Dodaj do ulubionych

zbadałam tarczycę

02.01.20, 23:38
No właśnie,zbadałam tarczycę. Miałam problemy w ostatniej ciąży, TSH miałam ponad 8, leczenia na cito, leki zadziałały, wyniki się unormowały. Po porodzie jeszcze pilnowałam, a później zaniedbałam, wizyta mi przepadła, na kolejną czekałam dłuuugooo i też jakoś przegapiłam i tak 5 lat minęło. Ja się czuję dobrze, ale trochę objawów niedoczynności bym u siebie znalazła.
Ale przed świętami, za usilną namową męża, zrobiłam badania i chyba nie jest tak źle, oceńcie proszę:
TSH 4,390, niby powyżej normy, bo te w tym laboratorium to 0,270 - 4,200, ale nie aż tak dużo, prawda?
Szukać lekarza na już, w popłochu, czy na spokojnie?
Robiłam też FT3 i FT4 i w normie oraz anty-TPO i anty-TG <3,0
Obserwuj wątek
      • aguar Re: zbadałam tarczycę 03.01.20, 10:10
        Ale tak sformułowane, to nie jest do końca prawda. Nie chodzi o sam wiek reprodukcyjny (bo nie ma różnych norm zależnych od wieku, poza wiekiem dziecięcym), tylko o to, że przed planowaną ciążą i w ciąży jest zalecane poniżej 2,5. Optymalne jest rzeczywiście około 1 i można do tego dążyć, jeśli i tak się wprowadza leki (ale jak się trzyma poniżej 2,5 to się nie ingeruje lekami).
          • aguar Re: zbadałam tarczycę 03.01.20, 13:58
            To nie tak, w okresie okołociążowym, to tsh obniża się w dużej części ze względu na zdrowie płodu i aby obniżyć ryzyko poronienia. Przed ciążą zbyt wysoki poziom może też utrudniać zajście. Jeśli kobieta w wieku rozrodczym i tak musi substytuować hormon tarczycy, to pewnie, że się dąży do idealnego tsh. Ale nie wyłapuje się kobiet z tsh 3-4 bez planów prokreacyjnych, aby im to tsh obniżać dla zasady. Tutaj właśnie lepiej nie ingerować w naturę.
          • unaluna Re: zbadałam tarczycę 03.01.20, 22:59
            Najgorsze co może zrobić endokrynolog to wyznawać takie zasady, że TSH kobiety w wieku reprodukcyjnym musi być zbliżone do 1. Ważne jest przede wszystkim samopoczucie czy inne objawy mogące świadczyć o tym, że TSH należałoby obniżyć z tych powiedzmy 2,5 do 1. Ja przed zajściem w ciążę miałam TSH na poziomie 2,3, czułam się dobrze, nie miałam żadnych objawów niedoczynności tarczycy. Jednak endokrynolog miał wizję, żeby TSH sprowadzić do poziomu 1 i przepisał mi hormony tarczycowe. Skończyło się tym, że owszem TSH osiągnęło okolice 1, ale jednocześnie zaczęłam mieć objawy nadczynności tarczycy-bezsenność, brak apetytu, kołatania serca i czułam się jakbym przyjmowała jakieś środki psychotropowe. Dopiero po dłuższym czasie skojarzyłam, że to wpływ hormonów tarczycy. Wszystko wróciło do normy jak odstawiłam leki.
    • afro.ninja Re: zbadałam tarczycę 03.01.20, 09:18
      Hmmm doczytalam, ze mialas w ciazy 8, sadzilas naiwnie jak duże grono tarczycowych ciazowek, ze po ciąży to przechodzi. To nie cukrzyca ciążowa, to wraca, powoli, bo powoli, ale wraca w koncu to niedoczynność.
      • ga-ti Re: zbadałam tarczycę 03.01.20, 12:19
        Jak się unormowało to myślałam, że może już nie podskoczy wink nie lubię chodzić po lekarzach, więc jak nic mi nie dolega to nie chodzę i w ten sposób zaniedbałam tarczyce.

        Do ciąży nie dążę i wolałabym, by mój organizm także nie dążył wink No ale jeśli piszecie, że w okolicach 1-2,5 powinno się utrzymać to faktycznie czas się rozejrzeć za endo.
        Dzięki za odzew!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka