Wieczorem, uzbrojona w kalosze, zaliczyłam krótki spacer z psem. Totalne odludzie, polna droga, cisza. No i przyniósł mi 2 kleszcze

Jeden wbity w skórę, drugi chodził po skórze niczym malutki 1mm pajączek.
Mam wrażenie, że i po mnie coś łazi...brrr.
Jak długo to jeszcze będzie trwać? Kiedy świat wróci do normalności?