Dodaj do ulubionych

12 słodziaków

27.06.20, 13:39
metro.co.uk/2020/06/26/couple-who-saved-dog-death-row-stunned-when-labrador-gives-birth-12-puppies-12905597/
No nie mogę, te małe łapki i ogonki! Chcę szczeniaczka! smile
Obserwuj wątek
      • yuka12 Re: 12 słodziaków 27.06.20, 17:24
        Popularny pomysł patrząc na mieszkańców bloków.
        Ps. Rodzina na mojej ulicy (osiedle bliźniaków) kupiła szczenię setera kilka miesięcy temu. Często zostawiają go w domu, a pies z samotności szczeka. Szczeka zresztą na każdego, kto przechodzi ULICĄ, kiedy biega po mini ogrodzie i kiedy właściciel strzyże trawę. I co z tego że na 5 pokoi jest 4 ludzi i pies, jak pies nie jest ani szkolony (to widać - np. nie słucha komend) ani wyprowadzany na odpowiednio długie spacery.
        • umi Re: 12 słodziaków 27.06.20, 20:40
          Jak jednego zostawia, to beda dwa, wiec raczej z samotnosci nie beda wyly. Moze o to w tym chodzi.
          A znalezc nawet szesci odpowiedzialnych wlascicieli dla wiekszych psow, to trzeba sie czasem naszukac. Wiec pewnie kieruje nimi pragmatyzm.
          • hamerykanka Re: 12 słodziaków 27.06.20, 21:07
            W artykule bylo, ze dostali ponad 70 zgloszen ze chca wziac szczeniaka, wiec maja komu oddac.
            Swoja droga facet jest bez pracy, a zona zrezygnowala z pracy, zeby zajmowac sie psami. Przez grzecznosc nie skomentuje.
            • umi Re: 12 słodziaków 27.06.20, 21:29
              Moze ich stac zeby nie pracowac. A jak ta prace znajda, dwa psy beda jak znalazl, przynajmniej zaden nie bedzie wyl. Chociaz rownie dobrze moze byc to tylko deklaracja, z ktorej sie potem wycofaja.

              BTW, ze zgloszeniami roznie bywa, ludzie czasem zglaszaja sie pod wplywem uczuc czy impulsu, nie biora pod uwage, ze pies to stworzenie bardzo inteligentne i silnie sie przywiazujace, taka adopcja to jak wziecie dodatkowego czlonka rodziny. Nie bez powodu dobre hodowle utrzymuja kontakt z wlascicielami "swoich" szczeniakow i monitoruja ich dalsze losy.
              Takze ja tam kamieniami rzucac nie bede. Sa duzo gorsi wlasciciele, nawet zadbanych, rodowodowych psow, ktorzy traktuja je czysto przedmiotowo i usypiaja przy pierwszych problemach.
              • hamerykanka Re: 12 słodziaków 27.06.20, 22:27
                Gdyby bylo stac, to nie siedzieliby w szesc osob w trzech pokojach.
                Wiem, jak to miec psa, bo mam psy od zawsze, teraz dwa a na wiosne mam nadzieje dopsie sie o owczarka Shiloh. Ale ja mam warunki, dom, ogrodzone duze podworko dla spwo z psim wyjsciem zeby wychodzily kiedy chca.
                To nie sa chihuahua, ze nie potrzebuja przestrzeni, i pisze tu o psach z artykulu. Doceniam ze wzieli psa przeznaczonego do uspienia, ale czy naprawde maja warunki na dwa duze psy?
                    • hamerykanka Re: 12 słodziaków 28.06.20, 18:31
                      Mialam dlugi czas. Mielismy dwie dobermanki i malamuta. Xena, dobermanka, dostala raka kosci i w ciagu tygodnia nastapily przerzuty, wiec musielismy ja uspic, zeby nie cierpiala. Dopsilam sie z polwilkiem i druga dobermanka rok temu zmarla na atak serca.
                      Tak wiec mam malamuta i polwilka. Chcialabym owczarka, bo jednak mieszkamy na uboczu, przydalby sie dla obrony i pilnowania. A w przyszlosci chcialabym zalozyc hodowle. Owczarki Shiloh sa wieksze od owczarkow niemieckich i przypominaja wygladem wilka. Szukam zrodel dochodu, ktore nie sa praca fizyczna, bo skrewilam sobie kregoslup kompletnie i nie jestem w stanie stac lub cos nosic. A maz dalej blokuje mozliwosci pracy w zawodzie.
                      Psy sa zadbane i kochane. Na spacery chodza gdy jest chlodniej, od miesiaca mamy temp 38-40C. Psy wychodza i bawia sie rano, potem przesypiaja caly dzien w domu i znowu wychodza przed zachodem slonca, w miedzyczasie robiac wypady na podworko na krotko.
                      Artykul zdenerwowal mnie, bo sama mialam sasiadow, ktorzy w kawalerce trzymali wielkiego owczarka niemieckiego. To nie sa warunki.
                      • 3-mamuska Re: 12 słodziaków 28.06.20, 18:50
                        To są twoje oceny czy są ,czy nie są warunki. Moim zdaniem mając nieciekawą sytuacje życiowa niestabilną ,nie powinno się brać zwierząt. Nie wiesz jak długo będziesz mieszkać tam gdzie mieszkasz po rozwodzie.
                        Ja uważam ze jeśli właściciel dba o spacery ruch zabawę to i w kawalerce można trzymać.
                        Bo w domu pies raczej przesypia i jak nasz większość czasu przyklejony do nas.
                        Na kanapie w nogach łóżka.
                        A ma spacery po lesie woda pływanie. Wiec nie potrzebuje w domu dużej przestrzeni ,a na ogród sam nie wyjdzie położy się w drzwiach.
                          • 3-mamuska Re: 12 słodziaków 28.06.20, 21:37
                            Nie czepiam się ,ale bardzo krytycznie wyskoczyłaś na tych ludzi.
                            Krytykujesz co robią , sama będąc na życiowym zakręcie bierzesz kolejne zwierze.
                            A co jeśli po rozwodzie mąż się uprze ze masz go spłacić, albo będzie chciał sprzedać dom?Podzielić na pół? Co wtedy z końmi psami?
                            Gdzie upchniesz 2-3 duże psy? O koniach nie wspominając.
                            Może tez zamieszkasz w mniejszym domu/mieszkaniu i będziesz dokładnie w takiej samej sytuacji.
                • umi Re: 12 słodziaków 28.06.20, 07:54
                  Łatwiej sie utrzymac przez kilka miesiecy niz kupic dwojce dzieci po mieszkaniu wink
                  Plus wez pod uwage, ze Europa jest mniejsza niz Ameryka, przestrzenie mamy mniejsze, ludzie w wielu miejscach upchani jak sardynki. Jesli je wybiegaja, bedzie OK. Wydaja sie troskliwymi ludzmi, wielu by te szczeniaki pousypialo, suczke wzielo rasowa, koniecznie z hodowli. Moze to nie sa wypasione warunki, ale jakas cegielka dobra.
                  Ale to i tak wszystko okaze sie za jakis czas - np. to, czy pieski nie byly "biletem do slawy" w mediach spolecznosciowych.
                • 3-mamuska Re: 12 słodziaków 28.06.20, 18:07
                  hamerykanka napisała:

                  > Gdyby bylo stac, to nie siedzieliby w szesc osob w trzech pokojach.
                  > Wiem, jak to miec psa, bo mam psy od zawsze, teraz dwa a na wiosne mam nadzieje
                  > dopsie sie o owczarka Shiloh. Ale ja mam warunki, dom, ogrodzone duze podworko
                  > dla spwo z psim wyjsciem zeby wychodzily kiedy chca.
                  > To nie sa chihuahua, ze nie potrzebuja przestrzeni, i pisze tu o psach z artyku
                  > lu. Doceniam ze wzieli psa przeznaczonego do uspienia, ale czy naprawde maja wa
                  > runki na dwa duze psy?
                  >

                  A masz stała prace i kasę na te wszystkie zwierzaki?
                  Sorry ,ale oceniasz ludzi sama będąc w nieciekawej sytuacji rodzinnej/finansowej.
                  Wiec może trochę rozwagi.
      • 3-mamuska Re: 12 słodziaków 28.06.20, 18:04
        hamerykanka napisała:

        > Szesciu ludzi w trzech pokojach, z psem, plus chca zostawic jednego ze szczenia
        > kow. Czy tylko mi wydaje sie ze to poroniony pomysl?
        >

        Wydaje ci się.
        Dla mnie branie kolejnego psa jak brakuje kasy na rachunki to poroniony pomysł.
        A na zwierzaka miejsce się znajdzie ważniejsze mieć kasę niż przestrzeń.W bloku nie mieszkają ,a towarzystwo może się zaraz wyprowadzić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka