Tak sie zastanawiam, czy to też znak jakiejś choroby u kota może być. Kot je, śpi, łasi sie i wszystko robi jak zwykle, tylko nowe aktywności sobie dodał. Kota mamy 1,5 roku, to nie jest jego pierwszy upgrade, ale chyba najdziwniejszy. Otóż bez widocznej dla ludzi przyczyny kot zaczyna biegać. Startuje na dole, leci po schodach do góry i spuszcza krótki łomot pierwszemu drapakowi który dopadnie. Innym razem startuje w połowie pokoju, leci od ściany do ściany, potem nawrót i znów laduje na drapaku (łomot), albo na kanapie. Kanapie nie spuszcza łomotu ale skaczac używa pazury i zdaża sie mu wbić w skóre. Książe Małżonek powiedział, że jeszcze kilka takich rundek i wypad z domu. Dopytałam i KM ma na myśli kanape, nie kota
Myślicie, że czegoś mu brak? Bieganiu czasami towarzyszy miauczenie, ale nie zawsze. Wcześniej miauczał jak chciał żeby mu powiedzieć gdzie jesteśmy, teraz nawet jak sie mu odpowie, to i tak drze mordke albo wrecz gada z fotelem (fotel wyglada na pusty, jest nowy i nikt w nim nie umarł). W wiekszości przypadków bieganie odbywa sie po cichu, znaczy sie bez miauczenia, bo biegajacy kot robi wiecej hałasu niż 10x cieższy od niego pies.
Martwić sie, czy ten upgrade mieści sie w granicach normy? Już z miesiac kot tak gania, raczej mu nie przejdzie...