Dodaj do ulubionych

Która godzina 12

27.05.20, 21:49
Chyba na mnie padlo, bo nie dalo mi napisac.
Wątek 12.
Godzina 21:51
Obserwuj wątek
    • bei Re: Która godzina 12 27.05.20, 21:51
      21.50

      Oglądacie Spacex?

    • qwirkle Re: Która godzina 12 27.05.20, 21:54
      Vabank. 21:54
      • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 00:31
        Ja tez oglądałam 00.31
        • qwirkle Re: Która godzina 12 28.05.20, 00:53
          Uwielbiam vabanki. W przyszłym tygodniu riposta smile 0:53
          • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 01:38
            Wiem, pewnie obejrzę. Też uwielbiam- aktorstwo, scenariusz, muzykę (!!!)

            01.38
            • qwirkle Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:40
              Dodam jeszcze, że VI kostiumy piękne smile
              11:38
              • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:45
                Zgadza się

                11.45
    • mid.week Re: Która godzina 12 27.05.20, 21:57
      Parszywa Dwunastka

      21:57
      • gama2003 Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:11
        Wypluj to słowo !
        Szczęśliwa, parzysta i najlepsza.

        22.11
        • mid.week Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:15
          Ja tylko podpowiadam co oglądać...
          No ale ok - TFUJ!

          22:15
        • pade Re: Która godzina 12 27.05.20, 23:51
          A ja chciałam się do tej sraczki dopisać, a tu ups, wyczerpany limit.
          Tak mnie dzisiaj na grillu ogrodowym wkurzyła teściowa, że aż się trzęsłam ze złości. Małpa jedna. Wredota paskudna. Chyba przestanę ją lubić.
          Musiałam sobie ulżyć, wybaczcie.
          Nawet się przez nią klonami nie pochwaliłamsad
          Wybaczcie zboczenie, czyli nadawanie w kółko o krzaczkach, drzewkach, ale ja teraz non stop na portalach ogrodniczych siedzę, oglądam swoje roślinki, gadam do nich, uśmiecham się i w ogóle jestem monotematycznabig_grin
          No. Zdjęć też nie zrobiłamsad

          23:51
          • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 00:03
            Zrób zdjęcia!

            00;03
          • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 06:21
            Nadawaj, rośliny to swietny temat na dwunastkę. I zdjecie trzaśnij drzewkom, teściowej nie, chyba ze do voo doo potrzebujesz wink
            W temacie sraczki to mam facepalm - otworzyłam tamten watek klątwą, a zamknęłam wpisem o zwieraczach 😂🤭🤦‍♀️

            6:21
          • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 08:11
            Pade- sraczka+teściowa+brak zdjęć= uuuu, gruuubo było
            Dawaj odwracamy omen- zacznij od złych zdjęć.
            Mona wyczaruje sraczkę, ja Ci napiszę o swojej- idę o zakład o różę z zamkowego ogrodu że wygrywam

            08:11
            • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 08:28
              Dawaj, mam jeszcze trochę kapusty suspicious
              08:27
            • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:01
              Dla mnie było grubo.
              Nie, wu-du nie potrzebuję, aż taka paskudna nie jest.
              Ale. Jakbyście się czuły dziewczyny, gdybyście na zaprosiły teściówkę na własne imieniny, na grilla w ogrodzie. Grilla w ogrodzie, a nie kurczę wypasioną imprezę w domu. W którym zresztą trwają prace budowlane i nie da się tego nie zauważyć.
              Wy się szykujecie: ciasto z owocami, tzatziki, kiełbaski przeróżne, ziemniaczki w ziołach, sałatki, owoce, naczynia jednorazowe, kawa, mleko, cukier, napoje, woda, itd., a tu nie dość, że spóźnienie, jak zwykle, to od wejścia: "a nie macie normalnych sztućców?" (drewniane mieliśmy, albo papierowe z biedry, noże kroiły rewelacyjnie), " a nie macie keczupu?" wtf? od lat robimy u niej grilla bo mąż jest w tym specjalistą i nikt nie jadł keczupu odkąd pierwszy raz zrobiłam tzatziki, które potem do niej przywoziłam. "A nie macie musztardy?", "a nie macie soli?". Fakt, soli nie wzięłam zapomniałam, przeprosiłam. "A można się tu napić czegoś gorącego?" No można, jak komuś zimno w pełnym słońcu, przy przynajmniej dwudziestu paru stopniach. "A można coś zrobić z tym słońcem?", można, przynieśliśmy parasol. "A jest tu normalna toaleta?", nie, nie ma normalnej, w sensie nowiutkiej muszli w pomieszczeniu wyłożonym czystymi kaflami z zamykanymi drzwiami. Foch.
              Ok, w tych pytaniach niby nie ma nic złego. Tyle, że one padały za każdym razem, gdy brałam kęs jedzenia do ust, na stojąco, bo już mi się nie opłacało siadać, zaraz po tym, jak powiedziałam, ze jeszcze nic dzisiaj nie zjadłam.
              I z tym keczupem, musztardą i solą nie skończyło się na mojej odpowiedzi, że nie ma. No jak nie ma? Ma być, bo oni sobie bez tego nie wyobrażają jedzenia. To może bym pojechała po nie do domu? Albo do sklepu? Zacisnęłam zęby, pojechałam i kupiłam.
              Jak się już teściowa najadła to przystąpiła do zwiedzania. Nie wiem czy mnie jakaś pomroczność jasna napadła czy co, ale kompletnie zapomniałam, że ona nigdy niczego u nas nie chwaliła (w mieszkaniu). Może po tym, jak ostatnio podziwiałam u niej każdą roślinkę w ogrodzie, doceniałam pracę i wysiłek jaki włożyła, pochwaliłam kompozycję, nowe obrazki, itd., spodziewałam się, że jak przyjedzie do nas po roku, to też pochwali włożoną pracę, albo chociaż klony.
              No cóż, szczerze się zawiodłam, bo podczas spaceru wyciągnęła wszystkie niedociągnięcia. Nawet o schodach, na które tak poprzednio narzekała, a które zostały zrobione od nowa i są rewelacyjne (obcy ludzie chwalą), nie powiedziała dobrego słowa.
              Byłam wściekła za to ganianie mnie tam i z powrotem i było mi przykro. Bardzo przykro.
              Wiem, mogłam nie oczekiwać żadnej aprobaty, to by rozczarowania nie było.
              No cóż, na razie nie chcę jej nawet widzieć.

              11:01
              • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:03
                Aha. Z musztardy, keczupu i soli skorzystał tylko teść. Teściowa jadła oczywiście tzatziki...big_grin
                11:03
              • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:05
                Ok, kapusta się już gotuje... Zrobimy babie sraczkę stulecia, należy jej się.
                11:04
              • zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:08
                Eeee, dlaczego teściowa robi z Ciebie służkę a Ty się dajesz? hę?

                11:08
                • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:18
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > Eeee, dlaczego teściowa robi z Ciebie służkę a Ty się dajesz? hę?
                  >
                  > 11:08

                  Już tłumaczę: było tam jeszcze pięć innych osób, które by chórem na mnie wsiadły, gdybym cokolwiek pisnęła w kierunku teściowej. Bo ona jest taaaka biedna (z pewnych powodów). Nie chciałam awantury, serio.
                  W auto wsiadłam w sumie z przyjemnością, żeby się trochę uspokoić, bo mało brakowało a bym wybuchła.
                  Nie było możliwości, żebym wzięła ją sobie na bok i wyłuszczyła co mi nie odpowiada, a w towarzystwie nie chciałam, bo w tak silnych emocjach, w jakich byłam, mogłabym palnąć o kilka słów za dużo.
                  • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:22
                    Czyli klasyczna rodzinna presja, która skłania ludzi do robienie tego, na co nie mają ochoty. Własnie o tym pisałam w wątkach o chodzeniu wbrew sobie na rodzinne imprezy wink
                    11:22
                    • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:34
                      cauliflowerpl napisała:

                      > Czyli klasyczna rodzinna presja, która skłania ludzi do robienie tego, na co ni
                      > e mają ochoty. Własnie o tym pisałam w wątkach o chodzeniu wbrew sobie na rodzi
                      > nne imprezy wink
                      > 11:22

                      Cauli, ale to dla mnie było kompletne zaskoczenie!
                      Ja teściową lubię, o czym na ematce wielokrotnie pisałam. Ma swoje za uszami, jak każdy, ale w sumie jest ok.
                      Daawno u nas nie była, w ogrodzie po raz pierwszy, ja się po prostu takiego zachowania nie spodziewałam.
                      Presji nie czułam żadnej, bardzo się cieszyłam na to spotkanie, zwłaszcza, że swoich rodziców dawno nie widziałam, bo mieszkają w bloku i boją się wizyt w mieszkaniu.

                      11:34
                      • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:52
                        Pade, tak mi przyszło do głowy
                        Zauważam u wielu starszych ludzi problem- myslę ze zapalnikiem jest pandemia. Np. koleżanki ojciec w ciągu 4 dni sie "rozchorował" psychicznie. Ze zdrowego fajnego staruszka z zainteresowaniami stał się agresywnym pierdzielem siedzącycm teraz w psychiatryku
                        U mojej teściowej też dziwne akcjie i zachowania których nijak nie umiem wytłumaczyć

                        Może to starość zapukała szybciej,,

                        11:52
                        • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:13
                          Możliwe.
                          Inna sprawa, że ona ma wdrukowany schemat, że kobieta/gospodyni na imprezie = obsługa kelnerska. Sama u siebie nigdy nie usiądzie. Kiedy robiłam imprezy w mieszkaniu, nie podporządkowywałam się temu schematowi i razem z mężem obsługiwaliśmy gości, była wtedy bardzo na mnie wkurzona , bardzo(wykorzystuję biedaka, rola kobiety, itd.). Ja to miałam głęboko gdzieś.
                          Tylko ostatnio, przez ich choroby, a potem koronę, zrobiła się dłuuuga przerwa między spotkaniami. Nie wiem czy to już nawet rok nie minął. I ja po prostu o tym wszystkim zapomniałamuncertain

                          12:13
                          • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:28
                            ylko ostatnio, przez ich choroby, a potem koronę, zrobiła się dłuuuga przerwa między spotkaniami. Nie wiem czy to już nawet rok nie minął. I ja po prostu o tym wszystkim zapomniałamuncertain

                            ty zapomniałaś i odwykłaś, ona tak samo pewnie , w dodatku u niej czas działa bardziej na niekorzyść niż u ciebie

                            12:28
                            • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:56
                              Pewnie tak.

                              13:56
                  • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:25
                    Aż Padunia biedna godziny zapomniała !
                    sad

                    W sumie- można zaciskać usta i gryźć się w język- ale jak długo ?

                    11:25
                  • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:26
                    pade napisała:

                    > zuleyka.z.talgaru napisała:
                    >
                    > > Eeee, dlaczego teściowa robi z Ciebie służkę a Ty się dajesz? hę?
                    > >
                    > > 11:08
                    >
                    > Już tłumaczę: było tam jeszcze pięć innych osób, które by chórem na mnie wsiadł
                    > y, gdybym cokolwiek pisnęła w kierunku teściowej. Bo ona jest taaaka biedna (z
                    > pewnych powodów).

                    No dobrze, a Twój mąż nie mógł Cię zastąpić i biegać po te kolejne rzeczy, których nie było, albo wyjaśniać matce, czego nie ma i dlaczego.
                    • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:35
                      Biegać nie mógł, bo obsługiwał grilla, a matce wyjaśnił dosadnie, dlaczego nie ma pięknej toalety, ale jakoś nie dotarło.

                      11:35
                      • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:42
                        pade napisała:

                        > Biegać nie mógł, bo obsługiwał grilla

                        Ok. Już doczytałam poniżej. Współczuję. Ściskam. Raz miałam taką marudę przy stole, ale niespokrewnioną i jej własną córka próbowała ją trochę spacyfikować. Nie do końca się udało, ale następnym razem już zachowywała się ok (tym razem córka wdrożyła środki zapobiegawcze jeszcze przed wyjściem z domu). Za pierwszym razem zaciskałam zęby, żeby starszej pani nie wbić widelca w oko.

                        11.41
                        • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:47
                          Dziękismile

                          11:47
              • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:08
                Kazdy by oczekiwał aprobaty, nie dziwię ci się

                Ale

                (zapachnie ematką)

                gdzie był w tym twój mąż ??

                Ja kilka lat temu doslownie i wprost powiedziałam mojemu męzowi- że ja sie wymiksowuje i odcinam- to twoja matka. I zaczęłam go wypychac ( bo on matki nie lubi i zawsze ja pełniłam rolę więziotwórczą i towarzyską ) - żeby dzwonił, pytał, utrzymywał kontakt tongue_out

                p.s.
                przytulam

                11:08

                p.s.2
                a niech sie posra
                • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:24
                  wapaha napisała:

                  > Kazdy by oczekiwał aprobaty, nie dziwię ci się
                  >
                  > Ale
                  >
                  > (zapachnie ematką)
                  >
                  > gdzie był w tym twój mąż ??
                  >
                  > Ja kilka lat temu doslownie i wprost powiedziałam mojemu męzowi- że ja sie wymi
                  > ksowuje i odcinam- to twoja matka. I zaczęłam go wypychac ( bo on matki nie lub
                  > i i zawsze ja pełniłam rolę więziotwórczą i towarzyską ) - żeby dzwonił, pytał,
                  > utrzymywał kontakt tongue_out
                  >
                  > p.s.
                  > przytulam
                  >
                  > 11:08
                  >
                  > p.s.2
                  > a niech sie posra


                  Mąż dostał zjebkę w domubig_grin
                  A na serio, on ma taką przypadłość, że głuchnie jak słyszy własną matkę. Bardzo wygodna ta przypadłość, co nie?
                  No to ja mu wszystko powtórzyłam, trzy razy, żeby dotarło. I zażyczyłam sobie interwencji następnym razem, a najlepiej rozmowy z mamusią przy najbliższej okazji. Już to widzęuncertain

                  ps. on chciał sam pojechać do sklepu, ale uznałam, że jeśli on ma zwiać i mnie z nimi zostawić, to lepiej jak ja sobie pojadę

                  11:24
                  • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:49
                    No cóż, mój też tak miał ale tylko i wyłącznie przeze mnie. Dopiero jak ja głuchłam jak teściowa dzwoniłą a ja krzyczałam : nie odbieram ty odbierz - nauczył się słyszeć
                    Wymiksuj się pade-to jego matka

                    11:49
                    • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:17
                      Kurczę, nie jestem jednak na tyle cwana (nie wiem jak to nazwać) by, gdy teściowa mówi do mnie udawać, że jej nie słyszę. Bo ona zwraca się wyłącznie do mnie, nigdy do synka.

                      12:16
                      • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:17
                        Masz pomysł co wtedy zrobić?

                        12:17
                        • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:27
                          U mnie gdy miały nastąpić odwiedziny- ciągle coś mi wypadało! Trening, wyjście do lekarza, umówione spotkanie itd suspicious

                          12:27
                      • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:26
                        Wtedy ty mówisz, zaczekaj-zapytam PanaPade albo zawołam PanaPade albo ojej, muszę iść ale zaraz przyjdzie PanPade

                        12:26
                        • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:59
                          Wykorzystamsmile
                          Tylko wiesz, ja mam kłopot, bo w całokształcie to kobietę lubię. Nie raz i nie dwa nam pomogła, wnuki kocha, dba o nie. Całkowicie się z kontaktów wymiksowywać nie chcę.

                          13:59
                          • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:26
                            Ja też swoją lubię ! Lubię z nią rozmawiać, nie sprawia mi problemu przebywanie z nią, przytulanie, mówienie dobrych słów/martwienie się

                            Pomogła WAM
                            A Wy to nie TY ale też mąż i dzieci
                            Niech troszkę bardziej się zaangazują

                            Jak się trochę "oddalisz" to jeszcze bardziej ją polubisz, zobaczysz

                            15:26
              • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:09
                "Fakt, soli nie wzięłam zapomniałam, przeprosiłam."
                PRZEPROSIŁAŚ za brak soli? big_grin
                11:09
                • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:26
                  cauliflowerpl napisała:

                  > "Fakt, soli nie wzięłam zapomniałam, przeprosiłam."
                  > PRZEPROSIŁAŚ za brak soli? big_grin
                  > 11:09

                  Gdybyś słyszała tę naganę w głosie, to spojrzenie pełne zawodu i wyrzutu "ale z ciebie gospodyni, nawet soli nie masz"...serio, zrobiło mi się wtedy głupio i przeprosiłam.
                  Po chwili mnie wkurw ogarnął, ale już było po ptokach.

                  11:26
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:28
                    Dlaczego w ogóle Cię to rusza?

                    11:28
                    • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:45
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      > Dlaczego w ogóle Cię to rusza?
                      >
                      > 11:28

                      Bo tak zostałam zaprogramowana. Uczucia odzywają się zawsze w podobnych sytuacjach, tylko z reguły umiem sobie z nimi poradzić i odpowiednio zareagować. Tu mi nie wyszło.

                      11:45
                      • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:08
                        pade napisała:


                        >
                        > Bo tak zostałam zaprogramowana. Uczucia odzywają się zawsze w podobnych sytuacj
                        > ach, tylko z reguły umiem sobie z nimi poradzić i odpowiednio zareagować. Tu mi
                        > nie wyszło.
                        >
                        > 11:45

                        Ale w sumie tak jak pisałaś to się tego nie spodziewałaś, więc myślę że część reakcji to było z zaskoczenia. I dobrze że nie wybuchłaś, wyjaśnienia sytuacji potrzeba na zimno, a teściowa by jeszcze bardziej triumfowała. Natomiast, proszę sobie wbić do głowy że teściowa ma najwidoczniej fatalny gust i skoro niczego u Ciebie nie chwali to samo w sobie to jest komplementem. Ty jesteś za dobra dla niej. Męża więc wypychaj od teraz do kontaktów. Ale tulę mocno 💙
                        12:07
                        Ps.a kapusta swoją drogą wink
                        • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:22
                          Dziękismile
                          Tak, zaskoczenie, a przez to rozczarowanie było ogromne.
                          Na szczęście moja mama obejrzała ze mną każdy krzaczek, każdą biedną tujkę (usychają mi), przeszła się, kuśtykając, po każdych schodach, tato jak zwykle chwalił ciasto, generalnie moim rodzicom wszystko się podobało, co mnie ogromnie ucieszyło i jakoś złagodziło ten szok.

                          12:22
                          • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:31
                            Myślę jeszcze, że warto popracować nad tym, że najważniejsze by się Tobie podobało. Ja dochodzę do tego ostatnio z moją psychoterapeutką bo mam silne ciągi do perfekcjonizmu (nic poza doskonałością nie jest dobre). Ale jest jedna jedyna dziedzina, gdzie mi kompletnie zwisa to jak sobie inni radzą, a przede wszystkim jak sobie obiektywnie radzę ja, bo mnie po prostu bieganie cieszy, uspokaja i relaksuje. I teraz chodzi o to by starać się takie myślenie wdrażać gdzie indziej.
                            Jeśli cieszy Cię praca w ogródku, uwielbiasz grzebać w ziemi, albo choć patrzeć na kwiatki i rośliny zasadzone u siebie, jeśli cieszy Cię jak pięknie pomagasz naturze, to to jest najważniejsze. Pochwała jest miła, ale to tylko dodatek.
                            I nie zgadzam się, że są tylko ochotnicy na ofiary. Często te dręczące osoby mają świetne wyczucie tego co zaboli i jak nacisnąć tak by zabolało. Oraz przez lata budują system wspomagania swoich zachowań przez innych. I wypracowanie sobie tego, jak się nad to uodpornić naprawdę zajmuje czas. Więc chapeau bas za to, że nie dałaś się wyprowadzić z równowagi.
                            12:31
                            • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:43
                              Mnie się w moim ogrodzie wszystko podoba. Trawa jest miejscami tak piękna, że ją sobie głaszczębig_grin
                              Ale wracając do tematu. To, że mojej teściowej się coś nie podoba mam gdzieś, mnie się podoba i to najważniejsze. Sęk w tym, że ja się nastawiłam na fajną imprezę, spotkanie rodzinne po wielu miesiącach, przesunęłam datę, żeby trafić na ładną pogodę, cieszyłam się, że się w końcu spotkamy, a tu wyszło jak wyszło.
                              Ale już się wygadałam, trochę mi lżej, teściowej i tak powiem co mam do powiedzenia, dziękuję dziewczynysmile

                              12:43
                              • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:44
                                No dajże w końcu jakies fotki ! smile

                                12:44
                                • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:40
                                  Dam, dam, jak pojadę i zrobię. NIC wczoraj nie cyknęłam, nie miałam do tego głowysad

                                  13:40
                  • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:30
                    ""ale z ciebie gospodyni, nawet soli nie masz"...serio, zrobiło mi się wtedy głupio i przeprosiłam. "

                    Chyba śniębig_grin
                    Po takim czymś, to już bym się leniwie rozsiadła (na zasadzie samospełniającej się przepowiedni) i przestała obsługiwać. Jak beznadziejna gospodyni, to beznadziejna.
                    Muszę teraz pojechać starą forumową prawdą : "Nie ma ofiar są ochotniczki". Dajesz po sobie jeździć, pade.
                    11:29
                    • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:43
                      Jak ja bym się tak rozsiadła, to moja kulejąca mama pokuśtykałaby do sklepu, serio! Mój tato też się wyrywał, że on pójdzie. Tiaa, jasne, nie mają pojęcia jak daleko jest do sklepu.
                      Kochana, jak robię imprezę w mieszkaniu to wykładam wszystko na stół i się rozsiadam. Sądziłam, że w ogrodzie będzie tak samo. Wszystko przygotowane, leży, z czym tu latać?
                      Wyszło jak wyszło.
                      A tak serio, to ja się mocno zastanawiam nad tym, dlaczego wczoraj miałam taki duży problem, żeby się uspokoić. Gdybym wtedy otworzyła buzię, to by tylko piiiiii leciały.
                      Może to menopauza?big_grin

                      11:43
                      • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:52
                        "Jak ja bym się tak rozsiadła, to moja kulejąca mama pokuśtykałaby do sklepu, serio!"
                        Czyli to dziedzicznewink
                        11:51
                        • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:23
                          Tu mnie masz!big_grin
                          A nie mówiłam, że jestem zaprogramowana?big_grin

                          12:23
                  • turzyca Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:15
                    >Gdybyś słyszała tę naganę w głosie, to spojrzenie pełne zawodu i wyrzutu "ale z ciebie gospodyni, nawet soli nie masz"...serio, zrobiło mi się wtedy głupio i przeprosiłam.
                    Po chwili mnie wkurw ogarnął, ale już było po ptokach.

                    13:05

                    Teraz to trochę za późno, na takie akcje, ale sprzedam, bo może komuś się przyda. Moja teściowa miała taką teściową. Pani teściowa przyszła na pierwszą wizytę, a młodzi byli chyba już nawet po ślubie, bo u nich ekspresem to poszło, rozejrzała się po mieszkaniu i rzuciła coś na temat niedostatecznego porządku i jakości wybranki syna. Podczas rewizyty małżonka zrobiła teściowej test białej rękawiczki, popatrzyła się i rzuciła coś w stylu "o, widzę, że mamusia też z tych mniej porządnych. To dobrze, synek nie będzie się stresował zmianą."

                    Ja takie bęcki dostaję z innej strony, więc mam opanowane riposty z cyklu "nie staję na podium, inne rzeczy są ważniejsze". Jak teściowa jest nieco pruderyjna, to tekścik z cyklu "faktycznie mama ma rację, zajęłam się pieprzeniem [tu spojrzenie w kierunku męża i grilla] i jakoś o soli zapomniałam. [jak już przetrawiła dwuznaczność i ją zatchło] ale za to mięsko znakomite mi wyszło, niech mamusia spróbuje."
                    W ogóle na pruderyjnych ludzi świetnie działają odzywki jak z dowcipu "ta z obrączka na palcu, ale podoba mi się pani tok myślenia." Poćwicz na Józku.
                    • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:28
                      Zajebista ta synowa, szacunbig_grin

                      14:28
                      • turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:50
                        Skasowałam wcześniej post, ale właśnie doczytałam, że pisanie pozytywnie o teściowych jest ok, więc sobie pozwolę.

                        Bo moja teściowa pod wpływem swojej teściowej postanowila zostać teściową wyśmienitą i bardzo udanie tę decyzję realizuje.

                        Zobaczę ją we wtorek i tak strasznie się cieszę!
                        • turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:50
                          I znowu... 16:50
                          • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:13
                            Jej, fajnie, ja też mam taki plan
                            Ja moją lubię, był czas że lubiłam jeszcze bardziej
                            Walczą we mnie sprzeczne emocje -bo naprawdę fajna z niej babka...ale -widze wpływ faceta ( niestety nie na dobre i widąc jak sie zmienia pod jego wpływem ) i chyba starości ? uncertain To mnie trochę dołuje, wiadomo..bo człowiek może sobie zakładać co chce a potem osobowość się zmienia niepostrzeżenie

                            btw
                            moja teściowa zawsze mówiłą ( i słyszałam te historię od początku) że ona zawsze mówiłą ze bedzie najgorszą teściową..

                            10:13
                        • gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 17:18
                          Taki mam plan, jeśli uda mi się zostać teściową. I fajnie czytać, że ktoś ma w tym temacie szczęście.

                          Księżniczki, zaczynam słodyczowy detoks odsłona 9786453 do potęgi n-tej. Zwodzi mnie fakt, że wchodzę w legginsy 36-38 tchibo. Ale w te legginsy weszłabym z siostrą bliźniaczką, gdybym ją miała.
                          Waga na bok. Marszobiegi wdrażam, nawet po domu. Choć tu kłopot bo pies myśli że to zabawa i wlatuje mi w nogi. Posiadaczkom leśnych dróżek za domem zazdroszczę.

                          17.17
                          • agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 06:45
                            Ja założeń o detoksie nie robię, bo potem się łamię i mnie sumienie gryzie wink ale zamierzam nie korzystać z windy!
                            06:45
                          • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:15
                            Czemu w domu te marszobiegi ? Nie lepiej z psem na dworze. I dla psa lepiej i dla leginsów ( nowych)

                            Ja chyba się zdetoksykuję od czerwca bo w lipcu mam niby dwa biegi wazne, przydałoby się być troszkę lżejszym
                            Gamo, rok temu na detoksie słodyczowym ( tylko słodyczowym , jadłam normalnie, trenowałam pochłaniałam ale zero cukru oczywiście na poziomie normalnym a nie sprawdzania składu np.ketchupu) zrzuciłam w kilka tygodniu 1,5 tłuszczyku. I najfajniejsze było to, że potem jak już "mogłam' jeść słodkie to wcale nie bardzo mi sie chciało

                            10:15
                            • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:17
                              Po domu latam że tak powiem w godzinach pracy. Nie umiem gadać przez telefon w bezruchu a na dworze jakoś głupio notować w razie w. A sporo niestety telefoniady mam, więc w krew latanie mi weszło.
                              A detoksem słodyczowym to wiem jak jest, bo już milion razy odwykałam i potem słodki smak mnie otrzepywał ze wstrętu. A jednak nałóg wracał. Teraz mnie szlag trafia bo rodzina sobie dogadza słodyczowo a ja poczęstuję się i płynę.
                              Z psem chodzę dużo, ale to nie marszobiegi a tor przeszkód w krzaczorach, pies z penetrujących i węszących z zapałem. Do tego niespuszczalna ze smyczy niestety, nie ucieka ale wita się czule z kim popadnie. Więc muszę pilnować a mieszkam w mocno zaludnionej okolicy i terenu biegowego blisko nie mam. Z psem kocham chodzić, do tego stopnia, że spacer bez psa aż tak mi nie smakuje😀. Za dużo wolnych rąk mam i smutno jakoś.

                              11.17
                              • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:29
                                Bo spacer z psem to spacer z celem

                                11:29
              • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:11
                Jak moja matka włącza taki tryb, to mówię jej "Zamilcz wiedźmo i nie sącz jadu". Działa doskonale, może i na Twoją teściową zadziała?
                Przy okazji, czy twój mąż, a jej syn nie mógł biegać po te ketchupy, sztućce i sól..?
                11:10
                • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:29
                  Z moją to ja żadnego problemu nie mam, jak mam coś powiedzieć, to powiem. Z teściową nie mam tak łatwo, to nie jest moja matka. Jak mam jej coś do powiedzenia, to przede wszystkim muszę ochłonąć, bo pierwsze co mi się ciśnie na usta, to właśnie "spadaj wiedźmo"big_grin
                  A mój mąż dwoił się i troił przy grillu, bo było kilka osób, nie tylko teściowa, a każdy był już dość głodny.
                  Nie tłumaczę go, tak było.

                  11:29
                  • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:33
                    Ale wyobraź sobie ten efekt piorunujący na "Milcz wiedźmo bagienna"
                    Przecież to by było komicznebig_grin Please!
                    11:32
                    • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:48
                      Sądzę, że nawet ptaki by zamilkłybig_grin

                      11:48
                    • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:39
                      ja to rozumiem Pade, naprawdę- bo ja po jakimś "numerze" głośno sie modlę " nawet cholero nie próbuj teraz chciec ze mną rozmawiac"- bo wiem, że nie byłabym wstanie. Jak byłam młodsza, bardziej butna to sypałam w oczy jak leci, co nieraz mi zostało wypomniane. Z czasem nauczyłam się po prostu odwracać, głęboko oddychać i nie dopuszczać do kontaktu

                      12:39
              • gama2003 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:49
                Mamy chyba wspólną teściową. Tylko moja nie narzeka a przekazuje wzrokiem. Focha xxxl. Nic nie pochwaliła przenigdy.
                Przy czym jak teściom się coś dzieje, to tylko my z mężem od zawsze gasimy pożary.
                Gdy raz w życiu teściowa mi pomogła, czas pokazał że nie zrobiła tego dla mnie a by ludzie nie gadali. Po czym spusiła mnie po brzytwie, wracając do formy.

                Teściowe z gatunku fajnych to unikat. Rozumiem darcie pierza, gdy iskrzy z obu stron. Najczęściej jednak teściowa jest wredna, gdy trafi jej się przyzwoita i dająca sobą ciut rządzić synowa. Wtedy mamunie rozwijają skrzydła i kolce jadowe

                11.49
                • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:06
                  gama2003 napisala
                  > Teściowe z gatunku fajnych to unikat. Rozumiem darcie pierza, gdy iskrzy z obu
                  > stron. Najczęściej jednak teściowa jest wredna, gdy trafi jej się przyzwoita i
                  > dająca sobą ciut rządzić synowa. Wtedy mamunie rozwijają skrzydła i kolce jadow
                  > e
                  >
                  > 11.49


                  Oj tak. Zeby rządzić trzeba miec kim. Jak ja przestalam skakać jak mi grano to wszystkie wiemy, co sie wydarzyło. Trochę tu pasuje forumowe " nie ma ofiar...." o ile kogoś o mniejszej pewnosci siebie, niepotrafiacego stawiac granice mozna nazwac ochotnikiem.

                  12:06
                  • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:38
                    mid.week napisała:


                    > Oj tak. Zeby rządzić trzeba miec kim. Jak ja przestalam skakać jak mi grano to
                    > wszystkie wiemy, co sie wydarzyło. Trochę tu pasuje forumowe " nie ma ofiar....
                    > " o ile kogoś o mniejszej pewnosci siebie, niepotrafiacego stawiac granice mozn
                    > a nazwac ochotnikiem.
                    >
                    > 12:06

                    Dobra dziewczyny, to powiedzcie mi, ale szczerze, co byście zrobiły w mojej sytuacji. Kilka osób i maruda "soli nie ma, no soli nie ma, gdzie ta sól, nie zjemy bez soli, nie możecie przywieźć, kupić?"
                    Ja wiem, że można napisać "nie, nie możemy", tylko, że po moim "no nie ma soli, sorry" nie nastąpiło "ok, trudno", tylko dalej wiercenie dziury w brzuchu tak długo, aż moi rodzice zaoferowali się, że pójdą i kupią. Wtedy poczułam, że nie mam innego wyjścia jak pojechać. A Wy co byście zrobiły?
                    Serio pytam, potrzebuję wskazówek.

                    12:38
                    • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:02
                      Ja nie wiem, co bym ja zrobiła (serio, nie wiem, wiem, że nie zawsze jestem asertywna) ale widziałam, co robi moja mama.
                      Ona ma tak ironiczny i olewający wyraz twarzy i sposób mówienia w takich chwilach, że po prostu nikt nie widzi sensu dalszego marudzenia. Nie złośliwy, nie wbija szpil, tylko tu śmiechem parsknie, tu rzuci tekstem "nie ma u nas widelców bo my wieśniaki jesteśmy i jemy drewnianymi" i ma w du*ie to, jak potem inni będą tygodniami przeżywać jej "chamstwo".

                      No i weź tu z taką niezrównoważoną dyskutuj. Przecież to nie ma sensu big_grin

                      A święty spokój osiągnięty wink

                      13:02
                    • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:11
                      A Wy co byście zrobiły?
                      > Serio pytam, potrzebuję wskazówek.

                      Nie jest wykluczone, że w opisanej sytuacji ja też bym pojechała, ze względu na rodziców. Ale pierwszy i ostatni raz, bo na przyszłość po prostu pogadałabym z moimi rodzicami, żeby nie ulegać fanaberiom marudy. Bo wiesz, że nie chodziło o sól, keczup, sztućce czy parasol, tylko o to, żebyś skakała przy teściowej. Zabrałabyś sól, to chodziłoby o paprykę itp itd. Przy mojej marudzie też chodziło o jedzenie, przygotowane z myślą o jej diecie (akurat moja mama ma tą samą), upodobaniach, pogodzie i prądach morskich.Na stole było kilka opcji. Nie pasowało. Trudno. Nie skakałam, nie poszłam do kuchni żeby przygotować kolejne warianty. ALE - miałam za sobą otoczenie, które w ciągu minut zaczęło marudę traktować jak rozkapryszone dziecko (zachowując się nieco podobnie do matki Cauli). Czyli- moja rada na przyszłość, bo przeszłości nie zmienisz-szukaj wsparcia otoczenia
                      • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:44
                        daniela34 napisała:

                        Czyli- moja rada na przyszłość, bo przeszłości nie zmienisz-szukaj wsparc
                        > ia otoczenia

                        Ja wiedziałam, że tego wsparcia nie mam i nie będę miała. Moja mama jest zapatrzona w teściową, teść wiadomo, mój tato to rycerz na białym koniu. A mąż głuchyuncertain

                        13:44
                        • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:02
                          I nawet jak rodzicom palcem pokażesz, że teściowa chce Cię przegonić to dalej będą zapatrzeni? To przytulam mocniej i nie wiem, co zrobić skoro nie chcesz przestać jej zapraszać
                          • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:26
                            daniela34 napisała:

                            > I nawet jak rodzicom palcem pokażesz, że teściowa chce Cię przegonić to dalej b
                            > ędą zapatrzeni? To przytulam mocniej i nie wiem, co zrobić skoro nie chcesz pr
                            > zestać jej zapraszać

                            Nie wiem, pogadam z moją mamą o tym.
                            Wczoraj nie dałam rady, bo słuchajcie! zapomniałam o tym napisać a to też ważne: jak goście usiedli przy stole, sąsiad wyciągnął kosiarkę w zaczął kosić trawę! Kosił przez godzinę. Czułam się jak w wariatkowiebig_grin
                            Chciałam do niego podejść i poprosić, żeby przełożył koszenie na później, ale wszyscy stwierdzili, że się czepiam, i nawet lepiej, że kosi bo nie będzie słuchał o czym rozmawiają...
                            Ręce mnie opadły...


                            14:26
                            • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:15
                              pade napisała:

                              > Nie wiem, pogadam z moją mamą

                              Pogadaj. Co Ci szkodzi.
                    • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:12
                      Nie organizowałabym przyjęć dla toksycznych ludzi. Ty możesz bardziej niż ja - jesteś na swoimi nie będziesz musiała za chwilę biegać po kredyt na mieszkanie tongue_out Odpowiedz na pytanie (możesz tylko sobie oczywiście) po co ich zapraszasz? Piszę "ich" bo o mamie też coś wspominałaś.... Wiec jak roszczeniowa teściowa chce sól, a toksyczna mama chce po nią jechać to niech się bawią razem w te swoje gry. Bądź jak maż - ogłuchnij.

                      13:12
                      • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:50
                        mid.week napisała:

                        > Nie organizowałabym przyjęć dla toksycznych ludzi. Ty możesz bardziej niż ja -
                        > jesteś na swoimi nie będziesz musiała za chwilę biegać po kredyt na mieszkanie
                        > tongue_out Odpowiedz na pytanie (możesz tylko sobie oczywiście) po co ich zapraszasz? P
                        > iszę "ich" bo o mamie też coś wspominałaś.... Wiec jak roszczeniowa teściowa ch
                        > ce sól, a toksyczna mama chce po nią jechać to niech się bawią razem w te swoje
                        > gry. Bądź jak maż - ogłuchnij.
                        >
                        > 13:12

                        Chyba będę musiałasad Ilość kasy jaką wpakowaliśmy w dom i jaka jest jeszcze potrzebna, przerosła nasze wyliczenia wielokrotnie.. To jest skarbonka i studnia bez dna.
                        Z mamą swoją nie widziałam się z półtora roku? Albo i lepiej.
                        A teściowej tak odbija jak jest w gościach, u siebie zachowuje się inaczej.
                        No nieważne, prawda jest taka, że ja prędzej czy później (czasem bardzo długo to trwa) wybaczam. Daję kolejną szansę, sama próbuję zmienić nastawienie itd. Jak to mówi Ciasteczko - life.

                        13:50
                        • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:30
                          oj Pade, wiesz o co mi chodzi. Nikt cię z domu na ulice nie wyrzuci, jeśli się starasz to masz jakąś potrzebę wewnętrzna, a nie przymus wynikający z rodzinnych zależności. Pytanie czy to warto. Jeśli tak, więcej zyskujesz niż tracisz, to spoko, ale pytanie czy tak faktycznie jest. To już sama wiesz najlepiej. Ja jestem zdecydowanie bardziej intro niż ty, wiec też utrzymywanie na siłę relacji inaczej odbieram. Dla mnie to zbyt duży koszt, bez gratyfikacji, ale rozumiem ze dla innych samo bycie razem jest ważne.

                          14:30
                          • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:53
                            mid.week napisała:

                            > oj Pade, wiesz o co mi chodzi. Nikt cię z domu na ulice nie wyrzuci, jeśli się
                            > starasz to masz jakąś potrzebę wewnętrzna, a nie przymus wynikający z rodzinnyc
                            > h zależności. Pytanie czy to warto. Jeśli tak, więcej zyskujesz niż tracisz, to
                            > spoko, ale pytanie czy tak faktycznie jest. To już sama wiesz najlepiej. Ja je
                            > stem zdecydowanie bardziej intro niż ty, wiec też utrzymywanie na siłę relacji
                            > inaczej odbieram. Dla mnie to zbyt duży koszt, bez gratyfikacji, ale rozumiem z
                            > e dla innych samo bycie razem jest ważne.
                            >
                            > 14:30

                            A, już rozumiem.
                            Czy warto? Często sobie zadaję to pytanie. Dlatego też robię przerwy w relacjach, rozmowy wyjaśniające, staram się stawiać granice. Problemem jest też mój lęk. Rodzice coraz starsi. Chyba bym sobie nie wybaczyła, gdyby podczas "przerwy" z mojej strony...rozumiesz?
                            Czasem wolę odpuścić, gdy koszt nieodpuszczenia wydaje mi się zbyt duży. Sama nie wiem czy dobrze robię.

                            Ale teściówkę czeka rozmowa. Drugi raz na coś takiego nie pozwolę! Mam w końcu zamiar robić parapetówę. Kiedyś tam...big_grin

                            14:52
                            • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:14
                              Rozumiem. Mnie było pewnie łatwiej, bo dodatkowo spotkało mnie coś bardziej spektakularnego niż ganianie po sól. Ale IMO cykliczne drobnostki są równie, jak nie bardziej, szkodliwe dla zdrowia i samopoczucia niż jedno potężne bum.
                              Teściowa twojej córki (wiem, że jeszcze takiej nie ma ale....) łaja ją podczas imprezy rodzinnej, obraża, wypomina pierdoły. A ty siedzisz, słuchasz i
                              a) dajesz kretynce w pysk, lub co najmniej prosisz by stuliła twarz
                              b) chwalisz córkę za wszystko co jest pysznego na stole
                              c) wstajesz i kuśtykając wyraźnie, tak żeby córka widziała jak ci ciężko, zmierzasz w kierunku sklepu.
                              Ja zdecydowanie a i b. Nie ukrywam, że nie rozumiem dlaczego pozwalasz to sobie robić. Rozumiem utrzymywanie kontaktów, doglądanie żeby nie mieć wyrzutów sumienia, rozumiem opiekowanie się kiedy jest taka potrzeba ale organizowanie im imprez, zapraszanie, zaciskanie zębów żeby było miło.... Pade, komu było miło? Tobie nie, innym gościom też nie, bo niezręcznie im pewnie było słuchać tych uwag, atmosfera się skwasiła z pewnością, twojemu mężowi pewnie też nie bardzo mamusię w akcji pokazywać znajomym, waszym dzieciom patrzenie jak babcie jadą po matce też chyba nie w smak...

                              15:13
                              • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:00
                                mid.week napisała:

                                > Rozumiem. Mnie było pewnie łatwiej, bo dodatkowo spotkało mnie coś bardziej spe
                                > ktakularnego niż ganianie po sól. Ale IMO cykliczne drobnostki są równie, jak n
                                > ie bardziej, szkodliwe dla zdrowia i samopoczucia niż jedno potężne bum.
                                > Teściowa twojej córki (wiem, że jeszcze takiej nie ma ale....) łaja ją podczas
                                > imprezy rodzinnej, obraża, wypomina pierdoły. A ty siedzisz, słuchasz i
                                > a) dajesz kretynce w pysk, lub co najmniej prosisz by stuliła twarz
                                > b) chwalisz córkę za wszystko co jest pysznego na stole
                                > c) wstajesz i kuśtykając wyraźnie, tak żeby córka widziała jak ci ciężko, zmier
                                > zasz w kierunku sklepu.
                                > Ja zdecydowanie a i b. Nie ukrywam, że nie rozumiem dlaczego pozwalasz to sobie
                                > robić. Rozumiem utrzymywanie kontaktów, doglądanie żeby nie mieć wyrzutów sumi
                                > enia, rozumiem opiekowanie się kiedy jest taka potrzeba ale organizowanie im im
                                > prez, zapraszanie, zaciskanie zębów żeby było miło.... Pade, komu było miło? To
                                > bie nie, innym gościom też nie, bo niezręcznie im pewnie było słuchać tych uwag
                                > , atmosfera się skwasiła z pewnością, twojemu mężowi pewnie też nie bardzo mamu
                                > się w akcji pokazywać znajomym, waszym dzieciom patrzenie jak babcie jadą po ma
                                > tce też chyba nie w smak...
                                >
                                > 15:13

                                Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś.
                                Nie było mi miło. Było mi przykro i byłam wściekła.
                                Znajomych ani dzieci nie było, a szkoda, bo miałabym wsparcie.

                                Przemyślę to wszystko jeszcze.
                                To nie jest łatwe ani proste. Jak myślę, że tyle już przepracowałam i tyle potrafię, to zaraz pojawia się sytuacja, w której wracam do punktu wyjścia i pokazuje mi, że jeszcze sporo zostało...

                                16:00
                                • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:06
                                  Pewnie że nie jest łatwe. Ani czarne ani białe. Jak większość relacji między ludzkich- chyba najwazniejsze jest znalezienie tego balansu między kogoś przyjemnością a własną przyjemnością. Bo człowiek może być miły, duzo znieść -nawet w pokorze i spokoju -ale w momencie gdy pojawia się poczucie wściekłości żalu i krzywdy- to już nie jest tak fajnie

                                  Mid- świetnie napisałaś, czasem warto tak zmienić miejsce, swoją perspektywę i spojzrec z boku. No. Może nie do końca fajnie ale przydatnie

                                  16:06
                                  • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:59
                                    Nie to nie jest fajne. Troche myslalam nad tym czy i jak to napisac ale mam w pamieci to co mnie spotkalo. Pade, Gama, Nisar, Cauli.... dziewczyny dawaly mi tyle wsparcia ze nigdy im tego nie zapomnę. I parę rzeczy wprost i bez ogródek. Moja historia jest inna, sama sytuacja uwolnila mnie z koniecznosci kontaktow, ale to dzięki milionom słów od dziewczyn uwolnilam się od poczucia winy i rozmyślania czy moglam cos zrobic inaczej i czy na pewno nikogo nie uraziłam. Szczegolnie pamietam Nisar, bo swoimi wpisami wręcz chwytala mnie za ramiona i mna potrzasala jak nieznosnym bachorem wink I bylo w tym tyle niepodważalnej pewnosci ze jestem ok i fair, ze nic nie jestem nikomu winna az w koncu w to uwierzyłam. Za co Nisar błogosławie. I mam nadzieję, ze tu przyjdzie i potelepie trochę Pade wink

                                    16:59
                                • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:33
                                  pade napisała:


                                  > Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś.
                                  > Nie było mi miło. Było mi przykro i byłam wściekła.
                                  > Znajomych ani dzieci nie było, a szkoda, bo miałabym wsparcie.
                                  >
                                  > Przemyślę to wszystko jeszcze.
                                  > To nie jest łatwe ani proste. Jak myślę, że tyle już przepracowałam i tyle potr
                                  > afię, to zaraz pojawia się sytuacja, w której wracam do punktu wyjścia i pokazu
                                  > je mi, że jeszcze sporo zostało...
                                  >
                                  > 16:00

                                  Z boku łatwiej. Ja na to patrzę i widzę, ze ktoś krzywdzi zaprzyjaźniona mi duszę, ktorej sama sporo zawdzięczam. I trafia mnie szlag. Na nich, ze tak cie traktuja i na ciebie, ze im pozwalasz i na resztę ze nie mowi wyraznie "dość". Wstałabym i natrzaskała, i nie tylko teściowej, bo to co robią twoi rodzice to bierna agresja. I gdyby sytuacje opisała któraś z nas pierwsza bys to Pade zauważyła. Nie daj się. Tesciowej nie zmienisz rozmową, ludzie w tym wieku juz sa zakonserwowani w swoich nawykach. Mamy, z tego co wiem, tez nie bardzo...
                                  Ja ci życzę Pade najwspanialszej parapetowy pod sloncem, w gronie przyjaciół, ludzi ktorzy cie szanują, wspieraja, przy ktorych sie swietnie bawisz, dla ktorych czas z toba jest ważniejszy niz sól.

                                  17:33
                                  • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:48
                                    mid.week napisała:


                                    >
                                    > Z boku łatwiej. Ja na to patrzę i widzę, ze ktoś krzywdzi zaprzyjaźniona mi dus
                                    > zę, ktorej sama sporo zawdzięczam. I trafia mnie szlag.

                                    Oj, wiem coś o tymsmile
                                    Z boku ma się dystans, rzeczowy dystans, którego częstobrakuje, jak się jest w środku.

                                    Na nich, ze tak cie tra
                                    > ktuja i na ciebie, ze im pozwalasz i na resztę ze nie mowi wyraznie "dość". Wst
                                    > ałabym i natrzaskała, i nie tylko teściowej, bo to co robią twoi rodzice to bie
                                    > rna agresja.

                                    Wiem.
                                    Oni mnie tak właśnie wychowywali, czego nie omieszkałam im wczoraj wytknąć. Mam być grzeczna, posłuszna, stać w kącie a znajdą mnie, nie wychylać się, z niczym!, ustąpić, machnąć ręką, odpuścić. Dla innych.
                                    Inni są ważniejsi. Tak po prostu.
                                    Nie muszę dodawać, że z własnymi dziećmi robiłam dokładnie na odwrót aż nawet trochę przegięłam?smile Może nawet więcej niż trochę.

                                    I gdyby sytuacje opisała któraś z nas pierwsza bys to Pade zauważy
                                    > ła. Nie daj się. Tesciowej nie zmienisz rozmową, ludzie w tym wieku juz sa zako
                                    > nserwowani w swoich nawykach.

                                    Ktoś, z kim rozmawiałam dzisiaj o tym przez telefon, też mi to powiedział. Ale ja nie chcę zmieniać teściowej, nie o to chodzi. Znam ją już na tyle, iż wiem, że jak jej powiem to, co chcę powiedzieć, to ona się już więcej na takie zachowanie nie odważy. Najwyżej będzie brała ze sobą torby z przyprawamismile Bardzo jej zależy na kontaktach z nami i zrobi dla nich wiele. A co sobie będzie myślała, to już mnie nie interesujesmile

                                    Mamy, z tego co wiem, tez nie bardzo...

                                    No, nie...smile

                                    > Ja ci życzę Pade najwspanialszej parapetowy pod sloncem, w gronie przyjaciół, l
                                    > udzi ktorzy cie szanują, wspieraja, przy ktorych sie swietnie bawisz, dla ktory
                                    > ch czas z toba jest ważniejszy niz sól.
                                    >
                                    > 17:33

                                    Dziękuję kochanasmile

                                    17:48
                                • turzyca Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:56
                                  >Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś.

                                  Znając Ciebie forumowo - korzystaj z tego tricku.
                                  Macierzyństwo to niedoceniana umiejętność.
                                  Trzeba się nauczyć ją transferować i być dla siebie samej taką dobrą mamą, jaką jest się dla własnych dzieci. Jak sobie człowiek własne dziecko postawi na swoim miejscu i zastanowi się, co by zrobił jako rodzic, coby dziecku powiedział, to jakoś od razu inaczej na sytuację patrzy, łatwiej nazwać rzeczy po imieniu.

                                  21:53
                                  • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 22:59
                                    turzyca napisała:

                                    > >Aż mnie zmroziło. Ale dobrze, że mi to tak pokazałaś.
                                    >
                                    > Znając Ciebie forumowo - korzystaj z tego tricku.
                                    > Macierzyństwo to niedoceniana umiejętność.
                                    > Trzeba się nauczyć ją transferować i być dla siebie samej taką dobrą mamą, jaką
                                    > jest się dla własnych dzieci. Jak sobie człowiek własne dziecko postawi na swo
                                    > im miejscu i zastanowi się, co by zrobił jako rodzic, coby dziecku powiedział,
                                    > to jakoś od razu inaczej na sytuację patrzy, łatwiej nazwać rzeczy po imieniu.
                                    >
                                    > 21:53
                                    >

                                    Ja sobie powinnam takie przypomnienie wydrukować i zakleić nim jedno oko, bo drugie to jednak będzie potrzebne do patrzeniabig_grin
                                    O, już wiem! Zrobię sobie taką tapetę w telefonie, dzięki!smile

                                    22:59
                            • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:58
                              Tylko żebyś sól miała w domu suspicious

                              big_grin

                              15:58
                              • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:02
                                wapaha napisała:

                                > Tylko żebyś sól miała w domu suspicious
                                >
                                > big_grin
                                >
                                > 15:58

                                Sól podam w wiadrzebig_grin

                                16:02
                                • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:14
                                  pade napisała:

                                  > wapaha napisała:
                                  >
                                  > > Tylko żebyś sól miała w domu suspicious
                                  > >
                                  > > big_grin
                                  > >
                                  > > 15:58
                                  >
                                  > Sól podam w wiadrzebig_grin
                                  >
                                  > 16:02


                                  Imprezę zrób w Wieliczce big_grin

                                  19:13
                        • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:29
                          Ty, a może to była taka walka kogutów ? A raczej kur ?
                          Wiesz dwie kwoki i chciały pokazać którą kochasz bardziej ?

                          15:29
                          • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:50
                            wapaha napisała:

                            > Ty, a może to była taka walka kogutów ? A raczej kur ?
                            > Wiesz dwie kwoki i chciały pokazać którą kochasz bardziej ?
                            >
                            > 15:29

                            Żebyś wiedziała, rywalizują ze sobą od zawsze.

                            17:50
                    • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:37
                      Gryze się w język 🙊
                      No ale... zaraz mi się oberwie...
                      Co prawda sama nie znoszę wyprawiac imprez, ale sól, pieprz, ketchup, musztarda, kawa, herbata to oczywista oczywistość. Tak samo jako gospodyni jestem do dyspozycji gości i drepcze na każde żądanie. Jeżeli nie jest to impreza w knajpie czy cateringową, to liczę się z tym, że będę najmniej wypoczęta że wszystkich, byle goście byli zadowoleni. Niestety.
                      Co do pozostałych "podoba się, nie podoba", nie przejmuję się... U mnie zięć każdorazowo krytykuje moje obrazy w salonie, a ja się z tego śmieję 😀
                      Naprawdę, nie ma się czym przejmować.
                      Zrób zdjęcia.

                      13,37
                      • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:55
                        Wiem, że oczywista oczywistość i właśnie dlatego zrobiło mi się w pierwszej chwili głupio. Ale z drugiej strony, jak raz zjesz ziemniaki w ziołach a nie w soli, to Ci się chyba świat nie zawali? Naprawdę ganiałabyś gospodynię po sklepach, gdyby jej czegoś zabrakło?
                        Ja w to nie mogłam wręcz uwierzyć, serio. W życiu by mi taki pomysł do głowy nie przyszedł.
                        A co do imprez, to zawsze staram się je tak zorganizować, żeby móc samej też usiąść, spokojnie porozmawiać, pośmiać się. Nie znoszę tego modelu służki i męczennicy, w który teściowa usiłuje mnie wcisnąć.
                        Właśnie doszłam do wniosku, że najbardziej podniosła mi ciśnienie presja, którą na mnie wywierała...

                        13:55
                        • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:01
                          Ja od czasu zawału jem wszystko bez soli, ale ludzie jednak solą. To podstawowa przyprawa (dawniej sól i zapałki to był mus u najbiedniejszych smile), więc mogę zrozumieć, że wielu by stwierdziło, że bez soli nie da się zjeść. No ale na pewno, gdybym była gościem, a miałoby to się skończyć jazdą do sklepu (a nie skoczeniem do kuchni), to zjadłabym jak jest bez dalszego wydziwiania.

                          14,01
                        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:03
                          Presja, powiadasz 😎
                          14:03
                          • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:21
                            cauliflowerpl napisała:

                            > Presja, powiadasz 😎
                            > 14:03

                            No ale nie presja na spotkanie, bo to ja sama samiutka wymyśliłam. Takie chęci miałam.
                            A potoczyło się tak, jak potoczyło. Jak ktoś na mnie naciska, to pierwsze co mi przychodzi do głowy to "odpie..l się". Więc wyobraź sobie jak ja się musiałam w środku uspokajać, żeby mi się nie wymsknęłobig_grin

                            14:21
                            • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:52
                              No nie, nie na spotkanie. Na jechanie do sklepu po keczup. Ale to wciąż ta sama rodzinna presja która sprawia, że jedziesz na wesele/opiekujesz się dzieckiem siostry/znosisz przytyki wujaszka czy.... jedziesz po keczup. Żeby inni byli zadowoleni, żeby nie wplątywać w sytuację innych (twoich rodziców, którzy by pojechali gdybyś Ty tego nie zrobiła), żeby - generalnie - nie było rodzinnego kwasu.

                              14:52
                              • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:10
                                cauliflowerpl napisała:

                                > No nie, nie na spotkanie. Na jechanie do sklepu po keczup. Ale to wciąż ta sama
                                > rodzinna presja która sprawia, że jedziesz na wesele/opiekujesz się dzieckiem
                                > siostry/znosisz przytyki wujaszka czy.... jedziesz po keczup. Żeby inni byli za
                                > dowoleni, żeby nie wplątywać w sytuację innych (twoich rodziców, którzy by poje
                                > chali gdybyś Ty tego nie zrobiła), żeby - generalnie - nie było rodzinnego kwas
                                > u.
                                >
                                > 14:52

                                To prawda.
                                Ale nie mogłam tego przewidzieć, serio. Gdybym mogła, to bym sobie zawczasu przygotowała i riposty i strategie. A tak, zachowałam się jak ta ostatnia ofiara.

                                15:10
                        • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:05
                          A, ten model służki i męczennicy był powszechny i jedynie słuszny, niezależnie czy zapraszałaś teściową czy przyjaciół.
                          Przeważnie przy deserze gospodyni już może usiąść i pogadać z gośćmi, chyba że ktoś prosi o kolejną kawę wink

                          14;05
                          • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:18
                            niennte napisała:

                            > A, ten model służki i męczennicy był powszechny i jedynie słuszny, niezależnie
                            > czy zapraszałaś teściową czy przyjaciół.
                            > Przeważnie przy deserze gospodyni już może usiąść i pogadać z gośćmi, chyba że
                            > ktoś prosi o kolejną kawę wink
                            >
                            > 14;05

                            Ale ja tego nie znam Niennte, serio. Mój tato zawsze obsługiwał gości razem z moją mamą. Razem z nią gotował i sprzątał. To dla mnie chory model, serio. Ja będąc w gościach nie oczekuję, ze ktoś będzie wokół mnie wiatr robił, tylko, żeby posiedział i porozmawiał.

                            14:18
                            • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:58
                              To jeszcze nic. Ja podaję gościom, co tam przygotowałam, donoszę, czego sobie zażyczą i tyle, potem siadam z nimi. Mam za to wiele koleżanek (zdecydowaną większość), które co chwila dopytują, czy gościom czegoś nie trzeba, proponują coś jeszcze, co kilkanaście minut robią kolejne kawy, herbaty, donoszą soki itp.
                              Ja raz pytam, a jak usłyszę "nie, dziękuję", to wychodzę z założenia, że jak ktoś będzie chciał, to poprosi.
                              Ilekroć jednak wracam od kogoś, mam poczucie, że jestem kiepską gospodynią, bo nie dopytuję co chwila: "a może jednak zjesz..., napijesz się..."

                              14;58
                              • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:07
                                niennte napisała:

                                > To jeszcze nic. Ja podaję gościom, co tam przygotowałam, donoszę, czego sobie z
                                > ażyczą i tyle, potem siadam z nimi. Mam za to wiele koleżanek (zdecydowaną więk
                                > szość), które co chwila dopytują, czy gościom czegoś nie trzeba, proponują coś
                                > jeszcze, co kilkanaście minut robią kolejne kawy, herbaty, donoszą soki itp.
                                > Ja raz pytam, a jak usłyszę "nie, dziękuję", to wychodzę z założenia, że jak kt
                                > oś będzie chciał, to poprosi.
                                > Ilekroć jednak wracam od kogoś, mam poczucie, że jestem kiepską gospodynią, bo
                                > nie dopytuję co chwila: "a może jednak zjesz..., napijesz się..."
                                >
                                > 14;58

                                Rozumiem o czym mówisz. Teściowa właśnie taka jest jak ma gości. I jedna z moich koleżanek tak ma, ale potrafię ją usadzić.
                                To nie jest uprzejmość, tylko namolność. Irytująca namolność.
                                Nie wiem jak komuś może się to kojarzyć z uprzejmością i gościnnością.

                                15:07
                                • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:11
                                  Ło matko, mam takiego kolegę... Jak o coś zapytać i odpowiem,że nie chcę to zapyta jeszcze 10 razy czy aby na pewno... Raz się na niego wydałam, że nie, kufa, jak mówię że nie chcę to znaczy że nie chcę, no ile można?? Zatkało biedaka, ale od tego czasu pyta tylko dwa razy :p
                                  15:10
                                • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:32
                                  Takie to były obyczaje przed laty wink Pewnie od czasów staropolskich, kiedy ucztowała szlachta. Kiedyś czytałam na ten temat smile
                                  Jest jeszcze wersja hardkorowa, kiedy pan domu wmusza w gości alkohol...

                                  15;32
                      • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:06
                        niennte napisała:

                        > Gryze się w język 🙊
                        > No ale... zaraz mi się oberwie...
                        > Co prawda sama nie znoszę wyprawiac imprez, ale sól, pieprz, ketchup, musztar
                        > da, kawa, herbata to oczywista oczywistość.

                        Jasne, no ale stało się, gospodyni zapomniała. Mleko się rozlało. Naprawdę wymaganie, żeby pojechała koniecznie do sklepu to przesada i jak nie znoszę ziemniaków bez soli to bym zjadła bez mrugnięcia (alternatywnie- można było nie jest ziemniaków)
                    • turzyca Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:42
                      >Dobra dziewczyny, to powiedzcie mi, ale szczerze, co byście zrobiły w mojej sytuacji. Kilka osób i maruda "soli nie ma, no soli nie ma, gdzie ta sól, nie zjemy bez soli, nie możecie przywieźć, kupić?"
                      >Ja wiem, że można napisać "nie, nie możemy", tylko, że po moim "no nie ma soli, sorry" nie nastąpiło "ok, trudno", tylko dalej wiercenie dziury w brzuchu tak długo, aż moi rodzice zaoferowali się, że pójdą i kupią.

                      Zasadniczo zależy od prądów morskich.
                      Ale widzę dwie opcje:
                      - albo na smutno
                      - albo konfrontacyjnie.

                      Czyli albo histerię na tle, że ja się tak strasznie staram i w ogóle, a nikt nie docenia, wszystko idealnie doprawione i ja tak chciałam ich zobaczyć i posiedzieć sobie i tak się starałam i w ogóle i chciałabym, żebyśmy tu wszyscy razem czas spędzili.

                      W drugą stronę gromkim głosem bym się zapytała, co mamusi konkretnie nie smakuje i co ona chce solić, bo przecież jest idealnie. I czy ona chce mnie obrazić tym keczupem, kupne świństwo mam stawiać na stole?
                      Dalsza eskalacja obejmuje pytanie, czy lekarz już pozwala na konsumowanie nadmiaru soli, bo jedzenie jest doprawione, a sól szkodliwa.


                      Przy czym nauczenie się opcji pierwszej kosztowało mnie mnóstwo wysiłku, ale niestety ku mojej nieustającej irytacji na sporo osób działa. Rzeczowa rozmowa nie działa, a wypominanie, że ja się starałam, a tu nikt nie docenia działa.

                      21:42
                      • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 22:57
                        Turzyca, dziękuję ślicznie! Wykorzystam!

                        22:57
                • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:06
                  Moja ex była wyniośle-cierpiąca jak jej coś nie pasowało. Taka "och... no... tak, tak, ALE... ". Na brak soli powiedziałaby "no tak, trudno, ale jeszcze nigdy tego nie jadłam bez soli... no trudno, spróbujemy...".
                  Obecna powiedziałaby dokładnie to, co moja mama: "nie ma soli? To jemy bez soli". Uwielbiam teściową, w ogóle o rodzinie amante mogę śmiało powiedzieć, że to moja rodzina. Przepraszam, że się chwalę, ale mona zaczęła więc uznałam, że mogę a poza tym poprzedziłam narzekaniem na poprzednią wink
                  12:06
                  • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:20
                    Cauli, taka teściowa to skarb, Ty ją zakontraktujbig_grin
                    12:19
                  • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:24
                    Pisz, pisz, zdecydowanie fajniej mi czytać o pozytywnych ludziach. Swiat się lepszy robi.

                    12:24
            • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:11
              wapaha napisała:

              > Mona wyczaruje sraczkę, ja Ci napiszę o swojej- idę o zakład o różę z zamkowego
              > ogrodu że wygrywam
              >
              > 08:11

              Lepiej oddaj mi ja walkowerem, dobrze ci radzę

              11:11
              • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:22
                O nie, masz idealną godzinę ! ( to zabawa z moim synem, którą zaraziłam też przyjaciółkę. Trafiamy na idealne godziny i mówimy/piszemy sobie o nich. Ludzie się dziwnie nieraz patrzą jak np. jesteśmy na dworze i mówię do młodego : Ha : idealna godzina 12:12 . A syn na to : pięknie, gratulacje
                big_grin

                No niestety Midłiku kochany, jak cię uwielbiam tak nie odpuszcże. Jestem gotowa stanąć do licytowania się
                Może zacznę od tego że ( qrwa od czego by tu zacząć )
                No dobra. Gdy mielismy brac slub planowała mi sukienkę, kwiaty i gości

                ( teraz wizualizuję sobie te rapperskie rymowanki-śpiewanki, tylko my mamy #tesciowachallenge# )

                11:22
                • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:25
                  Kurde, moja obecna teściowa jest wporzo, ale za to matka exa chciała mnie otruć, ciężarną:p
                  • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:25
                    11:24!
                    • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:28
                      Jak to otruć???
                      • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:28
                        11.28
                        • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:29
                          Sprezentowała nam pyszne salami 3 m-ce przeterminowane 😂
                          11:28
                          • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:33
                            Auć
                            11.33
                            • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:45
                              Eh, ona w ogóle jest dziwna :p mój ex kiedyś jej powiedział, że nie wie jak udało mu się przeżyć dzieciństwo pod jej cudowną opieką:p
                              Albo inna sytuacja- obrahiała mi Dudę do ludzi, że jestem nierobem, tylko w domu siedzę. Znalazłam pracę, załatwiłam po znajomości dziecku żłobek, tylko problem był taki, że kończyłambym pracę równo z końcem pracy żłobka. Więc zapytałam kochaną babunię czy by nie mogła dziecia odbierać i poczekać na mnie pół godzinki u niej. Blisko miała, praktycznie przez ulicę. Zgodziła się, fajnie, no to podpisałam umowę.. a ona wieczorem w przeddzień mojego pierwszego dnia pracy mi pisze SMS że jednak nie będzie dziecka odbierać...
                              Potem, jak syn miał coś koło 3 lat powiedziała mu (trzylatkowi!) że jest głupi jak jego matka....
                              Ciężko lubić kogoś takiego :p
                              11:44
                • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:35
                  wapaha napisała
                  >
                  > No niestety Midłiku kochany, jak cię uwielbiam tak nie odpuszcże. Jestem gotowa
                  > stanąć do licytowania się
                  > Może zacznę od tego że ( qrwa od czego by tu zacząć )
                  > No dobra. Gdy mielismy brac slub planowała mi sukienkę, kwiaty i gości
                  >
                  > 11:22


                  ej, nie chce mi sie rozdrabniac : wyrzucila moja corke i mnie z domu, ktory jej rodzice kazali przekazac mojej młodej. Wyrzucila nas w trakcie trwania roku szkolnego - 8klasa. Nie pozwolila go odkupic a na propozycje przedluzenia mozliwisci mieszkania do zakonczenia roku szkolnego rzucila astronomicznym i nierynkowym czynszem wyzszym niz moje dochody. W dzien matki wyslala maila ze mam bahora stamtąd wymeldowac. Przebij.

                  11:35
                  • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:51
                    Ojp, co za sucz!
                    11:50
                    • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:00
                      poproszę różę 😆
                      ( duzo smaczków pominełam)

                      12:00
                    • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:00
                      Wyrzuciła mnie z domu bo nie pościerałaam kurzu za telewizorem
                      Męzowi kazała wybierać-albo ja i dziecko albo ona. Po czym jak wybrał nas zażądała przepisania mieszkania ( było na niego zapisane )
                      Zerwała kontakt najpierw na 2 lata
                      Potem znowu się obraziła bo mąż tym razem nie chciał zerwać kontaktu ze swoim ojccem i spotykał się z nim ( wypytywała dzieciaki czy dziadek śpi ze swoją partnerką w jednym łóżku)
                      zerwała kontakt na kolejne lata
                      w międzyczasie obrabiała mi tyłek aż miło mówiąc wszystkim jaka jestem zła i podła

                      teraz Ty ( ja jestem dopiero gdzieś na roku 2010 tongue_out )

                      12:00
                      • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:04
                        Wow.. ja się po trzech latach rozwiodłam więc prawdopodobnie wiele mnie ominęło :p
                        12:03
                        • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:17
                          < łaskawie skinęła głową przyjmując z godnością medal zwycięstwa, który jednakże niedostrzegalnie napełnił jej serce nie tylko dumą lecz również jakimś żalem >

                          12:17
                      • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:22
                        Hahaha widzę podobieństwo w cudowności charakterów big_grin
                        Ja publicznie szczegółów więcej nie podam, ale myślę że można ogłosić remis. Niech popadną w niepamięć, przynajmniej dla mojej to największa kara (usiłuje o sobie przypomnieć chamskimi mailami w okolicach kolejnych świąt i okazji)

                        12:21
                        • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:30
                          Tak, ja też wolę więcej nie pisać bo numery są tak..oryginalne i wyjątkowe że wolę popaść w zadumę i milczenie

                          12:30
                          • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:35
                            A ja sobie myślę, jakie te teściowe to jednak głupie są. Trafiły im się super synowe, takie że Bogu czy Bogini czy Losowi jedynie dziękować, a te to koncertowo spaprały. Moja jest ok, ale moja babcia okropnie dużo krwi napsuła mojej mamie, i w konsekwencji i mnie. Też byśmy tu pewnie mogły powalczyć o palmę czy różę pierwszeństwa. Za to mam wrażenie, że mama mamy była zawsze ok dla mojego mocno nie ok męża. Tak jakby faceta trzeba było zawsze szanować i być dla niego uprzejmym. Mam nadzieję, że to się zmienia.
                            12:35
                            • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:44
                              To nie o to chodzi że teściowe. Ja jednak przyczyny widziałabym w tym, jak pokolenie powojenne było "chowane". Zostały zaprogramowane ( pade, świetne stwierdzenie) i nie potrafią inaczej. Widąc to zwłaszcza w wychowaniu chłopców- pakowanie w nich uczuć a jak już związek sie sypie to przelewanie wszystkich na syna ( mój mąż jak go poznałam był dla niej takim subsytutem partnera) i pobłażanie.
                              taka toksyczna zaborcza miłość
                              Nie chcę porównywać do ballady o januszku bo sam januszek mocno przeginał-ale o relację- stawianie syna na piedestale. cóż się dziwić że ta zua kobieta która zabiera go z domu, sprawia że nie interesuje sie on dzien w dzien matka, nie dzwoni, nie zyje jej życiem- jest najgorsza na świecie ?

                              Mam wrażenie że "te teściowe' to kobiety, które wychowywały synów ( córki tez ) DLA SIEBIE a nie dla świata

                              12:43
                              • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:56
                                To ja myślę,że jednak głównie synów, bo córki to wiesz, i tak mają "obowiązek" się rodzicami zajmować. Moją mamę to niemal wmuszono w małżeństwo, bo już była w tym wieku. W tym samym czasie, ojcu raczej małżeństwo odradzano by jak najdłużej mieszkał z mamusią. Ale są i fajne teściowe, więc nie wiem w sumie jak to było powszechne.
                                12:56
                          • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:00
                            wapaha napisała:

                            > Tak, ja też wolę więcej nie pisać bo numery są tak..oryginalne i wyjątkowe że w
                            > olę popaść w zadumę i milczenie
                            >
                            > 12:30


                            otóż to smile

                            13:00
                  • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 13:47
                    Brak słów sad
                    Moja ex teściowa potrafiła mi dokuczyć głupim gadaniem, ale do końca życia, wiele lat po naszym rozwodzie, traktowali nas jak rodzinę, chodziłyśmy do nich na święta, na niedzielne obiady, dostawałyśmy wałówkę do domu, załatwiła dla dzieci niejedną rzecz w ciężkich czasach. No i cały majątek przepisali na wnuczki.
                    Więc mogę jej wybaczyć, że lubiła na mnie ponarzekać. Wkurzało mnie to, owszem, ale robiłam i tak po swojemu smile

                    13;47
                    • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:01
                      Moja udawała chyba, że mnie lubi póki było jej wygodnie, do czasu było całkiem ok i sympatycznie. U mnie pojawił się brak czasu, bo praca na ponad etat, dziecko z koniecznością wożenia na korki, pies, kot, a do ogarnięcia tego wszystkiego ja sama jedna. Ona foch, bo za rzadko bywam, wiekszość życia niepracująca, znudzona starsza pani z roszczeniami do bycia zabawianą. A ja z wywalonym jęzorem ledwie miałam siłę na te jej urodziny, imieniny, i inne okołoświąteczne okazje. To się zemściła. Ze mi życie chciała utrudnic - olew, ale że wnuczki nie oszczędziła - niech szczeźnie.

                      14:01
                      • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:10
                        Zgadzam się! Na pohybel!

                        14;10
              • gama2003 Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:50
                Nie no w tej kategorii Midłiku wygrywasz w cuglach. Rzekłabym przeskoczyłaś konkurencję, kompletnie za niewinność.
                Mnie wścibstwo kusi pytać, co słychać w świecie wiedźmy z czarnych błot. Ale z drugiej strony lepiej żebyś była daleko, nic nie wiedziała i patrzyła przed siebie.

                I przez Was Księżniczki mam refleksję, że w sumie to co nazywam pomocą otrzymaną od teściowej kompletnie nią nie było. Bo właśnie po latach zapytałam sama siebie, co ona takiego dobrego wtedy zrobiła. Ano nic. Nic. A ja to nic wzięłam za wsparcie.
                Już niech ja więcej nie myślę, bo mi wcale to nie robi dobrze na umyśle😉

                16.50
                • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:46
                  Zyje. Objawia sie mailami w okolicy świąt. A to tuz przed wielkanoca pogrozi sądem za prąd, a to z okazji dnia matki żąda wymeldowania młodej... Nikt jej nie odpisuje, nikt nie podejmuje kontaktu. Przerabia swoją dolę, widać tego właśnie potrzebuje.

                  17:46

                  17
                  • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:52
                    Pi..a cholerna.
                    Mam nadzieję, że już Cię to nie rusza?

                    17:52
                    • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:06
                      nic a nic i to dzięki Wam 😘

                      18:06
                      • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:14
                        Superkiss

                        18:14
                • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:54
                  Gamo, czasami wsparcie objawia się nie przeszkadzaniem, albo neutralnością. Słabe to wsparcie ale zawsze. Jak było u Ciebie?

                  17:54
    • 2000zatospalmy Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:04
      No dobra. Bo startują, startują, a bunkrów nie widać...
      😎
      22:04
    • mona-taran Re: Która godzina 12 27.05.20, 22:13
      Ja oglądam program o zaginionych i zamordowanych :p
      22:13
    • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 06:37
      Melduję, że noc minęła bezproblemowo, mogę karmić księcia grochem z kapustą:p
      06:36
      • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:31
        Zastanawiam się czy powinnam się o księcia martwić, bo cierpi na jakieś zaburzenia pamięci krótkoterminowej, czy raczej wkurzyć że mnie nie słucha :p Zamawiałam mu ostatnio koszulki z Zalando i przy składaniu zamówienia poinformowałam jasno i wyraźnie, że jedna przyjdzie później. Wczoraj przyszła paczka a on pyta " tylko trzy koszulki przysłali? A gdzie czwarta?" .. Zapytał ze dwa dni temu którego kremu może użyć jak mu się gębą po goleniu podrażni. Odpowiedź brzmiała " w zielonym słoiczku". Wychodzi dziś z łazienki z ryłem czerwonym i mówi że trochę szczypie ten krem... Posmarował się witaminą C w zawiesinie 🤦 Która jest opakowana w srebrną tubkę....
        Co radzicie księżniczki? tongue_out
        07:30
        • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:36
          Ja tylko mogę poradzić wspólne zadziwienie nad naturą niektórych chłopów, bo nie uwierzysz, ale mój cierpi na to samo! Hitem było jak mu przez pół godziny opowiadałam jakąś newsową sensację ze wszystkimi szczegółami, a ten do mnie następnego dnia jak gdyby nigdy nic: wiesz o czym przeczytałem w gazecie? Tak, odkrył dokładnie to co ja mu opowiedziałam dzień wcześniej. Już się pogodziłam że na to lekarstwa nie ma, czasem awanturka pomaga, ale na krótko.
          07:35
          • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:37
            Ale mój to złapał jakoś niedawno, wcześniej był bardziej uważny... No nic, może po prostu dojrzał 😅
            07:36
          • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:38
            pola84 napisał(a):

            > Ja tylko mogę poradzić wspólne zadziwienie nad naturą niektórych chłopów, bo ni
            > e uwierzysz, ale mój cierpi na to samo! Hitem było jak mu przez pół godziny opo
            > wiadałam jakąś newsową sensację ze wszystkimi szczegółami, a ten do mnie następ
            > nego dnia jak gdyby nigdy nic: wiesz o czym przeczytałem w gazecie? Tak, odkrył
            > dokładnie to co ja mu opowiedziałam dzień wcześniej. Już się pogodziłam że na
            > to lekarstwa nie ma, czasem awanturka pomaga, ale na krótko.
            > 07:35

            O mam to samo z moja mamą. U nas jest tak, że ona wyrzuca z siebie tyyyyyyyle słów... no wyłaczam się, nic na to nie poradzę. Mój mózg ma swoją wytrzymałość w przyswajaniu informacji. Słucham, kiwam głową, potem tylko dolatuje do mnie szmer wypowiadanych słów a ja w myślach mielę czy zmieszczę suszarkę bębnową w łazience. TO się SAMO dzieje big_grin

            14:38
            • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:14
              Jak ja bym chciała umieć się wyłączać...Rozmarzyłam się...

              18:14
              • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:44
                Ja tak się wyłączam na dziamgolenie dzieci albo jak mi chłop opowiada o pracy 😅 nijak mnie nie interesują te wszystkie rurki, zawory, technologie produkcji chemikaliów... Ale rozumiem, że jego to interesuje więc słucham "przepływowo", czasem dodam jakieś " uhm, taak?, mamma mia" a w głowie zastanawiam się czy jeszcze wróci w nocy zimno bo chciałam bazylię wysadzić, młodej by się przydały nowe adidasy i muszę posprzątać w szafce z "przydasiami" bo się już nic nie mieści.
                Ale jeśli o coś pytam, to po to, żeby wiedzieć, więc odpowiedź zapamiętuję:p
                10:43
                • daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:55
                  mona-taran napisała:

                  > Ja tak się wyłączam na dziamgolenie dzieci albo jak mi chłop opowiada o pracy ?
                  > ? nijak mnie nie interesują te wszystkie rurki, zawory, technologie produkcji c
                  > hemikaliów...

                  Mój ojciec przez całe lata pracował jako inżynier w zakładach chemicznych... jak ja Cię rozumiem!

                  10.55
                  • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 11:05
                    Kiedyś, jak pracował w gazoporcie, to przynajmniej był jeden gaz i tyle... A teraz miliardy różnych substancji, jakieś kotły, reaktory i inne machinaria, nie jestem w stanie tego wszystkiego zapamiętać:p
                    11:04
        • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 08:10
          Pokochać jak swoje
          Inne egzemplarze też tak miewają. Może to jakaś wada fabryczna

          08:10
          • hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:54
            Zdecydowanie siedzi to w chromosomie Y...aczkolwiek nie wiem czy wada. Moim zdaniem taka wybiórcza pamięc i wybiórcze skupianie się na różnych rzeczach skutkują jedynie mniej obciążonym mózgiem...
            • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:57
              Ale skoro nie chce sobie obciążać mózgu to niech mi nie zawraca dupy pytaniami na które odpowiedzi nie ma zamiaru zapamiętać:p
              11:56
              • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:12
                Otóż to!
                Znam te pytania w kółko zadawane. Ja sądzę, że mój mąż wcale odpowiedzi nie słucha. W każdym bądź nie razie nie za pierwszym i nie za trzecim razembig_grin

                14:12
                • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:30
                  Następnym razem odpowiem mu coś od czapy i zobaczę czy w ogóle zareaguje :p
                  • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:48
                    Koniecznie zdaj relacjęsmile

                    14:48
                • hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:02
                  Jakiś filtr muszą mieć w mózgu smile
                  15:02
              • hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:01
                Ale on wtedy obciąza twój mózg a nie swój smile
                • hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:03
                  I dla jasności, ja wiem ze to jest wkurzające smile
                  15:03
                • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:04
                  Mój tą wiedzą jest mimo wszystko obciążony, bo przecież wiem który krem do czego służy, czy zapyta czy nie :p a on jak nie zapamięta i wysmaruje gębę pierwszym co w ręce złapie może sobie krzywdę zrobić, bo delikatny jest :p
                  15:03
                  • hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 23:24
                    No widzisz moj nie, ma tez brodę jak drwal. Jakby sie moim serum z wit C wysmarował moze by mu pojaśniała smile
                    • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:17
                      Mój jest alergiczny, aż dziwne że nic mu w sumie, oprócz pieczenia i czerwonej twarzy, ta witamina nie zrobiła:p
                      Hanusina- pamiętaj o godzinie! smile
                      09:16
                • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:00
                  Rany, przeczytałam "obciąga twój mózg" ...

                  16:00
                  • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:18
                    Haha, jakby się zastanowić, to nie jest to takie całkiem bez sensu 😂
                    09:17
        • hanusinamama Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:52
          Ze męski mózg nie zaśmieca sobie miejsca rzeczami mało wartymi zaśmiecania...info o koszulkach nie było na tyle ważne aby je umieścić w szufladce "zostawić". Wpadło i wypadło.
          Z kremem - czy on odróznia dobrze kolory? Mój mąż ma z tym problem wiec ja mu kolorami nie mówie. U mnie to jest "szklany słoiczek" np smile
          • mona-taran Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:55
            Generalnie, to odróżnia. Może niekoniecznie odcienie, ale kolory główne odróżnia :p
            11:54
          • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:31
            hanusina- dopisuj godzinę na końcu wypowiedzi-to taki zamkowy zwyczaj

            12:31
    • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 07:32
      Juuz?? Buuu, nie będzie mnie witał wpis o drożdżowych bułeczkach na ostatniej stronie, na której byłam sad jak to poszło. I teraz muszę wrócić do wątku żeby się dowiedzieć o co chodzi z Monowym chłopem!
      Pięknego dnia, księżniczki!
      07:32
    • zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:09
      O krzaczkach to ja mogę big_grin nawijać.

      11:09
      • berdebul Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:15
        Polecisz coś na żywopłot? Coś, czego nie zeżre mi ćma. Strona południowa, gleba marnej jakości, piaszczysto-gliniasta.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:27
          Leszczyna smile albo jak zimozielone to świerki serbskie i przycinać.
        • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 14:13
          Ja się zakochałam w irdze błyszczącej, tylko ciężko ją dostać.

          14:13
    • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:13
      Witajcie w 12. sezoniesmile
      Byłam na konsultacjach, jeny jak fajnie normalnie pracowaćsmile
      11:13
      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:16
        Ja wracam w poniedziałek do pracuni. Przeczekałam obowiązkowe rękawiczki, już znieśli, więc tylko w maseczce będę musiała popylać.
        11:16
        • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:21
          Będzie Ci bardzo przeszkadzać przy Twoim charakterze pracy?
          W mojej nie do pomyślenia, głośne mówienie przez wiele godzin, i to przy mojej księżniczkowej skłonności do omdleń, uuuu.
          11:21
          • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:27
            Przeżyję. Generalnie mi przeszkadza, bo jak włożyłam pierwszy raz na twarz maseczkę to przypomniałam sobie jak bardzo utrudniały mi oddychanie stare, klasyczne gogle narciarskie! Już nie pamiętałam, ale ewidentnie mam coś z przegrodą nosową i nawet lekki ucisk w niektórych miejscach powoduje wrażenie (bardziej psychiczne niż realne) braku powietrza.
            No ale skoro inaczej się nie da... wolę to niż siedzenie pod telefonem i zastanawianie się, kogo tym razem poprosić o przysługę.
            Wracam na 3/4 etatu a firma zaleca pracę w domu w zakresie w jakim to tylko możliwe, więc damy radę. No i za miesiąc znów urlop smile
            11:27
        • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:24
          He, he, ja we wtorek będę się produkować na rozprawie w maseczce, przedtem mi zmierzą temperaturę i przetrzymają w namiocie przed sądem w ramach "
          "rozgęszczania"
          11.23
          • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:28
            Aaaa pomiary temperatury to osobny rozdział big_grin Zapomniałam i albo sobie nastawię alarm, dużo alarmów, albo będę zapominać.
            Ale to pomyślę o tym w niedzielę wieczór.
            11:28
            • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:34
              Ja tez narazie nie myślę

              11.34
              • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:38
                Ja zaczęłam wczoraj, przeliczać, zastanawiać się i musiałam się palnąć w łeb za swoją niecierpliwość. Rynek się podnosi z totalnego, kilkutygodniowego przestoju, a ja bym chciała już natychmiast, żeby było normalnie. I przestałam rozkminiać.
                Brakuje mi też basenu. Gorąc w tym tygodniu taki, że przed chwilą wyszłam do apteki, szłam w cieniu i pomyślałam o jakiejś wycieczce. Wyszłam na słońce i zrezygnowałam. No ale znów: cierpliwoooooościiii...
                11:38
                • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:33
                  Cauli-dawaj do jeziora wink
                  w Pl niby baseny od 6 czerwca ale ponoć u mnie w mięscie do licpa do ruszy ( info od ratowników)

                  12:33
                  • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:36
                    Nadrobię na wakacjach. Na razie dużo ludzi jeszcze nie pracuje i wszędzie może być pełno. Ale nad jedno jeziorko wyruszę już w przyszły weekend.
                    12:36
                    • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:46
                      Ja byłam we wtorek, syn się kąpał ( wariat)- i o dziwi nie było wcale dużo ludzi. W lasku, parkach-owszem ale nad jeziorem- dziwnie mało ( fakt że woda jednak zimna ok 14 st)

                      12:46
                • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:37
                  Jakbym była Cauli to bym się nad Ocean albo morze kopsnęła (o ile można, ale znajomy właśnie z radością się zapakował z Polski z powrotem do Hiszpanii, już go polska mentalność konkretnie przybiła wink
                  12:37
                  • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:44
                    Ja się nie mogę nadziwić co wyjdę z domu. W wiadomościach syf, rząd się żre na całego, protesty, oskarżenia, więc się odcinam.
                    Ale myślałam, że tak normalnie, na ulicy dużo się zmieni po koronie. A tu dalej tak samo, uśmiechy, życzliwość i w ogóle sympatycznie. To chyba przez słońce.
                    A nad ocean nie mogę bo moja prowincja kończy się o 5 km od wybrzeża, a do innych prowincji na razie nie można big_grin I tu jest pies pogrzebany, bo jakby nie to to już bym była dawno na plaży.
                    12:44
                    • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:47
                      Bo generalnie ludzie sa życzliwi
                      Tylko politycy to świnie

                      12:47
                      • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 12:58
                        Są, są, choć na co dzień to może mniej (ale to chyba kulturowe jest, taki Polak to się raczej na ulicy rzadko uśmiechnie, albo powita obcą osobę, ale już jak trzeba to pomoże). A na plaży to bym leżała zawsze i bez względu na okoliczności smile
                        12:58
              • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 11:44
                Na razie!!!

                11.44
    • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 15:55
      My tu pitu pitu a dziś takie fajne święta:

      Światowy Dzień Hamburgera
      Dzień Higieny Podczas Miesiączki
      Dzień Bez Prezerwatywy
      -> Jedz, myj się i kochaj <3

      i słońce w końcu wyszło!

      15:54
      • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 16:02
        Dzień Higieny Podczas Miesiączki

        zadumałam się....

        16:02
        • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:51
          Tak, jest nad czym się zadumać. na przykład Dziewczynki w Indiach przestają chodzić do szkoły z powodu miesiączki. A my nasze kubeczki, tampony, podpaski, dostęp do łazienki uważamy za oczywistą oczywistość.

          www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1790280,1,czystosc-ma-w-indiach-dwa-wymiary--symboliczny-i-biologiczny.read
    • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:55
      Słuchajcie, mam słoik Nocciolaty, i coś bym z nim zrobiła, jakiś biszkopt, albo tartę? Macie pomysł na krem? Ze śmietanki i mascarpone plus to orzechowe? Czy raczej iść w crème pâtissière? Ten słoik do mnie krzyczybig_grin
      17:55
      • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:06
        Mascarpone i śmietanka to dobry trop
        Ależ to będzie pyszne
        • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:08
          Biszkopt czy tarta?
          I czy zrobić do tego, jako pazur smakowy przełamujący słodycz, mus z czarnej porzeczki?
          18:07
          • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:13
            Boże, tego się nie da czytaćbig_grin
            Nie wklejaj zdjęcia, bo będę lizać ekran, a dotykowe tego nie lubiąbig_grin

            18:13
            • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:18
              dziękismile Czyli biszkopt, mus z porzeczek, krem z kremówki, mascarpone i nocciolaty.
              Wkleję i wirtualnie Was poczęstuję, jak już zrobię na jakimś etapie weekendusmile
              Córce zleciłam research w kwestii dekoru, bo ja zupełnie nie mam ręki i cierpliwości do tego.
              19:16
              • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:38
                Jesu, one tu klątwy rzucają!!!
                Chociaż zdjęcie pokaż jak zrobisz.
                Idę po zakupy, potrzebny mu jeden produkt regionalny i ma być regionalny naprawdę, z etykietką, nie z supermarkietu, więc muszę iść do hipermarkietu, bo tam mają. To się przejdę.

                19:38
                • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:45
                  Obiecujęsmile
                  A Ty pokaż to super-regionalne coś.
                  19:45
                  • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:56
                    Cuajada mi potrzebna. Czyli owcze mleko ścięte podpuszczką, taki deser tutejszy. Ono jest w każdym sklepie, ale ja potrzebuję w ładnym ceramicznym kubeczku i najlepiej z napisem Ultzama smile No sobotni piknik w Dolinie Ultzamy mi potrzebny. To idę.
                    19:56
                    • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 20:41
                      Mam, chociaz w szklanym nie glinianym! Ale za blisko ją kupiłam, zjem kolacje i ide na nastepny spacer.
                      20:41
                      • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:06
                        Dziękismile
                        To słodkie jest?
                        21:05
                        • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:07
                          Też idę na spacer, z psem i mężem (kolejność nieprzypadkowa, bo gad przypuścił dziś na mnie wściekły atak
                          21:06
                        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:27
                          Nie, to jest o smaku mleka owczego. Taka mleczna galaretka, a tradycyjna z Ulzamy podawana w restauracjach ma leciutki posmak wędzonego, bo mleko gotuje się starodawną metodą - wkładając do naczynia rozżarzone żelastwo. Trzeba posłodzić, dodać miodu, kakao, marmolady, czegoś co jej nada smaku.

                          21:26
                          • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:34
                            Tak myślałam.
                            Nutelli możebig_grin
                            21:33
                            • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:35
                              Jak najbardziej! Widziałam w klepie czekoladową. Ja lubię z dżemem albo miodem.
                              21:35
          • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:20
            Rób mus, rób mus!!!
            Jak Ja kocham czarną porzeczkę.
            No i ja bym biszkopt zrobiła
            • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:21
              18.21 😀
            • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:35
              Daniela, pilne!!! Czy biszkoptem z dodatkiem 100g zmielonych orzechów też się rzuca??
              Szybkoooo
              21:34
              • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:38
                Też.
                21 38
                • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:44
                  Rzuciłam!
                  21:43
                  • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:46
                    To dobrze, rzucam wszystkimi robionymi na zasadzie ciasta biszkoptowego.
                    Będzie pysznie 😀
                    • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:49
                      Ale słuchaj, tak rzuciłam, że ten metalowy spód wypadłbig_grin Chyba czas na nową formę.
                      21:48
                      • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:58
                        😀😀😀
                        Oj tak, czas na nowe

                        21.58
      • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:47
        nie wiem co to

        Nocciolata


        <wstydzi się i leci do googla>

        18:47
        • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:12
          też nie wiem ale już nazwa jest bardzo kaloryczna smile

          19:11
        • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:19
          E-matka rozwijabig_grin
          19:19
          • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 14:59
            Tort gotowy, o jaki dobry🤩
            • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:51
              O Jezu...
              15:50
            • daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:52
              Piękny!!!
            • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:54
              Oh no, pragnę go!
              15:53
              • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:55
                Nawet nie wiecie jak chętnie bym Was ugościła tym tortem, i kawą, i zimnym musującymsmile
                15:54
                • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:57
                  Na tarasie! Żarłabym, właśnie piję poobiednią kawę, byłby jak znalazł.
                  15:57
                  • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:12
                    Nie mam tarasu, ale jest stół i ławki z widokiem na staw i lasek, mam też prawie oswojone kaczki i srokismile Książę będzie nam donosił, co tam zechcemybig_grin
                    16:12

            • niennte Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:57
              😋😋😋

              15.57
            • wapaha Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:04
              ja chyba tego dzisiaj właśnie potrzebuję suspicious

              16:04
            • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:39
              Cudo!

              20:39
    • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 17:56
      Mama ma dobre wyniki histopatologii!!!
      Kamień z serca!!!

      Jest 17.56
      • pade Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:04
        No to faktycznie ulgasmile Uściskaj mamęsmile

        18:03
      • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:04
        Super! uczcijcie to dzisiaj.

        18:04
        • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:06
          Dzięki dziewczyny, będziemy świętować 😀

          18.06
      • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:09
        O, super wieści!
        18:08
      • niennte Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:22
        To wspaniale smile

        18;22
      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.05.20, 21:38
        Super!
        21:38
      • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:21
        Super!
        9:20
      • pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:55
        Super!! 💙
        09:54
    • beata985 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:09
      28.05.2020
      18.09
      Ostatni dzień byłam w pracy...niniejszym ogłaszam, że kryzys u mnie postawił nogę...
      Ostatnio jak tu pisałam to byłam na etapie rozwodu...ech...
      • gama2003 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:16
        Przytulam.
        Pisz i ulewaj. Brzydkimi słowy też może być.
        I trzymam kciuki za wyjście z dołka.
        Nie tylko kciuki.
        I z pewnością zaraz zaczniemy trzymać grupowo.

        18.15
      • daniela34 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:22
        Jak mi przykro! Życzę, żeby szybko się odmieniło.

        18.22
      • anika772 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:40
        O kurdesad
        I co teraz?
        18:39
        • wapaha Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:46
          O kurde- że powtórzę za przedpiśmienniczką

          No to zaczynamy zbiorowe trzymanie kciuków- to naprawdę działa

          18:46
        • beata985 Re: Która godzina 12 28.05.20, 18:59
          Narazie jakoś jestem spokojna. Do końca czerwca mi zapłacą i do tego 2 m-ce odprawy. Mam czas ogarnąć.
          Trzymamy trzymamy..buziaki...
          Mam nadzieję że następny wpis będzie optymistyczny.
          • mid.week Re: Która godzina 12 28.05.20, 19:10
            Nie martw się na zapas. Mnie praca opuściła chyba jako pierwszą na forum. Nastawiłam się na pół roku szukania, na tyranie w magazynie czy sklepie za grosze, pogodziłam się z chudym czasem. A po sumiennym wysyłaniu CV, robionych pod konkretne ogłoszenie każda, byłam na 4 rozmowach. Szybko poszło.Jutro mam badania lekarskie i podpisuję umowę. Praca na tyle atrakcyjna że zawiesiłam dalsze poszukiwania. Póki co nie jest aż tak żle, rynek nie zdechł, rekrutacje trwają, niektóre branże wręcz własnie odżyły. Uszy do góry.

            19:10
          • pola84 Re: Która godzina 12 28.05.20, 23:44
            Trzymamy kciuki! Na takie czasy, wiem że to może głupie stwierdzenie,ale mi pomaga: wszystko się ułoży!
            23:44
          • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 11:34
            Też trzymam kciuki!

            11:34
      • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 09:22
        Beata, przykro mi!
        Na pewno coś sobie szybko znajdziesz, księżniczkowe kciuki działają cuda kiss

        09:21
        • beata985 Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:09
          Dzięki dziewczyny 😊👍
          • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:31
            Dołączam się do kciuków za nową pracę.
            16:31
    • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:29
      zimno, mokro a do przychodni nie wpuszczają, trzeba czekac na dworze na swoja kolej. Slyszcze szczękot zębów pana z ławeczki obok. Covida pewnie nikt nie ma i miec nie będzie ale przeziębienie mamy jak w banku....

      10:29
    • qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:31
      Dwunasty sezon i od razu z jakim rozmachem! Nienadanżam!
      Mimo, że chomikowe kółeczko "praca, lekcje dzieci, obiad, praca, kolacja, praca" szybko się kręci. Dodatkowe atrakcje w stylu zawieźć szwagierkę z niemowlakiem do szpitala też zapewnione.
      I nocne teatry. Sąsiedzi odrapali chyba część ściany, bo nocą, kiedy zapada cisza, jestem mimowolnym świadkiem, hm, sama nie wiem czego. Załamania nerwowego, rozpadu małżeństwa, apogeum kwarantanny... Wracam wczoraj do łóżka nad ranem (a dzień miałam wyczynowy) i już słyszę "to nie może tak dłużej trwać..." Małżonek ma swoją metodę: mówi tylko tak, tak, albo pomrukuje.
      Słowo daję, miałam ochotę się włączyć! Skoro i tak nie spałam...

      Księżniczki: trzymam kciuki za czary na teściowych (brrr), poszukiwanie nowych prac, sadzonki, krzewy i drzewa, powroty do pracy lokalowej (ja nie chcę!!! Powtarzam, ja chcę nadal z domu, nawet jeśli mam 2x więcej roboty!), nowe zakupy ciuchowe, nawet jeśli to do pracy (gratulacje przy okazji!), za kąpiele w jeziorze (mój blokowy basen mają otworzyć w lipcu!), za kulinarne majstersztyki i za wszystkie inne zdarzenia, które potrzebują kciuków smile
      Mam dziś zapas pozytywnej energii i nie zawaham się go użyć!

      10:32

      P.S. ja bym też po ten keczup popylała, cóż poradzić, to taki chip w środku, gdzieś w jednostce głównej, tego się tak łatwo nie da niestety pozbyć.
      P.S. 2 jestem w grupie "teściowie bardziej niż spoko".
      • daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:38
        A co się stało z niemowlaków szwagierki? Mam nadzieję, że wszystko ok

        10.37
        • qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:45
          Dziwna wysypka. Wysłała zdjęcie pielęgniarce pediatrycznej i ta nakazała natychmiastową konsultację. W szpitalu też nie było wiadomo, żadnych innych symptomów, więc pozostaje obserwacja. Podobno wysypka jest u dzieci objawem korony, więc chyba dmuchają na zimne.
          Zwłaszcza, że u nas sporo zachorowań i zgonów (u mnie na 40 mieszkań 2 sąsiadów mniej... o których wiem)

          10:45
          • daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 10:53
            O matko! No to trzymam kciuki za malucha. I współczuję, żeu Was korona taka odczuwalna.

            10.52
            • wapaha Re: Która godzina 12 29.05.20, 11:26
              O ja ! Kciukam !

              11:26
          • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 11:33
            Trzymam kciuki! Pewnie tylko jakaś alergia kiss
            11:32
            • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 14:44
              Też tak myślę, alergie są wredne sad

              14:43
      • turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:10
        > Załamania nerwowego, rozpadu małżeństwa, apogeum kwarantanny... Wracam wczoraj do łóżka nad ranem (a dzień miałam wyczynowy) i już słyszę "to nie może tak dłużej trwać..." Małżonek ma swoją metodę: mówi tylko tak, tak, albo pomrukuje.

        Wrzuć im do skrzynki pocztowej ulotkę z namiarami na terapię małżeńską. Albo skorzystają albo zrozumieją aluzje.
        16:10
    • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 14:57
      Niech ktoś mnie zatrzyma, bo nie wiem jak to się skończy!:p mam takie ssanie dziś,że chyba wyczyszczę lodówkę do cna... Zaczęłam delikatnie, od twarożku z warzywami na bułce grahamce.. a potem poszło... 3 bułki maślane z serem i peperoncino w oliwie, 3 jabłka, pół paczki migdałów, pół paczki ciastek Ringo, kawał panettone... A jeszcze nawet obiadu nie było:p no nic, jutro wywlekę rodzinę na cały dzień na rowery to może spalę i nie będę mieć czasu żreć:p
      14:56
      • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:11
        Może przed okresem jesteś? Już się opanuj, bo pamiętaj o tym ładnym brzuchu! Lato idzie.
        15:09
      • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:32
        Dzis? Ja tak mam przez większość koronawakacji. Z małymi przerwami na totalny brak apetytu z nafmiaru wrażeń. Wczoraj w nocy zjadlam pączka i kabanosa 😂

        15:32
      • wapaha Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:32
        no to ja pędzę z tobą, od wczoraj mam na COŚ ochotę i nie wiem na co
        nie jestem przed @
        chce mi się piwa i dzisiaj sobie kupię porzekowe somersby

        15:32
        • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 15:44
          Jeszcze tylko risotto z krewetkami które chłop na dziś zapowiedział i już więcej nic nie jem!:p
          15:43
      • turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:07
        >jutro wywlekę rodzinę na cały dzień na rowery to może spalę i nie będę mieć czasu żreć:p

        Sprawdż, czy takie wycieczki Ci nie pomogą dodatkowo, gdy będziesz je planować z większym wyprzedzeniem. Bo ku mojemu zaskoczeniu odkąd zaczęłam planować rowerowe wypady w konkretne miejsca - oswajam kolejne miasto, tym razem z przewodnikiem w ręku - i sobie planuję, że w sobotę pojedziemy, zobaczymy, spróbujemy, oglądam zdjęcia i czytam opinie, to takie "coś bym zjadła" prawie się skończyło. Fascynujące.
        • turzyca Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:08
          16:08!
        • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:13
          Ja tak za zwyczaj nie miewam, dziś pierwszy raz od kilku miesięcy miałam jakiś dziwny napad łakomstwa:p
          16:12
        • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 16:22
          Ja jem z nudów (ostatnio się nie nudzę, siedzę w ogrodzie to i jeść mi się nie chce) i ze stresusad Kiedyś miałam na odwrót, czyli w stresie nic nie mogłam przełknąć. No i się pomerdało...

          A gdybym nie jadła wieczorem, bo w dzień jem właściwie z rozsądku, a nie z głodu, to byłabym nadal szczupła. Niestety, tego ostatniego durnego nawyku nie potrafię się pozbyćsad

          16:22
          • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:10
            jedzenie wieczorem to przekleństwo - napisala mid.week żując Sunbites i popijając je winem....

            20:10
            • gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:14
              Ja jem grzeczną sałatkę kolorową. Posypaną kiełkami.
              Do tego smażone oscypki z żurawiną 😉.
              Schudnę jak nic.

              20.14
              • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:25
                przeszłam do sernika wiedeńskiego, mam autodyspensę.

                Kto dziś podpisał umowę o prace? no kto? no kto? big_grin

                20:25
                • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:31
                  mid.week napisała:

                  > przeszłam do sernika wiedeńskiego, mam autodyspensę.
                  >
                  > Kto dziś podpisał umowę o prace? no kto? no kto? big_grin
                  >
                  > 20:25


                  Masz dyspensębig_grin
                  20:30
                • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:38
                  Noo, kochana, gratulejszyn! Wznoszę toast kawą.
                  tak, wiem, nie pije się kawy wieczoremtongue_out

                  20:38

                  ps. zaraz Wam zapodam zdjęcia
                • gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:58
                  No no ! W taki wieczór wolno Ci wszystko ! Czego tylko zapragniesz. To toast !
                  Za Midłika niech się nam pnie po szczeblach kariery i szybko przejmie tę korporację !


                  20.57
                  • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:31
                    Dziękuję smile
                    (przeżuwam dalej)
                    i wznoszę toast - za nas!

                    21:30
              • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:30
                O, i ja sałatkę. Z fenkułu, sera, pomarańczy, orzechów i vinegretu.
                20:30
    • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 19:23
      Cześć, mogę tu przycupnąć?

      19:23
      • gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:15
        Pewnie, że tak. Byle godzin pilnować i jak bluzgać to tylko błękitną krwią.

        20.15
        • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:18
          ech, a pytanie nr 2 brzmiało czy tu można bluzgać sad

          20:18
          • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:26
            no kurwa, pewnie że tak smile

            20:25
            • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:56
              Alleluja!
              Bo chciałam prosić o radę jak wychować upartego choleryka i nie wiem czy mi się uda opisać parlamentarnie sytuację.

              Nauczył się gówniarz trzaskać drzwiami w odpowiedzi np. na to że mu ojciec kazał odłożyć nożyczki. No więc jeb tymi drzwiami. Otworzył i mu mówię że ma inaczej pokazywać złość, a ten znowu jeb. Wraca po 15 minutach i mówi do ojca swego że mu coś w lego nie pasuje. Na moje ale odpowiada że "nie mówię do ciebie". Druga zakuta pała w tym domu (szanowny książę małżonek) idzie, naprawia lego i go zabiera potem na rower. A, dzieciak ma 5 lat a ja już wymiękam i mam ochotę prać go przez łeb tymi wszystkimi Juulami, Faber i Mazlich i innymi podręcznikami NVC których się naczytałam.

              Oddać do okna życia? Przyjmą razem z ojcem?

              20:56
              • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:01
                Ja w pewnym momencie wyciągnęłam drzwi z futrynybig_grin
                Oczywiście wcześniej zapowiedziałam, że to zrobię.
                Jedne drzwi, przesuwane, nie wytrzymały, część, po której się suwały (na górze) odpadła ze ściany. Cud, że jej nie zabiła.
                Drugie, normalne, też ledwo zipią. Jak wypadną - nowych nie będzie.

                21:01
                • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:05
                  Nie mogę, drugie (równie uparte, szkurwa) raczkuje po całym domu i muszę jakoś ograniczać tereny łowieckie sad

                  21:05
                  • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:36
                    Hmm, gdyby nie to, że raczkujące może zjeść wszystko, co leży na podłodze, to bym wpuściłasmile
                    21:36
              • gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:02
                Ja powiesz co wyprawiają to może przyjmą. Trenuj trenuj. Doczekasz nastolęctwa i obecne bunty będziesz wspominać jako śpiew słowików w blasku księżyca.

                21.02
                • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08
                  A tak to ładnie w książkach opisali: narysuj swój gniew.. a ten se pójdzie do ojca jak matka brzęczy i tyle.

                  Nastolatka oddam na wychowanie ojcu, jak tak dalej pójdzie to będzie mieszkał osobno (a może nawet się w tym oknie życia ładnie urządzą)

                  21:08
                  • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:37
                    trillian napisała:

                    > A tak to ładnie w książkach opisali: narysuj swój gniew.. a ten se pójdzie do o
                    > jca jak matka brzęczy i tyle.
                    >
                    > Nastolatka oddam na wychowanie ojcu, jak tak dalej pójdzie to będzie mieszkał o
                    > sobno (a może nawet się w tym oknie życia ładnie urządzą)
                    >
                    > 21:08
                    >

                    Może chodziło o to, żeby rodzic narysował?big_grin

                    21:37
                    • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:39
                      No też właśnie rysuję od 19:00 i mogą sobie w dupę wsadzić te wszystkie rysunki!

                      o, jaka papieska godzina Ci wyszła

                      21:39
                      • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:40
                        serio, mam te kolorowanki antystresowe i to nic nie działa

                        21:40
                        • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:42
                          Porwij te kartki i sobie pobluzgaj.


                          21:42
                          • trillian Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:04
                            Dzięki, dobre kobiety, wygadałam się i tyle wystarczyło. Mąż się pokajał, zrobił jajecznicę ze szparagami i będzie żył.

                            10:04
                            • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:07
                              No, ma szczęściesmile

                              15:07
                  • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 18:24
                    Słuchaj, bo to w większości przypadków działa
                    Ale zdarzy się jeden ancymon który jest wyjątkiem i trzeba do niego inne metody stosować
                    Ja bym może spróbowała maetody jak Kuba bogu tak bóg kubańczykom- dokładnie kopiuj jego zachowania i odzywki-

                    18:24
              • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:05
                Jak dobrze upchniesz, to wejdą oboje, ale może być potem problem z wydobyciem :p
                21:04
              • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08
                "Na moje ale odpowiada że "nie mówię do ciebie"
                Ooo, to już coś więcej niż choleryk i upartość.
                21:07
              • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:35
                A weź... Marshalla i jego posrana żyrafę znam jeszcze ze studiów. Brzmiało to tak ambitnie i orzeźwiając. phi. To się da praktykować wyłącznie z grzecznymi dziećmi alb po chirurgicznym usunięciu układu nerwowego.
                • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:38
                  Do takiego samego wniosku doszłambig_grin

                  21:38
              • qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:12
                Mnie Juule działają jak dzieciaki są wybiegane, wyspane i najedzone. Im starsze tym to pierwsze ważniejsze wink
                Ja bym zatem poleciła rower zanim nastąpi trzaskanko.

                Mnie dziś na noc zostaje 2 dodatkowych dzieci (szwagierki)
                A liczyłam na wino i masaż stóp...

                22:13
      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:28
        O, nowa księżniczka! Cześć!
        11:28
    • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:42
      Pogadałam dzisiaj z teściową. Znaczy się ,ja gadałam a ona słuchała, bo nie miała jak odpowiadać, jechała zbiorkomem i bardzo dobrzebig_grin
      Albo się obraziła, albo weźmie sobie co nieco do serca, wszystko mi już jedno.

      20:42
      • pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:56
        I bardzo dobrze! Pokazałaś, że jesteś i dobrze wychowana i asertywna. A jak do teściowej nie dotrze, no to już trudno, niereformowalna widać już jest (bądź zawsze była). Zawsze będziesz mogła w przypadku kolejnej pretensji o brak soli coś powiedzieć o pieprzeniu wink (jak to ktoś wyżej podawał za przykład)
        21:56
        • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:01
          Paplała coś, że wymyślam i, że jedzenie jest najważniejsze. To ja na to, że dla mnie nie. Dla mnie ludzie są ważniejsi.
          Mam nadzieję, ze jej w pięty poszło. Ale zdenerwowana byłam mocno, nie powiem.

          22:01
          • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:08
            Pewnie się nie spodziewała?
            22:07
    • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:45
      Zdjęcia wklejam. Na pierwszy rzut choinki.
      • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:47
        Dalej:
        • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:53
          Klony stoją w kącie. Nie za karębig_grin Tylko dlatego, że jeszcze nie wsadziliśmy.
          Trochę ciężko mi się robiło zdjęcia, bo wiecznie wchodziła mi kadr rudera u sąsiada, albo zardzewiałe ogrodzenie, albo paskudny murek z przodu domusmile Dlatego większości krzaczków nie ma. Będą, jak się odnowimy.

          20:53
          • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 20:53
            Znaczy się na zdjęciach nie masmile

            20:53
            • gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:06
              Z zazdrości jestem zielona jak liscie Twojego agrestu. Aaaaaaaaaa!
              Coś cudnego ! A mnie tu betonują !
              Choinki mi się chce. Chocby jednej w ogródku malusim. Midłiki będą miały. Pade ma kurde zielone wszystko a ja wygogoloną przez debila lawendę.

              21.05
              • gama2003 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08
                Czemu jak szukałam męża, żaden rolnik nie szukał żony ? Albo leśniczy lepiej ?
                Mieszkałabym wśród mchu i paproci. I jak by mi to charakter poprawiło !

                21.08
                • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:40
                  Poszukaj drugiego, na boku. Przecież zawsze możesz jeździć w delegacjebig_grin

                  21:40
          • anika772 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:08
            Ile zieleni, i to taka świeża i soczysta!
            21:08
          • trillian Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:11
            Cudowne miejsce!

            21:11
          • pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:18
            Jak zielono! Od samego patrzenia popadam w zen
            21:18
            • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:31
              Ja teżbig_grin

              Pomysł miałam taki, przez te choiny, żeby było trochę jak w lesie. Dlatego tam, gdzie jest mniej gęsto dosadziłam irgę, będzie też leszczyna i bez czarny. Niżej konwalie i kora zmieszana ze ściółką z igieł. Z przodu (od ulicy) są brabanty, czyli tuje przypominające choinki (mam nadzieję, że je uratuję) i dwa "kawałki" bardziej nowoczesne z wierzbą hakuro, hortensjami i magnolią. A z tyłu domu, czyli od tarasu, po prawej, czyli od sąsiada będą klony. A, że ogrodzenie po tej stronie ma 30 metrów, to chcę coś jeszcze dosadzić, tylko teraz nie mam pomysłu co. Na końcu jest warzywnik a po lewej orzech, drzewka owocowe, a za ogrodzeniem pole, drzewa, ptaki...
              21:31
              • pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:54
                Dobra, nie musisz zachęcać więcej, przyjeżdżam! Przywiozę wino i będę się długo i całkowicie zachwycać tymi pejzażami (o matko, i jeszcze magnolia ❤️)
                21:54
                • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:56
                  Jak się będziesz zachwycać, to możesz nawet nie brać wina. Ja tak uwielbiam, jak się ktoś ze mną czymś zachwyca czy cieszybig_grin

                  21:56
                  • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:57
                    To znaczy tak. Niech ona weźmie to wino. I ja też wezmę. I będziemy sie zachwycać. Przecież picie wina nie przeszkadza w zachwycaniu co nie ? suspicious

                    A ja pozachwycam sie chętnie bo ja chłonę przyrodę całą sobą i za każdym razem daję się złapać jak małe dziecko, bo jaram się wyglądem świata.

                    09:56
                    • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:35
                      Absolutnie nie przeszkadzabig_grin

                      Ja mam tak samo, potrafię się nawet rozpłakać ze wzruszenia, jak widzę coś wyjątkowo pięknego.

                      11:34
                      • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:44
                        Znam to ! kiss

                        11:44
          • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:03
            Dziewczyny, a co byście posadziły na środku tego trawnika? Mam na myśli jedno drzewo, żadnych rabat, niczego od linijki nie będzie. Ale dziewko chcę posadzić, żeby sąsiedzi z naprzeciwka nie mieli kina za darmo, jak się będę latem opalać. Co by pasowało?

            22:03
        • wapaha Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:57
          Ranyyy boskie <jęknela z zachwytem> Magiczne!!! A ta jedza o soli myslala w takich okolicznosciach?!!
          22:57
          • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 23:11
            Co nie?
            My jesteśmy z innych bajek po prostubig_grin

            23:11
            • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:43
              No zdecydowanie
              Tak wiesz, ona bliżej horroru
              Lub kryminału może suspicious
              wiesz- a bo mama wie, za zupa grzybowa to przepis z takiego jednego kryminału suspicious

              09:43
        • agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 06:53
          Woooow, jak super! Przepięknie i relaksująco.
          06:53
      • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:06
        Ale cudnie!!! Jak zielono! 😍♥️♥️
        Zazdroszczę, fantastyczne miejsce smile
        21:05
        • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:18
          Dziękismile
          Powiem Wam, że uchetaliśmy się przy tej trawie na maksa. Ale jak na nią patrzę, to mam ochotę tarzać się w niej jak dzieckobig_grin
          Choiny po prostu kocham. Jak na tarasie położę leżak prostopadle do drzwi to patrzę wprost na nie. Nic mi więcej do szczęścia nie trzeba.

          21:18
          • pola84 Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:26
            Ja Ci się nie dziwię, ten zielony jest obłędny
            21:26
          • mona-taran Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:42
            A pokażesz ruinę sąsiada? suspicious Lubię ruiny :p
            • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:45
              Nie mam zdjęć. Patrzeć w tamtym kierunku nie mogę, seriobig_grin
              Jeszcze żeby to były ruiny zamku, to bym się chwaliła wszem i wobec, że w takim sąsiedztwie mieszkam, a tu ... brzydkie, zardzewiałe coś.

              21:45
      • mid.week Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:27
        Pade, ale pięknie smile

        21:27
        • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 21:39
          Dziękismile

          21:39
      • daniela34 Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:15
        Pięknie, Pade!

        22.14
      • qs.ibidem Re: Która godzina 12 29.05.20, 22:15
        Aż pachną te zdjęcia. Wspaniałe miejsce.

        22:15
        • pade Re: Która godzina 12 29.05.20, 23:17
          Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wyrazy zachwytu, serio.
          Ja już zaczęłam wątpić w swoje zdrowe zmysły, bo mnie wręcz zatyka jak widzę tę zieleń, serce mi się raduje, micha cieszy, ogarnia mnie wręcz wzruszenie (no, może jestem trochę trzepnięta, bo mam tak codziennie), a najmilsze słowa jakie usłyszałam pod adresem ogrodu to było "no, ładne". Poza wyrazami uznania mojej mamy, która stwierdziła, że przecież nie jestem projektantką ogrodów, nie znam się na tym, a efekt jak u fachowcasmile

          23:17
          • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 08:26
            Naprawde pieknie i kojąco.
            8:26
          • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:50
            też to pomyślałam- że mówisz i zachowujesz sie jak profesjonalista. Taka nasza Maja ( Pade) w ogrodzie
            Jesli zamek jeszcze będzie stał to wiem z czyich porad skorzystam gdy będę nasze otoczenie urządzać
            No i też będę korzystać przy urządzaniu wnętrz bo ja sie nie nadaje do takich rzeczy

            Pade - rób to zawodowo- jets popyt na to teraz i dobrzy fachowcy na wagę złota

            09:50
            • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:40
              Dzięki kochana, ale do zawodowstwa to mi dalekobig_grin

              11:40
              • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:45
                Ja Ci powiem tak
                Nie jestem ułomna ani upośledzona. Ba. Teoretyk ze mnie świetny. I praktyk ( w budowlance trochę pracowałam). Mam umiejetności plastyczne. Tylko że nie potrafię tego wszytskiego ze sobą skleić

                Ty potrafisz. NAprawdę, to jest COŚ

                11:45
                • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:03
                  kiss

                  12:03
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:51
            > Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wyrazy zachwytu, serio.

            ja sie tez zachwyce!!!
            Pade, to jest wszystko Twoje???
            wow, cudne, zazdroszcze!

            12:50 (ciagle nie biegam)
            • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:04
              "Pade, to jest wszystko Twoje???"

              Sama czasem nie wierzębig_grin I to jeszcze w mieście.

              Dzięki ślicznesmile

              15:04
              • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:13
                > Sama czasem nie wierzębig_grin I to jeszcze w mieście.

                no wez, zapros MNIE na impreze, nawet sol z soba przyniose!!
                • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:31
                  Zapraszam, zapraszam, jeszcze keczup i musztardę musisz wziąć, bo wiesz, gospodyni ze mnie ujowabig_grin

                  15:31
                  • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:08
                    > Zapraszam, zapraszam, jeszcze keczup i musztardę musisz wziąć, bo wiesz,
                    > gospodyni ze mnie ujowabig_grin

                    ja tez xujowa, ale moj maz zrobi liste i na pewno o musztardzie i keczupie nie zapomnimy! i jeszcze sos bbq wezmiemy, bo zakladam, ze u Ciebie na taki nie ma co liczyc? ... big_grin
                    • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:21
                      A skąd!
                      Ja się dziwię, że w ogóle jakieś jedzenie wzięłam ze sobą. To już był szczyt gościnności!

                      16:21
                    • turzyca Re: Która godzina 12 30.05.20, 21:59
                      >ja tez xujowa, ale moj maz zrobi liste i na pewno o musztardzie i keczupie nie zapomnimy! i jeszcze sos bbq wezmiemy, bo zakladam, ze u Ciebie na taki nie ma co liczyc? ... big_grin

                      Podejrzewałabym, że mamy tego samego chłopa, bo to toczka w toczkę opis mojego - udostępnia mi te listy i one są tak bosko szczegółowe i uwzględniają wszystkie aspekty, np listy wyjazdowe podzielone są na pory roku i uwzględniają odpowiednie kosmetyki czy na słońce czy mróz - gdyby nie fakt, że to raczej po prostu kwestia regionu hodowlanego.

                      A propos sosów - harisę dziś kupiłam, nie wiem do czego używać.
                      21:59
                  • pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:02
                    pade napisała:

                    > Zapraszam, zapraszam, jeszcze keczup i musztardę musisz wziąć, bo wiesz, gospod
                    > yni ze mnie ujowabig_grin
                    >
                    > 15:31

                    I sól!! wink Bo wiesz, teraz moda na solenie, takie zdrowe to wink
                    Za to jak zobaczysz tę Padową zieleń to zapomnisz o keczupie, musztardzie i soli zupełnie i na amen!
                    17:02
                    • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:30
                      Ja to bym do Pade przywiozła wiadro soli. Nie żeby się poczuła nieprzygotowana, ale żeby stawiała przy teściowej w razie wizyty.
                      Od razu się dziewczynie humor poprawi i co spojrzy to będzie rechotać. A teściowa może się przerazi że następnym razem będzie siedzieć przy beczce ketchupu i zgrzewce musztardy.

                      17.30
    • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:18
      Słuchajcie, istnieje nazwa na to zaburzenie? <po wątku o pięknych Polkach>
      9:17
      • siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:52
        anika772 napisała:

        > Słuchajcie, istnieje nazwa na to zaburzenie? <po wątku o pięknych Polkach&#
        > 62;
        > 9:17

        bergisium burakozis
        9.51
      • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:53
        Co tam się odiwaniło ???
        Niczy długaśny tasiemiec bergi..

        Wczoraj popływane- odczucia całkiem inne, tydzien temu chmury i wiatr, teraz też wiatr ale słońce. Było tak przyjemnie, czysta radość. CZUŁAM wodę , nie wiadomo kiedy pykła prawie godzina i ponad 3200m big_grin Ciesze sie jak małolat ( i smaruję obtarcia od beznadziejnej pianki uncertain )

        09:53
        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:06
          Zazdro. Ja właśnie kombinuję gdzie by tu pojechać, ale jest tak piękna pogoda, że wszelkie znane miejsca będą oblężone i trzeba będzie nosić maseczkę. Mogłabym pojechać w porze obiadowej, ale wtedy pogoda będzie, że się tak eufemistycznie wyrażę, zbyt piękna.
          Kawkę wypiję na dobry początek.
          10:06
          • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:14
            Też muszę coś postanowić w kwestii spędzania czasu. Jest zimno sad ale nie pada, to może rowerem wyskoczę nad jezioro i do lasu. A może z psem na spacer. A może kijki.
            Dobra, najpierw pójdę do sąsiadki po jajka.
            Wapaha, zazdroszczę, też mi się chce pływać. Basen zamknięty, jeziora zimne, uhh.
            10:13
            • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:22
              Pocieszające jest to, że mimo upału, plaża nad oceanem jest dość mało zaludniona. Amante ostatnio marudzi, za dużo wiadomości ogląda, a tam debatują nad tymi plażami, jak to będzie w lecie. I nijak mu nie mogę przypomnieć, że okazji, w których na plaży były tłumy było naprawdę niewiele, bo jeździmy albo wcześnie rano albo przy niezbyt pięknej pogodzie.
              No ale do końca czerwca mogę zapomnieć.

              Przejadę się, sprawdzę czy się koło dobrze zakleiło bo wczoraj przebiłam.
              10:22
              • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:28
                Caulie, spróbuję napisać maila zaraz , może się uda. Dasz mi znać ok ?

                10:28
                • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:37
                  Dostałam, odpisuję!
                  10:37
            • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:26
              Anika, jeziora 14. ( na głęb 1,5 m sprawdzane )więc na powierzchni cieplej. Może zakup piankę ? Nie kosztuje dużo a dużo daje. ( do pływania beznadziejna ale do relaksacji owszem) ja na razie wzbraniam się przed zakupem lepszej na wypadek gdyby ten syf miał trwac dłużej , bardziej skłonna jestem pływać w samym stroju i przygotowywac się do morsowania pływania

              10:26
              • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:32
                Nie, nie, dzięki, ale nie. Bikini, słońce i komfortowe ciepełko, a nie morsowaniewink
                To jadę na ten rower, cmok.
                10:32
                • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:47
                  Anika !

                  Jak wrócisz z tego roweru koniecznie przeczytaj mi odpowiedz

                  Już któryś raz dostałam od Ciebie dziwnego maila - zawsze robię Ci go odsłyłam z pytaniem czy to Ty. Dzis rano znowu dostałam i znowu przesłałam. I jestem pewna ze to jakis wirus i ze ktoś podszywa się/ukradł twoje konto

                  10:47
                  • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:01
                    Jeszcze jestem. To nie ja !
                    Hmmm, ja dostaję info, że wykryto podejrzaną działalność na mojej poczcie. Ignorowałam i kasowałam.
                    Co mam z tym począć?
                    11:00
                    • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:44
                      Może napisz do administracji forum?

                      11:44
      • pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:28
        Tak, nazywa się strasznie smutne życie sad
        13:28
    • siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:50
      dzień dobry!
      tyrtu do pyrannej kawki?
      9.50
      • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:55
        kim jesteś nowy nicku ? suspicious

        09:55
        • siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:00
          wapaha napisała:

          > kim jesteś nowy nicku ? suspicious
          >
          > 09:55

          znaaaaaaaaaaaaaaaamy się tyyyyyyyyyyylko z widzeniaaaaaaaaaaa
          a jeeeeeeeeeeeeedno o druuuuuuuugim nic nie wieeeeee...

          10.00
      • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 09:58
        O rety, to jest jadalne? big_grin
        9:57
        • siwa-faryzeuszka Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:01
          anika772 napisała:

          > O rety, to jest jadalne? big_grin
          > 9:57
          możliwe, ale zapewne smakuje głównie barwnikami big_grin
          10.01
      • mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 10:46
        no nieeeeeeeee!
        miało byc bez zarcia, szczegolnie tuczacego. Ale jest taaaaaki piekny 😝

        10:46
    • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:02
      kochane ksiezniczki, ja jestem tylko pseudo-ksiezniczka, ale dzis mam urodziny i przyszlam sie pochwalic, zebyscie mi #zazdroscily smile

      takie sniadanie zrobili mi dzis synowie ...
      (flaszka byla od meza i - oczywiscie!! - starczy do przyszlych urodzin!)

      nie wiem, czemu przekreca fotke???
      • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:03
        Sto lat Kurosmile
        11:03
      • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:04
        i oczywiscie skrewilam i zapomnialam ... 11:03
      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:12
        Sto lat, sto lat!!! Piękne śniadanie na sobotni urodzinowy poranek.
        11:12
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:14
          > Sto lat, sto lat!!!

          w no, ja juz w tym wieku, ze sie 200 lat spiewa - inaczej za malo mi zostanie big_grin

          > Piękne śniadanie na sobotni urodzinowy poranek.

          zostalam zamknieta w sypialni na czas przygotowan LOL

          11:14
          • mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:39
            kura do kurnika! (ale warto było) smile

            Stówka! Niech ci się spełnią marzenia a dzień mija na samych przyjemnościach

            11:39

            • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:45
              > kura do kurnika! (ale warto było) smile

              haha, zaraz Cie podziobie, jak to kura!


              > Stówka! Niech ci się spełnią marzenia a dzień mija na samych przyjemnościach

              dziekuje, po poludniu grill w ogrodzie - mam sol, wiec bedzie ok wink

              11:45
              • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:02
                No właśnie miałam pytaćbig_grin

                12:02
                • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:12
                  > No właśnie miałam pytaćbig_grin

                  ja mam meza (prawie) niemca, wiec on takie rzeczy pieknie ogarnia big_grin

                  12:12 ---> godzina idealna, Wapaho!
                  • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:20
                    Ja mam ponoć włoskie korzenie. Pewnie one odpowiadają za gadulstwo, emocjonalność i machanie rękami podczas mówienia.
                    Tylko nie wiem, czy Włosi kochają sól?

                    12:20
                    • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:32
                      > Ja mam ponoć włoskie korzenie. Pewnie one odpowiadają za gadulstwo, emocjonalność
                      > i machanie rękami podczas mówienia.

                      ja nie mam wloskich korzeni, ale reszte mam tak samo smile

                      > Tylko nie wiem, czy Włosi kochają sól?

                      nie wiem, ale ja wlochow uwielbiam (od lat pracuje z wieloma).
                      wiem, ze kochaja swoje wloskie wina oraz makaron zrobiony przez mamusie haha
                      • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:33
                        ... 12:33 (juz!!)
                        musze isc pobiegac
                      • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:47
                        Oni w ogóle kochają swoje mamusiebig_grin

                        12:47
                        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:53
                          > Oni w ogóle kochają swoje mamusiebig_grin

                          no ... jeden twierdzil, ze nigdy nie jadl makaronu jakiegos-tam, ktorego nie robila jego "mamma" ...
                          i nosil na stolowke pracowa oliwe i blasamico przysylane mu z wloch przez mamusie ...
                          takich mam kolegow, a co!
                          • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:59
                            Byłam we Włoszech lata temu, mieszkałam w hotelu obok stadionu piłkarskiego. Trenujący tam piłkarze codziennie w czasie przerwy dzwonili do swoich mam! Pierwszy raz w życiu widziałam facetów, którzy raz, że tyle gadają i to przez telefon, dwa, że tak głośno, a trzy - z mamusiamibig_grin

                            12:59
                            • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:05
                              > Pierwszy raz w życiu widziałam facetów, którzy raz, że tyle gadają i to przez telefon,
                              > dwa, że tak głośno, a trzy - z mamusiamibig_grin

                              tak! ostatnio (przed korona!) bylam na kolacji i drinkach ze znajomym wlochem - trzy razy wciagu wieczora dzwonil do mamy i ona raz do niego!!! big_grin

                              13:05 (juz naprawde ide biegac!!)
                              • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:10
                                Miłego biegania!smile

                                13:10
                                • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:17
                                  > Miłego biegania!smile

                                  wrocilam!
                                  14:17
                              • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:11
                                To przestaje być zabawne, jak włoska mamma zostaje twoją teściowąwink
                                14:10
                                • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:01
                                  Czy ja dobrze kojarzę, że Mona ma włoską teściową?
                                  Mooona!???!

                                  15:01
                                  • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:09
                                    Mona ma włoską teściową, ale primo- sama mówiłam (Mona, nie teściowa), że jej chłop to nietypowy Włoch, a secundo- ona (teściowa, nie Mona) jest daleeekooo.
                                    15:08
                                    • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:10
                                      MÓWIŁA
                                      15:09
                                      • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:29
                                        Aaa, to to, że nietypowy to mi umknęło. Bo, że mama daleko to wiem. No i właśnie ciekawa byłam czy u nich też są te telefony do mammy.

                                        15:29
                                  • mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:31
                                    Z racji posiadania włoskiego męża mam też włoską teściową. Ale ona ma na szczęście szóstkę dzieci do oddzwonienia+ córeczka najmłodsza wychuchana mieszka w tym samym bloku, więc dzwoni tylko raz w tygodniu :p
                                    17:30
                                    • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:34
                                      A syn często dzwoni do mammy?

                                      17:34
                                      • mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:40
                                        Wyraziłam się nieprecyzyjnie- jest między nimi jeden telefon tygodniowo, coniedzielnie, kto pierwszy zadzwoni, ten lepszy :p
                                        Większy kontakt z teściową mam ją VIA whatsapp.
                                        17:39
                                        • mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:40
                                          Mam ja*
                                          17:39
                  • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:42
                    Kuro, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że Zamek zna Cię od dawna
                    No świeżak idealną godzinę złapał , to się nie zdarza wink

                    17:42
          • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:09
            "zostalam zamknieta w sypialni na czas przygotowan LOL"

            ...sama...?
            14:08
            • kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:51
              > "zostalam zamknieta w sypialni na czas przygotowan LOL"
              >
              > ...sama...?

              no niestety sama, bo maz musial obserwowac chaos w kuchni w trybie live ... wink
              ... mialam herbate i ciasteczko - liczy sie jako osloda samotnosci???

              8:51
      • qs.ibidem Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:31
        Smacznego i Najlepszego!
        Bardzo dobre wino, chociaż portugalskie.
        Na dwa wieczory w parze. Jak kulturalne towarzystwo to może i na 3 wink

        🥀 11:31
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:46
          > Smacznego i Najlepszego!
          > Bardzo dobre wino, chociaż portugalskie.

          dziekuje!
          wino mialo byc portugalskie, bo ja ostatnio tylko hiszpanskie i portugalskie pijam wink

          > Na dwa wieczory w parze. Jak kulturalne towarzystwo to może i na 3 wink

          starczy do przyszlych urodzin!! LOL
      • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:43
        Hahaha, jakie słodkie śniadankobig_grin
        Najlepszego Kuro, niech Ci się darzy!

        11:43
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:47
          Pade, ja m&m z orzeszkami uwielbiam, ta paczka to prawie pol kilo, olaboga ... nawet nie licze w glowie kalori, haha
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:48
            11:48
          • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:00
            Zjedz codziennie po jednymbig_grin Wtedy będzie zero kaloriibig_grin

            12:00
            • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:09
              > Zjedz codziennie po jednymbig_grin Wtedy będzie zero kaloriibig_grin

              Pade, przeciez one sa wszystkie na jednym sznureczku - nie da sie zjesc jednego, bo on ciagnie na sznureczku nastepnego ... i nastepnego ... i nastepnego ... czasami, jak sie ma szczescie, to cala paczka jest na dwoch osobnych sznureczkach i starcza na dwa posiedzenia! widze, ze nigdy m&msow nie jadlas!!!

              12:09
              • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:11
                no tak, sznureczek, zapomniałam
                a ja Ci tu jakieś tortury proponuję...

                12:11
                • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:13
                  > no tak, sznureczek, zapomniałam
                  > a ja Ci tu jakieś tortury proponuję...

                  dokladnie, rach-ciach i pol kilo orzeszkow znika ...

                  12:13
              • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:05
                Właśnie doznałam objawienia.
                Kupuję wyłącznie słodycze na sznureczkach !
                Z to zwykle na jednym długim mi pakują !

                14.05 czy ktoś ma dziś niemoc kuchenną ? Nie mam pomysłu na obiad a wczorajszego za mało dla wszystkich
                • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:16
                  > Właśnie doznałam objawienia.
                  > Kupuję wyłącznie słodycze na sznureczkach !

                  ja jeszcze takie chipsy i naczos z chilli kupuje ...
                  masakra!!


                  > 14.05 czy ktoś ma dziś niemoc kuchenną ? Nie mam pomysłu na obiad a wczorajszego
                  > za mało dla wszystkich

                  14:16, ja mam urodziny, wiec sie do kuchni nie pcham, w koncu jestem (juz) ksiezniczka!
                  • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:27
                    Frytki i placki ziemniaczane też bywają na sznureczkach. Skąd one ?
                    Nie wiem i nie wymyślę.
                    Placki może dziś wykonam, bo mam resztkę starych ziemniorów i jeszcze chwila a dostaną gałązek.
                    Rodzina mięsożerców dostanie z sosem mięsowym a ja sobie uduszę pieczareczki ! O !

                    Uprzejmie informuję, że odchudzam się jednak od poniedziałku. Po pierwsze znalazłam chętną do towarzystwa i będziemy się wzajemnie wspierać i wyzywać od grubych świń. A po drugie moje wyrodne dziecko mi dało na dzień matki takie pastylki czekoladowe obsypane maczkiem i sobie o nich właśnie przypomniałam. Też są na sznureczku, wiadomka.

                    14.27
                    • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:36
                      uwielbiam placki ziemniaczane, ale tylko takie z glebokiego tluszczu ... mmm ... rozmarzyla sie ... u nas dzisiaj grill w ogrodzie, nie jest zle!

                      14:36
                      • daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:17
                        kura17 napisała:

                        > uwielbiam placki ziemniaczane

                        Ja też. Mniam

                        15.17
              • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:43
                Ja ci Kura zdradzę co robię w takich sytuacjach
                Niszczę wszystko od razu- pożeram całość i..mam problem z głowy suspicious big_grin

                17:43
      • daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:45
        kura17 napisała:

        > kochane ksiezniczki, ja jestem tylko pseudo-ksiezniczka, ale dzis mam urodziny

        Wszystkiego najlepszego, Kuro!!!

        11.45
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:49
          dzieki, Danielo smile

          czy to Twoje prawdziwe imie? (czy juz pytalam)?
          jak bylam mloda (ach) to marzylam o chlopaku, ktory mialby na imie daniel - bylo to moje ukochane imie meskie ...
          ... a teraz mam w pracy takiego &^%#$%@^@ daniela, ze az mu ostatnio na "czesc" na korytarzu nie odpowiadam ...
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:50
            eh ... 11:50 oczywiscie
          • daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:32
            kura17 napisała:

            > dzieki, Danielo smile
            >
            > czy to Twoje prawdziwe imie? (czy juz pytalam)?
            > jak bylam mloda (ach) to marzylam o chlopaku, ktory mialby na imie daniel - byl
            > o to moje ukochane imie meskie ...

            Nie, nie jest prawdziwe, natomiast to było ukochane żeńskie imię mojego dziadka, chciał tak nazwać moją mamę, ale niestety nie mógł (długa historia, ale mama jest wdzięczna losowi smile ) w męskiej wersji też mi się podoba
            • daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:32
              12.32!!!
              • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:35
                > 12.32!!!

                haha, zarazilam Cie!!!
                12:35
                • daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:17
                  kura17 napisała:


                  >
                  > haha, zarazilam Cie!!!
                  > 12:35

                  Najwidoczniej

                  13.16
            • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:39
              > Nie, nie jest prawdziwe, natomiast to było ukochane żeńskie imię mojego dziadka,
              > chciał tak nazwać moją mamę, ale niestety nie mógł (długa historia, ale mama
              > jest wdzięczna losowi smile )

              moj pradziadek jechal pociagiem, zeby zarejestrowac swoja corke - spotkal w tym pociagu "piekna i elegancka kobiete o imieniu Rafaela" i postanowil tak ciotke nazwac!!! ... na szczescie w urzedzie zapomnial imienia i ciocia jest Halina smile

              > w męskiej wersji też mi się podoba

              no ja tez marzylam o danielu, albo arturze ... ale moja tesciowa ma bardzo oryginalne podejscie do imion dzieci - nie przyznam sie, jak ma maz na imie (na drugie ma klasycznego niemieckiego rainharda uncertain )

              12:39
              • daniela34 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:21
                Reinhard ładny

                13.20
                • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:24
                  > Reinhard ładny

                  no wez!

                  14:24
      • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:48
        Kura, Ty absolutnie jesteś pseudo ! Ba, może nawet wiecej w tobie księzniczki niz myślisz i częściej będziesz gościć na zamku
        Po pierwsze- to ogromny zachwyt !
        Po drugie- samej najlepszości i smacznego -we wszystko: i miłość, i dobro, i pieniądze - życia
        Po trzecie- ja też jestem MajowąKsiężniczką kiss - widzisz to nie tylko te twoje merridowe zalety ubóstwiałam, ja czułam żeś ty z majowej paki wink

        11:47
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:54
          moja majowa wspol-ksiezniczko kiss
          teraz wszystko jasne!

          dziekuje smile
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:56
            jejku, za stara na to jestem: 11:56 (to emocje! emocje!)
        • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:02
          AAAA- miało być
          NIE JESTEŚ
          NIE JESTEŚ

          12:02
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:07
            > AAAA- miało być
            > NIE JESTEŚ
            > NIE JESTEŚ

            zrozumiałam!!! taka ze mnie łebska księżniczka big_grin
            • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:08
              i 12:07
      • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 11:58
        Przekręca fotkę bo jest sobota a w sobotę o tej porze można ematkować na leżąco😉.

        Kuro Droga , moc uścisków urodzinowych !

        🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀
        Księżniczkę od pseudo my migusiem odróżniamy i w odróżnieniu od pseudo, Ty pseudo nie jesteś. Bo pseudo myślą, że są nie pseudo. I się mają za księżniczki choć ani nie brzmią, ani nie wyglądają.

        Śniadanko cudowne, ślinka kapie aż na buty.

        11.58
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:05
          > Przekręca fotkę bo jest sobota a w sobotę o tej porze można ematkować na leżąco😉.

          no ja wciaz w lozku ... ale zaraz chyba pojde sie przebiec ...

          > Kuro Droga , moc uścisków urodzinowych !
          >
          > 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

          smile jej, te koniczynki to mi sie przydadza na szczescie - ostatnio tak mna poniewieraja w pracy, ze zyc sie odniechciewa ... a projekt skonczyc chce, to fajny mi wyszedl ... biore kazdy listeczek szczescia!!!


          > Księżniczkę od pseudo my migusiem odróżniamy i w odróżnieniu od pseudo, Ty pseudo
          > nie jesteś. Bo pseudo myślą, że są nie pseudo. I się mają za księżniczki choć ani nie
          > brzmią, ani nie wyglądają.

          pa,sem sie oblewam (takim ksiezniczkowym ...)


          > Śniadanko cudowne, ślinka kapie aż na buty.

          ... ja takie gofry zjadlam ... cztery na to sniadanie ... <tu taka malpka zakrywajaca rekami twarz>
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:06
            12:06 ...

            ... przynajmniej wiecej postow naklepie - widzisz, jaka ze mnie farbowana ksiezniczka???
            • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:09
              Przywykniesz. Myślę, że to dlatego, że zawodowo nie moze Ci się czasoprzestrzeń zaginać w sposób niekontrolowany. Godziny nam pomagają , tym rozlazłym znaczy, trochę się połapać. Mnie jeszcze dzień tygodnia by się czasami przydał.

              🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀
              Naści ! Bier i wytłucz gnidy pracowe.

              14.09
              • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:14
                > 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀
                > Naści ! Bier i wytłucz gnidy pracowe.

                ale JAKIE gnidy!! pierwszy raz mi sie cos as tak okropnego trafilo i az uwierzyc nie moge ...

                14:14 ! ha! zagiela sie czasoprzestrzen!!
      • trillian Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:08
        Sto lat!
        A na co Ci tyle wina? Będziesz musiała do bigosu wyrobić

        12:08
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:10
          > Sto lat!

          za malo!

          > A na co Ci tyle wina? Będziesz musiała do bigosu wyrobić

          no co Ty, zrobie impreze na 120 osob i zaprosze na nia dodatkowo moich wspolbiegaczy z maratonu przed impreza - powinno styknac!

          12:10
      • just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:25
        Wszystkiego najlepszego! Sto lat w zdrowiu, szczęściu i pomyślności wszelakiej!
        12:25
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:41
          najpierw przeczytalam "just_jelly" i sie zaczelam zastanawiam nad smakiem galaretki, ale potem mnie olsnilo wink

          dziekuje za zyczenia!

          12:41
      • mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:26
        Najlepszości Kuro! Cmok cmok! 😘
        12:25
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:42
          Mona, wklej mi, prosze, jakas fotke tego, co gotujesz w prezencie urodzinowym kiss

          12:42
          • mona-taran Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:33
            Kuro kochana, w weekendy chłop gotuje... Zeżarłam bez obfotografowania, wybacz sad
            17:32
      • niennte Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:37
        Sto lat! Sto lat! Sto lat!

        12;37
        • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:43
          > Sto lat! Sto lat! Sto lat!
          >
          > 12;37

          lubie liczbe 137 smile

          dawno Cie nie bylo na forum, czy cicho siedzisz - bo Cie nie widuje ostatnio?

          12:43
          • agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:29
            137 lat zatem big_grin wszystkiego najlepszego, Kuro 🐔 🎂 💐 niech się darzy.
            Śniadania faktycznie #zazdroszczę, jestem zafascynowana m&ms - nie znam takich na sznureczku...
            13:29
            • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:12
              > 137 lat zatem big_grin wszystkiego najlepszego, Kuro 🐔 🎂 💐 niech się darzy.

              to w srodku wyglada podejrzanie jak korona??? LOL

              14:12
              • agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:44
                To jest torcik, moja droga... wink
                14:44
                • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:16
                  > To jest torcik, moja droga... wink

                  tak tak, albo mi korony zyczysz, albo zeby mi torcik w brzuszysko poszedl - slicznie dziekuje!!

                  big_grin
                  • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:42
                    Korony noszą Księżniczki, tak więc możesz mieć takie skojarzeniabig_grin

                    15:42
                    • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:08
                      O przepraszam. Pandemia wymusza tiary, albo diademy. Z koron radzę zrezygnować.
                      Przestały się dobrze kojarzyć.

                      16.08
                      • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:16
                        haha, napisalam to samo o tej samej godzinie smile

                        16:16
                        • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:57
                          Kura !!!
                          Znowu !!! Farciaro ! Szacun ! Ja dzisiaj miałam tylko 11 i prawie udało mi się załpać 16:16

                          17:57
                          • kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:09
                            > Kura !!!
                            > Znowu !!! Farciaro ! Szacun !

                            phi, "farciaro" ... trzeba umiec naginac czasoprzestrzen ... mnie od lat rozne akceleratory napromieniowywuja, to z naginaniem juz nie mam problemow ...


                            09:09
                            • wapaha Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:26
                              No tak, ufff, faktycznie. Ty jesteś uprzywilejowana akceleratorsko więc jakby z góry mogę orzec że wygrywasz

                              09:25
                      • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:19
                        Fakt.
                        Nie dość, że jestem ujową gospodynią, to jeszcze nie znam się na księżniczkowych utensyliach.
                        Idę popłakać w kącik.

                        16:19
                        • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:24
                          Z przyzwyczajenia chciałaś w koronie latać.
                          Poprzerabiaj na co mniejszego, więcej wyjdzie i będziesz się stroić.
                          Ja dziś bez tiary za to we fryzurze przystającej przedszkolakom. Czyli grzyweczka wiązana w warkoczyk a reszta luzem. Dziecko mi osłupiało. Lustro mówi, że wyglądam młodziej, przynajmniej z daleka i bez okularów. Ale mogę się mylić.

                          16.24
                    • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:08
                      > Korony noszą Księżniczki, tak więc możesz mieć takie skojarzeniabig_grin

                      no nie, w czasach pandemii to skojarzenie jest tylko z corona LOL
          • niennte Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:40
            Cicho siedzę wink

            15;40
      • pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:27
        Sto lat, a nawet dwustu byle w zdrowiu i na zamku wink śniadanie pierwsza klasa 💙
        • pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:29
          Zapomniałam o godzinie!!! Ale to dlatego że się zastanawiałam czy te mmsy są tylko w 3 kolorach wink
          13:29
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:11
            > Zapomniałam o godzinie!!! Ale to dlatego że się zastanawiałam czy te mmsy są
            > tylko w 3 kolorach wink

            tak!!! tylko w trzech - bary narodowe niemiec (mieszkam w niemczech) - moj syn mowi, ze teraz innych nie ma, bo mieli te zrobione na mistrzostwa europy w pilece noznej, ktore sie przez korone nie odbeda - i musza wystrzedac big_grin

            14:11
            • pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:04
              Ze mnie to jednak konkursowa pseudoksiezniczka, nie wpadłam na to! Za to usilnie myślałam czy te czarne są w gorzkiej czekoladzie, bo taki czarny ten czarny.
              17:04
              • kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:54
                > Za to usilne myślałam czy te czarne są w gorzkiej czekoladzie, bo taki czarny ten czarny.

                to by bylo najlepsze, bo uwielbiam gorzka czekolade ... jednak one ponoc wszystkie tak samo smakuja (mowia moje dzieci) ...
                ... a ja i tak najbardziej lubie niebieskie i zielnone i fioletowe ... (a najmniej brazowe)

                8:54
      • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:22
        to ja jeszcze pojade dzis totalnie po bandzie i sie Wam pochwale, jaka wiadomosc wlasnie dostalam od swojego bylego doktoranta i post-doca ... odrobine "cheesy", ale nie powiem - milo mi sie zrobilo ...

        Hi K...ura! Happy birthday to you! smile you are a real good friend, great professional and, i am sure, lovely mother and loving wife! Please go on being all that and shining with your wonderful smile! all the best to you!

        14:22
        • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:31
          Jestem pełna dumy, że tekst po anglikańsku zrozumiałam w całości i do tego się pod nim podpisuję. No i do tego sobotnie urodziny to bardzo fajne zjawisko. A nie, człowiek solenizant i tak musi do pracy, jakby nic sie nie stało. I pracować jeszcze.
          Świętuj do białego rana !

          14.31
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:35
            > No i do tego sobotnie urodziny to bardzo fajne zjawisko. A nie, człowiek solenizant
            > i tak musi do pracy, jakby nic sie nie stało. I pracować jeszcze.
            > Świętuj do białego rana !

            u nas w poniedzialek tez jest wolne! (protestanckie swieto koscielne).
            w zeszlym roku urodziny mi tez w dzien wolny wypadly (choc nie weekend) i przyznaje, ze to jest swietna sprawa smile
            obiecuje, ze bede balowac!!

            14:35
          • niennte Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:42
            A ja się cieszę, że mam translatora smile

            15;42
        • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:09
          Ale pięknie Ci napisałsmile Też by mi się miło zrobiło, nawet bardzo miłosmile

          15:09
          • kura17 Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:15
            > Ale pięknie Ci napisałsmile Też by mi się miło zrobiło, nawet bardzo miłosmile

            no smile
            zwlaszcza, ze mnie sie wydaje, ze nie jestem "anielska szefowa" i wymagam od siebie bardzo duzo, ale od innych tez (jesli uwazam, ze dadza rade z siebie duzo dac).

            15:15 --> godzina idealna!
    • just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:28
      Oficjalnie się witam smile długo wytrzymałam...
      oby z dieta i winem lepiej mi szło 🙊🙈 ale mam powód - chce popytać o bazę pod podkład.
      Czy księżniczki stosują? I czy mogą jakaś polecić?
      12:28
      • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:32
        Shellerka??

        12:32
        • just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:38
          Si smile
          12:38
          • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:45
            big_grin
            Filorga ma zajefajną bazę.

            12:45
            • just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 12:53
              O bardzo Ci dziekuje. O coś takiego mi chodzi. Wybrałam takie 4 do ostatecznego wyboru:
              Filorga,
              Smashbox photo finish
              Chanel le blanc (ta mi się najbardziej obiecująca wydaje tylko trochę droga),
              The Ordinary

              Ze swojej strony mogę podzielić się hitem, a raczej dwoma (korektor i serum) oraz shitem - podkład.
              Korektor pięknie rozświetla i wygładza, serum stosuje drugi tydzień i robi różnice - cera jest jędrna i napięta.
              Podkład wyglada jak tapeta.
              12:53
              • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:02
                O Miya! Mam maseczki od nich, w okrągłym pudełku, świetne są. Dzięki za polecenie serum, wypróbuję. A podkład znam, masakrauncertain

                13:20
                • just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 13:23
                  Miya jest super - uzywam olejku do mycia twarzy, żelu do mycia twarzy, hydrolatu różanego i kremu bb i tego serum. Ale już serum rewitalizującej w takim słoiczku nie polecam. Nie robi nic.
                  13:23
      • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:14
        "chce popytać o bazę pod podkład"

        Raz miałam, nie pamiętam jaką. Ponieważ nie widziałam absolutnie żadnej różnicy w wyglądzie, trwałości, cokolwiek, to dałam sobie spokój. Co będę dodatkowy silikon kłaść na skórę.
        14:13
        Ps. Rozświetlacz kładę!
        14:14
        • just_shelly Re: Która godzina 12 30.05.20, 14:37
          Ja w tym tyg używałam bazy healthy mix - kiedyś kupiłam i tak sobie leżała. I widzę różnice w trwałości. Wiec stwierdziłam ze poszukam czegoś lepszego.
          Rozświetlacz to podstawa wink
          14:37
      • mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 15:53
        Następna nowonickowa!
        Też chcę, muszę nad tym pomysleć

        15:53
        • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:57
          Nieeeee ! Bo mi sie już wszystko pomyli.
          Uważam bowiem, że masz tak na imię i na nazwisko. Mimo, że wiem że masz trochę inaczej. Zgodzę się na Kminkową ewentualmą 😉.

          16.57 u mnie dżdży i globusa wywołuje
          • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:16
            Popieram. Ja również nie zgadzam się na zmianę nicka Midłika.
            I Kminkowych zdjęć mi brakuje, bardzo.
            A propos, zauważyłyście, że na jednym z moich zdjęć jest mała popierdółka z gatunku psowato-kotowatych? Albo może z jeszcze innego gatunku. No bo czy psy zjadają ślimaki?

            17:15
            • mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:37
              😃
              Ostatnio z młoda chcialysmy zrobic psu sesje w zbozu. Mial znad niego wyskakiwac hasajac po polu. Klasyczny pies w skoku nad łanami. Niestety byl tak szybki ze tylko tyle wyszlo:
              • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:40
                Jaki cudny widok! WOW!

                17:40
              • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:48
                Qfa mać.
                JAK
                TY
                ROBISZ
                TAKIE
                ZAJEBISTE
                ZDJĘCIA
                ??
                NO JAK??

                17:48
                • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:55
                  Co nie? I to podobno telefonem.
                  17:55
                  • mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:10
                    Si, telefonem🙂
                    to fajniejsze, z ambony robione

                    19:10
              • gama2003 Re: Która godzina 12 01.06.20, 16:23
                Przegapiłam panoramę z Kminkiem.
                Więcej Kminka !!!

                16.22
            • mid.week Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:41
              pade napisała:

              >
              > A propos, zauważyłyście, że na jednym z moich zdjęć jest mała popierdółka z gat
              > unku psowato-kotowatych? Albo może z jeszcze innego gatunku. No bo czy psy zjad
              > ają ślimaki?
              >


              Znalazłam!

              17:41
              • just_shelly Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:28
                Wyglada jak Zulejkowy smile
                8:28
            • gama2003 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:42
              Popierdółkę zauważyłam i miałam pytać co to za cudny stworek.
              Ślimakożerny znaczy - francuski piesek. Pasuje do księżniczki.
              17.41
              • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:44
                Pasować to pasuje idealnie, ale teraz serio: psy jedzą ślimaki, czy mojej coś odbiło, albo jej czegoś brakuje?

                17:44
            • just_shelly Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:26
              Mój zjada smile oraz muchy fuuuj
              8:26
    • qs.ibidem Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:52
      Prawdziwa sobota, obiad (foto wink, sjesta na leżaku, kawa i lody.

      16:53
      • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 16:54
        Wygląda pysznie.
        Smacznego i miłego relaksusmile

        16:54
        • niennte Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:03
          Pade, sorry, że w tym miejscu, ale tyleście tych wpisów natrzaskały, że już nie znajdę...
          Obejrzałam wczoraj Twoje choinki i klony - są super smile Fajna działeczka, tylko grilla robić wink Soli nie używam, musztardy i keczupu też, tylko zioła big_grin

          17;03
          • pade Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:18
            W takim razie zapraszam serdeczniebig_grin

            17:18
            • niennte Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:23
              smile smile smile


              17;23
      • pola84 Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:05
        Tu niektórzy mają niesamowitą ilość kilogramów do zrzucenia, więc przyjmę że ta paella to szczyt dietetycznego dania i się poslinie do zdjęcia!
        Bosko wygląda
        17:05
      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:24
        Jesteś złym człowiekiem wink Chociaż wyznam, że wciągnęłam własnie "przepyszne" risotto (odkąd odkryłam w Lidlu kantabryjski ser wędzony to jeszcze bardziej pokochałam) i dojrzewam do robienia gazpacho, w dodatku w kontekście ekonomiczno-porównawczym do tego z Mercadony, bo wychodzi mi identyczne (konfinacja i pieczenie chleba we mnie takie instynkty obudziły).
        17:24
        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:25
          Acha, przepyszne jest w cudzysłowie jako nawiązanie do jagielnika, naprawdę było de puta madre.
          17:2.

          Na jutro też mam big_grin
          • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 17:52
            Kura - biegałaś ?
            Anika- syzyfowy kamień na górę turlałaś czy robota unika cię ?

            U mnie pobiegane ( w końcu od 2 mcy pierwszy raz 2 z przodu, jessu jak mi tego brakowało) . W piekarniku siedzi najprostsze ciasto ciasto ( ciasto mieszane widelcem) a ja na szybki obiad zrobiłam sobie . Ah. Jestem wniebowzięta. Odkryłam nowy smak i cieszę się jak dzieciak na lizaka w czasach komuny
            A jadłam to : boskie ! ( z makaronem, oliwkami i serem)

            17:51
            • agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.05.20, 18:51
              Dawaj przepis na ciasto, jak już zrzuce co mam zrzucić, to zrobie wink
              I gdzie można takie pesto kupic?
              18:51
              • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:05
                W Netto. Mam nadzieję że będzie bo mam zamiar w poniedziałek porobić zapasy. Przepis tak banalny że aż musicie mi wybaczyć, że na Zamku takie coś jest podawane :

                Wrzucaj po kolei do miski i mieszaj widelcem :
                4 jaja
                1 szkl cukru
                3/4 szkl kwasnej smietany
                3/4 szkl oleju
                3 szklanki mąki
                2 łyżeczki proszku do pieczenia
                Formę natłuścić, umieścić tam ciasto, na to dowolne owoce i kruszonka.
                Piekarnik rozgrzać do 180st-ciasto piec ok 50 min ( do suchego patyczka )

                To ciasto z typu: łatwo, szybko i przyjemnie ew. niespodziewani goście ratunku wink


                19:04
                • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:23
                  to jeszcze chlebusiem się pochwalę

                  19:23
                  • pade Re: Która godzina 12 31.05.20, 11:41
                    Jaki piękny chlebuś!
                    Gratki!
                    Zjadłabym taki świeżo upieczony, z samym masłem, mniam...

                    11:41
            • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:01
              Dzięki za pamięć Wapaha. Więc tak, jeden duży etap mam za sobą. W poniedziałek zawiozę toto dyrce i czarujcie, niech ona podpisze i postawi pieczątkę bez żadnych zastrzeżeń.
              Do napisania jeszcze kolejna część, ale z tym zacznę jak uzyskam podpis i pieczątkę na tym pierwszym.
              Byłam bliska zrezygnowania, i dzięki niebiosom, dobre kobiety (realne i Wy teżwink wyciągnęły z dołka, dodały otuchy, wiary i optymizmu.
              Na rowerze zrobiłam ok. 60 km i jest to absolutne maksimum, jeśli chodzi o wyprawę bez przekąsek. Jeszcze pół kilometra i padłabym do rowu. Wstrzymałam ruch na jednej górce z zakrętem- dwa tiry i trzy osobowe dyszały mi w kark. Pewnie się irytowali, ale co mam poradzić, ścieżek nie ma, pobocza nie ma.

              19:00
              • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:07
                Super ! To teraz czarujemy nad tą dyrką. Przecież bezsensu tak zostawić w zawieszeniu jeden etap- i to zrobiony w pandemicznym czasie !!

                Dlaczegóż ty głupia kobieto < ma zabrzmieć jak w allo.allo> nie wzięłaś na taką przejażdzkę nic do jedzenia ??( i pewnie picia ?!!) Oczadziałaś ??

                p.s. raz zrobiłam głupotę bo poniosło mnie bieganie na czczo. Uratowało mnie- piszę zupełnio serio- żucie trawy

                19:07
                • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:18
                  Wodę miałam, a co do braku przekąsek, to zjadłam gigantyczne śniadanie i sądziłam, że towystarczy. A ono się, cholerne, błyskawicznie spaliło; mam podejrzenia, że to przez silny wiatr ta jazda była bardziej wyczerpująca niż zwykle.
                  Trawy!? Jak ma smak? O rany.
                  19:17
                  • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:22
                    Ja trawę często jadłam jako dziecko, tak dla fantazji, widac czegos mi brakowało. Mydło też jadłam suspicious I ponoć kawałek ściany za drzwiami w dużym pokoju wydłubałam i żarłam suspicious
                    Jadłam też pająka a raczej jego odnóża

                    Ale wtedy to było jedyne co mogłam wrzucic do pyska żeby dojść do domu

                    19:22
              • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:15
                "Na rowerze zrobiłam ok. 60 km i jest to absolutne maksimum, jeśli chodzi o wyprawę bez przekąsek."

                Matko przenajświętsza!!!
                Po godzinie masz przyjąć 30 g węglowodanów.
                Po drugiej - 50 g
                Po każdej kolejnej nawet 80 g

                Na rowerze się jeździ między innymi po to, żeby bezkarnie żreć!

                19:15
                • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:29
                  Obiecuję poprawę. W sumie planowałam krótszą trasę, ale mnie licho pokusiło na jeszcze jedno jeziorko.
                  19:28
                  • wapaha Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:45
                    Anika , a Ty używasz żeli ? Nie wiem jak wygląda twój rower ale może spraw sobie jesli nie masz taką kieszonkę/saszetkę na kierownicę i zawsze tam miej ze 2-3 żele, batonik albo herbatniki. Wiesz, taki standard jak chusteczki higieniczne w torebce- nie musisz szukać nowych bo którą torebkę nie weźmiesz one zawsze tam są

                    19:45
                    • anika772 Re: Która godzina 12 30.05.20, 19:49
                      Nieee, zgaga by mnie zabiła po tym żelu. Jutro wjadę do lodziarni w środku trasy, obiecujęwink
                      Poza tym, ja bardzo rzadko robię takie hardkory. Rower zupełnie zwyczajny, z Decathlonu.
                      19:49
                      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 30.05.20, 21:09
                        U mnie żele powoduja natychmiastowy, silny ból żołądka. Mam za to torebeczke na rame, kupilam do niej maly plastikowy pojemnik, wstawiam do torebeczki bez przykrywki, napelniam go orzechami, migdalami, żelkami itd i jem w locie.
                        Ach niech sie ochlodzi, chce mi sie na caly dzien gdzies wybrac...
                        21:08
                        • anika772 Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:02
                          Dzień dobry, miłej niedzielismile
                          Ociepliło się, piękne słońce, jadę na lodywink
                          9:01
                          • wapaha Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:29
                            Ja mam świetne żele -smaczne i po nich nie mam dolegliwości. No chyba że po 4 to coś tam do wc potem ruszy tongue_out

                            09:29
            • kura17 Re: Która godzina 12 31.05.20, 08:57
              > Kura - biegałaś ?

              melduje, ze biegalam!! jutro tez ide (u nas dzien wolny, moge isc pobiegac w moim ulubionym czasie - przed obiadem). dzis len totalny w planie, mam nadzieje, ze mi wyjdzie tongue_out

              9:56
              • wapaha Re: Która godzina 12 31.05.20, 09:30
                Kochana, to działa tak. Jak już powiedziałaś- to działa. No więc po prostu musisz iść biegać

                09:30
      • saszanasza Re: Która godzina 12 14.07.20, 23:56
        jezzuu ale bym zjadła!😍

        23:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka