Dodaj do ulubionych

Przekazywanie prezentów ex/next

03.01.20, 10:05
Historia zasłyszana w święta. Pan Y z żoną oprócz prezentów dla dzieci znajduja w domu jeszcze jeden, nieoczekiwany podarek, jak się okazuje dla ex pana Y. Ma go przekazać kulkuletnia córka Igreka swojej matce. Dodajmy, że państwo X, ofiarodawcy przed laty dołożyli się do rozwodowej burzy Y i to spotkanie z prezentami było pierwsze po wielu latach. Z tego układu znam tylko aktualną Igrekową, która w rodzinie pojawiła się grubo po rozwodzie i to ona jest chyba najbardziej poruszona całą sprawą. Opowiadała, że poczuła się niechciana, zwlaszcza przez Iksową.
Obserwuj wątek
      • turzyca Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:20
        Też miałam to wrażenie, ale ponieważ ja to kocham to spróbuję.
        W rodzinie jest zwyczaj, że prezenty dostają tylko dzieci. W tym roku po swiętach Tomek i Kasia Kowalscy odkryli, że Malinowscy dali prezenty nie tylko dzieciom Kowalskich ale i ex Kowalskiej, Dominice. Mała Kowalska miała mamie przekazać prezent przy okazji. Trzeba przy tym dodać, że Malinowscy walnie przyczynili się do rozwodu Tomka i Dominiki i przez lata nie byli mile widziani, to były pierwsze wspólne święta. Kasia, która do rodziny weszła dużo po rozwodzie, jest bardzo poruszona. Opowiada że poczuła się niechciana w rodzinie, zwłaszcza przez Malinowską.

        --
        Świruska od Krzyżaków.
    • lily_evans11 Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:11
      Grubo po rozwodzie, a yvrek nma z byłą dopiero kilkuletni córkę? I serio kilkuletnie dziecko nie spędzało świat z własną matka, tylko z macoszką? Coś tu się nie klei. Jak z byłą jest kilkuletnie dziecko, to nowa nie była gruuubo po rozwodzie.

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę
      • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:12
        lily_evans11 napisała:

        > Grubo po rozwodzie, a yvrek nma z byłą dopiero kilkuletni córkę? I serio kilkul
        > etnie dziecko nie spędzało świat z własną matka, tylko z macoszką? Coś tu się n
        > ie klei. Jak z byłą jest kilkuletnie dziecko, to nowa nie była gruuubo po rozwo
        > dzie.

        Kilkuletnia to mogła też być ośmiolatka na przykład. Może spędzać święta u ojca, jest też na tyle duża, żeby przekazać prezent. A i od rozwodu mogło sporo minąć.
          • double-facepalm Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 12:12
            black_magic_women napisała:

            > Dziecko ma ok 8 lat chyba, rodzice rozwiedli sie po roku, czy półtora. Nowy zwi
            > ązek po jakiś 3 latach. A spotkanie nie wiem kiedy było, ja usłyszałam o tym w
            > wigilię, czyli pewnie jakoś w grudniu.
            Cedzisz szczegóły jak milden dodając je w trakcie. Suabo. Bo tu juz dorobili ideologię ze na bank spotkanie było w wigilię.
    • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:11
      black_magic_women napisała:

      > go przekazać kulkuletnia córka Igreka swojej matce. Dodajmy, że państwo X, ofi
      > arodawcy przed laty dołożyli się do rozwodowej burzy Y i to spotkanie z prezent
      > ami było pierwsze po wielu latach. Z tego układu znam tylko aktualną Igrekową,
      > która w rodzinie pojawiła się grubo po rozwodzie i to ona jest chyba najbardzie
      > j poruszona całą sprawą. Opowiadała, że poczuła się niechciana, zwlaszcza przez

      Posunięcie państwa X dość ryzykowne, ale trudno ocenić, nie znając szczegółów. Natomiast ból d*py i "poczucie się niechcianą" aktualnej pani Y niezrozumiałe. No chyba, że ona nie dostała nic.
        • miqotka Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:32
          black_magic_women napisała:

          > Ona nie dostała nic, ale wiem, że obydwohe zeznawali bardzo niekorzystnie na rz
          > ecz ex. Dlatego był urwany kontakt między nimi. I teraz ten prezent znów podkre
          > śla kto z kim trzyma, tak ja to rozumiem.

          To czyli co? Nowy mąż trzyma z byłą żoną?
          A to nie wiedziała, że jej mąż kupuje coś byłej? Mogła się sprzeciwić. Czy ja tu czegoś nie rozumiem ?
          W ogóle prezent od byłego podawany przez dziecko to bezsens totalny jak dla mnie.
          • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:35
            miqotka napisał(a):

            > To czyli co? Nowy mąż trzyma z byłą żoną?
            > A to nie wiedziała, że jej mąż kupuje coś byłej? Mogła się sprzeciwić. Czy ja t
            > u czegoś nie rozumiem ?
            > W ogóle prezent od byłego podawany przez dziecko to bezsens totalny jak dla mni
            > e.

            Nie no, nie od byłego, tylko od osób trzecich.
        • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:37
          black_magic_women napisała:

          > Ona nie dostała nic, ale wiem, że obydwohe zeznawali bardzo niekorzystnie na rz
          > ecz ex. Dlatego był urwany kontakt między nimi. I teraz ten prezent znów podkre
          > śla kto z kim trzyma, tak ja to rozumiem.

          No to pan były mąż powinien przyjąć na klatę, że przyłożył rękę do rozwodu, a nie fochać się, że ktoś się ośmielił zeznawać inaczej, niż on by sobie wyobrażał.
          • black_magic_women Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:41
            45rtg napisał:

            > black_magic_women napisała:
            >
            > >
            > No to pan były mąż powinien przyjąć na klatę, że przyłożył rękę do rozwodu, a n
            > ie fochać się, że ktoś się ośmielił zeznawać inaczej, niż on by sobie wyobrażał
            > .

            Sprawa jest delikatna, mało się o tym w rodzinie mówi. Chodzi chyba o to, że kuzyn z żoną (zaprzyjaźnioną z ex) zeznali w sadzie nieprawdę.
            • lily_evans11 Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:48
              Może po prostu czują się jak szmaty z tym faktem i liczą na to, że przeproszą kobietę swoimi tandetnymi prezencikami. Krok ryzykowny. Na miejscu ex osobiście bym im to odwiozla i z całej siły pizdnęła w łeb ofiarodawców big_grin

              --
              Zginę, jeśli się obejrzę
              • black_magic_women Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:51
                lily_evans11 napisała:

                > Może po prostu czują się jak szmaty z tym faktem i liczą na to, że przeproszą k
                > obietę swoimi tandetnymi prezencikami. Krok ryzykowny. Na miejscu ex osobiście
                > bym im to odwiozla i z całej siły pizdnęła w łeb ofiarodawców :

                Oni jak rozumiem powinni przeprosic igreka i to spotkanie miało chyba ich po latach pojednać. Ale widać żona kuzyna miała inne plany. Ciekawe jak się czuje z tym jej mąż?!
                >
                • lily_evans11 Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:58
                  Aha, bo to na ygreka fałszywie zeznawali? O to chodzi, bo strasznie motasz? No to powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie zapraszania kogo takiego na święta. Bywają rzeczy, których się nie wybacza, no niestety. Kto robił święta swoją drogą? Matka ygreka czy rodzice fałszywego kuzynostwa?
                  Z Twojego opisu zrozumiałam, że oni chcieli się pojednac z pania ex, niesłusznie przez nich kiedyś oskarżona. A to zupełnie inna sytuacja.

                  --
                  Zginę, jeśli się obejrzę
              • bistian Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:55
                lily_evans11 napisała:

                > Może po prostu czują się jak szmaty z tym faktem i liczą na to, że przeproszą k
                > obietę swoimi tandetnymi prezencikami.

                Pretensje kierować do Mikołaja i nie przeżywać tak wszystkiego, dorosłym nie przystoi big_grin
                  • black_magic_women Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:06
                    lily_evans11 napisała:

                    > Teraz też zrozumiałam. Chyba. Nie siadlabym z nimi do świątecznego stołu będąc
                    > igrekiem.
                    >
                    Moja kuzynka, która to mi opowiadała, czyli Next poznała tych kuzynów męża po 6 czy 7 latach małżeństwa. Wydawało się im, że może czas zakopać topory wojenne. Widać nie zawsze.
                    • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:18
                      black_magic_women napisała:

                      > Moja kuzynka, która to mi opowiadała, czyli Next poznała tych kuzynów męża po 6
                      > czy 7 latach małżeństwa. Wydawało się im, że może czas zakopać topory wojenne.
                      > Widać nie zawsze.

                      Znaczy się, rodzina męża kuzynki jest sfochana, że ktoś śmie utrzymywać kontakty z matką dziecka Twojego ciotecznego szwagra?
                      • black_magic_women Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:29
                        45rtg napisał:

                        > black_magic_women napisała:
                        >
                        >
                        >
                        > Znaczy się, rodzina męża kuzynki jest sfochana, że ktoś śmie utrzymywać kontakt
                        > y z matką dziecka Twojego ciotecznego szwagra?
                        Obie ciotki, czyli matki panów pewnie trochę tak, a reszta nie wiem. Na pewno waz3jest tamto zachowanie z czasów rozwodowych, ale za mało wiem, żeby pisać. Nie mniej też bym się conajmniej glupio poczuła, nie wierzę w przypadek. Tak samo kiedy spotykam kolegę z dziewczyną, to nie wychwalam jego ex, czy nie przekazuję jej pozdrowień, choc czasem może i korci...
                        • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:31
                          black_magic_women napisała:

                          > kiedy spotykam kolegę z dziewczyną, to nie wychwalam jego ex, czy nie przekazu
                          > ję jej pozdrowień, choc czasem może i korci...

                          No tak, ale tam była córka tej kobiety, a domyślam się, że mieszkają razem.
                            • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:48
                              black_magic_women napisała:

                              > 45rtg napisał:
                              > > No tak, ale tam była córka tej kobiety, a domyślam się, że mieszkają raze
                              > m.
                              >
                              > To dlaczego preznt dany w ukryciu, a potem i tak wrzucony do ogólnej torby? Poc
                              > ztą byłoby lepiej, jeśli jest taka potrzeba.

                              To to już nie wiem, tudzież w ogóle nie wykluczam, że w tym istotnie miała być jakaś szpila, no ale prezent gwiazdkowy pod choinką to nie jest jakiś ewenement.
                              Może też być i tak, że pani żona kuzyna myślała, że ta była żona gospodarza po prostu będzie razem z dzieckiem. Albo bo jest głupia, albo bo jest nieobrażalska.
                • ichi51e Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:53
                  Zapewne nie klamali a zeznawali niewygodna dla kuzyna prawde byc moze przefiltrowana przez swoj punkt siedzenia. Inaczej nie widze powodu sie godzic.

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • 45rtg Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:57
              black_magic_women napisała:

              > > No to pan były mąż powinien przyjąć na klatę, że przyłożył rękę do rozwod
              > u, a n
              > > ie fochać się, że ktoś się ośmielił zeznawać inaczej, niż on by sobie wyo
              > brażał
              >
              > Sprawa jest delikatna, mało się o tym w rodzinie mówi. Chodzi chyba o to, że ku
              > zyn z żoną (zaprzyjaźnioną z ex) zeznali w sadzie nieprawdę.

              Bardzo możliwe, że rodzina naprawdę w to wierzy. (Nie, żebym ja miał pewność, że prawdę zeznawali, jak na świntyj spowiedzi, ale takie powszechne przekonanie rodziny, że Krzysia świadkowie w sądzie skrzywdzili po znajomości z tą, tfu, Kaśką, to mało warte jest)

    • turzyca Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:27
      Jeżeli X wobec aktualnej Y zachowuje się oraz aktualna Y nie jest jedyną osobą, która nie dostała prezentu, to zakładam, że X ruszyło sumienie i chcieli jakoś dać pozytywny sygnał.w stosunku ex Y.

      Jeśli jestem jedyną osobą, która została pominięta, to też nie odbieram tego osobiście, tylko zauważam, że Xowie zaczynają grać w swoje gierki, bo pewnie właśnie dokładnie tego efektu, mojego przejmowania się, poczucia odrzucenia, oczekują. Nie dam im tej satysfakcji. Rzucam do męża uwagę, że ciekawe jak im te gierki w krew weszły. A potem inwestuję energię nie w przejmowanie się zołzą, tylko w dbanie o własne małżeństwo.

      --
      Kółka się kręcą?
      • black_magic_women Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:37
        turzyca napisała:

        > Jeżeli X wobec aktualnej Y zachowuje się oraz aktualna Y nie jest jedyną osobą,
        > która nie dostała prezentu, to zakładam, że X ruszyło sumienie i chcieli jakoś
        > dać pozytywny sygnał.w stosunku ex Y.
        >
        > Jeśli jestem jedyną osobą, która została pominięta, to też nie odbieram tego os
        > obiście, tylko zauważam, że Xowie zaczynają grać w swoje gierki, bo pewnie właś
        > nie dokładnie tego efektu, mojego przejmowania się, poczucia odrzucenia, oczeku
        > ją. Nie dam im tej satysfakcji.

        Tak powiedziałam, ale kuzynkę to dotkneło, z tego co wiem to jej męża też i chyba nie będą juz robic pojednawczych spotkań. Na marginesie sprawy. Było mi przykro kiedy bratowa po rozwodzie z moim bratem się ode mnie odcieła, bo wydawało mi się, że sie lubimy. Sytuacja była o tyle inna, że u brata nikt z rodziny nie zeznawał w sądzie. Ale może na tym powinna polegać porozwodowa lojalność?!
        • ichi51e Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:54
          Znam uczucie. Moja pierwsza bratowa do tego byla moja przyjaciolka zanim poznala mojego brata. Straszny kanal jak ktos tak sie odcina

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • berdebul Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:30
      Pan Ygrek powinien zadbać o prezen dla pani ex-Ygrek, żeby dziecko zabrało ze sobą, bo Mikołaj przynosi wszystkim, powinien tez pomagać w organizacji prezentu z okazji dnia matki, czy urodzin ex. Pani next-Ygrek jakaś dziwna, coś jej ubyło? Państwo X niepotrzebnie się wychylają, ale wierzę, że prezent z dobrej woli.
    • ruscello Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 10:35
      Rodzice czy siostra pana Y? wink Cóż, wygląda na to, że z zasady nie są zbyt mili dla partnerek Y. Absolutnie nie brać tego do siebie, kontaktów nie zacieśniać. Gdyby obecna pani Y coś dostała, to od biedy można by było ich tłumaczyć, ale w tej sytuacji - złośliwi i do tego źle wychowani.
    • chicarica Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:38
      Nic nie rozumiem, możesz to jakoś rozrysować? Czarne strzałki kto jest kim, dodatkowo czerwona na tym od kogo jest prezent i dla kogo.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • ichi51e Re: Przekazywanie prezentów ex/next 03.01.20, 11:49
      Poczuc mogla sie jak chciala prezent przekazalabym. Jesli to zgrzyta mozna poprosic ofiarodwace zeby sam przekazywal swoje prezenty dzieciak nie kurier

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka