na to przywiezienie w poniedziałek.
      Pogódź się z tym, że teraz kwasów nie unikniesz tak czy siak.

      Powiesz prawdę: że ja mam zasadę od zawsze: nie wożę czyichś dzieci bo nie będę
      > i nie chcę brać odpowiedzialności za czyjeś dziecko , to i tak ci nie uwierzą, bo przecież raz podwiozłaś.
      Skłamiesz, i tak zobaczą o której wracasz do domu. Przecież chyba nie będziesz jeździć w kółko, żeby wrócić później.

      Pozostaje ci powiedzieć prawdę wprost i liczyć, że zrozumieją takie dziwactwo.

      A ja bym też nie woziła, ale nie dlatego, że się boję wypadku, tylko dlatego, ze oczekiwanie od obcej osoby regularnego zajmowania się jej dzieckiem i wożenia go codziennie własnym autem, jest zwyczajnie bezczelne. Na dodatek ludzie zaczynają traktować taką przysługę jako normę. Dasz palec, wezmą rękę.
      Pamiętam posty osób, które się tak zgadzały podwozić kogoś do pracy, nie dość, ze robiła się z tego regularna usługa, to na dodatek jak się kierowca rozchorował i nie jechał wcale albo odmawiał podwózki bo np. miał po pracy dentystę, miał robioną awanturę, wyrzuty i kończyło się wielkim fochem. Raz to nawet laska miała pretensje, że obca kobieta z siłowni nie chce jej wozić, a ona przez to musi czekać na autobus.
      • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:22
        Ale powiedz co jest dziwnego w podrzuceniu 3 km innego dziecka jak zabiera sie tez swoje?? Ja myslalam ze to normalne ze jak sie ma mozliwosc, to sie własnie tak pomaga. Przeciez nie zabiera dziecka do domu tylko podwozi do domu...a córka miałaby towarzystwo na czas dojazdu...
        • majenkir Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:32
          Ja tez bym brala, w koncu nie kosztowaloby mnie to dodatkowego czasu czy wysilku...
          • milka_milka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:01
            Ja woziłam kolegę córki w podstawówce do szkoły i ze szkoły, bo mieszka w bloku obok. Korona mi nie spadła, a dziecko było szybciej w szkole/domu.
        • cruella_demon Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:40
          Widzisz, to podobnie jak z tymi urodzinami i drogimi prezentami z innego wątku.
          Póki robisz to z własnej woli, na własnych zasadach, w czasie kiedy tobie to pasuje, okazjonalnie, a jak nie masz ochoty, to nie i nie musisz się tłumaczyć- nie ma nic.
          Ale jak ktoś zaczyna to na tobie wymuszać i to w zakresie grubo przekraczającym twoje dobre chęci, to nic dziwnego, że masz ochotę kazać mu się walić.
          • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:45
            Ale sąsiadka sie zapytała czy to nie problem...bo pewnie dla nie nie byłby problem. Dla mnie nie jest....Serio autorka jakies dziwne fobie ma, szok ze moze tym autem na ulice wyjechać...
            • antonina.n Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:22
              Jeszcze dziwniejsze jest dziwienie się, że ktoś czegoś nie lubi lub po prostu nie chce.
              • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:36
                A jeszcze dziwniejsze jest to, ze w tym watku najbardziej dostalo sie sąsiadce za samo zapytanie o podwozenie jej corki.

                Autorka watku to w ogole same fobie chyba ma: nie wozi obcych dzieci (dziwne, ze swoje wozi), nie umie rozmawiac, boi sie odpowiedziec sasiadce i drży, zeby nie byc zle oceniona, zeby w oczach obcych zawsze byc ta dobra, mila.
                Kobieto- jakas terapia by ci sie przydala.
                • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:17
                  A ja sie zgadzam z cruella - co innego jak ktos chce i nie widzi problemu co innego wziac na siebie zoobowiazanie ze codziennie bedzie sie wozic
                  • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:26

                    a skąd sąsiadka miała wiedzieć, że dla niej to PROBLEM, skoro ta, bojąc się, żeby sąsiadka o niej czegoś sobie złego nie pomyślała, nawet ust nie otworzyła ?
                    Widocznie dla sąsiadki takie przysługi sąsiedzkie problemem nie są, może ona w analogicznej sytuacji brałaby też i jej dziecko.


                • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:29
                  No jak ma dokoła same mamusie, które próbują jej meblować dzień, bo "co ci szkodzi", "i tak masz po drodze", "korona ci z głowy nie spadnie", to nic dziwnego, że ma problem z odmawianiem. I obrywa się biednej dziewczynie za mocno bezczelną prośbę do de facto obcej osoby. No coś tu jest mocno nie tak, jeśli uważacie, że powinna, a jak nie chce, to terapia.
                  • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:34

                    > No jak ma dokoła same mamusie, które próbują jej meblować dzień,


                    w cudowny sposób rozmnożyły jej się sąsiadki, i to akurat tylko te wredne big_grin



                    • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:45
                      Dokoła nie oznacza wyłącznie w sąsiedztwie. Ematka to też dokoła.
                      • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:54

                        sugestia terapii była nie dlatego, że nie chce przywozić dziecka, tylko nie umie wyartykuować swojego zdania i zgadza się, wbrew sobie, a potem obrabia d... sąsiadce na forum. Za co ? Bo smiała ją o coś poprosić ? A może przystawiła jej pistolet do skroni ?



                        • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:58
                          Sugestia terapii jak najbardzij byla dlatego ze nie chce prowadzic. Mam drugi raz przekopywac sie przez posty zeby to znalezc?
                        • tt-tka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:03
                          iwles napisała:

                          >
                          > sugestia terapii była nie dlatego, że nie chce przywozić dziecka, tylko nie umi
                          > e wyartykuować swojego zdania i zgadza się, wbrew sobie, a potem obrabia d... s
                          > ąsiadce na forum.

                          Tu sie zgadzam z iwles - pani ma pelne prawo nie chciec wozic cudzego dziecka czy kogokolwiek. Ma prawo miec problemy z odmawianiem. Ale obrabianie sasiadce zaplecza za to, ze autorka nie umie odmawiac - i to w takiej formie, jak to zrobiono - jest bardzo slabe.

                          Ile lat ma autorka ? Od ilu lat zgadza sie robic cos, czego nie chce, by nie urazic odmowa, wzglednie nie odmawia, a potem sie wykreca lub nawala ?
                          Cos ze soba nalezaloby zrobic, chocby warsztaty asertywnosci, zamiast miotac brzydkie slowa na sasiadke.
                          >
                          >
                          >
                        • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:31
                          Obrabia d...? Gdzie? Ja widzę głównie desperackie szukanie sposobu na wykręcenie się od niewygodnej przysługi - nazwanie wymuszenia takiej przysługi bezczelnością żadnym obrabianiem nie jest.
                          • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:47
                            Ludzie to jednak mają tupet

                            Ale pewnie ta babcia będzie obserwować kiedy wracam...

                            taka prosba jest szczytem bezczelnosci.

                            tlumaczyc się babie

                            spelniac fantazje

                            Nie stac ich na zaopiekowanie sie to niech dzieciaka nie tworza.

                            zlosliwa chamka, dojenie innych





                            Tak to u niej eskalowało.
                            Sasiadka zadała tylko pytanie z prośbą i wylało się wiadro pomyj na nią, bo autorka nie umiała w sposób kulturalny wyartykułować swojego zdania. To autorka ma problem. Największy ze sobą.
                            • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:49
                              Owszem eskalowalo wraz z tym jak forum po niej jechalo. Nigdy nie zdarzylo ci sie zapewne zgodzic sie w pierwszej chwili a potem uswiadomic sobie na co sie zapisalas?
                              • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:47
                                Dokłądnie. Autorce nerwy puściły, jak wszystkie świętojebliwe społecznice na nią wsiadły.
                            • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:57
                              To nie jest obrabianie, to jest diagnoza i wyobrażanie sobie czarnych scenariuszy. Normalna reakcja obronna, zwłaszcza jak się jest spychanym do rogu przez świętoszkowate pańcie z forum, które autorce diagnozują zaburzenia i zbiorowo płaczą, że jej dziecko jest biedne, bo ma chorą matkę.

                              A ona tylko poszła po radę jak się z czegoś wyplątać...
                              • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:30
                                Agonyaunt, rozumiesz o co chodzi i dzieki za wsparcie.
                              • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:20
                                agonyaunt napisała:

                                > To nie jest obrabianie, to jest diagnoza i wyobrażanie sobie czarnych scenarius
                                > zy. Normalna reakcja obronna, zwłaszcza jak się jest spychanym do rogu przez św
                                > iętoszkowate pańcie z forum, które autorce diagnozują zaburzenia i zbiorowo pła
                                > czą, że jej dziecko jest biedne, bo ma chorą matkę.
                                >
                                > A ona tylko poszła po radę jak się z czegoś wyplątać...


                                Ale pani ma problem wczesnej niż zagoniona w kozi róg przez forum.
        • nocnamagia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:09
          Może dla ciebie to jest rozrywka, bo zdaje się ze pracujesz w domu i masz ograniczony kontakt z ludźmi. Uszanuj, ze inni mają po pracy dośc obcego towarzystwa i chca odpocząc w ciszy.
        • princy-mincy Re: Jak odmówić? 28.09.19, 20:15
          Dla mnie byłby to problem, by codziennie odbierać cudze dziecko niezbyt bliskiej osoby. Sama bym nikogo o podobna rzecz nie poprosiła.
          My po sąsiedzku wyświadczamy sobie takie przysługi ale zawsze na zasadzie wzajemności (niekoniecznie fifty fifty), natomiast to jest jednostronne zobowiązanie.
      • black.emma Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:07
        Ja byłam jedną z tych osób. Nigdy już się nie dam wrobić w codzienne podwożenie.
    • odnawialna Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:15
      U nas rodzice się umawiają i nawet 2-3 dzieci podwożą na zmianę. Jeden tydzień jeden rodzic, kolejny tydzień kolejny rodzic itd.
      Tu sąsiadka wygodnicka. Wprawdzie nie rozumiem Twoich obiekcji, ale nie muszę. Masz prawo odmówić i jeśli sąsiadka normalna, zrozumie. A jeśli nie, to nie masz co się martwić kwasem, bo po co Ci stosunki z nienormalnymi ludźmi?
      Ponieważ już podwiozlaś, powiedz, że względu na dobrosąsiedzkie stosunki starałaś się przełamać w Twojej zasadzie, ale nie daje się. Za bardzo się stresujesz i już więcej nie podwieziesz. Zastanów się jednak, czy Ty kiedyś w przyszłości nie będziesz potrzebowała dla swojej córki podwózki? Czasem warto trochę nagiąć zasady.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:29
        Ja nie dałabym swojego dziecka komus do auta i tego samego oczekuje od innych. Nie chce zadnych zmianowej pomocy. Sama sobie radze i tego wymagam od innych a odpowiedzialnosc za czyjes dziecko to ostatnie o czym marze.
        • odnawialna Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:36
          I ok, jasne podejście. Grunt to działać w zgodzie z sobą, nie wahaj się, zwyczajnie powiedz, że zmieniłaś zdanie.
        • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:25
          Z takim podejściem nie powinnaś mieć prawa jazdy, bo zapominasz, że prowadząc samochód jesteś odpowiedzialna nie tylko za tych, którzy są w środku.
          • inka754 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:56
            Bredzisz.
      • black.emma Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:09
        Na zmianę to kompletnie inna sytuacja niż codziennie, jednostronnie. Ja często wożę dzieci, zabieram kilka osób na urodziny, wymiennie na dodatkowe zajęcia itp. Ale na codzienne wożenie już nigdy się nie zgodzę Widać, że nigdy nie miałyście z czymś takim do czynienia.
    • solejrolia Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:16
      Jak woziłam swoją córkę (dawno to byłowink) to CZASEM zabierałam inne dzieciaki, i podwoziłam.
      Ale tylko wtedy gdy mogłam je zabrać.
      Bo jednak dość często, a właściwie najczęściej, jechałyśmy jeszcze gdzieś razem. To na zakupy, to na trening, to do ciotki-Klotki , to do dentysty, i takie tam.
      Dlatego nie dałabym rady zobowiązać sie na stałe, zeby jakieś dziecko sąsiedzkie codziennie odbierać i podwozić do domu. Ja naprawdę lubię pomagać, zrobić komuś przysługę, ale na regularną pomoc, nie ma co u mnie liczyć

      I to może być również dla ciebie argument, że nie zawsze po szkole wracacie do domu, i dlatego nie podejmujesz się zabierania dziecka sąsiadki.
      To sąsiadka sama musi znaleźć sposób na to, by dziecko mogło wrócić bezpiecznie do domu. To jest jej kłopot, nie twój. I nie miej wyrzutów sumienia, to raczej ona powinna poczuć się zakłopotana tym, że prosi kogoś o regularne zajmowanie się dzieckiem za free, i wożenie go codziennie, niezależnie, czy temu komuś to pasuje, czy nie pasuje.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:33
        Nie chce byc uwiazana czyims dzieckiem. Po szkole nie zawsze wracamy bezposrednio do domu.
        Zawsze pomoge w wyjatkowej sytuacji ale taka prosba o regularna pomoc jest szczytem bezczelnosci.
        I dlatego tez zrobie tak jak radzi aerra: bez tlumaczenia sie!
        Skoro kogos stac na to aby odemnie wymagac stalej regularnej uslugi to tym bardziej nie musze sie tlumaczyc babie po co i na co.
        • noemi29 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:18
          Nie rozumiem ludzi. Mam niepracującą przyjaciółkę, której dziecko chodzi z moim do klasy. Mieszka na tym samym osiedlu. O pomoc i opiekę nad moim dzieckiem prosiłam ją tylko w nagłych, podbramkowych sytuacjach. Przecież to uwiązanie drugie człowieka! Ludzie mają tupet.
    • jeziorowa Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:33
      Nie wiesz jak odmówić? Bardzo prosto. Sąsiadka nie prosi cię o pomoc w nagłej sytuacji (np niespodziewana burza z gradobiciem a dziewczynki nie ma jak ktoś bliski odebrać). Sąsiadka chce regularnej usługi 5 razy w tygodniu. W związku z tym powiedz jej, że jeszcze nie ustaliłyście wynagrodzenia za świadczoną przez ciebie pracę, więc ty proponujesz np 220 zł miesięcznie (średnio 22 w miesiącu po 10 zł za raz - to przecież nie jest dużo - prawda?). Zobaczysz, że sąsiadce podwożenie córki stanie się natychmiast zbędne.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:40
        To obrazilaby sie.
        • cruella_demon Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:45
          I tak się obrazi big_grin
        • jeziorowa Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:46
          Dlaczego ty masz się przejmować faktem, że obrazi się ktoś o to, że nie chcesz pracować dla niego za darmo?
          • jeziorowa Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:48
            Wybacz, ale ja płacę wszystkim ludziom, którzy dla mnie pracują i to wg mnie oczywistość. Przysługa jest jednorazowa lub sporadyczna i wymaga jakiejś formy rewanżu. Regularna to jest praca a nie przysługa i wymaga wynagrodzenia. Wszyscy dorośli powinni o tym wiedzieć.
          • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:43
            Ale jaka to praca?? Ma po drodze. Nie spali wiecej...Cóz to za wielkie wyrzeczenie i poświecenie mając po drodze zabierać dzieciaka zeby nie siedział na świetlicy?? Idę jutro do mojej sąsiadki z dobrą kawą. Dawno jej nie mowiłam jaką jest wspaniałą osobą. Jak was czytam to myśle ze na innej planecie żyje...
            • beverlyja90210 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:45
              Ja chyba tez
            • jeziorowa Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:05
              Codzienne zobowiązanie do wykonania usługi to praca. Ja cudze dzieci bez problemu wożę, ale niezobowiązująco a nie codziennie.
              • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:21
                jeziorowa napisała:

                > Codzienne zobowiązanie do wykonania usługi to praca. Ja cudze dzieci bez proble
                > mu wożę, ale niezobowiązująco a nie codziennie.

                I o to chodzi. Nie mam ochoty na codzienne zobowiazania chociazby mi kase placili!
                Czesto po szkole, chodzimy do parku karmic ryby, kaczki i pogadac sam na sam.
                A tutaj wizja przymusowego wracania bo tamta babcia z obiadem czeka.
                Nie mam ochoty latac zawiadamiac ze np.moje chore i nie jade.
                Chce miec swiety, przenajswietszy spokoj.
                Z checia pomagam - ale wtedy kiedy chce. Nikogo nie obarczam swoim i nie oczekuje zadnego rewanzu w sytuacji gdy moge pomoc - bo chce i mam ochote na to.
                • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:01
                  To sie zdecyduj co jest twoim problemem. Jak cie zjechano za argument o nie zabieraniu do auta obcych dzieci raptem powody sie zmienily. Mozesz powiedziec ze kiedy bedziesz mogla to podwieziesz. Pamietaj ze kiedys ty mozesz byc w potrzebie.
                  • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 07:48
                    Ależ sąsiedzi nie są w potrzebie. To nie jest sytuacja, że spadło na nich jakieś nieszczęście i taka przysługuje przez jakiś okres to dla nich duża pomoc. Przede wszystkim obowiązkiem sąsiadów jest zajmować się własnym dzieckiem. Równie dobrze babcia może pojechać komunikacją miejską po nie. A jeśli babcia nie może to dziecko ma zapewniona opiekę w świetlicy. Większość dzieci wczesnopodstawówkowych korzysta ze świetlicy. I krzywda im się nie dzieje.
                    • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:36
                      Serio?? dzieciakk musi siedziec na swietlicy do 16....bo ona jadac w to samo miejsce nie moze zbarac dziecka do auta majac wolne miejsce. Oni mieszkaja obok siebie. Dla mnie jej zachowanie albo jest skutkiem problemów psychicznych (obce dziecko w aucie) albo zwykła złościwoscią.
                      • elenelda Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:09
                        To dziecko ma babcię, która może odebrać dziecko ze szkoły.
                        • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:14
                          elenelda napisała:

                          > To dziecko ma babcię, która może odebrać dziecko ze szkoły.


                          Ta babcia musi iść 3 km w jedna i druga stronę.
                          Robi się 6. Każdego dnia. Przy złej pogodzie mrozach czy deszczach. Ponad godzinę chodzenia. A ta podjedzie 5 minut autem gdzie jedzie i tak w stronę domu bo nie wierze ze tak codziennie w mrozy jadą karmić kaczki.
                          Czy coś załatwiać.
                          • ichi51e Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:20
                            Pewnie ze klamie zeby sasiadce nie pomoc big_grinbig_grin
                          • tt-tka Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:29
                            3-mamuska napisała:

                            > elenelda napisała:
                            >
                            > > To dziecko ma babcię, która może odebrać dziecko ze szkoły.
                            >
                            >
                            > Ta babcia musi iść 3 km w jedna i druga stronę.

                            To niech babcia zrobi prawo jazdy. Niech jezdzi rowerem. Niech korzysta z komunikacji publicznej. Albo niech matka i ojciec zatroszcza sie o wygodny powrot swego dziecka ze szkoly, skoro im zalezy na wygodzie corki.

                            Ponad godzi
                            > nę chodzenia.

                            Bardzo zdrowo. Babcia wczesnopodstawowkowego dziecka to nie jest staruszka chwiejaca sie nad grobem.

                            >A ta podjedzie 5 minut autem gdzie jedzie i tak w stronę domu

                            A "ta" moze jezdzic dokad chce, piec minut albo piec godzin, nie jest to sprawa ani twoja, ani sasiadow.
                            • cruella_demon Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:50
                              Albo niech matka i ojciec zatroszcza sie o wygodny powrot sw
                              > ego dziecka ze szkoly,

                              No to się właśnie zatroszczyli big_grin

                              Natomiast dziwi mnie, że ematki, tak ceniące sobie swój czas, specjalnie wychodzą kilka razy, żeby pozałatwiać różne sprawy. Bo ja jednak mnóstwo rzeczy załatwiam "przy okazji", a jako ze najczęściej dziecko zaprowadza ojciec, a ja odbieram, to właśnie przy okazji odebrania młodego.
                          • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:49
                            Ta babcia musi iść 3 km w jedna i druga stronę.

                            Nie musi. Może skorzystać z komunikacji miejskiej. Nie wiem, skąd to udawanie zmotoryzowanych, że reszta świata chodzi wyłącznie pieszo. Pieszo też zapewne (bo nie pociągiem przecież!) udaje się na wakacje,
                      • nocnamagia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:16
                        Przestań w końcu wmawiać komuś problemy psychiczne. Patrz na siebie
                      • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:49
                        "Serio?? dzieciakk musi siedziec na swietlicy do 16....bo ona jadac w to samo miejsce nie moze zbarac dziecka do "

                        A co się jej stanie takiego strasznego w tej świetlicy? Pogra w planszowki, zaśpiewa piosenkę, wyjdzie na plac zabaw. No istne tortury. Czy to nie ty wyżej pisałaś o tym, że dzieci powinny mieć koleżanki. No to córka sąsiadki będzie mieć świetna okazję do zawarcia przyjazni. Nie będzie musiała siedzieć w domu sama z babcią tongue_out
                        • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:58
                          >Czy to nie ty wyżej pisałaś o tym, że dzieci powinny mieć koleżanki. No to córka sąsiadki będzie mieć świetna okazję do zawarcia przyjazni. Nie będzie musiała siedzieć w domu sama z babcią

                          <wstaje i bije brawo>
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:23
                    Alez argument wcale sie nie zmienil - babka od poczatku pisala ze obecnosc dziecka ja stresuje i ze nie zawsze wracaja. Co za roznica czy sie boi o dziecko czy nie chce uwiazania?
                    • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:30
                      Nie musi się uwiązywać, wystarczy się umówić, że będzie zabierać, kiedy wraca bezpośrednio do domu.
                      • mikams75 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 17:51
                        Niezupelnie, wowczas musi ustalic, czy babcia jest w domu, nie moze zmienic zdania po drodze a dziecko nigdy nie wie, gdzie spedzi czas po szkole.
                  • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:10
                    jola-kotka napisała:

                    > To sie zdecyduj co jest twoim problemem. Jak cie zjechano za argument o nie zab
                    > ieraniu do auta obcych dzieci raptem powody sie zmienily. Mozesz powiedziec ze
                    > kiedy bedziesz mogla to podwieziesz. Pamietaj ze kiedys ty mozesz byc w potrzeb
                    > ie.


                    Dokładnie, zupełnie inne odpowiedzi są jeśli ci ktoś wymyśla od czapy bo ja dzieci cudzych nie biorę bo się boje.
                    A co innego sorry mam inne plany codziennie wtrącając ze szkoły.

                    PS. MAM NADZIEJE ZE RYBY I KACZKI KARMISZ DOSTOSOWANĄ KARMĄ NIE CHLEBEM.
              • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:35
                Nie, nie jest to praca. Jedziesz w tym samym kierunku, zapewne nawet pod dom pdowozic nie musisz bo to siasiadki dziecko....wysiadasz, dziecko wysiada leci do siebie....Serio praca?? Mam sasiadke w ciazy co wtorek jezdze do lidla i przy okazji jej tez robie zakupy. Co wtorek czy to praca??? Puknijcie sie w głowe...
                • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:14
                  Nie rozumiesz różnicy raz na tydzień a codziennie? Kiedy sąsiadka nie była w ciąży to też jej zakupy regularnie robiłaś?
                  Ja autorkę rozumiem. Czym innym jest wybrać dziecko raz na jakiś czas, czym innym umowoc się i wozić dzieci ba zmianę. A czym innym codzienne jednostronne zobowiązanie, podczaa gdy babcia dziecka siedzi w domu. Sąsiadka zaproponowała coś w zamian?
                  Do tego autorka pisze, ze często nie wraca od razu do domu. I nie pisz mi ze można się umówić ze dziś nie odbierze dziecka. Bo to jest planowanie swojego wolnego czasu pod kogos, długoterminowe. Nie raz miałam sytuacje, że odbieram dzieci, a tu kapcie za małe, kurtka rozdarta, albo na jutro na plastyke trzeba brokat i wstążki, a akurat nie ma tego w papierniczy na osiedlu. Albo spontaniczne wyjście do kina, restauracji czy na pizze. Bo wróciłam z pracy głodna bo np. mój obiad nie dojechał albo miałam pilne spotkania od rana i nie zdążyłam zamówić. Albo idziemy do parku, bo ładny dzień i mamy ochotę. I siedzimy tam 3 godziny. Albo któreś z moich dzieci ma zajęcia dodatkowe, a ja utknelam w korku i nie zdążę obrócić do domu, żeby zostawić drugie dziecko, wiec idzie ze mną. I czeka. Co wtedy z dzieckiem sąsiadki?
                  • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:22
                    Dziecko jest zapisane na świetlicę, informuje się więc sąsiadkę, że dziś dziecka nie zabrałam i po sprawie. Sąsiadka wiedząc jaki jest układ planuje dzień tak jakby sama miała je odebrać, a jeśli dziecko jest już w domu nie podjeżdża do szkoły.
                    • mikams75 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 17:54
                      Jeszcze ktos musi poinformowac dziecko i swietlice.
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:44
                    Wtedy po prostu odwozisz dzieciaka a potem spontan. Coz to jest 3 km? suspicious
                  • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:27
                    Rozumiem bo przez rok codziennie odwoziłam dziecko kolezanki do domu z przedszkola. Miałam po drodze, ona w ciązy nie bardzo mogła jezdzić samochodem....ani mi korona z głowy nie spadła, ani benzyny wiecej nie spaliłam. Moja miała towarzyszkę podrózy powrotnej.
                • black.emma Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:13
                  Ile osób CODZIENNIE podwozisz? Nie na zmianę, nie sporadycznie, nie raz w tygodniu, tylko codziennie.
                • sol_13 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:16
                  Dlaczego w ciazy nie można jeździć na zakupy? 😲
                  • iwles Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:36
                    No np. nie powinno sie dzwigac zgrzewki wody.

                    A tak na powaznie, to chodzenie po sklepie, stanie w kolejkach i dzwiganie ciezarow jest o wiele bardziej dokuczliwe, kiedy sie jest w ciazy, niz kiedy w ciazy sie nie jest.
                    • sol_13 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 15:11
                      Zgrzewek to oczywiście ze nie, ale takie zwtkle zakupy? Bez przesady. W obydwu ciazach normalnie robilam, a ciezsze rzeczy typu woda soki kupowal mąż, albo zamawialam przez net. Nie wpadlabym na to zeby wyreczac się sasiadka bo jestem w ciąży...
                      • iwles Re: Jak odmówić? 29.09.19, 19:34
                        Ja prdle, jakie wykorzystywanie ? Gdzie wy zyjecie, ze zwykla zyczliwosc oceniacie w kategoriach chamskiego wykorzystywania?
                        Sasiadka jedzie na zakupy, przy okazji proponuje, ze może zrobic i jej.
                        Najzwyklejszy ludzki odruch. Taki sam, jak ustapienie miejsca ciezarnej
                        • elenelda Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:04
                          Słowo klucz: przy okazji. Nie codziennie, bez zobowiązania, że będę je robić za każdym razem, gdy będę w sklepie.
                        • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:20
                          iwles napisała:

                          > Ja prdle, jakie wykorzystywanie ? Gdzie wy zyjecie, ze zwykla zyczliwosc ocenia
                          > cie w kategoriach chamskiego wykorzystywania?
                          > Sasiadka jedzie na zakupy, przy okazji proponuje, ze może zrobic i jej.
                          > Najzwyklejszy ludzki odruch. Taki sam, jak ustapienie miejsca ciezarnej
                          >

                          Bo dokładnie, ja robiłam zakupy z Kolezanka ona autem zabierała mnie.
                          Robiliśmy zakupy i odwoziła mnie do domu.
                          Tydzień w tydzień.
                          Ja zabrałam syna siostry codziennie i odstawiłam
                          Pod dom różnica jednej ulicy a i tak szlam ze swoimi do siebie.
                          I nie wierze ze tak codziennie się biega coś załatwić.
                          Po parkach sklepach czy lekarzach urzędach dzień w dzień. W dobie internetu. Telefonów. Lekarz raz na x miesięcy.
                          Ja tam ze szkoły pracy wole wrócić do domu. Przebrać się zjeść coś i wtedy wyjść do parku.
                          • cruella_demon Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:55
                            Ty wolisz. A ja wolę po drodze odpękać plac zabaw i mieć resztę popołudnia wolne.
                            A zakupy robię prawie codziennie, jedzenie lubię mieć świeże.
                            • ichi51e Re: Jak odmówić? 30.09.19, 02:51
                              Blad. Zakupy powinnas robic jak dzieciak jest w szkole - najlepiej tez dla sasiadow co ci szkodzi razem z dzieckiem przeciez podrzucisz.
                              • mia_mia Re: Jak odmówić? 30.09.19, 03:44
                                Akurat zakupy zdecydowanie sprawniej robi się kiedy dziecko jest w szkolewink
                  • kura17 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:47
                    > Dlaczego w ciazy nie można jeździć na zakupy? 😲

                    bo sie zdenerwuje emame stajac w kolejce dla uprzywilejowanych ... "po co sie pcha do sklepu??? przeciez mogla meza wyslac!" ...
                    • ferra Re: Jak odmówić? 30.09.19, 08:12
                      No bo mogła i tylko jego powinna wyslac . Nie rozumiem tez przykładów wcześniej podawanych , ze "koleżanki/sąsiadki" ciężarnej robily zakupy.
            • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:48
              O, właśnie. Dobrze, że się zorientowałąś. Że za "takie nic" należy się nawet podziękowanie w postaci dobrej kawy, czy bomboniery.
      • szarsz Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:49
        Ja bym chętnie zapłaciła za taką przysługę smile
      • gogologog Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:34
        > Zobaczysz, że sąsiadce podwożenie córki stanie się natychmiast zbędne.

        smile))))) slusznie
    • bywalec.hoteli Re: Jak odmówić? 27.09.19, 22:40
      A w jakim wieku dziewczynka? Nie może wracać piechota albo autobusem? 3 km to nie odległość.
      • solejrolia Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:13
        Nie odległość?

        No dobre 30minut marszu!

        W naszym przypadku było 2,5km. Jeszcze do 3klasy SP, nie było tak źle, bo dzieci miały w plecaczku 1 książkę, 3 zeszyty 16-kartkowe. Resztę trzymały w sali.
        Ale 4 czy 5 klasa SP, to był koszmar: Przedmiotów dużo więcej, do każdego przedmiotu grubszy zeszyt, i książka i ćwiczenia, a że każdy przedmiot w innej sali i z innym nauczycielem i ZERO szafek w szkole, to codziennie był ciężki plecak od 7kg, do max 10kg! Tak więc 2,5 km z takim plecakiem na plecach dla mojej córki 4klasistki to było stanowczo za dużo, i dlatego woziłam w te i wewte.
        • bywalec.hoteli Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:20
          No pytanie ilo letnie dziecko. Autorka nic nie wspomniała o foteliku, wiec myśle, ze nastolatka. Taka może spokojnie wracać pieszo lub od czasu do czasu podrzucić. Sam miałem 2 km do szkoły juz w 1 klasie podstawówki. I chodziło się bez rodziców!
          • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:27
            Ja mam w samochodzie zawsze poddupnik w bagazniku. I czesto zabieram kolezanke z klasy córki z babcią. Nawet drogi musże nadłożyć bo robie wtedy kółko, nie jade skrótem do siebie...serio nie wpadłabym na to zeby ich nie zabrać. Jak babcia miała coś z nogą to dziecko zabierałam i podrzucałam do babci...była w domu o 12, inaczej musiałaby siedzieć do 16. Ale ja jakbym nie mogła pojechać po dziecko moje to pojedzie ktoraś z moich sąsiadek. Ostatnio jak siedziałam chora w domu to sąsiad sie z pracy zwolnił zeby mi leki kupić...ja chyba na innej planecie zyje...
            • madame_edith Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:37
              Ja tez zyje na takiej 😜
          • elenelda Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:10
            Nastolatki nie uczęszczają na świetlicę
      • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:25
        Ja nie wiem co z wami jest. dzieciak ma wracac pieszo albo siedziec na swietlicy bo ona nie moze majac po drodze zabrac dzieciaka i zostawic w jego domu. Tak fakt codziennie...i co smaochód spali wiecej benzyny? Serio jakbym miała takie fobie społeczne to bym sie leczyła...
        • beverlyja90210 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:32
          Ja tez jestem zdziwiona co to za problem???
          Dzisiaj ludzie maja jakieś zaburzeni chyba,kiedyś było normalne ze ludzie sobie pomagali, a tutaj masz 3km i nie mozes dziecka podwieźć do domu przecież jedziesz w tym samym kierunku ludzie teraz to się zupełnie w głowach poprzestawiało wielkie Państwo.
          Wiśnia jesteś autorki i tyle
          • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:34
            U mnie w szkole duzo dzieci jest podrzucanych. Znajomej córke podwozi matka kolegi z klasy. Codziennie. Inaczej tamta do 16 na swietlicy musiałaby siedzieć. I nikt problemu nie robi. I rozumiałabym gdyby autorka zaraz po szkole miała np jakis basen albo inne zajecia..ale ona nie chce obcego dziecka w samochodzie. Za 2 lata bedzie post" moje dziecko jesy autsiderem , co zrobić"....
          • elenelda Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:11
            To nie jest problem, dopóki nie musisz tego robić regularnie.
            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:28
              Ale wyjasnij jaki ten problem. Ona jedzie ta samą trasą. Zamiast jednego do auta bierze 2 dzieci, podjezdza pod swój dom, tamten dzieciak leci do swojego domu ona ze swoim do swojego...i gdzie tu problem??
              • elenelda Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:57
                Problem w tym, że ma to być regularne. Z powodu innych planów (lekarz, zakupy itd) autorka każdorazowo będzie musiała się tłumaczyć. Odpadają też wszelkie spontaniczne akcje, bo najpierw trzeba odstawić dziecko sąsiadki do domu.
                • alicia033 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:38
                  elenelda napisała:

                  > Z powodu innych planów (lekarz, zakupy itd) autorka każdorazowo będzie musiała się tłumaczyć.

                  Nie wymyślaj.
                  Nie będzie musiała się tłumaczyć, tylko powiedzieć, że dziś małej sąsiadki nie może odebrać.
                • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:48
                  elenelda napisała:

                  > Problem w tym, że ma to być regularne. Z powodu innych planów (lekarz, zakupy i
                  > td) autorka każdorazowo będzie musiała się tłumaczyć. Odpadają też wszelkie spo
                  > ntaniczne akcje, bo najpierw trzeba odstawić dziecko sąsiadki do domu.


                  Ja w ogóle nie widzę tego ze ktoś się musi TŁUMACZYĆ ,
                  Macie jakiś problem powiedzie komuś idę do lekarza czy na zakupy.
                  Do parku można zabrać i ta druga mała.
                  • nocnamagia Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:51
                    Jasne, moze od razu ją adoptować.
                  • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 10:58
                    Albo nie mowic nic. Wysyłasz smsa "dzisiaj Kasi nie odbiore" i tyle.
                • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 10:57
                  Nie nie bedzie musiała....napisze smsa :Anka dzisiaj nie dobiore twojej kasi" i kasia idzie na świetlice. ...
              • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:10
                W tym ze nie kazdy po szkole przedszkolu codziennie chce wracac do domu. Rozumiem jak sie i tak wraca to nie ma problemu. Ale jednak jesli zdarza ci sie nie wracac (jak watkodajce) to nie chcesz sie ladowac w cos co moze sie okazac kula u nogi.
                • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:50
                  ichi51e napisała:

                  > W tym ze nie kazdy po szkole przedszkolu codziennie chce wracac do domu. Rozumi
                  > em jak sie i tak wraca to nie ma problemu. Ale jednak jesli zdarza ci sie nie w
                  > racac (jak watkodajce) to nie chcesz sie ladowac w cos co moze sie okazac kula
                  > u nogi.
                  >

                  Serio po 8 godzinach pracy, plus dojazdy, po 5-6 godzinach dziecka w szkole. Nie chce się wracać do domu? Ja o niczym innym nie marze.
                  Dzieci tez. Nawet starsze wpada przebiera się zostawia plecak zje cis zanim idzie gdzieś ze znajomymi czy do stadniny.
                  Dla mnie to sztucznie znajdywanie problemów bo nie wierze ze cały rok po x godzinach poza domem latacie po mieście.
                  • nocnamagia Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:54
                    A wyobrazasz sobie taką sytuacje ze ktos od razu po odebraniu dziecka ze szkoły jedzie po zakupy z dzieckiem bo sklep jest po drodze?
                    • iwles Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:57
                      To czemu tego nie powiedziala od razu sasiadce?
                      • cruella_demon Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:10
                        Bo jest nieasertywna, a tamta ją wzięła z zaskoczenia. I dlatego teraz pyta jak to odkręcić.
                        A odpowiedzi dostaje na miarę wątku z żarciem w pociągu - "jakie jedzenie zabrać, żeby nie iść do Warsa" i 300 odpowiedzi -"idź do Warsa" plus 100 następnych "jesteś burakiem" i "lecz się" big_grin
                        • asia261 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:22
                          A kto rano zawozi dzieci? To możne by wtedy tak sąsiedzi? smile a ona odbiera? I się jakoś wyrównuje
                        • iwles Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:30
                          Czyli brak asertywnosci to JEJ problem, a nie sasiadki. Dlatego nie rozumiem chamskiego naskakiwania na sasiadke.
                          • cruella_demon Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:52
                            Choćby dlatego, ze oczekując stałej usługi, nie zaproponowała niczego w zamian, ani choćby zwrotu kosztów paliwa. Gdybanie, ze może jakoś chciała się odwdzięczyć do mnie nie przemawia, bo kulturalny człowiek o takie rzeczy pyta od razu.
                            Pani szukała frajera i tyle.
                            • mia_mia Re: Jak odmówić? 30.09.19, 03:47
                              Naprawdę uważasz, że człowiek, który nie widzi problemu w podrzuceniu dziecka ze szkoły i to bez żądania opłaty za dodatkowe kilogramy w aucie jest frajerem?
                              • tt-tka Re: Jak odmówić? 30.09.19, 08:04
                                mia_mia napisał(a):

                                > Naprawdę uważasz, że człowiek, który nie widzi problemu w podrzuceniu dziecka

                                Nie w podrzucEniu, tylko w regularnym odbieraniu ze szkoly dziecka malo znanych ludzi. Tak, widze problem.
                                Bez oporow poprosze sasiadke - ale ja z sasiadami jestem zzyta, to nie "malo znani" ludzie - zeby idac do sklepu kupila mi buleczke, bo akurat mam awarie i ekipe hydraulikow w domu. Ale nie poprosze o codzienne kupowanie tej buleczki - mimo ze jestem z nimi zzytam a sasiadka i tak idzie do sklepu, po drodze ma i co by jej szkodzilo. Znaj proporcja, mocium panie.
                    • cruella_demon Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:06
                      No ja tak robię właśnie.
                      A tu przecież nie ma mowy o 8 godzinach, tylko właśnie o tym, że autorka odbiera swoje dziecko wcześniej, załóżmy, że nie pracuje. Jak najbardziej ma się wtedy ochotę wstąpić na lody/plac zabaw, zwłaszcza jeżeli pogoda jest ładna.
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 30.09.19, 02:55
                    Tak. Dziecko marzy zeby wrocic i odpalic tv i youtuba. A ja zamiast sie z nim uzerac wole wziac go na plac albo do muzeum. W szkole na razie ma przeciez 4h z ktorych jedna to wf. Watkodajka nie jest po 8h pracy w tym wlasnie sek ze odbiera zaraz po lekcjach.
              • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:39
                A tobie ile można tłumaczyć, że ludzie różnie żyją i nie każdy codziennie od razu po wybraniu dziecka ze szkoły leci do domu. I nie zawsze jest to zaplanowane wyjście. Często spontaniczne, bo buty za małe, bo trzeba kupić cis do jedzenia albo po prostu ma ochotę iść do kina z dzieckiem. A co do towarzysza podróży to moje dzieci z przyjemnością rozmawiają ze mną przez te kilka minut. W końcu nie widzialysmy się od rana.
      • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:28
        3km dla dziecka to moze byc godzina lazenia z kawalkiem jesli lubi przygody. Od pierwszej klasy wracalam sama i powiem tak. Osobiscie jestem za ale wymaga to nerwow ze stali albo dziecka robota. Zawsze wracasz inna droga po drodze zaliczasz wszystkie ruiny oraz jezdzisz stopem (owszem) jesli tylko ktos zdeklaruje chec zabrania cie. Z pozytywow to bardzo poprawia samodzielnosc i pewnosc siebie. Czujesz sie panem swiata jak kot wychodzacy...
        Do tego dzieci na calym swiecie wracaja same i nie mam tu na mysli tylko Japonie i Szwajcarie gdzie cala droge ludzie na szkolniaki lookaja i jak zle skreci dzwonia na policje.
        Boze jak ja sie ciesze ze mieszkam w kraju gdzie po dzieciaka przyjezdza autobus szkolny i odstawia pod dom po godzinach.
    • jeziorowa Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:27
      Ja bez problemu wożę cudze dzieci. Czasami mam trójkę własnych i trójkę cudzych jednocześnie, ale..... i tu główna różnica między moją sytuacją a sytuacją autorki: wożę wtedy gdy mi pasuje. Żadnego uwiązania, stałych zobowiązań, tłumaczenia się, że dziś nie mogę, bo... cośtam. Chcę i mogę to biorę, nie mogę albo nie mam ochoty to odmawiam krótkim „nie”.
    • jola-kotka Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:29
      Powod smiechu warty. No ale lepsze to niz zostawienie cudzego dziecka na ulicy byla tu juz taka jedna.
      • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:32
        NO to samo pomyślałam...
      • beverlyja90210 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:33
        No właśnie pamietam jak chyba z basenu nie zabrała jakaś kretynka dziecka to dopiero brak mózgu był ale autorka nie lepsza bo jedzie w to samo miejsce a dziecku nie pomoże boziu co za czasy
        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:36
          Ja sie zatsanawiam czy ojciec jej dziecka wie jakim stresem jest dla niej obce dziecko w samochodzie. Jakbym ja z takim stresem reagowała na inne dziecko w smaochdozie....to chyba mąz zabroniłby mi jeżdzić, bojąc sie ze katastrofę spowoduję na drodze...
          • jola-kotka Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:40
            Ciekawe ze o swoje sie nie boi. Kretynska wymowka i tyle.
            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:41
              NO tez sie zastanawiam na tym. Boi sie o wypadek z cudzym...ja bym sie przede wszystkim bała o swoje.
        • jeziorowa Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:38
          Mi się wydaje, że tu jednak chodzi bardziej o stałe zobowiązanie, które jest bardzo wiążące.
          • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:39
            A nie o to ze ona sie stresuje wioząc dziecko obce. Napisała ze ja stresuje obce dziecko w samochodzie...I ze ona sobie radzi sama (pozyjemy zobaczymy bo róznie w zyciu bywa...jeszcze sie moze okazać ze sasiadka jedyna mozliwa pomoc) wiec inni niech sobie radzą. Serio dla mnie kosmos.
            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:40
              Dodam ze jak moja sasiadka nie moze odebrać dziecka to pisze do mnie. Ja jej dzieciaka odbieram a nie mam po drodze w zadną stronę. Jak byłam ostatnio chora to jej mąz z pracy wyszedł na chwile leki mi kupić.
              • jola-kotka Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:45
                Bo kazdemu sie wydaje ze jest samowystarczalny tylko wszystko do czasu.
              • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 07:53
                Na prawdę sasiadkę masz nie po drodze? Teraz to już trochę pojechałaś z ta swoją dobroczynnoscia. Mnie się jeszcze nie zdażyło, żeby sąsiad nie mieszkał obok mnie big_grin
                • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:29
                  Nie miałam po drodze bo wtedy jeszcze moje nie chdoziło do tej szkoły. Wiec jechałam specjalnie do szkoły po jej dziecko...nie było mi po drodzę. Teraz rozumiesz?
                  • elenelda Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:00
                    Coś takiego mogłabym robić dla bardzo bliskiej mi osoby. Dla sąsiadki, z którą nie utrzymuję wyjątkowo zażyłych kontaktów - zdecydowanie nie.
                    • hanusinamama Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:35
                      Ta sasiadka jak wszyscy mielismy rota najpierw zrobiła mi zakupy a potem zajmowała sie moją młodsza kiedy ja dogorywałam w łazience..wiec mysle ze moje pojechanie po jej dziecko to pikuś...
                      • nocnamagia Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:49
                        Czyli na wspólpracy korzystają obie strony, a nie tylko jedna jak w przypadku sąsiadki autorki.
                        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 10:59
                          Ale skad wiesz czy sasiadka kiedys nie pomoze w innej sytuacji...poza tym wszystko musi byc coś za coś?? Akurat w sytuacji gdzie jade w to samo miejsce nie widzę "wielkiego poświęcenia"...
                          • gryzelda71 Re: Jak odmówić? 30.09.19, 11:02
                            A woziłaś kiedyś kogoś regularnie np przez rok? Na zasadzie bo i tak jedziesz w te samo miejsce?
                            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 12:00
                              tak. z przedszkola. jak nie moglam odebrac pisałam ze jade gdzies tam i dziecko było odbierane póxniej przez rodzica.Nie tłumaczyłam sie czemu nie moge, porostu pisałam dzisiaj nie moge i tyle.
                              • gryzelda71 Re: Jak odmówić? 30.09.19, 12:06
                                I oczywiście nie spotkałaś się z zadnym fochem itp.
                      • ichi51e Re: Jak odmówić? 30.09.19, 03:01
                        No i super ze masz takie dobre stosunki z sasiadami. Ale wiekszosc ludzi nie ma i nie chce miec - jak ma rota nie puka do sasiadow, jak nie ma kto odebrac to zostawia dziecko na swietlicy..,
                        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 11:00
                          Nie pukałam do siasiadki, ma dzieci wiec nie chciałam zarazić. Sąsiadka przyszła w innej sprawie zobaczyła jaka jest sytuacja i sama została pomóc...
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:11
                    no i widzisz TOBIE nie przeszkadzalo nadrobic te pare km a jej przeszkadza! Dziwne ludzie nie sa tacy sami!
                  • nocnamagia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:36
                    Znalazłas sobie rozrywkę, bo sie domu nudzisz
                    • hanusinamama Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:36
                      Tak bardzo sie nudzę. Mam swoją firmę a wiadomo ze prowadząc biznes to sie człowiek nudzi i mu z nudów tysiaće na konto spływają. Brawo ja
                      • nocnamagia Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:46
                        Wszyscy tu na forum wiedza, ze prowadzisz własną firmę, piszesz o tym przy byle okazji. Pracujesz w domu, z dala od centrum i rozrywek, więc widocznie dla ciebie kazdy kontakt z innym człowiekiem to super atrakcja.
                        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 11:02
                          Wiesz to ze pracuje z domu nie znaczy ze nie mam kontaktu z ludzmi...ze z tego domu nie wychodzę do klientów albo nie mam pierdyliarda telefonów codziennie. Poza tym kontakty z ludźmi ma sie tylko w pracy?? Nie nie cierpię na brak kontaktów. Nie cierpię tez na fobie społeczne....
                • rosapulchra-0 Re: Jak odmówić? 30.09.19, 06:37
                  ZdaRZyło!!!
          • sasanka4321 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:42
            >Mi się wydaje, że tu jednak chodzi bardziej o stałe zobowiązanie, które jest bardzo wiążące.

            Nie, nie chodzi. Zaden problem bylby powiedziec: zabiore mala, jesli bede wracala ze swoja prosto do domu, a jak nie to nie.
            A tu autorka boi sie ludzi i nastawiona jest do nich wrogo i obronnie. Czeste dzisiaj. A juz bardzo czeste na emamie.
            • beverlyja90210 Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:44
              Do dzieci, cudze nie moje to mam wyj....e takie jest dzisiejsze społeczeństwo
              • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:30
                Wczoraj przeczytalam jak jakis facet widzac zaplakana corke sasiadow idaca z jakims obcym facetem, zatrzymal auto i ruszyl za dzieckiem. Pomogl dziecku ttm bardzo, bo sie okazalo, ze zostalo uprowadzone przez pedofila. Jest jakas nadzieja, ze nie kazdy sasuad sasiadowi wilkiem.
                • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:38
                  Chore.porownywac taka sytuacje do 9 miesiecznego a nawet kilkuletniego zobowiazania jakim jest transport dziecka sasiadow. Tak - dbam o swoja strefe komfortu, co nie rowna sie do bycia wilkiem dla innych.
                  Ale ty: dobro czyn caly rok ! Nawet jesli jest ci nie na reke !
                  • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:08
                    Ja w przeciwienstwie do xiebie umiem byc szczera i kulturalnie odmowic i nie mam morderczych mysli ani porownan do gwaltu przez to, ze ktos mnie o cos poprosil. Sasiadka poprosila mnie o pilnowanie jej dziecka. Powiedzialam zwyczajnie i prosto z mostu - chetnie pomoge w sytuacjach kryzysowych, jak cos wypadnie niespodziewanego. Stala opieka odpada, bo ja nie mam cierpliwosci do dzieci, bardzo mnie mecza. Niestety na stale musisz poszukac opiekunki, ale od czasu do czasu nie ma problwmu.
                    • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:10
                      I ja rowniez kulturalnie odmowie.
                      • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:14
                        Spoko juz cala zolc i zlosc na sasiadke o sam fakt spytania o przysluge wylalas na forum, to dalej mozesz udawac mila osobe w realu. Grunt by nie wzieli cie za zlosliwa chamke...
                      • potworia116 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:01
                        Może sąsiadce zamydlisz oczy, ale na forum już się obnażyłaś.
                        Masz problem, nie tylko z kulturąsmile
                        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:43
                          Juz myslalam ze tylko ja to widzę...
                  • sasanka4321 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:21
                    >Chore.porownywac taka sytuacje do 9 miesiecznego a nawet kilkuletniego zobowiazania jakim jest transport dziecka sasiadow.

                    Czyzby sasiadka zapytala: "Czy moglaby pani przez najblizsze cztery lata odbierac moja corke ze szkoly i przywozic do mnie do domu?" wink

                    Wiekszosc ludzi krytykuje tu Twoje zachowanie, i oczywiscie maja racje. Tyle ze jakby nie widza, ze za ta pasywno-agresywa fasada i pozorna asertywnoscia, jest zwykly strach przed kontaktami i straszna niepewnosc siebie, do ktorych tak sie przyzwyczailas, ze juz tego pewnie sama nie jestes swiadoma.

                    Bardzo, bardzo utrudniasz sobie sama zycie i to jest prawdziwy problem, a nie podwozenie badz nie podwozenie dziecka.
                    sasiadki.
                    Taka moja "domorosla psychoanaliza" wink
                    • sasanka4321 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:24
                      A tak w ogole to polecam Watzlawicka "Jak byc nieszczesliwym" wink
                  • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:38
                    Ale jakie zobowiązanie??? Jezdziesz ta samą trasą, podjezdzasz pod swój dom dzieciak saisadki idzie do siebie?? Wy nierówno pod sufitem macie jezeli to jest praca, zobowiązanie...i tak moge ci zagwarantować ze bedziesz kiedys w czarnej rzopie, i ta sasiadka bedzie jedynym kołem ratunkowym. I nie, nie zyczę ci zeby sie wypieła na ciebie. Zapewne pomoże bez problemu...tacy są ludzie.
    • majenkir Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:37
      Ja bardzo lubilam wozic kolezanki i kolegow moich dzieci, bo wlasnie wtedy najlpiej sie ich poznawalo wink.
    • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:38
      Czekaj. Dobrze zrozumiałam? Masz po drodze, jak zawieziesz tamto dziecko do domu to ono nie bedzie do 16 czy 17 siedziec na swietlicy. Auto ci raczej wiecej benzyny nie spali. Twoje dziecko ma towarzystwo na czas powrotu do domu. Ty nie jedziesz ze szkoły prosto na jakis basen czy inne zajęcia...i masz problem??
      • kateandkate Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:53
        Dokładnie. Też nie mogę tego zrozumiec.
        Jeslu bym jechala do domu to nie rozumoem, dlaczego mam nie podwiesc dzieciaka jak mam po drodze?
        Jesli nie jade do domu to wiadomo, ze nie bede jej specjalnie podwozic. Ale kiedy jade? Jaki to problem?
        Nie wyobrazam sobie, zeby corka sasiadki szla te 3 km w deszcz do domu, do babci, a ja ja minę jadąc autem i nie wezmę dla zasady.
        Zawsze mam w aucie dodatkowy poddupnik na takie wypadki.
        Mysle że sasiadka nie wymaga podwozenia specjalnie.
        Czasem wystarczy odrobina dobrej woli.
        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:59
          U nas jest remont lini tramwajowej...notorycznie ktos z sasiadów kogos podwozi (głownie młodziesz szkolną) i nawet czasami troche drogi nadrobi. Pada deszcz, idzie młody czlowiek i ma naprawde kawałek...jezu nie wyobrazam sobie sie nie zatrzymać i zapropnować podrzucenia...
        • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:03
          Nie wyobrazam sobie, zeby corka sasiadki szla te 3 km w deszcz do domu, do babci

          Rozumiem, że komunikacji miejskiej tam nie mają?
          • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:04
            I dzieciak ma np stac w zimnie na przystanku....bo taki problem MAJĄC PO DRODZE zabrać do samochodu?? Wy macie jakies dysfunkcje społeczne???
            • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:25
              Sorry - mnie nie obchodza czyjes dzieci. Nie stac ich na zaopiekowanie sie to niech dzieciaka nie tworza.
              • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:08
                Serio? Wiesz zycie roznie sie uklada. Wystarczy ze zachorujesz trafisz do szpitala i moze twoje dziecko bedzie musialo liczyc na pomoc innych. Moze zginiecie w wypadku samochodowym i co jak kazdy powie ze mogli sobie dzieci nie robic a nas cudze nie obchodza? Jestes podla. Straszny z ciebie czlowiek. Tylko to jakos tak jest ze zycie uczy i zaufaj mi bo ja kiedys tez mialam podly charakterek. Doswiadczenia zrobily ze mnie innego czlowieka. Tylko ja nie mam dzieci wiec jak mnie zycie uczy to nie wali rynkoszetem w niewinnych. Przemysl to.
                • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:10
                  Nie ma nad czym myslec bo jak juz pisalam : w naglej potrzebie pomoge.
                  Ale opieka nad czyims dzieckiem calymi latami jakos mi nie pasi. I nie mam ochoty sie tez tlumaczyc.
                  • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:13
                    I jeszcze : coz ja na to poradze, ze ten moj podly charakterek wychodzi w momencie kiedy ktos probuje mna se pokierowac i calymi miesiacami wykorzystywac?
                    • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:20
                      Ok to" se" rob co chcesz ale zapamietaj to co ci napisalam kiedys wspomnisz moje slowa. Napisalam ci nizej co zrobic zeby to zalatwic jak czlowiek nie jak podle babsko.
                    • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:43
                      Wykorzystywac?
                      Ludzkosc jest juz tak skonstruowana, zeby nawzajem sobie pomagac. Polecam, zyje sie lepiej, latwiej i przyjemniej.
                      • tt-tka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 02:08
                        iwles napisała:

                        > Wykorzystywac?
                        > Ludzkosc jest juz tak skonstruowana, zeby nawzajem sobie pomagac.
                        >

                        Jaka pomoc ze swej strony zaproponowala sasiadka ?
                        • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 02:24
                          No narazie autorka nie byla w potrzebie wiec nie zaproponowala.
                        • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 02:37
                          Tego nie wiemy. Ja na miejscu sasiadki zaproponowalabym, zeby dziewczynki mogly czasami spedzac u mnie czas po szkole, i zjadly razem obiad, przygotowany przez babcie.
                          Wtedy autorka mialaby czas dla siebie, na pozalatwianie swoich spraw.
                          Ale obawiam sie, ze tez zareagowalaby zloscia, bo przeciez ona woli karmic kaczki w parku.
                          • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:01
                            Ale ona już napisała, że sąsiadka NIC nie zaproponowała. Dlatego ja uważam, że jest roszczeniową tupeciarą.
                            Minimalnie kulturalny człowiek by chociaż kurtuazyjnie zaproponował zwrot części kosztów za paliwo. Zwłaszcza że to obca, słabo znana osoba, a nie żadna przyjaciółka, czy choćby koleżanka.
                  • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:16
                    Mysle ze po zdaniu na ktore odpowiedzialam masz o czym myslec. I tez mysle ze wystarczy minimum inteligencji aby wybrnac z tej sytuacji z klasa. Wystarczy powiedziec ze ok kiedy bedziesz mogla to zawieziesz corke sasiadki kiedy nie to nie. A to jak nazywasz tlumaczenie sie nazwij informacja a poinformowanie to chyba nie jest cos co cie zameczy na smierc czy przyniesie ujme twojemu ego.
                    • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:43
                      Jolka, wystarczy!
                      • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:59
                        🤣🤣🤣
                  • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:27
                    Nie PASUJE.
                  • potworia116 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:05
                    Skoro nie masz ochoty, to co tu robisz przez kilkadziesiąt postôw?
                  • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:00
                    taki-problem napisała:

                    > Nie ma nad czym myslec bo jak juz pisalam : w naglej potrzebie pomoge.
                    > Ale opieka nad czyims dzieckiem calymi latami jakos mi nie pasi. I nie mam ocho
                    > ty sie tez tlumaczyc.

                    Jak wylądujesz w szpitalu na x tygodni przy chemii po wypadku to twoje dziecko będzie korzystać z opieki przez dłuższy czas.
                    Ludzie okropny z ciebie człowiek.
                    • ichi51e Re: Jak odmówić? 30.09.19, 02:47
                      Moze po prostu nie posle wtedy do szkoly bo w koncu zrozumie jakie ma w zyciu priorytety...? Albo nie wiem strzelam - ojciec dziecka sie nim zajmie? Albo wynajma nianie?
                      Przeciez wiadomo ze sasiadzi to taka prawie rodzina 🙄🙄🙄
                • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:41
                  >ja kiedys tez mialam podly charakterek

                  Miałaś? Weź sobie przeczytaj co napisałaś:

                  "Moze zginiecie w wypadku samochodowym i co jak kazdy powie ze mogli sobie dzieci nie robic a nas cudze nie obchodza? Jestes podla. Straszny z ciebie czlowiek. "

                  Trzeba być gnidą, żeby komuś coś takiego napisać.
                  • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:00
                    To nie przejaw podlosci a real niestety. Rozne przypadki po ludziach chodza. Jak najbardziej kazdy z nas moze zginac w wypadku czy ciezko zachorowac. No niestety takie jest zycie.
                    • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:18
                      To się dziećmi zajmie jej siostra np.
                      Bo chyba nie sugerujesz, że zupełnie obca i mało znana sąsiadka?
                • pani_tau Re: Jak odmówić? 29.09.19, 16:48
                  jola-kotka napisała:

                  Tylko to jakos
                  > tak jest ze zycie uczy i zaufaj mi bo ja kiedys tez mialam podly charakterek.
                  > Doswiadczenia zrobily ze mnie innego czlowieka.
                  😂😂😂😂😂
              • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:15
                Do swojego też to odnosisz?
                • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:19
                  Ja?
                  • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:21
                    Nie ona. O matko
                  • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:28
                    Nie, krasnoludki. Troll.
                    • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:32
                      👍
              • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:26
                Chcialas nie wyjsc na zlosliwa chamke a jak czytalam twoje wpisy i doszlam do momentu, o tworzeniu dzieciaka, to wlasnie nabralam orzekonania, ze zwyczajnie wlasnie zlosliwa chamka z ciebie ot i tyle.
                • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:41
                  Serio współczuć tylko takiej sąśiadki. Ja sowją własnie zaprosiłm na kawe i ciacho. Serio ludzie trzeba sie cieszyć jak zyczliwi i ANORMALNI ludzie nas otaczają.
              • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:39
                Wiesz co lepiej zebys nie woziła tego dziecka i z sasiadami kontaktów tez nie miała. Im szyciej zrozumieją kogo mają za siąsiadkę tym lepiej dla nich...tylko twojego dziecka szkoda. Ale coż ludzie zaburzeni też dzieci mają...a moze nie powinni
                • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:50
                  Weź przestań. To, że Ty przyjaźnisz się sąsiadami nie oznacza, że każdy musi przyjaźnić się ze swoimi. Zwłaszcza jeśli ich jeszcze nie zna. Dziewczyna może być bardzo fajnym człowiekiem, tylko nienadającym się do życia w komunie - doskonale to rozumiem, też nie mam potrzeby bratać się z każdą napotkaną osobą. Twoje wpisy w tym wątku są wstrętne, nawet nie próbujesz zrozumieć autorki, ale od razu każesz jej wpisać się w pewne konwenanse, bo Ty tak robisz.. Bo jak nie, to znaczy że ktoś jest "chory" (WTF?!) i "współczuję twoim dzieciom" (WTF?!). Ciesz się, że trafiłaś na ludzi o podobnych poglądach, ale nie wmawiaj innym, że to jedyna słuszna postawa, bo nie masz racji.
                  • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:55

                    nie zauważyłaś, że ona sama siebie wpycha w pewne konwenase, a potem ma ogromne poczucie winy. Przy czym swoją złość (na swoją nieudolność) kieruje na sąsiadkę, zamiast mieć pretensje do siebie i coś ze sobą zrobić ???



                    • agonyaunt Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:02
                      A myślisz, że jak forum na nią wsiądzie, to ją to zmotywuje, żeby coś zrobić?
                  • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:30
                    Pomiedzy zycia w komunie a unikanie ludzi...jest cała masa zachowań społęcznych.
            • tt-tka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:40


              > I dzieciak ma np stac w zimnie na przystanku....

              Taaa, i w deszczu do domu. Sasiadka nie chce, by corka do 16.00 byla w swietlicy, nie bylo mowy o spacerach ani przystankowaniu.
            • 3-mamuska Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:58
              hanusinamama napisała:

              > I dzieciak ma np stac w zimnie na przystanku....bo taki problem MAJĄC PO DRODZE
              > zabrać do samochodu?? Wy macie jakies dysfunkcje społeczne???

              Wiesz znałam osobiście babcie ,której wnukowie stali na przystanku w mrozy deszcze czekając na autobus, który jeździł raz na godzinę. I jak się dziecko jedno czy drugie spóźniło to sterczało tak ,a babka widziała i nie pozwoliła wejść do siebie.
              • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:02
                Dzieciak 8-letni nie powinien sam jeździć komunikacją, bo jest na to za mały. Ale na mrozie stać może i nic mu nie będzie. Trzeba go tylko ubrać cieplej niż do samochodu [sarkazm].
              • taki-sobie-nick Re: Jak odmówić? 29.09.19, 23:06
                I jaki z tego wniosek?

                Notabene czekam na odpowiedź na moją uwagę o chodzeniu pieszo.
      • jola-kotka Re: Jak odmówić? 27.09.19, 23:53
        😀😀😀
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 00:23
        Czesto wlasnie nie jade prosto do domu smile
        I to jest piekne - ze mam ten luksus ktorym jest MOJ WYBOR.
        • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:02
          Hahaha to juz nie boisz sie wypadku? Szybko ci fobie miaja. 😀
          • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:08
            Nie rozumiem dlaczego mam wybierac miedzy fobia a prawem do wolnosci?
            A ja chce 2 w 1. Mam prawo czuc sie wolnym czlowiekiem, nieobarczonym obowiazkiem do czerwca 2020r. , i mam tez prawo nie brac tej odpowiedzialnosci za czyjes dziecko. To cos zlego?
            • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:13
              Masz prawo olac wszystkich, masz prawo mijac ludzi bez slowa. Masz prawo zyc tylko dla siebie . Tylko potem nie placz jak inni potraktuja cie tak samo. Wiem ze jak sie w pore ockniemy z tego ja, ja, tylko ja sie licze i pokazemy ze zrozumielismy to ludzie wybaczaja i sa. Tkwienie w czyms takim dlugo moze przyniesc nieodwracalne skutki.
              • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:15
                No chyba jednak bylas jakas skrajnoscia.
                • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 01:17
                  Bylam i sadze ze ty tez jestes tylko jeszcze przed dluga droga ktora ja przeszlam aby sie zmienic a to trudna czesto bolesna droga.
    • ira_08 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:33
      Wiele ematek pisze, że nie wozi cudzych dzieci, bo może zdarzyć się wypadek - a swoich ukochanych, najważniejszych dla was istot na świecie się nie boicie wozić, skoro to takie niebezpieczne? Wiem, że to nie temat wątku, ale nieustająco mnie to dziwi. Już pomijam to, że równie dobrze obce dziecko może w waszym domu spaść ze schodów i skręcić kark albo oparzyć się gorącą herbatą, a wtedy łatwiej o oskarżenie niedopilnowania niż w przypadku stłuczki samochodowej.

      >I jak mam to wyartykułować aby nie wyjść na złośliwą chamkę??

      Nie, bo nie. Możesz szukać tysięcy wymówek, jak nie potrafisz wprost. Na chamkę nie wyjdziesz, ale na na dobrą sąsiadkę też nie.
      • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:42
        Ad 1. Chodzi raczej o to, ze w razie wypadku moge miec pretensje raczej sama do siebie i ewentualnie do innych uczestnikow ruchu. Z cudzym dzieckiem na pokladzie dochodza pretensje i ewentualne roszczenia ze strony rodzicow tego dziecka.

        Ad 2. Autorka jest jednak zlosliwa chamka, przekonala mnie lektura wszystkich jej wpisow w watku.
        • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:47
          A sasiadka to nie zlosliwa chamka - w ogole, dzieci sa w 2 kl sp .... to raptem tylko jeszcze 6 lat podwozki hahaha
          • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:51
            Sasiadka miala prawo zapytac, zapytany zawsze ma prawo odmowic. Chamski to jest styl wypowiedzi w tym watku, uwagi o zrobieniu dzieciaka. I widze, ze z wpisu na wpis juz sie nie kryjesz i coraz mniej o boziu jak tu ladnie odmowic a coraz wiecej twej prawdziwej natury.
            • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:37
              Nie - chamskie to jest nazywanie kogos kto nie chce robic za taksowke zlosliwym chamem.
              • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:50
                Jak zwykle, nie rozumiesz slowa pisanego.
                • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:53
                  big_grin no to wyjasnij prosze bo mam wrazenie ze w tym watku autorka zostala nazwana nieuzyta na rozne sposoby za to ze nie chce podwoazic trgo biednego dzieciaka.
                  W sumie watek fajnie pokazal „co moze myslec sasiadka”
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:09
                    „W takim miejscu przebiega strefa komfortu bardzo nieszczesliwych ludzi.

                    A potem rozkminy na e-mnatce, moje dziecko jest smaotne, nie może nawiązac więzi z kolezankami...no kutwa ciekawe czemu.

                    Egoizm i patrzenie na czubek nosa kwitnie.

                    nerwice jakąs masz. Na serio przykre.

                    Ja wiem ze są na świecie dziwni ludzie to których ty tez się zaliczasz,ludzie z innej planety- sobki.

                    Dziwni dorośli wychowują dziwne dzieci a dziwne dzieci są później dziwnymi dorosłymi taka prawda

                    Serio autorka jakies dziwne fobie ma, szok ze moze tym autem na ulice wyjechać...

                    Autorka watku to w ogole same fobie chyba ma: nie wozi obcych dzieci (dziwne, ze swoje wozi), nie umie rozmawiac, boi sie odpowiedziec sasiadce i drży, zeby nie byc zle oceniona, zeby w oczach obcych zawsze byc ta dobra, mila.
                    Kobieto- jakas terapia by ci sie przydala.

                    Serio jakbym miała takie fobie społeczne to bym sie leczyła...

                    a tutaj masz 3km i nie mozes dziecka podwieźć do domu przecież jedziesz w tym samym kierunku ludzie teraz to się zupełnie w głowach poprzestawiało wielkie Państwo.
                    Wiśnia jesteś autorki i tyle

                    Powod smiechu warty.

                    Ja sie zatsanawiam czy ojciec jej dziecka wie jakim stresem jest dla niej obce dziecko w samochodzie. Jakbym ja z takim stresem reagowała na inne dziecko w smaochdozie....to chyba mąz zabroniłby mi jeżdzić, bojąc sie ze katastrofę spowoduję na drodze...

                    Kretynska wymowka i tyle.

                    Do dzieci, cudze nie moje to mam wyj....e takie jest dzisiejsze społeczeństwo

                    Spoko juz cala zolc i zlosc na sasiadke o sam fakt spytania o przysluge wylalas na forum, to dalej mozesz udawac mila osobe w realu. Grunt by nie wzieli cie za zlosliwa chamke...

                    Wiekszosc ludzi krytykuje tu Twoje zachowanie, i oczywiscie maja racje. Tyle ze jakby nie widza, ze za ta pasywno-agresywa fasada i pozorna asertywnoscia, jest zwykly strach przed kontaktami i straszna niepewnosc siebie, do ktorych tak sie przyzwyczailas, ze juz tego pewnie sama nie jestes swiadoma.

                    Jestes podla. Straszny z ciebie czlowiek. Tylko to jakos tak jest ze zycie uczy i zaufaj mi bo ja kiedys tez mialam podly charakterek. Doswiadczenia zrobily ze mnie innego czlowieka. Tylko ja nie mam dzieci wiec jak mnie zycie uczy to nie wali rynkoszetem w niewinnych. Przemysl to.

                    Chcialas nie wyjsc na zlosliwa chamke a jak czytalam twoje wpisy i doszlam do momentu, o tworzeniu dzieciaka, to wlasnie nabralam orzekonania, ze zwyczajnie wlasnie zlosliwa chamka z ciebie ot i tyle.„

                    No czego nie zrozumialam z tego co TY ROWNIEZ wyprodukowalas powyzej?
                    • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:33

                      ichi, ale ona sama w pierwszym poście przyznała: NIE umiem odmawiać.
                      Więc jak najbardziej powinna skorzystać z pomocy specjalisty, nie uważasz?

                      Życie na pokaz, w stresie, że się niby jest non stop ocenianym przez innych i chce się w tej ocenie wypaść jak najlepiej, nieumiejętność komunikacji, strach przed odezwaniem się.
                      I co gorsza, na taką samą osobę wychowa swoją córkę.

                      • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:54
                        Owszem ale to nie jest tematem watku. I jak ma sie nauczyc asertywnie odmawic jak sie na nia wsiada ze w sumie to przeciez zaden problem bo przeciez i tak jedzie. Egoistka roku!
                        • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:07
                          Ichi podpisuję się całkowicie!!
                          I autorce dopiero nerwy puściły po tych wszystkich obraźliwych wpisach.
                          A hanusinamama sama powinna sobie przypomnieć swój wątek o obiedzie u koleżanki i jak pojechano po niej i jej dziecku, a potem walnąć się w pierś i przeprosić.
                          • vodyanoi Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:11
                            Co to za wątek?
                            • szpil1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 19:31
                              vodyanoi napisał:

                              > Co to za wątek?

                              Chyba o to chodzi: Karmienie cudzych dzieci
                              • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 19:39
                                Tak ten. Na koniec wątku forumki orzekły, że ona i jej dziecko są nienormalne, niekumate, niedostosowane społecznie i powinny się leczyć wink
                                • szpil1 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 17:03
                                  cruella_demon napisała:

                                  > Tak ten. Na koniec wątku forumki orzekły, że ona i jej dziecko są nienormalne,
                                  > niekumate, niedostosowane społecznie i powinny się leczyć wink

                                  Pewnie wzięła sobie te uwagi do serca, poprawiła się i dlatego teraz tak pociska autorce wątku tongue_out
                          • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:24
                            cruella_demon napisała:

                            > Ichi podpisuję się całkowicie!!
                            > I autorce dopiero nerwy puściły po tych wszystkich obraźliwych wpisach.


                            NIEPRAWDA.
                            Aż przeleciałam sobie cały wątek, ustawiony wg godziny wpisu i autorka zaczęła być niemiła zaraz po pierwszym wpisie nie po jej myśli, w którym ktoś napisał: "dla mnie żaden problem, brałabym." Czyli na dłuuuugo przed tymi wpisami, o których ty mówisz.




                  • szmytka1 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 19:02
                    Nazwalam ja zlosliwa chamka nie dlatego, ze tego dziecka nie chce zabierac, ale za aposob wypowiedzi o fziecku i jego rodzicach. Ty takich niuansow jak ten nie wylapujesz. No trudno. Jakos bede z tym zyc.
          • pierwsza.strona1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:31
            Oczywiscie, ze masz racje. Moze poprostu po szkole chcesz byc z dzieckiem, rozmawiac o roznych sprawach, szkole, to wasz czas. Niektore z forumek chyba nie rozumieja roznicy w odpowiedzialnosci za swoje dziecko, a opowiedzialnoscia za cudze. Zastanawialabym sie czy zgodzilabym sie na opieke nad cudzym psem, a co dopiero nad dzieckiem.
            • alicia033 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:40
              pierwsza.strona1 napisała:

              > Zastanawialabym sie czy zgodzilabym sie na opieke nad cudzym psem, a co dopiero nad dzieckiem.

              ale łapiesz, że w przypadku przeuroczej autorki wątku owa "opieka" to tyle, ile trwa przejechanie samochodem 3 kilometrów?
              • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:42
                W korkach to potrafi być i pół godziny.
        • ira_08 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:15
          1. I dalej nie rozumiem. Jeśli uważam, że samochód jest niebezpieczny, bo mogę mocno uszkodzić albo nawet zabić ukochane dziecko, to jakoś nie pocieszałaby mnie myśl, że jak już je zabiję, to mogę mieć pretensje tylko do siebie. Jeśli jednak narażam własne dziecko i wożę je autem, to jednak zdaję sobie sprawę z tego, że może się coś przydarzyć, ale raczej się nie przydarzy. Tak samo w domu. No może zlecieć ze schodów i poślizgnąć się wychodząc z wanny, ale to nie znaczy, że obcych przez próg nie wpuszczam, bo jeszcze się u mnie w domu zabiją. W razie czego pretensje i roszczenia sobie inni mogą mieć, ale raczej żadnych konsekwencji nie wyciągną, bo nikt mi nie udowodni, że z premedytacją wjechałam w słup, żeby tylko cudze dziecko uszkodzić.

          2. Fakt.
          • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:26
            Wiesz porownam prosto do zniszczenia czegos. Jak zniszczysz swoja wlasna rzecz to czujesz jednak cos innego niz jak zniszczysz przedmiot od kogos pozyczony. Wiecej wyrzutow sumienia i poczucia winy. Ja to rozumiem ale w tym watku to prawdziwy powod nie jest, wiec nie warto roztrzasac.
          • cruella_demon Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:39
            No i był tu już pozew rodziców których dziecko spadło ze schodów u kogoś.
            Chodzi o to i ja to doskonale rozumiem, żeby oprócz odczuwania skutków samego wypadku nie wozić się po sądach.
            Teraz wyobraź sobie, że w samochód wjeżdża tir. Dziecko kierowcy wychodzi z zadrapaniem, dziecko sąsiadki ginie. A jeszcze niech będzie z winy kierującej matki, pozew masz w zasadzie gwarantowany.
            • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:47
              Dokładnie tak samo, jak wtedy kiedy potrąci się czyjeś dziecko albo spowoduje wypadek w którym ucierpi wiezione w drugim samochodzie. Jeśli się nie akceptuje tego ryzyka, nie należy siadać za kierownicą.
              • vodyanoi Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:56
                Jak ktos akceptuje ryzyko, ze potrąfi lub zabije czyjes dziecko, to jest idiotą do kwadratu. I powinno mu byc prawko odebrane.
                Bo wedlug samych statystyk wynika, ze wypadki wlasnie powodują te osoby - pewne siebie, wyprzedzające na trzeciego, wyprzedzające na pasach itp. Akceptujące ryzyko zabicia kogos. Nóż się w kieszeni otwiera
                • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:03

                  Ale autorka wątku pisała o braku brania na siebie odpowiedzialności za obce dziecko, a nie o nieakceptacji ryzyka. To jest zupełnie coś innego.
                  I tak, też się zgadzam, że osoba, która wsiadając za kółko z góry zakłada, że bierze odpowiedzialność tylko za SWOICH współpasażerów w SWOIM aucie - prawa jazdy dostać nie powinna.
                • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:15
                  Akceptuje się ryzyko, że może dojść do wypadku. Wypadek nie musi być z winy prowadzącego i nie musi obejmować tylko pasażerów. Oczywiście normalny człowiek robi wszystko, żeby do wypadku nie doszło, nie wyprzedza na trzeciego, na pasach, ale jest świadomy, że gwarancji bezpieczeństwa nie ma.
                  Poruszając się po drogach jako kierowca, pieszy, pasażer, rowerzysta wiemy, że ryzykujemy udział w wypadku nawet jeśli będziemy najostrożniejsi.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:46
        A ja sie zawsze dziwie tym ktorzy nie rozumieja ze w razie wypadku rodzice dziecka tego czyjegos moga cie zaciagnac do sądu o dożywotnie alimenty. Doprawdy nie widzisz roznicy miedzy wlasnym a cudzym???
        Nie udawaj.
        I jeszcze : jakos sasiadka nie martwi sie o to, ze obca osobe obciazy swoimi sprawami, ma to gdzies ! A ja mam sie martwic o nia - wyborne (najlepiej obwinic ofiare o tzw.krotka spodniczke a nie gwalciciela haha bo byla prowokacja! Chore.)
        • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:53
          Idz wykrzycz to sasiadce w twarz, poczujesz sie lepiej, w koncu prawie cie zgwalcila, ale sie nie dasz.
          • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:59
            Nie wykrzycze ale tak wlasnie sie czuje : ludziom z nadzwyczajna latwoscia przychodzi dojenie innych pod pretekstem "ze to tylko". Ja odrazu zakladam ze zlecajac takie podwozki moge automatycznie obciazyc innego czlowieka moimi sprawami - dziwne ze innym taka opcja nie przychodzi do glowy....uncertain
            • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:03
              Jestes strasznie falszywa osoba. Wazna fasada, jak tu nie wyjsc na zlosliwa chamke. Taki lukrowany obrazek, a kipi w tobie wielki bulwers jak smieli w ogole spytac. Po co pierwsza poza na dobra i zaklopotana idmowa osobe jak tak naprawde to bys jej prawie gardlo ze zlosci przegryzla. Fuj i jeszcze raz fuj. Zrozum, ze cala otoczka twoich wypowiedzi jest obrzydliwa, niezaleznie czy bedziesz podwozic to dziecko, czy nie.
            • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:06
              Jakos ja zawsze mam mysli, ze dla kogos moze to byc problem ... nawet "jesli to i tak po drodze", nawet "jesli i tak jezdzi ze swoim"... - to moze cos ze mna jest nie tak, ze nie mam smialosci w sytuacji nie awaryjnej (swietlica!) obciazyc innych wlasnym dzieckiem?
              • szmytka1 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:11
                Przestan juz obrzucac sasiadke blotem. Zwyczajnie powiedz, ze sie nie zgadzasz i tyle. Nie dorabiaj filozofii.
              • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:28
                Wolisz obciążać powietrze, którym oddycha Twoje dziecko dodatkową porcją spalin?
        • ira_08 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:20
          >A ja sie zawsze dziwie tym ktorzy nie rozumieja ze w razie wypadku rodzice dziecka tego czyjegos moga cie zaciagnac do sądu o dożywotnie alimenty. Doprawdy nie widzisz roznicy miedzy wlasnym a cudzym???

          Ja dzieci nie mam, ale różnicę widzę - własne się chyba kocha i jego życie jest ważniejsze, nie? I jeśli się nie boisz wozić go autem, to chyba aż tak nie ryzykujesz?

          >w razie wypadku rodzice dziecka tego czyjegos moga cie zaciagnac do sądu o dożywotnie alimenty.

          Zaciągnąć teoretycznie mogą, wątpliwe, że cokolwiek dostaną. Ile ofiar wypadków dostaje od sprawców dożywotnie odszkodowanie? A tu jeszcze ty musiałabyś być sprawcą.

          >I jeszcze : jakos sasiadka nie martwi sie o to, ze obca osobe obciazy swoimi sprawami, ma to gdzies !

          Ale mówimy o podwózce przy okazji, a nie o poświęcaniu prywatnego czasu i rezygnowaniu z własnych spraw. Jak gdzieś jadę i widzę znajomego po drodze, to proponuję podwózkę. Nie czuję obciążenia.

          >A ja mam sie martwic o nia - wyborne (najlepiej obwinic ofiare o tzw.krotka spodniczke a nie gwalciciela haha bo byla prowokacja! Chore.)

          Eeee? Od prośby o podwiezienie przy okazji do gwałtów...? Albo troll, albo kozak w necie d..pa w świecie big_grin
      • droch Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:47
        > Na chamkę nie wyjdziesz, ale na na dobrą sąsiadkę też nie.

        To może jednak zależeć od formy odmowy. Np, „nie dam się pani więcej wykorzystywać”, połączone z trzaśnięciem drzwiami auta nie brzmi dobrze.
      • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:38
        Watkodajko prosta sprawa - przestan jezdzic samochodem chodz po dziecko na piechote wtedy bez stresu bedziesz mogla wziac dwojke (a moze nawet i szostke bo miejsce przestanie byc problemem) bez stresu. (Ironia)
    • serei Re: Jak odmówić? 28.09.19, 08:48
      Powiedz wprost, że w poniedziałek odbierze, ale nie chcesz w pozostałe dni uzależniać swojego czasu od odwożenia jej dziecka albo zaproponuj że będziesz odbierać w poniedziałki środy i piątki a we wtorek babcia będzie odbierać i twoją i ich. Pewnie, że to nie problem wziąć dziecko sąsiadki, ale osobiście bym się nie pokusiła bo raz że to odpowiedzialność za cudze dziecko a dwa dziwna prośba od sąsiadki którą ledwo znasz. Powiedz wprost nie dam rady i tyle
    • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:00
      Z takim podejściem dobre kontakty z sąsiadami są wykluczone. Współczuję córce, bo będzie wykluczona z normalnego życia towarzyskiego, które obejmuje wspólne przejazdy z innymi (ja odbiorę dzieci i zawiozę do siebie, żeby się pobawiły, innego dnia ktoś inny).
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:09
        A ja wspolczuje ludziom, ktorzy nastawiaja dzieci zle ze wzgledu na to ze ktos inny nie moze, nie raczy i nie nagnie sie aby spelniac ich fantazji uncertain
        • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:04
          Fantazje?
        • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:32
          Ja pierdziu...odwozenie innegoi dziecka jak sie ma po drodze to fantazja??? Grubo
          • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:46
            Tak to fantazja, nie jest to awaryjna sytuacja. I fajnie, ze moglam tutaj wylac swoja podlosc - bo mi lzej!
            I mysle sobie, co kuzwa ze mna nie tak, ze zawsze to inni do mnie walą, a ja do nikogo?!
            Chyba debilstwo mam wymalowane na twarzy smile
            • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:05
              To spróbuj kogoś poprosić o pomoc, jeśli potrzebujesz. Ludzie to nie potwory, ty komuś pomożesz z dzieckiem, a ktoś inny (niekoniecznie ta sama osoba) przewiezie ci ciężki mebel czy popilnuje psa podczas nieobecności.
              • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:16
                Nie mam narazie pilnej potrzeby, wymagajacej tego aby zaklocać swoim chceniem życie innych ludzi.
                I rownoczesnie stawiac ich w bardzo niekomfortowej sytuacji...
                Jezeli spotka mnie awaria to wtedy poprosze.
                Dopoki nie ma awarii radze sobie sama.
                • potworia116 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:43
                  taki-problem napisała:

                  > Nie mam narazie pilnej potrzeby, wymagajacej tego aby zaklocać swoim chceniem ż
                  > ycie innych ludzi.

                  > I rownoczesnie stawiac ich w bardzo niekomfortowej sytuacji...

                  Poproszenie kogoś o przysługę dla większości ludzi nie jest „zakłóceniem swoim chceniem życia innych”, ani odmowa nie jest jakąś bardzo niekomfortową.
                  Masz społeczne deficyty, imho.

                  > Jezeli spotka mnie awaria to wtedy poprosze.

                  Bardzo prawdopodobne, że nikt ci wtedy nie pomoże. Ale powodzenia
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:12
                    No wlasnie to mnie zdumiewa - wiekszosc osob ktore deklaruja ze „nie ma problemu bo trzeba sobie pomagac” jednoczesnie zakladaja ze w sytuacji awaryjnej nikt nam nie pomoze (o ile wczesniej my nie pomoglismy przy byle czym) ludzie na jakim swiecie wy zyjecie? Wiekszosc ludzi w sytuacji awaryjnej POMAGA. Pamietam jak mi kiedys moja sprzataczka plakala ze ona nie moze uwierzyc ile dobrych ludzi jest w Polsce bo jak sie okazalo ze ma raka wiekszosc Znajomych (jej pracodawcy!) nawet nie mrugnela okiem jak musiala cos odwolac ba masa ludzi dala jej kase na leczenie i „bo jest w trudnej sytuacji”
                    • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:21
                      Zdecydowanie chętniej pomaga się ludziom, którzy są pomocni i serdeczni. Taka osoba wcale nie musiała pomóc mi, wystarczy świadomość, że chętnie pomagała innym. Jeśli ktoś ma łatkę egoisty, który o ludziach przypomina sobie tylko jeśli sam czegoś potrzebuje, motywacja do pomagania spada.
                      • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:32
                        mia_mia napisał(a):

                        > Zdecydowanie chętniej pomaga się ludziom, którzy są pomocni i serdeczni. Taka o
                        > soba wcale nie musiała pomóc mi, wystarczy świadomość, że chętnie pomagała inny
                        > m. Jeśli ktoś ma łatkę egoisty, który o ludziach przypomina sobie tylko jeśli s
                        > am czegoś potrzebuje, motywacja do pomagania spada.

                        Gdyby to tylko byla jakas uniwersalna prawda...Powiedz to mojej siostrze, ktora zawsze (a to zawsze!) wozila grupke znajomych na lotnisko hahaha
                        Zgadnij kto jej pomogl jak miala taka potrzebe aby ktos ja tam zawiozl...? Taksowkarz smile
                        • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:42
                          Współczucia dla siostry, ja jednak mam zupełnie inne doświadczenia.
                        • iwles Re: Jak odmówić? 29.09.19, 14:25
                          taki-problem napisała:


                          >
                          > Gdyby to tylko byla jakas uniwersalna prawda...Powiedz to mojej siostrze, ktora
                          > zawsze (a to zawsze!) wozila grupke znajomych na lotnisko hahaha
                          > Zgadnij kto jej pomogl jak miala taka potrzebe aby ktos ja tam zawiozl...? Taks
                          > owkarz smile


                          A ty nie moglas jej zawiezc?
                          • taki-problem Re: Jak odmówić? 29.09.19, 22:02
                            Nie moglam jej zawiezc bo ona w Anglii mieszkala, a ja w Polsce.
                      • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:14
                        Przewaznie nie uzaleznia sie pomocy potrzebujacemu od tego czy jest mily i sympatyczny tylko od tego czy jest potrzebujacy
                    • potworia116 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:25
                      Nie zakładam, musiałaś mnie źle zrozumieć. Pomagano mi mnóstwo razy w sytuacji awaryjnej i nieawaryjnej. Pomagam jak tylko mogę, na ogół z przyjemnością.
                      Po prostu autorka robi wyjątkowo niesympatyczne wrażenie, jak zauważam, nie tylko na mnie. Dla jasności - nie dlatego, że nie ma ochoty podwieźć małej sąsiadki, ale dlatego , że referuje całą sytuację w sposób odpychający.
                • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:50
                  Jak będzie awaria to się okaże, że nie ma wokół ciebie nikogo komu pomogłaś.
                  • chatgris01 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:00
                    Przecież wyraźnie i niejeden raz tu napisała, że w razie awarii chętnie komuś pomoże, skąd więc takie przypuszczenie?
                    • potworia116 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:17
                      Zaprezentowany tu rys charakterologiczny autorki pozwala zakładać, że to czcze deklaracje.
                      • hanusinamama Re: Jak odmówić? 30.09.19, 12:01
                        tez mysle ze awaria musiałaby być wielkości wybuchu w Czarnobylu aby uznać ze mozna pomóc...
                        • ichi51e Re: Jak odmówić? 30.09.19, 13:26
                          Jak na osobe tak neizwykle ochoczo pomocna o innych masz kiepskie zdanie
                • jola-kotka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 17:03
                  Tylko jak ty odmawiasz to czy inni pomoga gdy poprosisz?
            • potworia116 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:47
              taki-problem napisała:

              > Tak to fantazja, nie jest to awaryjna sytuacja.

              Przeczytaj sobie w słowniku, ci to jest fantazja.

              I fajnie, ze moglam tutaj wylac
              > swoja podlosc -

              Cieszymy się twoim szczęściem.

              > I mysle sobie, co kuzwa ze mna nie tak, ze zawsze to inni do mnie walą, a ja do
              > nikogo?!
              > Chyba debilstwo mam wymalowane na twarzy smile
              Mam nadzieję, że nie będzie mi dane oglądanie twojej twarzy, cokolwiek masz na niej wymalowane.
            • hanusinamama Re: Jak odmówić? 28.09.19, 16:31
              To zacznij walic do innych. Swiat sie nie zawali. A na koniec nie dostaniesz medalu ze "wszystko zawsze sama samodzielnie ogarnełas"....
    • norra.a Re: Jak odmówić? 28.09.19, 09:36
      Twój dyskomfort jest normalny u ludzi, którzy mają odrobinę sumienia, po prostu odmawiasz komuś drobnej przysługi dla własnej wygody. Jaka tu odpowiedzialność i długoterminowe zobowiązanie? Nie dasz rady któregoś dnia to dziewczynka poczeka na świetlicy i nic się jej nie stanie.
      Przykre jest to, że dzisiaj się tak walczy o umiejętność stawiania granic i asertywność, a zwykła życzliwość i współżycie społeczne to coś co trzeba tępić w zarodku.


      • bywalec.hoteli Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:06
        W punkt Norra!
      • szpil1 Re: Jak odmówić? 29.09.19, 17:10
        norra.a napisała:

        > Jaka tu odpowiedzialność
        > i długoterminowe zobowiązanie? Nie dasz rady któregoś dnia to dziewczynka pocz
        > eka na świetlicy i nic się jej nie stanie.

        Obstawiam, że bardzo szybko takie "nie danie rady" wywoła foch matki dziecka, bo się sąsiadka podjęła dziecko podwozić, a tu nagle ma swoje sprawy.

        > Przykre jest to, że dzisiaj się tak walczy o umiejętność stawiania granic i ase
        > rtywność, a zwykła życzliwość i współżycie społeczne to coś co trzeba tępić w z
        > arodku.
        >
        >Szkoda, że ta mamusia pytająca o podwiezienie własnego dziecka nie jest na tyle życzliwa i pro społeczna, by zaproponować choćby dołożenie się do kosztów benzyny.
    • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:05
      Przez wiele lat woziłam dwójkę dzieci szwagierki. Do szkoły i ze szkoły.
      Mieszkamy na jednej posesji.
      I co za problem?
      Niby żaden, a z roku na rok coraz bardziej mnie to wqrwiało.
      Rano- moje punkt 7.30 wychodzą. Na tamte zawsze czekaliśmy. Zawsze. Moje już w samochodzie, a tamte dopiero wychodzą. Potem pomóc zapiąć się (samochód mały, więc z tyłu, zwłaszcza zimą, cięzko było). Nie mówiąc już o tym, że tamte zawsze pakowały się z plecakami do samochodu! Codziennie mówiłam : "Zosia, Krzysiu zdejmijcie plecaki i wrzućcie do bagażnika". Oczywiście musiałam im pomagać i zamykać bagażnik.
      Wyjeżdżaliśmy już w momencie, gdy na drogach robił się korek. Nie mogłam już blisko wejścia szkoły parkować, bo już inne samochody uniemożliwiały mi to.
      Po przyjeżdzie dopilnować, aby wszystko wzięły z bagażnika (iles razy zdarzyło się, że któreś miało dodatkowy worek, dodatkową pracę, której nie wlożyło do bagażnika, tylko miało ją z tyłu samochodu- oczywiście nie wzięło, gdy ja nie zauważyłam)..
      Potem szliśmy do szkoły (w młodszych klasach). Córka szwagierki była tak powolna, że szlag mnie trafiał. Najmłodsza, więc z nią szłam do szatni. I czekałąm, czekałam, czekałam, aż zmieni te %%^% buty, odwiesi worek i wreszcie pójdzie na górę. Czasami musiałam ją podprowadzić do świetlicy (takie wewnętrzne zasady).
      Odbiór- moje starsze, więc tamte na świetlicy czekały. Musiałam iść i osobiście je odbierać. A czasami latać po szkole, bo tamte miały dodatkowe zajęcia pozalekcyjne. Znowu szlag mnie trafiał. Moje w samochodzie, a tamte trzeba znależć i dopilnowac, aby się zebrały, ubrały i wszystko ze sobą wzięły.
      I tak dzień w dzień przez ileś lat.
      Przez pierwsze dwa lata - umierałam ze strachu prowadząc samochód. Byłam początkującym kierowcą (prawko miałam wcześniej, ale nie jeździłam). I ta świadomość, że odpowiadam za życie i zdrowie czwórki dzieci, w tym dwójki nie moich, była dobijającą i jeszcze bardziej się przez to stresowałam. Szwagierka tylko z uśmiechem na ustach mówiła : "Spoko, co się może stać? Nie przesadzaj. Masz moje błogosławieństwo". A ja za każdym razem umierałam ze strachu.
      Gdybym nie woziła tamtych dzieci, wolałabym ze swoimi na piechotę iść. Ale z tamtymi (zwłąszcza córką szwagierki) było to niemożliwe.
      Gdy usiłowałam coś zmienić w tym układzie, to szwagierka tylko focha puszczała i mówiła : "Nie przesadzaj. Jak JEST CI TAK CIĘŻKO, to nie bierz moich!". Taaaa... Wiedziała, że tego nie zrobię i zawsze ulituję się nad jej dziećmi. Bo nie umiałam sobie wyobrazić, że jej Mała, drobniutka, powolna, będzie człapała do szkoły, z ciężkim plecakiem, przechodziłą przez dwa bardzo niebezpieczne przejścia, itd.
      I wszyscy wokół, jak się skarzyłam, mówili :"Przesadzasz, a co masz innego do roboty!, przecież siedzisz w domu".
      Gdy szwagierka poszła do pracy, to jeszcze nie raz po lekcjach jej dzieci siedziały u mnie, czekając na powrót rodziców". I też zawsze szwagierka mówiła : "To wyślij ich do domu". Jak zaczęłam tak robić, to cichy foch też był. "Ciemno, dzieciaki nie lubią same siedzieć. Krzyś wczoraj myślałą, że ktoś się do nich włamuje... ".

      Ja też jestem mało asertywna, ale się uczę. I taka dobra rada- najlepiej od razu odmawiać, bo potem ma się coraz więcej roboty, coraz mniej ktoś to docenia, a coraz więcej wymaga. A człowieka coraz bardziej frustracja ogarnia.
      • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:26
        Dzieki la_mujer!
        Tutaj jest moze 2, 3 osoby, ktore mnie rozumieja.
        • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:38
          Moja szwagierka też by Cię nie zrozumiała smile
          Powiedziałaby : "Ale o co chodzi? Przecież trzeba sobie pomagać, prawda? Raz ja tobie, raz ty mi".
          Tylko szkoda, że jakoś ta zasada tak nie działała.
          Ale teraz mam wredną satysfakcję. Teraz ona jest w takiej sytuacji, jak ja byłam przez wiele lat.
          Teraz to ona tak codziennie wozi komuś dziecko i wcale jej się to nie podoba. I też niby nic. Dziecko mieszka dokładnie na trasie do szkoły. Ani o milimetr nie musi zbaczać z trasy do szkoły. I też codziennie zabiera to dziecko ze sobą w drodze powrotnej.
          I szlag ją trafia. I skarży się na rodziców tego dziecka smile
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:17
            Ciekawe, czy doznała olśnienia, jak się znalazła na twoim miejscu... Mam nadzieję, że na jej narzekania odpowiadasz: "ale o co chodzi? Przecież trzeba sobie pomagać", albo "jak ci tak ciężko, to nie zabieraj tego dziecka"... suspicious
            • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:17
              Nie! Właśnie to w tym jest najlepsze. Ona w ogóle tego nie widzi smile smile smile
              A takie rady jej daję...
              I jestem pewna -na 100 procent- że większość jadących tu po autorce posta, w realu, to są te, które najgłośniej krzyczą o wzajemnej pomocy, same z niej korzystające, mało dając od siebie.
              Szwagierka zawsze wyjeżdżała z tekstami, że trzeba sobie pomagać, a już zwłaszcza w rodzinie.
              A teraz się wqurza na tych sąsiadó, którym dziecko wozi smile
              • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:58
                Ja, wychodzi na to jestem wyzyskiwaną frajerką, powinnam pobierać opłaty za przewóz dodatkowych kg. I to frajerką do kwadratu, bo dziś będę dzwoniła z pytaniem czy na któreś dodatkowe zajęcia, na które się zdecydowaliśmy, nie zabierać dziecka znajomych i nie spodziewam się propozycji raz ty, raz my, bo oni nie dadzą rady, a my niezależnie od ich decyzji zarezerwowaliśmy sobie czas. Nic nam nie ubędzie jeśli zapniemy dodatkowy pas.
                Jadąc do kina albo w jakieś fajne miejsce zdarza się nam zadzwonić do sąsiadów albo kogoś po drodze czy nie zabrać jakiegoś dziecka przy okazji.
                • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:41
                  To jesteś wyjątkiem.
                  Albo ja mam takie same egoistyczne prosiaki w swoim otoczeniu, które na mnie żerują, a gdy ja potrzebuję pomocy, to udają, że nie wiedzą o co chodzi.

                  P.S. przyznaję się- znam kilka - KILKA - takich osób.
                  • tt-tka Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:54
                    Wydaje mi sie, ze ludziom myli sie potrzeba z zachceniem.
                    "Sasiadko, dzis oboje z mezem siedzimy w pracy w nadgodzinach, sytuacja awaryjna, a babcia skrecila noge, czy moglaby pani odbierajac swoja corke odwiezc takze nasza ?" - to jest potrzeba, rzeczywista. Oczywiscie i w takim przypadku mozna odmowic i rodzice beda musieli znalezc inny sposob (jednak wyjsc z pracy, zamowic dziecku taksowke), ale odmowa w takiej sytuacji brzmi inaczej niz odmowa w sytuacji - "Sasiadko, nasza corka ma zapewniona opieke w swietlicy i babcie w domu, ale wygodniej by nam bylo, gdyby pani odwozila ja odbierajac swoja" - bo to juz zachcenie. Jezeli dla kogos jest problemem wozenie pasazera, ten ktos musialby zapewnic komfort komu innemu za cene wlasnego dyskomfortu.
        • antonina.n Re: Jak odmówić? 28.09.19, 21:06
          Ja na przykład rozumiem tylko, że deklaracja dotycząca codziennego wożenia dziecka nie wchodzi w grę, skoro często nie wracasz prosto do domu. Rozumiem tez, że możesz po prostu nie chcieć dopilnowywac ubierania się, czy czekać na cudze dziecko.

          Ale zupełnie nie rozumiem ogromu twojego oburzenia na sąsiadkę i z każdym kolejnym postem rozumiem cię coraz mniej i jakoś coraz mniej sympatycznie brzmi to, co piszesz.

          Tym bardziej coraz mniej cię rozumiem, że sama nie mialabym problemu, żeby to dziecko przy okazji zabierać.


      • zetkaad Re: Jak odmówić? 29.09.19, 09:33
        "Dzieci szwagierki"?
    • vodyanoi Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:40
      Wbrew temu, co tu piszą niektore, masz całkowitą rację.
      Po pierwsze - samochod. Mialam ciężki wypadek samochodowy, 300 metrow po ruszeniu. W zwiazku z tym niewazne dla mnie, czy to 3 km czy 30. Odpowiedzialnosc jest duza. Wożę tylko swoje dzieci, gdyż mam dla nie foteliki. Tak, takie olbrzymie foteliki dla dzieci z mlodszych klas podstawowki. Poddupniki to mozna sobie wsadzic... w razie wypadku autorko - twoje dziecko w foteliku, obce na poddupniku? No dzięki wielkie. Nie wyplacisz sie i finansowo, i emocjonalnie. Najmniejszy wypadek to np. utrata wszystkich zębow, stluczony mozg... fajnie? To tak dla tych, dla ktorych to żaden problem.

      Oczywiscie, ze odbieram czasem inne dzieci. Ale wiem o tym dzien wczesniej i wtedy nie biore samochodu (co zresztą rzadko robię, bo dzieci majà chodzic). Moje dzieci odbierajà tylko ci, ktorzy nie biorą ich na poddupnik.

      Po drugie samo odbieranie. Co innego umawiac sie, ze sie odbierze jutro. Wtedy to jest konkretny plan na kolejny dzien. I wtedy wiesz - ty musisz sie stawic i dziecko odebrac (na pewno jest zlozone wtedy upowaznienie do odbioru). Nie babcia, nie dziadek, nie ciocia, twoje dziecko nie idzie do innej kolezanki.
      Gdy czlowiek zobowiązuje się do odbierania codziennie, to jego codziennym planem jest odebranie tego dziecka. A niecodziennym - normalne, wlasne zycie. Wtedy trzeba się za kazdym razem tlumaczyc, dlaczego nie. A juz najgorsze - nie mozna podjąć naglej decyzji o zmianie planow, typu „jade po corke, widze plakat z nowym filmem, idziemy do kina po szkole”. Albo „jedziemy dzisiaj do babci”, podjęte w momencie odbierania dziecka. Albo cokolwiek. Chocby to, ze o 11 dzwoni inna mama i mowi, ze odbierze córkę autorki, bo rano dziewczynki mowily, ze chca sie razem pobawic. I wtedy, jesli autorce nie uda sie dodzwonic do mamy lub babci tamtej, to musi bo te sasiadke jechac. Bo to jej obowiązek, prawda? Nie zostawi samego dziecka w szkole.

      Mozna wymieniac i wymieniac. Przy czym - odbieram obce dzieci czasem raz w tygodniu, czasem częściej. Po uprzednim zaproponowaniu, ze odbieram. I w razie wyzszej koniecznosci - odbieram zawsze.

      • scarlett74 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:46
        Jak dla mnie taki-problem zdobyła tytuł egoistki roku 👎👎👎
        Chyba już wszystko w temacie zostało napisane.
        Ufff, dobrze że nie mieszkam w otoczeniu, niepracujących , egoistycznych kobit, co widzą tylko czubek własnego nosa i swoją strefę komfortu..
        Jakby co zapamiętaj, karma wraca ...🤢
        Żeby nie było, że za rok-dwa, założysz watek-nie mam żadnych znajomych, dlaczego?🥴
        • demodee Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:59
          Chyba nie rozumiem sytuacji. Sąsiadka zapisała swoje dziecko na świetlicę czyli ktoś (może ojciec po pracy?) ma je odebrać. A tu się okazuje, że w domu jest babcia czekająca z obiadem, więc niby po co ta świetlica? I skoro babcia gotuje obiad, to jak niby dziecko miałoby je zjeść, skoro jest w świetlicy?
          • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:02
            Może dla babci 6 kilometrowy spacer to problem.
            • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:58
              To może podjechać autobusem.
              • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:28

                a może autobus tam nie dojeżdża ?
                • aamarzena Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:54
                  To dziecko poczeka na rodziców w swietlicy. Jak 95% polskich dzieci w klasach 1-3
                  • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:56

                    Boże najdroższy, a co takiego złego, nieludzkiego, chamskiego, obraźliwego i tupeciarskiego było w zadaniu pytania ?
                    KTO zabronił jej powiedzieć: sorry, ale nie ?



                    • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:00
                      No i to wlasnie powiedziala na teraz i zastanawia sie jako odmawiac w przyszlosci.
                      Diagnoza egoistka roku
                    • taki-problem Re: Jak odmówić? 28.09.19, 14:39
                      Nic, zupelnie nic zlego.
                      To tylko ze mnie taka honorowa poczwara, że na miejscu sasiadki zostawilabym swoje dziecko w swietlicy. A powinnam przeciez, w imie sasiedzkiej pomocy i ekologii szukac osoby, ktora przy okazji swoje wozi, w moim kierunku zamieszkania.
                      Daje glowe, ze taka osoba istnieje - tylko skupic sie i wyniuchać kto to. A co mi zależy?!?
      • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 10:59
        Żeby uszkodzić cudze dziecko nie trzeba zabierać go do samochodu. Jeśli nie chce się brać odpowiedzialności należy zrezygnować z prowadzenia auta.
        My wozimy do szkoły dziecko znajomych, nie wiem gdzie tu uciążliwość. Na odbiór umawiamy się z dnia na dzień, komu bardziej pasuje.
        • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:33
          "Komu bardziej pasuje"- zdanie kluczowe. To wzajemna usługa. Symetryczny układ.
          • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:42
            Układ nie jest symetryczny, bo to nam zwykle bardziej pasuje. Nie o symetrię jednak tu chodzi, a o ułatwianie sobie życia. Po co dwie osoby miałyby tracić czas, truć środowisko, żeby było sprawiedliwie?
            • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:54
              Oczywiście- że racjonalnie jest jak jedna osoba robi to, co musiałyby robić dwie osoby.
              Oczywiście-że racjonalne jest to, że autorka postu ma "po drodze" i bez większego wysiłku może pomoć sąsiadce, babci i dziecku.
              Ale są i uczucia. Jeżeli czujesz się do czegoś przymuszana, zobligowana, a coś do końca nie jest zgodne z twoimi odczuciami, to po jakimś czasie w dudzie masz racjonalne przesłanki, tylko zaczyna przeważać frustracja.


              Stąd te dylematy autorki.
              • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:59

                Najbardziej racjonalną przesłanką, wygłoszoną przez autorkę w tym wątku jest obrobienie d...y sąsiadce, nazywanie jej egoistką, wyzyskiwaczką itp. A jednocześnie, w realnym życiu, będzie się przed nią wić jak piskorz, żeby tylko tamta miała o niej jak najlepsze zdanie. Że niby taka dobra z niej sąsiadka, miła, uczynna, no do rany przyłóż itd.
                Chroń mnie panie boże przed takimi dwulicowymi znajomymi uncertain
                • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:09
                  Ja się nauczyłam odmawiać wprost, jak mi coś nie pasuje. Wiele lat mi to zabrało. I teraz potrafię usłyszeć - "egoistka, leniwa baba, ale się zmieniła". Teraz mam to w dudzie. Nie zależy mi na opinii miłej i uczynnej osoby. Byłam (gdzieś tam jestem jeszcze taka) taka, a i tak nikt tego nie doceniał. Teraz robię to, co uważam za słuszne, uczciwe , odpowiednie, itd. Ale nauczyłam się szanować siebie i swoje odczucia.
    • frey.a86 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:22
      Zgadzam się z opiniami, że jak ktoś boi się wozić cudze dziecko, to nie powinien w ogóle prowadzić samochodu. Wiadomo, że na drodze różnie bywa, ale równie dobrze ktoś może ci wjechać w tyłek jak przepuszczasz dzieci na przejściu i popchnie ci auto prosto na te dzieci.

      Ja bym podwoziła, ale ustaliłabym, że sąsiadka nie rezygnuje ze świetlicy i kiedy ja nie mogę podwieźć jej córki, bo nie wracam prosto do domu, to mała tam idzie i czeka na rodziców. Przecież to jakiś absurd, że dwoje mieszkających w tym samym bloku dzieci i kończących lekcje o tej samej godzinie musi trasę 3km pokonywać dwoma osobnymi samochodami, bo rodzic, który odbiera swoje wcześniej nie może się wykazać dobrą wolą i podwieźć. Jeszcze zrozumiałabym 30km, ale kurcze 3? Przecież taką trasę przejeżdża się w 5 minut.
      • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:47
        Co wy macie z tym przekonaniem, że jak ktoś się boi brać cudzych dzieci do samochodu, to w ogóle nie powinien prowadzić auta????
        Ja wiele lat umierałam ze strachu, jak miałam prowadzić auto. Najmniej jak sama gdzieś jechałam. Bardziej jak z najbliższymi. A jak kogoś obcego (a już zwłaszcza cudze dzieci) to dopiero mnie strach chwytał. Cały czas miałam wizję, że coś się stanie i jak ja spojrzę tym rodzicom w oczy. Pewno to irracjonalne, ale tak było.
        Tak samo z opieką nad dziećmi. Własnymi bez problemu, gdy cudze mi się trafiały, to miałam mega stresa.
        • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 11:53
          A jak byś spojrzała, gdybyś potrąciła ich dziecko albo przywaliła w ich samochód? Irracjonalne jest założenie, że uszkodzić można dziecko sąsiadów tylko wsadzając je do swojego samochodu.
          • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:02
            To byłaby wyłącznie moja wina. Wtedy nie ma żadnej wątpliwości.
            Na drodze różne rzeczy moga się wydarzyć. Nie jesteś jedynym kierowcą. A jako kierowca samochodu opowiadasz za pasażerów.
            Ja długo bałam się jeżdzić, bo bałam się innych kierowców, tych, którzy nie przestrzegają zasad. Teraz- mając wieloletnią wprawę, mam (zapewne złudne przekonanie), że lepiej jestem wstanie przewidzieć, co się może wydarzyć na drodze. To trwało długo. I SWIADOMOŚĆ, że wiozę za sobą innych (zwłąszcza cudze dzieci) była utrudniającym czynnikiem. Dla mnie to było dodatkowe żródło stresu, a byłam i tak zastresowana.
            Jeżdziłam, ale dużo mnie to kosztowało.
            I dlatego rozumiem autorkę.
            • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:08
              i byłoby OK, gdyby autorka tego argumentu się trzymała, a nie po kilku minutach zaczęły dochodzić kolejne, typu: sąsiadka egoistka, wredna wyzyskiwaczka, wygodnicka, nie chcę być taksówką, lubię mieć wolność wyboru, jestem samowystarczalna i dobrze, żeby inni też byli, jak nie może zając się własnym dzieckiem, to dziecka mieć nie powinna itp... itd...

              • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:22
                Pisałam wyżej. Ja to wszystko przerabiałam. Najpierw są racjonalne argumenty - na początku największym stresem było dla mnie wożenie obcych dzieci samochodem. Potem dopiero zauważyłam, że z tym wożeniem wiążą się dodatkowe obowiązki (dopilnowanie tamtych dzieci). I że ja to robię dzień w dzień. To stało się moim OBOWIĄZKIEM.
                Jak ktoś ma stałe zobowiązania w stosunku do obcych ( u mnie było jeszcze gorzej, bo w końcu rodzina, prawda?), to powinien być za to wynagradzany, chyba, że robi to w ramach wolontariatu i to mu pasuje (wolontariat też przynosi zyski- tzw. gratyfikację wewnętrzną).
                jak widać - autorka - nie ma ochoty być taką altruistką i ma do tego prawo.

                P.S. A propos posiadania dzieci i możliwości ich wychowywania.
                Moja szwagierka ma trójkę dzieci. Zawsze wszyscy jej pomagali - teściowa, jej matka, jej rodzeństwo, ja sama, nie mówiąc o jej męzu, bracie mojego męża.
                Ja mam dwójkę- NIKT MI NIGDY NIE POMAGAŁ. Dwójkę- w tym starszy syn ma ZA.
                Gdy oni zdecydowali się na trzecie, pół rodziny mnie namawiało, że dlaczego ja nie pomyślę o trzecim. "A może byłaby dziewuszka? Pomyśl nad tym". Odpowiadałam, że nie mam trzeciego dziecka, właśnie dlatego, że o tym dużo myślę...

                • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:32

                  czyli rozumiesz, że argument autorki wątku, że sąsiadka w takim razie dziecka w ogóle miec nie powinna - był chamski.

                  Jakoś tak, czytając ją, nie polubiłabym jej, gdyby była moją sąsiadką. Za dwulicowość i brak szczerości przede wszystkim.

                  • jeziorowa Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:42
                    Ja też autorki nie polubiłam, nie polubiłam jednak także jej sąsiadki, która jako ledwo poznana przez autorkę osoba moooocno chciała nadużyć uprzejmości autorki.
                  • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:48
                    No i bog z toba nie trzeba sie kumplowac z sasiadami
                    • iwles Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:55
                      ichi51e napisała:

                      > No i bog z toba nie trzeba sie kumplowac z sasiadami
                      >


                      powiedz to autorce wątku, bo ona ze swoją sąsiadką kumplować się chce tongue_out
                      • ichi51e Re: Jak odmówić? 28.09.19, 12:57
                        Alez nie chce. Chce miec z nia dobre stosunki i nie chce jej urazic. To inna czesc forum uwaza ze sasiedzi sa od tego zeby sobie pomagac i umawiac sie na kawe i ciacho
                        • mia_mia Re: Jak odmówić? 28.09.19, 13:15
                          Ja uważam, że nie tylko sąsiedzi, ale ludzie powinni sobie pomagać. Wtedy wszystkim żyje się łatwiej i lepiej.
                          I wcale nie oznacza to spoufalania się ze wszystkimi, chociaż mając za sąsiadkę koleżankę z klasy pewnie na kawę w końcu z jej rodzicami bym się umówiła.
                          Przecież za jakiś czas dziewczynki same będą chodziły do szkoły, dobrze żeby się polubiły, bo w towarzystwie przyjemniej iść.
                          • la_mujer75 Re: Jak odmówić? 28.09.19, 15:32
                            Zasada pomagania sobie jest jedną z fundamentalnych zasad tworzenia społeczności.
                            To działanie wbrew egoizmowi , który jest jednym z najważniejszych instynktów wrodzonych- służy do przeżycia jednostki.
                            Aby istniały więzi i społeczności trzeba hamować włąsny egoizm. Tego jesteśmy uczeni w procesie socjalizacji.
                            Od małego -"Kasiu pożycz łopatkę Jarkowi. Razem zbudujcie zamek. O, proszę Kasiu, jaka jest z ciebie miła dziewczynka. I dlatego wszyscy będą cię lubili".
                            Kasia wie, że żeby była lubiana, musi współpracować. Gdy Kasia powie wprost, że nie chce budować zamku z Jasiem, może okazać się, że czeka ją bura ze strony innych. I ma to swoje uzasadnienie. Mówimy : "Kasiu warto razem coś robić. I pomyśl, jak Jasio będzie się czuł, gdy ty mu odmówisz. Będzie mu przykro".
                            Gdy Kasia ma rozsądnych rodziców, ci przekażą jej również wiedzę, że ma prawo powiedzieć :" Ja teraz chcę sama zbudować zamek. Potem mogę budować z Jasiem". I powinna ją za takie wyrażenie własnych uczuć i chęci spotkać pochwała. Niestety- nie zawsze tak jest. Czasami Kasia "dostaje" za wypowiedzenie wprost swoich odczuć.
                            Gorzej, jak Jarek zabiera łopatkę, sypiąc piachem i woli sam zbudować zamek, a Kasia musi mu oddać łopatkę, bo inaczej czeka ją bura...

                            Gdyby wszyscy tak wychowywali się, nie byłoby problemu. Zawsze jednak są zbyt dobre Kasie i roszczeniowi Jasiowie.
                            I to, że Kasia nie umie wprost powiedzieć, nie znaczy, że jest dwulicowa.
                            Kasia nie została nauczona, że czasami ma prawo powiedzieć : "NIE" i nikt ją za to nie powinien potępiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka