Dodaj do ulubionych

Talent czy ciężka praca

14.12.19, 22:03
Czy osoba totalnie pozbawiona jakichkolwiek talentów artystycznych może nabyć drogą nauki czy doświadczenia jakiegoś drygu do tychże spraw artystycznych?
Np. Ania nie ma wyczucia kolorów, brzydko kolorowała już w dzieciństwie i uparcie łączyła granat z fioletem i brązem. Jednak zda sobie sprawę ze swoich deficytów, poczyta trochę, zrobi kurs stylizacji i, choć z trudem, zacznie dobierać rozsądnie kolory w swojej garderobie lub wnętrzach. Ba, nauczy się robić całkiem ładne świąteczne stroiki.
Np. Jankowi słoń na ucho nadepnął. Ale chłopak się tak zaweźmie, że nauczy się śpiewać w miarę czysto podstawowe piosenki typu "Sto lat" oraz kolędy. I już nie będzie krępował się zaśpiewać na swojej korpowigilii.
Myślicie, że to możliwe, czy jednak takie sprawy są nam dane od Boga i ani Ania, ani Janek pomimo wysiłków nic nie osiągną w dziedzinach artystycznych w codzienności? Da się takie rzeczy wyćwiczyć?

A tak dodatkowo, ktoś widział Manięczytania? Deforma zakończona, Mania się rozpłynęła. Zadanie wykonane, prawda...
Obserwuj wątek
    • ultimate.strike Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 22:10
      uparcie łączyła granat z fioletem i brązem

      Co mogło dawać niecodzienny efekt artystyczny. smile

      Ale chłopak się tak zaweźmie, że nauczy się śpiewać w miarę czysto podstawowe piosenki typu "Sto lat" oraz kolędy. I już nie będzie krępował się zaśpiewać na swojej korpowigilii.

      Do kolęd an korpowigilii słuch nie jest wymagany, zwłaszcza, że prezydentowi nie była potrzebna melodia ani tekst do śpiewania hymnu.
    • dziennik-niecodziennik Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 22:14
      Ania ma szanse zostac dobrym rzemieslnikiem. Ale artysta nie bedzie.
      Janek ma szanse nauczyc sie dobrze grac ns instrumencie (o ile ma wyczucie rytmu) z wyraznie okreslona technika grania - dany dzwiek to na fortepianie ten klawisz, na flecie ta dziurka, na gitarze ta struna na tym progu. Marne ma szanse nauczyc sie grac na instrumentach gdzie nie ma ulatwien (typu skrzypce czy wiolonczela) - tam musi slyszec czy jest czysto czy nie. I dlatego ma tez marme szanse na to zeby nauczyc sie spiewac - jesli NIE SLYSZY czy spiewa czysto, nie bedzie spiewac czysto.
    • daniela34 Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 22:14
      Trochę chyba się da. Mimo całkowitego braku talentu do rysowania, nauczyłam się całkiem nieźle j starannie dekorować pierniczki, umiem dekorować wnętrza czy robić stroiki.
      W dziedzinie muzyki jest gorzej. Czysto grałam na flecie i pianinie, ale śpiewać nie nauczyłam się nigdy i niczego czysto nie zaśpiewam.
    • grrrrru Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 22:18
      To co piszesz to są konkretne umiejętności i wiedza - na poziomie rzemieślniczym do opanowania przez większość ludzi, jeśli tylko włożą w to wysiłek. Ania jak najbardziej może nauczyć się tworzyć poprawne zestawienia kolorystyczne, jeśli zacznie się interesować tematem i przede wszystkim będzie się otaczać rzeczami estetycznymi i gustownymi. Choć niekoniecznie zostanie artystką czy stworzy porywające stylizacje.
      Śpiewania też można się nauczyć, tak samo jak tańca, nawet jak się nie ma talentu.
      • mamablue Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 22:23
        Optymistycznie brzmisz grrrrru.
        Obserwuję po znajomych kobietkach, że te ze smykałką artystyczną można poznać po ubraniach. Niekoniecznie nadzwyczajnych, ale dobrze zestawionych, fajnie dobranych.
        Osoby bez słuchu i poczucia rytmu dobrze śpiewającej nie słyszałam.
        • turzyca Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 09:41
          >Osoby bez słuchu i poczucia rytmu dobrze śpiewającej nie słyszałam.

          Dla mnie fascynującym zjawiskiem jest to, że w Polsce tych ludzi bez poczucia rytmu i słuchu jest zatrzęsienie, zasadnicza większość. Na klasę trafiają się może ze trzy osoby, które umieją zaśpiewać.

          Podczas gdy np. w Rosji czy Finlandii jest odwrotnie, antytalentów jest mniejszość. Odmienny kod genetyczny?
          • bistian Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 10:30
            turzyca napisała:

            > Dla mnie fascynującym zjawiskiem jest to, że w Polsce tych ludzi bez poczucia r
            > ytmu i słuchu jest zatrzęsienie, zasadnicza większość. Na klasę trafiają się mo
            > że ze trzy osoby, które umieją zaśpiewać.
            >
            > Podczas gdy np. w Rosji czy Finlandii jest odwrotnie, antytalentów jest mniejsz
            > ość. Odmienny kod genetyczny?

            Tam się śpiewa, jest taka tradycja. U nas się bardziej słucha, niż śpiewa i niekoniecznie najlepsze rzeczy.
            Wśród naszych górali jest dużo lepiej, bo tam się śpiewa i to są lokalne piosenki.
            • turzyca Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 11:02
              >Tam się śpiewa, jest taka tradycja. U nas się bardziej słucha, niż śpiewa i niekoniecznie najlepsze rzeczy.
              >Wśród naszych górali jest dużo lepiej, bo tam się śpiewa i to są lokalne piosenki.

              No więc właśnie.
              Jak się ćwiczy regularnie to się wyćwiczy. Nie na poziomie chóru narodowego, oczywiście, ale na tyle żeby spokojnie proste piosenki czysto zaśpiewać.

              Ja np. przez lata słyszałam, że nie mam poczucia rytmu za grosz, parę razy ktoś ze mną poćwiczył, nie wychodziło mi nic, więc załamywano ręce, że taki brak talentu i kończono ćwiczenia. Oraz krytykowano pomysły chodzenia na zajęcia muzyczne, taneczne itp. Ale tańczyć lubię, więc jak się wyprowadziłam z dala od rodziny, to uznałam, że na scenę się nie pcham, co komu szkodzą moje krzywe kroki w sali ćwiczeniowej, skoro mnie to uszczęśliwia i przez lata chodziłam na zajęcia z tańca, głównie indywidualnego, a potem z tańca towarzyskiego. I kiedyś odkryłam, że ja słyszę rytm! Że jestem w stanie, słysząc piosenkę w radio, stwierdzić, czy się do niej zatańczy sambę, rumbę czy czaczę. Jestem też w stanie wystukać usłyszany rytm, rzecz, której nigdy nie umiałam zrobić. Lata mało składnego dreptania jednak wytarły w mózgu jakieś tam ścieżki. Może gdybym zaczęła dreptać mając lat 5 a nie 25, to te ścieżki utarłyby się szybciej, a na pewno znacznie wcześniej. Ale nie trzeba było uznawać, że skoro talentu brak, to nie warto ćwiczyć.
      • piataziuta Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 23:30
        >Ania jak najbardziej może nauczyć się tworzyć >poprawne zestawienia kolorystyczne,

        Pojęcie "poprawnych zestawień kolorystycznych" istnieje tylko w polskich gabinetach kosmetycznych oferujących hybrydy i makijaże weselne.
          • rosapulchra-0 Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 11:23
            Kiedyś tak sobie śpiewałam odrzucając od czasu do czasu głowę do tyłu i na boki, "tańczyłam" ramionami, zawodziłam okrutnie, dobrze że muzyka była naprawdę głośna. A stałam w swoim aucie na czerwonym. No i po scenicznym odrzuceniu głowy do tyłu jakoś tak bezwiednie spojrzałam w bok. W aucie stojącym na pasie obok siedział jakiś facet i patrzył na mnie jak na ufo, usta miał otwarte , no ewidentnie zafascynował to mój widok.. Dobrze, że światło się zmieniło i zdążyłam czerwona ze wstydu odjechać czym prędzej.
    • solejrolia Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 22:53
      Mogą wyćwiczyć, wytrenować i być nieźli technicznie.
      Zwłaszcza Ania - w dzisiejszych czasach może tworzyć przy pomocy przeróżnych technik, czy przy użycia komputera.
      Janek artystą wielkim nie będzie nigdy, ale śpiewać jak najbardziej może nauczyć się. A gdyby jeszcze nagrywał, to u niego również pomoże technika, komputery, syntezatory czy co tam jeszcze...I nawet może zyskać popularność, o ile ma charyzmę i potrafi złapać dobry kontakt z publicznością.
    • asfiksja Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 23:07
      Mania była ostatnio, bohatersko planowała zabrać się niedługo za swoją pierwszą książkę Tokarczukbig_grin
      Jeśli chodzi o zdolności - przy braku słuchu można się wyuczyć w miarę czysto śpiewać proste melodie, typu "sto lat", nic ponadto. Natomiast nierówne kolorowanie, bazgranie jak kura pazurem i ekscentryczny dobór kolorów u dziecka może być nawet oznaką wyjątkowego talentu plastycznego. Raczej "normalności" plastycznej spodziewałabym się u dziecka, co zawsze równo dojeżdża do linii, maluje żółte słoneczko z równymi promyczkami i czyściutko prowadzi zeszyty.
      • dziennik-niecodziennik Re: Talent czy ciężka praca 16.12.19, 01:09
        Bede sie upierac jednakowoz, ze nie - przy braku sluchu nie nauczysz sie czysto spiewac nawet "wlazl kotek na plotek". Bo wtedy po prostu nie slyszysz co spiewasz, jaki dźwięk wydobywasz, czy jest on czysto zaspiewany, czy z falszem. Po prostu tego nie slyszysz. No tak jakbys zamknela oczy i probowala zmiksowac dwa kolory w trzeci tak, zeby sie zgadzał ze wzorcem - cos wyjdzie, czasem nawet to co mialo wyjsc, ale przewaznie jednak tylko cos podobnego.

        W muzycznej mamy taka dziewczyne - umie dobrze czytac nuty, umie interpretowac i stosowac oznaczenia tempa i dynamiki dźwięku itd - i na fortepianie jej idzie, a na wiolonczeli nie. Bo na fortepianie wie ze ten dzwiek to ten klawisz, a na wiolonczeli postawienie palca o milimetr za daleko robi roznice, ktorej ona po prostu NIE SLYSZY. Jestem pewna ze gdyby jej gryf oznakowano plastrami, to tez by grala czysto - no ale bez plastrow lezy i kwiczy. No, tez nie tak oczywiscie ze tam zaden dzwiek nie jest na swoim miejscu - ale ogolnie to nawet srednio wprawione ucho uslyszy ze falszuje.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 23:12
      Można nauczyć się rysować i śpiewać oraz grać, dobierać garderobę ale niestety wybitnym w danej dziedzinie się nie będzie.
      Ja talentów artystycznych nie mam, ostatnio kupowałyśmy prezent w galerii, ja się zachwycałam jakie te przedmioty piękne a koleżanka - po plastyku i uzdolniona plastycznie bardzo - mówiła: a jak nie starannie wykonane ;P.
      Ja myślałam, że tak ma być ;P
    • mikams75 Re: Talent czy ciężka praca 14.12.19, 23:58
      wydaje mi sie, ze da sie, wiekszosc ludzi to przecietniaki, przy wlozonej pracy osiagaja dobre efekty; totalne beztalencia to rzadkosc, raczej sa to soby niezainteresowane, niezmotywowane, ale jak wloza w to troche wysilku to spokojnie osiagna poziom zadowalajacy.

      • ichi51e Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 09:22
        Wszystko to jest kwesria pracy i przyuczenia co pokazuje Azja gdzie byl system klanow rzemieslniczych. Od dziecka dzieci byly przeznaczane do pracy w danej dziedzinie na wybor ktorej nie mialy wplywu. I tak przez 6 pokolen Przez przypadek trafiali sie znakomici rzemieslnicy? Nie sadze
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 10:50
        No też mi się tak zdaje, bo o ile można się znać wybitnie na sztuce to nie koniecznie tę sztukę umie się tworzyć.
        Ja wiem że można wbić się w dany styl rysując kolorowe kwadraty, czy poznać zasady feng shui i sobie świetnie radzić.
        Poza tym bardzo, bardzo dużo osób ma zdolności artystyczne, u mnie w pracy na 11osób, 5 lubii dziubać, wycinać, malować, lepić, a dwie są po szkole muzycznej. Taki duży talent to z tych 11 osób ma jedna.
    • mrs.solis Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 04:30
      Prawde powiedziawszy sama sie ostatnio nad tym zastanawialam. Mialam do zrobienia ostatnio taki projekt (hobby nie praca) i poleglam, bo musialam namalowac drzewo i za cholere mi to nie wychodzilo. W koncu mi sie w miare udalo, ale i tak nie przypomina mi to tego co chcialam osiagnac. Moj maz i corka twierdza , ze gdybym cwiczyla malowanie to bym sie nauczyla, a ja tego poprostu nie czuje, ani nie mam do tego cierpliwosci.Mam koleznke, ktora jak tylko zaczela malowac to jej to bardzo ladnie wychodzilo, po paru lekcjach rysynku ona maluje jak zawodowa malarka (ludzie nawet kupuja jej obrazy). Ja siebie nie widze, zebym mogla osiagnac taki poziom jak ona po tych samych lekcjach.
    • 35wcieniu Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 08:51
      I doprawdy nikt przy tej okazji nie przytoczył słów forumowicza 45rtg na ten temat? Niektórzy nawet mają to w stopkach, a tu nic? Naprawmy to:
      "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
    • ira_08 Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 10:26
      Na poziomie rzemieślniczym się da. Ania zrobi stroik, ale nie namaluje obrazu, nie wymyśli nic sama, nie wyjdzie poza schemat. Janek zaśpiewa poprawnie "sto lat", ale nikogo jego śpiew nie zachwyci. Ani jedno, anie drugie nie będzie artystą.

      I tak jest ze wszystkim. Możesz iść na kurs pisania i nauczysz się podstaw warsztatowych, ale jak nie masz wyczucia stylu, umiejętności łatwego przelewania myśli "na papier" i daru obserwacji świata, to artystą nie będziesz. To tyczy się też np. tłumaczeń literackich.
    • zasiedziala Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 10:42
      Na sztukach plastycznych się nie znam. Śpiewać czy grać na instrumencie bez słuchu można się imo nauczyć. Natomiast bez co najmniej bardzo dobrego poczucia rytmu z grania będą nici. Tzn. owszem można się nauczyć wciskać odpowiednie klawisze, tyle tylko, że jeśli będą wciskane bez rytmu, to żadna melodia z tego nie wyjdzie. Ba, słyszałam już osoby, które naciskały odpowiednie klawisze, a ja miałam problem z rozpoznaniem melodii tak bardzo to było nie w tempo, czyli po prostu wciskane po kolei i tylebig_grin
      • berdebul Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 11:08
        Ustawiasz rytm danej melodii na np. Appce w smartfonie i widzisz, kiedy trzeba naciskać. Albo maszelektryczne pianino o podświetlają się klawisze zgodnie z rytmem. Wszystko się da, o ile się chce.
        • zasiedziala Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 11:14
          berdebul napisała:

          > Ustawiasz rytm danej melodii na np. Appce w smartfonie i widzisz, kiedy trzeba
          > naciskać.

          Ooo, a jak to działa?

          A z tymi klawiszami, to nie wiem czy to wyjdzie, bo żeby nacisnąć w rytm, to musiałabyś nacisnąć dokładnie w momencie, kiedy klawisz się zapala. Może to jest wykonalne z opóźnieniem w milisekundach, ale to trzeba mieć niesamowity refleks.
            • zasiedziala Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 12:48
              No to mnie metronom przy trudniejszych rytmicznie utworach nie pomagał, a poczucie rytmu mam na poziomie średnim. Tzn pomagał o tyle, że słyszałam kiedy z rytmu wypadam. A potem przeszkadzał, bo wszystko już się sypało i nie było powrotu. Natomiast to nie powodowało, że kolejnym razem z rytmu nie wypadalam.
              • berdebul Re: Talent czy ciężka praca 16.12.19, 10:30
                Zależy ile ćwiczysz. Proste piosenki, kolędy itd mają jeden rytm i każdy może się ich nauczyć, zwłaszcza w uproszczonych wersjach. Na ukulele jest seria książeczek typu „21 świątecznych piosenek w 6 dni”. Mam marny słuch, słabe poczucie rytmu, a z nich gram czyste melodie. big_grin
    • miss_fahrenheit Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 10:59
      mamablue napisała:

      > Czy osoba totalnie pozbawiona jakichkolwiek talentów artystycznych może nabyć d
      > rogą nauki czy doświadczenia jakiegoś drygu do tychże spraw artystycznych?

      "Drygu" - tak, może być całkiem sprawnym rzemieślnikiem ze sporą wiedzą, ale artystą nie zostanie.
    • yuka12 Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 11:05
      Znałam dziewczynę, która miała problemy z czystością śpiewania. Zawzięła się, chodziła na zajęcia chóru amatorskiego, a piosenek na zaliczenie z muzyki (m.in. hymn narodowy) wyuczyła się na pamięć i nie fałszowała. Głos sam w sobie miała bardzo ładny.
      A mania pojawia się w wątkach czytelniczych, widziałam ją w dyskusji o twórczości Tokarczuk.
    • dramatika Re: Talent czy ciężka praca 15.12.19, 12:56
      mamablue napisała:

      > Czy osoba totalnie pozbawiona jakichkolwiek talentów artystycznych może nabyć d
      > rogą nauki czy doświadczenia jakiegoś drygu do tychże spraw artystycznych?

      Ale po co? Dzisiaj, zeby być artystą, nie trzeba mieć ani warsztatu, ani talentu, ani znać kanonów.

    • koronka2012 Re: Talent czy ciężka praca 16.12.19, 00:10
      Cóż, jeszcze 200 lat temu od dobrze urodzonej angielskiej damy wymagano umiejętności gry na jakimś instrumencie oraz malowania obrazków. Talentem nikt się nie przejmował, była to umiejętność nabywana i z mozołem ćwiczona, tak samo jak nauka czytania czy francuskiego. Efekty były jakie były, większość pozostała na poziomie zaledwie znośnej przeciętności.

      Nauczyć się można wielu rzeczy, ale talentu nie da się nadrobić, bo talent w dziedzinach związanych z szeroko pojętym artyzmem oznacza dla mnie innowacyjność, kreatywność, wybitność a nie tylko poprawny warsztat.

      Talent odróżnia poetę od wierszoklety, pisarza od grafomana, bohomaz od sztuki, czy wirtuozerię od rzępolenia.

      I np. taka Ania może jak najbardziej wiele osiągnąć, bo właśnie ma własną wizję malarską, dobór nietypowych zestawień kolorystycznych może być tego wyrazem, nawet jeśli innym się to nie podoba.

      Nie wiem przy tym co rozumiesz pod pojęciem "coś osiągnie" - tzn. co byłoby osiągnięciem? nawet predyspozycje i ukończenie szkoły muzycznej nie sprawi, że ktoś stanie się "kimś" w sensie zrobi karierę zawodową. Bo granie do kotleta raczej wybitnym osiągnięciem nie jest...
    • purchawka2017 Re: Talent czy ciężka praca 16.12.19, 10:03
      Z moich doświadczeń wynika, że 90% ludzi może nauczyć się poprawnie rysować - w sensie - prawidłowo odtworzyć proporcje, perspektywę, prawidłowo używać światłocienia uzyskując dostatecznie realistyczne efekty.
      Świetnym przykładem są architekci . Na swoich kursach rysunku ćwiczeni są w pewnej manierze, której więszosci nie sposób się pozbyć ( od razu widzę, gdy rysunnek wykonał architekt - chcoćby bardzo się starał rozluźnić ta maniera pozostaje).
      Bardzo wiele w rysunku, malarstwie to kwetsia stosowania odpowiednich zasad i sztuczek, które należy poznać. Do tego należy dodać duuuuż ćwiczenia rysunku z natury w celu wytworzenia koordynacji - mózg- oko - ręka. Większość zdeterminowanych osób jest w stanie nauczyć się rysować/malować dobrze.
      Aby być artystą należy tych umiejętności używac do przefiltrowania świata przez sowją osobowość tak, zeby działo miało niepowtarzalny styl umocowany jednak w tych zasadach. Zasady możńa tez oczywiście łamać ale nie bezmyślnie.
      A więc Ania moze przyswoić wiedzę i ćwiczyć i będzie osiągał ajakie takie sukcesy. Będąc osobą przedsiębiorczą i zaradną może nawet uczynić ze swoich pasji źródło jakiegoś dochodu.
      Jak patrzę jak paskudne rzeczy się sprzedają na jarmarkach ( w sensie rękodzieła) to nawet jeśli Ania jest mało zdolna i nauka przychodzi jej z trudem - da radę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka