Dodaj do ulubionych

Co te dzieciaki mają

30.06.20, 23:54
z tymi oknami, wodą? Co chwilę jakieś dziecko wypada z okna albo się topi.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26087235,koszalin-tragiczny-wypadek-dwoje-malych-dzieci-wypadlo-z-dziewiatego.html
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Co te dzieciaki mają 30.06.20, 23:58
      Nie co chwilę, tylko media wyłapują takie tragedie.
    • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:03
      Rodzice bez kompetencji.
      4 i 5 lat?
      To chyba moje dziecko jakieś nad wyraz ogarnięte, bo w tym wieku to w życiu nie odwaliłoby takiej maniany z otwieraniem okien/wychylaniem się.
      • misia.53 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:14
        jakis_wolny napisał(a):

        > Rodzice bez kompetencji.
        > 4 i 5 lat?
        > To chyba moje dziecko jakieś nad wyraz ogarnięte, bo w tym wieku to w życiu nie
        > odwaliłoby takiej maniany z otwieraniem okien/wychylaniem się.

        Prawda? W tym wieku dzieci a takie... no nie będę obrażała. Ale powinny być bardziej mądre. To nie 2 latek co nie zdaje sobie sprawy, dzieci przedszkolne a takie nie ogarnięte. Z drugiej strony, to trochę dziwne. Dwoje dzieci, na raz, razem wypada przez okno.
        • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:23
          Może się razem w coś bawiły weszły na parapet , jedno spadło i pociągnęło drugie.
      • mava Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:50
        >To chyba moje dziecko jakieś nad wyraz ogarnięte, bo w tym wieku to w życiu nie odwaliłoby takiej maniany z >otwieraniem okien/wychylaniem się.

        wiesz...wspołczuję głupoty...twojej tym razem...
        tak małych dzieci nie spuszcza się z oka... nawet na chwilę...a i tak nigdy nie można byc pewnym...
        Niemniej mozna mieć nadzieje, ze nie zginą, co najwyzej guza nabiją...
        Tragedia dla rodziny...
        Strasznie tępy jesteś jakiś (wolny)
        • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 05:53
          mava napisała:


          >
          > wiesz...wspołczuję głupoty...twojej tym razem...
          > tak małych dzieci nie spuszcza się z oka..

          > Strasznie tępy jesteś jakiś (wolny)

          Dlaczego mojej głupoty mi współczujesz i obrażasz?

          Moje dziecko żyje i ma się dobrze. Skąd wiesz, że spuszczane było z oka? W tym wieku?? Schizofrenię masz?
          Za chwilę w innym wątku napiszesz, że nad takimi dużymi dziećmi się wiecznie nie stoi.

          Tępa jesteś ty. Powtarzam jeszcze raz. Moje dziecko ma się fantastycznie, nawet włos mu z głowy nie spadł. Raczej możesz gratulować kompetencji, uważności i zaangażowania w wychowanie.


          • potworia116 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:29
            Gratuluję ci przede wszystkim dobrego samopoczucia, o ile rzeczywiście jest tak dobre, jak o tym trąbisz
            • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:37
              potworia116 napisała:

              > Gratuluję ci przede wszystkim dobrego samopoczucia, o ile rzeczywiście jest tak
              > dobre, jak o tym trąbisz

              Ale o co Ci chodzi? Do czego się dowalasz, bo nie rozumiem?

              Naucz się czytać ze zrozumieniem.
              Tytuł wątku:
              Co te dzieciaki mają ?
              Odpowiadam: brak kompetencji rodzica.
              Mava (czy jakoś tam) pisze mi, że gratuluje głupoty (why?🤷)
              To pisze, czego raczej powinna mi pogratulować.

              A Ty się odzywasz z d.py



              • potworia116 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:44
                Gratuluję, gratuluję. Może jednak przy okazji cudzej tragedii trąb o swojej zajebistości trochę ciszej.
              • m_incubo Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:47
                Nie z dupy, tylko zaskakujące jest przeświadczenie "moje dziecko jest za madre, by wychylać się z okna, dlatego nigdy nie wypadło". Nie łapiesz, mimo że nie tylko jedna osoba zwróciła na to uwagę?
                • hanusinamama Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 22:27
                  NO i często własnie rodzicom z takim podejsciem dzieci wypadaja z okien czy się topią...
          • hanusinamama Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 22:26
            To jak było tzn ze macie szczęscie a nie ogarnięte dziecko...
        • gru_z_gru Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 15:03
          Czekaj, to znaczy że rodzic w domu z pieciolatkiem nie wychodzi to toalety? Nie idzie do kuchni? Dziecko za nim tak krok w krok jak na sznurku?
          • hanusinamama Re: Co te dzieciaki mają 03.07.20, 13:21
            Wychodzi i zabezpiecza okna...
      • m_incubo Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:40
        Oj tak, z pewnością. Dobrze, że masz ogarnięte dzieci, tylko ciekawe po kim?
      • gru_z_gru Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 15:01
        Podejrzewam że matka tych dziwić jeszcze dzieci wcześniej mówiłaby to samo
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:06
      Widzialam jak wypadła z okna około 16 lata, normalnie siedziała na parapecie i nagle bach widzę że leży na chodniku.
      W tramwaju byłam akurat stal na przystanku, patrzyłam jak ma drgawki jak podbiegają do niej ludzie, motorniczy zgłaszał przez radio wypadek, ludzie dzwonią a ja siedzę i się gapię na tę dziewczynę która jeszcze chwile temu siedziała na parapecie zapewne u siebie w pokoju.
      • misia.53 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:16
        Jak głupia to wypadła. Kto normalny siada na parapecie? Albo samobójstwo, albo głupota.
        • majenkir Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:18
          Jak myje okna, to siadam, a nawet parapetow nie mam big_grin i tak sobie za kazdym razem mysle kiedy fikne wink.
          • memphis90 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 18:06
            Jeśli fikniesz, to znaczy, żeś głupia. Mądrzy nie fikają z okna. Nigdy. Schodzą zawczasu i kladą się na podłodze.
            • trillian Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 21:00
              No właśnie, bez sensu tak spadać z okna jak można zejść schodami
        • lot_w_kosmos Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 05:30
          Moja sąsiadka myła okna w domu.
          Też wypadła z okna, na parterze na szczęście, nie wiadomo jak i kiedy. Rękę złamała.
        • turzyca Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 11:32
          >Jak głupia to wypadła. Kto normalny siada na parapecie? Albo samobójstwo, albo głupota.

          Całe moje liceum miało taki nawyk, bo parapety były wygodne, akurat szerokie, podgrzane kaloryferem, na poręcznej wysokości, długie na tyle, że dobrze można było lekcje odrabiać. Alternatywą były niewygodne ławeczki wzdłuż ścian.
          Przy czym już w pierwszych dniach usłyszeliśmy, żeby nie siadać w oknach na drugim piętrze, bo fizyk tępi takie niebezpieczne zachowania i odpytuje do końca. To była bardzo skuteczna groźba. Groźba wypadnięcia przez okno nie była tak skuteczna.
    • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:21
      Co dzieciaki ?co dorośli?
      Chwile po tym jak znaleziono i pochowano Kacperka ,cała Polska trąbiła o poszukiwaniach.
      Z podwórka wyszedł 4 letni autystyczny Marek (o ile imię dobrze pamietam) znaleźli go 5 godzin później w stawie 300 m od domu. Ja niewiem co rodzice robili w tym czasie 🤷‍♀️😥 jak można nie upolować dziecka które nie przewidzi konsekwencji.
      Dzień wczesnej zaginął 3.5’latek zależy go 1.5 godziny później w polu na szczęście żywego.

      Na fb dyskusja i jedna mądra ,weszła tylko po picie dla syna do kuchni, a on zdarzył haczyk i sznurek obowiązany kilka razy ściągnąć i wyjść na ulice. Jak jej napisałam, ze nie ma się czym chwalić i powinna mieć zamek, to się śmiała ze kto na wsi ma zamknietą na zamek furtkę.
      Do tego jaka to chwila skoro dziecko zdarzyło sobie z tym poradzić.

      Dlatego jest tyle tragedii, nie ma zabezpieczeń na oknach , zamknięć itp. Ludzie nie uczą się na cudzych tragicznych /błędach , bo nie wolno oceniać, a potem płacz.
      Jak zabezpieczasz to jesteś histeryczka i maniaczka.
      Szkoda gadać.
      • 35wcieniu Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 09:03
        Moi rodzice wpadli na pomysł zabezpieczeń na oknie już w czasach kiedy nie było to modne i założyli zamek. Dowiedzieli się że regularnie go otwieram żeby posiedzieć na balkonie jak sąsiadka z naprzeciwka przyczaiła że wyniosłam na balkon krzesło zeby powiesić na sznurkach ubranka dla misiów więc z tymi co to potrafią wszystko przewidzieć i wszystkiemu zapobiec bym nie przesadzała.
      • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 09:07
        Ależ wolno oceniać i tarzać się we własnej zajebistości jak ta pani powyżej od "moje dziecko jest za mądre żeby wypaść z okna". Na zdrowie!
        • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:45
          trillian napisała:

          > Ależ wolno oceniać i tarzać się we własnej zajebistości jak ta pani powyżej od
          > "moje dziecko jest za mądre żeby wypaść z okna". Na zdrowie!

          Tak, dziękujemy. Wszyscy jesteśmy w dobrym zdrowiu, bo minimalizujemy zagrożenia. Za bardzo cenimy życie, które jest bardzo kruche.
          Jak ktos mieszka w chmurach i nie robi niczego, żeby zabezpieczyć okna przed dziećmi, to jest ignorantem totalnym.
          • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:53
            O, brak wypadku to już twoja zasługa? Przed chwilą pisałaś że "To chyba moje dziecko jakieś nad wyraz ogarnięte, bo w tym wieku to w życiu nie odwaliłoby takiej maniany z otwieraniem okien/wychylaniem się."
            Tak czy owak niniejszym przyznaję ci medal z ziemniaka. Za to że twoje dzieci żyją a tamte nie.
          • potworia116 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:57
            Jeśli ktoś wykorzystuje czyjąś tragedię, żeby poćwierkać na temat własnej wspaniałości, to jest totalnym dzbanem.
            • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 11:03
              To jest jakieś zaklinanie rzeczywistości, mnie to nie spotka bo zrobiłam wszystko żeby moje dzieci były bezpieczne. Tylko trochę mnie dziwi że jednocześnie twierdzi że jej dzieci były za mądre żeby się wychylać. Czyżby jednak miały taką możliwość?
    • danaide Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 02:20
      Może mają zmęczonych albo zajętych rodziców?

      Byłam sama z dzieckiem, czasem padałam ze zmęczenia, a dziecko niekoniecznie. Albo spuszczałam z oka, bo kuchnia, bo coś. Wiem, że miałam sporo szczęścia. Pomagałam (szczęściu), ale wszystkiego nie przewidzisz.
      • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 02:43
        Tez bywam zmęczona /zajęta.
        Ale mam dom tak zabezpieczony ze ,wyjście z domu, okna. Chemię.
        Nie wszystko da się przewidzieć. Ale jak można zostawiać niepełnosprawne dziecko na niezabezpieczonym podwórku? Bez porządnego zamknięcia?

        Zostawiasz dzieci w sypialni na 9 pietrze bez zabezpieczenia okien?

        Nie mówię ze z dzieckiem trzeba siedzieć wiecznie. Może się przewrócić , coś mu spadnie na głowę czy się uderzy. Zdarzyć się może wiele rzeczy. Ale sporo można wyeliminować.

        Wieczór pewnie ogarniała pozostała 2 dzieci. Ale na Boga mieszkać w „chmurach” i nie zabezpieczyć okien? Mając małe dzieci?
        Ogromna tragedia, jednak można było jej bardzo łatwo unikać. Kupując zabezpieczenia na okna.
        Ja mam okna na kluczyk zamykam klamkę i nie otworzysz. Na parterze nie zostawimy otwartych, a co dopiero tak wysoko. Sama się boję takiej wysokości .Nawet uchylone maja metalowe zabezpieczenia którego ja nie otworze, bo nie mam siły.


        Większość wypadków jest z zaniedbania taka prawda tłumaczy się rodziców ,bo zmęczeni, bo zajęci ,bo na chwile.
        Każdy przypadek śmierci taki jest.
        Ja bym chyba oszalała z rozpaczy.
        • danaide Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 18:40
          Napisałam to samo co Ty, tylko krócej, a dokładnie w 2 słowach: "Pomagałam (szczęściu)."
    • lot_w_kosmos Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 05:32
      Wystarczyło raz zabezpieczyć okna.
      Jak pisali dzieci było czworo.
      Zatem to zabezpieczenie przydałoby się przez jakieś 10 lat, opłacało się to zrobić....
      • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:00
        lot_w_kosmos napisała:

        > Wystarczyło raz zabezpieczyć okna.
        > Jak pisali dzieci było czworo.
        > Zatem to zabezpieczenie przydałoby się przez jakieś 10 lat, opłacało się to zro
        > bić....

        Dokładnie. Niektórzy nie potrafią przewidywać konsekwencji. sad
        Mam koleżankę z trójką "dzikich" dzieci. 4 piętro - okna na klucz. Zawsze mówi, że to jej największa 'schiza". Nie spałaby spokojnie gdyby tego nie zrobiła. Ale to trzeba myśleć i cenić życie.

        Osoba która zostawia otwarty balkon śpiącemu dziecku na 9 piętrze , sama prosi się o kłopoty.
      • mysiulek08 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:34
        dawno temu z okazji jakiejs dyskusji, dziwilam sie ze majac dzieci okna nie sa zabezpieczane, to kilka ematek 'krzyczalo' ,ze siatka w oknie nigdy w zyciu, w wiezieniu mieszkac nie beda, tak, ze tego

        ps
        dzieci nie mam, mam koty, temat zabezpieczen jest mi znany
        • runny.babbit Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:49
          Siatka jest dobra na komary i lekkie zwierzęta. Daje ułudę bezpieczeństwa, dziecko cztero lub pięcioletnie naprze na siatkę i poleci na dół razem z nią.
          • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:18
            runny.babbit napisał(a):

            > Siatka jest dobra na komary i lekkie zwierzęta. Daje ułudę bezpieczeństwa, dzie
            > cko cztero lub pięcioletnie naprze na siatkę i poleci na dół razem z nią.

            Kolezanka ma siatkę na 8 pietrze. Na balkonie założona przez firmę w całym bloku zarządzenie.
            I nie dosięgła osoba nie wyskoczy.
            Bo był przypadek ze facet chciał wyskoczyć.

            Kolezanka ma siatkę niby na koty ,ale ma 2 autystycznych dzieci i tez młody się wspiął na barierkę i siatka trzymała po prostu musi być profesjonalnie założona. Jak ona ma kota 10 kg który skacze na siatkę to musi wytrzymywać obciążenia. ( matka była z dzieckiem na balkonie przy niej wchodził ,chciała sprawdzić czy da radę, nie zostawia ich samych)
            • runny.babbit Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:26
              Ok, są pewnie siatki które są bardzo wytrzymałe, ale nie twórzmy skrótów myślowych pt. moskitiera=bezpieczeństwo
              • berdebul Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:48
                To Ty sobie dopisałaś moskitierę.
                • nimaletko Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:58
                  Dokładnie. Moskitiera to moskitiera, a siatka to może być porządna metalowa siatka, z jakiej robią zabezpieczenia wybiegów dla zwierząt - ja taką mam na balkonie.
        • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 09:10
          A co ma siatka do zabezpieczenia okna przed upadkiem dziecka?
          • nimaletko Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:56
            Zależy jaka siatka.
            Ja mam balkon osiatkowany , przez firmę zajmującą się zabiezpieczeniami "dla kotów".
            Siatka metalowa, rozciągnięta ściśle na drewnianych ramach, a te ramy przywiercone grubymi długimi wkrętami do balkonu.
            Nie ma szans, żeby to ruszyć, sama próbowałam, a dwa koty (w sumie ok 15 kg) rzucały się nie siatkę jednocześnie.
            • nimaletko Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:56
              *rzucały się NA siatkę - tam miało być oczywiście
            • memphis90 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 18:10
              >Nie ma szans, żeby to ruszyć, sama >próbowałam
              Ekhm, a gdyby jednak okazało się podczas "próbowania", że siatka dorosłego nie utrzyma...?
      • katecat1 Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 01:37
        Oni to mieszkanie wynajmowali. Może właściciel nie pozwalał zamontować zabezpieczeń?
        • lot_w_kosmos Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 18:20
          Zawsze coś można wymyślić....
    • just_shelly Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:12
      Dwie moje największe schizy - woda i okna.
      Kiedyś spaliśmy w Warszawie z dziećmi. Wynajęliśmy mieszkanie w wieżowcu na Żelaznej. Dzieci miały wtedy 3 i 6 lat. Piętro było ostatnie - chyba 11. Nie spałam. Bałam się ze któreś z dzieci w nocy zacznie nagle lunatykować i otworzy okno i wypadnie.
      Mama mieszka w bloku na 2 pietrze ale tez za każdym razem przeżywam wyjścia dzieci na balkon.

      Jak byłam może 7 latka, z mojej klatki wyskoczyła kobieta. Z 12 piętra. Słyszeliśmy jej bieg, następnie trzask szyby i potem już tylko zamieszanie.
    • piesiedwa Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:21
      Nie trudno o tragedie. Z synkiem, wtedy 2 letnim ,oproznialam zmywarke. On po prostu stal i cos pomagal, kuchnia malutka to nie musialam nawet kroku robic tylko bylam bezposrednio przy zmywarce. W ciagu doslownie 3 sekund znalazl nierozpuszczona tabletke ze zmywarki i hop do buzi....takze wspolczuje rodzicomsad. Dzieci sa dziecmi. Nawet przypilnowany moze miec wypadek. Ci co tak sie szczyca powyzej swoimi kompetencjami powiedzialabym ze maja po prostu szczescie.
      • milva24 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:37
        Ci co tak sie szcz
        > yca powyzej swoimi kompetencjami powiedzialabym ze maja po prostu szczescie.

        Zgadzam się. Szczerze współczuję rodzicom. Przydałaby się kampania informująca o tym, że jest takie ustrojstwo jak klamki na kluczyk bo nie wszyscy wiedzą.
      • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:45
        piesiedwa napisał(a):

        Ci co tak sie szcz
        > yca powyzej swoimi kompetencjami powiedzialabym ze maja po prostu szczescie.

        Ci, którym dzieci nie wyleciały z okna, mają po prostu szczęście?
        Osoba , która zostawia otwarty balkon, a w pokoju śpi dwulatek, tego szczęścia nie miała?
        Czy raczej kusiła los?
        • piesiedwa Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 14:57
          Nie czytalam artykulu. Logiczne ze kazdy dba o bezpieczenstwo ale czasem mimo tego moze dojsc do tragedii. Niezabezpieczony dom to kuszenie losu, tak.
    • iberka Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:38
      Mają rodziców, którzy sądzą, że jak dziecko ma w pokoju zabawkio jest w raju i nic więcej mu nie trzeba.
      • milva24 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:41
        Parę miesięcy temu w Rosji również wypadło rodzeństwo, zdaje się 9 i 10 lat. Obwinianie rodziców nic już nie dq w tym wypadku. Oni najprawdopodobniej będą sami dla siebie najgorszymi sędziami.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:41
      straszna tragedia, wypadki sie zdarzaja, rozne, w roznych miejscach, roznym ludziom, ale budowac sobie ego w takich sytuacjach, to nawet bym sie bala, bo los taki przewrotny jest,,,
      • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:48
        fabryka.lodow.napatyku napisał:

        > straszna tragedia, wypadki sie zdarzaja, rozne, w roznych miejscach, roznym lud
        > ziom, ale budowac sobie ego w takich sytuacjach, to nawet bym sie bala, bo los
        > taki przewrotny jest,,,

        Z takim podejściem, to dzieci ciągle będą wypadać z okien. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale akurat tego można uniknąć.
      • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:27
        fabryka.lodow.napatyku napisał:

        > straszna tragedia, wypadki sie zdarzaja, rozne, w roznych miejscach, roznym lud
        > ziom, ale budowac sobie ego w takich sytuacjach, to nawet bym sie bala, bo los
        > taki przewrotny jest,,,


        To nie był wypadek.
        Wypadek to jest jak się dziecko przewróci wpadnie na coś na prostej drodze.
        Zostawienie w pokoju maluch dzieci niezabezpieczonego okna/balkonu to jest proszone się o kłopoty.
        I nie chodzi o to aby sobie ego budować.
        Należy o tym mówić ze okna się zabezpieczona bo jeśli to może uchronić chociaż 1 dziecko przed upadkiem , OKNA SIĘ ZABEZPIECZA!!!!!!!
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 07:20
      Dodam, że najwięcej ginie 4-6 latków, bo już duże i rozumieją.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 07:23
        I nie piszę tego, żeby osądzać rodziców, po prostu tak jest.
        Za 2 latkiem chodzimy krok w krok a 5 latek to jednak już spore dziecko w domu może zniknąć nam z oczu.
        • ponis1990 Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 06:36
          Dokladnie, mój dziesięciolatek też niestety miewa głupie pomysły ;/ Właśnie dlatego, że jak miał dwa lata i chodziło się za nim krok w krok, to nie zdążył ich realizować
    • dolcenera Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:09
      Problem z zamykaniem wszystkiego na klucz polega na tym, że w czasie pożaru nie ma jak się ewakuować.
      Komu się włączył alarm pożarowy, ten wie ze biegnie się od razu po dzieci na pietro / do ich pokojów a tam wszystko zakluczone ... już lepiej zainwestować w zabezpieczenia-paski nad oknem, które dorosły może szybko zerwać w razie W.

      Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamieniem ten, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.
      • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:15
        dolcenera napisała:

        >
        > Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamieniem t
        > en, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.
        >
        Dokładnie. Ja to się czasem dziwię że przeżyłam dzieciństwo jak sobie przypomnę niektóre sytuacje..
        • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:38
          mona-taran napisała:

          > dolcenera napisała:
          >
          > >
          > > Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamie
          > niem t
          > > en, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.
          > >
          > Dokładnie. Ja to się czasem dziwię że przeżyłam dzieciństwo jak sobie przypomnę
          > niektóre sytuacje..


          Rodzice są po to aby dbać o bezpieczeństwo dzieci. Koniec kropka.
          Straszna tragedia ,ale tej akurat można było unikając. Mając 4 małych dzieci jestem w szoku ze mieszkając tak wysoko mieli niezabezpieczone okna. Jestem w szoku ze w dzisiejszych czasach nie pomyśleli o tym. Zawszą ze 4 nie da się upilnować i mieć ciagle na oku. Nie wiem jak można o tym nie pomyśleć ,po prostu w głowie się nie mieści.
          • little_fish Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 22:16
            3-mamuśka - masz 4 małych dzieci? A jakbyś miała 3 to byś nie była w szoku?
        • petronella Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 11:25
          O to to, identycznie mam, az mi ciary przechodza jak pomysle, ze moje moglyby cos podobnego wyprawiac.
        • ponis1990 Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 06:51
          Ja też. W wieku 5 lat łaziłam z siedmioletnią kumpelą po niezabezpieczonych fundamentach na budowie, ktore były jakieś dwa metry do wykopanej ziemi. Brrrr.
          • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 07:10
            Ja miałam trochę więcej, ze 7-8 jak z dwa lata starszym sąsiadem poszliśmy na pobliską budowę. On spadł z takiego niedokończonego balkoniku i przebił nogę prętem zbrojeniowym 😲 pobiegłam po pomoc, przyjechało pogotowie a potem straż pożarna i go z tym prętem odcinali i zabierali do szpitala.
            Wcześniej na miejscu tej budowy były ogródki działkowe i jak je ludzie opuszczali to z rok stały takie pootwierane i niezabezpieczone. Robiliśmy tam sobie "bazy", a można tam było znaleźć wszystko, od chemikaliów, przez noże, kosy i sekatory po niezabezpieczone studnie. Tu jakoś o dziwo nic się nikomu nie stało..
            Jeszcze kradliśmy konie z pobliskich łąk i jeździliśmy na nich na oklep tylko z linią wokół pyska :p
            • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 07:11
              Liną*
            • volta2 Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 11:34
              konie wymiatają, o różnych akcjach słyszałam ale nie o takiejsmile
              • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 11:39
                Miały do nas cierpliwość te konie wink
      • ela.dzi Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:35
        Jakie paski masz na myśli ?
        • dolcenera Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:59
          Można je przykleić ( jak ktoś wynajmuje) albo przywiercic, albo wariant pośredni - przywiercic przy ścianie i przykleić na framudze, my mamy taki cały zestaw drzwi, okna, kanty, szafki, schody z safety 1st chyba. Niedrogie, a już wiele lat się trzyma, ale na rynku istnieje wiele wariantów

          • kalina_lin Re: Co te dzieciaki mają 03.07.20, 23:36
            Takimi paskami jak na zdjęciu próbowałam zabezpieczać szafki w pokoju, żeby raczkujący roczniak mi nie wyrzucał zawartości na podłogę.
            Odkleił je w ciągu 10 minut.
      • hanusinamama Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 22:35
        To było wysokie piętro. Raczej nie skakaliby z okna w razie pożąru. A strażacy i tak moga zbić szybę i dostać sie do środka jak trzeba...
      • przepio Re: Co te dzieciaki mają 04.07.20, 00:21
        dolcenera napisała:

        > Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamieniem t
        > en, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.

        Ja bym też dodała-kto nie miał głupich pomysłów jako rodzic. Moje dzieci przeszły przez dzieciństwo bez wypadków, ale ja sama, jako matka, mam na koncie parę rzeczy, których wspomnienie aż mnie otrząsa. Cud, że nic się nie stało i wielkie szczęście.
    • m_incubo Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:39
      Co mają?
      Te dzieciaki mają nieodpowiedzialnych rodziców.
      • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:48
        m_incubo napisała:

        > Co mają?
        > Te dzieciaki mają nieodpowiedzialnych rodziców.
        >
        Dokładnie.
    • nikki30 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 09:02
      Dzieci mają naturalną ciekawość życia szczególnie takie małe. A jeśli jeszcze dochodzi do tego nuda i zaniedbanie to efekty masz jak w tym artykulesad
    • morekac Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:51
      Nic nie mają. Po prostu nie potrafia przewidywać skutków swoich działań.
      • mama.pracujaca Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:58
        Straszna tragedia dla rodziców! Nawet nie potrafie wyobrazić sobie tego😐.
        • mama.pracujaca Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 11:03
          Choć faktycznie, mieszkając na takiej wysokości miałabym wszystkie okna pozabezpieczane tuż przed narodzinami pierwszego dziecka. Jeśli mieszkali tam od poczatku, to tym bardziej świadczy o ich bezmyślności. Bo przeciez te dzieci miały kiedyś rok, dwa, trzy latka.
          • bei Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 19:58
            Nie wiadomo, kiedy wynajęli mieszkanie, może mieszkali dopiero pierwsze dni?
    • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:03
      Najpierw ty.
    • potworia116 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:17
      A kultura wypowiedzi adekwatna do poziomu empatii.
    • nisar Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:43
      W tej rodzinie było w sumie czworo dzieci, 5, 4, 2 i rok. Wydaje mi się oczywiste, że w tej sytuacji nie da się zawsze mieć wszystkich dzieci w zasięgu wzroku i że się zabezpiecza wszystko co się da, a okna i drzwi wejściowe przede wszystkim.
      • glanaber Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 19:46
        26-latka miała 4 dzieci prawie rok po roku. Nie wierzę, że ogólnie dbała o nie wystarczająco (to dotyczy też ojca/ojców tych dzieci). Pewnie w przekonaniu tych rodziców dzieci 4- i 5-letnie były „już duże”, samodzielne i samowystarczalne, nie to co roczniak czy dwulatek.
        • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 20:09
          glanaber napisała:

          > 26-latka miała 4 dzieci prawie rok po roku. Nie wierzę, że ogólnie dbała o nie
          > wystarczająco (to dotyczy też ojca/ojców tych dzieci). Pewnie w przekonaniu tyc
          > h rodziców dzieci 4- i 5-letnie były „już duże”, samodzielne i samowystarczalne
          > , nie to co roczniak czy dwulatek.


          Aż się płakać chce .... 😢tak strasznie żal mi tych maluszków.
    • leann32 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 13:34
      Straszne. Co za tragedia sad((((

      Dzieci w tym wieku są nieobliczane.. Nie mają kompletnie świadomości konsekwencji.
      Sama mam takiego - i co z tego że jest bardzo mądry, wygadany to potrafi odwalić czasem taką głupotę, że głowa boli.
      Przykład z wczoraj - starszy syn zrobił dla wszystkich lemoniadę. Nie chwycił wszystkiego na raz więc przyniosł dla wszystkich a po piątą poszedł do kuchni żeby wziąć na drugi raz.
      Młody się obraził bo myślał że dla niego nie zrobił i strzelił focha i poszedł do pokoju.

      Poszłam do niego po 20 minutach ( na fochu i tak z nikim nie rozmawia i nie słucha więc lepiej go zostawić, zeby się wyciszył) i siedzi w pokoju zadowolony. Niby spoko - ale w pokoju stoją buty, ubłocone.
      Pytam się co to - a ten mi mówi że poszedł na ogródki działkowe przemyśleć sprawę i wrócił.

      Myślałąm że mu łeb urwę.

      Pójście na działki oznacza, że niepostrzeżenie wyszedł z pokoju, otworzył sobie stojąc na krześle kotłownie do której klucze musiał zabrać z mojej torebki - potem poszedł do skrzynki, zabrał kolejne klucze - , otworzył bramę garażową i przysiskiem bramę wjazdową, udał się na pobliskie działki na które idzie się przez małą uliczkę i wrócił. I jeszcze wszystko po sobie pozamykał, klucze mi oddał do torebki - i tylko buty go zdradziły.
      Więc naprawdę - z takimi 4,5 latkami - wszystko jest możliwe.

      Mąż już zapowiedział że klucze będą w sejfie - bo skubany znajdzie je wszędzie i wszystko potrafi pootwierać i nie ma za grosz jakiegoś lęku i można milion razy mówić, a ten swoje.

      Jeszcze tłumaczę - tam na działkach są bezpańskie, dzikie psy, masz świadomość co mogło się stać?
      - Nic mamo.
      - Jak to nic?
      - No nic, przecież nie zrobiłbym im krzywdy mamo, ja lubię wszystkie pieski"
      • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 20:30
        Serio i nikt nie zauważył ze dziecko otwarło bramę garażowa? I bramę wyjazdowa To gdzie wy byliście? Ze takie duże obiekty się otwarły i wyszedł? Rozumiem ze mógł ukraść klucze ,ale ze brama wam się otwarła 😱

        Ja mam klucze od okna na szafie w sypialni ,żeby je dostać muszę wejść ma łóżko i dosięgać je tylko palcami. Nawet gdyby jakimś cudem wtaszczył krzesło do sypialni ,to na materacu nie postawi. Na łóżku tez raczej nie wstawi ,bo za mało było przestrzeni między tymi dwoma meblami w tym miejscu.
        Zreszta ja mam jakiegoś czuja.
        Pamietam jak byliśmy w siostry siedzieliśmy w dużym pokoju ja tyłem do drzwi. Młody chodził po korytarzu jak tylko zbliżał się do schodów to ja odwracałam głowę. Schody niziutkie 5-6 stopni i obite dywanem. Nie wiem skąd mi się to bierze ale wiele było takich sytuacji. Ze dzieciak coś kombinował a ja wchodziłam do pokoju w monecie gdy zaczynało np. Próby wejścia na meble.
        Może dlatego ze całe życie mama mi powtarzała ze jak dzieci nie słychać to będą kłopoty. Dlatego łaziłam jak głupia.


        Dobrym pomysłem jest podsłuch w pokoju ( nawet taki z kamerka) jeśli dom jest aż tak dużym, lub ogólnie kamery. Jeśli mały ma takie głupie pomysłem . Albo alarmy na drzwiach ,jeśli otworzy zaczyna wyć. wireless door alarm sensor entry.

        Naprawdę warto.
        • leann32 Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 00:54
          Uklad domu jest taki ze kotlownia i garaz sa w drugiej czesci domu, podobnie jak schody z gory, z salonu tego ani nie widac ani nie slychac bo mechanizmy cichutkie i zadnego z tych miejsc nie widac z salonu bo jest na druga strone.
          Klucze chowam, problem w tym ze na parterze jest duzo okien wiec musialabym miec wszedzie zamki. Tego sie z kolei obawiam ze wzgledu na bezpieczenstwo. Dom zamkniety na klamki w oknach i ze schowanymi kluczami zeby dziecko ucieklo / nasz znajomy kominiarz ostro skrytykowal i nazwał escape roomem.
          Biorac pod uwage wszystkim znana historie spalonych nastolatek cos w tym jest sad
          • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 01:23
            No to już wasza decyzja.
            Ja bym wolał zamknąć bo groźbą pożaru mniejsza niż „ucieczka” syna z domu. Przynajmniej na okres 2-3 lat.
            Dlatego może rozważ alarm na drzwiach kotłowni. Można go wyłączyć jeśli ty będziesz używać. A zaalarmuje cię jak młody wpadnie na pomysł przemyśleń.
            Lepsze to niż sejf 😅
            Swoją droga rezolutne dziecko 😉
      • norra.a Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 23:49
        Miałam podobną sytuację, mój trzylatek że starszym bratem bawił się kauczukową piłeczką przed domem, piłka przeleciała za ogrodzenie i zniknęła w lasku za drogą, starszy syn przyszedł do mnie, żebym poszła z nimi szukać tej piłki, powiedziałam, że najpierw musi mi pomóc poroznosić ubrania do szaf - nie było nas kilka minut, gdy wróciliśmy okazało się, że maluch bawi się tą zaginioną piłką. Rekonstrukcja wydarzeń wink i kamera do monitoringu wyjaśniły zagadkę, młody wyjął z plecaka brata klucze, otworzył sam furtkę, przeszedł przez ulicę i wygrzebał piłkę z liści. Ja nawet nie sądziłam, że on wie do czego służą klucze, ani że jest w stanie przekręcić klucz w furtce.
        Ta historia nie służy temu, żeby się pochwalić sprytnym bąbelkiem (no może troszeczkę smile) ale żeby uzmysłowić, że nie jestesmy w stanie wszystkiego przewidzieć i czasem mamy po prostu kupę szczęścia, że nie każde zaniedbanie/przeoczenie nie kończy się fatalnie.
        • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 01:30
          No ja bym poszła od razu po piłkę, a nie roznosiła pranie bo to długo schodzi ,tym bardziej ze młodszy zostawił na zewnątrz sam. Zreszta jak młody jest w ogrodzie to ja jestem z nim albo widzę go z okna kuchni. Z kuchni mam wyjście na mały ogród.
          Wiec widzę go cały czas lub słyszę.

          Ale ja tak mam z przyzwyczajenia, bo młody jest taki jak wola o pomoc czeka chwile, a potem działa sam. Wiec doświadczenie mi mówi żeby nie przeciągać.
        • just_shelly Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 06:11
          Zostawiłaś 3 latka bez opieki? Brawo Ty.
          • norra.a Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 11:44
            just_shelly napisała:

            > Zostawiłaś 3 latka bez opieki? Brawo Ty.
            >

            I to nie raz, nie da się nie spuścić dziecka z oka przez 18 lat. Co ciekawe dwa wypadki, które zakończyły się wizytą na SORze, zdarzyły się gdy byłam od malucha na odległość mniej niż 1 metra, raz gdy podawałam mu kakao na stół, a on wspinając się na krzesło poślizgnął i rozwalił łuk brwiowy, a drugi gdy szedł za mną po schodach i jakoś niefortunnie zjechał i też czoło było do szycia. No nie da się wszystkiego przewidzieć i nosić na rękach do pełnoletności.
            • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 15:41
              Wiesz tak mówisz jak większość co broni rodziców. Ze to wypadek.

              Ale te sytuacje z domu a sytuacja z podwórka to 2 różne rzeczy.
              Roznoszenie prania do szaf mogło poczekać ,gdy istniało ryzyko zagrożenia życia dla dziecka ,które wyszło na ulice lub wspięło by się na ogrodzenie.

              Upadki w domu się zdarzają na schodach mogłaś syna trzymać za rękę.
              To samo można asekurować dziecko które wchodzi na krzesło.
              A kakao można podać maluchowi na niższy stolik czy nawet dywanie na siedząco. Wiele rodzin ma małe stoliki dla dzieci.

              Kwestia rodzica jest szacowanie zagrożeń. I wiadomo ze do 18 -nastki nie może być ciagle. Ale pierwsze kilka lat.
              • norra.a Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 16:59
                Zapomniałaś wspomnieć, że mogę dzieciom kaski zakładać na głowę.
                • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 18:10
                  norra.a napisała:

                  > Zapomniałaś wspomnieć, że mogę dzieciom kaski zakładać na głowę.


                  🤣🤣🤣🤣🤣
                  No wiesz skoro cię przerasta trzymanie syna za rękę na schodach , podanie dziecku ręki gdy wdrapuje się na duże krzesło. Może powinnaś rozważyć zakładanie kasku.
                • lot_w_kosmos Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 18:26
                  Dziewczyny mają rację.
                  Zostawiłaś 3latka pod opieką pewnie niewiele starszego brata, a sama sobie pranie obrabiałas.
                  Następnie nadal przysłowiowe jeżdżenie na szmacie w postaci roznoszenia prania było dla ciebie ważniejse, zaprzegłaś starszaka do pomocy i tak byłaś zakorbiona na swojej robocie, że 3 letnie dziecko robiło przez pół godziny co chciało.
                  Nie dość, że nie chciało ci się pobawić z dziećmi, popilnować też nie, to nawet przynieść im zabawki nie....
                  Wstrętne zachowanie.
        • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 07:17
          Trzylatek to raczej od mniej-więcej dwóch lat wie do czego służą klucze, nawet jeśli się do tego nie przyznał:p
          My w nowym mieszkaniu musieliśmy zamontować łańcuch na drzwiach bo się okazało że 1,5 roczna młoda sobie doskonale radzi z otwieraniem zamka kluczem i stało się to ulubioną zabawą przez jakiś czas :p
        • kyrelime Re: Co te dzieciaki mają 03.07.20, 23:39
          Poważnie piszesz? Wiedziałaś, że 3-latek został sam na podwórku i nie poszłaś tam od razu? Mój młodszy ma 2 lata, więc jestem w tej grupie wiekowej na bieżąco - dzieciaki w tym wieku mają doskonale obcykane, gdzie co jest schowane, jak to wyjąć, do czego służy jaki klucz itd. I mnóstwo odwagi, by próbować robić te rzeczy. Miałaś wielkiego farta wtedy. I nie mówię tego jako osoba z obsesją na punkcie zabezpieczeń, bo taką osobą (być może niestety) nie jestem.
      • unaluna Re: Co te dzieciaki mają 03.07.20, 23:15
        Dzieci są różne. Mniej (znam takie anioły) i bardziej nieobliczlne. Wiem do czego jest zdolne moje dzecko. Wiem, że nie wyjdzie sama na zewnątrz ogrodzenia naszego domu na środku pola. Wiem, że nie zrobi wielu innych głupich rzeczy. Odkąd odrosła od ziemii dzień w dzień klaruję jej co może, a co nie, co jest niebezpieczne i czego nie piwinna robić. Wiem też, że w gdy jest w ogrodzie muszę na nią patrzeć, bo ma głowę pełną niestworzonych pomysłów. Wiele z nich wybiłam jej z głowy i zawsze mówiłam jakie mogą być konsekwencje. Wiem, że nie użyje kluczy, żeby potajemnie wyjść z domu. Wiem, bo to dziecko, które nie lubi samotnej konspiracji. Wiem, że trudno ją powstrzymać przed wodą. Kocha ją. Wiem, że w tym wypadku nasze zdanie nie musi być kluczowe, niestety. Zaczęła się uczyć pływać jak miała 3 lata, teraz gdy pływa w basenie w ogrodzie już się nie boje, ale większe " akweny" -jeziora czy morze, wchodzi do wody tylko z nami i szczęśliwie nie dyskutuje, bo zna konsekwencje
    • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 16:29
      A tu następni niefrasobliwi.
      Gdyby wyleciał z tego okna, to to też by był nieszczęśliwy wypadek ? I rodzice bez żadnego wpływu na to?
      tvn24.pl/wroclaw/lubin-ul-mickiewicza-czterolatek-spacerowal-po-parapecie-matce-wypadla-zmiana-w-pracy-4625837
      • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 17:30
        Jakiś nieogarnięty, twoje by w tym wieku nie chodziło po parapecie.
        • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 18:23
          trillian napisała:

          > Jakiś nieogarnięty, twoje by w tym wieku nie chodziło po parapecie.

          Nadal nie załapałaś, nie?
          Na zdrowie. Widać jak bardzo emaltyczna jesteś i na czym się skupiasz w tym wątku.
          • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 18:30
            No taki już mam durny łeb że widzę tylko to co napisałaś a nie te wszystkie mądre, odkrywcze i konstruktywne rzeczy które chciałaś napisać ale się nie złożyło.
      • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 17:47
        jakis_wolny napisał(a):

        > A tu następni niefrasobliwi.
        > Gdyby wyleciał z tego okna, to to też by był nieszczęśliwy wypadek ? I rodzice
        > bez żadnego wpływu na to?
        > tvn24.pl/wroclaw/lubin-ul-mickiewicza-czterolatek-spacerowal-po-parapecie-matce-wypadla-zmiana-w-pracy-4625837


        Serio zostawiła 4-latka bo praca? Jej wypadła😱🤯
        Boże zero wyobrazi i odpowiedzialności.
        • danaide Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 18:41
          I zero tatusia...
          • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 20:44
            danaide napisała:

            > I zero tatusia...


            Ojciec wyszedł wcześniej do pracy.
            Może do matki ktoś zadzwonił ze ma przyjść.
            Ale to nie powód żeby dziecko zostawić.

            Jak ja wychodzę do pracy i mąż jest z synem nie wyobrażam siebie żeby szef zadzwonił powiedział przyjdź i on by wyszedł. Zreszta takiej opcji nie ma. Bo nawet poza domem jak jesteśmy we 3 szef dzwoni ,bo czas tam i mąż odmawia bo wie ze do młodego musi być 2 ludzi.

            Ja mam jakieś chyba wygórowane standardy.
            Raz ze matka całe życie mówiła ze lepiej myśleć niż płakać. I miała schizy na temat dzieci. Nie postawiła herbaty na stole jak w pokoju było dziecko. Serio od lat tak miała. A może dlatego ze moje siostry jako małe dzieci miały wypadki. Jedna znajda leki, bo bawiły się w aptekę druga napiła się benzyny, którą mama używała
            do podpalania węgla w piecu. Była samotna matka 3 dzieci pracowałaś od 7 rano. I zdarzyło się. Ale to były ciężkie czasy. Frania piec w domu, bark pomocy.
            Potem juz była nad wyraz ostrożna ,gdy poznała mojego ojca i urodziłam się ja była .Do mnie jakim do rodzeństwa.i dzieci w rodzinie. Siostra była pod respiratorem wiec zostało jej do końca życia.

            Może dlatego ja miałam tak nakładzione do głowy. Ze nie miałam żadnego wypadku zwalnia.
            I tak samo podchodzę do dzieci plus dziecko specjalnej troski i w takim miejscu pracuje.
            Wiec to wszystko zbiera się na przewidywanie 10
            rzeczy do przodu. 😳
        • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 22:52
          3-mamuska napisała:

          > Serio zostawiła 4-latka bo praca? Jej wypadła😱🤯
          > Boże zero wyobrazi i odpowiedzialności.
          >
          Tak. Mało tego, dzień wcześniej wszystkie media podały informacje o rodzeństwie które zginęło.
          No i zero refleksji...wyciągnięcia wniosków.

          Ciekawe ilu rodziców po tej tragedii się zastanowi, czy dostatecznie chroni swoje dzieci.
          • ida_listopadowa Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 23:07
            odpowiem ci - niewielu. Wypadki to jest cos, co sie zdaza innym ludziom.

            Dla przykładu:
            Masz gasnicę w kuchni? czujnik dymu w domu? Jestes przygotowana na nagłą ewakuację? masz przygotowane pudelko ewakuacyjne? Wiesz co zrobic, jezeli w domu zacznie sie palic?

            Wielu ludzi sie nad tym w ogole nie zastanawia, a takich jak ja (mam 2 gasnice, mam pudelko) uwaza sie za nieco pomylonych, tak jak ludzi zabezpieczajacych w domu wszystko, gdy w domu sa dzieci. Niestety.
            • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 23:27
              Masz rację. Niefrasobliwość wielu ludzi poraża.
              Nie cenią życia swojego, a tym bardziej innych. Często nie biorą odpowiedzialności za nic, wszystko sprowadzając do nieszczęśliwego wypadku.
              A tak naprawdę wiele rzeczy można przewidzieć i zminimalizować zagrożenia.
              Cóż...lepiej być uważanym za dziwaka niż potem płakać.
            • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 01:43
              Gaśnice mam ,alarm tez. Apteczkę i przetestowane na wypadek alarmu. Zreszta ćwiczymy w szkole.
              Wiec wiemy co robić.
          • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 01:35
            Widać niewielu.

            Widzisz mnie w pl teściowa uważała za dziwaka ,bo kupiłam nakładki na rogi stołu, gdy dzieciak był mały i gumę która blokuje drzwi żeby dziecko palców nie przycięło.
            Tak samo dziwadłem był stanik do karmienia.

            Bo ona wychowała bez tego wiec po co.
            I tak się przekazuje.
            Młoda dziewczyna wyśmiewa zamek na furtce ,bo na wsi się tak nie robi kto to widział.
            Eh...
            • lot_w_kosmos Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 18:19
              O, ka też mam gaśnice, nawet dwie.
              Mam czujniki dymu i czadu w całym domu ( kominek, piec gazowy), mam w domu alarm z monitoringiem. Miałam zabezpiecone okna, drzwi, rogi i gniazdka, gdy dzieci były małe.
              Moje dzieci są przeszkolone, co zrobić w razie pożaru, gdy będą same w domu.
              Itd itp.....

              I jestem absolutnie pokorna wobec świata i niebezpieczeństw jakie niesie. Wiem, że wiele rzeczy ode mnie nie zależy.

              Ale uważam, że mogę powiedzieć, że te dzieci miały niefrasobliwych rodziców, którzy byli po prostu bezmyślni w opiece.
              • verdana Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 18:56
                Mam troje dzieci. Raz zdarzył się drobny wypadek na podwórku, raz w szkole. W domu nigdy. Dlaczego? Bo jak 99% rodziców miałam szczęście. Gdy się odwróciłam na sekundę, aby zdjąć ręcznik, dziecko przewróciło się w wannnie. Nie poddopiło się cudem. Inne dziecko złapałam centymetr od garnka z wrzatkiem, które zamierzało na siebie ściągnąć. Gdybym była minimalnie wolniejsza, dziecko skończyło by w szpitalu. Gdy nie patrzałam starszy syn niechcący wlał olekek do lamy do oka córce. Dowiedziałam się po latach. Wszyscy, ale to wszyscy mogą w pewnej chwili stracić czujność i obwinianie za to rodziców jest absurdem. Nie da sie wszystkiego zabezpieczyć. Nie da sie wszystkiego przewidzieć. Więcej współczucia, a mniej poczucia wyższości "mnie sie to nie zdarzy", które jest jedynie zaklinaniem rzeczywistości.
                • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 19:42
                  OKNA DA SIĘ ZABEZPIECZYĆ MIESZKAJĄC W CHMURACH.

                  Koniec kropelka rodzinie są winni.

                  Trzeba być debilem żeby mieszkać wyżej niż parter i maja 1-2-4- 5 latki w domu i nie zabezpieczyć okien.
                  Bo jak wiadomo nie może być non stop z dziećmi.

                  I nie zmniejsza to ich winy tylko dlatego ze przechodzą koszmar najgorszy w życiu, ale są winni.
                  Można było w 100% tego uniknąć.
                  Ludzie zabezpieczają balkonu ,żeby im zwierze nie wypadało, a co dopiero dzieci na tej wysokości.
                • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 21:48
                  verdana napisała:
                  . Nie da sie wszyst
                  > kiego zabezpieczyć.

                  W tym przypadku mówimy o oknach w mieszkaniu na 9 piętrze. Oraz o 4 dzieci z małą różnicą wieku. Tu nie zdarzyło się "wszystko". Dzieci wypadły z okna. Jedno po drugim. Spadły i zginęły na miejscu. Czy zdążyło je zaboleć? Czy zdążyły o czymś pomyśleć, czy może zemdlały w locie? Dlaczego nikt nie żywi empatii do tych małych istnień?
                  Okna można było zabezpieczyć.
                  Matka lat 26, dzieci w wieku 5,4,2 lat i jedno w wieku kilku miesięcy. 9 piętro....sofa przy samym oknie...

                  Naprawdę akurat tego można było uniknąć
                  • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 22:38
                    Nawet nie chce o tym myśleć co one czuły ,serce boli jak pomyśle jak musiały się czuć czy się bać. Przez ten krótki moment. 😢
                • forumologin Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 22:33
                  i wlasnie dlatego ze "wszyscy moga stracic czujnosc" trzeba zabezpieczac co mozna zabezpieczyc. Czyli np chemikalia czy inne olejki do lamp nie trzymac w zasiegu reki dzieci, garnkow z wrzatkiem nie gotowac na palniku z brzegu, a okna zabiezpieczac kluczykiem np. Zeby w razie utraty czujnosci wlasnie nic sie nie stalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka