Dodaj do ulubionych

Margaret Atwood

06.07.20, 15:38
Wzięłam się za nią i... Nie, nie przemawia do mnie. Zaczęłam od książki Oryks i Derkacz. No to jest dobrze napisane, jak najbardziej świeże i wcale nie rozczarowujące. Ale to tak strasznie nie moja bajka, nie moja poetyka, nie moja wrażliwość. Odłożyłam, szkoda mi czasu. Na Opowieści podręcznej chyba się nie porwę.

Często Wam się zdarza, że obiektywnie dobry pisarz, nawet popularny, taki, co to go wypada 😉 znać, absolutnie do Was nie trafia?

No i jak odbieracie twórczość samej Atwood? Czy tylko do mnie nie trafia? Raczej to niemożliwe 🙂


Obserwuj wątek
    • malia Re: Margaret Atwood 06.07.20, 15:45
      Ja mam to samo co ty, doceniam, też widzę że napisane świetnie, Opowieści podręcznej czytałam, ale dopiero po obejrzeniu filmu i jeszcze Kobieta do zjedzenia, Pani wyrocznia i chyba jeszcze jakieś , ale nie pamiętam.
      Usiłuję właśnie znaleźć wątek z tego roku o książkach, bo muszę coś w bibliotece zamówić.
      • tinywee Re: Margaret Atwood 06.07.20, 16:55
        "...bo muszę coś w bibliotece zamówić."

        może "Gubernatora" Roberta Penn Warrena? wiem, wiem, daleki strzał, ale dawno nie czytałam takiej powieści, w której jest tyle wszystkiego.
      • bi_scotti Re: Margaret Atwood 06.07.20, 15:57
        Moja ukochana MA to "Alias Grace", w drugiej kolejnosci "The Edible Woman". Dystopie z ostatnich lat doceniam ale znajac wlasciwie cala tworczosc MA, od nich akurat bym nie zaczynala przygody z jej tworczoscia smile Na poczatek to pewnie najlatwiej sie "zalapac" na MA przez np. "The Robber Bride" wink Warto dac szanse jeszcze raz - MA "wielka jest", honestly! Cheers.
    • chococaffe Re: Margaret Atwood 06.07.20, 16:03
      Zaczęłam 'Opowiesc podręcznej" - nie skonczyłam. Nie mój klimat.

      Często mi się tak zdarza z książkami, które " trzeba" przeczytać, które ktoś polecił.

      Ale doceniam, że powstała i fajnie, że trafia do ludzi.
    • lily_evans11 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 16:03
      Pewnych jej książek nie byłam w stanie skończyć. Uwielbiam za to: Kobietę do zjedzenia, Panią wyrocznię, Kocie oko i Zbójecką narzeczoną. Może spróbuj z którąś z tych, są bardzo klimatyczne.
      Opowieść podręcznej przeczytałam jako późna nastolatka i wtedy do mnie nie trafiła, nie sądziłam, że za jakieś dwadzieścia parę lat będę żyła w Gileadzie.
      • duola77 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 18:53
        Zbójecką narzeczoną. Może spróbuj z którąś z tych, są bardzo klimatyczne.
        Opowieść podręcznej przeczytałam jako późna nastolatka i wtedy do mnie nie trafiła, nie sądziłam, że za jakieś dwadzieścia parę lat będę żyła w Gileadzie.

        nie ma dretwego kręogslupa ? . z pre
        rażenia czy whatever ?
    • potworia116 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 16:08
      Atwood lubiłam tak do siódmej przeczytanej książki. Ósma wydała mi się nużąca, nie przez powtarzalność, bo to autorka o dużej rozpiętości stylistyk i konceptów, ale... coś za tymi fajerwerkami pomysłów mnie znużyło.
      Ale do Opowieści Podręcznej spróbuj podejść, to świetna literatura, o wielkiej sile rażenia.
      • bi_scotti Re: Margaret Atwood 06.07.20, 16:21
        kosmos_pierzasty_x napisał:

        > Czyli dać jej drugą szansę? Zastanowię się 🙂

        Daj smile Ale wez pod uwage, ze jej tworczosc jest bardzo roznorodna/versatile, nie tylko powiesci ale i poezja, i rozprawki ekonomiczne, wiec poszukaj czegos, co akurat Ciebie interesuje tak bardziej ogolnie - jest szansa, ze i o "tym czyms" MA kiedys cos fajnego napisala tongue_out Aczkolwiek, jak napisalam sama i pare osob tez nadmienilo, "The Robber Bride" jest easy read, poza tym da Ci mily obrazek Toronto smile Cheers.
    • nuclearwinter Re: Margaret Atwood 06.07.20, 16:17
      Mnie też nie zachwyca, z jednym wyjątkiem - "Zbójecką narzeczoną" przeczytałam dwa razy, bardzo mi się podobała. Miała klimat i świetne, wyraziste, charakterystyczne bohaterki (z pięknym wampem Zenią na czele 😉) - tak przynajmniej zapamiętałam tę książkę. W sumie czytałam ją dawno temu, chętnie sobie przypomnę.
    • kanna Re: Margaret Atwood 06.07.20, 16:33
      Miałam tak z Ciemno, prawie noc Bator.
      Zaczęłam czytać przed wszystkimi nagrodami, zainspirowana audycją w radiu.
      Odpadłam w połowie.

      No nie zachwyca i koniec. Nic nie poradzisz.
    • zona_glusia Re: Margaret Atwood 06.07.20, 17:35
      Może akurat fantastyka w wydaniu Atwood Ci nie odpowiada. smile Osobiście jej twórczość bardzo lubię, ale oprócz zachwytu czasami wywołuje we mnie lekką irytację i uważam, że zakończenia jej książek są mało wyraziste. Najbardziej lubię "Kocie oko" i "Zbójecką narzeczoną".
      Znalazłoby się kilku wielkich pisarzy czy tylko popularnych, którzy do mnie nie trafiają. Na przykład: Marquez.
    • pani_tau Re: Margaret Atwood 06.07.20, 18:30
      Oryks i Derkacz jest najsłabszą częścią trylogii.
      Napocznij część drugą Rok Potopu i zobaczysz jaka jest różnica. Za nią samą Atwood zasługuje na Nobla.
      • memphis90 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 19:00
        Nie lubię Munro, bo nie lubię opowiadań. Ledwie się zapoznam z jakimś bohaterem, to bum, koniec opowieści, wchodzi następny chochol. Z tego samego powodu ciężko mi się czyta Tokarczuk, te fragmenty po pół strony mnie męczą i irytują.
        • nuclearwinter Re: Margaret Atwood 06.07.20, 19:17
          Mam tak samo, też nie cierpię opowiadań, nawet fajnych i super napisanych. Lubię poczuć jak w książce klimat się rozwija, przyzwyczaić się do bohaterów, jakoś tam się zanurzyć w ich świecie. A opowiadanie ledwo się rozkręci i już koniec.
      • pani_tau Re: Margaret Atwood 06.07.20, 20:44
        "Kronika Ptaka-Nakrecacza" - uwielbiam. Na długo zapamiętam numer jaki wyciął Murakami prowadząc mnie przez cudownie oniryczną historię abym w pewnym momencie zderzyła się z bardzo realną wojenną opowieścią, w której żołnierze obdzieraja ze skóry żywego jeńca wymieniając przy tym fachowe uwagi.
        • homohominilupus Re: Margaret Atwood 07.07.20, 01:00
          pani_tau napisał(a):

          > "Kronika Ptaka-Nakrecacza" - uwielbiam. Na długo zapamiętam numer jaki wyciął M
          > urakami prowadząc mnie przez cudownie oniryczną historię abym w pewnym momencie
          > zderzyła się z bardzo realną wojenną opowieścią, w której żołnierze obdzieraja
          > ze skóry żywego jeńca wymieniając przy tym fachowe uwagi.

          Rany boskie, ja tej sceny do końca życia nie zapomnę. Najbardziej drastyczny opis jaki czytałam.
    • kafana Re: Margaret Atwood 06.07.20, 18:38
      Czytałam tylko podręczna i testamenty. Podręczna ( ksiazka zaznaczam bo serial świetny) podobała mi się srednio przez to, ze główna bohaterka była przedstawiona jako pogodzona z losem. Testamenty przeskoczyły za to i akcji było w nich sporo i podobały mi się bardzo. Ogólnie bardzo lubie taki typ narracji pamiętnikarskiego, reportażowo, pseudo naukowy wink Jedna z moich ulubionych książek jest World War Z i tez tak napisana.
    • memphis90 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 18:53
      Spróbuj "Serce umiera ostatnie", jest w innym stylu i bardzo dobrze się czyta. Cykl MaddAddam czyli "Oryks i Derkacz", "Rok potopu" i "Madd Adam" jest dość ciężki i specyficzny, chyba "MaddAddam" (ta część po Armageddonie) po podobał mi się najbardziej, a najciężej wchodzil właśnie "Oryks"- tak trochę tracił myszką, szczególnie w kontekscie prowadzonej "gry" w zaginione gatunki.
    • memphis90 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 19:08
      >Często Wam się zdarza, że obiektywnie dobry >pisarz, nawet popularny, taki, co to go wypada >😉 znać, absolutnie do Was nie trafia?
      Co chwilę smile Mój nr to "Szczygieł", autorka Pulitzera dostała, a dla mnie to jakiś koszmarny gniot, 1000stron o pijanych i nacpanych nastolatkach leżących na dywanie...

      Poza tym wszystko, co ma plakietkę "bestseller". Ostatnio "Zmijowisko", "Ślepnąc od świateł", czy "Tatuażysta z A.", kiedyś "Wojna polsko-ruska"...

      Ale z drugiej strony - cierpiąc przeokrutnie przedzierałam się przez "Genialną przyjaciółke" i wydawało mi się, że nie dam rady, że nuda, że osochodzi...? Po przeczytaniu natychmiast zaczęłam tom drugi 😁 Jednak wciągnęło...
        • joxanna1 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 22:02
          Doskonała jest historia tajemna! świetnie napisana i ma coś co uwielbiam że jakby strescic historię to absurdalna, ale jest tak opisana, że staje się prawdziwa. Wspaniała powuesc. Potem przeczytałam Szczygła i jeszcze jedna, że nawet ich nie zapamietalam
          • mamauleczki Re: Margaret Atwood 07.07.20, 10:06
            Dokładnie tak. A najbardziej niesamowite jest, że tak samo mnie zachwyciła gdy czytałam ją po raz pierwszy mając lat 17 a po raz ostatni będąc już sporo po 30stce. Mam też za sobą lekturę "Szczygła", ale nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Nie jest to zła książka, ale raczej do niej już nie wrócę. A "Mały przyjaciel"? Zapowiadał się tak interesująco, ale utknęłam gdzieś po przeczytaniu 1/3 i teraz stoi na półce obok "Czarodziejskiej Góry" Tomasza Manna- również przeczytanej w 1/3.
            • asia_i_p Re: Margaret Atwood 08.07.20, 16:07
              "Mały przyjaciel" jest urzekający, odświeżam sobie co wakacje, ale nie licz na rozwiązanie wątku kryminalnego, bo się rozczarujesz. Ale atmosfera, język - można się upić. Co nie oznacza, że ci się spodoba, bo w sumie "Czarodziejską górę" kocham jeszcze bardziej.
          • dvdva Re: Margaret Atwood 07.07.20, 10:56
            O, to samo. Tajemna historia bardzo dobra, Szczygla meczylam chyba dwa tygodnie, dotarlam tylko do polowy… az nie chce sie wierzyc, ze napisala obie ksiazki.
          • mamauleczki Re: Margaret Atwood 07.07.20, 10:11
            smile A znasz może "Księcia Przypływów" Pata Conroya? Pamiętam, że na tylnej okładce mojego wydania "Tajemnej historii" wydawca zacytował Johna Grishama (tego od kryminałów prawniczych) "Od czasu >>Księcia Przypływów<< żadna powieść tak mi się nie podobała". Oczywiście sięgnęłam po "Księcia..." i przepadłam! Miłość od 1 strony! Bardzo polecam!
            • homohominilupus Re: Margaret Atwood 07.07.20, 11:51
              mamauleczki napisała:

              > smile A znasz może "Księcia Przypływów" Pata Conroya? Pamiętam, że na tylnej okł
              > adce mojego wydania "Tajemnej historii" wydawca zacytował Johna Grishama (tego
              > od kryminałów prawniczych) "Od czasu >>Księcia Przypływów<< żad
              > na powieść tak mi się nie podobała". Oczywiście sięgnęłam po "Księcia..." i prz
              > epadłam! Miłość od 1 strony! Bardzo polecam!

              Tytuł jest mi znany ale nie czytałam, zerknę. Dzięki.
    • brenya78 Re: Margaret Atwood 06.07.20, 20:31
      Uwielbiam, uwielbiam Kocie Oko. Dla mnie to jest tak nostalgicznie, smutna książka. Wracam do niej raz na jakiś czas i wciąż to samo. Tylko zakończenie jest dość enigmatyczne i chyba nie do końca je rozumiem.
      Lubię Ślepego Zabójcę, podobała mi się Alias Grace. Zbójeckiej Narzeczonej jakoś nie dałam rady ale spróbuję raz jeszcze zachęcona tym wątkiem.
      Dobre były opowieści podręcznej, ale sequel czyli Testamenty to jest jakieś nieporozumienie - jakby jakąś młoda fanka to napisała. Niedorzeczność tej książki jest tak duża, że nie wierzyłam że to Atwood napisała. Myślałam że będzie jakieś dementi albo coś...
        • kosmos_pierzasty Re: Margaret Atwood 07.07.20, 10:10
          To właśnie jest problem z polecaniem książek. Mnie się Gdzie śpiewają raki podobało bardzo, chyba rodzaj pokrewieństwa dusz czułam z bohaterką smile Ale oczywiście to nie jest literackie wysokie C. Nie szkodzi smile Podobnie miałam z Matką ryżu. Spodziewałam się po forumowych opiniach buk-wie-czego, a to się świetnie czytało, fajnie pokazało kawałek historii i to by było na tyle. Ale i tak warto było przeczytać.
          • homohominilupus Re: Margaret Atwood 07.07.20, 10:21
            Tu nawet nie chodzi o 'literackie wysokie C', nie czytam jakiejś mega ambitnej literatury, może na starość gust Mi się Po prostu zmienia.
            Z łatwo czytających się książek polecam Pod Śniegiem Petry Soukopovej. Mariusz Szczygieł w którymś felietonów wymienił paru współczesnych czeskich pisarzy, wszystkie nazwiska zapisałam i z przyjemnością eksploruje czeska literaturę współczesną 😊
            • bi_scotti Re: Margaret Atwood 07.07.20, 15:16
              homohominilupus napisała:

              > z przyjemnością eksploruje czeska literaturę współczesną 😊
              >

              Juz nie taka "wspolczesna" (wydana chyba na przelomie lat 70tych i 80tych XX wieku) wink ale gdy mi zle, gdy swiat sie wali albo ogolnie everything sucks, to nieodmiennie siegam po:
              https://cdn-lubimyczytac.pl/upload/books/139000/139192/352x500.jpg
              Ksiazeczka juz zaczytana "for good" ale wciaz cieszy. Moja mala (Czech) guilty pleasure wink Cheers.
                • memphis90 Re: Margaret Atwood 07.07.20, 20:45
                  A czytałaś "Ostatnią arystokratkę"? Cudownie absurdalna. Swoją drogą czytałam też książkę "Życie seksualne kanibali" i cały czas miałam z tyłu głowy takie wrażenie czeskiego humoru - aż sprawdzilam i okazało się, że autor MA czeskie korzenie 😁
            • mamauleczki Re: Margaret Atwood 08.07.20, 13:08
              homohominilupus napisała:

              > Tu nawet nie chodzi o 'literackie wysokie C', nie czytam jakiejś mega ambitnej
              > literatury, może na starość gust Mi się Po prostu zmienia.
              > Z łatwo czytających się książek polecam Pod Śniegiem Petry Soukopovej. Mariusz
              > Szczygieł w którymś felietonów wymienił paru współczesnych czeskich pisarzy, ws
              > zystkie nazwiska zapisałam i z przyjemnością eksploruje czeska literaturę współ
              > czesną 😊
              >

              "Pod śniegiem"- świetna powieść, taka życiowa. Te relacje między siostrami i ich myśli - fajnie się to czytało. Nie mogłam się oderwać i pochłonęłam książkę w jeden dzień!
          • memphis90 Re: Margaret Atwood 07.07.20, 20:47
            Też przeczytałam "Raki" i było lepsze, niż się spodziewałam. Bardzo fajny był "Dom ptaków", polecany przez Morgen zdaje się, ale ja lubię takie częściowo (lub całkowicie) przyrodnicze.
    • lily_evans11 Re: Margaret Atwood 07.07.20, 16:13
      Kobiety, a w której był ten motyw dręczenia w szkole przez koleżanki?
      W "Kocim oku", dobrze myślę? Coś mi się majaczy, że później bohaterka-malarka namalowała portret matki jednej z dręczycielek.
    • memphis90 Re: Margaret Atwood 07.07.20, 20:40
      A co powiecie na "Pogrzebany olbrzym"? Bo z jednej strony czytało się cudnie, ta onirycznosc, ta basniowosc, ta tajemnica - ale finalnie zakończenie jest (jak napisał jeden z recenzentów, ja zapożyczam) otwarte tak szeroko, że w sumie go nie ma. I kompletnie gubi się sens tej książki - czy zapomnienie jest dobre czy złe? czy bez pamięci może istniec przebaczenie? czy prawdziwa miłość to ta, co wybacza i zapomina, czy tylko ta, która w ogóle wybaczać i zapominać nie musi...? Coz, odpowiedzi żadnej nie dostaniemy, autor nie zajmuje żadnego stanowiska, a całość finalnie nie budzi (we mnie) poczucia nadziei, tylko beznadziei właśnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka