krwawy.lolo
19.11.19, 10:29
Jak u eMatki ze stosunkiem (emocjonalnym) do dyskoteki? Czy nie wyobraża(ła) sobie życia bez, jak prawdopodobnie bohaterka tej notatki?
Osobiście dyskotekę odwiedziłem dwa (może trzy) razy w życiu i uzależnienia nie rozumiem.
Oczywiście jestem świadomy nie bycia miarą wszechrzeczy, nawet dla siebie osobiście.
Np. takie automaty do gry. Nie wzbudzają we mnie absolutnie żadnych emocji. Nigdy nie nakarmiłem
ani monetą.