Pies ze schroniska

19.05.20, 22:28
www.rmfmaxxx.pl/news/Pies-zmasakrowal-aktorce-twarz-Koszmar-gwiazdy-Pierwszej-milosci,51434,amp.html
Nóż mi się w kieszeni otwiera. Na bezdenną głupotę pracowników schroniska, na cały ten durny system, na te pańcie z pikającymi serduszkami. Za chwilę wcisną tego psa następnym frajerom.
I żaden behawiorysta nic tu nie pomoże, pies prawdopodobnie ma jakieś przerzuty do mózgu które wywołują zmiany zachowania i zamiast pakować się w drogie i bezskuteczne leczenie należałoby go humanitarnie uśpić, a nie ryzykować życiem kolejnych naiwnych opiekunów.

A przede wszystkim - schronisko powinno ponosić prawną odpowiedzialność za brak rzetelnej informacji. I ponieść konsekwencje piramidalnego braku odpowiedzialności. W pale się nie mieści.
    • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:40
      Miałam założyć wątek o tym, ze sama bym nie wzięła i serdecznie odradzam branie psów ze schronu, a zwłaszcza z fundacji, które wciskają "żywiołowe" albo "z silnym temperamentem" psy jako łagodne. To już enta historia tego rodzju.

      https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/98349459_380974039475243_5482603668345716736_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_sid=8024bb&_nc_oc=AQnLc4-OLIKPetEwkg-f8beZETfo6_OGsoCgKiS79HfgswLmQYPSjiTQS_H6dzqe4Yg&_nc_ht=scontent.fwaw5-1.fna&oh=043bd1f8eeace557e99f935facd74bd3&oe=5EE9DA08

      Tu zdjęcie pani z fejsa.
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:47
        Nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien brać do domu pieska, który już raz, drugi, trzeci został zwrócony z powodu agresji i niezrównoważenia.
        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:50
          Chyba nie od dziś wiadomo, że ludzie to w większości debile i tłumaczenie, że piesek zbyt żwawy, a oddający źliii i bez empatii, łykają jak młody pelikan ryby.
        • k1234561 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:32
          triss_merigold6 napisała:

          > Nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien brać do domu pieska, który już raz, dr
          > ugi, trzeci został zwrócony z powodu agresji i niezrównoważenia.

          Taa, akurat ci w schronisku powiedzą,że ten pies był już raz czy o zgrozo kilka razy zwrócony.Jak się pojawi już ktoś chętny na jakiegoś zwierzaka ze schronu to powiedzą mu wszystko co tylko chce usłyszeć,żeby tylko jakiegoś wziął i o jednego mniej było.
          Powiedzą ci co najwyżej i to w porywach,ale tez nie we wszystkich schronach,że pies jest żywiołowy,lubi się bawić czyli rozpiedziela dom na części pierwsze,musi byc cały czas czymś zajęty bo z nudów jak zostawisz na chwilę to domu nie poznasz.Mogą, choć nie muszą powiedziec ci,że pies ma silny charakter,temperament ect czyli to co autorka wątku zalinkowała.Pies zmasakrował dziewczynie twarz.Prawdy się nie dowiesz.
      • koronka2012 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:49
        Najbardziej przerażające jest to, że te kretynki ze schroniska chyba naprawdę uważają, że wystarczy po prostu próbować do skutku. Są kompletnie odporne na jakiekolwiek inne scenariusze. Szkodliwe społecznie idiotki, które odwalają fatalną robotę.

        A komentarze na Instagramie to osobny temat, tłum nawiedzonych, huk tam z okiem, huk z ryzykiem, co za sucz z tej aktorki, jak mogła tak piesia oddać, nosz.....
        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:52
          Ale ja się z wyzwiskami pod adresem aktorki zgadzam. Kolejna pier**nięta debilka, bo powinna tego psa uśpić, a nie narażać innych ludzi.
          • koronka2012 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:00
            cruella_demon napisała:

            > Ale ja się z wyzwiskami pod adresem aktorki zgadzam. Kolejna pier**nięta debilk
            > a, bo powinna tego psa uśpić, a nie narażać innych ludzi.

            Ale te wyzwiska były spowodowane tym, że podła świnia oddała piesia, zamiast się nim wyrozumiale zająć.
            Nie dlatego że go nie uśpiła.

            Zresztą nie wiem czy to jest w ogóle możliwe? może przed operacją nowotworu by się dało pod pretekstem choroby, ale z tego co wiem trudno jest uśpić zwierzaka (w sensie weterynarze odmawiają)
            • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:06
              Oczywiście, nie ma problemu z uśpieniem agresywnego, tu jeszcze dużego, psa.
          • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:00
            proszę, tu inna pani, która lubi przytulać się do piesków
            Tekst linku
          • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:13
            Cruella, uśpienie psa byłoby wypominane przez obrończynie zwierząt do końca jej życia przy każdej okazji. Zrobiła obiektywnie źle, ale uśpienie byłoby samobójstwem jej kariery.
        • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:56
          Ze zdjęć wynika, że chyba mało wie o psach, jak dla mnie jest stanowczo zbyt blisko kłów, wiedząc że pies agresywny. Moja łagodna jak owieczka ale i tak bym jej twarzy nie nadstawiała. Poza tym psy nie lubią miętoszenia. Pies to nie pluszak. Na drugim zdjęciu wygląda jakby ją ledwo tolerował.
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:10
            Sorry, całe życie miałam psy. Całe życie wielokrotnie siedziałam z pyskiem przy ich pysku i w życiu nie pomyślałam, żeby tego nie robić. Co najwyżej mogłam się bać, że mnie poliże, a tego nie znoszę. Ale tego też się uczą i lizania jęzorem nie ma. Mam jedno takie zdjęcie i jak na nie patrzę to myślę, że to jest piękna więź człowieka i psa i ogromne zaufanie, że ja się nie obawiam, że on mnie ugryzie, a on, że ja go nie uduszę. A moje miętoszenie uwielbiają, bez miętoszenia nie ma dnia.
            • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 07:27
              I często miałaś psy ze stwierdzonym problemem agresji?
              Moja jest młoda i chętna do zabawy, a zabawa w jej wykonaniu wygląda tak, że udaje że gryzie. Jej się wydaje że udaje.
              • pani_tau Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 07:46
                fitfood1664 napisał(a):

                > I często miałaś psy ze stwierdzonym problemem agresji?
                > Moja jest młoda i chętna do zabawy, a zabawa w jej wykonaniu wygląda tak, że ud
                > aje że gryzie. Jej się wydaje że udaje.
                Przejdzie jej gdy dorośnie. Psy mają niesamowicie "wyczucie w zębach" smile, mogą np. przenosić jajka nawet nie zarysowując skorupki.
                • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:00
                  Mam nadzieję że przejdzie, pracuję w tym kierunku. Na razie jest chwilami bardzo żywiołowa, ale też staram się to ogarnąć. Ogólnie ma bardzo dobry, oapnowany charakter, no ale wiadomo,młodość ma swoje prawa.
                • fibi00 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:44
                  pani_tau napisał(a):

                  > fitfood1664 napisał(a):
                  >
                  > > I często miałaś psy ze stwierdzonym problemem agresji?
                  > > Moja jest młoda i chętna do zabawy, a zabawa w jej wykonaniu wygląda tak,
                  > że ud
                  > > aje że gryzie. Jej się wydaje że udaje.
                  > Przejdzie jej gdy dorośnie. Psy mają niesamowicie "wyczucie w zębach" smile, mogą
                  > np. przenosić jajka nawet nie zarysowując skorupki.


                  Tak, mój pies czasem mnie zaczepia zębami żebym się z nim podrażniła i widzę jak stara się nie zrobić mi krzywdy tylko kąsa delikatnie. Niby pies malutki (miniaturowy) a szczęki ma mocne bo kości rozgryza w drobny mak więc gdyby chciał zrobić krzywdę to by zrobił.
            • umi Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 16:52
              To ze swoim psem, jak juz musisz. Wiez ze zwierzecie, tak samo jak z czlowiekiem, trzeba zbudowac. Naiwne jest stwierdzenie, ze "psia sierotka" od razu nas zaakceptuje. Nawte najbardziej steskniony i wylewny psiak popelni bledy przy wlascicielu idiocie. Psy po ludzku nie umieja, potrzebuja czasu, zeby sie nauczyc "czytac" swojego czlowieka. Do tego czasu to czlowiek powinein byc lepszy w '"psim" (potem tez by wypadalo, w koncu ty my mamy bardziej rozwiniety mozg).
            • dominika9933 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:43
              Tylko inaczej jest jak ma się psa od szczeniaka. Ja mam drugiego psa z adopcji, obydwa z problemami. O pierwszym wiedziałam wszystko, przy drugiej adopcji właściciele przedstawili go mniej więcej, jak ci pracownicy ze schroniskasad. Jesteśmy z moim drugim psem ponad trzy lata, na początku był agresywny i nieokiełznany. Było ciężko. Teraz jest wielka poprawa, choć pewne nawyki mu zostały. Pewnie niektórych już nigdy się nie uda wyeliminować. W momencie adopcji miał trzy lata, kupili go sobie gówniarze na fali mody na buldożki i nie unieśli ciężarusad. Nam żyje się dobrze, staje się pieszczochem nawetsmile, wcześniej nie lubił głaskania, teraz nadstawia się ilekroć zblizam się do niegosmile. Ale, znając go, nigdy nie zblizylabym twarzy tak blisko i zawsze głaszcząc go i miziajac mówię do niego i obserwuje mimikę i ciało. I ta ostrożność zostanie.
              • karola2122 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:15
                Myślę, że kluczowym słowem tu jest "z adopcji", ewentualnie ze schroniska. Moja mama kiedyś wzięła psa, który przez półtora roku mieszkał w rodzinie, ale nie był za dobrze traktowany (np. przywiązywali go do kaloryfera, kiedy wychodzili z domu, żeby nie nabrudził, itd.). Oddali, bo niby dziecko miało mieć alergię, ale chyba po prostu nie byli przygotowani na psa i nie wiedzieli, z czym to się wiązało. Pies u mamy trafił do prawdziwego psiego raju, i od razu został członkiem rodziny, a całe mieszkanie było jego domem i mógł przebywać, gdzie tylko chciał. Nie miał po tym żadnych problemów behawioralnych, i żył jeszcze kilkanaście lat. Fakt, że u mamy każdy pies jest jak w raju, ale ona, po pierwsze, nie stosuje żadnych specjalnych metod, bo się nie zna, ale też nie potrzebuje; a po drugie, żaden z jej psów nie był adaptowany i nie był ze schroniska (bo ja na to uważam). Ale mieliśmy rasowe i rodowodowe, i bez rodowodu, z rodzin, które się "powiększyły". Nigdy ze schroniska, ale niektórzy moi znajomi tak. I muszę uznać, że żaden z tych psów ze schroniska nie był do końca "normalny", każdy miał jakieś poważne problemy z zachowaniem, nawet jak tylko urodził się w schronisku i po tych 2 miesiącach został wzięty do domu. Ja nie dałabym rady. Nie jestem "matką Teresą". Psy tylko z hodowli lub z domu, nie ma innej opcji. I potem nie ma takich akcji i nieprzewidywanych problemów, jak w artykule
          • tola1990 Re: Pies ze schroniska 24.05.20, 10:54
            Bez przesady mam dwa owczarki niemieckie, jeden adoptowany tuż przed ukończeniem 1 roku życia, zarówno przy jednym jak i przy drugim siedzę z pyskiem przy ich pysku - przy tym adoptowanym jest to niebezpieczne, bo przeważnie uruchamia język 🤣, a miętoszenia się dopominają same jak im za mało
        • lianis Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:58
          Ale to tez kwestia ludzi, ktorym sie wydaje, ze skoro kiedys jako dziecko mialem lub sasiad mial psa to wszystko o nich wiem i z kazdym sobie poradze...
        • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:00
          Och, ematki nie czytasz? Tutaj też umęczonym, zestresowanym kobietom z agresywnym, wrzaskliwym kundlem w domu radzi się, żeby płaciły potworne pieniądze za behawiorystę i podporządkowaly życie całej rodziny piesiowi.
          • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:03
            o, myślałam że mnie jednej wydaje się to od czapy
          • alpepe Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:12
            też się z tego śmieję. Znaj proporcje mocium panie.
        • turbinkamalinka Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 05:40
          Masakra. Oddadzą kolejnej osobie. Pół biedy jakby oddali jako psa stróżującego na jakiś parking, budowę, do domu z ogrodem ( nie mówię o łańcuchu). Ale pewnie nie da rady, bo według wielu wolontariuszy uważa, że to zło, pies w kojcu. Lubię psy (sama mam znajdę, choć ona na pewno nie pamięta, że było jej źle), ale psiaki agresywne, bez przeszłości ( nie wiadomo co przeżyły, jak były wychowywane) powinny być uśpione.
          Z resztą uważam, że karygodne jest reklamowanie psa (nie wiem czy tak było w tym wypadku, ale to możliwe), jako psa w typie rasy np ten to pewnie jako labek, który kojarzy się z psem łagodnym, ułożonym, spokojnym. Poza tym wolontariusze moim zdaniem za bardzo angażują się w adopcję psów. Powinni być od tego odsunięci, bo zbyt osobiście traktują każdy przypadek.
          • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:16
            Chciałam wziąść psa ze schroniska, mieszaniec typ lablador. Jak powiedziałam że będzie miał budę na podwórku to dostałam odmowę z pretensją że pies to tylko w mieszkaniu. Te baby mają chyba odszczenięce zapalenie mózgu.
            • annajustyna Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:49
              Przecież niektóre rasy, jak choćby owczarek niemiecki, to wręcz powinny mieszkać na zewnątrz 😲
              • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:08
                Nie pomyliło Ci się z kaukazem czy moskiewskim stróżującym?
                • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:09
                  ON też najlepiej czują się kiedy jest chłód, a najlepiej kiedy mróz. Już się boję, jak moja zniesie przeprowadzkę do cieplejszego klimatu.
                  • hamerykanka Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 01:53
                    Moj wilkopies i malamut najlepiej czuja sie w domu, niewazne czy zima czy lato. W goracy dzien mimo klimy leza na kafelkach w kuchni lub kolo drzwi, lub na drewnianej podlodze. W zimie przenosza sie do mojego lozkasmile
                    • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 11:13
                      moja najlepiej czuje się przy nas, czy to będzie w domu czy w ogrodzie wink
            • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:56
              Sorry, nie mieszaniec lablador tylko mieszaniec husky... o jednym baba myśli a o drugim pisze.
              • pitupitt Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:18
                LabRador!!!
                • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:25
                  blablador
            • homohominilupus Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:50
              maly_fiolek napisała:

              > Chciałam wziąść psa ze schroniska, mieszaniec typ lablador. Jak powiedziałam że
              > będzie miał budę na podwórku to dostałam odmowę z pretensją że pies to tylko w
              > mieszkaniu. Te baby mają chyba odszczenięce zapalenie mózgu.

              Co chciałaś zrobić i jakiego psa? 😂
              Czy jaja sobie robisz?
            • turbinkamalinka Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 12:35
              Jak się przeprowadziłam i poszłam moją trochę wybiegać, spotkałam babkę, która podobno współpracuje z jakąś fundacją i prowadzi dom tymczasowy. Babka próbowała mi wmówić, że moja kundlica jest w typie ogara, czy innego gończego. Nie prawda, matka jest spanielką ojciec nie znany, a suka bardziej pasuje do czarnego podpalanego jamnika na troszkę dłuższych nóżkach. No ale według pani ona jeszcze urośnie (ma prawie 2 lata). Strach pomyśleć jako co próbowaliby wcisnąć moją sukę, bo od biedy może to być też doberman miniaturka.
    • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:42
      Ale w sumie laska sama sobie winna.
      Po pierwszym ugryzieniu powinna go uśpić. Po drugim, pogryzieniu, dziecka, po tym jak już pogryzł wcześniej właścicielkę, powinien zostać ukatrupiony pałą w łeb na miejscu przez matkę dziecka.
      • annajustyna Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:50
        Dokładnie. Pies, który gryzie, nie nadaje się do koegzystencji z ludźmi.
      • ichi51e Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:03
        Coz mialam psa ugryzc to moze mnie nie ugryzl ale zahaczyc w zabawie sie zdazylo - na pewno jedno ugryzienie nie jest powodem do uspienia zelaszcza jak czlowiek mial w tym swoj udzial. Za to ostrzezeniem jest jak pies nie pozwala ci wejsc do pokoju, podgryza zebys nie siedzial na kanapie etc. Obawiam sie ze pies tesciowej zle zkonczy na szczescie wybiera silne lecz krotko zyjace rasy
        • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:07
          pies albo teściowa
    • lianis Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:43
      Dzis rozmawialam... babka wziela duzego mieszanca na dom tymczasowy bo znalazla przywiazanego w lesie i serduszko sie jej wlaczylo taki byl biedny. W domu dwoje malych dzieci, jedno skonczylo pogryzione...
      • nickbezznaczenia Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:45
        A powinna była zostawić uwiązanego w lesie.
        • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:49
          Zgłosić i zaczekać aż ktoś przyjedzie, żeby upewnić się, że zwierzę zostało zabezpieczone. Tak jest humanitarnie.
        • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:51
          A powinna wezwać odpowiednie służby. Jak się jest odpowiedzialnym za domowników to im się wątpliwego towarzystwa nie funduje. Znalazłam kiedyś dwa kotki na parkingu, wsadziłam do kartonu i zadzwoniłam do UM z zapytaniem kto się nimi zajmie. Wyglądały na zarobaczone, były brudne, z dziwnie pękatymi brzuchami i z zaropiałymi oczami. Mogłam w sumie wziąć na chatę, swoich miałam już parę. Radośnie by się pozarażały.
          Sprawa się rozwiązała w niecałą godzinę. Przyjechał pan z fundacji i je zabrał.
          • nickbezznaczenia Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:52
            I to jest dobre podejście.
            U lianis nic takiego się nie pojawiło.
        • lianis Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:51
          Absolutnie. Powinna zglosic odpowiednim sluzbom, ktore maja jakiekolwiek doswiadczenie w obcowaniu z psami po przejsciach
          • nickbezznaczenia Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:53
            OK. Teraz jest w porządku.
      • edelstein Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 06:26
        Nam sie przed laty tez wlaczylo i przygarnelismy bezdomniaka z ulicy.Byl najcudowniejszym towarzyszem przez x lat.Moj dziadek przygarnal psiaka przywiazanego do drzewa w lesie i tez psiak nikogo nie pogryzl.
        • karola2122 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:24
          edelstein napisała:

          > Nam sie przed laty tez wlaczylo i przygarnelismy bezdomniaka z ulicy.Byl najcud
          > owniejszym towarzyszem przez x lat.Moj dziadek przygarnal psiaka przywiazanego
          > do drzewa w lesie i tez psiak nikogo nie pogryzl.
          >

          Zgadza się. Zgadza się. Słyszałam więcej takich historii, a niektórych właścicieli i ich psów znam osobiście. Natomiast nie ma tu kluczowych słów "adopcja" i "schronisko". Moim zdaniem, to właśnie doświadczenie niszczy psy, a nie bycie porzuconym. Tak podpowiada moje doświadczenie. Coś w tych schroniskach "przełącza się" w ich mózgu, i potem już nie będzie dobrze
          • edelstein Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 23:49
            Pisze odnosnie znalezienia psa.
            • karola2122 Re: Pies ze schroniska 25.05.20, 21:54
              edelstein napisała:

              > Pisze odnosnie znalezienia psa.
              >

              Ale ten problemowy pies, o którym w artykule, był właśnie ze schroniska, dlatego historie o psach znalezionych niczego tu nie tłumaczą. Chyba że chciałaś się podzielić, tak przy okazji. No ale..
    • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:44
      U poprzednich właścicieli pies był agresywny o czym zarówno schronisko jak i pani dobre serduszko wiedzieli.
      Cały ten system, na którym skądinąd można świetnie zarobić, bo gminy płacą różnym fundacyjkom i stowarzyszeniom, jest do zaorania.
      • koronka2012 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:52
        Zgadzam się absolutnie, a w tym konkretnym przypadku uważam, że idiotki ze schroniska powinny ponosić odpowiedzialność jeśli nie karną, to przynajmniej finansową, za koszty leczenia pani i utracone zarobki.
        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:55
          Ta baba taka sama debilka jak te panie. Wiedziała co bierze, a potem zamiast niebezpiecznego bydlaka uśpić, i to już po pogryzieniu dziecka sąsiadki, ale nieee, póki pani doopy nie zgryzło udawała ze nie ma problemu i psa oddała, teraz być może zagryzie, a nie tylko pogryzie, jakieś inne dziecko.
          • koronka2012 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:14
            Wiesz, zależy jak jej to sprzedano w schronisku. Śmiem wątpić czy padł jasny komunikat: "pies ciągle rzuca się na ludzi bez powodu" - raczej łzawa historia typu "poprzedni państwo źle się nim zajmowali, pies cierpiał, a jak zareagował agresją to go porzucili" albo coś w tym stylu.

            Plus wmawianie, że to wina ludzi (dokładnie tak jak wmawiają jej teraz) oraz że wszystko się ułoży, jeśli tylko posłucha specjalistów.
            • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:25
              Ileś razy pisałam, że w schroniskach, tych różnych azylach i innych biznesikach fundacyjnych za kasę samorządów kłamią na potęgę zamiast po prostu eliminować zwierzęta, które nie powinny trafić do adopcji.
              • karola2122 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:26
                triss_merigold6 napisała:

                > Ileś razy pisałam, że w schroniskach, tych różnych azylach i innych biznesikach
                > fundacyjnych za kasę samorządów kłamią na potęgę zamiast po prostu eliminować
                > zwierzęta, które nie powinny trafić do adopcji.

                10/10

                niestety sad
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:09
          Bez przesady, wygląda na to, że kobieta wiedziała, że pies jest trudny.
          Wcześniej ugryzł ją też w twarz, ugryzł dziecko sąsiadki w nogę a pani nadal miłością chciała pokonać agresję.
          Ja miałam ukochanego sznaucera miniaturę, który nie raz mnie dziabnął jak miał focha na mnie, ale to inne ugryzienie, taki mocny ścisk szczęki, który powodował jedynie odbicie zębów na dłoni - nigdy nie chwycił mnie za nogę, dupę a broń boże w twarz, nigdy nie szarpał, żeby zadać mocne obrażenia, no i wielkość i waga robi swoje, bo mój psi synek ważył 8,5 kg.
          Jak pies atakuje po nogach twarzy czy brzuchu, to jest zupełnie coś innego od chwycenia ręki i "mówienie" nie dotykaj mnie teraz.
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:15
            Oj nie. Nie zgadzam się. Pies ma prawo odejść jak mu się coś nie podoba. Pies ma prawo dać znak werbalny, żeby dać mu spokój. Pies nie ma prawa chwycić ręki właściciela inaczej niż w delikatnym uścisku, ale nie tak, żeby mu się zęby odbiły. To jest agresywny pies i do pogryzienia niedaleka droga.
          • black.emma Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:19
            Gadasz tak samo jak te wszystkie idiotki. Gryzienie to gryzienie.
            • kryzys_wieku_sredniego Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:08
              No nie, pies to nie człowiek, jak się z psem bawisz to on używa pyska a nie mowy, chwytanie za dłonie jest też sposobem porozumiewania się.
              Od zawsze mam psy różnych ras i te zachowanie jest bardzo psie.
              Przy czym nie mówię o rzuaniu się na dłonie z agresją. Tutaj widzę same specjalistki w zakresie zachowań psów.
              • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:11
                Miałam 2 psy długie lata, w tym jeden był wzięty jako dorosły ze schroniska. Miał wszystkie cechy i zachowania swojej rasy i nie był agresywny bez sensu (drażniony owszem, potrafił ugryźć w samoobronie). Przy czym, w latach 80-tych nikt qrde nie słyszał o behawiorystach.
              • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:24
                Bo nie masz racji Kryzys. Psa uczy się gryźć. Tak, szczeniak nie ma wyczucia i generalnie szczeniak gryzie. Ale zwykle ała boli mnie powoduje, że pies gryzie delikatniej. Tak, psy gryzą w zabawie, a raczej chwytają ręce. I nie tylko w zabawie, ale jak coś chcą też. Natomiast to jest wzięcie ręki do pyska w taki sposób, że zawsze można ją wyjąć. Ty napisałaś, że nie raz cię dziabnął jak miał focha, aż miałaś odcisk zębów na ręku. To normalne nie jest. Jak pies ma focha to odchodzi albo warknie. Widziałam już takie sznaucerki czy maltańczyki, które dziabały w dokładnie taki sposób jak opisujesz. Dziękuję bardzo, dla mnie to agresywne, debilne psy i nie z fochem, bo pies z fochem to co najwyżej odwróci się dupa albo idzie do siebie i cie zlewa. Twój pies po prostu był trzepnięty.
                • antonina.n Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 14:21
                  No nie, tez uważam, ze pies nie ma prawa w ogóle bawić się przy użyciu zębów. Moja suczka nawet swoich zabawek, piłek nie może mi zabierać i nigdy tego nie robi. Jak natomiast ja zbliżam rękę do jej mordki, to wypuszcza z buzi wszystko, co trzyma. Uczyliśmy ją tego od małego.

                  A nie zgodzę się z kwestią tego, ze korzystanie z rad behawiorysty to fanaberia. Pisałam wam o sytuacji z terytorialnymi zapędami mojej suki wobec innych psów. Po telefonicznych konsultacjach z behawiorystą właśnie widzę spory postęp.

                  I oczywiście, nie wszystkie psy da się pewnie naprawić. Schroniska fatalnie działają w kwestii rzetelnych informacji. Dziwię się temu, bo są ludzie, którzy na psach się znają, lubią wyzwania, nie mają dzieci w domu i jeśli zdecydują się na adopcję, to spróbują takiego agresywnego psa ułożyć. Ale ja zrozumiałam, że akurat ta aktorka wiedziała ze bierze psa z problemem agresji.
                  • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 14:33
                    Ale nie rozumiesz, że dorosły pies z wyraźnym i udokumentowanym pogryzieniami problemem z agresją, w ogóle nie powinien być kierowany przez schronisko do oddania tylko uśpiony?
                  • karola2122 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:32
                    antonina.n napisała:
                    .
                    >
                    > A nie zgodzę się z kwestią tego, ze korzystanie z rad behawiorysty to fanaberia
                    > . Pisałam wam o sytuacji z terytorialnymi zapędami mojej suki wobec innych psów
                    > . Po telefonicznych konsultacjach z behawiorystą właśnie widzę spory postęp.
                    >

                    a tak mniej więcej, jak poradziłaś sobie/radzisz sobie z tym terytorializmem? Bo mój psiak od pary miesięcy zaczyna tak właśnie szaleć, a w czasie epidemii z pewnych powodów nie dam rady by skorzystać z usług behawiorysty. Nie znalazłam w Internecie jakichś sensownych porad...

                    I jeszcze - ile płacisz za te telefoniczne?
                    • antonina.n Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 15:37
                      Jeszcze sobie nie poradziłam, ale jest coraz lepiej.

                      W skrócie: „pożyczamy” psy od znajomych na krótkie wizyty. Najpierw idziemy na wspólny spacer. W domu: moja ma być na krótkiej, ale LUŹNEJ smyczy. I generalnie odwracamy uwagę smakołykami. Dokarmiamy psa na potęgę, za każdym razem, kiedy tylko usiłuje zwrócić uwagę na obcego psa. Jest komenda „siad” i smakołyk j wszelkie „śliczna sunia, grzeczna sunia, miziu miziu”. I tak w kółko. Jeśli dojdzie do tego, ze jednak się rzuci z zębami- reprymenda „spokoj”, i stanowczo usadzasz psa przy nodze. W pierwszej fazie obcy pies był tylko na przedpokoju, teraz powoli wprowadzamy „obcego” do pokoju. Ale ostrożnie, żeby póki co nie podlazł do psiego czy naszego łóżka, albo misek. Cała akcja przeprowadzana jest tak często, jak mamy możliwość „pożyczyć” psa, który ma wywalone na całą akcję i go sytuacja nie stresuje (mamy takie trzy do dyspozycji).
                      Obecnie zaczyna być tak, ze jak moja suczka widzi obcego psa, to zaczyna się gapić na nas, czy dostanie coś smacznego. No ale jeszcze nie jest idealnie.

                      Cała akcja ze smakołykami ma tez miejsce na spacerach, kiedy mijamy obce psy, chociaż tu w ogóle problemu nie ma i nigdy nie było, bo ona broni wyłącznie zasobów domowychwink.

                      Za telefoniczną konsultację placilismy chyba tyle samo, co za normalną, czyli 100zl. Póki co były dwie i na razie nam wystarczają te ćwiczenia, ale jak już cała akcja się skończy, to jeszcze kilka razy skorzystamy.
                      • karola2122 Re: Pies ze schroniska 21.05.20, 22:35
                        O, dzięki! spróbuję jakoś zadziałać w tym kierunku, a potem może skontaktuję się z behawiorystą. Myślałam, że to jest droższe- np. cykl spotkań za 800-1000 zł. 100 zł za pojedyncze konsultacje jest OK

      • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:04
        panie dobre serduszka działają wg jednego schematu "przy mnie się zmieni" czy to będzie pan, czy pies big_grin
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 22:48
      Też lubię te opisy: aktywny, stróżujący, czujny, itp.
      Co oznacza: robi rozpierdychę i wszystko niszczy, jest agresywny i szczeka 23/24h.
    • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:05
      Ale ta pańcia też nie lepsza. Adoptowała psa z nowotworem, no dobra, może jest w stanie psychicznie to unieść. Adoptowała psa agresywnego, no dobra może jej nie powiedzieli w schronisku. Ale ten pies od wstępu zaczął być agresywny u niej. Ja bym tego samego dnia odwiozła do schronu. Nie byłoby opcji. Co innego mieć psa od szczeniaka i raptem problem, szukałabym behawiorysty na cito, a co innego pod płaszczykiem dobrego serduszka robić sobie krzywdę.
      • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:08
        A ja bym nie odwiozła, bo po odwiezieniu wtrynią tego psa kolejnej debilce, tylko od razu uśpiła, żeby ludzkiego życia nie mieć na sumieniu.
        • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:19
          To akurat nie takie proste. Mogłaby latami siedzieć w sądzie, bo tak są skonstruowane umowy adopcyjne i wystarczy by schronisko wytoczyło proces. Inna rzecz, że nie uśpi się psa od ręki. Żeby uśpić psa muszą być powody. Takim powodem jest choroba i cierpienie psa, na to jest dokumentacja medyczna. Z powodu agresji sprawa jest skomplikowana i żaden wet tego ot tak nie zrobi. Dlatego powinna psa odwieźć, a potem działać w sprawie dalej.
          • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:27
            Pies był agresywny i miał zaawansowanego raka, każdy znany mi weterynarz uśpiłby go od razu.
            • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:29
              Dokładnie.
            • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:30
              Tak, ale gdyby był to pies właścicielski. Mój też, ale mojego psa, którego leczył i nas zna. A ta laska myślisz miała dokumentację? Akurat. Nic nie miała. Dlatego najlepiej psa oddać i od razu informować miasto czy tam gminę co się dzieje. Nagłaśniać sprawę.
              • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:47
                Eee? Ktoś pyta o dokumentację? Gdzie?
                Chodzisz z chorym na raka psem i jeszcze pies gryzie ludzi.
                Deklarujesz, że jest twój i tyle. Nigdy się nie spotkałam z tym, żeby wet negował właścicielstwo.
                • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:21
                  Bo nie neguje, ale żeby uśpić zwykle chce mieć przykrywkę, więc dokumenty. Wiem, bo przerabiałam temat ze swoim rakowcem i tak od razu nie uśpią, a pytałam na wszelki wypadek i odpowiedź zawsze była ta sama, jeszcze za wcześnie, powiemy Pani kiedy. Znajomy wet tez mi opowiadał, że pies agresywny musi zostać poddany obserwacji, akta zgłoszenia z policji być muszą itd. Niestety, nie ma tak na życzenie. Inna rzecz, że umowa adopcyjna. Mam taką i to nie jest takie proste samemu zadecydować chwilę po adopcji. Są jeszcze wizyty poadopcyjne, u mnie nie byli, ale u wielu byli. I co wtedy? Gdzie pies? Uśpiłam, bo agresywny. I zaczyna się hardkor. Dlatego lepiej oddać do schroniska i dopiero walczyć o uśpienie.
                  • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:34
                    W życiu się z czymś takim nie spotkałam, a zwierzęta mam od zawsze i bliskiego kolegę oraz matkę w zasadzie przyjaciółki, weterynarzy.
                    Ale i mój weterynarz nigdy nie zadawał pytań, widać zakłada, że skoro przychodzę, ze zwierzakiem i płacę, to mój, zawsze podaje koszty leczenia, gdybym uznała, ze za wysokie, a leczenie zachowawcze niemożliwe to by uśpił.
                    Chodziłam też na obserwację z kotem, bo mnie ugryzł a chirurg menda zakapował do sanepidu, z uśpieniem agresywnego, po pokąsaniu, nie byłoby problemu.
                    • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:34
                      W Polsce?
                    • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:35
                      Po prostu na twoim miejscu zmieniłabym weta i tyle.
                      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:40
                        A po co? Z mojego w kwestii cen, fachowości i leczenia jestem bardzo zadowolona. Nie przewiduje uśpienia psa, bo tak, a gdyby zaszła konieczność to wiem, że przyszedłby nawet do domu. Ty piszesz o czymś zupełnie innym. O psie, który był z tobą latami, z tym psem chodziłaś do weta, wet znał nowotwór i raptem trafiasz z tym samym psem za jakiś czas pogryziona. Tak, wtedy by uspił. Natomiast tu laska miała psa dopiero co adoptowanego. Naprawdę to co potrafią wyprawiać fundacje po adopcji to jest nieraz cyrk, nawet szkoda klawiatury na pisanie.
                        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:45
                          Oczywiście że w Polsce, a gdzie niby. Czy byłam pierwszy czy 21 raz wet nie wnikał. Nigdy. A zmieniałam miejsce zamieszkania i wetów co za tym idzie.
                          Dziwi mnie twoje zdziwienie i jakieś dziwaczne wymagania twojego weta.
                          • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:45
                            Pies chory - leczyć tyle i tyle, albo uśpić jak cię nie stać.
                            • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:00
                              Jeju, ale ty nie rozumiesz, żadne dziwaczne wymagania. Natomiast oni mieli historie choroby mojego psa, wiedzieli na co choruje i że moja decyzja było nie leczyć go, a jedynie prowadzić paliatywnie. Zresztą sami mi to zalecali, bo szanse na wyleczenie były żadne. Natomiast wątek dotyczy czegoś innego. Idź dziś do weta i powiedz proszę uśpić mi psa, ma raka i jest agresywny. Wtedy zrozumiesz. Pierwsze pytanie będzie, a ma Pani jakaś historie choroby, kolejne jak się przejawia agresja itd. Inaczej każdy debil mógłby się rano obudzić, stwierdzić, że pada deszcz, jemu się nie chce psa wyprowadzić to pójdzie do weta i uśpi. I poszedł do weta:
                              - Proszę mi uśpić psa.
                              - 200 zł proszę.
                              Już widzisz różnice?
                              • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:07
                                Eee no i tak właśnie jest. Czego nie rozumiesz? Twój wet wymagający jakichś dziwnych aktów własności to wyjątek. Reszta uśpi bez wnikania.
                                • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:11
                                  Jakich aktów własności? Przerobiłam wielu wetów i wierz mi, nie wejdziesz z ulicy i nie powiesz proszę uśpić psa i on uśpi. Takim sposobem to bym mogła uśpić psa sąsiada, bo mi szczeka za Ścianą. No chyba, że u jakiegoś konowała w wiejskim gabineciku. Moje lecznice takie psy od właścicieli co to z dupy chcieli psa uśpić zabierają i idą do adopcji.
                                  • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:16
                                    W przypadku agresywnego psa miałabym to we duupiee byleby psa zabrali. Ale większość mi znanych by uśpiła. Weterynarze w przeciwieństwie do yebniętych psich aktywistek mają zdrowe podejście, nie wydaliby agresywnego psa.
                                    • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:25
                                      Cruella 🤣 Ja o jednym, ty o drugim 🤣
                                  • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 07:49
                                    nie obrażaj, nie uogólniaj,
                                    bo tylko wy w mieście macie dobrych weterynarzy big_grin
                                    • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:54
                                      No przynajmniej nie usypiają psów, bo ja właśnie przyszłam i chce. Inaczej to by psa sąsiadki można uśpić i co mi zrobią.
                                      • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:02
                                        A wiejscy usypiają? Nic mi o tym nie wiadomo.
                                        • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:29
                                          To zapytaj Cruelle. Jej znajomi weterynarze usypiają. Ja takowych nie znam co na żądanie uśpią psa.
                      • antonina.n Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 14:25
                        Wybacz, ale ja bym raczej zmieniła weta na twoim miejscu. Gdyby mój wet bez pytania i szerszego wywiadu usypiał zwierzęta, to bym mu zdrowia mojego psa nie powierzyła.
                        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 15:43
                          Jaki jeszcze wywiad byś chciała? Baba ma pogryzioną gębę, a pies raka.
                          • antonina.n Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:01
                            cruella_demon napisała:

                            > Jaki jeszcze wywiad byś chciała? Baba ma pogryzioną gębę, a pies raka.
                            >
                            Nie pisałam o tej konkretnej sytuacji, tylko odnosilam się do twoich wypowiedzi. A wynika z nich, ze weterynarz na słowo wierzy, ze pies nalezy do osobnika, który go przyprowadził, na słowo wierzy, ze pies jest agresywny i również na słowo wierzy, ze pies ma raka. Inkasuje 200zl i usypia zwierze. Takiego weterynarza omijałabym z daleka.
                          • m_incubo Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 15:01
                            Przyszłaś kiedyś ot tak z psem do weta i zażądałaś uśpienia na tej samej wizycie, bo coś tam (cokolwiek?)
                            Chory, stary, agresywny.
                            Żaden ze znanych mi wetów, a znam ich wielu, dwóch mam w rodzinie, w tym jeden to mój brat, nie uśpi psa/kota ot tak, bo właściciel z nim przyszedł i coś tam twierdzi/czegoś żąda.
                            Raczej jak zwykle masz małe pojęcie o czym gadasz.
                    • ichi51e Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:09
                      Potwierdzam ze nie pytaja o nic.
                      Moja szwagierka panikara ze 3 razy wziela naszego psa do weta. W zwiazku z tym pies mial 3 ekstra ksiazeczki zdrowia rozne imiona i szwagierke za wlascicielke.
                      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:28
                        Książeczki, a nie został uśpiony.
                      • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:05
                        Ale jak pies nie ma dokumentów to jak to sobie wyobrażasz, weterynarz robi dochodznie i sprawdza w rejestrze docisków łap, żeby ustalić tożsamość? W mieście weterynarz też nie ma innego wyjścia, jak zdać się na prawdomówność domniemanego właściciela. A głowy bym nie dała, że w mieście nie ma wetów, którzy nie pytają o nic.
                        • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:13
                          Następna. Kumasz różnice? Ja pisze o USPIENIU!!! psa nie założeniu mu książeczki zdrowia. Idź dziś ze swoim, wejdź i powiedz proszę uśpić, ugryzł sąsiada.
                          • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:17
                            A dajesz głowę za to że tylko wiejscy tak mają? Kumasz?
                      • m_incubo Re: Pies ze schroniska 23.05.20, 15:03
                        A próbowała go uśpić na którejś z tych wizyt? Bo jeśli nie, to co ma do rzeczy twoja szwagierka?
    • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:12
      Pań - pikających serduszek jest bardzo dużo, nawet - tak! - na tym forum. Pół roku temu prosiłam o poradę w sprawie wyboru rasy psa. Dużego psa! Podstawowym warunkiem był bardzo łagodny charakter ze względu na dzieci i stadko kotów w domu. I oczywiście oprócz fajnych porad otrzymałam też pouczenia i ataki, że jak to kupować psa skoro tyle biedaczków w schronisku.... cóż.... Zrobiłam jednak po swojemu i kupiłam łagodną „owieczkę”. Wolę być bez serca niż mieć pogryzione dzieci/zagryzione koty.
      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:22
        Bez przesady. Czym się różni szczeniak ze schroniska od szczeniaka z hodowli? Miałam i takie i takie. Różnica żadna, szczenie układasz od wstępu. Śmiem nawet powiedzieć, że moja adoptusia jest bardziej uległa i mniej uparta niż rasowiec.
        • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:28
          Brakiem wiedzy o przodkach, brakiem gwarancji, jakich będzie rozmiarów, ryzykiem kosztów z powodu chorób...
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:36
            To ja ci powiem tak. Miałam wiedzę o przodkach, miałam gwarancję, miałam minimalne ryzyko kosztów z powodu chorób. I tym wszystkim zaledwie po 5 latach mogłam sobie tyłek podetrzeć, a w realu zakopałam. Adoptusia jest mała, bo takiej szukałam i faktycznie miałam nosa, bo duża nie urosła. A poza tym niczym się nie różni.
            • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:49
              A mój pies jest duży. Będzie ważył ok 45 kg, czyli tyle ile najstarsze dziecko i 9 razy więcej niż kot. Wiem, że jest łagodny jak baranek tak jak wszyscy jego przodkowie i pomimo tego, że jest narazie rozbrykanych szczeniakiem to przy dzieciach i kotach zamienia się w delikatnego, powolnego pluszaka.
              • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:50
                Koty mam same znajdy lub ze schroniska, ale są na tyle małe, że w razie czego nawet moje najmłodsze dziecko bez problemu je spacyfikuje.
                • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:25
                  Ale ja nie twierdzę, że nie można psa kupić. Wiem o co ci chodzi, bo też bym nie adoptowala dorosłego psa, więc w grę wchodził tylko szczeniak. Ale nie jest powiedziane, że ten duży że schroniska adoptowany jako szczenie nie byłby taki sam łagodny. To wszystko kwestia wychowania.
                  • berdebul Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:50
                    Nie. To tez kwestia genów. Chyba najbardziej znany przypadek, to ten z cocker spanielami. Doświadczeń tj. Tego jak suka wychowuje młode.
              • glanaber Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:37
                A z ciekawości: jakiego masz psa? Nie czytałam Twoich wcześniejszych psich wątków
                • glanaber Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:38
                  To do Jeziorowej było
                  • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:16
                    Pytałam mniej więcej w grudniu o polecane rasy. W lutym kupiliśmy golden retrivera. Jest cudowny😍
                    • glanaber Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:24
                      O, to zdecydowanie dobry wybór przy kryteriach duży, łagodny, odpowiedni do dzieci. Goldeny, labradory oraz inne, mniej popularne retrievery, mam trochę doświadczenia z tymi rasami - tylko oczywiście trzeba im zapewniać sporo ruchu i „pracy umysłowej”. Ale to z pewnością wiesz. Dużo radości z psiakiem życzę 😊
                      • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:31
                        Bardzo dziękuję😀. Jesteśmy aktywną rodziną, po naszych „spacerach” pies pada ze zmęczenia. Pracę umysłową też ma zapewnioną głównie przez dzieci i koty😀.
                        • glanaber Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 13:23
                          To super 😊
              • ola5488 Re: Pies ze schroniska 24.05.20, 08:47
                Jaka to rasa? Myśleliśmy o takim psie dla nas.
      • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:46
        na chwile obecna nie masz pojecia jakiego psa masz w domu, tak ci sie tylko wydaje, poczekaj az pies bedzie po okresie dojrzewania madralo/to mowie ja wlascicielka psa pasterskiego, slodkiej ex kuleczki, hehhe
        • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:46
          rasowej, rasowej jak najbardziej...z papierami smile
          • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:08
            Dziękuję za piękny epitet.....
            Zbyt dużo dzieci i zwierząt wychowuję lub wychowywałam abym kiedykolwiek twierdziła, że jakakolwiek istota żywa jest do końca przewidywalna. Niemniej jednak ryzyko można zwiększać lub zmniejszać. Każda nowa istota w domu jest pewnym ryzykiem (także zdrowotnym) dla dotychczasowych domowników. Ryzyko zaopiekowania się chomikiem lub yorkiem po przejściach jest dla mnie akceptowalne, ryzyko przygarnięcia zwierzęcia Po przejściach, które jest/ będzie silniejsze od moich dzieci i dotychczasowych zwierząt Jest dla mnie nieakceptowalne. Ale tobie oczywiście życzę powodzenia.
            • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:16
              Dlatego z twoim podejsciem dziwie sie ze wzielas duzego psa, ryzyko zwikszyłaś, goldeny to nie sa aniołki z reklam.
              • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:49
                Ok, w takim razie słucham specjalisty: jakiego psa powinien być w aktywnym domu pełnym dzieci szkolnych i kotów? Warunek: pies musi być duży i nie „śliniący się”.
                • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 12:59
                  Nie ma satysfakcjonujacej cie odpowiedzi,pies zwyczajnie nie może być duży.Tylko wtedy i tylko wtedy masz gwarancje ze nie uszkodzi dziecka lub kota.Chciałaś dużego, rozumiem to tez lubie duże psy ale juz sama masa i nacisk szczek ztym zwiazany stanowi o teoretycznym zagrożeniu.
                  • jeziorowa Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 13:17
                    Tak, zagrożenie jest zawsze. Nawet jak wstajemy z łóżka to grozi nam przewrócenie się. Jeżeli wstajemy normalnie to ryzyko jest dużo mniejsze niż wtedy gdy wstajemy fikołkiem z piruetem😜. Analogicznie ryzyko posiadania retrivera ze sprawdzonej hodowli wychowywanego od szczeniaka jest dużo mniejsze niż ryzyko posiadania psa o nieznanym pochodzeniu i niewiadomej historii zabranego w dorosłym już wieku. I uprzedzając zarzut: nie, nie ma w schroniskach szczeniąt czekających na dom więcej niż kilka dni (nie licząc szczeniąt prawie dorosłych i mocno skrzywdzonych).
                • czarniejszaalineczka Re: Pies ze schroniska 25.05.20, 22:17
                  ale śliniące się są najfajniejsze!!!

                  Ps wzielas Leonka?
              • antonina.n Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 14:32
                Żaden pies to nie jest aniołek z reklamy. Każdego psa trzeba wychować, a i to nie gwarantuje braku niespodzianek. Moja suczka jest łagodna jak cielak. Ostatnio pisałam, jakie miała mordercze zapędy wobec innych psów w domu. Pracujemy wiec nad tym. Amstaff mojego znajomego- dobrze wychowany, uwielbia psy koty i ludzi. Pinczer z papierami koleżanki - atakuje wszystko co się ruszy, od chomika po nogę właściciela. Wpływ na zachowania wymienionych powyżej zwierząt mieli wyłącznie właściciele.
    • 123zielona123 Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:20
      Bo ludzie często zapominają, że pies to zwierzę. Behawioryzm to piękna dziedzina, ale zaobserwowałam, że pies w rodzinie zawsze wie kto jest szefem. Pani starała się i wpółpracowała z behawiorystą, ale to wyjątek.
      Który pies reaguje na komende zostan, do nogi? Adbo nie ściaga czegoś ze stołu? Niektóre nawet siad nie są nauczone. Wystarczy poobsewować właścicieli psów na spacerze. Chodz tutaj pies ma gdzieś, często widać jak ciagnie właściciela na smyczy. Jeśli jest to York czy ratlerek to jeszcze ok. ale bywaja wieksze rasy
      • ylgu Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:11
        Niektórzy dzieci nie umieja wychować co dopiero psa, a jak widzę niekórych idiotów dziamdziajacych do dużego psa jak do upośledzonego dziecka to wolę trzymać się od takiego psa jak najbardziej z daleka, od właściciela zreszta też.
      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:23
        Mój. Reaguje na poczekaj zaraz wracam, chodź tu do mnie pogadamy, idź wolniej, idź przy mnie, czekaj, bo cię nie widzę. Usiądź na dupie i siedź, przestań lecieć jak szaleniec, nie skacz. A poważnie nie tresowalam psów, więc komend typowych nie znają, ale spoko się idzie z nimi dogadać. Ze stołu nie ściągają, z talerzy nie kradną, domu nie niszczą, moich gratów nie ruszają, same w domu nie wyją i nie szczekają jak debile. Komendy to nie wszystko. Na spacerach wracają jak zawołam. Ale wiem o co ci chodzi.
      • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:23
        Moje.
        Znaczy do nogi nie umie, ale 'siad', 'łapa', 'do garażu' już tak smile.
      • alpepe Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:24
        Wiesz, moja ciągnie na spacerze, ale też uwielbia być na smyczy, bo wtedy wie, że na drugim końcu smyczy jestem ja. Jak ją spuszczę, radości ze spaceru nie ma, bo to ona musi się mnie pilnować. Poza tym to pies myśliwski, jakiś ptak się pojawi, kot, nawet tańcząca po jezdni reklamówka i ona już się uruchamia. Ale to nie znaczy nic. Nie chciałam, by chodziła przy nodze, bo ona ma sobie obwąchać absolutnie wszystko, co ją interesuje, bo spacer jest dla niej, nie dla mnie. Poza tym zna komendy: siad, połóż się, zrób kółko, przewróć się, zdechł pies, przeskocz, bo moja córka ją wyszkoliła. Ale kiedy piesio idzie z mamą na spacer, może sobie ciągnąć za smycz, chyba, że mama nie ma czasu i to nie spacer, tylko wyprawa w konkretne miejsce.
        • alexis1121 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:12
          Dziwny pies, albo raczej dziwne wychowanie. Moje psy chodzą bez smyczy (zapinam je w miejscach gdzie jest nakaz), co nie oznacza że chodzą przy nodze. Odchodzą na parę metrów, wąchają co chcą i przybiegają do mnie. No i reagują na przywołanie. Pies nie powinien ciągnąć na smyczy, bo ani to przyjemne dla ciebie, ani dla niego. Jeżeli chodzisz na flexi, to zmień na 2 m luźną smycz, pierwszy błąd już wykluczony. Bierz smaczki, nagradzaj jak idzie na luźnej smyczy i za każdy kontakt wzrokowy kiedy zawołasz, jak ciągnie to zaczynacie iść w przeciwnym kierunku. Miesiąc ćwiczeń i masz nieciągnącego psa.
          • alpepe Re: Pies ze schroniska 25.05.20, 22:01
            nic nie zrozumiałaś.
    • ylgu Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:21
      Jak leciało to ematkowe hasełko o miękkim serduszku i twardej dupie? No to głupia laska własnie się przekonała na własnej skórze. Szczęście takie, że i na nia trafiło. Gdyby to było malutkie dziecko obrażenia byłyby o wiele gorsze. Swoja droga na cholerę wydaje się tyle kasy na leczenie raka u starego agresywnego psa zamiast uśpić, a środki przeznaczyć dla psów, które rokuja.
      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:28
        Ha, bo mają dotacje. Paluch kiedyś na fejsie wstawił zdjęcie psa, do adopcji. Pies schorowany bez szans na wyleczenie, leczenie paliatywne. w boksie na drewnianych dechach. Sama skóra i kości. A do miski się czołgał, bo już nie chodził. Szlak mnie trafił. Wiesz jak odpisali? Że ma najlepsze warunki jakie mogą mu zapewnić, a do miski sam się doczołga, więc problemu nie ma. Akurat miałam psa nowotworowego i postanowiłam tak tego nie zostawić. Zrobiłam screeny. Zgłosiłam do władz miasta i prasy. Pies zniknął. Nikt mi nie odpisał co się stało z psem. Podejrzewam, że został wreszcie uśpiony. Ich głupota to już sięga nie tylko zenitu.
        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:34
          Swego czasu oglądałam namiętnie na animal planet policję dla zwierząt, z różnych stanów USA, z UK i z RPA też zdaje się było. Jedyną różnicą było to, że w niektórych stanach psy ras niebezpiecznych typu amstaffy, pitbulle były zabronione i usypiane od razu, nie ważne że szczeniak, czy przyjazny. Natomiast wszędzie usypiano psy agresywne, które nie przeszły testu miski, mocno chore, czy te które były nieadoptowalne, w schronie powyżej iluś tam dni.
          I uważam, że to było bardzo dobre. Wydawano zdrowe, nie stanowiące zagrożenia zwierzęta, a pozostałe się nie męczyły.
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:40
            I to jest bardzo dobre. Natomiast tu je Polska Panie, tu się ratuje wszystko, bo kasa. Ile to zbiórek na leczenie bez sensu, a jedynie przysparzanie cierpienia psa czy kota? Bo on i tak odejdzie, a zebrana kasa zostaje. I tak to się kręci niestety.
            • ylgu Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 01:13
              Dlatego nigdy nie wpłaciłabym pieniędzy na ratowanie takiego nieszczęscia. Uważam coś takiego za grę pod publiczkę kosztem cierpienia biednego zwierzaka.
            • berdebul Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:52
              Nie, to nie jest dobre. Zestresowany, często głodzony pies, w obcym miejscu, kiedy sięga obca łapa ma prawo warczeć i bronić zasobu. Ba, warczenie jest zdrowym objawem. Niezdrowe jest rzucanie się z zębami bez ostrzeżenia.
    • vinca Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:30
      Mam psa ze schroniska, totalnie nieagresywnego. Ale nigdy wiecej psa z takiego miejsca... te psy maja swoje nawyki czesto niemozliwe do wyplenienia. Jedzenie kup i wszystkich smieci na spacerach, mega lęki separacyjne i zwiazane z tym niszczenie domu, i mnostwo innych.
      • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:25
        Też mam psa ze schroniska, całkowicie nieagresywny i przyjazny.
      • czerwonylucjan Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:45
        Z tymi lekami sie zgodze, reszta zdarza sie i innym psom.
    • katiemorag Re: Pies ze schroniska 19.05.20, 23:48
      Ta pani po prostu głupia. Nie rozumiem czemu ludzie traktują psy lepiej niż innych ludzi? NIGDY nie pozwoliłabym aby pies mnie gryzł, nie ma prawa nawet na mnie warczeć... nigdy nawet w zabawie. Czy pozwoliłaby aby jej dziecko ja gryzło i co najgorsze bez powodu? Idziesz i Twoje dziecko z nienacka Ciebie gryzie? Albo w zabawie? Całkowicie niedopuszczalne a jednak pieskom się wybacza, jakaś paranoja. Pies musi mieć zachowana hierarchie - Ty jesteś panem i nie ma prawa na Ciebie nawet warknąć. Uważam, ze pies wcześniej gryzł właścicieli i ta pani o tym wiedziała bo widać nie była jakoś zdziwiona pierwszym ugryzieniem.
      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:33
        Nie masz racji. Pies ma prawo warknąć kiedy nie chce by mu przeszkadzano. Warknięcie jest ostrzeżeniem, że naruszasz spokój psa. Ale też warknięcie nie jest niczym złym w zabawie. Moja powarkuje sobie jak przeciągamy zabawkę, tarmosimy się. Natomiast to jest inne warknięcie i nie ma cienia agresji. Tak samo jak ma dość, odchodzi, a ja jej nie łapie na siłę. Kiedy warknie ostrzegawczo daj mi spokój też jest ok, pies daje ci sygnał, że nie chce kontaktu. Poza tym ja jestem zwolennikiem komunikowania psu co i jak. Więc kiedy pies je, zanim podejdę do miski mówię do psa, dołożę Ci więcej, przesuń się. Kiedy śpi, a muszę obudzić wołam. Generalnie cała teorie o dominacji i hierarchii w stadzie uważam za głupotę i źródło problemów. Psa wystarczy zrozumieć i umieć się z nim skomunikować.
        • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:39
          Warknięcie warknięciu nierówne. Mój łagodny pies potrafi warknąć na syna jak mu przeszkadza we śnie np. ale to warknięcie typu"dajże mi kur*wa teraz spokój". W życiu by go nie ugryzł, nawet ostrzegawczo i delikatnie. Ona dzieciaki traktuje jak szczeniaki, starszego już trochę wychowuje, młodszemu pozwala na wszystko.
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:47
            No więc właśnie. Ludzie chyba też psów nie rozumieją. Od skrajności w skrajność. Od mój dziabał, ale tylko się zęby odbijały, więc spoko po nie ma prawa nawet warknąć. A potem chodzą takie skrzywione istoty. Jeden kiedyś dzianie za bardzo, bo mu pozwalali, a drugi warknie, dostanie opieprz i kiedyś poleci z zębami. To jak ten pies ma powiedzieć idź qwa się czymś zajmij, bo ja chce w spokoju zjeść czy spać? Pies to trochę jak człowiek, no też czasem warkniemy 😀
    • waleria_s Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 00:34
      Nie jestem pikającym serduszkiem, nie przekonują mnie zwierzęta ze schronu przez sytuacje jak ta opisana. Ataku na kobietę, że psa oddała nie rozumiem, trzeba mieć nierówno pod sufitem.
    • edelstein Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 06:39
      Jak czytam opisy psow w typie rasy w rodzaju" tylko dla doswiadczonych,wulkan energii,idealny jako pies strozujacy"to juz wiem,ze pies ma powazne problemy.W Niemczech bardzo rzadko slyszy sie o pogryzieniach,Bo a) agresywne sie usypia b) Psy w typie rasy lub rasowce z listy psow potencjalnie niebezpiecznych oraz duze mozna dostac Po przedstawieniu zaswiadczenia,ze nie jest sie karanym,odbyciu Kursu z psem i bez psa i Po oplaceniu mega wysokiego podatku.
      W Polsce psa moze miec kazdy,za free w dodatku.
    • nenia1 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 07:44
      Wątek świetnym przykładem dlaczego w Polsce jest jak jest. Zamiast sensownej dyskusji nabuzowane wypowiedzi pełne inwektyw i uogólniające wnioski o wszystkich psach ze schroniska jakby siedziałby tam same krwiożercze dobermany rzucające się od razu do krtani.
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 07:53
        Ależ nie siedzą. I dla dobra tej większości tj. skrzywdzonych zwierząt, te nierokujące zdrowotnie oraz agresywne, ponownie oddane itp. powinny być usypiane. Zwierząt w schroniskach jest za dużo.
        No ale gdyby eliminować zgodnie z kryteriami bezpieczeństwa i finansowymi (koszty leczenia), to stowarzyszenia i fundacyjki nie mogłyby się wypasać na rozliczeniach dniowka/pies.
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 07:57
        Poza tym, o czym chcesz dyskutować: o odpowiedzialności pracowników i wolontariuszy w schroniskach i azylach; braku sensownego programu eliminacji zwierząt niedostosowanych i nierokujących czy egzaltacji panienek i starszych pań na forach?
        • nenia1 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:06
          O tym co się dzieje chociażby w tym wątku. I darujmy sobie może już te oratorskie popisy o cudzym wielu czy emocjonalności. Wylewa się dziecko z kąpielą, bo większość ludzi nie wie wcale, bo niby skąd, jakie są psy ze schroniska, a kolejny raz na forum i ponownie w tym wątku pojawiają się deklaracje "nigdy bym nie wzięła psa ze schroniska", "nigdy więcej psa ze schroniska" czy "nie przekonuje mnie branie psów ze schroniska". Jakby nie było tam normalnych, zwykłych psów, którym np. dwa tygodnie wcześniej umarł właściciel. Zamiast tego fajnie się znowu pojarać swoją emocjonalnością ostrą jak żyleta i ulać sobie trochę na forum, zamiast zastanowić się trochę, że nie tylko własne ego jest najważniejsze.
          • ewiedzma Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:08
            W punkt.
          • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:01
            Póki co w Internecie nie mamy cenzury i możemy pisać nasze opinie na różne tematy. Również na temat pańć schroniskowych.
            • nenia1 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:46
              lauren6 napisała:

              > Póki co w Internecie nie mamy cenzury i możemy pisać nasze opinie na różne tema
              > ty. Również na temat pańć schroniskowych.

              No ileż ty znasz takich "pańć schroniskowych"? Byłaś choć raz w schronisku, pracowałaś tam, pomagałaś, wiesz jak wygląda codzienność, że tak uogólniasz?
              Wszędzie są ludzie sensowni i inteligentni, jak i ludzie zdecydowanie mniej inteligentni, piszmy o konkretnych przypadkach, ale nie twórzmy uogólnień, bo te są zazwyczaj nieprawdziwe i krzywdzące. Tak na temat "pańć ze schroniska" z którymi na ciężką pracę zapewne byś się nie zamieniła, jak i na temat psów schroniskowych tworząc obraz zwichrowanych agresorów, które tylko czekają by przegryźć tchawicę.
      • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 07:57
        dokładnie, agresywni ludzie mają agrersywne psy
        • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:30
          Jak również nieagresywni ludzie mają agresywne psy i agresywni ludzie mają nieagresywne psy a zdarza się że i nieagresywni ludzie mają nieagresywne psy. suspicious
          • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:41
            nie komplikuj tongue_out
      • ola_fatyga Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:44
        Neniu, zgadzam się z każdym Twoim słowem. Od siebie dodam- nie każdy człowiek powinien w ogóle mieć psa. Nie każdy człowiek powinien mieć dużego psa. Nie każdy człowiek nadaje się, by wziąć psa chorego, z problemami.
        A co do postu jednej z dyskutantek, co to jej pies je kupy, ma lęk seperacyjny i wszystko niszczy. Nie wiesz, kobieto, dlaczego tak pies robi? To się dokształć, a nie generalizuj. To są jedne z pierwotnych zachowań psów..Jedzenie kup może świadczyć o tym, ze pies ma np. pasozyty lub dostaje niewłaściwą karmę. Psów też nie wpowinni mieć ludzie leniwi. Sama mam od paru dwa psy z chroniska- są najcudowniejsze na świecie. Jeden pies szybko się "dotarł" z nami, a u drugiego to trwało jakiś rok...trzeba było się trochę wysilić.
    • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:22
      To se frustratki ulały.Tak we wszystko wierzycie co ktoś napisze?Prawdą niewatpliwie jest jedno, akurat ta pani nie powinna dostać tego konkretnego psa.
      Co to za "nowotwory" dodatkowo i jak go leczyła cieżko stwierdzić pies przy wydaniu był opisany jako pies zdrowy, wiec to druga ciekawostka.
      Sama wziełam z Palucha chorego psa wiec nie sa to informacje ukrywane.
      Nowemu psu nie przykłada sie buzi do pyska, a tu fotka za fotka z twarza przy psie, juz widze jak pies pogryzł przy schylaniu sie, raczej pozowana fota nie wyszła.Pies byl znaleziony z tego co sie orientuje a skad info ze gryzł popzredników nie wiem.dziwna, dziwna historia.....
      • koronka2012 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 22:03
        kozica111 napisała:

        > To se frustratki ulały.Tak we wszystko wierzycie co ktoś napisze?Prawdą niewatp
        > liwie jest jedno, akurat ta pani nie powinna dostać tego konkretnego psa.

        Tego konkretnego psa nie powinien NIKT dostać, bo problem nie leży w tym, że trafiło akurat na tę panią.



    • glanaber Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:35
      Jeszcze to jest cudne:
      – Dwie wolontariuszki ze schroniska, po tym jak dowiedziały się od swoich koleżanek o moim wypadku, piszą na facebooku, że zawiodłam je i Logana. Zarzucają mi, że stosowałam przedwojenne metody dominacji, co jest nieprawdą. Piszą również, że za parę dni Logan będzie do adopcji – mówi nam zaniepokojona Prykowska.
      Zawiodła wolontariuszki, tiaaa
      • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:51
        ta sytuacja jest przynajmniej czesciowo przez adoptujaca manipulowana, czemu nie wiem, wiem ze sama po wzieciu psa wziełam sie za doprowadzanie go do porzadku zdrowotnego i higienicznego, ostatnia rzecza o ktorej wtedy myslalam było selfie z nim...
        • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:59
          A ja robiłam zdjęcia mojej kulce i nagrywałam filmiki. Także jedno nie wyklucza drugiego. Już nie przesadzaj my.
      • ola_fatyga Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:52
        Prykowska to sobie Yorczka powinna kupić. Chociaż te również źle prowadzone mogą upierd... w nos.
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:59
        Zawiodła je? Paniom chyba się coś pomyliło.
      • annajustyna Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:05
        Będzie do adopcji?! To Chyb powinno się na policję zgłosić?
      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:13
        Aj tam wolontariuszki to zawsze będą zawiedzione. Natomiast nie ma co generalizować. Są dobre i profesjonalne wolontariuszki, ale są też takie, że głowę urywa jak się z nimi spotka czy poczyta. Są też dobre schroniska i te najgorsze. Sama niecałe 2 lata temu szukałam psa. Warunkiem był psiak bezproblemowy, który docelowo będzie mały i bez chorób. Schronisko w moim mieście podeszło ze zrozumieniem, ale procedura adopcyjna trochę trwała, doroslego od razu psa nie dadzą, zachęcają żeby z nim pobyć, poodwiedzać, poobserwować. Kilka fundacji zjechało mnie za wymagania, bo jak można mieć wymagania i ja się na dom nie nadaje. Kilka na siłę chciało mi wcisnąć psa wagi 14 kilo, bo dla nich jest mały. Sama znalazłam swojego psa na jednej z grup, wysłałam ankietę i na drugi dzień pies był ze mną, ale to tak trochę po znajomości. Natomiast ta fundacja jest w pełni profesjonalna i ilość nieudanych adopcji ma na poziomie 1%, ilość odmów bardzo duża, więc na siłę zwierza nie wypchną. Różnie bywa.
        • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:21
          Teraz bym psa czy kota ze schroniska nie wzięła, bo mam dzieci i oczekuję, że zwierzę będzie bezpieczne i przyjemne w obcowaniu. Dlatego wolę zapłacić zylion szekli przyzwoitej hodowli, która zwierzęta nienadające się eliminuje z programu hodowlanego.
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:38
            Ja nie mam dzieci, a wzięłam szczenie, które docelowo ma 8 kg i to niecałe. Pies ma być przyjemnością i ja nie będę leczyć psów z lęków albo patrzeć jak mi demoluje chałupe czy wyje sąsiadom całe dnie. I nie będę też trzymać wielkiego psiska w bloku i latać z nim na szkolenia, żeby mnie na spacerach nie przewracał. Szczeniak to akurat gwarantował i problemów dziś nie ma. Natomiast moja znajoma ma maltańczyka, za którego zapłaciła krocie. Pies ma 4 lata i cały czas lęk separacyjny, wpierd... ł połowę butów, szafę, drzwi, sika na dywany i nogę od stołu. W nocy nie może się obrócić we własnym łóżku, bo piesio gryzie jak mu się przeszkadza w spaniu, a wyrzucić z łóżka nie można, bo piesio drze ryja całą noc. Ten słodki maltańczyk z rodowodem upierdzielił już cała rodzinę i większość znajomych. I co? Nie ma reguły, niektórzy ludzie psów mieć nie powinni, bo mieć nie wystarczy, trzeba jeszcze wychować.
            • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:53
              Moi sąsiedzi adoptowali agresywnego psa że schroniska. Zawsze prowadzą go na smyczy i w kagańcu. Nie zmienia to faktu, że bardzo nieprzyjemnie się czuję przechodząc na korytarzu obok psa, który na widok ludzi szczeka i próbuje się na nich rzucić, aż właściciel musi go uspokajać.

              Tym samym sąsiad pomógł mi podjąć decyzję, że w naszym domu nigdy nie będzie zwierzęcia ze schroniska.
              • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:03
                Moi mają psa nie ze schroniska, małego, że ledwo łeb odstaje, a wychodzą w kagancu z psem, któremu piana z pyska leci. Nie wszyscy psy powinni mieć i tyle. Głupi i takiego z rodowodem nie ułoży.
                • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:26
                  Ci akurat są pasjonatami psów. Ich drugi pies jest dobrze ułożony. Widać, że dużo pracy wkładają w układanie i uspokajanie tego agresywnego psa, ale efekty są mizerne.

                  Ich życie ich sprawa. Nie mnie oceniać jeśli ktoś chce się poświęcić ratowaniu nierokujących zwierząt.

                  Niestety coraz częściej wolontariusze uznają taką postawę za normę: bierzesz psa ze schroniska to musisz całe swoje życie podporządkować temu psu. Niestety, komuś się mocno poprzestawiały priorytety.
                • alpepe Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:33
                  I myślę, że z tym maltańczykiem jest podobnie. Niewykluczone, że ta znajoma każdego psa by tak zepsuła.
    • berdebul Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 08:59
      Pani jest tępą strzałą, która nie ma pojęcia o psach. Wypowiedzi, że „pies czuł się winny” są objawem braku jakiejkolwiek wiedzy o psach. Zapłaciła za to pogryzieniem. Psy atakują twarz, jeżeli ktoś się nad nimi pochyla. Co przeszedł pies, który w takiej sytuacji atakuje? Na to powinni odpowiedzieć pierwsi właściciele.
      • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:01
        Wszystkie psy? Atakują? Otóż nie. Jeżeli babka wiedziała, że pies jest agresywny to jest debilka, że go wzięła. Jeżeli nie wiedziała, a zaatakował pierwszy raz i dalej go trzymała to jest tępa strzała.
        • berdebul Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:35
          Mój brat wziął psa ze schroniska, takiego z łatką agresywnego. Była to najcudowniejsza suczka, jaką spotkałam. Najdelikatniejsza dla dzieci. Śpiąca w łóżku. Mix amstaffa, bo był wtedy boom na takie psy. Miała swoje traumy, zawsze stresowała się wyjazdami, ale nigdy nie zaatakowała domowników. Różnie bywa z oceną psów w schroniskach.

          Co do pochylania - jeżeli masz psa ze schroniska, który zachowuje się podejrzanie, to nigdy się nad nim nie pochylasz, zwłaszcza jeżeli pracujesz twarzą.
      • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:05
        też mnie to poczucie winy u psa rozbroiło
        niedoświadczona, mogła wziąć jakiegoś łatwiejszego delikwenta
        • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:36
          Pytanie kto wcisnął agresywne, wielkie zwierzę kobiecie, która nie ma bladego pojęcia o psach?
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:41
            Właśnie. A swoja droga gdzie ta kobieta miała rozum, że wzięła to wielkie zwierze, zobaczyła, że jest agresywne i poleciała mu szukać behawiorysty. Też nie lepsza.
            • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:47
              Zmanipulowana. W mediach społecznościowych bardzo dobrze przyjmują się łzawe historie: nie kupuj - adoptuj, nie skreślaj starego lub agresywnego psa, bo pod wpływem miłości właściciela zamieni się w potulnego baranka. Oddanie psa spowrotem do schroniska jawi się jako zbrodnia.

              Ta pani i tak zebrała się na odwagę. Widać, że dużo ją kosztowało publiczne przyznanie się do oddania psa. To tylko pokazuje jak ludzie są podatni na pranie mózgu przez schroniskowych wolontariuszy i nie pogubili się w ocenie tego co dobre i złe.
              • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:56
                Ale bardzo dobrze ze go oddala pies sie bal jej a ona psa.
                • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:02
                  Nie wiadomo czy pies się jej bał, mógł ugryźć bo go drażni pochylanie.
              • alexis1121 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:25
                Nie wstyd ci pisać takie bzdury i dopowiadać wymyślone przez siebie historie? Nikt jej psa nie wciskał, jest nawet filmik na gazecie wyborczej (krąży po Facebooku)- dziewczyna wiedziała, że pies jest trudny i opisany jako agresywny. Znasz jedną część historii, jej, bo poszła z tym do faktu. Wolontariuszka opisała sprawę bez nazwisk na swoim Facebooku. Pani Aleksandra jest dorosła, do psa przychodziła na długo przed adopcją i jakoś problemu nie było. Potem zaczerpnęła porad u gościa, co szkolił psy metodą negatywną. To, plus słodkie focie i filmiki gdzie pies odsuwa głowę (sygnał) dały właśnie taki finał. Oczywiście bardzo mi jej szkoda, ale zwalanie wszystkiego na wolontariuszki jest zwyczajnie niesprawiedliwe, bo akurat w tym schronisku podchodzą do wolontariatu poważnie.
                • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:18
                  Widać jak poważnie. Pies opisany jako trudny i agresywny w ogóle NIE POWINIEN TRAFIĆ DO ADOPCJI.
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:06
        Pies czy kot powinien być dostosowany do funkcjonowania z ludźmi, w zależności od roli jaką ma spełniać. Są psy pasterskie, gończe, myśliwskie z silnym instynktem łowieckim, obronne etc. i określone cechy i predyspozycje mają wzmocnione. Chore i agresywne po prostu nie powinny trafiać do adopcji, bo biorą psy zwykli ludzie, a nie behawioryści czy treserzy.
        • berdebul Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:32
          Jeżeli bierzesz kundla, to nigdy nie wiesz jakie ma cechy i predyspozycje.
          W Polsce psy są zbyt tanie i zbyt dostępne.
          • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:42
            Tym bardziej powinno się usypiać te nierokujące, a namawiać do adopcji młodych, zdrowych psychicznie zwierząt.

            Regularnie na wallu na fb widzę ogłoszenia namawiające do adopcji starego psa. Stary pies to często długą kartoteka właścicieli. Często, wbrew zapewnieniem wolontariuszy, poprzedni własciciele nie pozbyli się psa bez powodu. Tymczasem każdy pies ma łzawą historię, ze złym panem w tle. Klawiatura wszystko przyjmie. Jak było na prawdę tego przyszły właściciel nigdy się nie dowie.
          • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:00
            Bo jak bierzesz rasowca, to dołączają do niego szklaną kulę, co?
            • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:04
              Kwestia prawdopodobieństwa.
            • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:08
              Dokładnie. I ten rasowiec już wychowany przychodzi do ciebie. I generalnie sam rodowód daje gwarancję, że pies nie sika w domu, nie niszczy, nie gryzie, nie jest agresywny i nie choruje i będzie żył 20 lat 🤣 Powtórzę jeszcze raz, miałam i rodowodowego i mam adoptowanego kundla, w zachowaniu są identyczne. Rasowca po 5 latach zakopałam, kundel ma 2 lata i weta widziałam na szczepieniach.
              • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:23
                Rodowód daje gwarancję że pies nie sika w domu big_grin
                To najlepsze co dziś czytałam.
                No ale są pańcie, które w to wierzą.
                Jeśli hodowca jest rzetelny, to jest szansa, że pies nie będzie spaczony na wstępie. Z tym, że podobnie będzie i z kundtlem, jeśli miał szczęście urodzić się w domu normalnych ludzi.
                Miałam swego czasu ze trzy mioty kotków, które rozdałam. Każdy kotek czyściutki i przyuczony do kuwety od dnia, kiedy kosztował innego jedzonka niż mleko matki. Koty są niesamowicie pojętne.
                • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:48
                  Rodowód nie daje gwarancji, ale duże prawdopodobieństwo, że dostaniesz psa o konkretnym wyglądzie i charakterze.
                  Ja chciałam drobnego i łagodnego i takiego psa mam.
                  • fitfood1664 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 18:09
                    a ja chciałam dużego, łagodnego i pojętnego i też takiego mam
    • tryggia Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:13
      Całe życie zwierzęta i ja/moja rodzina jesteśmy blisko. Szanuję i kocham zwierzęta. Ale nienawidzę pańć i miśków, którzy zawsze, ale to zawsze doyebią potencjalnemu lub aktualnemu właścicielowi.
      Ta sprawa i reakcja wolontariuszy jest kuriozalna.
      Myślę, że to jakieś problemy osobowościowe i/lub relacji społecznych. Nikt normalny nie zaatakuje osoby pogryzionej przez chorego i zaburzonego psa.
      No, dobra, teraz prześledzę odpowiedzi w wątku. 🍿
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:18
        Nikt normalny? To poczytaj odpowiedzi w różnych wątkach na temat agresywnych psów, w tym takich, które zagryzly człowieka lub kogoś ciężko okaleczyły.
        • tryggia Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:18
          Że tam tylko normalni, sugerujesz?
      • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:33
        Lol. Jakiś czas temu wolontariuszka idiotka zrobiła w mediach społecznościowych hejt akcję przeciwko facetowi, który miał rzekomo pobić biednego psiulka.
        Potem sprawa się wyjaśniła: biedny psiulek zaatakował idącą po ulicy córkę tego mężczyzny, więc facet działał w ramach obrony koniecznej ratując dziecko przed tym bydlakiem. Idiotka nie była w stanie dostrzec krzywdy dziecka, a jedynie biła w tony: skrzywdzony psiulek.

        Wolontariusze ze schroniska to są często mocno skrzywieni ludzie.
        • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:58
          O, pamiętam.
    • bukietlisci Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:20
      Lubię i szanuję zwierzęta, posiadam sporą gromadkę.
      I mam odruch wymiotny jak widzę niektóre ogłoszenia wystawiane przez pracowników schroniska pt. " Biedna staruszka, kto da dom?' albo " Żywiołowy, skrzywdzony Bozno , uratuj go" .
      Najczęsciej towarzyszą temu zdjęcia jakiejś pańci całującej psa. Oczywiście są też paniczne hasła " nie oddamy Bonza do budy!!!" . bo wiadomo, że Bonzo woli spędzić życie w schroniskowym boksie a nie w budzie z kochającą go rodziną. Biedna staruszka z ogłoszenia na ogół jest już mocno schorowana i ma znikome szanse na adopcję. i tak sobie będzie wegetować w schronisku,, a co...
      Bonzo może być psem z postu startowego.... Najgorsze jest to, że te pańcie za cholerę nie widzą że robią paskudną robotę. są tak zapatrzone we własną domniemaną dobroć , do wyrzygu.
      Moja znajoma adopotowała kilkumiesięczną suczkę. Pani ze schroniska, wielka aktywistka o której głośno w prasie doskonale wiedziała, że znajoma ma małe dziecko. suczka okazala się znerwicowanym ( pewnie mocno skrzywdzonym przez ludzi) zwierzęciem które w ciągu dwóch dni pogryzło znajomą,jej córkę oraz sąsiadkę która przechodziła obok po schodach . Pies wrócił do schroniska. Byłam osobiście zamieszana w sprawę: ponieważ znajoma miała ogromne poczucie winy, że psa oddała - znalazłyśmy suczce nowy dom, nasi bezdzietni znajomi zgłosi chęć przygarnięcia suki , a oczywiście opowiedziałyśmy o problemach z małą.
      i teraz zaczyna się fajnie: pojechaliśmy wszyscy do schroniska . jak oni tam zobaczyli tą , która psa oddała - to dostali piany na pyskach ( wiem, jak to brzmi). Okazało się, że suczka bardzo płakala po oddaniu , moja znajoma jest ....@#@#@$ i z całą pewnością nikt z naszeggo grona psa tu nie dostanie!!! Zapytałam, czy są świadomi, że wydali do domu z dzieckiem znerwicowne ,gryzące zwierzę - pańcia odpowiedziała, że pewnie pies był źle traktowany, to gryzł.... beton, po prostu beton.
      rzecz się dziala parę lat temu. znajoma z dzieckiem wzięli szczeniaka z targu ,z kartonu. pies ma u niej raj. bezdzietni znajomi kupili sobie teriera . a co z tamtą suczką? możemy się tylko domyślać.
    • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:25
      Ojp i ta "trudna decyzja" okazała się być oddaniem psa do schronu, a nie uśpieniem? Następnym razem może zagryźć jakieś dziecko lub innego psa i ona będzie współwinna, bo nie podjęła właściwej decyzji. Oddała tykającą bombę w ręce nieodpowiedzialnych ludzi, którzy wcześniej uraczyli ją zdziczałym, agresywnym psem.
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:29
        Też ma kobiecina zryty beret.
        A zapowiedzią, że pies zostanie ponownie skierowany do oddania powinna zainteresować się prokuratura.
        • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:35
          Powinna, ale pewnie nie ma podstawy prawnej.
          • maly_fiolek Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:16
            Można skarżyć na drodze prawa cywilnego.
      • bukietlisci Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:36
        zdajesz sobie sprawę , o czym piszesz??? żaden weterynarz nie uśpiłby zdrowej, kilkumiesięcznej suki. suki, która na dzień dobry rozkłada się podwoziem do góry , na pierwszy rzut oka nie wykazującej agresji. a nawet gdyby jakiś się trafił to znajoma miałaby sprawę w sądzie po pierwszej wizycie poadopcyjnej. zrobiła rzecz moim zdaniem najlepszą: ochroniła rodzinę, oddała sukę do schroniska i poinformowała o powodach zwrotu. ba, znalazłyśmy suce dom z samymi dorosłymi mającymi wcześniej psy. dom z ogrodem, gdzie nie byłoby możliwości chapnięcia przechodzącej po schodach sąsiadki. ale wszyscy okazaliśmy się niegodni .
        • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:44
          Nie zrozumie. Na forum weterynarze usypiają psy na wejściu, bo tak chcesz. A już co by kobieta miała latami w sądach już forum pomija. Oczywiście, że zrobiła dobrze.
        • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:58
          > na pierwszy rzut oka nie wykazującej agresji

          Ten pies dotkliwie pogryzł dwie osoby. Do tego jest ciężko chory, możliwe że jego zachowanie wynika z przerzutów do mózgu. Czyli: nic się nie da z tym zrobić.

          Wg Ciebie nie wolno uśpić takiego psa, bo jest młody, ładny i przy pierwszym poznaniu robi dobre wrażenie?
          • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:11
            Wolno, a nawet się powinno. Ale to powinno zrobić schronisko, a nie nowy właściciel. Szczerze to ja bym psa odwiozła już w chwili pierwszego pogryzienia. Zostawiła, zrobiła obdukcje, złożyła zawiadomienie na policji i nie wiem kogo się informuje dalej, ale jakby trzeba było to bym się dowiedziała i niech się z psem bujają oni. Ostatnim czego bym chciała to chodzić z pogryzionym ryjem i tłumaczyć wetom dlaczego psa powinni uśpić, a potem po sądach ze schroniskiem. Babka akurat to zrobiła dobrze.
            • lauren6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:19
              Nie wzięłam poprawki na to, że oszołomy ze schroniska mogą ją w takiej sytuacji ciągać po sądach. Masz rację.

              Niestety wątpię, żeby w schronisku pies został uśpiony. Prędzej zostanie wepchnięty nowemu właścicielowi jako trudny charakter, potrzebujący dużo ciepła i miłości. Schronisko będzie się chciało pozbyć chorego psa generującego duże koszty.
              • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:26
                W takiej to by na bank poszli. Mam umowę adopcyjna w domu i właśnie o wszelkich problemach musisz informować fundację czy schronisko. Chcac oddać psa innej osobie nie możesz. Znam sytuację, gdzie pies siedział dłuższy czas u rodziców, a pańcia z fundacji proces sądowy wytoczyła. Ja wysyłałam 4 zaświadczenia od weta, bo nie wysterilizowalam psa, bo też mnie mogli sądem straszyć. Z jednej strony to też nie jest głupie, bo w jakiś tam sposób pomaga chronić te zwierzaki jakby dom nie był wcale taki dobry, ale w przypadku z wątku bez dwóch zdań pies nie powinien już być adoptowany.
                • cruella_demon Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:55
                  Dlatego większość ludzi prędzej weźmie psa z wsiowego miotu albo z targu z kartonu niż będzie się użerać z tymi oszołomami.
                  • hrabina_niczyja Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:34
                    A dużo ludzi jak ja użerać się nie musi. Tylko ja wzięłam psa świadomie, że muszę go wychować, muszę z nim wyjść, szczepić, leczyć, karmic. Że go nie oddam, bo mam takie widzimisię. Nikt mi do domu nie przychodzi, nikt mnie nie nęka, nie ściga. A że po adopcji pyatli jak jest, jak się chowa, jak rośnie normalna rzecz. Różne są domy.
                  • kyrelime Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 12:32
                    Jao to czytam to dokładnie tak myślę, że zrobię. Chcemy psa. Chciałabym kundelka, niewielkiego, najlepiej szczeniaka. I chyba dam sobie spokój z próbami adopcji, gdzie będę musiała udowadniać, że nie jestem wielbłądem. W naszym miasteczku na pewno prędzej czy później komuś oszczeni się suka, co chwilę widzę na fb ogłoszenia o pieskach do oddania. Po co robić sobie kłopoty.
                    • nenia1 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 12:38
                      kyrelime napisała:

                      > Jao to czytam to dokładnie tak myślę, że zrobię. Chcemy psa. Chciałabym kundelk
                      > a, niewielkiego, najlepiej szczeniaka. I chyba dam sobie spokój z próbami adopc
                      > ji, gdzie będę musiała udowadniać, że nie jestem wielbłądem. W naszym miasteczk
                      > u na pewno prędzej czy później komuś oszczeni się suka, co chwilę widzę na fb o
                      > głoszenia o pieskach do oddania. Po co robić sobie kłopoty.

                      Sporo wpisów na forum trzeba podzielić przez cztery. Niektórzy ludzie lubią się nakręcać
                      i koloryzować rzeczywistość. Faktycznym problemem nie są adopcje ze schroniska tylko
                      proceder beztroskiego rozmnażanie "piesków" poza hodowlami i ludzie chętni na nie.
                    • joanna_poz Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 12:50
                      mam kundelka, niewielkiego, wzietego jako szczeniaka (miał ok 4-5 miesiecy), byl w naszym gminnym przytulisku raptem przez 2 tygodnie, tyle co kwarantanna.
                      adopcja przez fundację, niczego niezwyklego nie musielismy udawadniac..
                      • kyrelime Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 13:06
                        Generalnie slyszalam, że problem jest z samą chęcią wzięcia szczeniaka a nie starszego psa. Zobaczę co będzie. Pisząc o pieskach do oddania nie mam na myśli ludzi, którzy celowo psy rozmnażają, a raczej psy wpadkowe, które się przytrafiają (nie wszyscy sterylizują zwierzęta, często wychodzą z założenia, że pies upilnowany i nic się nie przytrafi, a jednak przytrafia się np.ucieczka)
          • umi Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 16:48
            Tam poszlo cos nie tak. Nie wiem co i nie bede zgrywac eksperta, ale cos sie po.przylo.

            Moze i jest chory, a moze ona sie do tego nie zna na psach. Ja generalnie nie mam oporow przed niczym co nie ma szczeki jak rekin, a nawet jesli ma, to musi byc bardzo zeschizowane, zebym czula jakis respekt, a w zyciu nie zrobilabym sobie takiego zdjecia jak ona z psem wzietym niedawno ze schroniska, bedacym w trakcie leczenia. Generalnie w ogole nie pochwalam trzymania wlasnej twarzy przy psiej, nawet wlasnego normalnego, mozna dostac psim jezykiem po calej twarzy. Ale przy psie, ktorego ma sie od niedawna to w ogole jest ryzykowne. Zwierzeta maja wlasna mowe ciala, odruchy i zestaw zachowan. Poki sie czlowiek tego nie nauczy, nie powinien sie narazac. Pies postepuje racjonalnie ze swojego punktu widzenia, to czlowiek powinen byc madrzejszy. Nie nalezy:
            -pchac mordy czlowieka w psia
            -machac rekami czlowieka przed psia morda
            -pchac sie do psiej miski
            -wykonywac gwaltownych ruchow przy nieznanym/malo znanym psie
            Pewnie wiecej by sie tego znalazlo. Mysle, ze kiedys ludzie po prostu mieli psy, zwierzeta byly wokol nas i pewne rzeczy wiedzialo sie oduchowo, od dziecka. Teraz szczytem psa jest yorko-szczur (z szacunkiem dla yorkow), czilalo-szczur (z szacunkiem dla czulal) i cala masa innych psiopodobnych popierdulek, a i tak nie ma ich za duzo. Za psy biora sie ludzie z zerowym doswiadczenieniem i stad klopoty.

            W schroniskach jest mnostwo normalnych zwierzat, moim zdaniem lepiej zaufac wlasnemu instynktowi, nie bazowac tylko na slowach pracownikow. Mozna je uwzgldnic, ale z zasada ograniczonego zaufania - nie kazdy czlowiek jest kompetentny,w schronisku tez. Ale do tego trzeba wiedziec na co patrzec. Ze zwierzeciem jak ze wszystkim, trzeba wiedziec za co sie czlowiek bierze.
        • glanaber Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 09:59
          Ona chyba pisze o uśpieniu w kontekście historii z postu startowego, nie Twojej znajomej
          • bukietlisci Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:36
            nie ogarnęłam drzewkabig_grin trochę wstyd.
    • gulcia77 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:07
      Możecie mnie zlinczować, ale naprawdę uważam, że duża część psów zszechronów powinna zostać po prostu uśpiona. Piszę to mysiając drugą ręką schroniskową kundlę, która jest z nami już 11 lat.
      Zwłaszcza psy, które są mieszańcami rasami agresywnymi, lub znana jest ich historia.
    • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:13
      I jeszcze jedno, nie znam inych schronisk, Palucha znam, znam opisy psow, proponuje sie z nimi zapoznac , jest ich aktualnie ok 300-400.Opisy nie zawsze sa sielankowe wbrew temu co tu niektorzy sugeruja, nie majac pojecia.Sa opisane psy lękliwe, sa opisane psy z agresja, psy broniace zasobów, psy nielubiace/bojace sie dzieci.Wymagane sa spacery przedadopcyjne, wizyty w domu.Sa psy ktore mimo iz byli chetni nie zostaly wydane bo dom niedoswiadczony a pies duzy, dominujacy....Prawda nie jest czarno biała.Tu ewidentnie cos poszło nie tak.Jesli pies okazal sie chory i mial bolesne zabiegi lecznicze mogl tak zareagowac.Powinien na czas zabiegow miec zakladany kaganiec, szcegolnie jesli slabo zna osobe, to normalne ale zeby to wiedziec trzeba miec doswiadczenie z psami, tu tego zabraklo.osobiscie niewierze w atak bez "powodu" nawet jesli powod byl typowo psi.Dziewczyny szkoda, to nie byl pies dla niej.
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:17
        Pies z opisem "duży, dominujący" powinien zostać uśpiony, ponieważ najprawdopodobniej będzie niebezpieczny. Ewentualnie do wydania do pilnowania ogrodzonego terenu i mieszkania w kojcu.
        • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:21
          Bzdura, w moim zyciu byly dwa duze dominujace psy, nikogo nie zagryzly, jeden ugryzł osobe ktora wtargnela na podworko.W domu nie dominowały bo byly ułozone.Moj schroniskowiec tez jest samcem alfa, zwyczajnie sie go kontroluje, poza tym on z tych straszacych niegryzących, ogolnie lubi ludzi ktorzy go lubia.Psy tak jak i ludzie sa rozne.
        • ola_fatyga Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:16
          >Pies z opisem "duży, dominujący" powinien zostać uśpiony, ponieważ najprawdopodobniej będzie niebezpieczny.

          Nie. Oznacza to, że powinien trafić w ręce starannie wyselekcjonowanego właściciela.
          • ola_fatyga Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:19
            dodatkowo, który jest stanowczy, ma cechy przywódcze i zna się na psychice psa i nie jest leniwą generalizującą dziamdzią.
    • agnstep Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:37
      Wypisz wymaluj moja sąsiadka - pani ewidentnie padło w dojrzałym wieku na mózg i mając dwójkę szkolnych dzieci postanowiła "ratować" pieska ze schroniska - pół biedy że chciała pomóc jakiemuś, ale ona wzięła psa, którego pracownicy określali jako "żywiołowego, potrzebującego dużo ruchu, dla osoby aktywnej". Ona z aktywnością ma tyle wspólnego co nic - przychodzi z pracy i cały wolny czas spędza w domu - nigdy nie wyszła na spacer z dziećmi, siedzą całymi dniami - z pieskiem musi wychodzić jej mąż bo ona na "ratowaniu" skończyła swoje zaangażowanie w psa.
      Pies jest duży, zeschizowany, wydali przez rok majątek na behawiorystę. Przez pierwsze parę miesięcy cały blok musiał słuchać ujadania - behawiorysta o tyle pomógł że pies już się nie drze całymi dniami gdy państwa nie ma w domu.
      A teraz najlepsze: pies cały dzień jest cicho, spokojnie chodzi na spacer z psem, nie szczeka praktycznie w ogóle. Do czasu aż "pańcia" wróci z pracy - gdy tylko przekroczy próg mieszkania zaczyna się agresywne ujadanie, wrzaski sąsiada, który stara się opanować psa, ogólnie sodoma i gomora. Weekendy mamy przerąbane - a pańcia często siedzi na balkonie z psem, który jak tylko ona się ruszy to zaczyna na nią ujadać, ale ona wtedy rzuca tekst do pieska: "no co ty dzisiaj taki nerwowy" (zawsze jest nerwowy jak ona jest w domu - dziwne że jeszcze nie skojarzyła).
      Dla mnie to niepojęte żeby pies tak reagował na właściciela. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam, no ale oczywiście pies adoptowany - zwrócić nie można a nikt normalny go nie weźmie. I tak to trwa już od ponad roku.
      Czekam aż pani podzieli los tej aktorki....
      • triss_merigold6 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:39
        Dzieci szkoda. Zwierzę, jeśli już ma być, powinno być przyjemne w obcowaniu dla dzieci.
      • kozica111 Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 10:54
        niech ida we czworo....
        • agnstep Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 12:33
          Problem w tym że oni nigdy i nigdzie rodzinnie nie wychodzą (za wyjątkiem spotkań rodzinnych kilka razy w roku i wizyty w kościele) więc po początkowym miesiącu entuzjazmu wszystko wróciło do normy i psa wyprowadza pan mąż.
    • conena Re: Pies ze schroniska 20.05.20, 11:14
      tam jakaś cała ekipa poyebanych ludzi, pies pogryzł nastoletnią sąsiadkę i NIC? na miejscu rodziców tej pogryzionej dziewczyny bym zrobiła taki dym, że pani aktorce wszystkie psy ze wszystkich schronisk szybko by wywietrzały z głowy.
      przykro to pisać, ale kolejna śliczna dziewczyna z brakiem szarych komórek.
Pełna wersja