cauliflowerpl 27.05.20, 21:49 Chyba na mnie padlo, bo nie dalo mi napisac. Wątek 12. Godzina 21:51 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qwirkle Re: Która godzina 12 28.05.20, 00:53 Uwielbiam vabanki. W przyszłym tygodniu riposta 0:53 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 01:38 Wiem, pewnie obejrzę. Też uwielbiam- aktorstwo, scenariusz, muzykę (!!!) 01.38 Odpowiedz Link Zgłoś
qwirkle Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:40 Dodam jeszcze, że VI kostiumy piękne 11:38 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:11 Wypluj to słowo ! Szczęśliwa, parzysta i najlepsza. 22.11 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:15 Ja tylko podpowiadam co oglądać... No ale ok - TFUJ! 22:15 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 27.05.20, 23:51 A ja chciałam się do tej sraczki dopisać, a tu ups, wyczerpany limit. Tak mnie dzisiaj na grillu ogrodowym wkurzyła teściowa, że aż się trzęsłam ze złości. Małpa jedna. Wredota paskudna. Chyba przestanę ją lubić. Musiałam sobie ulżyć, wybaczcie. Nawet się przez nią klonami nie pochwaliłam Wybaczcie zboczenie, czyli nadawanie w kółko o krzaczkach, drzewkach, ale ja teraz non stop na portalach ogrodniczych siedzę, oglądam swoje roślinki, gadam do nich, uśmiecham się i w ogóle jestem monotematyczna No. Zdjęć też nie zrobiłam 23:51 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 06:21 Nadawaj, rośliny to swietny temat na dwunastkę. I zdjecie trzaśnij drzewkom, teściowej nie, chyba ze do voo doo potrzebujesz W temacie sraczki to mam facepalm - otworzyłam tamten watek klątwą, a zamknęłam wpisem o zwieraczach 😂🤭🤦♀️ 6:21 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 08:11 Pade- sraczka+teściowa+brak zdjęć= uuuu, gruuubo było Dawaj odwracamy omen- zacznij od złych zdjęć. Mona wyczaruje sraczkę, ja Ci napiszę o swojej- idę o zakład o różę z zamkowego ogrodu że wygrywam 08:11 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 08:28 Dawaj, mam jeszcze trochę kapusty 08:27 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:01 Dla mnie było grubo. Nie, wu-du nie potrzebuję, aż taka paskudna nie jest. Ale. Jakbyście się czuły dziewczyny, gdybyście na zaprosiły teściówkę na własne imieniny, na grilla w ogrodzie. Grilla w ogrodzie, a nie kurczę wypasioną imprezę w domu. W którym zresztą trwają prace budowlane i nie da się tego nie zauważyć. Wy się szykujecie: ciasto z owocami, tzatziki, kiełbaski przeróżne, ziemniaczki w ziołach, sałatki, owoce, naczynia jednorazowe, kawa, mleko, cukier, napoje, woda, itd., a tu nie dość, że spóźnienie, jak zwykle, to od wejścia: "a nie macie normalnych sztućców?" (drewniane mieliśmy, albo papierowe z biedry, noże kroiły rewelacyjnie), " a nie macie keczupu?" wtf? od lat robimy u niej grilla bo mąż jest w tym specjalistą i nikt nie jadł keczupu odkąd pierwszy raz zrobiłam tzatziki, które potem do niej przywoziłam. "A nie macie musztardy?", "a nie macie soli?". Fakt, soli nie wzięłam zapomniałam, przeprosiłam. "A można się tu napić czegoś gorącego?" No można, jak komuś zimno w pełnym słońcu, przy przynajmniej dwudziestu paru stopniach. "A można coś zrobić z tym słońcem?", można, przynieśliśmy parasol. "A jest tu normalna toaleta?", nie, nie ma normalnej, w sensie nowiutkiej muszli w pomieszczeniu wyłożonym czystymi kaflami z zamykanymi drzwiami. Foch. Ok, w tych pytaniach niby nie ma nic złego. Tyle, że one padały za każdym razem, gdy brałam kęs jedzenia do ust, na stojąco, bo już mi się nie opłacało siadać, zaraz po tym, jak powiedziałam, ze jeszcze nic dzisiaj nie zjadłam. I z tym keczupem, musztardą i solą nie skończyło się na mojej odpowiedzi, że nie ma. No jak nie ma? Ma być, bo oni sobie bez tego nie wyobrażają jedzenia. To może bym pojechała po nie do domu? Albo do sklepu? Zacisnęłam zęby, pojechałam i kupiłam. Jak się już teściowa najadła to przystąpiła do zwiedzania. Nie wiem czy mnie jakaś pomroczność jasna napadła czy co, ale kompletnie zapomniałam, że ona nigdy niczego u nas nie chwaliła (w mieszkaniu). Może po tym, jak ostatnio podziwiałam u niej każdą roślinkę w ogrodzie, doceniałam pracę i wysiłek jaki włożyła, pochwaliłam kompozycję, nowe obrazki, itd., spodziewałam się, że jak przyjedzie do nas po roku, to też pochwali włożoną pracę, albo chociaż klony. No cóż, szczerze się zawiodłam, bo podczas spaceru wyciągnęła wszystkie niedociągnięcia. Nawet o schodach, na które tak poprzednio narzekała, a które zostały zrobione od nowa i są rewelacyjne (obcy ludzie chwalą), nie powiedziała dobrego słowa. Byłam wściekła za to ganianie mnie tam i z powrotem i było mi przykro. Bardzo przykro. Wiem, mogłam nie oczekiwać żadnej aprobaty, to by rozczarowania nie było. No cóż, na razie nie chcę jej nawet widzieć. 11:01 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:03 Aha. Z musztardy, keczupu i soli skorzystał tylko teść. Teściowa jadła oczywiście tzatziki... 11:03 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:05 Ok, kapusta się już gotuje... Zrobimy babie sraczkę stulecia, należy jej się. 11:04 Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:08 Eeee, dlaczego teściowa robi z Ciebie służkę a Ty się dajesz? hę? 11:08 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:18 zuleyka.z.talgaru napisała: > Eeee, dlaczego teściowa robi z Ciebie służkę a Ty się dajesz? hę? > > 11:08 Już tłumaczę: było tam jeszcze pięć innych osób, które by chórem na mnie wsiadły, gdybym cokolwiek pisnęła w kierunku teściowej. Bo ona jest taaaka biedna (z pewnych powodów). Nie chciałam awantury, serio. W auto wsiadłam w sumie z przyjemnością, żeby się trochę uspokoić, bo mało brakowało a bym wybuchła. Nie było możliwości, żebym wzięła ją sobie na bok i wyłuszczyła co mi nie odpowiada, a w towarzystwie nie chciałam, bo w tak silnych emocjach, w jakich byłam, mogłabym palnąć o kilka słów za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:22 Czyli klasyczna rodzinna presja, która skłania ludzi do robienie tego, na co nie mają ochoty. Własnie o tym pisałam w wątkach o chodzeniu wbrew sobie na rodzinne imprezy 11:22 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:34 cauliflowerpl napisała: > Czyli klasyczna rodzinna presja, która skłania ludzi do robienie tego, na co ni > e mają ochoty. Własnie o tym pisałam w wątkach o chodzeniu wbrew sobie na rodzi > nne imprezy > 11:22 Cauli, ale to dla mnie było kompletne zaskoczenie! Ja teściową lubię, o czym na ematce wielokrotnie pisałam. Ma swoje za uszami, jak każdy, ale w sumie jest ok. Daawno u nas nie była, w ogrodzie po raz pierwszy, ja się po prostu takiego zachowania nie spodziewałam. Presji nie czułam żadnej, bardzo się cieszyłam na to spotkanie, zwłaszcza, że swoich rodziców dawno nie widziałam, bo mieszkają w bloku i boją się wizyt w mieszkaniu. 11:34 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:52 Pade, tak mi przyszło do głowy Zauważam u wielu starszych ludzi problem- myslę ze zapalnikiem jest pandemia. Np. koleżanki ojciec w ciągu 4 dni sie "rozchorował" psychicznie. Ze zdrowego fajnego staruszka z zainteresowaniami stał się agresywnym pierdzielem siedzącycm teraz w psychiatryku U mojej teściowej też dziwne akcjie i zachowania których nijak nie umiem wytłumaczyć Może to starość zapukała szybciej,, 11:52 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:13 Możliwe. Inna sprawa, że ona ma wdrukowany schemat, że kobieta/gospodyni na imprezie = obsługa kelnerska. Sama u siebie nigdy nie usiądzie. Kiedy robiłam imprezy w mieszkaniu, nie podporządkowywałam się temu schematowi i razem z mężem obsługiwaliśmy gości, była wtedy bardzo na mnie wkurzona , bardzo(wykorzystuję biedaka, rola kobiety, itd.). Ja to miałam głęboko gdzieś. Tylko ostatnio, przez ich choroby, a potem koronę, zrobiła się dłuuuga przerwa między spotkaniami. Nie wiem czy to już nawet rok nie minął. I ja po prostu o tym wszystkim zapomniałam 12:13 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:28 ylko ostatnio, przez ich choroby, a potem koronę, zrobiła się dłuuuga przerwa między spotkaniami. Nie wiem czy to już nawet rok nie minął. I ja po prostu o tym wszystkim zapomniałamuncertain ty zapomniałaś i odwykłaś, ona tak samo pewnie , w dodatku u niej czas działa bardziej na niekorzyść niż u ciebie 12:28 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:25 Aż Padunia biedna godziny zapomniała ! W sumie- można zaciskać usta i gryźć się w język- ale jak długo ? 11:25 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:26 pade napisała: > zuleyka.z.talgaru napisała: > > > Eeee, dlaczego teściowa robi z Ciebie służkę a Ty się dajesz? hę? > > > > 11:08 > > Już tłumaczę: było tam jeszcze pięć innych osób, które by chórem na mnie wsiadł > y, gdybym cokolwiek pisnęła w kierunku teściowej. Bo ona jest taaaka biedna (z > pewnych powodów). No dobrze, a Twój mąż nie mógł Cię zastąpić i biegać po te kolejne rzeczy, których nie było, albo wyjaśniać matce, czego nie ma i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:35 Biegać nie mógł, bo obsługiwał grilla, a matce wyjaśnił dosadnie, dlaczego nie ma pięknej toalety, ale jakoś nie dotarło. 11:35 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:42 pade napisała: > Biegać nie mógł, bo obsługiwał grilla Ok. Już doczytałam poniżej. Współczuję. Ściskam. Raz miałam taką marudę przy stole, ale niespokrewnioną i jej własną córka próbowała ją trochę spacyfikować. Nie do końca się udało, ale następnym razem już zachowywała się ok (tym razem córka wdrożyła środki zapobiegawcze jeszcze przed wyjściem z domu). Za pierwszym razem zaciskałam zęby, żeby starszej pani nie wbić widelca w oko. 11.41 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:08 Kazdy by oczekiwał aprobaty, nie dziwię ci się Ale (zapachnie ematką) gdzie był w tym twój mąż ?? Ja kilka lat temu doslownie i wprost powiedziałam mojemu męzowi- że ja sie wymiksowuje i odcinam- to twoja matka. I zaczęłam go wypychac ( bo on matki nie lubi i zawsze ja pełniłam rolę więziotwórczą i towarzyską ) - żeby dzwonił, pytał, utrzymywał kontakt p.s. przytulam 11:08 p.s.2 a niech sie posra Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:24 wapaha napisała: > Kazdy by oczekiwał aprobaty, nie dziwię ci się > > Ale > > (zapachnie ematką) > > gdzie był w tym twój mąż ?? > > Ja kilka lat temu doslownie i wprost powiedziałam mojemu męzowi- że ja sie wymi > ksowuje i odcinam- to twoja matka. I zaczęłam go wypychac ( bo on matki nie lub > i i zawsze ja pełniłam rolę więziotwórczą i towarzyską ) - żeby dzwonił, pytał, > utrzymywał kontakt > > p.s. > przytulam > > 11:08 > > p.s.2 > a niech sie posra Mąż dostał zjebkę w domu A na serio, on ma taką przypadłość, że głuchnie jak słyszy własną matkę. Bardzo wygodna ta przypadłość, co nie? No to ja mu wszystko powtórzyłam, trzy razy, żeby dotarło. I zażyczyłam sobie interwencji następnym razem, a najlepiej rozmowy z mamusią przy najbliższej okazji. Już to widzę ps. on chciał sam pojechać do sklepu, ale uznałam, że jeśli on ma zwiać i mnie z nimi zostawić, to lepiej jak ja sobie pojadę 11:24 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:49 No cóż, mój też tak miał ale tylko i wyłącznie przeze mnie. Dopiero jak ja głuchłam jak teściowa dzwoniłą a ja krzyczałam : nie odbieram ty odbierz - nauczył się słyszeć Wymiksuj się pade-to jego matka 11:49 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:17 Kurczę, nie jestem jednak na tyle cwana (nie wiem jak to nazwać) by, gdy teściowa mówi do mnie udawać, że jej nie słyszę. Bo ona zwraca się wyłącznie do mnie, nigdy do synka. 12:16 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:27 U mnie gdy miały nastąpić odwiedziny- ciągle coś mi wypadało! Trening, wyjście do lekarza, umówione spotkanie itd 12:27 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:26 Wtedy ty mówisz, zaczekaj-zapytam PanaPade albo zawołam PanaPade albo ojej, muszę iść ale zaraz przyjdzie PanPade 12:26 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:59 Wykorzystam Tylko wiesz, ja mam kłopot, bo w całokształcie to kobietę lubię. Nie raz i nie dwa nam pomogła, wnuki kocha, dba o nie. Całkowicie się z kontaktów wymiksowywać nie chcę. 13:59 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:26 Ja też swoją lubię ! Lubię z nią rozmawiać, nie sprawia mi problemu przebywanie z nią, przytulanie, mówienie dobrych słów/martwienie się Pomogła WAM A Wy to nie TY ale też mąż i dzieci Niech troszkę bardziej się zaangazują Jak się trochę "oddalisz" to jeszcze bardziej ją polubisz, zobaczysz 15:26 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:09 "Fakt, soli nie wzięłam zapomniałam, przeprosiłam." PRZEPROSIŁAŚ za brak soli? 11:09 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:26 cauliflowerpl napisała: > "Fakt, soli nie wzięłam zapomniałam, przeprosiłam." > PRZEPROSIŁAŚ za brak soli? > 11:09 Gdybyś słyszała tę naganę w głosie, to spojrzenie pełne zawodu i wyrzutu "ale z ciebie gospodyni, nawet soli nie masz"...serio, zrobiło mi się wtedy głupio i przeprosiłam. Po chwili mnie wkurw ogarnął, ale już było po ptokach. 11:26 Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:28 Dlaczego w ogóle Cię to rusza? 11:28 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:45 zuleyka.z.talgaru napisała: > Dlaczego w ogóle Cię to rusza? > > 11:28 Bo tak zostałam zaprogramowana. Uczucia odzywają się zawsze w podobnych sytuacjach, tylko z reguły umiem sobie z nimi poradzić i odpowiednio zareagować. Tu mi nie wyszło. 11:45 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:08 pade napisała: > > Bo tak zostałam zaprogramowana. Uczucia odzywają się zawsze w podobnych sytuacj > ach, tylko z reguły umiem sobie z nimi poradzić i odpowiednio zareagować. Tu mi > nie wyszło. > > 11:45 Ale w sumie tak jak pisałaś to się tego nie spodziewałaś, więc myślę że część reakcji to było z zaskoczenia. I dobrze że nie wybuchłaś, wyjaśnienia sytuacji potrzeba na zimno, a teściowa by jeszcze bardziej triumfowała. Natomiast, proszę sobie wbić do głowy że teściowa ma najwidoczniej fatalny gust i skoro niczego u Ciebie nie chwali to samo w sobie to jest komplementem. Ty jesteś za dobra dla niej. Męża więc wypychaj od teraz do kontaktów. Ale tulę mocno 💙 12:07 Ps.a kapusta swoją drogą Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:22 Dzięki Tak, zaskoczenie, a przez to rozczarowanie było ogromne. Na szczęście moja mama obejrzała ze mną każdy krzaczek, każdą biedną tujkę (usychają mi), przeszła się, kuśtykając, po każdych schodach, tato jak zwykle chwalił ciasto, generalnie moim rodzicom wszystko się podobało, co mnie ogromnie ucieszyło i jakoś złagodziło ten szok. 12:22 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:31 Myślę jeszcze, że warto popracować nad tym, że najważniejsze by się Tobie podobało. Ja dochodzę do tego ostatnio z moją psychoterapeutką bo mam silne ciągi do perfekcjonizmu (nic poza doskonałością nie jest dobre). Ale jest jedna jedyna dziedzina, gdzie mi kompletnie zwisa to jak sobie inni radzą, a przede wszystkim jak sobie obiektywnie radzę ja, bo mnie po prostu bieganie cieszy, uspokaja i relaksuje. I teraz chodzi o to by starać się takie myślenie wdrażać gdzie indziej. Jeśli cieszy Cię praca w ogródku, uwielbiasz grzebać w ziemi, albo choć patrzeć na kwiatki i rośliny zasadzone u siebie, jeśli cieszy Cię jak pięknie pomagasz naturze, to to jest najważniejsze. Pochwała jest miła, ale to tylko dodatek. I nie zgadzam się, że są tylko ochotnicy na ofiary. Często te dręczące osoby mają świetne wyczucie tego co zaboli i jak nacisnąć tak by zabolało. Oraz przez lata budują system wspomagania swoich zachowań przez innych. I wypracowanie sobie tego, jak się nad to uodpornić naprawdę zajmuje czas. Więc chapeau bas za to, że nie dałaś się wyprowadzić z równowagi. 12:31 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:43 Mnie się w moim ogrodzie wszystko podoba. Trawa jest miejscami tak piękna, że ją sobie głaszczę Ale wracając do tematu. To, że mojej teściowej się coś nie podoba mam gdzieś, mnie się podoba i to najważniejsze. Sęk w tym, że ja się nastawiłam na fajną imprezę, spotkanie rodzinne po wielu miesiącach, przesunęłam datę, żeby trafić na ładną pogodę, cieszyłam się, że się w końcu spotkamy, a tu wyszło jak wyszło. Ale już się wygadałam, trochę mi lżej, teściowej i tak powiem co mam do powiedzenia, dziękuję dziewczyny 12:43 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:44 No dajże w końcu jakies fotki ! 12:44 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:40 Dam, dam, jak pojadę i zrobię. NIC wczoraj nie cyknęłam, nie miałam do tego głowy 13:40 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:30 ""ale z ciebie gospodyni, nawet soli nie masz"...serio, zrobiło mi się wtedy głupio i przeprosiłam. " Chyba śnię Po takim czymś, to już bym się leniwie rozsiadła (na zasadzie samospełniającej się przepowiedni) i przestała obsługiwać. Jak beznadziejna gospodyni, to beznadziejna. Muszę teraz pojechać starą forumową prawdą : "Nie ma ofiar są ochotniczki". Dajesz po sobie jeździć, pade. 11:29 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:43 Jak ja bym się tak rozsiadła, to moja kulejąca mama pokuśtykałaby do sklepu, serio! Mój tato też się wyrywał, że on pójdzie. Tiaa, jasne, nie mają pojęcia jak daleko jest do sklepu. Kochana, jak robię imprezę w mieszkaniu to wykładam wszystko na stół i się rozsiadam. Sądziłam, że w ogrodzie będzie tak samo. Wszystko przygotowane, leży, z czym tu latać? Wyszło jak wyszło. A tak serio, to ja się mocno zastanawiam nad tym, dlaczego wczoraj miałam taki duży problem, żeby się uspokoić. Gdybym wtedy otworzyła buzię, to by tylko piiiiii leciały. Może to menopauza? 11:43 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:52 "Jak ja bym się tak rozsiadła, to moja kulejąca mama pokuśtykałaby do sklepu, serio!" Czyli to dziedziczne 11:51 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:23 Tu mnie masz! A nie mówiłam, że jestem zaprogramowana? 12:23 Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:15 >Gdybyś słyszała tę naganę w głosie, to spojrzenie pełne zawodu i wyrzutu "ale z ciebie gospodyni, nawet soli nie masz"...serio, zrobiło mi się wtedy głupio i przeprosiłam. Po chwili mnie wkurw ogarnął, ale już było po ptokach. 13:05 Teraz to trochę za późno, na takie akcje, ale sprzedam, bo może komuś się przyda. Moja teściowa miała taką teściową. Pani teściowa przyszła na pierwszą wizytę, a młodzi byli chyba już nawet po ślubie, bo u nich ekspresem to poszło, rozejrzała się po mieszkaniu i rzuciła coś na temat niedostatecznego porządku i jakości wybranki syna. Podczas rewizyty małżonka zrobiła teściowej test białej rękawiczki, popatrzyła się i rzuciła coś w stylu "o, widzę, że mamusia też z tych mniej porządnych. To dobrze, synek nie będzie się stresował zmianą." Ja takie bęcki dostaję z innej strony, więc mam opanowane riposty z cyklu "nie staję na podium, inne rzeczy są ważniejsze". Jak teściowa jest nieco pruderyjna, to tekścik z cyklu "faktycznie mama ma rację, zajęłam się pieprzeniem [tu spojrzenie w kierunku męża i grilla] i jakoś o soli zapomniałam. [jak już przetrawiła dwuznaczność i ją zatchło] ale za to mięsko znakomite mi wyszło, niech mamusia spróbuje." W ogóle na pruderyjnych ludzi świetnie działają odzywki jak z dowcipu "ta z obrączka na palcu, ale podoba mi się pani tok myślenia." Poćwicz na Józku. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:50 Skasowałam wcześniej post, ale właśnie doczytałam, że pisanie pozytywnie o teściowych jest ok, więc sobie pozwolę. Bo moja teściowa pod wpływem swojej teściowej postanowila zostać teściową wyśmienitą i bardzo udanie tę decyzję realizuje. Zobaczę ją we wtorek i tak strasznie się cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:13 Jej, fajnie, ja też mam taki plan Ja moją lubię, był czas że lubiłam jeszcze bardziej Walczą we mnie sprzeczne emocje -bo naprawdę fajna z niej babka...ale -widze wpływ faceta ( niestety nie na dobre i widąc jak sie zmienia pod jego wpływem ) i chyba starości ? To mnie trochę dołuje, wiadomo..bo człowiek może sobie zakładać co chce a potem osobowość się zmienia niepostrzeżenie btw moja teściowa zawsze mówiłą ( i słyszałam te historię od początku) że ona zawsze mówiłą ze bedzie najgorszą teściową.. 10:13 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 17:18 Taki mam plan, jeśli uda mi się zostać teściową. I fajnie czytać, że ktoś ma w tym temacie szczęście. Księżniczki, zaczynam słodyczowy detoks odsłona 9786453 do potęgi n-tej. Zwodzi mnie fakt, że wchodzę w legginsy 36-38 tchibo. Ale w te legginsy weszłabym z siostrą bliźniaczką, gdybym ją miała. Waga na bok. Marszobiegi wdrażam, nawet po domu. Choć tu kłopot bo pies myśli że to zabawa i wlatuje mi w nogi. Posiadaczkom leśnych dróżek za domem zazdroszczę. 17.17 Odpowiedz Link Zgłoś
agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 06:45 Ja założeń o detoksie nie robię, bo potem się łamię i mnie sumienie gryzie ale zamierzam nie korzystać z windy! 06:45 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:15 Czemu w domu te marszobiegi ? Nie lepiej z psem na dworze. I dla psa lepiej i dla leginsów ( nowych) Ja chyba się zdetoksykuję od czerwca bo w lipcu mam niby dwa biegi wazne, przydałoby się być troszkę lżejszym Gamo, rok temu na detoksie słodyczowym ( tylko słodyczowym , jadłam normalnie, trenowałam pochłaniałam ale zero cukru oczywiście na poziomie normalnym a nie sprawdzania składu np.ketchupu) zrzuciłam w kilka tygodniu 1,5 tłuszczyku. I najfajniejsze było to, że potem jak już "mogłam' jeść słodkie to wcale nie bardzo mi sie chciało 10:15 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:17 Po domu latam że tak powiem w godzinach pracy. Nie umiem gadać przez telefon w bezruchu a na dworze jakoś głupio notować w razie w. A sporo niestety telefoniady mam, więc w krew latanie mi weszło. A detoksem słodyczowym to wiem jak jest, bo już milion razy odwykałam i potem słodki smak mnie otrzepywał ze wstrętu. A jednak nałóg wracał. Teraz mnie szlag trafia bo rodzina sobie dogadza słodyczowo a ja poczęstuję się i płynę. Z psem chodzę dużo, ale to nie marszobiegi a tor przeszkód w krzaczorach, pies z penetrujących i węszących z zapałem. Do tego niespuszczalna ze smyczy niestety, nie ucieka ale wita się czule z kim popadnie. Więc muszę pilnować a mieszkam w mocno zaludnionej okolicy i terenu biegowego blisko nie mam. Z psem kocham chodzić, do tego stopnia, że spacer bez psa aż tak mi nie smakuje😀. Za dużo wolnych rąk mam i smutno jakoś. 11.17 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:29 Bo spacer z psem to spacer z celem 11:29 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:11 Jak moja matka włącza taki tryb, to mówię jej "Zamilcz wiedźmo i nie sącz jadu". Działa doskonale, może i na Twoją teściową zadziała? Przy okazji, czy twój mąż, a jej syn nie mógł biegać po te ketchupy, sztućce i sól..? 11:10 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:29 Z moją to ja żadnego problemu nie mam, jak mam coś powiedzieć, to powiem. Z teściową nie mam tak łatwo, to nie jest moja matka. Jak mam jej coś do powiedzenia, to przede wszystkim muszę ochłonąć, bo pierwsze co mi się ciśnie na usta, to właśnie "spadaj wiedźmo" A mój mąż dwoił się i troił przy grillu, bo było kilka osób, nie tylko teściowa, a każdy był już dość głodny. Nie tłumaczę go, tak było. 11:29 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:33 Ale wyobraź sobie ten efekt piorunujący na "Milcz wiedźmo bagienna" Przecież to by było komiczne Please! 11:32 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:48 Sądzę, że nawet ptaki by zamilkły 11:48 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:39 ja to rozumiem Pade, naprawdę- bo ja po jakimś "numerze" głośno sie modlę " nawet cholero nie próbuj teraz chciec ze mną rozmawiac"- bo wiem, że nie byłabym wstanie. Jak byłam młodsza, bardziej butna to sypałam w oczy jak leci, co nieraz mi zostało wypomniane. Z czasem nauczyłam się po prostu odwracać, głęboko oddychać i nie dopuszczać do kontaktu 12:39 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:49 Mamy chyba wspólną teściową. Tylko moja nie narzeka a przekazuje wzrokiem. Focha xxxl. Nic nie pochwaliła przenigdy. Przy czym jak teściom się coś dzieje, to tylko my z mężem od zawsze gasimy pożary. Gdy raz w życiu teściowa mi pomogła, czas pokazał że nie zrobiła tego dla mnie a by ludzie nie gadali. Po czym spusiła mnie po brzytwie, wracając do formy. Teściowe z gatunku fajnych to unikat. Rozumiem darcie pierza, gdy iskrzy z obu stron. Najczęściej jednak teściowa jest wredna, gdy trafi jej się przyzwoita i dająca sobą ciut rządzić synowa. Wtedy mamunie rozwijają skrzydła i kolce jadowe 11.49 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:06 gama2003 napisala > Teściowe z gatunku fajnych to unikat. Rozumiem darcie pierza, gdy iskrzy z obu > stron. Najczęściej jednak teściowa jest wredna, gdy trafi jej się przyzwoita i > dająca sobą ciut rządzić synowa. Wtedy mamunie rozwijają skrzydła i kolce jadow > e > > 11.49 Oj tak. Zeby rządzić trzeba miec kim. Jak ja przestalam skakać jak mi grano to wszystkie wiemy, co sie wydarzyło. Trochę tu pasuje forumowe " nie ma ofiar...." o ile kogoś o mniejszej pewnosci siebie, niepotrafiacego stawiac granice mozna nazwac ochotnikiem. 12:06 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:38 mid.week napisała: > Oj tak. Zeby rządzić trzeba miec kim. Jak ja przestalam skakać jak mi grano to > wszystkie wiemy, co sie wydarzyło. Trochę tu pasuje forumowe " nie ma ofiar.... > " o ile kogoś o mniejszej pewnosci siebie, niepotrafiacego stawiac granice mozn > a nazwac ochotnikiem. > > 12:06 Dobra dziewczyny, to powiedzcie mi, ale szczerze, co byście zrobiły w mojej sytuacji. Kilka osób i maruda "soli nie ma, no soli nie ma, gdzie ta sól, nie zjemy bez soli, nie możecie przywieźć, kupić?" Ja wiem, że można napisać "nie, nie możemy", tylko, że po moim "no nie ma soli, sorry" nie nastąpiło "ok, trudno", tylko dalej wiercenie dziury w brzuchu tak długo, aż moi rodzice zaoferowali się, że pójdą i kupią. Wtedy poczułam, że nie mam innego wyjścia jak pojechać. A Wy co byście zrobiły? Serio pytam, potrzebuję wskazówek. 12:38 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:02 Ja nie wiem, co bym ja zrobiła (serio, nie wiem, wiem, że nie zawsze jestem asertywna) ale widziałam, co robi moja mama. Ona ma tak ironiczny i olewający wyraz twarzy i sposób mówienia w takich chwilach, że po prostu nikt nie widzi sensu dalszego marudzenia. Nie złośliwy, nie wbija szpil, tylko tu śmiechem parsknie, tu rzuci tekstem "nie ma u nas widelców bo my wieśniaki jesteśmy i jemy drewnianymi" i ma w du*ie to, jak potem inni będą tygodniami przeżywać jej "chamstwo". No i weź tu z taką niezrównoważoną dyskutuj. Przecież to nie ma sensu A święty spokój osiągnięty 13:02 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:11 A Wy co byście zrobiły? > Serio pytam, potrzebuję wskazówek. Nie jest wykluczone, że w opisanej sytuacji ja też bym pojechała, ze względu na rodziców. Ale pierwszy i ostatni raz, bo na przyszłość po prostu pogadałabym z moimi rodzicami, żeby nie ulegać fanaberiom marudy. Bo wiesz, że nie chodziło o sól, keczup, sztućce czy parasol, tylko o to, żebyś skakała przy teściowej. Zabrałabyś sól, to chodziłoby o paprykę itp itd. Przy mojej marudzie też chodziło o jedzenie, przygotowane z myślą o jej diecie (akurat moja mama ma tą samą), upodobaniach, pogodzie i prądach morskich.Na stole było kilka opcji. Nie pasowało. Trudno. Nie skakałam, nie poszłam do kuchni żeby przygotować kolejne warianty. ALE - miałam za sobą otoczenie, które w ciągu minut zaczęło marudę traktować jak rozkapryszone dziecko (zachowując się nieco podobnie do matki Cauli). Czyli- moja rada na przyszłość, bo przeszłości nie zmienisz-szukaj wsparcia otoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:44 daniela34 napisała: Czyli- moja rada na przyszłość, bo przeszłości nie zmienisz-szukaj wsparc > ia otoczenia Ja wiedziałam, że tego wsparcia nie mam i nie będę miała. Moja mama jest zapatrzona w teściową, teść wiadomo, mój tato to rycerz na białym koniu. A mąż głuchy 13:44 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:02 I nawet jak rodzicom palcem pokażesz, że teściowa chce Cię przegonić to dalej będą zapatrzeni? To przytulam mocniej i nie wiem, co zrobić skoro nie chcesz przestać jej zapraszać Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:26 daniela34 napisała: > I nawet jak rodzicom palcem pokażesz, że teściowa chce Cię przegonić to dalej b > ędą zapatrzeni? To przytulam mocniej i nie wiem, co zrobić skoro nie chcesz pr > zestać jej zapraszać Nie wiem, pogadam z moją mamą o tym. Wczoraj nie dałam rady, bo słuchajcie! zapomniałam o tym napisać a to też ważne: jak goście usiedli przy stole, sąsiad wyciągnął kosiarkę w zaczął kosić trawę! Kosił przez godzinę. Czułam się jak w wariatkowie Chciałam do niego podejść i poprosić, żeby przełożył koszenie na później, ale wszyscy stwierdzili, że się czepiam, i nawet lepiej, że kosi bo nie będzie słuchał o czym rozmawiają... Ręce mnie opadły... 14:26 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:15 pade napisała: > Nie wiem, pogadam z moją mamą Pogadaj. Co Ci szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:12 Nie organizowałabym przyjęć dla toksycznych ludzi. Ty możesz bardziej niż ja - jesteś na swoimi nie będziesz musiała za chwilę biegać po kredyt na mieszkanie Odpowiedz na pytanie (możesz tylko sobie oczywiście) po co ich zapraszasz? Piszę "ich" bo o mamie też coś wspominałaś.... Wiec jak roszczeniowa teściowa chce sól, a toksyczna mama chce po nią jechać to niech się bawią razem w te swoje gry. Bądź jak maż - ogłuchnij. 13:12 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:50 mid.week napisała: > Nie organizowałabym przyjęć dla toksycznych ludzi. Ty możesz bardziej niż ja - > jesteś na swoimi nie będziesz musiała za chwilę biegać po kredyt na mieszkanie > Odpowiedz na pytanie (możesz tylko sobie oczywiście) po co ich zapraszasz? P > iszę "ich" bo o mamie też coś wspominałaś.... Wiec jak roszczeniowa teściowa ch > ce sól, a toksyczna mama chce po nią jechać to niech się bawią razem w te swoje > gry. Bądź jak maż - ogłuchnij. > > 13:12 Chyba będę musiała Ilość kasy jaką wpakowaliśmy w dom i jaka jest jeszcze potrzebna, przerosła nasze wyliczenia wielokrotnie.. To jest skarbonka i studnia bez dna. Z mamą swoją nie widziałam się z półtora roku? Albo i lepiej. A teściowej tak odbija jak jest w gościach, u siebie zachowuje się inaczej. No nieważne, prawda jest taka, że ja prędzej czy później (czasem bardzo długo to trwa) wybaczam. Daję kolejną szansę, sama próbuję zmienić nastawienie itd. Jak to mówi Ciasteczko - life. 13:50 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:30 oj Pade, wiesz o co mi chodzi. Nikt cię z domu na ulice nie wyrzuci, jeśli się starasz to masz jakąś potrzebę wewnętrzna, a nie przymus wynikający z rodzinnych zależności. Pytanie czy to warto. Jeśli tak, więcej zyskujesz niż tracisz, to spoko, ale pytanie czy tak faktycznie jest. To już sama wiesz najlepiej. Ja jestem zdecydowanie bardziej intro niż ty, wiec też utrzymywanie na siłę relacji inaczej odbieram. Dla mnie to zbyt duży koszt, bez gratyfikacji, ale rozumiem ze dla innych samo bycie razem jest ważne. 14:30 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:53 mid.week napisała: > oj Pade, wiesz o co mi chodzi. Nikt cię z domu na ulice nie wyrzuci, jeśli się > starasz to masz jakąś potrzebę wewnętrzna, a nie przymus wynikający z rodzinnyc > h zależności. Pytanie czy to warto. Jeśli tak, więcej zyskujesz niż tracisz, to > spoko, ale pytanie czy tak faktycznie jest. To już sama wiesz najlepiej. Ja je > stem zdecydowanie bardziej intro niż ty, wiec też utrzymywanie na siłę relacji > inaczej odbieram. Dla mnie to zbyt duży koszt, bez gratyfikacji, ale rozumiem z > e dla innych samo bycie razem jest ważne. > > 14:30 A, już rozumiem. Czy warto? Często sobie zadaję to pytanie. Dlatego też robię przerwy w relacjach, rozmowy wyjaśniające, staram się stawiać granice. Problemem jest też mój lęk. Rodzice coraz starsi. Chyba bym sobie nie wybaczyła, gdyby podczas "przerwy" z mojej strony...rozumiesz? Czasem wolę odpuścić, gdy koszt nieodpuszczenia wydaje mi się zbyt duży. Sama nie wiem czy dobrze robię. Ale teściówkę czeka rozmowa. Drugi raz na coś takiego nie pozwolę! Mam w końcu zamiar robić parapetówę. Kiedyś tam... 14:52 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:14 Rozumiem. Mnie było pewnie łatwiej, bo dodatkowo spotkało mnie coś bardziej spektakularnego niż ganianie po sól. Ale IMO cykliczne drobnostki są równie, jak nie bardziej, szkodliwe dla zdrowia i samopoczucia niż jedno potężne bum. Teściowa twojej córki (wiem, że jeszcze takiej nie ma ale....) łaja ją podczas imprezy rodzinnej, obraża, wypomina pierdoły. A ty siedzisz, słuchasz i a) dajesz kretynce w pysk, lub co najmniej prosisz by stuliła twarz b) chwalisz córkę za wszystko co jest pysznego na stole c) wstajesz i kuśtykając wyraźnie, tak żeby córka widziała jak ci ciężko, zmierzasz w kierunku sklepu. Ja zdecydowanie a i b. Nie ukrywam, że nie rozumiem dlaczego pozwalasz to sobie robić. Rozumiem utrzymywanie kontaktów, doglądanie żeby nie mieć wyrzutów sumienia, rozumiem opiekowanie się kiedy jest taka potrzeba ale organizowanie im imprez, zapraszanie, zaciskanie zębów żeby było miło.... Pade, komu było miło? Tobie nie, innym gościom też nie, bo niezręcznie im pewnie było słuchać tych uwag, atmosfera się skwasiła z pewnością, twojemu mężowi pewnie też nie bardzo mamusię w akcji pokazywać znajomym, waszym dzieciom patrzenie jak babcie jadą po matce też chyba nie w smak... 15:13 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:00 mid.week napisała: > Rozumiem. Mnie było pewnie łatwiej, bo dodatkowo spotkało mnie coś bardziej spe > ktakularnego niż ganianie po sól. Ale IMO cykliczne drobnostki są równie, jak n > ie bardziej, szkodliwe dla zdrowia i samopoczucia niż jedno potężne bum. > Teściowa twojej córki (wiem, że jeszcze takiej nie ma ale....) łaja ją podczas > imprezy rodzinnej, obraża, wypomina pierdoły. A ty siedzisz, słuchasz i > a) dajesz kretynce w pysk, lub co najmniej prosisz by stuliła twarz > b) chwalisz córkę za wszystko co jest pysznego na stole > c) wstajesz i kuśtykając wyraźnie, tak żeby córka widziała jak ci ciężko, zmier > zasz w kierunku sklepu. > Ja zdecydowanie a i b. Nie ukrywam, że nie rozumiem dlaczego pozwalasz to sobie > robić. Rozumiem utrzymywanie kontaktów, doglądanie żeby nie mieć wyrzutów sumi > enia, rozumiem opiekowanie się kiedy jest taka potrzeba ale organizowanie im im > prez, zapraszanie, zaciskanie zębów żeby było miło.... Pade, komu było miło? To > bie nie, innym gościom też nie, bo niezręcznie im pewnie było słuchać tych uwag > , atmosfera się skwasiła z pewnością, twojemu mężowi pewnie też nie bardzo mamu > się w akcji pokazywać znajomym, waszym dzieciom patrzenie jak babcie jadą po ma > tce też chyba nie w smak... > > 15:13 Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś. Nie było mi miło. Było mi przykro i byłam wściekła. Znajomych ani dzieci nie było, a szkoda, bo miałabym wsparcie. Przemyślę to wszystko jeszcze. To nie jest łatwe ani proste. Jak myślę, że tyle już przepracowałam i tyle potrafię, to zaraz pojawia się sytuacja, w której wracam do punktu wyjścia i pokazuje mi, że jeszcze sporo zostało... 16:00 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:06 Pewnie że nie jest łatwe. Ani czarne ani białe. Jak większość relacji między ludzkich- chyba najwazniejsze jest znalezienie tego balansu między kogoś przyjemnością a własną przyjemnością. Bo człowiek może być miły, duzo znieść -nawet w pokorze i spokoju -ale w momencie gdy pojawia się poczucie wściekłości żalu i krzywdy- to już nie jest tak fajnie Mid- świetnie napisałaś, czasem warto tak zmienić miejsce, swoją perspektywę i spojzrec z boku. No. Może nie do końca fajnie ale przydatnie 16:06 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:59 Nie to nie jest fajne. Troche myslalam nad tym czy i jak to napisac ale mam w pamieci to co mnie spotkalo. Pade, Gama, Nisar, Cauli.... dziewczyny dawaly mi tyle wsparcia ze nigdy im tego nie zapomnę. I parę rzeczy wprost i bez ogródek. Moja historia jest inna, sama sytuacja uwolnila mnie z koniecznosci kontaktow, ale to dzięki milionom słów od dziewczyn uwolnilam się od poczucia winy i rozmyślania czy moglam cos zrobic inaczej i czy na pewno nikogo nie uraziłam. Szczegolnie pamietam Nisar, bo swoimi wpisami wręcz chwytala mnie za ramiona i mna potrzasala jak nieznosnym bachorem I bylo w tym tyle niepodważalnej pewnosci ze jestem ok i fair, ze nic nie jestem nikomu winna az w koncu w to uwierzyłam. Za co Nisar błogosławie. I mam nadzieję, ze tu przyjdzie i potelepie trochę Pade 16:59 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:33 pade napisała: > Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś. > Nie było mi miło. Było mi przykro i byłam wściekła. > Znajomych ani dzieci nie było, a szkoda, bo miałabym wsparcie. > > Przemyślę to wszystko jeszcze. > To nie jest łatwe ani proste. Jak myślę, że tyle już przepracowałam i tyle potr > afię, to zaraz pojawia się sytuacja, w której wracam do punktu wyjścia i pokazu > je mi, że jeszcze sporo zostało... > > 16:00 Z boku łatwiej. Ja na to patrzę i widzę, ze ktoś krzywdzi zaprzyjaźniona mi duszę, ktorej sama sporo zawdzięczam. I trafia mnie szlag. Na nich, ze tak cie traktuja i na ciebie, ze im pozwalasz i na resztę ze nie mowi wyraznie "dość". Wstałabym i natrzaskała, i nie tylko teściowej, bo to co robią twoi rodzice to bierna agresja. I gdyby sytuacje opisała któraś z nas pierwsza bys to Pade zauważyła. Nie daj się. Tesciowej nie zmienisz rozmową, ludzie w tym wieku juz sa zakonserwowani w swoich nawykach. Mamy, z tego co wiem, tez nie bardzo... Ja ci życzę Pade najwspanialszej parapetowy pod sloncem, w gronie przyjaciół, ludzi ktorzy cie szanują, wspieraja, przy ktorych sie swietnie bawisz, dla ktorych czas z toba jest ważniejszy niz sól. 17:33 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:48 mid.week napisała: > > Z boku łatwiej. Ja na to patrzę i widzę, ze ktoś krzywdzi zaprzyjaźniona mi dus > zę, ktorej sama sporo zawdzięczam. I trafia mnie szlag. Oj, wiem coś o tym Z boku ma się dystans, rzeczowy dystans, którego częstobrakuje, jak się jest w środku. Na nich, ze tak cie tra > ktuja i na ciebie, ze im pozwalasz i na resztę ze nie mowi wyraznie "dość". Wst > ałabym i natrzaskała, i nie tylko teściowej, bo to co robią twoi rodzice to bie > rna agresja. Wiem. Oni mnie tak właśnie wychowywali, czego nie omieszkałam im wczoraj wytknąć. Mam być grzeczna, posłuszna, stać w kącie a znajdą mnie, nie wychylać się, z niczym!, ustąpić, machnąć ręką, odpuścić. Dla innych. Inni są ważniejsi. Tak po prostu. Nie muszę dodawać, że z własnymi dziećmi robiłam dokładnie na odwrót aż nawet trochę przegięłam? Może nawet więcej niż trochę. I gdyby sytuacje opisała któraś z nas pierwsza bys to Pade zauważy > ła. Nie daj się. Tesciowej nie zmienisz rozmową, ludzie w tym wieku juz sa zako > nserwowani w swoich nawykach. Ktoś, z kim rozmawiałam dzisiaj o tym przez telefon, też mi to powiedział. Ale ja nie chcę zmieniać teściowej, nie o to chodzi. Znam ją już na tyle, iż wiem, że jak jej powiem to, co chcę powiedzieć, to ona się już więcej na takie zachowanie nie odważy. Najwyżej będzie brała ze sobą torby z przyprawami Bardzo jej zależy na kontaktach z nami i zrobi dla nich wiele. A co sobie będzie myślała, to już mnie nie interesuje Mamy, z tego co wiem, tez nie bardzo... No, nie... > Ja ci życzę Pade najwspanialszej parapetowy pod sloncem, w gronie przyjaciół, l > udzi ktorzy cie szanują, wspieraja, przy ktorych sie swietnie bawisz, dla ktory > ch czas z toba jest ważniejszy niz sól. > > 17:33 Dziękuję kochana 17:48 Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:56 >Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś. Znając Ciebie forumowo - korzystaj z tego tricku. Macierzyństwo to niedoceniana umiejętność. Trzeba się nauczyć ją transferować i być dla siebie samej taką dobrą mamą, jaką jest się dla własnych dzieci. Jak sobie człowiek własne dziecko postawi na swoim miejscu i zastanowi się, co by zrobił jako rodzic, coby dziecku powiedział, to jakoś od razu inaczej na sytuację patrzy, łatwiej nazwać rzeczy po imieniu. 21:53 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 22:59 turzyca napisała: > >Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś. > > Znając Ciebie forumowo - korzystaj z tego tricku. > Macierzyństwo to niedoceniana umiejętność. > Trzeba się nauczyć ją transferować i być dla siebie samej taką dobrą mamą, jaką > jest się dla własnych dzieci. Jak sobie człowiek własne dziecko postawi na swo > im miejscu i zastanowi się, co by zrobił jako rodzic, coby dziecku powiedział, > to jakoś od razu inaczej na sytuację patrzy, łatwiej nazwać rzeczy po imieniu. > > 21:53 > Ja sobie powinnam takie przypomnienie wydrukować i zakleić nim jedno oko, bo drugie to jednak będzie potrzebne do patrzenia O, już wiem! Zrobię sobie taką tapetę w telefonie, dzięki! 22:59 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:02 wapaha napisała: > Tylko żebyś sól miała w domu > > > > 15:58 Sól podam w wiadrze 16:02 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:14 pade napisała: > wapaha napisała: > > > Tylko żebyś sól miała w domu > > > > > > > > 15:58 > > Sól podam w wiadrze > > 16:02 Imprezę zrób w Wieliczce 19:13 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:29 Ty, a może to była taka walka kogutów ? A raczej kur ? Wiesz dwie kwoki i chciały pokazać którą kochasz bardziej ? 15:29 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:50 wapaha napisała: > Ty, a może to była taka walka kogutów ? A raczej kur ? > Wiesz dwie kwoki i chciały pokazać którą kochasz bardziej ? > > 15:29 Żebyś wiedziała, rywalizują ze sobą od zawsze. 17:50 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:37 Gryze się w język 🙊 No ale... zaraz mi się oberwie... Co prawda sama nie znoszę wyprawiac imprez, ale sól, pieprz, ketchup, musztarda, kawa, herbata to oczywista oczywistość. Tak samo jako gospodyni jestem do dyspozycji gości i drepcze na każde żądanie. Jeżeli nie jest to impreza w knajpie czy cateringową, to liczę się z tym, że będę najmniej wypoczęta że wszystkich, byle goście byli zadowoleni. Niestety. Co do pozostałych "podoba się, nie podoba", nie przejmuję się... U mnie zięć każdorazowo krytykuje moje obrazy w salonie, a ja się z tego śmieję 😀 Naprawdę, nie ma się czym przejmować. Zrób zdjęcia. 13,37 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:55 Wiem, że oczywista oczywistość i właśnie dlatego zrobiło mi się w pierwszej chwili głupio. Ale z drugiej strony, jak raz zjesz ziemniaki w ziołach a nie w soli, to Ci się chyba świat nie zawali? Naprawdę ganiałabyś gospodynię po sklepach, gdyby jej czegoś zabrakło? Ja w to nie mogłam wręcz uwierzyć, serio. W życiu by mi taki pomysł do głowy nie przyszedł. A co do imprez, to zawsze staram się je tak zorganizować, żeby móc samej też usiąść, spokojnie porozmawiać, pośmiać się. Nie znoszę tego modelu służki i męczennicy, w który teściowa usiłuje mnie wcisnąć. Właśnie doszłam do wniosku, że najbardziej podniosła mi ciśnienie presja, którą na mnie wywierała... 13:55 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:01 Ja od czasu zawału jem wszystko bez soli, ale ludzie jednak solą. To podstawowa przyprawa (dawniej sól i zapałki to był mus u najbiedniejszych ), więc mogę zrozumieć, że wielu by stwierdziło, że bez soli nie da się zjeść. No ale na pewno, gdybym była gościem, a miałoby to się skończyć jazdą do sklepu (a nie skoczeniem do kuchni), to zjadłabym jak jest bez dalszego wydziwiania. 14,01 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:21 cauliflowerpl napisała: > Presja, powiadasz 😎 > 14:03 No ale nie presja na spotkanie, bo to ja sama samiutka wymyśliłam. Takie chęci miałam. A potoczyło się tak, jak potoczyło. Jak ktoś na mnie naciska, to pierwsze co mi przychodzi do głowy to "odpie..l się". Więc wyobraź sobie jak ja się musiałam w środku uspokajać, żeby mi się nie wymsknęło 14:21 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:52 No nie, nie na spotkanie. Na jechanie do sklepu po keczup. Ale to wciąż ta sama rodzinna presja która sprawia, że jedziesz na wesele/opiekujesz się dzieckiem siostry/znosisz przytyki wujaszka czy.... jedziesz po keczup. Żeby inni byli zadowoleni, żeby nie wplątywać w sytuację innych (twoich rodziców, którzy by pojechali gdybyś Ty tego nie zrobiła), żeby - generalnie - nie było rodzinnego kwasu. 14:52 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:10 cauliflowerpl napisała: > No nie, nie na spotkanie. Na jechanie do sklepu po keczup. Ale to wciąż ta sama > rodzinna presja która sprawia, że jedziesz na wesele/opiekujesz się dzieckiem > siostry/znosisz przytyki wujaszka czy.... jedziesz po keczup. Żeby inni byli za > dowoleni, żeby nie wplątywać w sytuację innych (twoich rodziców, którzy by poje > chali gdybyś Ty tego nie zrobiła), żeby - generalnie - nie było rodzinnego kwas > u. > > 14:52 To prawda. Ale nie mogłam tego przewidzieć, serio. Gdybym mogła, to bym sobie zawczasu przygotowała i riposty i strategie. A tak, zachowałam się jak ta ostatnia ofiara. 15:10 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:05 A, ten model służki i męczennicy był powszechny i jedynie słuszny, niezależnie czy zapraszałaś teściową czy przyjaciół. Przeważnie przy deserze gospodyni już może usiąść i pogadać z gośćmi, chyba że ktoś prosi o kolejną kawę 14;05 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:18 niennte napisała: > A, ten model służki i męczennicy był powszechny i jedynie słuszny, niezależnie > czy zapraszałaś teściową czy przyjaciół. > Przeważnie przy deserze gospodyni już może usiąść i pogadać z gośćmi, chyba że > ktoś prosi o kolejną kawę > > 14;05 Ale ja tego nie znam Niennte, serio. Mój tato zawsze obsługiwał gości razem z moją mamą. Razem z nią gotował i sprzątał. To dla mnie chory model, serio. Ja będąc w gościach nie oczekuję, ze ktoś będzie wokół mnie wiatr robił, tylko, żeby posiedział i porozmawiał. 14:18 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:58 To jeszcze nic. Ja podaję gościom, co tam przygotowałam, donoszę, czego sobie zażyczą i tyle, potem siadam z nimi. Mam za to wiele koleżanek (zdecydowaną większość), które co chwila dopytują, czy gościom czegoś nie trzeba, proponują coś jeszcze, co kilkanaście minut robią kolejne kawy, herbaty, donoszą soki itp. Ja raz pytam, a jak usłyszę "nie, dziękuję", to wychodzę z założenia, że jak ktoś będzie chciał, to poprosi. Ilekroć jednak wracam od kogoś, mam poczucie, że jestem kiepską gospodynią, bo nie dopytuję co chwila: "a może jednak zjesz..., napijesz się..." 14;58 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:07 niennte napisała: > To jeszcze nic. Ja podaję gościom, co tam przygotowałam, donoszę, czego sobie z > ażyczą i tyle, potem siadam z nimi. Mam za to wiele koleżanek (zdecydowaną więk > szość), które co chwila dopytują, czy gościom czegoś nie trzeba, proponują coś > jeszcze, co kilkanaście minut robią kolejne kawy, herbaty, donoszą soki itp. > Ja raz pytam, a jak usłyszę "nie, dziękuję", to wychodzę z założenia, że jak kt > oś będzie chciał, to poprosi. > Ilekroć jednak wracam od kogoś, mam poczucie, że jestem kiepską gospodynią, bo > nie dopytuję co chwila: "a może jednak zjesz..., napijesz się..." > > 14;58 Rozumiem o czym mówisz. Teściowa właśnie taka jest jak ma gości. I jedna z moich koleżanek tak ma, ale potrafię ją usadzić. To nie jest uprzejmość, tylko namolność. Irytująca namolność. Nie wiem jak komuś może się to kojarzyć z uprzejmością i gościnnością. 15:07 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:11 Ło matko, mam takiego kolegę... Jak o coś zapytać i odpowiem,że nie chcę to zapyta jeszcze 10 razy czy aby na pewno... Raz się na niego wydałam, że nie, kufa, jak mówię że nie chcę to znaczy że nie chcę, no ile można?? Zatkało biedaka, ale od tego czasu pyta tylko dwa razy :p 15:10 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:32 Takie to były obyczaje przed laty Pewnie od czasów staropolskich, kiedy ucztowała szlachta. Kiedyś czytałam na ten temat Jest jeszcze wersja hardkorowa, kiedy pan domu wmusza w gości alkohol... 15;32 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:06 niennte napisała: > Gryze się w język 🙊 > No ale... zaraz mi się oberwie... > Co prawda sama nie znoszę wyprawiac imprez, ale sól, pieprz, ketchup, musztar > da, kawa, herbata to oczywista oczywistość. Jasne, no ale stało się, gospodyni zapomniała. Mleko się rozlało. Naprawdę wymaganie, żeby pojechała koniecznie do sklepu to przesada i jak nie znoszę ziemniaków bez soli to bym zjadła bez mrugnięcia (alternatywnie- można było nie jest ziemniaków) Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:42 >Dobra dziewczyny, to powiedzcie mi, ale szczerze, co byście zrobiły w mojej sytuacji. Kilka osób i maruda "soli nie ma, no soli nie ma, gdzie ta sól, nie zjemy bez soli, nie możecie przywieźć, kupić?" >Ja wiem, że można napisać "nie, nie możemy", tylko, że po moim "no nie ma soli, sorry" nie nastąpiło "ok, trudno", tylko dalej wiercenie dziury w brzuchu tak długo, aż moi rodzice zaoferowali się, że pójdą i kupią. Zasadniczo zależy od prądów morskich. Ale widzę dwie opcje: - albo na smutno - albo konfrontacyjnie. Czyli albo histerię na tle, że ja się tak strasznie staram i w ogóle, a nikt nie docenia, wszystko idealnie doprawione i ja tak chciałam ich zobaczyć i posiedzieć sobie i tak się starałam i w ogóle i chciałabym, żebyśmy tu wszyscy razem czas spędzili. W drugą stronę gromkim głosem bym się zapytała, co mamusi konkretnie nie smakuje i co ona chce solić, bo przecież jest idealnie. I czy ona chce mnie obrazić tym keczupem, kupne świństwo mam stawiać na stole? Dalsza eskalacja obejmuje pytanie, czy lekarz już pozwala na konsumowanie nadmiaru soli, bo jedzenie jest doprawione, a sól szkodliwa. Przy czym nauczenie się opcji pierwszej kosztowało mnie mnóstwo wysiłku, ale niestety ku mojej nieustającej irytacji na sporo osób działa. Rzeczowa rozmowa nie działa, a wypominanie, że ja się starałam, a tu nikt nie docenia działa. 21:42 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 22:57 Turzyca, dziękuję ślicznie! Wykorzystam! 22:57 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:06 Moja ex była wyniośle-cierpiąca jak jej coś nie pasowało. Taka "och... no... tak, tak, ALE... ". Na brak soli powiedziałaby "no tak, trudno, ale jeszcze nigdy tego nie jadłam bez soli... no trudno, spróbujemy...". Obecna powiedziałaby dokładnie to, co moja mama: "nie ma soli? To jemy bez soli". Uwielbiam teściową, w ogóle o rodzinie amante mogę śmiało powiedzieć, że to moja rodzina. Przepraszam, że się chwalę, ale mona zaczęła więc uznałam, że mogę a poza tym poprzedziłam narzekaniem na poprzednią 12:06 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:20 Cauli, taka teściowa to skarb, Ty ją zakontraktuj 12:19 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:24 Pisz, pisz, zdecydowanie fajniej mi czytać o pozytywnych ludziach. Swiat się lepszy robi. 12:24 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:11 wapaha napisała: > Mona wyczaruje sraczkę, ja Ci napiszę o swojej- idę o zakład o różę z zamkowego > ogrodu że wygrywam > > 08:11 Lepiej oddaj mi ja walkowerem, dobrze ci radzę 11:11 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:22 O nie, masz idealną godzinę ! ( to zabawa z moim synem, którą zaraziłam też przyjaciółkę. Trafiamy na idealne godziny i mówimy/piszemy sobie o nich. Ludzie się dziwnie nieraz patrzą jak np. jesteśmy na dworze i mówię do młodego : Ha : idealna godzina 12:12 . A syn na to : pięknie, gratulacje No niestety Midłiku kochany, jak cię uwielbiam tak nie odpuszcże. Jestem gotowa stanąć do licytowania się Może zacznę od tego że ( qrwa od czego by tu zacząć ) No dobra. Gdy mielismy brac slub planowała mi sukienkę, kwiaty i gości ( teraz wizualizuję sobie te rapperskie rymowanki-śpiewanki, tylko my mamy #tesciowachallenge# ) 11:22 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:25 Kurde, moja obecna teściowa jest wporzo, ale za to matka exa chciała mnie otruć, ciężarną:p Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:29 Sprezentowała nam pyszne salami 3 m-ce przeterminowane 😂 11:28 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:45 Eh, ona w ogóle jest dziwna :p mój ex kiedyś jej powiedział, że nie wie jak udało mu się przeżyć dzieciństwo pod jej cudowną opieką:p Albo inna sytuacja- obrahiała mi Dudę do ludzi, że jestem nierobem, tylko w domu siedzę. Znalazłam pracę, załatwiłam po znajomości dziecku żłobek, tylko problem był taki, że kończyłambym pracę równo z końcem pracy żłobka. Więc zapytałam kochaną babunię czy by nie mogła dziecia odbierać i poczekać na mnie pół godzinki u niej. Blisko miała, praktycznie przez ulicę. Zgodziła się, fajnie, no to podpisałam umowę.. a ona wieczorem w przeddzień mojego pierwszego dnia pracy mi pisze SMS że jednak nie będzie dziecka odbierać... Potem, jak syn miał coś koło 3 lat powiedziała mu (trzylatkowi!) że jest głupi jak jego matka.... Ciężko lubić kogoś takiego :p 11:44 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:35 wapaha napisała > > No niestety Midłiku kochany, jak cię uwielbiam tak nie odpuszcże. Jestem gotowa > stanąć do licytowania się > Może zacznę od tego że ( qrwa od czego by tu zacząć ) > No dobra. Gdy mielismy brac slub planowała mi sukienkę, kwiaty i gości > > 11:22 ej, nie chce mi sie rozdrabniac : wyrzucila moja corke i mnie z domu, ktory jej rodzice kazali przekazac mojej młodej. Wyrzucila nas w trakcie trwania roku szkolnego - 8klasa. Nie pozwolila go odkupic a na propozycje przedluzenia mozliwisci mieszkania do zakonczenia roku szkolnego rzucila astronomicznym i nierynkowym czynszem wyzszym niz moje dochody. W dzien matki wyslala maila ze mam bahora stamtąd wymeldowac. Przebij. 11:35 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:00 poproszę różę 😆 ( duzo smaczków pominełam) 12:00 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:00 Wyrzuciła mnie z domu bo nie pościerałaam kurzu za telewizorem Męzowi kazała wybierać-albo ja i dziecko albo ona. Po czym jak wybrał nas zażądała przepisania mieszkania ( było na niego zapisane ) Zerwała kontakt najpierw na 2 lata Potem znowu się obraziła bo mąż tym razem nie chciał zerwać kontaktu ze swoim ojccem i spotykał się z nim ( wypytywała dzieciaki czy dziadek śpi ze swoją partnerką w jednym łóżku) zerwała kontakt na kolejne lata w międzyczasie obrabiała mi tyłek aż miło mówiąc wszystkim jaka jestem zła i podła teraz Ty ( ja jestem dopiero gdzieś na roku 2010 ) 12:00 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:04 Wow.. ja się po trzech latach rozwiodłam więc prawdopodobnie wiele mnie ominęło :p 12:03 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:17 < łaskawie skinęła głową przyjmując z godnością medal zwycięstwa, który jednakże niedostrzegalnie napełnił jej serce nie tylko dumą lecz również jakimś żalem > 12:17 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:22 Hahaha widzę podobieństwo w cudowności charakterów Ja publicznie szczegółów więcej nie podam, ale myślę że można ogłosić remis. Niech popadną w niepamięć, przynajmniej dla mojej to największa kara (usiłuje o sobie przypomnieć chamskimi mailami w okolicach kolejnych świąt i okazji) 12:21 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:30 Tak, ja też wolę więcej nie pisać bo numery są tak..oryginalne i wyjątkowe że wolę popaść w zadumę i milczenie 12:30 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:35 A ja sobie myślę, jakie te teściowe to jednak głupie są. Trafiły im się super synowe, takie że Bogu czy Bogini czy Losowi jedynie dziękować, a te to koncertowo spaprały. Moja jest ok, ale moja babcia okropnie dużo krwi napsuła mojej mamie, i w konsekwencji i mnie. Też byśmy tu pewnie mogły powalczyć o palmę czy różę pierwszeństwa. Za to mam wrażenie, że mama mamy była zawsze ok dla mojego mocno nie ok męża. Tak jakby faceta trzeba było zawsze szanować i być dla niego uprzejmym. Mam nadzieję, że to się zmienia. 12:35 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:44 To nie o to chodzi że teściowe. Ja jednak przyczyny widziałabym w tym, jak pokolenie powojenne było "chowane". Zostały zaprogramowane ( pade, świetne stwierdzenie) i nie potrafią inaczej. Widąc to zwłaszcza w wychowaniu chłopców- pakowanie w nich uczuć a jak już związek sie sypie to przelewanie wszystkich na syna ( mój mąż jak go poznałam był dla niej takim subsytutem partnera) i pobłażanie. taka toksyczna zaborcza miłość Nie chcę porównywać do ballady o januszku bo sam januszek mocno przeginał-ale o relację- stawianie syna na piedestale. cóż się dziwić że ta zua kobieta która zabiera go z domu, sprawia że nie interesuje sie on dzien w dzien matka, nie dzwoni, nie zyje jej życiem- jest najgorsza na świecie ? Mam wrażenie że "te teściowe' to kobiety, które wychowywały synów ( córki tez ) DLA SIEBIE a nie dla świata 12:43 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:56 To ja myślę,że jednak głównie synów, bo córki to wiesz, i tak mają "obowiązek" się rodzicami zajmować. Moją mamę to niemal wmuszono w małżeństwo, bo już była w tym wieku. W tym samym czasie, ojcu raczej małżeństwo odradzano by jak najdłużej mieszkał z mamusią. Ale są i fajne teściowe, więc nie wiem w sumie jak to było powszechne. 12:56 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:00 wapaha napisała: > Tak, ja też wolę więcej nie pisać bo numery są tak..oryginalne i wyjątkowe że w > olę popaść w zadumę i milczenie > > 12:30 otóż to 13:00 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:47 Brak słów Moja ex teściowa potrafiła mi dokuczyć głupim gadaniem, ale do końca życia, wiele lat po naszym rozwodzie, traktowali nas jak rodzinę, chodziłyśmy do nich na święta, na niedzielne obiady, dostawałyśmy wałówkę do domu, załatwiła dla dzieci niejedną rzecz w ciężkich czasach. No i cały majątek przepisali na wnuczki. Więc mogę jej wybaczyć, że lubiła na mnie ponarzekać. Wkurzało mnie to, owszem, ale robiłam i tak po swojemu 13;47 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:01 Moja udawała chyba, że mnie lubi póki było jej wygodnie, do czasu było całkiem ok i sympatycznie. U mnie pojawił się brak czasu, bo praca na ponad etat, dziecko z koniecznością wożenia na korki, pies, kot, a do ogarnięcia tego wszystkiego ja sama jedna. Ona foch, bo za rzadko bywam, wiekszość życia niepracująca, znudzona starsza pani z roszczeniami do bycia zabawianą. A ja z wywalonym jęzorem ledwie miałam siłę na te jej urodziny, imieniny, i inne okołoświąteczne okazje. To się zemściła. Ze mi życie chciała utrudnic - olew, ale że wnuczki nie oszczędziła - niech szczeźnie. 14:01 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:50 Nie no w tej kategorii Midłiku wygrywasz w cuglach. Rzekłabym przeskoczyłaś konkurencję, kompletnie za niewinność. Mnie wścibstwo kusi pytać, co słychać w świecie wiedźmy z czarnych błot. Ale z drugiej strony lepiej żebyś była daleko, nic nie wiedziała i patrzyła przed siebie. I przez Was Księżniczki mam refleksję, że w sumie to co nazywam pomocą otrzymaną od teściowej kompletnie nią nie było. Bo właśnie po latach zapytałam sama siebie, co ona takiego dobrego wtedy zrobiła. Ano nic. Nic. A ja to nic wzięłam za wsparcie. Już niech ja więcej nie myślę, bo mi wcale to nie robi dobrze na umyśle😉 16.50 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:46 Zyje. Objawia sie mailami w okolicy świąt. A to tuz przed wielkanoca pogrozi sądem za prąd, a to z okazji dnia matki żąda wymeldowania młodej... Nikt jej nie odpisuje, nikt nie podejmuje kontaktu. Przerabia swoją dolę, widać tego właśnie potrzebuje. 17:46 17 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:52 Pi..a cholerna. Mam nadzieję, że już Cię to nie rusza? 17:52 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:54 Gamo, czasami wsparcie objawia się nie przeszkadzaniem, albo neutralnością. Słabe to wsparcie ale zawsze. Jak było u Ciebie? 17:54 Odpowiedz Link Zgłoś
2000zatospalmy Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:04 No dobra. Bo startują, startują, a bunkrów nie widać... 😎 22:04 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:13 Ja oglądam program o zaginionych i zamordowanych :p 22:13 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 06:37 Melduję, że noc minęła bezproblemowo, mogę karmić księcia grochem z kapustą:p 06:36 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:31 Zastanawiam się czy powinnam się o księcia martwić, bo cierpi na jakieś zaburzenia pamięci krótkoterminowej, czy raczej wkurzyć że mnie nie słucha :p Zamawiałam mu ostatnio koszulki z Zalando i przy składaniu zamówienia poinformowałam jasno i wyraźnie, że jedna przyjdzie później. Wczoraj przyszła paczka a on pyta " tylko trzy koszulki przysłali? A gdzie czwarta?" .. Zapytał ze dwa dni temu którego kremu może użyć jak mu się gębą po goleniu podrażni. Odpowiedź brzmiała " w zielonym słoiczku". Wychodzi dziś z łazienki z ryłem czerwonym i mówi że trochę szczypie ten krem... Posmarował się witaminą C w zawiesinie 🤦 Która jest opakowana w srebrną tubkę.... Co radzicie księżniczki? 07:30 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:36 Ja tylko mogę poradzić wspólne zadziwienie nad naturą niektórych chłopów, bo nie uwierzysz, ale mój cierpi na to samo! Hitem było jak mu przez pół godziny opowiadałam jakąś newsową sensację ze wszystkimi szczegółami, a ten do mnie następnego dnia jak gdyby nigdy nic: wiesz o czym przeczytałem w gazecie? Tak, odkrył dokładnie to co ja mu opowiedziałam dzień wcześniej. Już się pogodziłam że na to lekarstwa nie ma, czasem awanturka pomaga, ale na krótko. 07:35 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:37 Ale mój to złapał jakoś niedawno, wcześniej był bardziej uważny... No nic, może po prostu dojrzał 😅 07:36 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:38 pola84 napisał(a): > Ja tylko mogę poradzić wspólne zadziwienie nad naturą niektórych chłopów, bo ni > e uwierzysz, ale mój cierpi na to samo! Hitem było jak mu przez pół godziny opo > wiadałam jakąś newsową sensację ze wszystkimi szczegółami, a ten do mnie następ > nego dnia jak gdyby nigdy nic: wiesz o czym przeczytałem w gazecie? Tak, odkrył > dokładnie to co ja mu opowiedziałam dzień wcześniej. Już się pogodziłam że na > to lekarstwa nie ma, czasem awanturka pomaga, ale na krótko. > 07:35 O mam to samo z moja mamą. U nas jest tak, że ona wyrzuca z siebie tyyyyyyyle słów... no wyłaczam się, nic na to nie poradzę. Mój mózg ma swoją wytrzymałość w przyswajaniu informacji. Słucham, kiwam głową, potem tylko dolatuje do mnie szmer wypowiadanych słów a ja w myślach mielę czy zmieszczę suszarkę bębnową w łazience. TO się SAMO dzieje 14:38 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:14 Jak ja bym chciała umieć się wyłączać...Rozmarzyłam się... 18:14 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:44 Ja tak się wyłączam na dziamgolenie dzieci albo jak mi chłop opowiada o pracy 😅 nijak mnie nie interesują te wszystkie rurki, zawory, technologie produkcji chemikaliów... Ale rozumiem, że jego to interesuje więc słucham "przepływowo", czasem dodam jakieś " uhm, taak?, mamma mia" a w głowie zastanawiam się czy jeszcze wróci w nocy zimno bo chciałam bazylię wysadzić, młodej by się przydały nowe adidasy i muszę posprzątać w szafce z "przydasiami" bo się już nic nie mieści. Ale jeśli o coś pytam, to po to, żeby wiedzieć, więc odpowiedź zapamiętuję:p 10:43 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:55 mona-taran napisała: > Ja tak się wyłączam na dziamgolenie dzieci albo jak mi chłop opowiada o pracy ? > ? nijak mnie nie interesują te wszystkie rurki, zawory, technologie produkcji c > hemikaliów... Mój ojciec przez całe lata pracował jako inżynier w zakładach chemicznych... jak ja Cię rozumiem! 10.55 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 11:05 Kiedyś, jak pracował w gazoporcie, to przynajmniej był jeden gaz i tyle... A teraz miliardy różnych substancji, jakieś kotły, reaktory i inne machinaria, nie jestem w stanie tego wszystkiego zapamiętać:p 11:04 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 08:10 Pokochać jak swoje Inne egzemplarze też tak miewają. Może to jakaś wada fabryczna 08:10 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:54 Zdecydowanie siedzi to w chromosomie Y...aczkolwiek nie wiem czy wada. Moim zdaniem taka wybiórcza pamięc i wybiórcze skupianie się na różnych rzeczach skutkują jedynie mniej obciążonym mózgiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:57 Ale skoro nie chce sobie obciążać mózgu to niech mi nie zawraca dupy pytaniami na które odpowiedzi nie ma zamiaru zapamiętać:p 11:56 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:12 Otóż to! Znam te pytania w kółko zadawane. Ja sądzę, że mój mąż wcale odpowiedzi nie słucha. W każdym bądź nie razie nie za pierwszym i nie za trzecim razem 14:12 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:30 Następnym razem odpowiem mu coś od czapy i zobaczę czy w ogóle zareaguje :p Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:02 Jakiś filtr muszą mieć w mózgu 15:02 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:01 Ale on wtedy obciąza twój mózg a nie swój Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:03 I dla jasności, ja wiem ze to jest wkurzające 15:03 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:04 Mój tą wiedzą jest mimo wszystko obciążony, bo przecież wiem który krem do czego służy, czy zapyta czy nie :p a on jak nie zapamięta i wysmaruje gębę pierwszym co w ręce złapie może sobie krzywdę zrobić, bo delikatny jest :p 15:03 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 23:24 No widzisz moj nie, ma tez brodę jak drwal. Jakby sie moim serum z wit C wysmarował moze by mu pojaśniała Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:17 Mój jest alergiczny, aż dziwne że nic mu w sumie, oprócz pieczenia i czerwonej twarzy, ta witamina nie zrobiła:p Hanusina- pamiętaj o godzinie! 09:16 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:00 Rany, przeczytałam "obciąga twój mózg" ... 16:00 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:18 Haha, jakby się zastanowić, to nie jest to takie całkiem bez sensu 😂 09:17 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:52 Ze męski mózg nie zaśmieca sobie miejsca rzeczami mało wartymi zaśmiecania...info o koszulkach nie było na tyle ważne aby je umieścić w szufladce "zostawić". Wpadło i wypadło. Z kremem - czy on odróznia dobrze kolory? Mój mąż ma z tym problem wiec ja mu kolorami nie mówie. U mnie to jest "szklany słoiczek" np Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:55 Generalnie, to odróżnia. Może niekoniecznie odcienie, ale kolory główne odróżnia :p 11:54 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:31 hanusina- dopisuj godzinę na końcu wypowiedzi-to taki zamkowy zwyczaj 12:31 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:32 Juuz?? Buuu, nie będzie mnie witał wpis o drożdżowych bułeczkach na ostatniej stronie, na której byłam jak to poszło. I teraz muszę wrócić do wątku żeby się dowiedzieć o co chodzi z Monowym chłopem! Pięknego dnia, księżniczki! 07:32 Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:09 O krzaczkach to ja mogę nawijać. 11:09 Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:15 Polecisz coś na żywopłot? Coś, czego nie zeżre mi ćma. Strona południowa, gleba marnej jakości, piaszczysto-gliniasta. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:27 Leszczyna albo jak zimozielone to świerki serbskie i przycinać. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:13 Ja się zakochałam w irdze błyszczącej, tylko ciężko ją dostać. 14:13 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:13 Witajcie w 12. sezonie Byłam na konsultacjach, jeny jak fajnie normalnie pracować 11:13 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:16 Ja wracam w poniedziałek do pracuni. Przeczekałam obowiązkowe rękawiczki, już znieśli, więc tylko w maseczce będę musiała popylać. 11:16 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:21 Będzie Ci bardzo przeszkadzać przy Twoim charakterze pracy? W mojej nie do pomyślenia, głośne mówienie przez wiele godzin, i to przy mojej księżniczkowej skłonności do omdleń, uuuu. 11:21 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:27 Przeżyję. Generalnie mi przeszkadza, bo jak włożyłam pierwszy raz na twarz maseczkę to przypomniałam sobie jak bardzo utrudniały mi oddychanie stare, klasyczne gogle narciarskie! Już nie pamiętałam, ale ewidentnie mam coś z przegrodą nosową i nawet lekki ucisk w niektórych miejscach powoduje wrażenie (bardziej psychiczne niż realne) braku powietrza. No ale skoro inaczej się nie da... wolę to niż siedzenie pod telefonem i zastanawianie się, kogo tym razem poprosić o przysługę. Wracam na 3/4 etatu a firma zaleca pracę w domu w zakresie w jakim to tylko możliwe, więc damy radę. No i za miesiąc znów urlop 11:27 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:24 He, he, ja we wtorek będę się produkować na rozprawie w maseczce, przedtem mi zmierzą temperaturę i przetrzymają w namiocie przed sądem w ramach " "rozgęszczania" 11.23 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:28 Aaaa pomiary temperatury to osobny rozdział Zapomniałam i albo sobie nastawię alarm, dużo alarmów, albo będę zapominać. Ale to pomyślę o tym w niedzielę wieczór. 11:28 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:38 Ja zaczęłam wczoraj, przeliczać, zastanawiać się i musiałam się palnąć w łeb za swoją niecierpliwość. Rynek się podnosi z totalnego, kilkutygodniowego przestoju, a ja bym chciała już natychmiast, żeby było normalnie. I przestałam rozkminiać. Brakuje mi też basenu. Gorąc w tym tygodniu taki, że przed chwilą wyszłam do apteki, szłam w cieniu i pomyślałam o jakiejś wycieczce. Wyszłam na słońce i zrezygnowałam. No ale znów: cierpliwoooooościiii... 11:38 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:33 Cauli-dawaj do jeziora w Pl niby baseny od 6 czerwca ale ponoć u mnie w mięscie do licpa do ruszy ( info od ratowników) 12:33 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:36 Nadrobię na wakacjach. Na razie dużo ludzi jeszcze nie pracuje i wszędzie może być pełno. Ale nad jedno jeziorko wyruszę już w przyszły weekend. 12:36 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:46 Ja byłam we wtorek, syn się kąpał ( wariat)- i o dziwi nie było wcale dużo ludzi. W lasku, parkach-owszem ale nad jeziorem- dziwnie mało ( fakt że woda jednak zimna ok 14 st) 12:46 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:37 Jakbym była Cauli to bym się nad Ocean albo morze kopsnęła (o ile można, ale znajomy właśnie z radością się zapakował z Polski z powrotem do Hiszpanii, już go polska mentalność konkretnie przybiła 12:37 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:44 Ja się nie mogę nadziwić co wyjdę z domu. W wiadomościach syf, rząd się żre na całego, protesty, oskarżenia, więc się odcinam. Ale myślałam, że tak normalnie, na ulicy dużo się zmieni po koronie. A tu dalej tak samo, uśmiechy, życzliwość i w ogóle sympatycznie. To chyba przez słońce. A nad ocean nie mogę bo moja prowincja kończy się o 5 km od wybrzeża, a do innych prowincji na razie nie można I tu jest pies pogrzebany, bo jakby nie to to już bym była dawno na plaży. 12:44 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:47 Bo generalnie ludzie sa życzliwi Tylko politycy to świnie 12:47 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:58 Są, są, choć na co dzień to może mniej (ale to chyba kulturowe jest, taki Polak to się raczej na ulicy rzadko uśmiechnie, albo powita obcą osobę, ale już jak trzeba to pomoże). A na plaży to bym leżała zawsze i bez względu na okoliczności 12:58 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:55 My tu pitu pitu a dziś takie fajne święta: Światowy Dzień Hamburgera Dzień Higieny Podczas Miesiączki Dzień Bez Prezerwatywy -> Jedz, myj się i kochaj <3 i słońce w końcu wyszło! 15:54 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:02 Dzień Higieny Podczas Miesiączki zadumałam się.... 16:02 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:51 Tak, jest nad czym się zadumać. na przykład Dziewczynki w Indiach przestają chodzić do szkoły z powodu miesiączki. A my nasze kubeczki, tampony, podpaski, dostęp do łazienki uważamy za oczywistą oczywistość. www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1790280,1,czystosc-ma-w-indiach-dwa-wymiary--symboliczny-i-biologiczny.read Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:55 Słuchajcie, mam słoik Nocciolaty, i coś bym z nim zrobiła, jakiś biszkopt, albo tartę? Macie pomysł na krem? Ze śmietanki i mascarpone plus to orzechowe? Czy raczej iść w crème pâtissière? Ten słoik do mnie krzyczy 17:55 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:06 Mascarpone i śmietanka to dobry trop Ależ to będzie pyszne Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:08 Biszkopt czy tarta? I czy zrobić do tego, jako pazur smakowy przełamujący słodycz, mus z czarnej porzeczki? 18:07 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:13 Boże, tego się nie da czytać Nie wklejaj zdjęcia, bo będę lizać ekran, a dotykowe tego nie lubią 18:13 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:18 dzięki Czyli biszkopt, mus z porzeczek, krem z kremówki, mascarpone i nocciolaty. Wkleję i wirtualnie Was poczęstuję, jak już zrobię na jakimś etapie weekendu Córce zleciłam research w kwestii dekoru, bo ja zupełnie nie mam ręki i cierpliwości do tego. 19:16 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:38 Jesu, one tu klątwy rzucają!!! Chociaż zdjęcie pokaż jak zrobisz. Idę po zakupy, potrzebny mu jeden produkt regionalny i ma być regionalny naprawdę, z etykietką, nie z supermarkietu, więc muszę iść do hipermarkietu, bo tam mają. To się przejdę. 19:38 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:45 Obiecuję A Ty pokaż to super-regionalne coś. 19:45 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:56 Cuajada mi potrzebna. Czyli owcze mleko ścięte podpuszczką, taki deser tutejszy. Ono jest w każdym sklepie, ale ja potrzebuję w ładnym ceramicznym kubeczku i najlepiej z napisem Ultzama No sobotni piknik w Dolinie Ultzamy mi potrzebny. To idę. 19:56 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 20:41 Mam, chociaz w szklanym nie glinianym! Ale za blisko ją kupiłam, zjem kolacje i ide na nastepny spacer. 20:41 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:07 Też idę na spacer, z psem i mężem (kolejność nieprzypadkowa, bo gad przypuścił dziś na mnie wściekły atak 21:06 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:27 Nie, to jest o smaku mleka owczego. Taka mleczna galaretka, a tradycyjna z Ulzamy podawana w restauracjach ma leciutki posmak wędzonego, bo mleko gotuje się starodawną metodą - wkładając do naczynia rozżarzone żelastwo. Trzeba posłodzić, dodać miodu, kakao, marmolady, czegoś co jej nada smaku. 21:26 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:35 Jak najbardziej! Widziałam w klepie czekoladową. Ja lubię z dżemem albo miodem. 21:35 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:20 Rób mus, rób mus!!! Jak Ja kocham czarną porzeczkę. No i ja bym biszkopt zrobiła Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:35 Daniela, pilne!!! Czy biszkoptem z dodatkiem 100g zmielonych orzechów też się rzuca?? Szybkoooo 21:34 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:46 To dobrze, rzucam wszystkimi robionymi na zasadzie ciasta biszkoptowego. Będzie pysznie 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:49 Ale słuchaj, tak rzuciłam, że ten metalowy spód wypadł Chyba czas na nową formę. 21:48 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:47 nie wiem co to Nocciolata <wstydzi się i leci do googla> 18:47 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:12 też nie wiem ale już nazwa jest bardzo kaloryczna 19:11 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:55 Nawet nie wiecie jak chętnie bym Was ugościła tym tortem, i kawą, i zimnym musującym 15:54 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:57 Na tarasie! Żarłabym, właśnie piję poobiednią kawę, byłby jak znalazł. 15:57 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:12 Nie mam tarasu, ale jest stół i ławki z widokiem na staw i lasek, mam też prawie oswojone kaczki i sroki Książę będzie nam donosił, co tam zechcemy 16:12 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:04 ja chyba tego dzisiaj właśnie potrzebuję 16:04 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:56 Mama ma dobre wyniki histopatologii!!! Kamień z serca!!! Jest 17.56 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:04 No to faktycznie ulga Uściskaj mamę 18:03 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:04 Super! uczcijcie to dzisiaj. 18:04 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:06 Dzięki dziewczyny, będziemy świętować 😀 18.06 Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:09 28.05.2020 18.09 Ostatni dzień byłam w pracy...niniejszym ogłaszam, że kryzys u mnie postawił nogę... Ostatnio jak tu pisałam to byłam na etapie rozwodu...ech... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:16 Przytulam. Pisz i ulewaj. Brzydkimi słowy też może być. I trzymam kciuki za wyjście z dołka. Nie tylko kciuki. I z pewnością zaraz zaczniemy trzymać grupowo. 18.15 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:22 Jak mi przykro! Życzę, żeby szybko się odmieniło. 18.22 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:46 O kurde- że powtórzę za przedpiśmienniczką No to zaczynamy zbiorowe trzymanie kciuków- to naprawdę działa 18:46 Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:59 Narazie jakoś jestem spokojna. Do końca czerwca mi zapłacą i do tego 2 m-ce odprawy. Mam czas ogarnąć. Trzymamy trzymamy..buziaki... Mam nadzieję że następny wpis będzie optymistyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:10 Nie martw się na zapas. Mnie praca opuściła chyba jako pierwszą na forum. Nastawiłam się na pół roku szukania, na tyranie w magazynie czy sklepie za grosze, pogodziłam się z chudym czasem. A po sumiennym wysyłaniu CV, robionych pod konkretne ogłoszenie każda, byłam na 4 rozmowach. Szybko poszło.Jutro mam badania lekarskie i podpisuję umowę. Praca na tyle atrakcyjna że zawiesiłam dalsze poszukiwania. Póki co nie jest aż tak żle, rynek nie zdechł, rekrutacje trwają, niektóre branże wręcz własnie odżyły. Uszy do góry. 19:10 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 23:44 Trzymamy kciuki! Na takie czasy, wiem że to może głupie stwierdzenie,ale mi pomaga: wszystko się ułoży! 23:44 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:22 Beata, przykro mi! Na pewno coś sobie szybko znajdziesz, księżniczkowe kciuki działają cuda 09:21 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:31 Dołączam się do kciuków za nową pracę. 16:31 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:29 zimno, mokro a do przychodni nie wpuszczają, trzeba czekac na dworze na swoja kolej. Slyszcze szczękot zębów pana z ławeczki obok. Covida pewnie nikt nie ma i miec nie będzie ale przeziębienie mamy jak w banku.... 10:29 Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:31 Dwunasty sezon i od razu z jakim rozmachem! Nienadanżam! Mimo, że chomikowe kółeczko "praca, lekcje dzieci, obiad, praca, kolacja, praca" szybko się kręci. Dodatkowe atrakcje w stylu zawieźć szwagierkę z niemowlakiem do szpitala też zapewnione. I nocne teatry. Sąsiedzi odrapali chyba część ściany, bo nocą, kiedy zapada cisza, jestem mimowolnym świadkiem, hm, sama nie wiem czego. Załamania nerwowego, rozpadu małżeństwa, apogeum kwarantanny... Wracam wczoraj do łóżka nad ranem (a dzień miałam wyczynowy) i już słyszę "to nie może tak dłużej trwać..." Małżonek ma swoją metodę: mówi tylko tak, tak, albo pomrukuje. Słowo daję, miałam ochotę się włączyć! Skoro i tak nie spałam... Księżniczki: trzymam kciuki za czary na teściowych (brrr), poszukiwanie nowych prac, sadzonki, krzewy i drzewa, powroty do pracy lokalowej (ja nie chcę!!! Powtarzam, ja chcę nadal z domu, nawet jeśli mam 2x więcej roboty!), nowe zakupy ciuchowe, nawet jeśli to do pracy (gratulacje przy okazji!), za kąpiele w jeziorze (mój blokowy basen mają otworzyć w lipcu!), za kulinarne majstersztyki i za wszystkie inne zdarzenia, które potrzebują kciuków Mam dziś zapas pozytywnej energii i nie zawaham się go użyć! 10:32 P.S. ja bym też po ten keczup popylała, cóż poradzić, to taki chip w środku, gdzieś w jednostce głównej, tego się tak łatwo nie da niestety pozbyć. P.S. 2 jestem w grupie "teściowie bardziej niż spoko". Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:38 A co się stało z niemowlaków szwagierki? Mam nadzieję, że wszystko ok 10.37 Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:45 Dziwna wysypka. Wysłała zdjęcie pielęgniarce pediatrycznej i ta nakazała natychmiastową konsultację. W szpitalu też nie było wiadomo, żadnych innych symptomów, więc pozostaje obserwacja. Podobno wysypka jest u dzieci objawem korony, więc chyba dmuchają na zimne. Zwłaszcza, że u nas sporo zachorowań i zgonów (u mnie na 40 mieszkań 2 sąsiadów mniej... o których wiem) 10:45 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:53 O matko! No to trzymam kciuki za malucha. I współczuję, żeu Was korona taka odczuwalna. 10.52 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 11:33 Trzymam kciuki! Pewnie tylko jakaś alergia 11:32 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 14:44 Też tak myślę, alergie są wredne 14:43 Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:10 > Załamania nerwowego, rozpadu małżeństwa, apogeum kwarantanny... Wracam wczoraj do łóżka nad ranem (a dzień miałam wyczynowy) i już słyszę "to nie może tak dłużej trwać..." Małżonek ma swoją metodę: mówi tylko tak, tak, albo pomrukuje. Wrzuć im do skrzynki pocztowej ulotkę z namiarami na terapię małżeńską. Albo skorzystają albo zrozumieją aluzje. 16:10 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 14:57 Niech ktoś mnie zatrzyma, bo nie wiem jak to się skończy!:p mam takie ssanie dziś,że chyba wyczyszczę lodówkę do cna... Zaczęłam delikatnie, od twarożku z warzywami na bułce grahamce.. a potem poszło... 3 bułki maślane z serem i peperoncino w oliwie, 3 jabłka, pół paczki migdałów, pół paczki ciastek Ringo, kawał panettone... A jeszcze nawet obiadu nie było:p no nic, jutro wywlekę rodzinę na cały dzień na rowery to może spalę i nie będę mieć czasu żreć:p 14:56 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:11 Może przed okresem jesteś? Już się opanuj, bo pamiętaj o tym ładnym brzuchu! Lato idzie. 15:09 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:32 Dzis? Ja tak mam przez większość koronawakacji. Z małymi przerwami na totalny brak apetytu z nafmiaru wrażeń. Wczoraj w nocy zjadlam pączka i kabanosa 😂 15:32 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:32 no to ja pędzę z tobą, od wczoraj mam na COŚ ochotę i nie wiem na co nie jestem przed @ chce mi się piwa i dzisiaj sobie kupię porzekowe somersby 15:32 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:44 Jeszcze tylko risotto z krewetkami które chłop na dziś zapowiedział i już więcej nic nie jem!:p 15:43 Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:07 >jutro wywlekę rodzinę na cały dzień na rowery to może spalę i nie będę mieć czasu żreć:p Sprawdż, czy takie wycieczki Ci nie pomogą dodatkowo, gdy będziesz je planować z większym wyprzedzeniem. Bo ku mojemu zaskoczeniu odkąd zaczęłam planować rowerowe wypady w konkretne miejsca - oswajam kolejne miasto, tym razem z przewodnikiem w ręku - i sobie planuję, że w sobotę pojedziemy, zobaczymy, spróbujemy, oglądam zdjęcia i czytam opinie, to takie "coś bym zjadła" prawie się skończyło. Fascynujące. Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:13 Ja tak za zwyczaj nie miewam, dziś pierwszy raz od kilku miesięcy miałam jakiś dziwny napad łakomstwa:p 16:12 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:22 Ja jem z nudów (ostatnio się nie nudzę, siedzę w ogrodzie to i jeść mi się nie chce) i ze stresu Kiedyś miałam na odwrót, czyli w stresie nic nie mogłam przełknąć. No i się pomerdało... A gdybym nie jadła wieczorem, bo w dzień jem właściwie z rozsądku, a nie z głodu, to byłabym nadal szczupła. Niestety, tego ostatniego durnego nawyku nie potrafię się pozbyć 16:22 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:10 jedzenie wieczorem to przekleństwo - napisala mid.week żując Sunbites i popijając je winem.... 20:10 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:14 Ja jem grzeczną sałatkę kolorową. Posypaną kiełkami. Do tego smażone oscypki z żurawiną 😉. Schudnę jak nic. 20.14 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:25 przeszłam do sernika wiedeńskiego, mam autodyspensę. Kto dziś podpisał umowę o prace? no kto? no kto? 20:25 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:31 mid.week napisała: > przeszłam do sernika wiedeńskiego, mam autodyspensę. > > Kto dziś podpisał umowę o prace? no kto? no kto? > > 20:25 Masz dyspensę 20:30 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:38 Noo, kochana, gratulejszyn! Wznoszę toast kawą. tak, wiem, nie pije się kawy wieczorem 20:38 ps. zaraz Wam zapodam zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:58 No no ! W taki wieczór wolno Ci wszystko ! Czego tylko zapragniesz. To toast ! Za Midłika niech się nam pnie po szczeblach kariery i szybko przejmie tę korporację ! 20.57 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:31 Dziękuję (przeżuwam dalej) i wznoszę toast - za nas! 21:30 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:30 O, i ja sałatkę. Z fenkułu, sera, pomarańczy, orzechów i vinegretu. 20:30 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:15 Pewnie, że tak. Byle godzin pilnować i jak bluzgać to tylko błękitną krwią. 20.15 Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:18 ech, a pytanie nr 2 brzmiało czy tu można bluzgać 20:18 Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:56 Alleluja! Bo chciałam prosić o radę jak wychować upartego choleryka i nie wiem czy mi się uda opisać parlamentarnie sytuację. Nauczył się gówniarz trzaskać drzwiami w odpowiedzi np. na to że mu ojciec kazał odłożyć nożyczki. No więc jeb tymi drzwiami. Otworzył i mu mówię że ma inaczej pokazywać złość, a ten znowu jeb. Wraca po 15 minutach i mówi do ojca swego że mu coś w lego nie pasuje. Na moje ale odpowiada że "nie mówię do ciebie". Druga zakuta pała w tym domu (szanowny książę małżonek) idzie, naprawia lego i go zabiera potem na rower. A, dzieciak ma 5 lat a ja już wymiękam i mam ochotę prać go przez łeb tymi wszystkimi Juulami, Faber i Mazlich i innymi podręcznikami NVC których się naczytałam. Oddać do okna życia? Przyjmą razem z ojcem? 20:56 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:01 Ja w pewnym momencie wyciągnęłam drzwi z futryny Oczywiście wcześniej zapowiedziałam, że to zrobię. Jedne drzwi, przesuwane, nie wytrzymały, część, po której się suwały (na górze) odpadła ze ściany. Cud, że jej nie zabiła. Drugie, normalne, też ledwo zipią. Jak wypadną - nowych nie będzie. 21:01 Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:05 Nie mogę, drugie (równie uparte, szkurwa) raczkuje po całym domu i muszę jakoś ograniczać tereny łowieckie 21:05 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:36 Hmm, gdyby nie to, że raczkujące może zjeść wszystko, co leży na podłodze, to bym wpuściła 21:36 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:02 Ja powiesz co wyprawiają to może przyjmą. Trenuj trenuj. Doczekasz nastolęctwa i obecne bunty będziesz wspominać jako śpiew słowików w blasku księżyca. 21.02 Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08 A tak to ładnie w książkach opisali: narysuj swój gniew.. a ten se pójdzie do ojca jak matka brzęczy i tyle. Nastolatka oddam na wychowanie ojcu, jak tak dalej pójdzie to będzie mieszkał osobno (a może nawet się w tym oknie życia ładnie urządzą) 21:08 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:37 trillian napisała: > A tak to ładnie w książkach opisali: narysuj swój gniew.. a ten se pójdzie do o > jca jak matka brzęczy i tyle. > > Nastolatka oddam na wychowanie ojcu, jak tak dalej pójdzie to będzie mieszkał o > sobno (a może nawet się w tym oknie życia ładnie urządzą) > > 21:08 > Może chodziło o to, żeby rodzic narysował? 21:37 Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:39 No też właśnie rysuję od 19:00 i mogą sobie w dupę wsadzić te wszystkie rysunki! o, jaka papieska godzina Ci wyszła 21:39 Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:40 serio, mam te kolorowanki antystresowe i to nic nie działa 21:40 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:42 Porwij te kartki i sobie pobluzgaj. 21:42 Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:04 Dzięki, dobre kobiety, wygadałam się i tyle wystarczyło. Mąż się pokajał, zrobił jajecznicę ze szparagami i będzie żył. 10:04 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 18:24 Słuchaj, bo to w większości przypadków działa Ale zdarzy się jeden ancymon który jest wyjątkiem i trzeba do niego inne metody stosować Ja bym może spróbowała maetody jak Kuba bogu tak bóg kubańczykom- dokładnie kopiuj jego zachowania i odzywki- 18:24 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:05 Jak dobrze upchniesz, to wejdą oboje, ale może być potem problem z wydobyciem :p 21:04 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08 "Na moje ale odpowiada że "nie mówię do ciebie" Ooo, to już coś więcej niż choleryk i upartość. 21:07 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:35 A weź... Marshalla i jego posrana żyrafę znam jeszcze ze studiów. Brzmiało to tak ambitnie i orzeźwiając. phi. To się da praktykować wyłącznie z grzecznymi dziećmi alb po chirurgicznym usunięciu układu nerwowego. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:38 Do takiego samego wniosku doszłam 21:38 Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:12 Mnie Juule działają jak dzieciaki są wybiegane, wyspane i najedzone. Im starsze tym to pierwsze ważniejsze Ja bym zatem poleciła rower zanim nastąpi trzaskanko. Mnie dziś na noc zostaje 2 dodatkowych dzieci (szwagierki) A liczyłam na wino i masaż stóp... 22:13 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:28 O, nowa księżniczka! Cześć! 11:28 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:42 Pogadałam dzisiaj z teściową. Znaczy się ,ja gadałam a ona słuchała, bo nie miała jak odpowiadać, jechała zbiorkomem i bardzo dobrze Albo się obraziła, albo weźmie sobie co nieco do serca, wszystko mi już jedno. 20:42 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:56 I bardzo dobrze! Pokazałaś, że jesteś i dobrze wychowana i asertywna. A jak do teściowej nie dotrze, no to już trudno, niereformowalna widać już jest (bądź zawsze była). Zawsze będziesz mogła w przypadku kolejnej pretensji o brak soli coś powiedzieć o pieprzeniu (jak to ktoś wyżej podawał za przykład) 21:56 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:01 Paplała coś, że wymyślam i, że jedzenie jest najważniejsze. To ja na to, że dla mnie nie. Dla mnie ludzie są ważniejsi. Mam nadzieję, ze jej w pięty poszło. Ale zdenerwowana byłam mocno, nie powiem. 22:01 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:08 Pewnie się nie spodziewała? 22:07 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:45 Zdjęcia wklejam. Na pierwszy rzut choinki. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:53 Klony stoją w kącie. Nie za karę Tylko dlatego, że jeszcze nie wsadziliśmy. Trochę ciężko mi się robiło zdjęcia, bo wiecznie wchodziła mi kadr rudera u sąsiada, albo zardzewiałe ogrodzenie, albo paskudny murek z przodu domu Dlatego większości krzaczków nie ma. Będą, jak się odnowimy. 20:53 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:06 Z zazdrości jestem zielona jak liscie Twojego agrestu. Aaaaaaaaaa! Coś cudnego ! A mnie tu betonują ! Choinki mi się chce. Chocby jednej w ogródku malusim. Midłiki będą miały. Pade ma kurde zielone wszystko a ja wygogoloną przez debila lawendę. 21.05 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08 Czemu jak szukałam męża, żaden rolnik nie szukał żony ? Albo leśniczy lepiej ? Mieszkałabym wśród mchu i paproci. I jak by mi to charakter poprawiło ! 21.08 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:40 Poszukaj drugiego, na boku. Przecież zawsze możesz jeździć w delegacje 21:40 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08 Ile zieleni, i to taka świeża i soczysta! 21:08 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:18 Jak zielono! Od samego patrzenia popadam w zen 21:18 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:31 Ja też Pomysł miałam taki, przez te choiny, żeby było trochę jak w lesie. Dlatego tam, gdzie jest mniej gęsto dosadziłam irgę, będzie też leszczyna i bez czarny. Niżej konwalie i kora zmieszana ze ściółką z igieł. Z przodu (od ulicy) są brabanty, czyli tuje przypominające choinki (mam nadzieję, że je uratuję) i dwa "kawałki" bardziej nowoczesne z wierzbą hakuro, hortensjami i magnolią. A z tyłu domu, czyli od tarasu, po prawej, czyli od sąsiada będą klony. A, że ogrodzenie po tej stronie ma 30 metrów, to chcę coś jeszcze dosadzić, tylko teraz nie mam pomysłu co. Na końcu jest warzywnik a po lewej orzech, drzewka owocowe, a za ogrodzeniem pole, drzewa, ptaki... 21:31 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:54 Dobra, nie musisz zachęcać więcej, przyjeżdżam! Przywiozę wino i będę się długo i całkowicie zachwycać tymi pejzażami (o matko, i jeszcze magnolia ❤️) 21:54 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:56 Jak się będziesz zachwycać, to możesz nawet nie brać wina. Ja tak uwielbiam, jak się ktoś ze mną czymś zachwyca czy cieszy 21:56 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:57 To znaczy tak. Niech ona weźmie to wino. I ja też wezmę. I będziemy sie zachwycać. Przecież picie wina nie przeszkadza w zachwycaniu co nie ? A ja pozachwycam sie chętnie bo ja chłonę przyrodę całą sobą i za każdym razem daję się złapać jak małe dziecko, bo jaram się wyglądem świata. 09:56 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:35 Absolutnie nie przeszkadza Ja mam tak samo, potrafię się nawet rozpłakać ze wzruszenia, jak widzę coś wyjątkowo pięknego. 11:34 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:03 Dziewczyny, a co byście posadziły na środku tego trawnika? Mam na myśli jedno drzewo, żadnych rabat, niczego od linijki nie będzie. Ale dziewko chcę posadzić, żeby sąsiedzi z naprzeciwka nie mieli kina za darmo, jak się będę latem opalać. Co by pasowało? 22:03 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:57 Ranyyy boskie <jęknela z zachwytem> Magiczne!!! A ta jedza o soli myslala w takich okolicznosciach?!! 22:57 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 23:11 Co nie? My jesteśmy z innych bajek po prostu 23:11 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:43 No zdecydowanie Tak wiesz, ona bliżej horroru Lub kryminału może wiesz- a bo mama wie, za zupa grzybowa to przepis z takiego jednego kryminału 09:43 Odpowiedz Link Zgłoś
agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 06:53 Woooow, jak super! Przepięknie i relaksująco. 06:53 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:06 Ale cudnie!!! Jak zielono! 😍♥️♥️ Zazdroszczę, fantastyczne miejsce 21:05 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:18 Dzięki Powiem Wam, że uchetaliśmy się przy tej trawie na maksa. Ale jak na nią patrzę, to mam ochotę tarzać się w niej jak dziecko Choiny po prostu kocham. Jak na tarasie położę leżak prostopadle do drzwi to patrzę wprost na nie. Nic mi więcej do szczęścia nie trzeba. 21:18 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:26 Ja Ci się nie dziwię, ten zielony jest obłędny 21:26 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:42 A pokażesz ruinę sąsiada? Lubię ruiny :p Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:45 Nie mam zdjęć. Patrzeć w tamtym kierunku nie mogę, serio Jeszcze żeby to były ruiny zamku, to bym się chwaliła wszem i wobec, że w takim sąsiedztwie mieszkam, a tu ... brzydkie, zardzewiałe coś. 21:45 Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:15 Aż pachną te zdjęcia. Wspaniałe miejsce. 22:15 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 23:17 Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wyrazy zachwytu, serio. Ja już zaczęłam wątpić w swoje zdrowe zmysły, bo mnie wręcz zatyka jak widzę tę zieleń, serce mi się raduje, micha cieszy, ogarnia mnie wręcz wzruszenie (no, może jestem trochę trzepnięta, bo mam tak codziennie), a najmilsze słowa jakie usłyszałam pod adresem ogrodu to było "no, ładne". Poza wyrazami uznania mojej mamy, która stwierdziła, że przecież nie jestem projektantką ogrodów, nie znam się na tym, a efekt jak u fachowca 23:17 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 08:26 Naprawde pieknie i kojąco. 8:26 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:50 też to pomyślałam- że mówisz i zachowujesz sie jak profesjonalista. Taka nasza Maja ( Pade) w ogrodzie Jesli zamek jeszcze będzie stał to wiem z czyich porad skorzystam gdy będę nasze otoczenie urządzać No i też będę korzystać przy urządzaniu wnętrz bo ja sie nie nadaje do takich rzeczy Pade - rób to zawodowo- jets popyt na to teraz i dobrzy fachowcy na wagę złota 09:50 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:40 Dzięki kochana, ale do zawodowstwa to mi daleko 11:40 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:45 Ja Ci powiem tak Nie jestem ułomna ani upośledzona. Ba. Teoretyk ze mnie świetny. I praktyk ( w budowlance trochę pracowałam). Mam umiejetności plastyczne. Tylko że nie potrafię tego wszytskiego ze sobą skleić Ty potrafisz. NAprawdę, to jest COŚ 11:45 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:51 > Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wyrazy zachwytu, serio. ja sie tez zachwyce!!! Pade, to jest wszystko Twoje??? wow, cudne, zazdroszcze! 12:50 (ciagle nie biegam) Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:04 "Pade, to jest wszystko Twoje???" Sama czasem nie wierzę I to jeszcze w mieście. Dzięki śliczne 15:04 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:13 > Sama czasem nie wierzę I to jeszcze w mieście. no wez, zapros MNIE na impreze, nawet sol z soba przyniose!! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:31 Zapraszam, zapraszam, jeszcze keczup i musztardę musisz wziąć, bo wiesz, gospodyni ze mnie ujowa 15:31 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:08 > Zapraszam, zapraszam, jeszcze keczup i musztardę musisz wziąć, bo wiesz, > gospodyni ze mnie ujowa ja tez xujowa, ale moj maz zrobi liste i na pewno o musztardzie i keczupie nie zapomnimy! i jeszcze sos bbq wezmiemy, bo zakladam, ze u Ciebie na taki nie ma co liczyc? ... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:21 A skąd! Ja się dziwię, że w ogóle jakieś jedzenie wzięłam ze sobą. To już był szczyt gościnności! 16:21 Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Która godzina 12 30.05.20, 21:59 >ja tez xujowa, ale moj maz zrobi liste i na pewno o musztardzie i keczupie nie zapomnimy! i jeszcze sos bbq wezmiemy, bo zakladam, ze u Ciebie na taki nie ma co liczyc? ... big_grin Podejrzewałabym, że mamy tego samego chłopa, bo to toczka w toczkę opis mojego - udostępnia mi te listy i one są tak bosko szczegółowe i uwzględniają wszystkie aspekty, np listy wyjazdowe podzielone są na pory roku i uwzględniają odpowiednie kosmetyki czy na słońce czy mróz - gdyby nie fakt, że to raczej po prostu kwestia regionu hodowlanego. A propos sosów - harisę dziś kupiłam, nie wiem do czego używać. 21:59 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:02 pade napisała: > Zapraszam, zapraszam, jeszcze keczup i musztardę musisz wziąć, bo wiesz, gospod > yni ze mnie ujowa > > 15:31 I sól!! Bo wiesz, teraz moda na solenie, takie zdrowe to Za to jak zobaczysz tę Padową zieleń to zapomnisz o keczupie, musztardzie i soli zupełnie i na amen! 17:02 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:30 Ja to bym do Pade przywiozła wiadro soli. Nie żeby się poczuła nieprzygotowana, ale żeby stawiała przy teściowej w razie wizyty. Od razu się dziewczynie humor poprawi i co spojrzy to będzie rechotać. A teściowa może się przerazi że następnym razem będzie siedzieć przy beczce ketchupu i zgrzewce musztardy. 17.30 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:18 Słuchajcie, istnieje nazwa na to zaburzenie? <po wątku o pięknych Polkach> 9:17 Odpowiedz Link Zgłoś
siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:52 anika772 napisała: > Słuchajcie, istnieje nazwa na to zaburzenie? <po wątku o pięknych Polkach > 62; > 9:17 bergisium burakozis 9.51 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:53 Co tam się odiwaniło ??? Niczy długaśny tasiemiec bergi.. Wczoraj popływane- odczucia całkiem inne, tydzien temu chmury i wiatr, teraz też wiatr ale słońce. Było tak przyjemnie, czysta radość. CZUŁAM wodę , nie wiadomo kiedy pykła prawie godzina i ponad 3200m Ciesze sie jak małolat ( i smaruję obtarcia od beznadziejnej pianki ) 09:53 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:06 Zazdro. Ja właśnie kombinuję gdzie by tu pojechać, ale jest tak piękna pogoda, że wszelkie znane miejsca będą oblężone i trzeba będzie nosić maseczkę. Mogłabym pojechać w porze obiadowej, ale wtedy pogoda będzie, że się tak eufemistycznie wyrażę, zbyt piękna. Kawkę wypiję na dobry początek. 10:06 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:14 Też muszę coś postanowić w kwestii spędzania czasu. Jest zimno ale nie pada, to może rowerem wyskoczę nad jezioro i do lasu. A może z psem na spacer. A może kijki. Dobra, najpierw pójdę do sąsiadki po jajka. Wapaha, zazdroszczę, też mi się chce pływać. Basen zamknięty, jeziora zimne, uhh. 10:13 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:22 Pocieszające jest to, że mimo upału, plaża nad oceanem jest dość mało zaludniona. Amante ostatnio marudzi, za dużo wiadomości ogląda, a tam debatują nad tymi plażami, jak to będzie w lecie. I nijak mu nie mogę przypomnieć, że okazji, w których na plaży były tłumy było naprawdę niewiele, bo jeździmy albo wcześnie rano albo przy niezbyt pięknej pogodzie. No ale do końca czerwca mogę zapomnieć. Przejadę się, sprawdzę czy się koło dobrze zakleiło bo wczoraj przebiłam. 10:22 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:28 Caulie, spróbuję napisać maila zaraz , może się uda. Dasz mi znać ok ? 10:28 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:26 Anika, jeziora 14. ( na głęb 1,5 m sprawdzane )więc na powierzchni cieplej. Może zakup piankę ? Nie kosztuje dużo a dużo daje. ( do pływania beznadziejna ale do relaksacji owszem) ja na razie wzbraniam się przed zakupem lepszej na wypadek gdyby ten syf miał trwac dłużej , bardziej skłonna jestem pływać w samym stroju i przygotowywac się do morsowania pływania 10:26 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:32 Nie, nie, dzięki, ale nie. Bikini, słońce i komfortowe ciepełko, a nie morsowanie To jadę na ten rower, cmok. 10:32 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:47 Anika ! Jak wrócisz z tego roweru koniecznie przeczytaj mi odpowiedz Już któryś raz dostałam od Ciebie dziwnego maila - zawsze robię Ci go odsłyłam z pytaniem czy to Ty. Dzis rano znowu dostałam i znowu przesłałam. I jestem pewna ze to jakis wirus i ze ktoś podszywa się/ukradł twoje konto 10:47 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:01 Jeszcze jestem. To nie ja ! Hmmm, ja dostaję info, że wykryto podejrzaną działalność na mojej poczcie. Ignorowałam i kasowałam. Co mam z tym począć? 11:00 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:44 Może napisz do administracji forum? 11:44 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:28 Tak, nazywa się strasznie smutne życie 13:28 Odpowiedz Link Zgłoś
siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:50 dzień dobry! tyrtu do pyrannej kawki? 9.50 Odpowiedz Link Zgłoś
siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:00 wapaha napisała: > kim jesteś nowy nicku ? > > 09:55 znaaaaaaaaaaaaaaaamy się tyyyyyyyyyyylko z widzeniaaaaaaaaaaa a jeeeeeeeeeeeeedno o druuuuuuuugim nic nie wieeeeee... 10.00 Odpowiedz Link Zgłoś
siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:01 anika772 napisała: > O rety, to jest jadalne? > 9:57 możliwe, ale zapewne smakuje głównie barwnikami 10.01 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:46 no nieeeeeeeee! miało byc bez zarcia, szczegolnie tuczacego. Ale jest taaaaaki piekny 😝 10:46 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:02 kochane ksiezniczki, ja jestem tylko pseudo-ksiezniczka, ale dzis mam urodziny i przyszlam sie pochwalic, zebyscie mi #zazdroscily takie sniadanie zrobili mi dzis synowie ... (flaszka byla od meza i - oczywiscie!! - starczy do przyszlych urodzin!) nie wiem, czemu przekreca fotke??? Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:04 i oczywiscie skrewilam i zapomnialam ... 11:03 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:12 Sto lat, sto lat!!! Piękne śniadanie na sobotni urodzinowy poranek. 11:12 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:14 > Sto lat, sto lat!!! w no, ja juz w tym wieku, ze sie 200 lat spiewa - inaczej za malo mi zostanie > Piękne śniadanie na sobotni urodzinowy poranek. zostalam zamknieta w sypialni na czas przygotowan LOL 11:14 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:39 kura do kurnika! (ale warto było) Stówka! Niech ci się spełnią marzenia a dzień mija na samych przyjemnościach 11:39 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:45 > kura do kurnika! (ale warto było) haha, zaraz Cie podziobie, jak to kura! > Stówka! Niech ci się spełnią marzenia a dzień mija na samych przyjemnościach dziekuje, po poludniu grill w ogrodzie - mam sol, wiec bedzie ok 11:45 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:12 > No właśnie miałam pytać ja mam meza (prawie) niemca, wiec on takie rzeczy pieknie ogarnia 12:12 ---> godzina idealna, Wapaho! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:20 Ja mam ponoć włoskie korzenie. Pewnie one odpowiadają za gadulstwo, emocjonalność i machanie rękami podczas mówienia. Tylko nie wiem, czy Włosi kochają sól? 12:20 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:32 > Ja mam ponoć włoskie korzenie. Pewnie one odpowiadają za gadulstwo, emocjonalność > i machanie rękami podczas mówienia. ja nie mam wloskich korzeni, ale reszte mam tak samo > Tylko nie wiem, czy Włosi kochają sól? nie wiem, ale ja wlochow uwielbiam (od lat pracuje z wieloma). wiem, ze kochaja swoje wloskie wina oraz makaron zrobiony przez mamusie haha Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:33 ... 12:33 (juz!!) musze isc pobiegac Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:47 Oni w ogóle kochają swoje mamusie 12:47 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:53 > Oni w ogóle kochają swoje mamusie no ... jeden twierdzil, ze nigdy nie jadl makaronu jakiegos-tam, ktorego nie robila jego "mamma" ... i nosil na stolowke pracowa oliwe i blasamico przysylane mu z wloch przez mamusie ... takich mam kolegow, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:59 Byłam we Włoszech lata temu, mieszkałam w hotelu obok stadionu piłkarskiego. Trenujący tam piłkarze codziennie w czasie przerwy dzwonili do swoich mam! Pierwszy raz w życiu widziałam facetów, którzy raz, że tyle gadają i to przez telefon, dwa, że tak głośno, a trzy - z mamusiami 12:59 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:05 > Pierwszy raz w życiu widziałam facetów, którzy raz, że tyle gadają i to przez telefon, > dwa, że tak głośno, a trzy - z mamusiami tak! ostatnio (przed korona!) bylam na kolacji i drinkach ze znajomym wlochem - trzy razy wciagu wieczora dzwonil do mamy i ona raz do niego!!! 13:05 (juz naprawde ide biegac!!) Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:11 To przestaje być zabawne, jak włoska mamma zostaje twoją teściową 14:10 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:01 Czy ja dobrze kojarzę, że Mona ma włoską teściową? Mooona!???! 15:01 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:09 Mona ma włoską teściową, ale primo- sama mówiłam (Mona, nie teściowa), że jej chłop to nietypowy Włoch, a secundo- ona (teściowa, nie Mona) jest daleeekooo. 15:08 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:29 Aaa, to to, że nietypowy to mi umknęło. Bo, że mama daleko to wiem. No i właśnie ciekawa byłam czy u nich też są te telefony do mammy. 15:29 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:31 Z racji posiadania włoskiego męża mam też włoską teściową. Ale ona ma na szczęście szóstkę dzieci do oddzwonienia+ córeczka najmłodsza wychuchana mieszka w tym samym bloku, więc dzwoni tylko raz w tygodniu :p 17:30 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:40 Wyraziłam się nieprecyzyjnie- jest między nimi jeden telefon tygodniowo, coniedzielnie, kto pierwszy zadzwoni, ten lepszy :p Większy kontakt z teściową mam ją VIA whatsapp. 17:39 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:42 Kuro, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że Zamek zna Cię od dawna No świeżak idealną godzinę złapał , to się nie zdarza 17:42 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:09 "zostalam zamknieta w sypialni na czas przygotowan LOL" ...sama...? 14:08 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:51 > "zostalam zamknieta w sypialni na czas przygotowan LOL" > > ...sama...? no niestety sama, bo maz musial obserwowac chaos w kuchni w trybie live ... ... mialam herbate i ciasteczko - liczy sie jako osloda samotnosci??? 8:51 Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:31 Smacznego i Najlepszego! Bardzo dobre wino, chociaż portugalskie. Na dwa wieczory w parze. Jak kulturalne towarzystwo to może i na 3 🥀 11:31 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:46 > Smacznego i Najlepszego! > Bardzo dobre wino, chociaż portugalskie. dziekuje! wino mialo byc portugalskie, bo ja ostatnio tylko hiszpanskie i portugalskie pijam > Na dwa wieczory w parze. Jak kulturalne towarzystwo to może i na 3 starczy do przyszlych urodzin!! LOL Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:43 Hahaha, jakie słodkie śniadanko Najlepszego Kuro, niech Ci się darzy! 11:43 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:47 Pade, ja m&m z orzeszkami uwielbiam, ta paczka to prawie pol kilo, olaboga ... nawet nie licze w glowie kalori, haha Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:00 Zjedz codziennie po jednym Wtedy będzie zero kalorii 12:00 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:09 > Zjedz codziennie po jednym Wtedy będzie zero kalorii Pade, przeciez one sa wszystkie na jednym sznureczku - nie da sie zjesc jednego, bo on ciagnie na sznureczku nastepnego ... i nastepnego ... i nastepnego ... czasami, jak sie ma szczescie, to cala paczka jest na dwoch osobnych sznureczkach i starcza na dwa posiedzenia! widze, ze nigdy m&msow nie jadlas!!! 12:09 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:11 no tak, sznureczek, zapomniałam a ja Ci tu jakieś tortury proponuję... 12:11 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:13 > no tak, sznureczek, zapomniałam > a ja Ci tu jakieś tortury proponuję... dokladnie, rach-ciach i pol kilo orzeszkow znika ... 12:13 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:05 Właśnie doznałam objawienia. Kupuję wyłącznie słodycze na sznureczkach ! Z to zwykle na jednym długim mi pakują ! 14.05 czy ktoś ma dziś niemoc kuchenną ? Nie mam pomysłu na obiad a wczorajszego za mało dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:16 > Właśnie doznałam objawienia. > Kupuję wyłącznie słodycze na sznureczkach ! ja jeszcze takie chipsy i naczos z chilli kupuje ... masakra!! > 14.05 czy ktoś ma dziś niemoc kuchenną ? Nie mam pomysłu na obiad a wczorajszego > za mało dla wszystkich 14:16, ja mam urodziny, wiec sie do kuchni nie pcham, w koncu jestem (juz) ksiezniczka! Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:27 Frytki i placki ziemniaczane też bywają na sznureczkach. Skąd one ? Nie wiem i nie wymyślę. Placki może dziś wykonam, bo mam resztkę starych ziemniorów i jeszcze chwila a dostaną gałązek. Rodzina mięsożerców dostanie z sosem mięsowym a ja sobie uduszę pieczareczki ! O ! Uprzejmie informuję, że odchudzam się jednak od poniedziałku. Po pierwsze znalazłam chętną do towarzystwa i będziemy się wzajemnie wspierać i wyzywać od grubych świń. A po drugie moje wyrodne dziecko mi dało na dzień matki takie pastylki czekoladowe obsypane maczkiem i sobie o nich właśnie przypomniałam. Też są na sznureczku, wiadomka. 14.27 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:36 uwielbiam placki ziemniaczane, ale tylko takie z glebokiego tluszczu ... mmm ... rozmarzyla sie ... u nas dzisiaj grill w ogrodzie, nie jest zle! 14:36 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:17 kura17 napisała: > uwielbiam placki ziemniaczane Ja też. Mniam 15.17 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:43 Ja ci Kura zdradzę co robię w takich sytuacjach Niszczę wszystko od razu- pożeram całość i..mam problem z głowy 17:43 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:45 kura17 napisała: > kochane ksiezniczki, ja jestem tylko pseudo-ksiezniczka, ale dzis mam urodziny Wszystkiego najlepszego, Kuro!!! 11.45 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:49 dzieki, Danielo czy to Twoje prawdziwe imie? (czy juz pytalam)? jak bylam mloda (ach) to marzylam o chlopaku, ktory mialby na imie daniel - bylo to moje ukochane imie meskie ... ... a teraz mam w pracy takiego &^%#$%@^@ daniela, ze az mu ostatnio na "czesc" na korytarzu nie odpowiadam ... Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:32 kura17 napisała: > dzieki, Danielo > > czy to Twoje prawdziwe imie? (czy juz pytalam)? > jak bylam mloda (ach) to marzylam o chlopaku, ktory mialby na imie daniel - byl > o to moje ukochane imie meskie ... Nie, nie jest prawdziwe, natomiast to było ukochane żeńskie imię mojego dziadka, chciał tak nazwać moją mamę, ale niestety nie mógł (długa historia, ale mama jest wdzięczna losowi ) w męskiej wersji też mi się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:35 > 12.32!!! haha, zarazilam Cie!!! 12:35 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:17 kura17 napisała: > > haha, zarazilam Cie!!! > 12:35 Najwidoczniej 13.16 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:39 > Nie, nie jest prawdziwe, natomiast to było ukochane żeńskie imię mojego dziadka, > chciał tak nazwać moją mamę, ale niestety nie mógł (długa historia, ale mama > jest wdzięczna losowi ) moj pradziadek jechal pociagiem, zeby zarejestrowac swoja corke - spotkal w tym pociagu "piekna i elegancka kobiete o imieniu Rafaela" i postanowil tak ciotke nazwac!!! ... na szczescie w urzedzie zapomnial imienia i ciocia jest Halina > w męskiej wersji też mi się podoba no ja tez marzylam o danielu, albo arturze ... ale moja tesciowa ma bardzo oryginalne podejscie do imion dzieci - nie przyznam sie, jak ma maz na imie (na drugie ma klasycznego niemieckiego rainharda ) 12:39 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:48 Kura, Ty absolutnie jesteś pseudo ! Ba, może nawet wiecej w tobie księzniczki niz myślisz i częściej będziesz gościć na zamku Po pierwsze- to ogromny zachwyt ! Po drugie- samej najlepszości i smacznego -we wszystko: i miłość, i dobro, i pieniądze - życia Po trzecie- ja też jestem MajowąKsiężniczką - widzisz to nie tylko te twoje merridowe zalety ubóstwiałam, ja czułam żeś ty z majowej paki 11:47 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:54 moja majowa wspol-ksiezniczko teraz wszystko jasne! dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:56 jejku, za stara na to jestem: 11:56 (to emocje! emocje!) Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:02 AAAA- miało być NIE JESTEŚ NIE JESTEŚ 12:02 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:07 > AAAA- miało być > NIE JESTEŚ > NIE JESTEŚ zrozumiałam!!! taka ze mnie łebska księżniczka Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:58 Przekręca fotkę bo jest sobota a w sobotę o tej porze można ematkować na leżąco😉. Kuro Droga , moc uścisków urodzinowych ! 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀 Księżniczkę od pseudo my migusiem odróżniamy i w odróżnieniu od pseudo, Ty pseudo nie jesteś. Bo pseudo myślą, że są nie pseudo. I się mają za księżniczki choć ani nie brzmią, ani nie wyglądają. Śniadanko cudowne, ślinka kapie aż na buty. 11.58 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:05 > Przekręca fotkę bo jest sobota a w sobotę o tej porze można ematkować na leżąco😉. no ja wciaz w lozku ... ale zaraz chyba pojde sie przebiec ... > Kuro Droga , moc uścisków urodzinowych ! > > 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀 jej, te koniczynki to mi sie przydadza na szczescie - ostatnio tak mna poniewieraja w pracy, ze zyc sie odniechciewa ... a projekt skonczyc chce, to fajny mi wyszedl ... biore kazdy listeczek szczescia!!! > Księżniczkę od pseudo my migusiem odróżniamy i w odróżnieniu od pseudo, Ty pseudo > nie jesteś. Bo pseudo myślą, że są nie pseudo. I się mają za księżniczki choć ani nie > brzmią, ani nie wyglądają. pa,sem sie oblewam (takim ksiezniczkowym ...) > Śniadanko cudowne, ślinka kapie aż na buty. ... ja takie gofry zjadlam ... cztery na to sniadanie ... <tu taka malpka zakrywajaca rekami twarz> Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:06 12:06 ... ... przynajmniej wiecej postow naklepie - widzisz, jaka ze mnie farbowana ksiezniczka??? Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:09 Przywykniesz. Myślę, że to dlatego, że zawodowo nie moze Ci się czasoprzestrzeń zaginać w sposób niekontrolowany. Godziny nam pomagają , tym rozlazłym znaczy, trochę się połapać. Mnie jeszcze dzień tygodnia by się czasami przydał. 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀 Naści ! Bier i wytłucz gnidy pracowe. 14.09 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:14 > 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀 > Naści ! Bier i wytłucz gnidy pracowe. ale JAKIE gnidy!! pierwszy raz mi sie cos as tak okropnego trafilo i az uwierzyc nie moge ... 14:14 ! ha! zagiela sie czasoprzestrzen!! Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:08 Sto lat! A na co Ci tyle wina? Będziesz musiała do bigosu wyrobić 12:08 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:10 > Sto lat! za malo! > A na co Ci tyle wina? Będziesz musiała do bigosu wyrobić no co Ty, zrobie impreze na 120 osob i zaprosze na nia dodatkowo moich wspolbiegaczy z maratonu przed impreza - powinno styknac! 12:10 Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:25 Wszystkiego najlepszego! Sto lat w zdrowiu, szczęściu i pomyślności wszelakiej! 12:25 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:41 najpierw przeczytalam "just_jelly" i sie zaczelam zastanawiam nad smakiem galaretki, ale potem mnie olsnilo dziekuje za zyczenia! 12:41 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:26 Najlepszości Kuro! Cmok cmok! 😘 12:25 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:42 Mona, wklej mi, prosze, jakas fotke tego, co gotujesz w prezencie urodzinowym 12:42 Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:33 Kuro kochana, w weekendy chłop gotuje... Zeżarłam bez obfotografowania, wybacz 17:32 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:43 > Sto lat! Sto lat! Sto lat! > > 12;37 lubie liczbe 137 dawno Cie nie bylo na forum, czy cicho siedzisz - bo Cie nie widuje ostatnio? 12:43 Odpowiedz Link Zgłoś
agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:29 137 lat zatem wszystkiego najlepszego, Kuro 🐔 🎂 💐 niech się darzy. Śniadania faktycznie #zazdroszczę, jestem zafascynowana m&ms - nie znam takich na sznureczku... 13:29 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:12 > 137 lat zatem wszystkiego najlepszego, Kuro 🐔 🎂 💐 niech się darzy. to w srodku wyglada podejrzanie jak korona??? LOL 14:12 Odpowiedz Link Zgłoś
agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:44 To jest torcik, moja droga... 14:44 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:16 > To jest torcik, moja droga... tak tak, albo mi korony zyczysz, albo zeby mi torcik w brzuszysko poszedl - slicznie dziekuje!! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:42 Korony noszą Księżniczki, tak więc możesz mieć takie skojarzenia 15:42 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:08 O przepraszam. Pandemia wymusza tiary, albo diademy. Z koron radzę zrezygnować. Przestały się dobrze kojarzyć. 16.08 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:16 haha, napisalam to samo o tej samej godzinie 16:16 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:57 Kura !!! Znowu !!! Farciaro ! Szacun ! Ja dzisiaj miałam tylko 11 i prawie udało mi się załpać 16:16 17:57 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:09 > Kura !!! > Znowu !!! Farciaro ! Szacun ! phi, "farciaro" ... trzeba umiec naginac czasoprzestrzen ... mnie od lat rozne akceleratory napromieniowywuja, to z naginaniem juz nie mam problemow ... 09:09 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:26 No tak, ufff, faktycznie. Ty jesteś uprzywilejowana akceleratorsko więc jakby z góry mogę orzec że wygrywasz 09:25 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:19 Fakt. Nie dość, że jestem ujową gospodynią, to jeszcze nie znam się na księżniczkowych utensyliach. Idę popłakać w kącik. 16:19 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:24 Z przyzwyczajenia chciałaś w koronie latać. Poprzerabiaj na co mniejszego, więcej wyjdzie i będziesz się stroić. Ja dziś bez tiary za to we fryzurze przystającej przedszkolakom. Czyli grzyweczka wiązana w warkoczyk a reszta luzem. Dziecko mi osłupiało. Lustro mówi, że wyglądam młodziej, przynajmniej z daleka i bez okularów. Ale mogę się mylić. 16.24 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:08 > Korony noszą Księżniczki, tak więc możesz mieć takie skojarzenia no nie, w czasach pandemii to skojarzenie jest tylko z corona LOL Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:27 Sto lat, a nawet dwustu byle w zdrowiu i na zamku śniadanie pierwsza klasa 💙 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:29 Zapomniałam o godzinie!!! Ale to dlatego że się zastanawiałam czy te mmsy są tylko w 3 kolorach 13:29 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:11 > Zapomniałam o godzinie!!! Ale to dlatego że się zastanawiałam czy te mmsy są > tylko w 3 kolorach tak!!! tylko w trzech - bary narodowe niemiec (mieszkam w niemczech) - moj syn mowi, ze teraz innych nie ma, bo mieli te zrobione na mistrzostwa europy w pilece noznej, ktore sie przez korone nie odbeda - i musza wystrzedac 14:11 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:04 Ze mnie to jednak konkursowa pseudoksiezniczka, nie wpadłam na to! Za to usilnie myślałam czy te czarne są w gorzkiej czekoladzie, bo taki czarny ten czarny. 17:04 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:54 > Za to usilne myślałam czy te czarne są w gorzkiej czekoladzie, bo taki czarny ten czarny. to by bylo najlepsze, bo uwielbiam gorzka czekolade ... jednak one ponoc wszystkie tak samo smakuja (mowia moje dzieci) ... ... a ja i tak najbardziej lubie niebieskie i zielnone i fioletowe ... (a najmniej brazowe) 8:54 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:22 to ja jeszcze pojade dzis totalnie po bandzie i sie Wam pochwale, jaka wiadomosc wlasnie dostalam od swojego bylego doktoranta i post-doca ... odrobine "cheesy", ale nie powiem - milo mi sie zrobilo ... Hi K...ura! Happy birthday to you! you are a real good friend, great professional and, i am sure, lovely mother and loving wife! Please go on being all that and shining with your wonderful smile! all the best to you! 14:22 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:31 Jestem pełna dumy, że tekst po anglikańsku zrozumiałam w całości i do tego się pod nim podpisuję. No i do tego sobotnie urodziny to bardzo fajne zjawisko. A nie, człowiek solenizant i tak musi do pracy, jakby nic sie nie stało. I pracować jeszcze. Świętuj do białego rana ! 14.31 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:35 > No i do tego sobotnie urodziny to bardzo fajne zjawisko. A nie, człowiek solenizant > i tak musi do pracy, jakby nic sie nie stało. I pracować jeszcze. > Świętuj do białego rana ! u nas w poniedzialek tez jest wolne! (protestanckie swieto koscielne). w zeszlym roku urodziny mi tez w dzien wolny wypadly (choc nie weekend) i przyznaje, ze to jest swietna sprawa obiecuje, ze bede balowac!! 14:35 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:42 A ja się cieszę, że mam translatora 15;42 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:09 Ale pięknie Ci napisał Też by mi się miło zrobiło, nawet bardzo miło 15:09 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:15 > Ale pięknie Ci napisał Też by mi się miło zrobiło, nawet bardzo miło no zwlaszcza, ze mnie sie wydaje, ze nie jestem "anielska szefowa" i wymagam od siebie bardzo duzo, ale od innych tez (jesli uwazam, ze dadza rade z siebie duzo dac). 15:15 --> godzina idealna! Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:28 Oficjalnie się witam długo wytrzymałam... oby z dieta i winem lepiej mi szło 🙊🙈 ale mam powód - chce popytać o bazę pod podkład. Czy księżniczki stosują? I czy mogą jakaś polecić? 12:28 Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:53 O bardzo Ci dziekuje. O coś takiego mi chodzi. Wybrałam takie 4 do ostatecznego wyboru: Filorga, Smashbox photo finish Chanel le blanc (ta mi się najbardziej obiecująca wydaje tylko trochę droga), The Ordinary Ze swojej strony mogę podzielić się hitem, a raczej dwoma (korektor i serum) oraz shitem - podkład. Korektor pięknie rozświetla i wygładza, serum stosuje drugi tydzień i robi różnice - cera jest jędrna i napięta. Podkład wyglada jak tapeta. 12:53 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:02 O Miya! Mam maseczki od nich, w okrągłym pudełku, świetne są. Dzięki za polecenie serum, wypróbuję. A podkład znam, masakra 13:20 Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:23 Miya jest super - uzywam olejku do mycia twarzy, żelu do mycia twarzy, hydrolatu różanego i kremu bb i tego serum. Ale już serum rewitalizującej w takim słoiczku nie polecam. Nie robi nic. 13:23 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:14 "chce popytać o bazę pod podkład" Raz miałam, nie pamiętam jaką. Ponieważ nie widziałam absolutnie żadnej różnicy w wyglądzie, trwałości, cokolwiek, to dałam sobie spokój. Co będę dodatkowy silikon kłaść na skórę. 14:13 Ps. Rozświetlacz kładę! 14:14 Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:37 Ja w tym tyg używałam bazy healthy mix - kiedyś kupiłam i tak sobie leżała. I widzę różnice w trwałości. Wiec stwierdziłam ze poszukam czegoś lepszego. Rozświetlacz to podstawa 14:37 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:53 Następna nowonickowa! Też chcę, muszę nad tym pomysleć 15:53 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:57 Nieeeee ! Bo mi sie już wszystko pomyli. Uważam bowiem, że masz tak na imię i na nazwisko. Mimo, że wiem że masz trochę inaczej. Zgodzę się na Kminkową ewentualmą 😉. 16.57 u mnie dżdży i globusa wywołuje Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:16 Popieram. Ja również nie zgadzam się na zmianę nicka Midłika. I Kminkowych zdjęć mi brakuje, bardzo. A propos, zauważyłyście, że na jednym z moich zdjęć jest mała popierdółka z gatunku psowato-kotowatych? Albo może z jeszcze innego gatunku. No bo czy psy zjadają ślimaki? 17:15 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:37 😃 Ostatnio z młoda chcialysmy zrobic psu sesje w zbozu. Mial znad niego wyskakiwac hasajac po polu. Klasyczny pies w skoku nad łanami. Niestety byl tak szybki ze tylko tyle wyszlo: Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:48 Qfa mać. JAK TY ROBISZ TAKIE ZAJEBISTE ZDJĘCIA ?? NO JAK?? 17:48 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:55 Co nie? I to podobno telefonem. 17:55 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:10 Si, telefonem🙂 to fajniejsze, z ambony robione 19:10 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 01.06.20, 16:23 Przegapiłam panoramę z Kminkiem. Więcej Kminka !!! 16.22 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:41 pade napisała: > > A propos, zauważyłyście, że na jednym z moich zdjęć jest mała popierdółka z gat > unku psowato-kotowatych? Albo może z jeszcze innego gatunku. No bo czy psy zjad > ają ślimaki? > Znalazłam! 17:41 Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:42 Popierdółkę zauważyłam i miałam pytać co to za cudny stworek. Ślimakożerny znaczy - francuski piesek. Pasuje do księżniczki. 17.41 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:44 Pasować to pasuje idealnie, ale teraz serio: psy jedzą ślimaki, czy mojej coś odbiło, albo jej czegoś brakuje? 17:44 Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:26 Mój zjada oraz muchy fuuuj 8:26 Odpowiedz Link Zgłoś
qs.ibidem Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:52 Prawdziwa sobota, obiad (foto , sjesta na leżaku, kawa i lody. 16:53 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:54 Wygląda pysznie. Smacznego i miłego relaksu 16:54 Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:03 Pade, sorry, że w tym miejscu, ale tyleście tych wpisów natrzaskały, że już nie znajdę... Obejrzałam wczoraj Twoje choinki i klony - są super Fajna działeczka, tylko grilla robić Soli nie używam, musztardy i keczupu też, tylko zioła 17;03 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:18 W takim razie zapraszam serdecznie 17:18 Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:05 Tu niektórzy mają niesamowitą ilość kilogramów do zrzucenia, więc przyjmę że ta paella to szczyt dietetycznego dania i się poslinie do zdjęcia! Bosko wygląda 17:05 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:24 Jesteś złym człowiekiem Chociaż wyznam, że wciągnęłam własnie "przepyszne" risotto (odkąd odkryłam w Lidlu kantabryjski ser wędzony to jeszcze bardziej pokochałam) i dojrzewam do robienia gazpacho, w dodatku w kontekście ekonomiczno-porównawczym do tego z Mercadony, bo wychodzi mi identyczne (konfinacja i pieczenie chleba we mnie takie instynkty obudziły). 17:24 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:25 Acha, przepyszne jest w cudzysłowie jako nawiązanie do jagielnika, naprawdę było de puta madre. 17:2. Na jutro też mam Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:52 Kura - biegałaś ? Anika- syzyfowy kamień na górę turlałaś czy robota unika cię ? U mnie pobiegane ( w końcu od 2 mcy pierwszy raz 2 z przodu, jessu jak mi tego brakowało) . W piekarniku siedzi najprostsze ciasto ciasto ( ciasto mieszane widelcem) a ja na szybki obiad zrobiłam sobie . Ah. Jestem wniebowzięta. Odkryłam nowy smak i cieszę się jak dzieciak na lizaka w czasach komuny A jadłam to : boskie ! ( z makaronem, oliwkami i serem) 17:51 Odpowiedz Link Zgłoś
agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 18:51 Dawaj przepis na ciasto, jak już zrzuce co mam zrzucić, to zrobie I gdzie można takie pesto kupic? 18:51 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:05 W Netto. Mam nadzieję że będzie bo mam zamiar w poniedziałek porobić zapasy. Przepis tak banalny że aż musicie mi wybaczyć, że na Zamku takie coś jest podawane : Wrzucaj po kolei do miski i mieszaj widelcem : 4 jaja 1 szkl cukru 3/4 szkl kwasnej smietany 3/4 szkl oleju 3 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia Formę natłuścić, umieścić tam ciasto, na to dowolne owoce i kruszonka. Piekarnik rozgrzać do 180st-ciasto piec ok 50 min ( do suchego patyczka ) To ciasto z typu: łatwo, szybko i przyjemnie ew. niespodziewani goście ratunku 19:04 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:23 to jeszcze chlebusiem się pochwalę 19:23 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Która godzina 12 31.05.20, 11:41 Jaki piękny chlebuś! Gratki! Zjadłabym taki świeżo upieczony, z samym masłem, mniam... 11:41 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:01 Dzięki za pamięć Wapaha. Więc tak, jeden duży etap mam za sobą. W poniedziałek zawiozę toto dyrce i czarujcie, niech ona podpisze i postawi pieczątkę bez żadnych zastrzeżeń. Do napisania jeszcze kolejna część, ale z tym zacznę jak uzyskam podpis i pieczątkę na tym pierwszym. Byłam bliska zrezygnowania, i dzięki niebiosom, dobre kobiety (realne i Wy też wyciągnęły z dołka, dodały otuchy, wiary i optymizmu. Na rowerze zrobiłam ok. 60 km i jest to absolutne maksimum, jeśli chodzi o wyprawę bez przekąsek. Jeszcze pół kilometra i padłabym do rowu. Wstrzymałam ruch na jednej górce z zakrętem- dwa tiry i trzy osobowe dyszały mi w kark. Pewnie się irytowali, ale co mam poradzić, ścieżek nie ma, pobocza nie ma. 19:00 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:07 Super ! To teraz czarujemy nad tą dyrką. Przecież bezsensu tak zostawić w zawieszeniu jeden etap- i to zrobiony w pandemicznym czasie !! Dlaczegóż ty głupia kobieto < ma zabrzmieć jak w allo.allo> nie wzięłaś na taką przejażdzkę nic do jedzenia ??( i pewnie picia ?!!) Oczadziałaś ?? p.s. raz zrobiłam głupotę bo poniosło mnie bieganie na czczo. Uratowało mnie- piszę zupełnio serio- żucie trawy 19:07 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:18 Wodę miałam, a co do braku przekąsek, to zjadłam gigantyczne śniadanie i sądziłam, że towystarczy. A ono się, cholerne, błyskawicznie spaliło; mam podejrzenia, że to przez silny wiatr ta jazda była bardziej wyczerpująca niż zwykle. Trawy!? Jak ma smak? O rany. 19:17 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:22 Ja trawę często jadłam jako dziecko, tak dla fantazji, widac czegos mi brakowało. Mydło też jadłam I ponoć kawałek ściany za drzwiami w dużym pokoju wydłubałam i żarłam Jadłam też pająka a raczej jego odnóża Ale wtedy to było jedyne co mogłam wrzucic do pyska żeby dojść do domu 19:22 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:15 "Na rowerze zrobiłam ok. 60 km i jest to absolutne maksimum, jeśli chodzi o wyprawę bez przekąsek." Matko przenajświętsza!!! Po godzinie masz przyjąć 30 g węglowodanów. Po drugiej - 50 g Po każdej kolejnej nawet 80 g Na rowerze się jeździ między innymi po to, żeby bezkarnie żreć! 19:15 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:29 Obiecuję poprawę. W sumie planowałam krótszą trasę, ale mnie licho pokusiło na jeszcze jedno jeziorko. 19:28 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:45 Anika , a Ty używasz żeli ? Nie wiem jak wygląda twój rower ale może spraw sobie jesli nie masz taką kieszonkę/saszetkę na kierownicę i zawsze tam miej ze 2-3 żele, batonik albo herbatniki. Wiesz, taki standard jak chusteczki higieniczne w torebce- nie musisz szukać nowych bo którą torebkę nie weźmiesz one zawsze tam są 19:45 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:49 Nieee, zgaga by mnie zabiła po tym żelu. Jutro wjadę do lodziarni w środku trasy, obiecuję Poza tym, ja bardzo rzadko robię takie hardkory. Rower zupełnie zwyczajny, z Decathlonu. 19:49 Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 21:09 U mnie żele powoduja natychmiastowy, silny ból żołądka. Mam za to torebeczke na rame, kupilam do niej maly plastikowy pojemnik, wstawiam do torebeczki bez przykrywki, napelniam go orzechami, migdalami, żelkami itd i jem w locie. Ach niech sie ochlodzi, chce mi sie na caly dzien gdzies wybrac... 21:08 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:02 Dzień dobry, miłej niedzieli Ociepliło się, piękne słońce, jadę na lody 9:01 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:29 Ja mam świetne żele -smaczne i po nich nie mam dolegliwości. No chyba że po 4 to coś tam do wc potem ruszy 09:29 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:57 > Kura - biegałaś ? melduje, ze biegalam!! jutro tez ide (u nas dzien wolny, moge isc pobiegac w moim ulubionym czasie - przed obiadem). dzis len totalny w planie, mam nadzieje, ze mi wyjdzie 9:56 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:30 Kochana, to działa tak. Jak już powiedziałaś- to działa. No więc po prostu musisz iść biegać 09:30 Odpowiedz Link Zgłoś