bebi_nowa
04.10.19, 13:07
na imprezie integracyjnej zaczął się do mnie podwalać jeden kolega (w zasadzie ktoś w rodzaju dalekiego szefa), na oczach moich i jego podwładnych. nie było to jakieś łapanie za tyłek żeby mu strzelić z liścia (nie wiem czy bym umiała tak swoją drogą), ale i tak krępujące. ja się starałam zdystansować, rozmawiać z innymi osobami, żeby nie zostać z nim sam na sam, a jego zaczepki obracać w żart. a co wy byście zrobiły?