montechristo4
21.10.19, 15:52
Do pomocy synowi? Chodzi o sport.
Syn to nastolatek z dość dużą nadwagą i niechęcią do jakiegokolwiek sportu.
Choruje na hiperinsulinemię, jest diagnozowany w kierunku zespołu Cushinga, stąd otyłość. Jest na diecie cukrzycowej, ale waga ma to w nosie, spada baaaaaaaardzo powoli. Każdy dietetyk, lekarz każe więcej się ruszać. Problem polega na tym, że Młody wymaga motywowania do sportu, sam słabo się mobilizuje. Od czasu do czasu uda się męża namówić, żeby poszli razem na basen, mężowi ruch też się przyda, bo ma siedzącą i bardzo stresującą pracę. Problem jest taki, że pomimo deklaracji regularnego chodzenia minimum 1-2 razy w tygodniu, po miesiącu się kończy i średnia to może ze 3 razy na pół roku. Żadne proszenie i rozmowy nie pomagają. Obiecuję i olewa.
Uprzedzając - dla mnie basen to ostateczność, brzydzę się (oni nie) i to, że kiedyś chodząc na basen miałam wiecznie problemy z zapaleniem pęcherza i gronkowcem złocistym.
Parę lat temu ja chodziłam z synem na zajęcia sportowe, bardzo to lubiliśmy obydwoje, ale wyrósł i nie chce kontynuować.
Nie ma żadnych kolegów, którzy uprawiają czynnie sport, wszyscy siedzą przed komputerami i cała grupa gadają przez skypa.
Nie wiem co mam robić..