Dodaj do ulubionych

Wolontariat...?

01.02.20, 13:35
Wiem oczywiście, na czym polega. Wiem, że dla młodzieży to świetna rzecz, wiem, że seniorzy też w ten sposób sie angażują. Ale co myślicie o wolontariacie w wieku średnim? Nie mam teraz zatrudnienia na pełnym etacie, sporo czasu w tygodniu i w weekendy mogę wykroić, dzieciaka dużego, planuję zmianę zawodową, ale dopiero od września (kwestie rodzinne), chcę zobaczyć jakieś inne środowisko, poznać ludzi. Koleżanka rzuciła takie hasło, sama po stracie pracy (żyła z oszczędności) potrzebowała takiej odskoczni i była przeszczęśliwa.
Obserwuj wątek
    • mysz1978 Re: Wolontariat...? 01.02.20, 13:43
      jesli chcesz, to czemu nie? Musisz tylko zdecydowac w jakim kierunku pojdziesz. Pomoc dzieciom (swietlica srodwiskowa itp), zwierzętom, seniorom itp.
      Ja tam uwazam , ze pomysl fajny, zapełnienie swojego wolnego czasu i korzyść na potrzebujących smile

      Fajnie by bylo, ze jak sie zdecydujesz, to zebys napisala jak sie za to zabrala i gdzie działasz smile Powodzenia!
    • bergamotka77 Re: Wolontariat...? 01.02.20, 14:39
      Dobry pomysł jeśli masz dużo wolnego czasu. A o jakim wolontariacie myślałaś?

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • larrisa Re: Wolontariat...? 01.02.20, 20:18
      Jasne, idź, pracuj za darmo, a potem płacz na forum, że kobieca praca jest niedoceniana, mężczyźni zarabiają więcej i to wszystko przez ten zły patriarchalny świat.
    • igge Re: Wolontariat...? 01.02.20, 23:33
      Spotykałam wolontariuszy w fundacjach, wielu to słomiany zapał ale wielu innych to znowu naprawdę ciekawi i wyjątkowi ludzie.
      Starszych było zdecydowanie mniej ale byli i najczęściej zajmowali się wolontariatem oprócz swojej pracy zawodowej.
      Pamiętam parę tatę nastolatka i jego nową partnerkę, którzy przychodzili z tym nastolatkiem w trójkę, co tydzień pomagać przy hipoterapii. W kociej fundacjii była chybacwolontariuszka zajmująca się księgowością, oprócz innych obowiązków.
      W domu dziecka ktoś uczył języków kilkoro dzieci. Ktoś inny sprzątał u jakiejś staruszeczki samotnej.
      Pomaganie daje sens, frajdę i spełnienie. Czujesz się ważny i potrzebny, zaprzyjaźniasz się z fajnymi ludźmi. Często z pasją.
    • taki-sobie-nick Re: Wolontariat...? 02.02.20, 00:10
      Momencik, momencik, ale ten wpis nie był przeciwko tobie!


      Tak mnie naszła myśl ogólna na temat wolontariatu, bo właściwie 90% pracowników fundacji to wolontariusze.


      Redaktorzy, tłumacze, administracja, księgowi nawet. Biedne fundacje nigdy "nie mają pieniędzy" na opłacenie pracowników.


      Mój wpis wziął się z a) bardzo silnej psychicznej alergii na fundacje (której przyczyną są cztery z nich), b) wątku o darmowej pracy kobiet.



      Generalnie uczucia mam silnie mieszane, to znaczy cenię wolontariuszy, a gardzę fundacjami, które wysługują się darmowymi pracownikami, pleplając coś o "bogatych doświadczeniach".


      Oczywiście kot w schronisku chce, żeby go przytulić, a tekst się sam nie przełoży... ale skoro tekst dotyczy niebywale ważnej sprawy, jak twierdzi fundacja, to czemu "nie ma pieniędzy" na tłumacza?




      Wszak wystarczyłoby zawrzeć odpowiednią kwotę w projekcie.



      • taki-sobie-nick Re: Wolontariat...? 02.02.20, 00:11
        Nie wszyscy są zdania "za mniej niż pięćset, nie wstaję z łóżka". Kwestie finansowe zostaw mnie, bardziej chodziło o aspekt robienia tego w średnim wieku.

        Była to odpowiedź na post mae:

        Nie wszyscy są zdania "za mniej niż pięćset, nie wstaję z łóżka". Kwestie finansowe zostaw mnie, bardziej chodziło o aspekt robienia tego w średnim wieku.

        Przecież ja ci zostawiam! Twoja forsa, twój czas.

        Uważam tylko - przy szacunku dla wolontariuszy - że trzeci sektor bezczelnie się nimi wysługuje.
      • larrisa Re: Wolontariat...? 02.02.20, 17:40
        taki-sobie-nick napisała:


        > Oczywiście kot w schronisku chce, żeby go przytulić, a tekst się sam nie przeło
        > ży... ale skoro tekst dotyczy niebywale ważnej sprawy, jak twierdzi fundacja, t
        > o czemu "nie ma pieniędzy" na tłumacza?

        To poczytaj sobie może jak oceniane są fundacje, które wypłacają wynagrodzenie... Prawda jest taka, że niezależnie od tego co robi fundacja i tak znajdzie się masa osób, która będzie krytykować.
        Jedni, że ludzie pracujący w fundacji mają wynagrodzenia, bo przecież powinni "pomagać" za darmo (inaczej pasiesz się na fundacji) a inni, że ludzie pracujący w fundacji nie mają wynagrodzenia, a wtedy to wyzysk (czyli też pasiesz się na fundacji.
        Przypomina to bardzo podejście do właścicieli firmy, na których też przecież wszyscy robią, a ten się pasie.

        Normalnie aż dziw, że tak niewielu zakłada te firmy czy fundacje i nie robi biznesu życia.


        • taki-sobie-nick Re: Wolontariat...? 02.02.20, 23:31
          To poczytaj sobie może jak oceniane są fundacje, które wypłacają wynagrodzenie...

          Ale ja wyrażam swoje poglądy, a nie cudze.


          A jeśli pomagać za darmo - to niech nikt grosza nie bierze, nie tylko wolontariusz, ale i psychologowie, administracja i tak dalej.

          Jakoś tak się zawsze układa, że pieniądze biorą wolontariusze, a zdanie "wszyscy jesteśmy wolontariuszami" usłyszałam od prezesa fundacji.

          Fundacja zawzięcie szkoliła wolontariuszy, po czym tych wolontariuszy nikt nie widział... no ale, jak sądzę, państwo psychologostwo zarabiali na ich szkoleniu dodatkowe pieniądze.

          Zresztą nie będę więcej pisać, minęło od tej pory kilka lat, a ja wciąż się denerwuję. Mało co mnie tak dobiło jak fundacje, których byłam rzekomo beneficjentką. A także jedna, do której złożyłam CV. Okazało się, że CV gdzieś leży... nikt nic nie wie... gdzieś na górze, może kierownik będzie wiedział, a może nie...

          Żeby mi chociaż wprost powiedzieli: nie chcemy pani. Ale z takim otwartym, pozbawionym żenady lekceważeniem nigdy się nie spotkałam.
          • taki-sobie-nick Re: Wolontariat...? 03.02.20, 00:17

            <s>Jakoś tak się zawsze układa, że pieniądze biorą wolontariusze</s>

            Nadmiar nerwów. Oczywiście powinno być:

            Jakoś tak się zawsze składa, że za darmo zasuwają wolontariusze, a zarząd i pracownicy jednak biorą pensje.
    • 71tosia Re: Wolontariat...? 02.02.20, 00:47
      o jakiej pracy myślisz? Wbrew pozorom z tym woluntariatem nie jest tak latwo. Jakis czas temu moja koleżanka lekarka i to z bardzo dobra specjalnością doszła do wniosku ze chciałaby zrobić sobie na rok przerwy, oderwać od codziennej rutyny i wymyśliła ze pojedzie pracować za darmo do Afryki albo Azji, wysłała kilka aplikacji do rożnych NGOsow i nikt sie nie odezwał. Byłam szczerze zdziwiona. Inna chciala pomagać w lekcjach dzieciom (emerytowana nauczycielka) najchętniej w jakieś rodzinie zastępczej lub rodzinnym domu dziecka i tez spotkała sie z zerowym zainteresowaniem swoja propozycja.
      • bi_scotti Re: Wolontariat...? 02.02.20, 03:46
        Jestem volunteer od wielu lat w 2 miejscach plus raz na jakis czas/raz na 3-4 lata wyjezdzam w lecie jako volunteer dla Educators Without Borders. Dla chcacego nic trudnego. Miliony ludzi to robi. Life.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • chococaffe Re: Wolontariat...? 02.02.20, 17:23
      Angazuję się, ale nie mam do siebie na tyle zaufania, żeby angażować się w wolontariaty długoterminowe prowadzące do relacji z kimś słabszym, kim się "opiekuję" (bez wzgledu czy to dziecko, pies czy staruszek), w ciemno. Raczej działania typu zrobienie czegos konkretnego i możliwość zniknięcia. Tak ze 2-3 razy w roku. Daje mi to bardzo dużo, takie odświeżenie mózgu, wyjście poza utarte szlaki.
    • tol8 Re: Wolontariat...? 03.02.20, 07:54
      Bardzo polecam. Można zobaczyć coś więcej niż czubek nosa ematki chociażby. Działam nieprzerwanie od ponad dwudziestu lat w różnych miejscach i zawsze, ale to zawsze znajdzie się czas.

      --
      W weekendy ematka staje się matką.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka