Dodaj do ulubionych

dziecko ematki w macu

    • bib24 Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 14:49
      przeczytałam w "marcu" i zastanawiałam się o czym będzie watek...
    • gaskama Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 15:26
      Myślę, że ważnym argumentem jest cena. Nawet jedna z mam zapytała, gdzie może zjeść zdrowy, pożywne posiłek za cenę mac-menu, czy jak to się nazywa. Jedzenie w Macu wielu osobom smakuje. Jest bardzo tłuste ( tłuszcz nośnikiem smaku), słodkie (keczup), słone.
    • kropkacom Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 16:39
      Jak mam potrzebę i wybór to nigdy nie wybieram Macdonalda czy innego KFC. Raz, uważam, ze to nie są tanie restauracje. Przynajmniej tu gdzie mieszkam., Dwa, nie idzie się tym najeść. Trzy fajnie aby dzieciak wiedział co to jest mieć wybór, a nie potem potem jak ematki twierdził, ze tylko przy disco polo można się bawić. wink Z czego moje dzieci już są w tym wieku, że często się same gdzieś zabierają.
      • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 11:18
        Ale to dziecko nie ma wyboru?? MOje w domu ma codziennie domowy obiad, plus zupe na kolacje. Jak idziemy zjesc na miasto to rózne resturacje (włoska, chinska czy polskie jedzenie)...ale czasami zje w MC. Przy moja naje się 6 nugetsami i małymi frytkami. Tak , mało to wartosciowe ale nie je tak codziennie, tylko od wielkiego dzwonu.
    • edelstein Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 19:25
      Moje dziecko samo chodzi do maca i samo kupuje sobie zupki chinskie. Mi ani mac ani zupki nie smakuja,jemu tak.
      • manala Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 19:30
        O tak...każda moja zupa przegrywa z tym chinskim specjałem. Zupka chińska to la moich dzieci prawdziwa kulinarna uczta ; ) Może dlatego, że jest zakazana (z wyjątkiem wakacji i sytuacji kryzysowych ; ))
        Ale żeby nie było - mój 7-latek od jakichś 3 lat jest też fanem sushi. Starsza córka też lubi.
      • wapaha Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 20:02
        W macu są zupki chińskie ?>?>
        Nie kojarzę


        p.s. czasami pozwalam sobie na szaleństwo, a już "chinka" na kacu- smakuje przewspaniale wink
        • edelstein Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 21:22
          Nie,podalam jako drugi przyklad syfu.Jakby mac wprowadzil zupki to mieliby 100%wiecej do zayebistosci
          • wapaha Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 12:16
            big_grin
      • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 17:13
        Jedna prawdziwa ematka, właśnie takiego odzewu się spodziewałam po forum posiadaczek albo przynajmniej doceniaczek bidetu - to ze gowniok polezie to jedno (kiedyś mu przejdzie) ale żeby matka prowadziła na nuggetsy to 🤷‍♀️
        Dokładnie tak samo z zupka chińska!
    • jola-kotka Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 21:36
      Kolejny watek " wpierd.... sie w cudze zycie i mam z tego radoche". A teraz powiedz ze ty to nigdy a twoje dzieci oczywiscie nie chca pomimo otoczenia w ktorym zyja bo je tak dobrze wychowalas😀. Owsianke i tofu tylko toleruja.
      • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 17:15
        Dzieciory to nie mam wątpliwości ze będą łaziły, co tu mówić. Ale przykład płynący z góry ślubuje zachować nieskalany nuggetsem 🏆
    • szeera Re: dziecko ematki w macu 06.01.20, 22:42
      Wątek od strony autora składa się głównie z bzdur, wyolbrzymień i przeinaczeń. Wg mnie, jest to szkodliwe, bo odciąga ludzi od prawdziwej wiedzy o dietetyce i profilaktyce chorób. A solidnej wiedzy w tym zakresie jest na tyle dużo, że naprawdę można mieć wpływ na swoje i dzieci zdrowie.

      A przy okazji jakby kogoś interesowała kwestia problemów z jedzeniem dla dzieci w USA to polecam ciekawą książkę: "Kid Food: The Challenge of Feeding Children in a Highly Processed World" Bettina Elias Siegel

      Książka o tym jak jedzą dzieci w szkołach, dlaczego nie lepiej, o tym jak prawo wpływa na jakość jedzenia i o tym jak niewiele może pojedyńczy rodzic zrobić.
    • 3-mamuska Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 00:51
      rexona_sport napisał(a):

      > Wątek już zapewne był ale tak czytając „żywieniowe” dyskusje poraziło mnie jak
      > wiele forumek zabiera dzieci do maca. Ot, w rozmowie o tym ile dziecko je tu i
      > tam pojawia się „pół zestawu z maca” „kilka nuggetsow” itd. jako uniwersalna mi
      > ara spożytego pokarmu.
      >
      > Przyznaje ze w swojej nieświadomości bylam przekonana ze tylko patologia karmi
      > potomstwo takim syfem a teraz jestem skonfundowana. Jeszcze rozumiem ze na wyci
      > eczce szkolnej ale żeby mama sama kupowała dziecku taka kupę? Szok!


      🤣🤣🤣🤣🤣
      Uważaj bo na zawał zejdziesz.
    • ira_08 Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 06:38
      Nowy nick i od razu wątek o patologii, "porażony" i zszokowany istnieniem fastfoodów. Kim jesteś na forum na co dzień?
    • saszanasza Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 10:49
      My czasami zatrzymujemy się w macu podczas dłuższych podróży 1-2 do roku. Dzieci nie jedzą z maca. Natomiast ostatnio byłam w Chorwacji, po drodze przejeżdżaliśmy przez Austrię i tam te wszystkie Maki, pizza huty i inne siec iówki to chyba tylko dla biedoty i bezdomnych i emigrantów. Byłam zaskoczona w jakim są stanie i kto tam się odżywia.
      • heca7 Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 13:02
        Najbrudniejszą Pizza Hut w życiu widziałam przy autostradzie w Szwecji. Jechaliśmy z okolic Goteborga do Oslo. To było coś strasznego. Zatrzymaliśmy się licząc na podobną jakość obsługi jak w Polsce. U nas knajpy dla tirów są czystsze. Poprosiłam o herbatę. Kelner przyniósł mi szklankę wrzątku i pudełko z herbatami. Patrzę a szklanka od środka ma gruby, szary, tłusty pierścień brudu ! Idę, pokazuję, pan przeprasza i sięga za siebie gdzie na półce stoją inne szklanki. Ogląda pod światło i chyba dopiero trzecia okazała się czysta. Potem w Oslo nieopatrznie postanowiliśmy wejść do MD. Do podłogi można się było przykleić, w kolejce lumpy jak z najgłębszej Pragi, toaleta z urwanym kranem tak obszczana, że zawróciłam w progu. U nas MD, BK, PH wyglądają jak luksusowe restauracje.
    • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 11:14
      Ja usłyszałam ostatnio ze jestem wyrodna matka, bo dziecko moje wracajac z urodzin u kolezanki zabrałam na happy meal. Powiedziała mi to kolezanka ktorej dziecko na kolacje je mleczną kanapkę i popija kakowym mlekiem słodzonym. Machnełam ręką, nie będę tłumaczyć, ze moje dziecko na kolacje je zupe wiec jak raz na 2 miesiace zje sobie nugetsa z frytkami to jej nie zaszkodzi.
    • kornelia_sowa Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 13:43
      Ja nie rozumiem czego innego.
      W szkole syna co rok są akcje typu "wiem, co jem", "śniadanie daje moc", "zdrowe jedzenie-zdrowy ja" . Zwłaszcza w klasach mlodszych
      Że MAC to zuo jest trąbione namiętnie


      Przez kilka dni są lekcje, prelekcje, warsztaty na temat tego, co jeść.
      Te same nauczycielki potem obowiązkowo zabieraja dzieci na wycieczkach do maca.
      Nie czują że się błaźnia przed dziećmi i rodzicami? Że tym samym mówią "Ja sobie tu tylko tak gadam bezmyślnie co mi.kazali?"
      • mia_mia Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 14:22
        Przecież wiedza o zdrowym odżywianiu nie oznaczy rezygnacji ze wszystkich niezdrowych rzeczy, a świadomy, zdrowy bilans między jedzeniem bardziej i mniej wartościowych produktów.
        Tort czekoladowy też jest niezdrowy, ale odżywiając się zdrowo można sobie czasem pozwolić na kawałek.
      • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 15:20
        Ale wiedza o zdrowym zywieniu nie oznacza ze nigdy, przenigdy masz tego nie ejst. Tylko nie zywic sie tym regularnie. Ja pamietam jak moja koelzanka po aferze zabrała dziaci do restauracji na wycieczce....i sie zaczeło, ze było drogo, ze Piotrus zupy takiej nie lubi a Zosie bolał brzuszek, a Kasia to nic nie zjadła...ci sami rodzice, ktorzy grzmieli ze MC to samo zuo zarzadali na nastepnej wycieczce MC. Bo jest pewne ze dzieci zjedzą. Poza tym jest szybko i sprawnie. Sami jak jedziemy latem nad morze zatrzymujemy sie w KFC. W obie strony. Jak mi dzieci zjedza tam 2 razy w roku to nic im sie nie stanie...
        • kornelia_sowa Re: dziecko ematki w macu 07.01.20, 20:58
          No, ale jak paninauczycielka mówi " kto jest mądry, to nie je śmieci z maca" , a tydzień później na wycieczce zabiera tam dzieci (nie uprzedza o tym rodziców), to chyba z siebie tylko głupa robi

          No, wyobraź sobie, ze w klasie syna rodzice wolą żeby dzieci zjadły co innego niż jedzenie z maca.
          W tym ja.
          I jedzą jak maja okazję.
          Byłam jako opieka na wycieczce i pomidorową zjadł kazdy. Spokojnie.
          Mój syn Maca zje od biedy, córka ma 4,5 roku- nie ma szans. Fuuuuuj

          Nie o tym był mój wpis
          Jak sie dzieciom najpierw mói, ze idioci jedza syf z fast foodów, a potem tam dzieci zabierają, to mi zgrzyta. Bo same na idiotki wychodza.
          Tak, wiem , to bardzo niewygodne jak panie ze szkoły wychodza na idiotki. Bo przeciez to tylko rodzice sa gupi i se nie znają, co nie hankimatka? wink
          Spytaj mamy, ona ci powie
          • mia_mia Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 08:02
            Jeśli ktoś, że promuje zdrowe żywienie przez hasła tylko idioci jedzą w fast-foodach to życzywiscie rozumem nie grzeszy, ale nie wierzę, że ktoś tak robi.
          • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:22
            Moja jak miała 4,5 tez nie ruszyła nic. Teraz ma 8 i zje nugetsa i frytki, hamburgera nie ruszy. Najchetniej je zypu (na sniadanie obiad i kolacje) co nie zmienia faktu, ze nie mam sraczki jak na wycieczce zje raz w MC. Wróci do domu dam jej zupe na kolacje...I sama jestem mamą, nie nauczycielką.
      • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:28
        Właśnie o to mi chodziło w tym wątku, (blednie) założyłam ze ematka jak te nauczycielki, znaczy kładzie do głowy ze zuo. Z takim założeniem przeżyłam dysonans poznawszy czytając wpisy ze to nic złego Ot czasami zajść, jeśli to nie codzień. Bo jak matka krytykuje a potem sama idzie to 🤷‍♀️ Ale ematka nie uważa ze to zuo tak a te gadki od nauczycielek to takie tam marudzenie. Tadam. Dziękuje forum za wyjaśnienie.
        • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:41
          Nie zuo tylko mało wartosciowy, za to smaczny posiłek. Nie czaisz róznicy serio?? Ty porównujesz zjedzenie hamburgera do zapalenia papierosa...z czym tu dyskutować?
          • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:48
            No widzę już teraz ze tak to ematka widzi 😘 myslalam ze to smaczne góra dla nastolatków o niewyrobionym smaku ale jak widać żyje w bance (a mój smak jest zniszczony przez jajko w burgerze).

            Ciekawie było poznać opinie forum. Forum widać tez rozbawiła moja opinia - tym lepiej. Wracam do mojej banki, podzielę się następnym szokiem jak mnie coś strigeruje.
            • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:54
              Napewno się nie umiera od takiego jedzenia, chodziło mi o przekaz ze to nie jedzenie i tam nie chodzimy. Co innego jeśli ludziom to smakuje i po prostu chodzą rzadko.
            • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:55
              Aha czyli wystarczy napisać "nie smakuje MC" i juz masz wygórowany gust?? Dobre. Zapamiętam.
              • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:58
                z wygórowaniem to nie wiem, chyba trochę prowokujesz. Może trochę jak z kwadratami i prostokątami, raczej nie spodziewam się ze osobie z wygórowanym smakiem będzie smakował macdonalds (albo pachniał ładnie) ale to nie znaczy ze każdy komu nie smakuje ma wyszukany smak 😉
    • triismegistos Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:21
      Nominuję ten wątek do wątku roku 2020. Wisienką na torcie są burgsy z jajkiem (ale nie trójką) wątkodajki big_grin
      • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:24
        Pochlebia mi zainteresowanie moimi burgerami. Zastanawia mnie skąd tyle emocji w kwestii obecności jajka w burgerze.
        • triismegistos Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:32
          Cóż, powszechność rozbawionych reakcji powinna ci dać do myślenia, że miszczynią w temacie to ty nie jesteś tongue_out
          • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:42
            Powszechność szoku na wieść ze z burgerze może (powinna) być cebula i jajko tylko świadczy o zszokowanych. Nie wiem jakie inne autorytety kulinarne przemawiają do ematki, sekcja kulinarna BBC? Timesa? Jamie Olivier wyśmiany przez ematki a jeszcze parmezanu dodaje zbereznik. Przepis na burgera bez jajka to rzadkość jednak. Wierze ze francuzi robią jakieś mielone z wołowiny i bez jajka, jak dla mnie tez może to być burgerem.

            Jeszcze bym zrozumiała jatkę o obecność skwarek w farszu na pierogi ruskie (nigdy!) ale żeby o burgera o którym jak widać mało kto ma pojęcie - to już na sile.
            • triismegistos Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:48
              Nie ośmieszaj się.
              • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:58
                Brnie dalej...czekamy co jszcze.
            • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:57
              W prawdziwym burgerze cebula i jajko?! O kim to świadczy o nas czy o tobie??
              • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 13:08
                Jeśli Cie dziwi ze niektórzy tak robią to rzeczywiście. Może pamiętasz od kogo ta wiedza o niemozebnisci dodania cebuli, ciekawi mnie.
                • dyzurny_troll_forum Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 13:16
                  rexona_sport napisał(a):

                  > Jeśli Cie dziwi ze niektórzy tak robią to rzeczywiście. Może pamiętasz od kogo
                  > ta wiedza o niemozebnisci dodania cebuli, ciekawi mnie.

                  Dodać można wszystko, nawet wieprzowinę albo rybę.
                  Ale trudno to nazywać hamburgerem....
                  • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 13:20
                    Każdy się wypowiada ale nie odnosi się do moich zalinkowanych referencji 💔😢 wysiłek googlwania jak krew w piach...
        • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:42
          A tak z ciekawosci po co tam jajko?? Dobra wołowina na gamburgera nie wymaga niczego, troche piperzu i ewentualnie wody. Po wuj tam jajko??
          • triismegistos Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:49
            Ja daję jeszcze łyski smile
          • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:51
            A nie wiem, chyba dla konsystencji lepszej
            www.google.nl/amp/s/www.bbcgoodfood.com/recipes/beef-burgers-learn-make%3famp

            www.google.nl/amp/s/www.myrecipes.com/recipe/classic-burger%3famp=true

            www.google.nl/amp/s/www.food.com/amp/recipe/the-perfect-burger-92021

            Pierwsze wyniki z poszukiwań „klasycznego burgera”
            • hanusinamama Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 12:56
              KLasyczny kotlet do burgera z wołowiny nie zawiera jajka!!! I nie nie wymaga dla "sklejenia" czy konsystencji jajka, to nie "mielony".
              • rexona_sport Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 13:00
                wlasnie szukam referencji do podobnego stwierdzenia ale tylko z jajkiem mi wyskakują - ci szefowie kuchni powinni się udać na ematke po naukę
                • triismegistos Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 13:04
                  Zaprzyjaźnij się z naszym forumowym trollem przystankiem tramwajowym. Też jej złosliwie gugiel kazał gotować kukurydzę 45 minut big_grin
    • igge Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 17:16
      Moje często nie jadały. Wiedzą, że syf i wiedzą, że matka kiedyś żarła ten syf i ma konsekwencje zdrowotne między innymi. Umiar chyba to klucz.
      Można wypić herbatę w macu i zjeść bułę z jajkiem śniadaniową raz na jakiś czas. Albo coś złapać w podróży.
      Dorosłe dziecko rozumie co to zdrowe żarcie, konsumuje takie ale np kilka dni temu na jakiś smażony ser ze zmotoryzowaną przyjaciółką wybrały właśnie maca niestety. I pizzę też (mimo mojej molestacji o oszczędność i sensowność wyborów i korzystanie z pełnej lodówki), zamawiają często w domu do filmu.

      • igge Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 17:18
        PS
        Ale dzieci lubiły ten syf😁 i te zabawki plastikowe w happy zestawach
        • igge Re: dziecko ematki w macu 08.01.20, 17:20
          Hamburgerów tylko nie były w stanie zdzierżyć i pies też, wypluwał o dziwo mimo, że bez dodatków. Brały nuggets i czasem trzeba było oskrobać z panierki. No i nie umiały pić gazowanych napojów nigdy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka