Dodaj do ulubionych

Przykro mi - rodzina

17.12.19, 16:30
Może przez okres przedświąteczny, tak bardziej nostalgicznie. Pochodzę z większej rodziny, w sumie czwórka rodzeństwa, każde już (łącznie ze mną) ze swoimi rodzinami i dziećmi. U mnie to model 2+1, ale dwaj bracia i siostra mają większe rodziny. Dopóki żył ojciec i wuj (brat matki), cała rodzina, także dalsza trzymała się razem. Święta, dodatkowe spotkania w roku (latem, jesienią), urodziny, uroczystości. Wszystkiemu oni patronowali. Tego samego roku zmarli w odstępie 9 miesięcy. To był 2016 r. I od ich śmierci rodzina się rozeszła. Żadnych spotkań. Jedynie smsy, coraz rzadsze zresztą, na święta. O urodzinach, imieninach nikt nie pamięta. Komunie / chrzciny we własnym gronie. Mój mąż wzrusza ramionami i mówi, że to normalne. Ojciec i wuj byli charyzmatyczni i to oni spajali rodzinę. Gdy ich zabrakło, każdy zajmuje się tylko sobą i nie ma ludzi integrujących. Ja wiem, że to jest racja, ale trudno mi się z tym pogodzić (mąż nie czuje klimatu, bo sam jest jedynakiem i ma malutką rodzinę). Nikomu nic nie wyrzucam, sama przecież mogłabym coś zrobić, ale wiadomo, że ja tego nie pociągnę. Po prostu mi smutno, że to takie płytkie, powierzchowne i słabe wszystko. Zabraknie jednej osoby i wszystko się sypie. No szkoda.
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 16:42
      Jestem przekonana, że jakby ktoś podjął się kontynuowania tradycji - to wszyscy dalej by chcieli w niej brać udział. Ale nie ma tego jednego, kto się podejmie. Sama piszesz, że ty tego nie pociągniesz. Podobnie pewnie myśli twoje rodzeństwo.
      Przykre, ale niestety taka jest rzeczywistość. Musi się znaleźć lider, który wszystko pociągnie.
      • alin9 Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 17:39
        Ja jestem przekonana,że ludzie są różni.Tak jak jedni potrzebują takich spotkań rodzinnych,to dla innych po prostu obowiązek nie przyjemność.
    • milva24 Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 16:44
      Może być i tak, że tamte osoby myślą tak jak Ty. Ktoś musi zrobić pierwszy krok, dlaczego to nie masz być Ty?
    • alicia033 Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 16:51
      terazitam napisała:

      > Nikomu nic nie wyrzucam, sama przecież mogłabym coś zrobić,

      no właśnie...

      > ale wiadomo, że ja tego nie pociągnę.

      sama nie, do spotkań muszą być chętni z drugiej strony ale od kogoś zaproszenie musi wyjść. Zapraszałaś już rodzeństwo i usłyszałaś odmowę, czy tak tylko się żalisz, na to, że żadnemu z was się nie chce wyjść z inicjatywą?
      • bei Re: Przykro mi - rodzina 19.12.19, 20:02
        Alicia, autorka wyraźnie napisała- „ dopóki żył ojciec i wuj”, domniemuje, że tych śmierci autorka doświadczyła niedawno, skoro jeszcze nie przyzwyczaiła się do zmian w organizacji świąt. Po śmierci męża żona staje się wdową...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 17:14
      Ale jak sobie to wyobrażasz?
      Teraz nie te czasy gdzie zjawiasz się niezapowiedzany.
      Jak chcesz wspólnych świąt to zaproś rodzeństwo na obiad w 2 dzień świąt, jak odmówią bez ważnych powodów to będzie wiadomo, że mają wywalone.
    • volta2 Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 17:18
      U mnie mąż tak chciał ciągnąć ale się nie zgodzilam. Huk mnie obchodzi, że była tradycja. Nie ma wzajemności to nie ma wcale.
      • tapatik Re: Przykro mi - rodzina 19.12.19, 21:13
        Czyli dla Ciebie więzy rodzinne się nie liczą?
    • bei Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 17:28
      Smierć seniorów rodu spowodowała nie tylko dziury w sercach rodziny, ale i uszczuplenie finansowe. Zona wuja jak i Twoja mama nie mają już tej samej wydolności finansowej, nie mają tez pomocnych rąk mężów. Może skrzykniecie się, niech każde coś przygotuje, a wcześniej pomoze wdowom wysprzątać mieszkanie na święta- i róbcie zjazdy rodzinne po dawnemu. Pomysł z zaproszeniem tez jest dobry. Nie musisz zapraszać od razu wszystkich, raz jedną rodzinę, raz drugą...
      • alicia033 Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 17:39
        a skąd ci, nasza ty subtelna i wrażliwa, bei, przyszło do głowy, że w układzie rodzinnym autorki wątku (o ile to też nie troll) w ogóle są te wdowy?
    • aguar Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 18:04
      Mojej rodzinie udało się takie spotkania podtrzymać, ale na tej zasadzie, że jest wynajęty przyjemny lokal (taki z sofami, wykładzinami, miejscem do zabaw dla dzieci) na 3 godziny 16-19 i jako poczęstunek jest kawa, herbata, zimne, napoje, tort, słodkie i tyle. Za to jest też zawsze animatorka dla dzieci, aby dorośli mogli spokojnie ze sobą porozmawiać. To się odbywa raz w roku pod koniec czerwca, gdy moja siostra przyjeżdża z zagranicy, ona to urządza z naszą matką. Na tym spotkaniu jest rodzeństwo rodziców z małżonkami, ich dzieci (nasze kuzynostwo) z małżonkami i własnymi dziećmi.
      • kafana Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 23:45
        Fajniesmile
    • asfiksja Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 18:16
      Ja nie mam rodzeństwa, ale szczerze mówiąc dziwi mnie, że nawet rodzonej siostry z rodziną nigdy po śmierci seniorów nie zaprosiłaś w święta, choćby na kawę (a jedna kawa to nie zobowiązanie do dożywotniej obsługi imprez na 20 osób). Jakoś znam wiele par sióstr i żadne nie są ze sobą tylko na sms-a w święta. Bracia i bratowe to inna sprawa, wiadomo, ale też większość dzieciatych się czasem zaprasza, żeby kuzynostwo się poznało.
      • iwoniaw Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 18:40
        asfiksja napisał:

        > Ja nie mam rodzeństwa, ale szczerze mówiąc dziwi mnie, że nawet rodzonej siostr
        > y z rodziną nigdy po śmierci seniorów nie zaprosiłaś w święta, choćby na kawę (
        > a jedna kawa to nie zobowiązanie do dożywotniej obsługi imprez na 20 osób). Jak
        > oś znam wiele par sióstr i żadne nie są ze sobą tylko na sms-a w święta. Bracia
        > i bratowe to inna sprawa, wiadomo, ale też większość dzieciatych się czasem za
        > prasza, żeby kuzynostwo się poznało.

        No też mnie to zdziwiło - przez trzy lata ani razu nie zaprosiłaś siostry czy brata z żadnej okazji? Nie mówię tu o imprezach na 30 osób, tylko o zwykłym kontakcie, wizycie na kawie itp. Nie rozmawiacie ze sobą tak na codzień, o codziennych sprawach? Wasze dzieci się nie kontaktują, nie chcecie żeby np. widywały się w ferie czy wakacje? Jeśli całkiem nie, to chyba nie mieliście za bardzo żadnej więzi mimo spotkań organizowanych przez starsze pokolenie?
        A jeśli chcesz tych kontaktów, to je po prostu podtrzymaj - jeśli rodzina na propozycję spotkania nie zareaguje, to przynajmniej będziesz miała jasność. Samo się nie zrobi, trzeba dać choć impuls.
    • hukop Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 18:30
      Co wy macie z tymi rodzinami? Z tym tłumem wiecznie? Jak jakaś wataha wilków, muszą być w stadzie. Masz męża, masz dziecko to się ciesz. Niektórzy nie mają nikogo i są o wiele starsi od ciebie i muszą jakoś żyć. Nie potraficie docenić tego co macie, oby wam to nie zostało odebrane, bo wtedy dopiero człowiek docenia.
      • jola-kotka Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 20:27
        hukop napisała:

        > Co wy macie z tymi rodzinami? Z tym tłumem wiecznie? Jak jakaś wataha wilków, m
        > uszą być w stadzie. Masz męża, masz dziecko to się ciesz. Niektórzy nie mają ni
        > kogo i są o wiele starsi od ciebie i muszą jakoś żyć. Nie potraficie docenić te
        > go co macie, oby wam to nie zostało odebrane, bo wtedy dopiero człowiek docenia
        > .
        Ojp. Ostatnie zdanie to juz jest taki syf ze szok. Kosz
      • tapatik Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 20:59
        hukop napisała:

        > Co wy macie z tymi rodzinami? Z tym tłumem wiecznie? Jak jakaś wataha wilków,
        > muszą być w stadzie.

        Właśnie odkryłaś, że człowiek jest zwierzęciem stadnym.
        • alin9 Re: Przykro mi - rodzina 18.12.19, 14:56
          Tak i dlatego zakłada własna rodzinę.
      • alin9 Re: Przykro mi - rodzina 18.12.19, 14:55
        Dokładnie tak.Jak ktoś ma swoją rodzinę to nie w głowie mu jakieś ''spędy rodzinne''
        • maly_fiolek Re: Przykro mi - rodzina 18.12.19, 15:51
          Jak ktoś ma dzieci to ''spędy rodzinne'' jak najbardziej mu w głowie. Żeby dzieci zrozumiały że są częścią rodziny.
    • jola-kotka Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 20:25
      A dlaczego ty tego nie pociagniesz?
    • berdebul Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 20:58
      Ustawiasz Google kalendarz na wydarzenia rodzinne i jedziesz. Do siebie mogłaś zaprosić na kawę/urodziny/kinderbal/pożegnanie lata. Widać nikomu nie zależy, wszyscy mają w dudzie.
    • aankaa Re: Przykro mi - rodzina 17.12.19, 21:02
      sama przecież mogłabym coś zrobić, ale wiadomo, że ja tego nie pociągnę. Po prostu mi smutno, że to takie płytkie, powierzchowne i słabe wszystko. Zabraknie jednej osoby i wszystko się sypie. No szkoda

      a dwaj starsi panowie jakoś potrafili
    • jehanette Re: Przykro mi - rodzina 18.12.19, 14:16
      A czy poza tymi organizowanymi przez seniorów spotkaniami, mieliście ze sobą niezależny kontakt? Zwykłe rozmowy telefoniczne, kontakt mailowy, FB, spotkania w mniejszym gronie bez okazji? Bo może prawdziwej relacji nie było, a może każdy zamknął się w sobie jak Ty i tylko z żalem myśli, że taty i wuja już nie ma.
    • lumeria Re: Przykro mi - rodzina 18.12.19, 14:30
      >sama przecież mogłabym coś zrobić, ale wiadomo, że ja tego nie pociągnę.

      Nie rozumiem dlaczego "wiadomo" ze ty tego nie pociągniesz? Dlaczego nie?
      • aerra Re: Przykro mi - rodzina 18.12.19, 14:46
        Bo jej się nie chce - pouczestniczyła by takich imprezach (pewnie jeszcze za friko), ale organizacja to za dużo roboty i kosztów. Kontaktu z rodziną też tak naprawdę nie ma, skoro odbywał się wyłącznie na tych spędach organizowanych przez starszyznę - a tak to wysyła smsa do siostry i braci.
    • kadfael Re: Przykro mi - rodzina 18.12.19, 14:59
      Jakbyś naprawdę chciała, to wzięłabyś się za zorganizowanie, a nie biadoliła, że Ci smutno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka