Dodaj do ulubionych

Co te dzieciaki mają

30.06.20, 23:54
z tymi oknami, wodą? Co chwilę jakieś dziecko wypada z okna albo się topi.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26087235,koszalin-tragiczny-wypadek-dwoje-malych-dzieci-wypadlo-z-dziewiatego.html
Obserwuj wątek
      • misia.53 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:14
        jakis_wolny napisał(a):

        > Rodzice bez kompetencji.
        > 4 i 5 lat?
        > To chyba moje dziecko jakieś nad wyraz ogarnięte, bo w tym wieku to w życiu nie
        > odwaliłoby takiej maniany z otwieraniem okien/wychylaniem się.

        Prawda? W tym wieku dzieci a takie... no nie będę obrażała. Ale powinny być bardziej mądre. To nie 2 latek co nie zdaje sobie sprawy, dzieci przedszkolne a takie nie ogarnięte. Z drugiej strony, to trochę dziwne. Dwoje dzieci, na raz, razem wypada przez okno.
      • mava Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:50
        >To chyba moje dziecko jakieś nad wyraz ogarnięte, bo w tym wieku to w życiu nie odwaliłoby takiej maniany z >otwieraniem okien/wychylaniem się.

        wiesz...wspołczuję głupoty...twojej tym razem...
        tak małych dzieci nie spuszcza się z oka... nawet na chwilę...a i tak nigdy nie można byc pewnym...
        Niemniej mozna mieć nadzieje, ze nie zginą, co najwyzej guza nabiją...
        Tragedia dla rodziny...
        Strasznie tępy jesteś jakiś (wolny)
        • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 05:53
          mava napisała:


          >
          > wiesz...wspołczuję głupoty...twojej tym razem...
          > tak małych dzieci nie spuszcza się z oka..

          > Strasznie tępy jesteś jakiś (wolny)

          Dlaczego mojej głupoty mi współczujesz i obrażasz?

          Moje dziecko żyje i ma się dobrze. Skąd wiesz, że spuszczane było z oka? W tym wieku?? Schizofrenię masz?
          Za chwilę w innym wątku napiszesz, że nad takimi dużymi dziećmi się wiecznie nie stoi.

          Tępa jesteś ty. Powtarzam jeszcze raz. Moje dziecko ma się fantastycznie, nawet włos mu z głowy nie spadł. Raczej możesz gratulować kompetencji, uważności i zaangażowania w wychowanie.


    • kryzys_wieku_sredniego Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:06
      Widzialam jak wypadła z okna około 16 lata, normalnie siedziała na parapecie i nagle bach widzę że leży na chodniku.
      W tramwaju byłam akurat stal na przystanku, patrzyłam jak ma drgawki jak podbiegają do niej ludzie, motorniczy zgłaszał przez radio wypadek, ludzie dzwonią a ja siedzę i się gapię na tę dziewczynę która jeszcze chwile temu siedziała na parapecie zapewne u siebie w pokoju.
    • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 00:21
      Co dzieciaki ?co dorośli?
      Chwile po tym jak znaleziono i pochowano Kacperka ,cała Polska trąbiła o poszukiwaniach.
      Z podwórka wyszedł 4 letni autystyczny Marek (o ile imię dobrze pamietam) znaleźli go 5 godzin później w stawie 300 m od domu. Ja niewiem co rodzice robili w tym czasie 🤷‍♀️😥 jak można nie upolować dziecka które nie przewidzi konsekwencji.
      Dzień wczesnej zaginął 3.5’latek zależy go 1.5 godziny później w polu na szczęście żywego.

      Na fb dyskusja i jedna mądra ,weszła tylko po picie dla syna do kuchni, a on zdarzył haczyk i sznurek obowiązany kilka razy ściągnąć i wyjść na ulice. Jak jej napisałam, ze nie ma się czym chwalić i powinna mieć zamek, to się śmiała ze kto na wsi ma zamknietą na zamek furtkę.
      Do tego jaka to chwila skoro dziecko zdarzyło sobie z tym poradzić.

      Dlatego jest tyle tragedii, nie ma zabezpieczeń na oknach , zamknięć itp. Ludzie nie uczą się na cudzych tragicznych /błędach , bo nie wolno oceniać, a potem płacz.
      Jak zabezpieczasz to jesteś histeryczka i maniaczka.
      Szkoda gadać.
      • 35wcieniu Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 09:03
        Moi rodzice wpadli na pomysł zabezpieczeń na oknie już w czasach kiedy nie było to modne i założyli zamek. Dowiedzieli się że regularnie go otwieram żeby posiedzieć na balkonie jak sąsiadka z naprzeciwka przyczaiła że wyniosłam na balkon krzesło zeby powiesić na sznurkach ubranka dla misiów więc z tymi co to potrafią wszystko przewidzieć i wszystkiemu zapobiec bym nie przesadzała.
        • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:45
          trillian napisała:

          > Ależ wolno oceniać i tarzać się we własnej zajebistości jak ta pani powyżej od
          > "moje dziecko jest za mądre żeby wypaść z okna". Na zdrowie!

          Tak, dziękujemy. Wszyscy jesteśmy w dobrym zdrowiu, bo minimalizujemy zagrożenia. Za bardzo cenimy życie, które jest bardzo kruche.
          Jak ktos mieszka w chmurach i nie robi niczego, żeby zabezpieczyć okna przed dziećmi, to jest ignorantem totalnym.
          • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:53
            O, brak wypadku to już twoja zasługa? Przed chwilą pisałaś że "To chyba moje dziecko jakieś nad wyraz ogarnięte, bo w tym wieku to w życiu nie odwaliłoby takiej maniany z otwieraniem okien/wychylaniem się."
            Tak czy owak niniejszym przyznaję ci medal z ziemniaka. Za to że twoje dzieci żyją a tamte nie.
            • trillian Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 11:03
              To jest jakieś zaklinanie rzeczywistości, mnie to nie spotka bo zrobiłam wszystko żeby moje dzieci były bezpieczne. Tylko trochę mnie dziwi że jednocześnie twierdzi że jej dzieci były za mądre żeby się wychylać. Czyżby jednak miały taką możliwość?
    • danaide Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 02:20
      Może mają zmęczonych albo zajętych rodziców?

      Byłam sama z dzieckiem, czasem padałam ze zmęczenia, a dziecko niekoniecznie. Albo spuszczałam z oka, bo kuchnia, bo coś. Wiem, że miałam sporo szczęścia. Pomagałam (szczęściu), ale wszystkiego nie przewidzisz.
      • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 02:43
        Tez bywam zmęczona /zajęta.
        Ale mam dom tak zabezpieczony ze ,wyjście z domu, okna. Chemię.
        Nie wszystko da się przewidzieć. Ale jak można zostawiać niepełnosprawne dziecko na niezabezpieczonym podwórku? Bez porządnego zamknięcia?

        Zostawiasz dzieci w sypialni na 9 pietrze bez zabezpieczenia okien?

        Nie mówię ze z dzieckiem trzeba siedzieć wiecznie. Może się przewrócić , coś mu spadnie na głowę czy się uderzy. Zdarzyć się może wiele rzeczy. Ale sporo można wyeliminować.

        Wieczór pewnie ogarniała pozostała 2 dzieci. Ale na Boga mieszkać w „chmurach” i nie zabezpieczyć okien? Mając małe dzieci?
        Ogromna tragedia, jednak można było jej bardzo łatwo unikać. Kupując zabezpieczenia na okna.
        Ja mam okna na kluczyk zamykam klamkę i nie otworzysz. Na parterze nie zostawimy otwartych, a co dopiero tak wysoko. Sama się boję takiej wysokości .Nawet uchylone maja metalowe zabezpieczenia którego ja nie otworze, bo nie mam siły.


        Większość wypadków jest z zaniedbania taka prawda tłumaczy się rodziców ,bo zmęczeni, bo zajęci ,bo na chwile.
        Każdy przypadek śmierci taki jest.
        Ja bym chyba oszalała z rozpaczy.
      • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:00
        lot_w_kosmos napisała:

        > Wystarczyło raz zabezpieczyć okna.
        > Jak pisali dzieci było czworo.
        > Zatem to zabezpieczenie przydałoby się przez jakieś 10 lat, opłacało się to zro
        > bić....

        Dokładnie. Niektórzy nie potrafią przewidywać konsekwencji. sad
        Mam koleżankę z trójką "dzikich" dzieci. 4 piętro - okna na klucz. Zawsze mówi, że to jej największa 'schiza". Nie spałaby spokojnie gdyby tego nie zrobiła. Ale to trzeba myśleć i cenić życie.

        Osoba która zostawia otwarty balkon śpiącemu dziecku na 9 piętrze , sama prosi się o kłopoty.
      • mysiulek08 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:34
        dawno temu z okazji jakiejs dyskusji, dziwilam sie ze majac dzieci okna nie sa zabezpieczane, to kilka ematek 'krzyczalo' ,ze siatka w oknie nigdy w zyciu, w wiezieniu mieszkac nie beda, tak, ze tego

        ps
        dzieci nie mam, mam koty, temat zabezpieczen jest mi znany
          • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:18
            runny.babbit napisał(a):

            > Siatka jest dobra na komary i lekkie zwierzęta. Daje ułudę bezpieczeństwa, dzie
            > cko cztero lub pięcioletnie naprze na siatkę i poleci na dół razem z nią.

            Kolezanka ma siatkę na 8 pietrze. Na balkonie założona przez firmę w całym bloku zarządzenie.
            I nie dosięgła osoba nie wyskoczy.
            Bo był przypadek ze facet chciał wyskoczyć.

            Kolezanka ma siatkę niby na koty ,ale ma 2 autystycznych dzieci i tez młody się wspiął na barierkę i siatka trzymała po prostu musi być profesjonalnie założona. Jak ona ma kota 10 kg który skacze na siatkę to musi wytrzymywać obciążenia. ( matka była z dzieckiem na balkonie przy niej wchodził ,chciała sprawdzić czy da radę, nie zostawia ich samych)
    • just_shelly Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:12
      Dwie moje największe schizy - woda i okna.
      Kiedyś spaliśmy w Warszawie z dziećmi. Wynajęliśmy mieszkanie w wieżowcu na Żelaznej. Dzieci miały wtedy 3 i 6 lat. Piętro było ostatnie - chyba 11. Nie spałam. Bałam się ze któreś z dzieci w nocy zacznie nagle lunatykować i otworzy okno i wypadnie.
      Mama mieszka w bloku na 2 pietrze ale tez za każdym razem przeżywam wyjścia dzieci na balkon.

      Jak byłam może 7 latka, z mojej klatki wyskoczyła kobieta. Z 12 piętra. Słyszeliśmy jej bieg, następnie trzask szyby i potem już tylko zamieszanie.
    • piesiedwa Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:21
      Nie trudno o tragedie. Z synkiem, wtedy 2 letnim ,oproznialam zmywarke. On po prostu stal i cos pomagal, kuchnia malutka to nie musialam nawet kroku robic tylko bylam bezposrednio przy zmywarce. W ciagu doslownie 3 sekund znalazl nierozpuszczona tabletke ze zmywarki i hop do buzi....takze wspolczuje rodzicomsad. Dzieci sa dziecmi. Nawet przypilnowany moze miec wypadek. Ci co tak sie szczyca powyzej swoimi kompetencjami powiedzialabym ze maja po prostu szczescie.
      • milva24 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:37
        Ci co tak sie szcz
        > yca powyzej swoimi kompetencjami powiedzialabym ze maja po prostu szczescie.

        Zgadzam się. Szczerze współczuję rodzicom. Przydałaby się kampania informująca o tym, że jest takie ustrojstwo jak klamki na kluczyk bo nie wszyscy wiedzą.
      • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:45
        piesiedwa napisał(a):

        Ci co tak sie szcz
        > yca powyzej swoimi kompetencjami powiedzialabym ze maja po prostu szczescie.

        Ci, którym dzieci nie wyleciały z okna, mają po prostu szczęście?
        Osoba , która zostawia otwarty balkon, a w pokoju śpi dwulatek, tego szczęścia nie miała?
        Czy raczej kusiła los?
      • milva24 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 06:41
        Parę miesięcy temu w Rosji również wypadło rodzeństwo, zdaje się 9 i 10 lat. Obwinianie rodziców nic już nie dq w tym wypadku. Oni najprawdopodobniej będą sami dla siebie najgorszymi sędziami.
      • jakis_wolny Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:48
        fabryka.lodow.napatyku napisał:

        > straszna tragedia, wypadki sie zdarzaja, rozne, w roznych miejscach, roznym lud
        > ziom, ale budowac sobie ego w takich sytuacjach, to nawet bym sie bala, bo los
        > taki przewrotny jest,,,

        Z takim podejściem, to dzieci ciągle będą wypadać z okien. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale akurat tego można uniknąć.
      • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:27
        fabryka.lodow.napatyku napisał:

        > straszna tragedia, wypadki sie zdarzaja, rozne, w roznych miejscach, roznym lud
        > ziom, ale budowac sobie ego w takich sytuacjach, to nawet bym sie bala, bo los
        > taki przewrotny jest,,,


        To nie był wypadek.
        Wypadek to jest jak się dziecko przewróci wpadnie na coś na prostej drodze.
        Zostawienie w pokoju maluch dzieci niezabezpieczonego okna/balkonu to jest proszone się o kłopoty.
        I nie chodzi o to aby sobie ego budować.
        Należy o tym mówić ze okna się zabezpieczona bo jeśli to może uchronić chociaż 1 dziecko przed upadkiem , OKNA SIĘ ZABEZPIECZA!!!!!!!
    • dolcenera Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:09
      Problem z zamykaniem wszystkiego na klucz polega na tym, że w czasie pożaru nie ma jak się ewakuować.
      Komu się włączył alarm pożarowy, ten wie ze biegnie się od razu po dzieci na pietro / do ich pokojów a tam wszystko zakluczone ... już lepiej zainwestować w zabezpieczenia-paski nad oknem, które dorosły może szybko zerwać w razie W.

      Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamieniem ten, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.
      • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:15
        dolcenera napisała:

        >
        > Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamieniem t
        > en, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.
        >
        Dokładnie. Ja to się czasem dziwię że przeżyłam dzieciństwo jak sobie przypomnę niektóre sytuacje..
        • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 10:38
          mona-taran napisała:

          > dolcenera napisała:
          >
          > >
          > > Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamie
          > niem t
          > > en, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.
          > >
          > Dokładnie. Ja to się czasem dziwię że przeżyłam dzieciństwo jak sobie przypomnę
          > niektóre sytuacje..


          Rodzice są po to aby dbać o bezpieczeństwo dzieci. Koniec kropka.
          Straszna tragedia ,ale tej akurat można było unikając. Mając 4 małych dzieci jestem w szoku ze mieszkając tak wysoko mieli niezabezpieczone okna. Jestem w szoku ze w dzisiejszych czasach nie pomyśleli o tym. Zawszą ze 4 nie da się upilnować i mieć ciagle na oku. Nie wiem jak można o tym nie pomyśleć ,po prostu w głowie się nie mieści.
          • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 07:10
            Ja miałam trochę więcej, ze 7-8 jak z dwa lata starszym sąsiadem poszliśmy na pobliską budowę. On spadł z takiego niedokończonego balkoniku i przebił nogę prętem zbrojeniowym 😲 pobiegłam po pomoc, przyjechało pogotowie a potem straż pożarna i go z tym prętem odcinali i zabierali do szpitala.
            Wcześniej na miejscu tej budowy były ogródki działkowe i jak je ludzie opuszczali to z rok stały takie pootwierane i niezabezpieczone. Robiliśmy tam sobie "bazy", a można tam było znaleźć wszystko, od chemikaliów, przez noże, kosy i sekatory po niezabezpieczone studnie. Tu jakoś o dziwo nic się nikomu nie stało..
            Jeszcze kradliśmy konie z pobliskich łąk i jeździliśmy na nich na oklep tylko z linią wokół pyska :p
        • dolcenera Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 08:59
          Można je przykleić ( jak ktoś wynajmuje) albo przywiercic, albo wariant pośredni - przywiercic przy ścianie i przykleić na framudze, my mamy taki cały zestaw drzwi, okna, kanty, szafki, schody z safety 1st chyba. Niedrogie, a już wiele lat się trzyma, ale na rynku istnieje wiele wariantów

      • przepio Re: Co te dzieciaki mają 04.07.20, 00:21
        dolcenera napisała:

        > Co do obwiniania rodziców, to po prostu zwykła podłość, niech rzuci kamieniem t
        > en, co nigdy głupich pomysłów jako dziecko nie miał.

        Ja bym też dodała-kto nie miał głupich pomysłów jako rodzic. Moje dzieci przeszły przez dzieciństwo bez wypadków, ale ja sama, jako matka, mam na koncie parę rzeczy, których wspomnienie aż mnie otrząsa. Cud, że nic się nie stało i wielkie szczęście.
    • nisar Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 12:43
      W tej rodzinie było w sumie czworo dzieci, 5, 4, 2 i rok. Wydaje mi się oczywiste, że w tej sytuacji nie da się zawsze mieć wszystkich dzieci w zasięgu wzroku i że się zabezpiecza wszystko co się da, a okna i drzwi wejściowe przede wszystkim.
      • glanaber Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 19:46
        26-latka miała 4 dzieci prawie rok po roku. Nie wierzę, że ogólnie dbała o nie wystarczająco (to dotyczy też ojca/ojców tych dzieci). Pewnie w przekonaniu tych rodziców dzieci 4- i 5-letnie były „już duże”, samodzielne i samowystarczalne, nie to co roczniak czy dwulatek.
        • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 20:09
          glanaber napisała:

          > 26-latka miała 4 dzieci prawie rok po roku. Nie wierzę, że ogólnie dbała o nie
          > wystarczająco (to dotyczy też ojca/ojców tych dzieci). Pewnie w przekonaniu tyc
          > h rodziców dzieci 4- i 5-letnie były „już duże”, samodzielne i samowystarczalne
          > , nie to co roczniak czy dwulatek.


          Aż się płakać chce .... 😢tak strasznie żal mi tych maluszków.
    • leann32 Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 13:34
      Straszne. Co za tragedia sad((((

      Dzieci w tym wieku są nieobliczane.. Nie mają kompletnie świadomości konsekwencji.
      Sama mam takiego - i co z tego że jest bardzo mądry, wygadany to potrafi odwalić czasem taką głupotę, że głowa boli.
      Przykład z wczoraj - starszy syn zrobił dla wszystkich lemoniadę. Nie chwycił wszystkiego na raz więc przyniosł dla wszystkich a po piątą poszedł do kuchni żeby wziąć na drugi raz.
      Młody się obraził bo myślał że dla niego nie zrobił i strzelił focha i poszedł do pokoju.

      Poszłam do niego po 20 minutach ( na fochu i tak z nikim nie rozmawia i nie słucha więc lepiej go zostawić, zeby się wyciszył) i siedzi w pokoju zadowolony. Niby spoko - ale w pokoju stoją buty, ubłocone.
      Pytam się co to - a ten mi mówi że poszedł na ogródki działkowe przemyśleć sprawę i wrócił.

      Myślałąm że mu łeb urwę.

      Pójście na działki oznacza, że niepostrzeżenie wyszedł z pokoju, otworzył sobie stojąc na krześle kotłownie do której klucze musiał zabrać z mojej torebki - potem poszedł do skrzynki, zabrał kolejne klucze - , otworzył bramę garażową i przysiskiem bramę wjazdową, udał się na pobliskie działki na które idzie się przez małą uliczkę i wrócił. I jeszcze wszystko po sobie pozamykał, klucze mi oddał do torebki - i tylko buty go zdradziły.
      Więc naprawdę - z takimi 4,5 latkami - wszystko jest możliwe.

      Mąż już zapowiedział że klucze będą w sejfie - bo skubany znajdzie je wszędzie i wszystko potrafi pootwierać i nie ma za grosz jakiegoś lęku i można milion razy mówić, a ten swoje.

      Jeszcze tłumaczę - tam na działkach są bezpańskie, dzikie psy, masz świadomość co mogło się stać?
      - Nic mamo.
      - Jak to nic?
      - No nic, przecież nie zrobiłbym im krzywdy mamo, ja lubię wszystkie pieski"
      • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 20:30
        Serio i nikt nie zauważył ze dziecko otwarło bramę garażowa? I bramę wyjazdowa To gdzie wy byliście? Ze takie duże obiekty się otwarły i wyszedł? Rozumiem ze mógł ukraść klucze ,ale ze brama wam się otwarła 😱

        Ja mam klucze od okna na szafie w sypialni ,żeby je dostać muszę wejść ma łóżko i dosięgać je tylko palcami. Nawet gdyby jakimś cudem wtaszczył krzesło do sypialni ,to na materacu nie postawi. Na łóżku tez raczej nie wstawi ,bo za mało było przestrzeni między tymi dwoma meblami w tym miejscu.
        Zreszta ja mam jakiegoś czuja.
        Pamietam jak byliśmy w siostry siedzieliśmy w dużym pokoju ja tyłem do drzwi. Młody chodził po korytarzu jak tylko zbliżał się do schodów to ja odwracałam głowę. Schody niziutkie 5-6 stopni i obite dywanem. Nie wiem skąd mi się to bierze ale wiele było takich sytuacji. Ze dzieciak coś kombinował a ja wchodziłam do pokoju w monecie gdy zaczynało np. Próby wejścia na meble.
        Może dlatego ze całe życie mama mi powtarzała ze jak dzieci nie słychać to będą kłopoty. Dlatego łaziłam jak głupia.


        Dobrym pomysłem jest podsłuch w pokoju ( nawet taki z kamerka) jeśli dom jest aż tak dużym, lub ogólnie kamery. Jeśli mały ma takie głupie pomysłem . Albo alarmy na drzwiach ,jeśli otworzy zaczyna wyć. wireless door alarm sensor entry.

        Naprawdę warto.
        • leann32 Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 00:54
          Uklad domu jest taki ze kotlownia i garaz sa w drugiej czesci domu, podobnie jak schody z gory, z salonu tego ani nie widac ani nie slychac bo mechanizmy cichutkie i zadnego z tych miejsc nie widac z salonu bo jest na druga strone.
          Klucze chowam, problem w tym ze na parterze jest duzo okien wiec musialabym miec wszedzie zamki. Tego sie z kolei obawiam ze wzgledu na bezpieczenstwo. Dom zamkniety na klamki w oknach i ze schowanymi kluczami zeby dziecko ucieklo / nasz znajomy kominiarz ostro skrytykowal i nazwał escape roomem.
          Biorac pod uwage wszystkim znana historie spalonych nastolatek cos w tym jest sad
          • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 01:23
            No to już wasza decyzja.
            Ja bym wolał zamknąć bo groźbą pożaru mniejsza niż „ucieczka” syna z domu. Przynajmniej na okres 2-3 lat.
            Dlatego może rozważ alarm na drzwiach kotłowni. Można go wyłączyć jeśli ty będziesz używać. A zaalarmuje cię jak młody wpadnie na pomysł przemyśleń.
            Lepsze to niż sejf 😅
            Swoją droga rezolutne dziecko 😉
      • norra.a Re: Co te dzieciaki mają 01.07.20, 23:49
        Miałam podobną sytuację, mój trzylatek że starszym bratem bawił się kauczukową piłeczką przed domem, piłka przeleciała za ogrodzenie i zniknęła w lasku za drogą, starszy syn przyszedł do mnie, żebym poszła z nimi szukać tej piłki, powiedziałam, że najpierw musi mi pomóc poroznosić ubrania do szaf - nie było nas kilka minut, gdy wróciliśmy okazało się, że maluch bawi się tą zaginioną piłką. Rekonstrukcja wydarzeń wink i kamera do monitoringu wyjaśniły zagadkę, młody wyjął z plecaka brata klucze, otworzył sam furtkę, przeszedł przez ulicę i wygrzebał piłkę z liści. Ja nawet nie sądziłam, że on wie do czego służą klucze, ani że jest w stanie przekręcić klucz w furtce.
        Ta historia nie służy temu, żeby się pochwalić sprytnym bąbelkiem (no może troszeczkę smile) ale żeby uzmysłowić, że nie jestesmy w stanie wszystkiego przewidzieć i czasem mamy po prostu kupę szczęścia, że nie każde zaniedbanie/przeoczenie nie kończy się fatalnie.
        • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 01:30
          No ja bym poszła od razu po piłkę, a nie roznosiła pranie bo to długo schodzi ,tym bardziej ze młodszy zostawił na zewnątrz sam. Zreszta jak młody jest w ogrodzie to ja jestem z nim albo widzę go z okna kuchni. Z kuchni mam wyjście na mały ogród.
          Wiec widzę go cały czas lub słyszę.

          Ale ja tak mam z przyzwyczajenia, bo młody jest taki jak wola o pomoc czeka chwile, a potem działa sam. Wiec doświadczenie mi mówi żeby nie przeciągać.
          • norra.a Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 11:44
            just_shelly napisała:

            > Zostawiłaś 3 latka bez opieki? Brawo Ty.
            >

            I to nie raz, nie da się nie spuścić dziecka z oka przez 18 lat. Co ciekawe dwa wypadki, które zakończyły się wizytą na SORze, zdarzyły się gdy byłam od malucha na odległość mniej niż 1 metra, raz gdy podawałam mu kakao na stół, a on wspinając się na krzesło poślizgnął i rozwalił łuk brwiowy, a drugi gdy szedł za mną po schodach i jakoś niefortunnie zjechał i też czoło było do szycia. No nie da się wszystkiego przewidzieć i nosić na rękach do pełnoletności.
            • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 15:41
              Wiesz tak mówisz jak większość co broni rodziców. Ze to wypadek.

              Ale te sytuacje z domu a sytuacja z podwórka to 2 różne rzeczy.
              Roznoszenie prania do szaf mogło poczekać ,gdy istniało ryzyko zagrożenia życia dla dziecka ,które wyszło na ulice lub wspięło by się na ogrodzenie.

              Upadki w domu się zdarzają na schodach mogłaś syna trzymać za rękę.
              To samo można asekurować dziecko które wchodzi na krzesło.
              A kakao można podać maluchowi na niższy stolik czy nawet dywanie na siedząco. Wiele rodzin ma małe stoliki dla dzieci.

              Kwestia rodzica jest szacowanie zagrożeń. I wiadomo ze do 18 -nastki nie może być ciagle. Ale pierwsze kilka lat.
                • 3-mamuska Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 18:10
                  norra.a napisała:

                  > Zapomniałaś wspomnieć, że mogę dzieciom kaski zakładać na głowę.


                  🤣🤣🤣🤣🤣
                  No wiesz skoro cię przerasta trzymanie syna za rękę na schodach , podanie dziecku ręki gdy wdrapuje się na duże krzesło. Może powinnaś rozważyć zakładanie kasku.
                • lot_w_kosmos Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 18:26
                  Dziewczyny mają rację.
                  Zostawiłaś 3latka pod opieką pewnie niewiele starszego brata, a sama sobie pranie obrabiałas.
                  Następnie nadal przysłowiowe jeżdżenie na szmacie w postaci roznoszenia prania było dla ciebie ważniejse, zaprzegłaś starszaka do pomocy i tak byłaś zakorbiona na swojej robocie, że 3 letnie dziecko robiło przez pół godziny co chciało.
                  Nie dość, że nie chciało ci się pobawić z dziećmi, popilnować też nie, to nawet przynieść im zabawki nie....
                  Wstrętne zachowanie.
        • mona-taran Re: Co te dzieciaki mają 02.07.20, 07:17
          Trzylatek to raczej od mniej-więcej dwóch lat wie do czego służą klucze, nawet jeśli się do tego nie przyznał:p
          My w nowym mieszkaniu musieliśmy zamontować łańcuch na drzwiach bo się okazało że 1,5 roczna młoda sobie doskonale radzi z otwieraniem zamka kluczem i stało się to ulubioną zabawą przez jakiś czas :p
        • kyrelime Re: Co te dzieciaki mają 03.07.20, 23:39
          Poważnie piszesz? Wiedziałaś, że 3-latek został sam na podwórku i nie poszłaś tam od razu? Mój młodszy ma 2 lata, więc jestem w tej grupie wiekowej na bieżąco - dzieciaki w tym wieku mają doskonale obcykane, gdzie co jest schowane, jak to wyjąć, do czego służy jaki klucz itd. I mnóstwo odwagi, by próbować robić te rzeczy. Miałaś wielkiego farta wtedy. I nie mówię tego jako osoba z obsesją na punkcie zabezpieczeń, bo taką osobą (być może niestety) nie jestem.