16.11.19, 09:32
Spotkalyscie sie kiedys ze socjopata?.na czym polegaly ich patologiczne zachowania i jak je godzili z wizerunkiem sympatycznej osoby?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Socjopaci 16.11.19, 09:38
      Tak, kolega z pracy.
      Nie mam ochoty na analizę jego osobowości - po prostu jest pojebany.
      Ci co go dopiero poznają uważają za wzór cnót i do rany przyłóż, na szczęście jak ktoś wchodzi w bliższe relacje to jest nagłe zerwanie kontaktów tongue_out - uwielbiam to.
      • lot_w_kosmos Re: Socjopaci 16.11.19, 09:46
        Mamy tego samego kolegę??? wink
        • ajaksiowa Re: Socjopaci 16.11.19, 09:52
          Ktoś ocenił jako socjopatę gościa który nie umie się odnależć w grupie rówieśniczej,jest odludkiem.Zbulwersowała mnie ta opi ia bo socjopata kojarzył mi się z jakimś wynaturzeniem,ale mam nadzieję że wypowiedzą się specjali$ci tzn psycholodzy😌
          • miss_fahrenheit Re: Socjopaci 16.11.19, 10:17
            ajaksiowa napisała:

            > Ktoś ocenił jako socjopatę gościa który nie umie się odnależć w grupie rówieśni
            > czej,jest odludkiem.Zbulwersowała mnie ta opi ia bo socjopata kojarzył mi się z
            > jakimś wynaturzeniem

            Nie jestem specjalistką, ale słusznie się bulwersowałaś - czym innym są zachowania aspołeczne (bierność, potrzeba odizolowania się), a czym innym antyspołeczne (agresja, bycie anty- przeciwko społeczeństwu).
            • alin9 Re: Socjopaci 16.11.19, 10:47
              Podpisuje się.Dodam tylko,że socjopata ukrywa swoje prawdziwe oblicze.
              • memphis90 Re: Socjopaci 16.11.19, 12:46
                Do czasu...
          • memphis90 Re: Socjopaci 16.11.19, 12:46
            >nie umie się odnależć w grupie >
            >rówieśniczej,jest odludkiem.
            W grupie rowiesniczej? Mówimy o przedszkolaku?
      • 71tosia Re: Socjopaci 16.11.19, 10:30
        w filmie spotkałam Meryl Streep w Diabeł ubiera się u Prady wink , podobno jej pierwowzór Anna Wintour tez taka jest, ale jej nie spotkalam wink
        • pani-nick Re: Socjopaci 16.11.19, 10:57
          Nie nie! Pierwowzorem była moja była szefowa wink
          Chociaż w sumie zawdzięczam jej fakt, ze zaczęłam terapie smile))
          • ortolann Re: Socjopaci 16.11.19, 11:09
            Pracowałyśmy razem? Swoją drogą to symptomatyczne, że tylu pojebów sprawuje kierownicze stanowiska.
            • 71tosia Re: Socjopaci 16.11.19, 12:15
              socjopatyczna/psychopatczna osobowsc sprzyja karierze zwlaszcza takiej w modelu korporacyjnym. Kiedys widzialam badania pokazujace ze wsrod szefow duzych firm jest procentowo wiecej psycopatycznych osob niz w wiezieniach.
              • chatgris01 Re: Socjopaci 16.11.19, 14:13
                Dokładnie. Nie mają żadnych skrupułów, stosują zasadę "po trupach do celu".
                • simply_z Re: Socjopaci 16.11.19, 17:47
                  to prawda. spotkałam sporo socjopatów w dużych firmach właśnie, zastanawiam się tylko czy naprawdę nimi byli, czy po prostu określone środowisko i warunki wyzwoliło takie, a nie inne zachowania.
                  ostatnia wariatka, to typowa manipulatorka. Lubiła zwierzęta ( wydawałoby się dobry człowiek), ale wyjątkowo zaburzona. Przypuszczam, że w czasach wojny, byłaby świetna jako kapo w obozie.
                  • hungaria Re: Socjopaci 16.11.19, 17:54
                    Badania pokazaly, ze po wiezieniach najwiecej psychopatow jest na wysokich szczeblach menedzerskich, w zarzadach itp.

                    A Hitler tez bardzo lubil zwierzatka i byl wege.
                    • hungaria Re: Socjopaci 16.11.19, 17:58
                      A, Tosia napisala to samo wyzej, nie zauwazylam. Korporacje, swiat polityki i niektore inne srodowiska zawodowe generalnie bardzo premiuja takie zachowania.
                      • simply_z Re: Socjopaci 16.11.19, 18:02
                        to prawda..najgorzej, że nie można wprost udowodnić np. mobbingu.
                      • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:03
                        Mnie duże firmy i korporacje zawsze przerażały.
                    • sofia_87 Re: Socjopaci 16.11.19, 18:39
                      Hitler nie lubił zwierząt, ONS z ktorym się chętnie pokazywał to tylko element wizerunku. On bal się tego psa, a pies jego - już dawno to opisywano
                      • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 19:58
                        A wegetarianinem był z powodu zdrowotnych - jelita drażliwego, a nie dlatego, że kochał zwierzątka.
                  • sumire Re: Socjopaci 16.11.19, 17:55
                    Pewnie jedno i drugie. To jak w tych niesławnych eksperymentach, które w niby niewinnych ludziach uruchamiały pokłady agresji.
      • jeszcze_blizniaki Re: Socjopaci 17.11.19, 08:47
        Były mąż. Serio. "Diagnozę" postawiła psycholożka, która zajmowała się naszym dzieckiem podczas naszego rozwodu. Byliśmy na kilku wspólnych wizytach i tak mi zasugerowała nieoficjalnie oczywiście.
        Na zewnątrz facet super, a w kontakcie ze mną jak coś chciał osiągnąć, nie cofał się przed szantażem, groźbą, poniżaniem.
    • fawiarina Re: Socjopaci 16.11.19, 09:50
      Facet koleżanki. Były facet, powinnam dodać. Niby taki ę ą, bywał szarmancki (oświadczył jej się po dwóch miesiącach randkowania, po pół roku kupił wspólny dom). ALE. Potężnie przekonany o tym, że jest najgenialniejszym człowiekiem na świecie. Wszystkim ubliżał udowadniając, że są idiotami, a ich ajkju nie widzi z dołu jego ajkju. Nie mógł skończyć swoich elitarnych studiów, bo do kadry mówił słowami "gdyby pański tatuś nie załatwił panu tej ciepłej posadki za miskę ryżu, w życiu by pan tego nędznego doktoraciku o niczym nie obronił i byłby pan teraz zwykłym nikim". Przy czym już na trzecim roku studiów głośno mówił, że będzie najmłodszym profesorem w Polsce.
      Po latach utrzymywania przez rodziców poszedł w końcu do zwykłej roboty w IT, gdzie nie mógł wytrzymać, że ludzie "o ajkju rozwielitki" zarabiają więcej od niego i jeszcze mu szefują. Odpadł po tym jak powiedział swojemu szefowi "że gdyby nie był synusiem prezesa to by nie skończył nawet podstawówki".
      Dziś pracuje w jakimś korpo, chyba nieźle sobie radzi, ponoć nawet ma dziewczynę, ale nie mam kontaktu z tym człowiekiem. Nikt mnie w życiu tak nie upokarzał przy byle okazji. Koleżance zrobił piekło z życia, na szczęście uciekła od kreatyna.

      • fawiarina Re: Socjopaci 16.11.19, 09:52
        Jeszcze jedno. Na studiach wykorzystywał seksualnie pijane koleżanki. Macał je gdy spały i się o nie ocierał. Fuj.
        • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 17:23
          I nikt nie reagował?
          • fawiarina Re: Socjopaci 16.11.19, 21:40
            Nie wiem, nie studiowałam z nim. Znam to z opowieści. Później go izolowano towarzysko już.
      • ida_marcowa1 Re: Socjopaci 16.11.19, 10:04
        Nie wiem czy socjopata...może bardziej narcyz?
        • alin9 Re: Socjopaci 16.11.19, 10:16
          Bardziej narcystyczny psychopata.Czyli połączenie najgorszych cech.
          • fawiarina Re: Socjopaci 16.11.19, 10:17
            Może, może. Się nie znam. Idiota jakich mało.
            • ajaksiowa Re: Socjopaci 16.11.19, 10:36
              Dzięki miss,😕
          • pelissa81 Re: Socjopaci 17.11.19, 09:05
            Dokładnie, tzw. "Ciemna triada"
            pl.wikipedia.org/wiki/Ciemna_triada
            • annajustyna Re: Socjopaci 17.11.19, 09:20
              A zarazem narcyzm jest definiowane jako odmiana Psychopatin. Osobiście znam taka jedną osobę...
        • znowu.to.samo Re: Socjopaci 16.11.19, 17:36
          Psychofag. Poczytajcie sobie o tym. Człowiek który karmi swoje małe ego poniżaniem innych. Będzie szarmancki i czarujący tylko po to, by za chwile wbić ci nóż w plecy... on musi komuś dokopać, bo bez tego nie umie funkcjonować.
      • hungaria Re: Socjopaci 16.11.19, 10:46
        To nie socjopata, to narcyz. Do tego glupi jak but.
        • alin9 Re: Socjopaci 16.11.19, 10:53
          Narcyz by się tylko wywyzszal bez obrażania ludzi.
          • eliksir_czarodziejski Re: Socjopaci 16.11.19, 21:14
            alin9 napisała:

            > Narcyz by się tylko wywyzszal bez obrażania ludzi.

            To mało wiesz o narcyzach. Narcyzm jest stopniowalny a i narcyzi potrafią być różni.
            • alin9 Re: Socjopaci 16.11.19, 23:59
              Eliksir ja nic nie wiem o narcyzach.Dzieki za wyjaśnienie.
      • bywalec.hoteli Re: Socjopaci 16.11.19, 15:19
        Akurat jeśli chodzi o robienie kariery to umiejetność życia z innymi ma dużo większe znaczenie niż bycie genialnym, więcej - ma dużo większe znaczenie niż fachowość i pracowitość.
    • sumire Re: Socjopaci 16.11.19, 10:19
      Paru. Była szefowa, naprawdę głęboko zaburzona baba, ludzi traktowała całkowicie użytkowo. Miała takie osobliwe spojrzenie, jakby patrzyła przez człowieka na wylot. Doskonale wyczuwała ludzkie słabości, ludzie co bardziej nerwowi czy wrażliwi mieli z nią cholernie ciężko. Mnóstwo było na nią skarg, w końcu ją przenieśli. Zapamiętałam jej tekst "wiem, że nikt mnie nie lubi i nic mnie to nie obchodzi".
      Drugi typ, niestety nadal mąż mojej koleżanki. Podobnie - ludzie byli mu potrzebni tylko do osiągania celów (łącznie z małżeństwem, do którego dążył wyłącznie z przyczyn finansowych, jak się okazało; maska opadła niedługo po ślubie, gdy wylazł z niego wredny przemocowiec izolujący żonę od znajomych i rodziny, ślący do nich anonimy i tak dalej).
      Trzeci typ, moja niegdysiejsza dobra znajoma. Potrafiła być najlepszą przyjaciółką pod słońcem, po czym z dnia na dzień zmienić zachowanie o 180 stopni. Człowiek nigdy nie wiedział, kiedy mu walnie między oczy przykrym tekstem. Co zabawne, nie mogła zrozumieć, czemu ludzie zrywają lub ochładzają kontakt z nią smile
      • chatgris01 Re: Socjopaci 16.11.19, 14:15
        Ta przyjaciółka to bardziej przypomina borderkę.
        • sumire Re: Socjopaci 16.11.19, 15:13
          Nie nie, ona jest bardzo stabilna emocjonalnie. Po prostu lubi od czasu do czasu komuś z pełną premedytacją do****dolić.
          • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 17:25
            Pod tym względem chyba się jednak dobrałyście do siebie.
    • pelissa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 10:34
      Tak, mój były szef. Za późno się zorientowałam niestety. Wymieniał ludzi jak gacie, wszystko dla dobra firmy i cieszył się, że w końcu buduje skuteczny zespół.

      I drugi jego odwrotność - był kierownikiem, cudowny człowiek uprzejmy, profesjonalny no do rany przyłóż w centrali, koszmar i diabeł dla swoich podwładnych, upokarzał, zmuszał do odejścia, degradował. Jak odszedł do innej firmy to na GoWorku posypały się identyczne komentarze. Człowiek chwalił się swoją managerską skutecznością a rozwalał każdy region za który się zabierał.
    • cruella_demon Re: Socjopaci 16.11.19, 10:54
      Tak, klasycznego psychopatę, potwierdzone przez psychiatrę z jego bliskiego otoczenia.
      Na zewnątrz szarmancki, dowcipny, kobiety go uwielbiają. niewątpliwie inteligentny, na bardzo wysokim stanowisku typu prezes wszystkich prezesów. Pracowników traktujący pozornie dobrze, uważany za surowego ale w miarę sprawiedliwego.
      To tylko poza, w rzeczywistości gardzący ludźmi, uważający wszystkich poza nim samym za głupków i swoje marionetki. Robiący ludziom świństwa dla własnej uciechy, ale nigdy wprost, lubiący upokarzać innych.
      W domu sadysta bijący żonę, katujący dziecko.
      Z takimi ludźmi nie należy wchodzić w żadne interakcje, tylko od razu uciekać.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Socjopaci 16.11.19, 14:45
        Dokładnie, nie ma się szans, po prostu maksymalna izolacja siebie od takich, i tylko czekać kiedy opada kurtyna u innych - to daje trochę radości ;P
      • bazia8 Re: Socjopaci 16.11.19, 21:25
        Podpisuję się. Nawet choroba czy śmierć w otoczeniu ich nie rusza.
    • nangaparbat3 Re: Socjopaci 16.11.19, 10:58
      Nie odważyłabym się stawiać aż takiej diagnozy, ale czasem natykam się na osoby, właściwie zawsze mężczyzn, bardzo inteligentne, elokwentne, uprzejme aż do nadskakiwania, które nagle popełniają jakiś dramatyczny błąd etyczny, taki głęboki. Jak się im o tym powie wprost, kręcą strasznie, kombinują, łżą.
      Jedna z tych osób, która nagle odsłoniła się i wywołała tym burzę, siedziała kiedyś ze mną przez długi czas płacząc rzewnymi łzami - a ja nic. Normalnie płacz budzi we mnie smutek, wspsółczucie, czasem muszę się mocno powstrzymywać, zeby też nie płakać, całym sercem chcę pomóc, a tu - nic, zero, null. Więc myślę, że ta osoba faktycznie ma problem z emocjami. Co ciekawe - w pracy miała swoich wielbicieli, odnosiła sukcesy, właściwie większość bardzo go ceniła. Innego zdania, oprócz mnie, były jeszcze dwie osoby, wyróżniające się empatią.
      Myślę, że ten ktoś daleko zajdzie big_grin
      • cruella_demon Re: Socjopaci 16.11.19, 11:08
        Niewykluczone. Kiedyś czytałam opracowanie o zaburzeniach osobowości i tam właśnie było, że większość ludzi na bardzo wysokich stanowiskach ma rys psychopatyczny, bo trzeba mieć specyficzne predyspozycje żeby zajść tak wysoko i wyciąć konkurencję.
        • nangaparbat3 Re: Socjopaci 16.11.19, 11:21
          Nie mieć skrupułów, kierować się własną korzyscią rozumianą bardzo wąsko: kasa, prestiż, władza. Tak myślę.
          • aandzia43 Re: Socjopaci 16.11.19, 12:31
            Bycie socjopatą czy psychopatą to niemożność kierowania się czymkolwiek innym poza własną korzyścią rozumianą szeroko - przyjemność np. gwałcenia czy maltretowania bliźniego to często przyjemność podstawowa, pierwotna, nie sposób na osiągnięcie celu. Różne rzeczy tych ludzi cieszą i nakręcają, kasa i prestiż to tylko wierzchołek góry lodowej, częściej kręci mocno zaburzonych narcystycznie, z czasem psychopatyzujących się.
            Niemożność w sensie nieodczuwania gratyfikacji podczas kierowania się uczuciami wyższymi, super ego, itd. Uczuć wyższych im brak, pozostają pierwotne instynkty.
            • nangaparbat3 Re: Socjopaci 16.11.19, 14:36
              Gwałcenie, sadyzm, to też władza.
              • aandzia43 Re: Socjopaci 17.11.19, 13:36
                Owszem, zgwałcenia en masse wynikają czasem z potrzeby władzy, ale przynajmniej równie często są po prostu efektem realizacji potrzeby fizjologicznej. Jak psychopatę zbierze na kopulację to ją po prostu odbędzie i tyle. Bez żadnych "potrzeb wyższych" typu władza czy inne takie subtelności wink Jak go zbierze na zjedzenie ciastka a nie ma w kieszeni grosza to ukradnie, a jak trzeba to zabije. Po trupach do realizacji prymitywnych potrzeb. Gadzi mózg w czystej, nieskażonej wyższego rzędu potrzebami, postaci. Oczywiście przy wysokiej inteligencji metody realizacji prostych pożądliwości są wysublimowane, ale same potrzeby i emocje nie. O uczuciach nawet nie ma mowy.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 11:03
      Warto zrobić rozróżnienie pomiędzy socjopatą a psychopatą, mają wiele cech wspólnych, ale to jednak nie to samo i etiologia nieco inna.

      Byłam w związku z podręcznikowym psychopatą, leczyłam się potem na terapii tyle lat, ile trwał nasz związek.
      Mogę się teraz doktoryzować w temacie psychopatii...
      Koszmar.
      • malgosiagosia Re: Socjopaci 16.11.19, 11:40
        "Warto zrobić rozróżnienie pomiędzy socjopatą a psychopatą,"

        To na czym polega roznica?

        Ciekawe skad sie biora psychopaci i socipaci? Geny, wychowanie?
        • miss_fahrenheit Re: Socjopaci 16.11.19, 11:51
          Najkrócej - psychopaci nie odróżniają dobra od zła, nie czują lęku w podejmowaniu ryzykownych zachowań. Socjopaci - dostrzegają różnice pomiędzy dobrem i złem, co nie przeszkadza im w manipulowaniu ludźmi, ale potrafią czuć lęk przed konsekwencjami etc.
          W przypadku psychopatów przyczyny są biologiczne. W przypadku socjopatów - doświadczenie, wychowanie.
          • malgosiagosia Re: Socjopaci 16.11.19, 11:59
            Czyli psychopaci gorsi znacznie.

            Dzieki.

            Jak wygladal i co robil ten Twoj podrecznikowy psychopata. Mieliscie dzieci? Oczywiscie jesli chcesz napisac.
            • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 13:00
              Psychopatia może mieć swoje początki zarówno w genach, jak i wychowaniu, tutaj jak do tej pory nauka przyjmuje obie ścieżki.
              Nie, nie mamy dzieci, jakimś cudem, ponieważ tyle razy, co on wyrażał niechęć i sprzeciw, tyle też razy zgadzał się, zachęcał i fantazjował na ten temat.
              To była bardzo typowa historia (teraz już to wiem). Jak typowy psychopata był fenomenalnie inteligentny, zdolny, dowcipny, z gigantycznymi sukcesami zawodowymi, kochany przez ludzi, wizjoner, co chciał, to zdobywał. Na początku życie z nim było spełnieniem marzeń.
              W trakcie zaczęło się również okazywać, że jest maksymalnie zimny emocjonalnie, organicznie nie był zdolny do odczuwania współczucia, przyjaźni, miłości, tęsknoty etc. Perfekcyjnie manipulujący, fundamentalnie przekonany o swoim geniuszu i nieomylności, bezrefleksyjnie zdolny do okrucieństwa.
              Przy okazji klasycznie z koszmarną, patologiczną rodziną pochodzenia, w dzieciństwie żyjący niemal na ulicy etc.
              To była największa miłość mojego życia i największa tragedia jednocześnie.
              Od tego czasu jestem maksymalnie wyczulona na psychopatyczne osobowiści i rozpoznaję je węchem od pierwszego spotkania - podobno to typowe dla kobiet, które wyzwoliły się ze związków z psychopatami.
              • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 13:06
                Jednocześnie, jak wielu psychopatów, z bardzo wyraźnymi cechami narcystycznymi - tak bardzo musiał udowodnić, że jest najlepszy i wspaniały, że rzeczywiście był najlepszy i wspaniały. Psychopaci są często fenomenalnymi kochankami, ponieważ na ile najważniejsza jest dla nich własna przyjemność, o tyle maksymalizacja przyjemności kochanki jest też dla nich środkiem do celu manipulacji i potwierdzenia własnej zajebistości.
                Koszmar.
                • konsta-is-me Re: Socjopaci 16.11.19, 23:56
                  Nie wydaje ci sie ze przesadzasz ?
                  tzn wierze ze byl taki ale chyba troche jestes nastawiona przez ta terapie, a wiem cos o tym bo sama bylam w podobnym zwiazku.
                  Terapeuci, przyznajmy to uczciwie b czesto przejaskrawiaja.
                  Troche na zasadzie , cokolwiek zrobi lub nie zrobi, swiaczy o jego psychopatii.
                  Nawet chec sprawienia przyjemnosci kochance...

                  • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 17.11.19, 00:09
                    O tym, że psychopaci są często fenomenalnymi kochankami z takich właśnie pobudek to akurat przeczytałam w jednej z książek na temat psychopatów, które sa na rynku (naprawdę niezłe), to nie mój wymysł.
                    Ja w ogóle nie opisuję tutaj nic, co byłoby właściwe wyłącznie mojemu exowi a tylko cechy wspólne dla grupy, o których wiadomo, że ją charakteryzują.
                    A terapia, jak to terapia, dotyczyła mnie a nie exa, mimo wszystko wink Co nie zmienia faktu, że musiałam przez te lata zrozumieć mechanizmy osobowości i tej relacji, żeby to wszystko posprzątać.
                  • hanusinamama Re: Socjopaci 18.11.19, 13:46
                    Ale nie mozna byc troche psychopatą...psychopata sie jest w kazdym aspekcie zycia. NIby w dzien psychopata a nocą sie odbieniał i był wspaniałaym kochankiem bo mu zależało na partnerce??
                    • chatgris01 Re: Socjopaci 18.11.19, 14:00
                      Raczej na tym, żeby uzależnić partnerkę od siebie.
                    • spanish_fly Re: Socjopaci 18.11.19, 14:35
                      Nie, zależeć mu może na czymś zupełnie innymi, a pokazanie się jako wspaniały kochanek to może po prostu być droga do tego celu. Np. może chcieć, żeby kobieta mu zaufała, przywiązała się do niego, żeby wyszła za niego, żeby odrzuciła jakiegoś innego mężczyznę, itp.
              • malgosiagosia Re: Socjopaci 16.11.19, 14:43
                "Jak typowy psychopata był fenomenalnie inteligentny, zdolny, dowcipny, z gigantycznymi sukcesami zawodowymi, kochany przez ludzi, wizjoner, co chciał, to zdobywał. Na początku życie z nim było spełnieniem marzeń."

                Jakie mialas realne szanse unikniecia tego nieszczescia? Przeciez nie mozemy kazdego milego czlowieka podejrzewac o psychopatie. Moze cos przegapilas? Zapalalo Ci sie czasem czerwone swiatelko, czy kompletnie nie mialas przeczucia, ze cos jest nie tak?
                • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 15:39
                  Nie, nie miałam szans. Zwłaszcza, że łączyło nas hobby, mieliśmy wiele wspólnego, poza tym było na początku duże zakochanie, również z jego strony - psychopaci również pozostają pod wpływem hormonów i wyobrażeń, nie ma w tym miłości, czułość jest raczej wyuczona, ale pierwsza faza wzajemnej fascynacji była obopólna. A psychopata, wiadomo - jeśli czegoś chce, to zdobędzie to wszelkimi środkami.
                  • malgosiagosia Re: Socjopaci 16.11.19, 16:18
                    Rozpoznalas jakiegos innego psychopate/ke? Napisalas, ze jestes maksymalnie wyczulona.
                    • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 16:37
                      Tak i zawsze są to faceci. Ale chyba statystycznie psychopaci to niemal zawsze mężczyźni.
                      Z tym, że ja żyję i pracuję w środowisku, które wzmacnia i premiuje tego typu osobowości, możliwe więc, że jest tu ich odrobinę więcej niż gdzie indziej (typu: prezesi i menedżerowie najwyższego szczebla).
                      • malgosiagosia Re: Socjopaci 16.11.19, 16:55
                        Czyli jakbys teraz chciala wejsc w zwiazek, jakich cech u kandydata unikalabys, albo jakich cech poszukiwala?
                        • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 17:05
                          Ale to przecież jest zupełnie innny temat, niezwiązany z psychopatią exa smile
                          Nauka jest jedna: uciekać od osobowości psychopatycznych smile
                          • malgosiagosia Re: Socjopaci 16.11.19, 17:08
                            OK. smile
                  • aandzia43 Re: Socjopaci 16.11.19, 16:40
                    Twój były wygląda mi bardziej na głęboko uszkodzonego narcyzmem faceta, który przejawiał czaem psychopatyczne zachowania. Rasowy psychopata nie doznaje czegoś nawet zbliżonego do zakochania czy fascynacji, a narcyzy jak najbardziej. Wiadomo, niedojrzałe to uczucie, nakierowane na swój wizerunek i wyłącznie swoje potrzeby, ale zawsze jakieś pozytywne emocje.
                    "Inteligentny jak rasowy psychopata" - mit. Są różni, takich na granicy normy i poniżej tez nie brakuje. Ci bystry, kształceni i na poziomie są tylko bardziej widoczni i widowiskowi. Poza tym sukcesy ci niekoniecznie inteligentni czasem osiągają działaniem na hurra bo nie odczuwają strachu i nie mają problem z przewidywaniem skutków działań. Psychopaci, nie narcyzy z psychopatycznymi zajawkami.
                    • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 16:47
                      Diagnozowałam jego i naszą relację przez kilka lat terapii, temat mam zamknięty poznawczo i w tym sensie nie zamierzam do tego wracać smile To już nie ma dla mnie znaczenia.
              • piekna_remedios4 Re: Socjopaci 16.11.19, 15:33
                anomalio, czy masz gazetowego maila? Chciałabym do ciebie napisać
                • anomalia_pogodowa81 Re: Socjopaci 16.11.19, 16:42
                  piekna_remedios4 napisała:

                  > anomalio, czy masz gazetowego maila? Chciałabym do ciebie napisać
                  >
                  Założyłam: anomaliapogodowa81@gazeta.pl
                  • piekna_remedios4 Re: Socjopaci 17.11.19, 13:51
                    napisałam
          • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 12:26
            Miss, mylisz sie, psychopaci wiedza kognitywnie co jest zlem a co dobrem, ale maja to gdzies, bo kieruja sie swoim egoizmem. Psychopaci nie maja zdolnosci empatii, tym niemniej wiedza kognitywnie, ze na przyklad zabojstwo jest zlem w tym spoleczenstwie. Tym niemniej bez problemow zabija, jesli maja z tego korzysc. Poza tym przyczyny psychopatii sa roznie podawane: przyczyny biologiczne, wrecz genetyczne to jedno, ale sa opracowania, ze wychowanie, srodowisko moze tez wywolac psychopatie. Tu nie.ma jeszcze zgodnosci wsrod naukowcow.
            • aandzia43 Re: Socjopaci 16.11.19, 12:41
              Przyczyny są złożone, genetyczny czynnik zdaje się być mocny. Neurobiolog Fallon skanował sobie do badań mózgi psychopatów, zeskanował swój i się zdziwił: jego mózg nie różnił się zbytnio od mózgów zdiagnozowanych psychopatów. Jak się głębiej nad sobą zastanowił to przyznał ze nie jest z nim tak do końca dobrze. Potem przypomniał sobie historię rodzinną obfitującą na przestrzeni wielu pokoleń w osobniki wredne, bezwzględne, parające się przestępstwami, mające na sumieniu morderstwa (w czasie pokoju, nie tylko wojny). On sam miał dobrą prawidłową rodzinę, wyszedł na ludzi. Ale skłonności do pewnych zachować mu to nie zlikwidowało. Miał farta: po pierwsze ta rodzina, po drugie brak silnej gratyfikacji poprzez działania sadystyczne. Był bezwzględny i chłodny, ale nie rajcowało go dręczenie.
              • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 17:35
                Bardzo dużo piszesz o neurobiologii, czy masz takie wykształcenie czy tylko hobby?
            • miss_fahrenheit Re: Socjopaci 16.11.19, 12:58
              szalona-matematyczka napisała:

              > Miss, mylisz sie, psychopaci wiedza kognitywnie co jest zlem a co dobrem,

              Mogą wiedzieć, co jest uważane w społeczeństwie za złe, a co za dobre. To jednak zasadnicza różnica.
              • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:37
                Wiedza na pewno. Psychopatia nie chroni przestepce przed kara, bo oni wiedza co czynia.
                • miss_fahrenheit Re: Socjopaci 17.11.19, 07:48
                  Ależ oni doskonale wiedzą, co czynią, co nie znaczy, że rozróżniają dobro od zła.
                  • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 09:20
                    Miss, oni rozrozniaja dobro od zla. Gdyby nie rozrozniali to diagnoza "psychoparia" oznaczalaby, ze zaden sad nie.skazalby ich za np. morderstwo czy oszustwo. Oni rozrozniaja, tylko nie stosuja sie do tych schematow jesli poprzez to moga cos dla siebie osiagnac i nie maja przy tym zadnych wyrzutow sumienia. I dlatego wlasnie sa dla nas, "normalnych" ludzi, tacy straszni i.nieludzcy.
                    • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 09:20
                      "Psychopatia"
                    • miss_fahrenheit Re: Socjopaci 17.11.19, 11:11
                      Jeśli ktoś na pytanie dlaczego zabił odpowie, że po prostu chciał zabić to skażą go za morderstwo z premedytacją, nawet jeśli dla niego zabójstwo nie jest niczym złym. To miałam na myśli. Mogą wiedzieć, co jest uznawane za dobro i zło, ale się z tym nie utożsamiać. To ich różni od socjopatów.
                      • annajustyna Re: Socjopaci 17.11.19, 11:39
                        Zabójstwo I zabójstwo kwalifikowane, tzw morderstwo, jest zawsze z premedytacją....
                        • miss_fahrenheit Re: Socjopaci 17.11.19, 12:05
                          Kontekst, najważniejszy jest kontekst tego, co piszę.
                      • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 12:13
                        Miss, ale oni doskonale wiedza, ze zabicie jest zlem, a mimo tego robia to i nie maja wyrzutow sumienia - o to mi chodzi. A co ludzie, zaburzeni czy nie, opowiadaja przed sadem, by dostac mniejsza kare, to juz inna para kaloszy.
    • ruscello Re: Socjopaci 16.11.19, 11:32
      Mój ex. Cudowny człowiek, brylujący w towarzystwie, kobiety jedzą mu z ręki. Do tego zaangażowany społecznie, teraz coraz bardziej wspaniały katolik, żołnierz. Prywatnie stosuje przemoc psychiczną, ludzi ma za nic, wygryza konkurencję wszelkimi środkami, manipuluje, grozi, żonę zdradza na prawo i lewo, podwładnych też dręczy. W ciągu ostatnich 4 lat jego kariera wojskowa bardzo przyspieszyła, nagrody i awanse, ścisła współpraca z ordynariatem. Ogólnie stawiany za wzór cnót chrześcijańskich i patriotycznych.
    • memphis90 Re: Socjopaci 16.11.19, 13:01
      Mój były szef, więc klasyka. Ja nie zamierzam bawić się w psychiatrę i go diagnozowac socjopata/psychopata, dość powiedzieć, że inspiracje dla swoich zachowan czerpał chyba z internetowych testów na bycie psychopatą. Dla osób wyżej postawionych - czarujący, uprzejmy podlizuch, wręcz dupowlaz. Dla podwładnych bezwzlegnedny mobber. Klasyka zachowania "pani Memphis, ja wiem, co pani zrobila, jestem ciekaw, jak się pani wytłumaczy." Ja - Eeee, nic mi nie wiadomo, żebym coś zrobiła... Były szef "a, tak tylko panią sprawdzam". Tyle tylko, że po krotkim czasie to nie wystarczało, naprawdę trzeba się było tłumaczyć z tajemniczych rzeczy, które się zrobiło, bądź nie zrobiło, albo z rzeczy, które się rzekomo powiedzialo, a ktoś inny niby usłyszał... Albo była awantura niewiadomoco, np za pomoc koleżance w wyjęciu z drukarki zacietego papieru. Albo telefon o 7.30 rano, podczas urlopu "gdzie pani jest? Na urlopie? Na jakim urlopie?". Co ciekawe - nigdy nie dostałam OPR za rzeczywiste wykroczenia, np wtedy, kiedy narysowalismy karykaturę szefa na tablicy suchoscieralnej, a okazało się, że uzylismy zwykłego markera... Szef zobaczyl nawet ten malunek, ale chyba mu do głowy nie przyszło, że ogląda swoją podobizne...
    • szafireczek Re: Socjopaci 16.11.19, 13:40
      Na szczęście nie. Z założenia omijam podejrzane typy i minimalizuje lub wykluczam kontakty. Nie chcę ich poznawać, rozpatrywać ich postawy i zachowania, ani rozumieć. Omijam, jak trutkę na myszy i eliminuję z pamięci.
      • alina460 Re: Socjopaci 16.11.19, 14:30
        Ale jak tu omijać takie typy, skoro pozują na takich miłych i sympatycznych?
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Socjopaci 16.11.19, 15:06
          Przecież 98% osób tego nie widzi i przyjmuje, że te osoby są cudowne.
          Dopiero dłuższe przebywanie w różnych sytuacjach daje jakiś trop.
          Albo właśnie osoby o ponad przeciętnej inteligencji emocjonalnej widza to jak na dłoni, lub tak jak pisze tu dziewczyna, która żyła z psychopatą czy też z socjopatą i to przerobiła od deski do deski.
          Ja mam tak, że czasem przebywając przy kimś teoretycznie miłym i uczynnym robię się niespokojna, czasem mi duszno, często muszę po prostu wyjść ze strefy jej oddziaływania.
          Tak miałam od zawsze i nie zadawałam się z takimi osobami, bo nawet nie było okazji dopiero zgłębiłam temat w pracy przez ostatnie lata.
          • feniks_4 Re: Socjopaci 16.11.19, 15:56
            kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

            > Ja mam tak, że czasem przebywając przy kimś teoretycznie miłym i uczynnym robię
            > się niespokojna, czasem mi duszno, często muszę po prostu wyjść ze strefy jej
            > oddziaływania.

            Dobrze jest zwracać uwagę na własne odczucia. Intuicja oraz ciało często sygnalizują człowiekowi niebezpieczeństwo. Jak po (niby miłym) spotkaniu z kimś mamy złe samopoczucie, warto się temu przyjrzeć.
            Moja intuicja działa najlepiej we śnie. Miałam koszmarne sny na temat mojego psychopatycznego ex, kiedy jeszcze byliśmy razem.


            • szafireczek Re: Socjopaci 16.11.19, 21:00
              Dokładnie, to takie nieuchwytne odczucie, ale jak się zna siebie i sobie ufa, to nawet jak cały świat się zachwyca, a samemu czuje się, że coś nie hallo, to ja wierzę jednak sobie i ile razy postąpiłam zgodnie z tym, co czułam, nie oglądając się na innych, zawsze na tym dobrze wyszłam...
              • feniks_4 Re: Socjopaci 17.11.19, 00:55
                Przeważnie pierwsze wrażenie mnie nie myliło. Dawniej kiedy mnie od początku od kogoś odrzucało, podczas gdy wszyscy się ta osoba zachwycali, miałam wyrzuty sumienia, że jestem zbyt krytyczna w ocenie. Ale czas pokazał zawsze, że moje intuicyjne odczucia były słuszne.

        • lumeria Re: Socjopaci 17.11.19, 03:21
          >Ale jak tu omijać takie typy, skoro pozują na takich miłych i sympatycznych?

          Nie spieszyć się z reakcjami - pierw poznać, a potem oceniać. Oni zazwyczaj są nastawieni na szybkie i bardzo pozytywne reakcje, wiec jeśli jest się neutralnym, to przestaje to takich typów bawić.

          Jeśli ktoś jest taaaki słodki, taaaki wspaniały, to coś jest na rzeczy (niekoniecznie psychopatia czy narcyzm). Ale nie jest to normalne.
    • odnawialna Re: Socjopaci 16.11.19, 16:04
      Raz współpracowałam z jedną panią, która na pozór wydawała się bardzo ok. Przynosiła ciastka, częstowała wszystkich, jak ktoś miał problem od razu była chętna pomóc, no naprawdę równa babka. Żeby nakreślić tło, pracuję branży, gdzie firmy z róznych stron Polski muszą ze sobą współpracować, a ona była koordynatorem działań z ramienia inwestora.
      Po kilku miesiącach współpracy wyszło, że to kłamliwa sucz, oczerniająca wszystkich dookoła. Przykłady:
      - w zaufaniu ostrzegała pana X, że pan Y gada na niego do szefa/kolegów
      - notorycznie zawalała terminy dostarczenia dokumentów i obarczała winą wszystkich dookoła
      - zmieniała treść otrzymanych maili i przekazywała korespondencję do głównego inwestora tak, by wyglądało, że to nie ona, ale ktoś inny zawinił
      - kłamała na potęgę, każdą sytuację potrafiła tak przedstawić, że albo jest wyłącznie jej zasługą, albo wina leży po drugiej stronie
      Efekt: wszyscy skłóceni ze wszystkimi. Ciągłe awantury o braki, błędy, niedotrzymane terminy itp.

      Zorientowaliśmy się po kilku miesiącach, że to właśnie ta pani jest źródłem wszystkich problemów. Wyszło nam, że za wszelką cenę próbowała ustawić sytuację tak, że od niej wszystko zależy i bez niej pracy nie da się wykonać, albo nie będzie zleceń. Na koniec wszyscy już wiedzieli, że to kłamczucha i mówili jej to wprost. Zero reakcji. Podczas konfrontacji, wyszło, że nie tylko kłamała i preparowała maile, ale nawet podrabiała podpisy na dokumentach.
      Swoją drogą, dopiero po czasie zwróciłam uwagę na niektóre jej zachowania. Normalnym zachowaniem jest odwracanie się, gdy ktoś np. wbija pin do karty, a ona zawsze była blisko, jakby próbowała podejrzeć jaki kod alarmu wbijam, czy jakie mam hasło do komputera. Gdy rozmawiałam przez telefon, ona zawsze zamieniała się w słup i widać było, ze słucha. Wścibska kłamliwa intrygantka. Koszmar.
      • raczek47 Re: Socjopaci 16.11.19, 18:04
        Mój były mąż. Zdiagnozowany jako socjopata na podstawie moich przeżyć przez kilka niezależnych ode mnie i siebie i nieznających się osób,m.in. moją terapeutkę,policjantów ,męża wychowawczyni syna,który jest wychowawcą w więzieniu (na podstawie maili, które mój były mąż pisał do wychowawczyni przez dziennik elektroniczny).🙁
      • gryfna-frelka Re: Socjopaci 16.11.19, 23:08
        Pracowalam z kims bardzo podobnym. Ta osoba potrafila ustawic sie tak ze miala calkiem spora wladze faktyczna (choc w teorii nie miala wysokiego stanowiska) i snula intrygi, zagarniala decyzje, ogolnie zachowywala sie dziwnie i w sposob szkodliwy. Jedna z jej dewiz bylo wiedzenie jak najwiekszej olosci rzeczy o wspolpracownikach - niby mile wypytywala, zaprzyjazniala sie, po czym wykorzystywala to przeciw tym osobom. Koszmarrrrr...
        • odnawialna Re: Socjopaci 17.11.19, 00:45
          Tak, podobny schemat, bardzo szybko skracała dystans, dużo opowiadała o sobie, swoich problemach, wypytywała, zaprzyjaźniała, plotkowała... tylko każdemu mówiła co innego, szczując ludzi przeciwko sobie. Żywiła się konfliktem. Jak tylko była jakaś afera, to telefon od niej rozgrzany do czerwoności, kto co powiedział, co zrobił, jak zareagował, musiała wszystko wiedzieć. I zawsze każdą sytuację odwracała na swoją korzyść, a przy konfrontacji wypierała i kłamała w żywe oczy.
          • gryfna-frelka Re: Socjopaci 18.11.19, 11:23
            Dokladnie... Jezu, straszne ze taki schemat zachowania powtarza sie w innych miejscach. sad
          • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 18.11.19, 13:40
            Ja mam awersje do takich wypytujacych.
    • black_halo Re: Socjopaci 16.11.19, 18:26
      Nie ja ale kolezanka w pracy. Robilam tam tylko polroczny projekt. Kolezanka byla jakos w 7 miesiacu ciazy z kolega z pracy, no zdarza sie. Oboje byli na rownorzednych stanowiskach i pozniej sie dowiedzialam, ze oboje chcieli awans. Latwo zgadnac, ze awans dostal ultra dyspozycyjny facet a nie kobieta w koncowce ciazy. Dzien po tym z nia zerwal, w konsekwencji ona urodzila znacznie wczesniej. Poniewaz zostal jej bezposrednim przelozonym to dostala wymowienie jak tylko wrocila do pracy po 15 tygodniach macierzynskiego. Wiem, ze wygrala od firmy spore odszkodowanie ale w zyciu nie poznalam takiego fiu...ta. Doslownie uwiodl kolezanke, z ktora rywalizowal o awans, zrobil jej dziecko i zostawil w momencie kiedy ten awans dostal. No i na koniec zwolnil. Jesli to nie jest socjopatia to nie wiem co nia jest.
      • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:00
        Nie znasz wszystkich szczegółów, mogło tak być, że koleżanka celowo wrobiła go w ciążę, a być może nawet nie on był tatusiem. Po tym jak się dowiedział o tym zemścił się, brzydko bo brzydko, ale emocje rozumiem.
        • alin9 Re: Socjopaci 16.11.19, 20:13
          Usprawiedliwiasz psychola?Uwiodl,zrobił dziecko i w siódmym miesiącu dowiedział sie,że nie jest ojcem?Po osiągnięciu swojego celu wypial się na wszystko.Porazka nie facet.
          • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:41
            Znamy jedną stronę medalu. Jeśli dziecko było jego to faktycznie świr, ale mogła być opcja taka, że Paniusia puszczała się na dwa baty, wmawiała mu ojcostwo (z którego pewnie się cieszył), a potem się okazało, że to nie jego.
            • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:46
              Biorąc pod uwagę skłonność do fantazjowania i manipulacji u naszej black_halo, to moglo tak być.
              • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:48
                Pomysł na kolejny wątek, czy i jak ostrzegać przed zaburzonymi, manipulatorami, klamczuchami, itp...😆
              • black_halo Re: Socjopaci 17.11.19, 13:33
                1matka-polka napisała:

                > Biorąc pod uwagę skłonność do fantazjowania i manipulacji u naszej black_halo,
                > to moglo tak być.
                >

                Zadna wasza. Na potrzeby tego watku przypomne, ze twierdzisz, ze musisz sie trzymac z dala od facetow z trakcie owlujacji, inaczej uprawialabys seks ze wszystkimi, ktorzy sie napatocza. Zas flegmatyczna czyli gazeciarz, chciala wrobic zonatego kochanka w dziecko. Trudno zgadnac, ktora z was bardziej zmysla i fantazjuje albo czy nie daj bog jestescie prawdziwie i nie macie zadnych moralnych oporow.
                • flegma_tyczka Re: Socjopaci 18.11.19, 11:42
                  Nie ma żadnych moralnyc oporów gdy masz wściek macicy, to był jedyny moment w moim życiu gdy byłam w stanie zrozumieć gwałcicieli.
                  Gdybym była mężczyzną pieprzyłabym wtedy co w rękę wpadnie, niestety kobiety mają gorzej.
                  • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 18.11.19, 13:43
                    Lepiej. Nawet potwornie brzydka kobieta znajdzie mezczyzne do seksu, za darmo, nawet mlodszego. U mezczyzn juz nie tak latwo znalezc kogos za darmo tylko do seksu. Panie zazwyczaj cos.chca: status zony, dzieecko, pieniadze. A panowie robia to czesto charytatywnie.
                    • flegma_tyczka Re: Socjopaci 18.11.19, 14:11
                      Jeżeli ma wygania by był przystojny, męski, minimum inteligentny, z odpowiednim członkiem, nie picuć i nie bezdomny, powyżej 180 cm wzrostu to już się robi problem.
                      • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 18.11.19, 18:25
                        Wcale nie, wielu mezczyzn te wymagania spelnia. Cos malo obrotna/y/e jestes.😜
            • alin9 Re: Socjopaci 16.11.19, 21:01
              Uważasz takie zachowanie za normalne?Niezależnie od wersji należy rozgraniczac zycie zawodowe od osobistego.
              • sumire Re: Socjopaci 16.11.19, 22:47
                Nie uważa, rżnie głupa jak zwykle i liczy, że ktoś łyknie.
                • alin9 Re: Socjopaci 17.11.19, 00:02
                  Ciężko mi lyknac,że można mieć tak zryty beret i jeszcze przekonywać do tego.
    • koronka2012 Re: Socjopaci 16.11.19, 20:11
      Tak, mój eks. Manipulant lansujący się na supersympatycznego, równego gościa, wszystko obliczone na tworzenie odpowiedniego image. Z jednej strony fasada: uśmiechy, żarciki i small talki, z drugiej - a za tym przekonanie o własnej wyższości i bezdennej głupocie interlokutorów. Mistrz udawania kogoś innego, prezentujący się jak chorągiewka w zależności od tego z kim rozmawia i co ten ktoś chciałby usłyszeć.
      Powinien zostać politykiem.
      • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:43
        Jakoś w realu wolę takie osoby, które są miłe i mówią ludziom to co oni chcieliby usłyszeć (czyli miłe rzeczy) niż szczerych chamów.
        Zresztą na forum też jest ten trend - szczere chamy są tu krytykowane, nierzadko chamsko, czasem nawet wręcz wyrzucane z forum, a miłe pińdzie, które słodzą forumkom są traktowane miło.
        • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:52
          "a miłe pińdzie, które słodzą forumkom są traktowane miło."
          Mnie najbardziej fascynuje, że te mile pindzie pozostają tak długo nie rozpoznane. Ale kiedy czytam wpisy, jak wy to robicie, że wszystko czytacie (wydaje mi się, że słowo klucz, to szybkie czytanie) i znacie takie szczegóły, to się nie dziwię...😉
          • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:59
            Ja do tej pory jak odkryłam, że Pańcią która kazała poderżnąć gardło umierającemu członkowi rodziny jest taka miła, nijaka Pińdzia rzadko odzywająca się na forum, z innych wątków wynikało, że jest matką małego dziecka i...... nauczycielką wczesnoszkolną smile Tak, tak smile
            • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 21:09
              To forum jest pełne takich zaburzonych swirusek, które zmieniają nicki po to tylko, żeby się wyzyc bez konsekwencji i od nowa konfabulowac coraz to bardziej powalone historie
              • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 21:14
                I wiesz, nikt na nią nie ujadał, że jest zaburzona, że jest trollem, że krzywdzi ludzi tak jak mi nieraz mówią itp. Po prostu jak to się mówi "rozeszło się po kościach".
                Druga z kolei która również ujadała w tym tragicznym dla mnie czasie to była stała forumowiczka, już raczej ze starszych niż młodszych, więc wydawało mi się, że taka osoba lepiej rozumie i też pojechała po mnie.
                Weszłam na wątek "która godzina" i ta sama Paniusia w wątku z definicji lekkim, takim lajtowym, gdzie nikt nie pisał o tragediach była miła do wyrzygu, aż mię zemdliło (było to mniej więcej w tym samym czasie). A... Okazało się też, że nauczycielka.
                Chciałam coś z tym zrobić na górze, ale mnie zignorowano, tzn. koniec końców skasowano owe wpisy, ale po długiej korespondencji i bez słowa przepraszam.
                • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 21:22
                  Araceli maksymalnie przegina palę wobec innych forumek i nikt tego nie kasuje...
                  • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 21:40
                    Tak, pamiętam jak przegnała z tego forum naprawdę fajną i sensowną forumkę: Marzekę.
                    W każdym wątku nawet o dudzie Maryny wypominała jej wiarę aż się rzygać chciało, ale to oczywiście hejt nie był. Hejt jest jak krytykuje się muzułmanów.
                    • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 21:43
                      A echtom? Jak tylko zaczęła dobitniej wyrażać swoje poglądy, na to, co się dzieje na forum i w polityce, to też ją zaczęły jechać bez trzymanki i też chyba odeszła...
                      • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 23:17
                        Też ją lubiłam smile Taka swojska bibliotekarka.
                    • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 21:48
                      "W każdym wątku nawet o dudzie Maryny wypominała jej wiarę aż się rzygać chciało, ale to oczywiście hejt nie był. Hejt jest jak krytykuje się muzułmanów."
                      Oczywiście.
            • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 09:24
              Kto kazal poderznac gardlo??????
              • flegma_tyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 09:41
                Taka miła, nijaka forumowiczka dość rzadko odzywająca się na forum, z wątków jak pisałam wynikała, że jest nauczycielką wczesnoszkolną. Nikt nie nazwał ją ani powaloną ani trollem ani zaburzoną.
                • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 12:15
                  ???? Ale poderznela czy tylko tak pisala, bo to jednak insza inszosc.😮
    • 1matka-polka Re: Socjopaci 16.11.19, 20:27
      Tak, wielokrotnie. Przy czym na potrzeby tego wątku wydaje mi się, że bardziej odpowiednie będzie określenie psychopata.
      Socjopata kojarzy mi się z bieda, głupota, skrajnym alkoholizmem. Psychopata z inteligencja lekko powyżej normy, polityką, pieniędzmi, karierą, ukrytym alkoholizmem...
      • gulcia77 Re: Socjopaci 16.11.19, 21:21
        W psychopatii nie ma wielkich ciągot do używek. Dla tego typu człowieka najwìekszą przyjemność daje poczucie władzy i bezkarności. Poznałam dwie takie osoby. Kobietę i mężczyznę.
        Inna rzecz, że czasem sama u siebie jakiś delikatny, psychopatyczny rys. Bywam zdystansowana, chłodna emocjonalnie i cyniczna. Mało co mnie wzrusza i, zdarza się, że muszę empatię uruchamiać z poziomu rozumu, a nie emocji.
    • eliksir_czarodziejski Re: Socjopaci 16.11.19, 21:29
      Tak, osoba z mojej pracy. Bardzo inteligentna, przebiegła i bezwzględna. Potrafi wyznaczyc jedną osobę w zespole na kozla ofiarnego i miesiącami kroczek po kroczku napuszczać cały zespół na tę osobę. Pracuje z nią parę ładnych lat i się napatrzyłam.
      • flegma_tyczka Re: Socjopaci 16.11.19, 21:38
        I oczywiście nic z tym nie zrobiłaś bo suta i pewna pensja ważniejsza.
        • eliksir_czarodziejski Re: Socjopaci 17.11.19, 08:26
          Nie rozumiem po co ten dosrywajacy komentarz, ale wyobraź sobie że zrobiłam. Dodam tylko że w takich sytuacjach jakoś nikt specjalnie nie pali się do robienia czegokolwiek, zawsze na forum tylko takie swietojebliwe sprawiedliwe.
          Jak socjopatka zaczęła już być bezczelna i raz np rozkazała nam nie mówić o istotnej rzeczy teamleaderce to pospisywałam na kartce najważniejsze wydarzenia z datami i poprosiłam szefowa o rozmowę. Ona była zdziwiona, ale chyba raczej też pozytywnie zaskoczona że ktoś jej o tym powiedział. Potem był następny krok czyli porozmawianie oddzielnie z socjopatka i jej przydupaska. Socjopatka zawsze miała jakaś przydupaska przy sobie nota bene. Myślałam też o konfrontacji w całym zespole, ale po rozmowach z socjopatkami przekonałam się że to raczej nie byłby dobry pomysł bo co tylko wyszłam z konkretami to mnie zakrzykiwaly i nie dawały za bardzo dojść do słowa. W każdym razie i tak chodziło o to żeby wiedziały że ktoś widzi co one robią i mówi stop. Socjopatka jako że jest osobą z dużym stażem i oblatana w tej działce która robimy prowadziła spotkania teamowe gdzie opowiadaliśmy po kolei jakie mamy problemy, czy coś się wydarzyło itp. Jak socjopatka też nie było to te spotkania prowadziła przydupaska. Po tych rozmowach moich, do prowadzenia spotkań została wyznaczona cicha, ugodowa i bardzo pracowita osoba, co mnie bardzo ucieszyło. Po miesiącu okazało się że socjopatka zawsze marzyła o wielkiej rodzinie i że jest w 3 ciąży. Teraz już jej nie ma, będzie spokój na prawie 2 lata. Przydupaska próbuje mnie kąsać ale biedaczka martwi się że nie będzie już na pierwszym miejscu pod względem wyników bo ja też mam bardzo dobre i chyba czuje się przeze zagrozona. Robi z tego powodu idiotyczne wręcz rzeczy żeby się utrzymac na tym pierwszym miejscu, pilnując mnie jednocześnie czy ja przypadkiem tego nie robię. Chora idiotka. W każdym razie ja robię swoje, w swoim tempie i ja olewam. Najważniejsze że głupia pinda już nie ma z kim knuć.
        • j_malec Re: Socjopaci 18.11.19, 18:59
          Tak z ciekawości. też robisz w pracy i w życiu prywatnym za taką intrygantkę/szuję ? Już któraś z kolei twoja wypowiedź, mająca na celu wyłączenie dop... komuś.
    • stephanie.plum Re: Socjopaci 17.11.19, 00:03
      podejrzewam siebie
      • ewiedzma Re: Socjopaci 18.11.19, 13:56
        Ja też wink Od czasu, kiedy opisałas w jaki sposób chciałabyś odejść z tego świata: wpatrzona w gasnace oczy ulubionego psa.
      • mrs.solis Re: Socjopaci 18.11.19, 21:55
        Zrob sobie jakis test chyba , ze juz robilas i wysoko zapunktowalas.
        • chatgris01 Re: Socjopaci 18.11.19, 22:02
          Słynny test FBI? Ten z pięknym nieznajomym na pogrzebie matki, niemożliwym do odnalezienia, i jak go ponownie spotkać?
    • annajustyna Re: Socjopaci 17.11.19, 07:55
      Muszę się wtracic. Piszecie o osobowością h dysocjalnych, czyli psychopatycznych. Socjopaci to np seryjni mordercy, takich osób na pewno nie znacie (ja z racji mojego zawodu znam ich akta).
      • annajustyna Re: Socjopaci 17.11.19, 07:57
        Do tego co innego pewne cechy psychopatyczne (wiele osób je wykazuje), a co innego pełna osobowość psychopatyczna.
        • nolus Re: Socjopaci 17.11.19, 09:03
          annajustyna napisała:

          > Do tego co innego pewne cechy psychopatyczne (wiele osób je wykazuje), a co inn
          > ego pełna osobowość psychopatyczna.

          Dobra uwaga. I dlatego właśnie nie wierzę w takie nagromadzenie socjo - czy psychopatow w miejscach pracy, bo przecież stanowią tylko kilka procent społeczeństwa. Dlatego mało prawdopodobne wydaje mi się, zeby w "prawie kazdej" firmie było takich osób kilka, co nie zmienia faktu, że takie miejsca (korpo,banki, świat mediów i polityki czy jakieś stanowiska panstwowe ) ich przyciągaja czy nawet są idealnym "środowiskiem naturalnym", gdzie czują się jak ryba w wodzie. Ale prawdziwych socjopatow albo psychopatow jest mało - w wielu przypadkach to są po prostu osoby o cechach psychopatycznych i jak to dobrze określiła annajustyna - wiele osób je ma.
          Ale to cały czas nie jest to samo co osobowość
          psychopatyczna i różnica jest raczej spora.

          A co do ludzi o cechach psychopatycznych... Mam swoje zdanie na ten temat, ale może jest mało odkrywcze albo wręcz przeciwnie - na tyle osobliwe, ze nie będę się nim dzielić.

          Ale dobry temat, bardzo przydatny.
          • annajustyna Re: Socjopaci 17.11.19, 09:24
            To ja tutaj uzupełnię, że sama wykazuje pewne cechy narcystyczne, ale było mi dane poznać osobę o wszystkich cechach narcyz, łącznie z absurdalny i operacjami plastycznym... Brr...
          • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 09:30
            Anmo, nie.prawda, ty masz do czynienia glownie z psychopatami o niskim IQ, bo takim latwo udowodnic przestepstwo. Nadmienic tez nalezy, ze wiekszosc wiezniow to nie sa psychopaci. Sa natomiast psychopaci nie.popelniajacy przestepstw (zalatwiaja swoje sprawy zgodnie z prawem) badz popelniajacy je tak dobrze, ze nie.wpadna i oni maja zazwyczaj wysokie IQ. Oni pracuja normalnie i tylko od czasu do czasu jest komus przykro, ze ich spotkal 😡. Sa wrecz zawody, w ktorych nawet do 7% to psychopaci, np. prezesi korporacji.
            • annajustyna Re: Socjopaci 17.11.19, 09:34
              Nie. Oni mają bardzo wysokie IQ i do tego częściowa przynajmniej niezdolność do ponoszenia konsekwencji swoich czynów. Tacy Trynkiewicze, tylko inny kraj.
              • hungaria Re: Socjopaci 17.11.19, 12:13
                Iq rozklada sie tak samo jak u reszty populacji, tyle ze ci wysoko funkcjonujacy robia kariery, a ci glupsi/ mniej przebiegli/ ktorym zabraklo szczescia trafiaja za kratki.
              • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 12:16
                Anno, ci psychopaci z wysokim IQ siedzacy w wiezieniu to albo mieli pecha albo plan niedoskonale dopracowany.
                • annajustyna Re: Socjopaci 17.11.19, 12:39
                  Oni niekoniecznie są w więzieniu, ale nieważne.
                  • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 17.11.19, 16:40
                    Anno, o tym wlasnie pisze.
                • konsta-is-me Re: Socjopaci 19.11.19, 01:14
                  To b malo ludzi jest na tyle inteligentnych , by popelnic zbrodnie doskonala...
                  Najczesciej to lut "szczescia", przypadek itp.
          • frey.a86 Re: Socjopaci 17.11.19, 09:31
            nolus napisała:


            > Dobra uwaga. I dlatego właśnie nie wierzę w takie nagromadzenie socjo - czy psy
            > chopatow w miejscach pracy, bo przecież stanowią tylko kilka procent społeczeń
            > stwa. Dlatego mało prawdopodobne wydaje mi się, zeby w "prawie kazdej" firmie
            > było takich osób kilka

            Jeżeli jest och kilka procent w całym społeczeństwie, to jak najbardziej możliwym jest, że w każdej firmie będzie kilka takich osób. Tym bardziej, że to są inteligentni manipulanci, a takie osoby raczej nie siedzą w domach na bezrobociu i raczej nie zajmują podrzędnych stanowisk, tylko pną się w górę przez co bardziej rzucają się w oczy.
    • srubokretka Re: Socjopaci 17.11.19, 14:23
      Znam kilka takich osob. Im wieksze miasto , tym ich wiecej i bardziej grozni. Mialam te niemila acz ciekawa sposobnosc obserwowac poczynania psychopaty (dlugo myslalam, ze jest to grozna forma narcyzmu, dopoki ktos nie stracil zycia) przez ostatnie kilkanascie lat. Promien razenia takiej osoby jest przerazajacy. Wplyw na ludzi znieczulonych, oczarowanych taka osoba widzialam na wlasne oczy i najtragiczniejsze bylo to, ze nie bylam w stanie nic na to poradzic. Paralizuje mnie obecnosc takich osob. Czeso wolalabym nie wiedziec o istnieniu takich przypadkow. NIestety jestem matka i musze miec sie na bacznosci czesciej niz sytuacja tego wymaga. Byl taki czas , ze codzienne musislam byc czujna i probowac przewidziec, jaki ruch zrobi ten psychol. Nie daj Boze stac sie obiektem , ktory im do czegos sie moze przydac i byc w poblizu. Najbardziej mnie jednak boli, ze tacy ludzie maja dzieci i te dzieci wychowuja dokladnie tak samo, przekazuja im te same zgnile wartosci. Obserwowc dzieci, ktorych matka wychowuje na przyszlych psychopatow i nie moc nic na to poradzic to tortura.
      Czesto wkurzalam sie, ze ucza nas w szkole glupot, ktore w zyciu nigdy nam sie nie przydadza a nie ucza zupelnie , jak przed takimi ludzmi sie bronic.
    • spanish_fly Re: Socjopaci 18.11.19, 12:14
      Owszem, spotkałam paru socjopatów. Patologiczne zachowania polegają ogólnie rzecz biorąc na wykorzystywaniu innych ludzi dla własnych korzyści, bez zważania na ich uczucia, sytuację życiową, elementarną sprawiedliwość, itp.

      Socjopata osiąga to okłamując ludzi, którzy wierzą, że jest ich dobrym znajomym, przyjacielem, albo że ich kocha i stopniowo skręca sytuację tak, żeby sobie kogoś podporządkować w obszarach, które go interesują. Jeśli sytuacja się z jakiegoś powodu nie zaogni, nie wyjdą na jaw jakieś kłamstwa, układ cały czas będzie dla socjopaty "karmiący" to ofiara i do końca życia może żyć w złudzeniach. Jak socjopata jest bystry to będzie sprytny i czujny, jak na jaw wyjdzie jedno kłamstwo, to wymyśli pięć kolejnych, żeby je usprawiedliwić; jeśli uzna, że tak trzeba, to się przyczai i przez jakiś czas będzie udawał życzliwego, pomocnego przyjaciela.

      Problemy zaczynają się, kiedy ofiara poczuje, że układ jest mocno niesymetryczny i chce coś zmienić - np. odbierze dostęp do swoich pieniędzy, odmówi kilku prośbom, zacznie poddawać w wątpliwość jakieś informacje, itd. Wtedy można być świadkiem błyskawicznej przemiany kochanego przyjaciela w kogoś bezwzględnego, chłodnego, we wroga. To nie musi być koniec takiej relacji i często nie jest, bo normalnym ludziom ciężko jest zerwać z kimś z dnia na dzień, a socjopata będzie próbował mimo wszystko obrócić sytuację na swoją korzyść, będzie więc zastraszanie i umniejszanie ofiary na zmianę z miodowymi miesiącami. W skrajnych przypadkach może dojść do fizycznej przemocy.
    • ewiedzma Re: Socjopaci 18.11.19, 12:17
      Nie potrafię stwierdzić czy ktoś jest socjopata/psychopata/narcyzem czy zwykłym dupkiem (czyli, jak napisała wyżej annnajustyna, przejawia tylko takie cechy), ale w zasadzie nie ma to większego znaczenia, unikam tak czy inaczej. Jestem też mocno podejrzliwa wobec ludzi, którzy wydają mi się przesadnie mili i uczynni, a przy tym nie starają się mnie bliżej poznać tylko jakby realizują jakiś własny scenariusz. Reasumując, nie wiem czy poznałam jakiegoś socjopate, nie podeszłam na tyle blisko, by się przekonać. Sa natomiast osoby, które wyminelam/omijam szerokim łukiem.
      • ewiedzma Re: Socjopaci 18.11.19, 12:45
        Dodam jeszcze, że dobrze ustawiony radar zawdzięczam prawdopodobnie koleżance, którą znam od przedszkola. Odkąd pamiętam była bardzo chłodna emocjonalnie, a przy tym piekielnie inteligentna. Sama przyznaje, że jej zdolność odczuwania empatii jest bardzo niska. Natomiast ma bardzo mądrych rodziców, którzy wpoili jej niezlomne zasady. Taki Dexter wink Krzywdzenie ludzi jest poniżej jej godności. Bo to takie zuczki, co nie potrafią się nawet obronić przed istotą wyższego rzędu. Megairytujaca, ale krzywdy rzeczywiście raczej nie zrobi. A ja nauczyłam się sporo o tym, jak rozpoznać niektóre sygnały.
        • 1matka-polka Re: Socjopaci 18.11.19, 14:42
          "Sama przyznaje, że jej zdolność odczuwania empatii jest bardzo niska."
          Naukowcy twierdzą, że psychopaci i narcyz posiadają doskonała empatie, tyle, że kognitywna. Jak napisała sumire, widzą na wylot przez człowieka ale ich to nie rusza. Wiedza doskonale kiedy ktoś cierpi i dlaczego i gdzie ma słabe punkty ale się tym zupełnie nie przejmują...
          • ewiedzma Re: Socjopaci 18.11.19, 14:55
            Toteż ona doskonale odczytuje cudze emocje i uczucia, ale właśnie na poziomie czysto poznawczym. I to nie empatia powstrzymuje ją przed robieniem świństw tylko czysta kalkulacja i ów zewnętrzny kodeks moralny.
            • 1matka-polka Re: Socjopaci 18.11.19, 15:08
              "Toteż ona doskonale odczytuje cudze emocje i uczucia, ale właśnie na poziomie czysto poznawczym."
              No to jest właśnie ta empatia kognitywna.
              • ewiedzma Re: Socjopaci 18.11.19, 15:22
                1matka-polka napisała:

                >
                > No to jest właśnie ta empatia kognitywna.
                >
                Tak, i tę ma moim zdaniem bardzo rozwiniętą. Natomiast mówiąc, że ma niską zdolność odczuwania, odnosiła się do tej drugiej, którą ja z kolei oceniam jako nieistniejąca. No ale człowiek to tak skomplikowana, złożona istota, że naprawdę trudno dopasować jednoznaczną etykietke do kogoś, kogo się dobrze zna.
                • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 18.11.19, 18:26
                  Wlasnie, empatie kognitywna moze miec i psychopata.
    • anorektycznazdzira Re: Socjopaci 18.11.19, 18:08
      Jedna dziewucha w pracy- główna cecha to fałsz w niesłychanej skali, żerowanie na wszystkich i obrzucanie ich goovenm, że niby ją TAK źle traktują. Pasożyt i manipulantka.
      Chciałam napisać, że mój szef, ale on nie jest socjopatą, on jest po prostu psychiczny.
    • rosapulchra-0 Re: Socjopaci 18.11.19, 22:01
      Zakochana dziewczyna, żeby zmusić eks do powrotu spowodowała wypadek, złamała nogę i na tej podstawie oczekiwała powrotu eks. Znaczy się wypadek spowodowała zaraz po rozstaniu, z którym nie chciała się pogodzić. Ba! Próbowała przez jakis czas manipulować rodziców eks i brać ich na litość.
      • konsta-is-me Re: Socjopaci 19.11.19, 01:23
        Nie twierdze ze to normalne (jesli rzeczywiscie bylo jak twierdzisz ) ale co to ma wspolnego z psychopatia ?
        • annajustyna Re: Socjopaci 19.11.19, 07:58
          Izabel to akurat bark sobie uszkodziła...
    • frytulek Re: Socjopaci 27.11.19, 17:32
      lemasakr napisała:

      > Spotkalyscie sie kiedys ze socjopata?.na czym polegaly ich patologiczne zachowa
      > nia i jak je godzili z wizerunkiem sympatycznej osoby?

      Ja jestem. Zdiagnozowana przez lekarza. Ale mam tez cechy narcystyczne i borderline.
      Pytaj smialo.
      • szalona-matematyczka Re: Socjopaci 27.11.19, 18:16
        Frytulek, to ja zapytam. Jak to jest z empatia? Czy w ogole jej nie udczuwasz, nawet w stosunku do wlasnego dziecka, i po prostu udajesz ja? Czy raczej to.jest tak, ze umiesz wylaczac empatie w sytuacjach gdy tego potrzebujesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka